Uwierz w siebie, nie słuchaj innych, nieraz warto spróbować zawalczyć nawet jak ktoś ci odradza i podszeptuje że nie warto. Nie próbując, nie dowiesz się czy wygrałaś. Los potrafi z nas szydzić, porządnie dokopać… skopać cztery litery… Ale tak naprawdę czy do życia jesteśmy przygotowani? Raczej nie. Nie będąc gotowym przejść przez dar natury i nie umiejąc przeszkody życia pokonywać, łatwo zbzikować, zwariować, oszaleć…
“Życie nie jest złe”
Życie nie tylko z pochmurną minką chadza…
Życie nie jest łatwe ale też nie jest złe Pogłaskać po główce potrafi też… Szeptać -kocham cię
Często w parku na ławce sobie siada Przygląda się nam, raz kopnie Innym razem czekoladką poczęstuje
Życie nie tylko pochmurną minką chadza…
Powiesz „cóż mi po życiu które się uśmiecha, jeśli smutek na nosie mi gra i ze mnie naśmiewa?
Ja, kiedy jest mi źle skarżę się… kiedy bardzo źle… milczę. Zamykam się w czterech ścianach, nie otwieram drzwi, telefon wyłączam, nie chcę nikogo widzieć i jest mi wszystko obojętne. A co robię jak nie widzę wyjścia z sytuacji, jest już tak źle, że gorzej nie może być… idę na piwko i śmieję się z tego. Tylko śmiech mi pozostaje aby nie zwariować, aby nie sięgnąć po narzędzie, które zaznaczy ścieżkę purpurą.
Kiedy najdzie cię myśl o skończeniu ze sobą idź spać. Sen to siostra śmierci w lepszym wydaniu. Ja tak postępuję i kiedy się budzę, inaczej problemy wyglądają. Sen przynosi rozwiązanie. We śnie i marzyć można. Zapomnieć o złu tego świata… warto śnić, warto marzyć. Marzenia są do spełnienia, lecz i realne muszą być. Mam marzenia, których nikt mi nie odbierze. Niektóre może będą do spełnienia, lecz Ja sama muszę tego chcieć. Nieraz marzeń nie realizujemy, ponieważ jest prawda taka -tego więcej osób musi chcieć. Idąc za cytatem “Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości” (cyt. Heldera Camara).
Ale muszę najpierw spotkać tych ludzi, choćby jedna osoba zechce o tym samym marzyć co ja, sprawdzą się słowa Heldera Camara i będzie to już początek nowej rzeczywistości.
„Marzenia”
Marzenia są do spełnienia, lecz realne muszą być
Mam marzenia których nikt mi nie odbierze Niektóre może będą do spełnienia Lecz Ja sama muszę tego chcieć
Często marzeń nie realizujemy Ponieważ więcej osób musi chcieć Mamy szczęście kiedy tak jest
Marzenia są do spełnienia, lecz realne muszą być
Idąc za cytatem Heldera Camara Muszę najpierw spotkać tych ludzi Dobrze jeśli chociaż jedna o tym samym marzy
Marzenia są do spełnienia, lecz realne muszą być Mając te same marzenia sprawdzą się słowa jego Spotkasz mnie… jako człowieka szczęśliwego
🔥🔥🔥🔥👌 Kto pyta nie błądzi Kto silny ten rządzi Kto głupi ten pieprzy Kto pierwszy ten lepszy
/ Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /🔥👌
Informacja ogólna
1-
Życie jest pokręcone, a może to my tak sobie utrudniamy, najprostsze drogi potrafimy tak wydłużyć że nie mamy siły nimi iść…
———————-
2-
Życie nie kończy się na szkole, tylko na cmentarzu.
———–
3-
Autobus jest to taki wehikuł, który jedzie dwa razy szybciej jeśli biegniesz za nim, a dwa razy wolniej jeśli siedzisz wewnątrz i chcesz gdzieś zdążyć.
——————-
4-
Szukamy odpowiedzi na życie – ono po prostu trwa. Każdy ma swoją szansę, swój czas.
————————
5-
“Mam w lodówce 5000 czekoladek, a mój znajomy ma jedną. Namówiłem go, aby ją oddał bezdomnemu”.
