Humor – Takie tam

hfyyrr

Social media:

Kabaret “PiS, ale to staro偶ytny Rzym” – Kabaret M艂odych Pan贸w i Go艣cie

Social media:

Jaros艂aw Kaczy艅ski zniszczy艂 Polsk臋 ino wieniec do zniszczenia jeszcze si臋 mu osta艂.

Jaros艂aw K. pope艂ni艂 wykroczenie niszcz膮c cudz膮 w艂asno艣膰.

Jaros艂aw Kaczy艅ski zniszczy艂 Polsk臋 ino wieniec do zniszczenia jeszcze si臋 mu osta艂.

Nerwowa atmosfera przy pomniku smole艅skim. Kaczy艅ski rozbi艂 tabliczk臋 z聽wie艅ca

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-miesiecznica-smolenska-kaczynski-zniszczyl-tabliczke-7384056

Dziadzio rozrabia 馃槈

Social media:

Poch贸d MILIONA Polskich SERC!

鈥濸rzy korycie najlepiej jest鈥

Nic dobrego si臋 nie dzieje
艢wiat zachodni z nas si臋 艣mieje

Gospodarka nam si臋 wali
Polak misk膮