🙁
Tak właśnie działają akcje charytatywne celebrytów.
Pieniądze szczęścia nie dają? To czemu kler tak wyciąga po nie pazury…
„Pieniądze szczęścia nie dają” – kto to mógł taką głupotę wymyślić?… – chyba desperat z zazdrości że inni mają, tym powiedzonkiem się zadowalał. Pieniądze szczęścia nie dają tym, którzy ich nie mają. Nigdy nie zgadzałam się z tym stwierdzeniem i nie zgodzę że pieniądze szczęścia nie dają. Jeśli uważasz, że pieniądze szczęścia nie dają nie sięgaj po nie, nie żebrz… żyj bez nich… nie pożyczaj. Zobaczymy jak długo bez nich się obejdziesz. Nie ma pieniędzy, nie masz zdrowia. Ktoś stwierdzi, bogaci też chorują… zgoda ale zawsze większa nadzieja że się wyleczą. Poza tym lepiej umierać bogatym będąc, niż na śmietniku w nędzy, nawet jakby przez chorobę, której te pieniądze nie dały rady wyleczyć… Nie dały rady wyleczyć, ale na pewno szczęśliwiej umierają niż biedny.
Ale tutaj warto zastanowić się, czy na pewno bogaty umiera szczęśliwszy. Biedny nic nie ma do stracenia, nic nie zostawia po sobie, bogatemu na pewno żal pozostawić to co go otacza. Mnie też by było żal. Ale myślę, że najbardziej z tego świata jest żal odejść osobom mających kochającą rodzinę, przyjaciół. No, chyba że się jest strasznym skąpcem, i rodzina go nie interesuje. Skąpiec gówno z pod dupy zeżre, nawet jeśli by nim miał się zadławić. Skąpiec nigdy nie będzie człowiekiem szczęśliwym, będzie dążył aby mieć coraz więcej i więcej. Zachowuje się tak, jakby nigdy nie miał umrzeć. Kolekcjonuje wszystko co uważa za wartościowe, ale nikomu nie pokaże zamykając w sejfie.
Czy warto za cenę skąpstwa być nieszczęśliwym? Skąpiec nigdy nie będzie szczęśliwy pomimo że będzie bogaty. Całe swoje życie przejdzie drogą strachu o bogactwo które posiada.
Czy skąpiec może być szczęśliwy? Na swój sposób na pewno tak. Ale w pogoni za tym, co chce osiągnąć gubi po drodze to co naprawdę dałoby szczęście. Dla wielu osób szczęście to przyjaźń, miłość.
Niestety, ale nie każdy to szczęście znajduje. Podążając ślepo za szczęściem nie zwracając uwagi na znaki, gubimy się na drodze życia idąc w nieznanym kierunku. Uciekamy od przeszłości i na skrzyżowaniu wybieramy złą ścieżkę prowadzącą donikąd, zapominając o celu szukamy powrotu do tego co było, chcemy cofnąć czas do chwil gdy było wszystko dobrze. Błąd w przeszłości popełniliśmy, gdy bez świadomości o swoim szczęściu mijaliśmy obojętnie miłość która dawała nam znaki. Kiedy pamięcią do tych chwil powracamy, żałujemy że inną a nie ku miłości ścieżkę wybraliśmy. Teraz jest za późno, pozostaliśmy sami.
„Nie zwracamy uwagi na znaki”
Podążając ślepo za szczęściem Nie zwracamy uwagi na znaki Gurbiąc się na drodze życia
Idąc w nieznanym kierunku, Na skrzyżowaniu wybieramy złą ścieżkę Prowadzącą donikąd zapominamy o celu
Szukamy powrotu do tego co minęło Do chwil gdy dobrze wszystko było Chcemy cofnąć czas żałując popełnionych błędów
Człowiek zakochany jest szczęśliwy i zazwyczaj zdrowy, czuje się jakby miał 20 lat. To wszystko daje mu dużo energii do działania, pokonuje przeszkody i najczęściej osiąga też sukcesy na gruncie zawodowym a to przynosi kasę. Czyli to wszystko działa na zasadzie naczyń powiązanych. Tak myślę ale może się mylę.
Jeśli jest zdrowie jesteśmy w stanie zdobyć pieniądze, a na miłość nie ma to wpływu ponieważ jeśli jest prawdziwa nawet choroba nie jest przeszkodą. Ale prawda jest taka, że dużo łatwiej dbać o zdrowie mając pieniądze.
W nie jednym związku rodzą się problemy właśnie przez brak pieniędzy. Trudna sytuacja – bez miłości pieniądze nie dają radości i koło się zamyka
Żeby była miłość i pieniądze do tego szczęście to musi być zdrowie. Wiele osób twierdzi że nawet ten co ma pieniądze choruje i mu one nie pomagają. A to jest błąd myślowy – może nie każdemu pomogą przed śmiercią uciec, ale umiera w lepszych warunkach.
Lepiej umierać w willi niż pod mostem. Przed śmiercią wypić koniaczek niż jobola, lepiej na swój los narzekać w limuzynie niż w trabancie itd…
Kiedy mi smutno, chandra mnie dręczy kupuję piweczko na zmartwionka moje, lub do pubu pobierzam. Piwko lubię – wódki nie piję, a piwko szanuję – nawet dziękuję że istnieje. Od małego chorowałam na nerki, najpierw kamienica nerkowa, następnie zdiagnozowane chroniczne zapalenie nerek. Przez co miałam problemy z dostaniem się do Technikum Kolejowego – wiadomo, praca po części na dworze jako dróżnik. Wiem wiem, teraz zmechanizowane, może bym na dwór nie musiała wychodzić, ale w latach osiemdziesiątych, jak bym trafiła na jakąś pipidówkę to kto wie.
Może bym nadal cierpiała na ból nerek gdyby nie Asia – dziewczyna z która byłam trzy latka. Namówiła mnie do wypicia piwka kiedy straszne bóle miałam i… przeszło. Był to „Okocim” czarny w puszcze – pierwsze moje procentowe piwko. Teraz piję „Specjal” czarny w puszcze. Uwielbiam zimne, gorzkawe piweczko… Inne rodzaje piweczka jakoś mi nie smakują.
„Piwko na lepsze pisanie”
Kiedy mi smutno, kiedy mi źle Kupuję piweczko bo lobię je
Ono mi szczęście radość daje Bez niego smutne byłoby moje pisanie
Ono daje mi wielkiego kopa Kiedy mi się Wena w szafie chowa
Piweczko na ciepłe dni.💣
“Lubię piwko na smutek”
Każdy smutki zagłusza jak mu pasuje Choć niejednemu rozum się lansuje
Lubię piwko wypić Kiedy smutek mnie dopada
Daję browarkowi uczucie Ono odwdzięcza mi się
Daje mi rozkosz z życia Weselsza dzięki niemu moja dusza
Każdy smutki zagłusza jak mu pasuje Choć niejednemu rozum się lansuje
🔥🔥🔥🔥👌
Kto pyta nie błądzi
Kto silny ten rządzi
Kto głupi ten pieprzy
Kto pierwszy ten lepszy
“Pytania – odpowiedzi”
————
1-
Czym się różni czerwona skarpetka od czerwonej róży?
😉
Zapachem.
———————–
2-
Co to jest miłość?
– Miłość to jest światło życia.
😉
A co to jest małżeństwo?
– Rachunek za światło.
—————-
3-
– Czy można odbyć stosunek w biegu?
😉
– Można, należy jednak wziąć pod uwagę, że kobieta z podniesioną spódnicą biega szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami
———————-
4-
Jaka jest różnica pomiędzy wróżką a czarownicą?
😉
– Co najmniej 30 lat.
—————-
5-
Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki.
😉
– Ani jednego, prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.
—————-
6-
Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
😉
– Powiesić sobie nad łóżkiem hasło: I ty możesz spłodzić Macierewicz i Pawłowicz!.
—————-
7-
Co mają wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?
😉
– Oba gatunki wymarły…
—————
8-
Co to jest apatia?
😉
– Stosunek do stosunku po stosunku!
—————-
9-
Co musi zrobić łysy, aby się podrapać po włosach?
😉
– Dziurę w kieszeni…
—————
10-
Czy Ewa zdradzała Adama?
😉
– Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni uważają, że człowiek pochodzi od małpy…
Czy w Polsce obowiązuje kara za “puszczenie bąka”? Wygląda na to, że tak! Pewien Wrocławianin został skazany za pierdnięcie przy policjantach, którzy w tym czasie go legitymowali.
Sąd we Wrocławiu skazał mężczyznę, który pierdnął przy policjantach!
Aleksander B., decyzją Sądu we Wrocławiu ma odbyć 20 godzin prac społecznych. Kara jest czynem, do którego doszło w kwietniu tego roku. W czasie obowiązującej kwarantanny, Aleksander B. opuścił swoje miejsce zamieszkania bez wyraźnej potrzeby. Policjanci zatrzymali go do kontroli, bowiem mężczyzna ten nie stosował się do ogólnokrajowych zaleceń. Policjanci dowiedli, że mężczyzna ten spacerował sobie bez celu.
Podczas legitymowania mężczyzna “puścił bąka”, co policjanci uznali za “nieobyczajny wybryk” i skierowali przeciwko niemu sprawę do sądu. Ten skazał mężczyznę na karę 20 godzin prac społecznych.
————–
Mam pytanie… jak można udowodnić że ktoś pierdną z premedytacją. Jest wiele osób w tym i ja, że często przy silnym stresie, zdenerwowaniu pierdzę i to nie jest zależne ode mnie. Widocznie miał ten pan złego obrońcę. Po za tym wstrzymywanie bąka jest szkodliwe. W Holandia np. swobodnie sobie pierdzą. Wiem że my Polacy z szacunku do drugiej osoby nie pierdzimy i jak musimy to wychodzimy z pomieszczenia – chyba że w tym czasie jest to niemożliwe. Ale wstrzymywanie bąka kończy się najczęściej cichaczem bardzo smrodliwym a nawet sraczką.
Ja, jeśli bym znalazła się w sytuacji o karę za bąka, udowodniałabym w sądzie że bąk nie może być wstrzymywany dla zdrowia organizmu. On musi być wypuszczany. A kara za bąka to prześladowanie zdenerwowanego osobnika.
——————
—————————-
——————
——————
3 kawały o… Bąkach, Pierdach, Gazach 🙂 – Marcin Sznapka
Kiedy byłam na jednym z wielu portalu społecznościowym, z wieloma paniami pisywałam na różne tematy. Między innymi pisywałam z @zaira_888. Dzięki niej nauczyłam się więcej przez miesiąc na temat pisania, niż to co wyniosłam ze szkoły. Może dlatego, że mi wówczas nie było potrzebne. Szkoła często zaśmieca mózgi niepotrzebnymi śmieciami. Najgorzej jak trafi się na nauczyciela, który uprze się jednego tematu bo go uwielbia i nic go nie interesuje, że do jego przedmiotu ktoś nie ma smykałki. Wspaniałym przykładem który pokazuje ślepotę nauczycieli, i zbytnie wymagania od uczniów którzy akurat do tego nie mają smykałki jest Wf. Takiego belfra nie interesuje, że ktoś jest o ciut mniej sprawny fizycznie. To, co wymaga od szczupłego wysokiego ucznia, każą wykonywać niskiemu, puszystemu. Wymagają wytrzymałości od każdego po równo i nie liczy się, że ktoś ma słabszą kondycję fizyczną wystawiając dzieci na śmieszność. Są osoby które fizycznie są sprawne, inne sprawniejsze do książek i komputera.
Zairka też była moją Weną. Kiedy z nią pisałam wiele myśli dzięki niej przychodziło mi do głowy, wiele rymowanek, przemyśleń. Pokierowała mną jak powinnam , i znaki interpunkcyjne gdzie stawiać. Nigdy to mi nie było potrzebne, kiedy cokolwiek pisałam nie zastanawiałam się nad pisownią. Dzięki niej powstał temat, a następnie rymowanka “Kobieta o aromacie kawy”.
Nie mogę doczekać się kiedy pierwszy łyk Wypełni moje spragnione usta
Z niecierpliwością oczekuję na to coś Co sprawia że chce się żyć, śmiać, radować, kochać
Chcę pierwszy łyk kawy poczuć po którym wstępuje energia Wypełnia całe ciało rozkoszą
Zapach aromatycznej kawy Który prowadzi mnie ku kobiecie o zapachu kawy
Otumania mnie aromat zaparzonej kawy Gdzieś jest kobieta o aromacie kawy
I nagle podaje mi kawę kobieta o zapachu kawy Sprawiając że to ona jest tym napojem
Aromat kawy rozchodzi się – doprowadza mnie do szału Zapachu z którym kochać się chcę
Magiczna moc aromatycznej kawy w moim sercu Na ciele i w duszy się rozpływa
Jest rozkosz – zaczynam myśleć o twoim smaku Po wypiciu łyka aromatycznej kawy
Oblizując wargi uświadamiam sobie… Kiedy piję kawę to zamykam oczy – oddaję się aromatowi
Ukojenie daje ciało o zapachu kawy Nie myślałam dotąd że kobieta jest jak kawa
Teraz już wiem Kobieta o aromacie kawy jest jak narkotyk
Rano mnie budzi pragnienie Na twoje aromatyczne westchnienie
Pragnę wypić łyczek z pomiędzy twoich ud Kobieto o aromatycznym smaku kawy
Nie mogę doczekać się kiedy pierwszy łyk Wypełni moje spragnione usta
I nagle podajesz mi swoje spragnione ciało Po pierwszym łyku wypełnia moje ciało energia
Z niecierpliwością oczekując na to coś co sprawia Że chce się żyć, śmiać, radować, kochać
Aromat kawy z którym kochać się chcę rozchodzi się Magiczna moc aromatycznej kawy
Chwilę relaksu w mym ciele i duszy Aromat daje z ust Twoich spijana kawa
Chcę Twe soczki pić i pić i pić Smakować aromat Twój kobieto o aromacie kawy
Łyku aromatycznej kawy Smak na ustach fantastyczne uczucie
Oblizując usta uświadamiam sobie Twój nektar piję to samo czynię
Oddaję się aromatowi Twego ciała O zapachu kawy, co za rozkosz
Nie myślałam że kobieta jest jak kawa Teraz już wiem
Rano mnie budzi pragnienie Na Twoje aromatyczne westchnienie
Kobieto o aromacie kawy Kochać będę Ciebie po wsze czasy
Moja Wena nie pije kawy, zaproponowałam Jej, że coś napiszę dla niej o mleku i czekoladzie – Zairko to dla Ciebie, i dla wszystkich pań lubiące czekoladę i nie tylko.
„Kobieta o czekoladowym smaku”
Mam natchnienie o czekoladowym zapachu Poznałam kobietę lubiącą czekoladowe smaki…
Zapragnęłam dla Ciebie napisać… Kobieto o czekoladowym smaku
W marzeniach się zatopić o Tobie Kobieto o czekoladowym zapachu
Płyniesz w mleku mych marzeń Kobieto o czekoladowym smaku
Dzięki Tobie mam natchnienie Kobieto o czekoladowym zapachu
Natchnienie które otwiera moje pisanie Kobieta o czekoladowym smaku
Spinam się klamrą szczęścia myśląc O kobiecie o czekoladowym zapachu
W marzeniach mych biorę na ręce Kobietę o czekoladowym smaku
Biegnę radośnie po łuku tęczy Z kobietą o czekoladowym zapachu
Polewam mlekiem Kobietę o czekoladowym smaku
Mleko wsiąka w Ciebie Kobieto o czekoladowym zapachu
Powstaje aromat Kobiety o czekoladowym smaku
W podróż po drodze mlecznej zabieram Cię Kobieto o czekoladowym zapachu
Płynę na spotkanie z gwiazdami Z kobietą o czekoladowym smaku
Patrzę w oczy w śród planet Kobiecie o czekoladowym zapachu
Chciałabym zaznać szczęścia Z kobietą o czekoladowym smaku…
Lecz Ona woli mleko Kobieta o czekoladowym zapachu
Postawię Ją delikatnie na ziemię Niech spokojnie wypije mleko o miłym dla niej smaku
Kobieta o czekoladowym zapachu Pije mleko o czekoladowym smaku…
Kto by nie marzył o kobiecie smakującą jak kawa, czekolada? Kobieta o aromacie kawy na pewno byłaby wspaniała w smaku, w dotyku i aromacie zmieszana ze smakiem czekolady i mleka. Niejedna osoba o takiej kobiecie marzy aby smakować, pieścić kobietę o kawowym, czekoladowym smaku.
Kobieta, kobiety – każda jest inna, ma swą indywidualność charakteru, nie wspomnę o zapachu, smaku. Przyjemnie jest budzić się w aromacie kawy. Jedna ma aromat kawy, druga smak czekolady z mlekiem.
Arkadiusz Protasiuk, kapitan prezydenckiego Tu-154M podczas lotu do Smoleńska, był drugim pilotem załogi, z którą w sierpniu 2008 r. Lech Kaczyński leciał do Gruzji. Na pokładzie samolotu prezydent próbował wtedy nakłonić pilotów, by mimo niebezpieczeństwa lądowali w stolicy Gruzji Tbilisi.
W sierpniu 2008 r. mjr Arkadiusz Protasiuk i ppłk Robert Grzywna – obaj zginęli później w Smoleńsku – byli w załodze, która podróżowała z prezydentem Lechem Kaczyńskim do Tbilisi. Dowódca tupolewa kpt. Grzegorz Pietruczuk sprzeciwił się wówczas tej podróży, ponieważ w Gruzji trwała rosyjska inwazja. Obszar powietrzny kraju był objęty działaniami wojennymi a polski statek nie miał zgody dyplomatycznej na przelot.
Z opinii psychologicznej znajdującej się w aktach śledztwa smoleńskiego wynika, że wpływ na postawę pilotów tupolewa mógł mieć incydent gruziński z 2008 roku – ustalił „Newsweek”. Żołnierz, który odmówił wówczas lotu do Tbilisi, został oskarżony przez polityków PiS o tchórzostwo.
Po powrocie Lecha Kaczyńskiego do Warszawy. Ówczesny poseł PiS Karol Karski doniósł do prokuratury na dowódcę samolotu, który – jak stwierdził – odmówił wykonania rozkazu. „Żołnierz ten przyniósł wstyd Państwu Polskiemu oraz jego Siłom Zbrojnym. Wykazał się tchórzostwem” – napisał w zawiadomieniu Karski. Kpt. Pietruczuka został też oskarżony o tchórzostwo przez ówczesnego szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, który później zginął w Smoleńsku. Zdaniem biegłych incydent gruziński mógł mieć wpływ na postawę pilotów podczas tragicznej podróży w 2010 roku.
Historia lubi się powtarzać…
Prezydencki samolot wystartował z Babimostu bez kontroli lotów. Piloci uziemieni.
Samolot z prezydentem Andrzejem Dudą na pokładzie wystartował z lotniska Zielona Góra – Babimost poza służbą kontroli ruchu lotniczego. Poseł Waldemar Sługocki podkreśla, że w porównaniu do katastrofy smoleńskiej wykorzystywanie swojej pozycji w sposób niezgodny z prawem jest niewyobrażalne.
Wszystko wydarzyło się 2 lipca. Andrzej Duda po zakończeniu wieców wyborczych w Sulęcinie i Nowej Soli udał się na lotnisko Zielona Góra – Babimost. Tam na głowę państwa czekał już podstawiony samolot Embrayer 175 wyczarterowany od PLL LOT. Kolumna prezydencka przyjechała kilkanaście minut przed 22:00, o której lotnisko powinno być formalnie zamknięte.
Kontroler zakończył służbę
TVN24 dotarł do nagrania pomiędzy pilotem a wieżą kontroli lotów
Godzina 22:02 Wieża: LOT 7004, Wieża Pilot: Jesteśmy Wieża: Służba jest zakończona, w tej chwili jest klasa G (operacja bez służby kontroli ruchu lotniczego) i tak de facto tutaj już dalsze manewry po płycie z uzgodnieniem Dyżurnego Portu
Brak zgody na lot, zamknięta wieża
Ostatecznie samolot wystartował o godzinie 22:12. Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Służb Ruchu Lotniczego podkreśla jednak, że służba kontroli była zapewniona tylko do godziny 22:00.
– Kontroler poinformował załogę o zakończeniu służby, dlatego nie wydał instrukcji kołowania i zezwolenia na start. Przekazał jedynie informację, o warunkach pogodowych i poinformował, że lot będzie się odbywał w przestrzeni niekontrolowanej do momentu wejścia w przestrzeń poznańskich kontrolerów – wyjaśnia dla TVN24.
Dodatkowe informacje, które załoga otrzymała po godzinie 22:00, wynikały jedynie z troski kontrolera o bezpieczeństwo lotu. Praca kontrolera opiera się bowiem na procedurach, a przekroczenie czasu pracy oznaczałoby ich złamanie.
Mimo wszystko wstępne informacje mówią, że piloci wystartowali mimo braku kontrolera, czyli odbywali lot w strefie niekontrolowanej (G). Jest to przestrzeń, w której mogą znajdować się awionetki, drony czy paralotnie.
Kontrola posłów Platformy Obywatelskiej
Rejsowi z prezydentem na pokładzie postanowili przyjrzeć się posłowie PO, którzy przybyli dziś do portu lotniczego. Wszystko po to, aby wyjaśnić, jak wyglądała sytuacja na lotnisku.
Waldemar Sługocki zastanawia się, czy Andrzej Duda był w Lubuskiem jako głowa państwa, czy kandydat na prezydenta. Jest to o tyle ważne, że tylko prezydent może korzystać z operacji lotniczych o statusie HEAD.
– Czy Polak przekraczający prędkość też może oczekiwać tego, że zostanie pobłażliwie potraktowany? Oczywiście, że nie. I prezydent jako pierwszy obywatel państwa powinien dawać przykład, w jaki sposób stosować przepisy prawa zwłaszcza tak ważne, jak bezpieczeństwo w ruchu lotniczym – mówił W. Sługocki.
– Tak być nie może. Dosyć jest już nieprzestrzegania prawa, wywyższania się i naciągania procedur. Jeśli tak się działo, to kapitan nie miał prawa wystartować. Jeśli były na niego naciski, tym bardziej było to niebezpieczne – podkreślała poseł Krystyna Sibińska.
Samolot z Andrzejem Dudą miał startować bez pozwolenia. Media o naciskach na pilota
Samolot z prezydentem na pokładzie miał wystartować po zamknięciu lotniska. Kapitan miał mówić do kontrolera wieży o naciskach. Według mediów piloci z tego lotu zostali zawieszeni.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2 lipca. Andrzej Duda miał się spóźnić na lot z portu lotniczego w Babimoście koło Zielonej Góry, który był zaplanowany na godz. 21.15. Kolumna prezydencka na teren lotniska miała wjechać o godz. 21.48. Maszyna miała nie zdążyć wystartować przed godz. 22, czyli zamknięciem lotniska. Lot miał status HEAD, czyli dotyczył transportu najważniejszej osoby w państwie – podaje wyborcza.pl.
Nikt z Kancelarii Prezydenta miał nie zgłosić, że wylot się opóźni. Ekipa głowy państwa miała sobie robić zdjęcia, zamiast się pośpieszyć. Po godz. 22 kontroler na wieży miał powiedzieć, że praca jest zakończona, ale próbował pomagać pilotowi. “Wieżyczko, jak to czasowo jest, bo tu z tyłu nas pytają najważniejsi pasażerowie co się dzieje” – cytuje kapitana “GW”.
“Z tyłu nas też naciskają, dlatego pytam, żeby ewentualnie rzucić hasłem jakimś” – miał również powiedzieć pilot do kontrolera na wieży. Ostatecznie samolot miał odlecieć o 22.15. Państwowe Porty Lotnicze zapewniły “Gazetę Wyborczą”, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, bo działanie lotniska zostało wydłużone. Portal twierdzi jednak, że piloci z tego lotu zostali zawieszeni.
Unijny ekspert lotniczy Jacek Krawczyk uważa, że “doszło do nagięcia przepisów, co może skutkować katastrofą, a za to traci się pracę”. Maciej Lasek, który badał katastrofę Tu-154m w Smoleńsku jest zdania, że załoga “powinna odmówić wykonania lotu”.
——————–
Jak można zauważyć historia lubi się powtarzać, kiedy PiS czyni naciski. A później by było że to wina Tuska..
—————–
—————–
6 lat po smoleńsku podobna sytuacja była z naciskami na pilotów. W roku 2016.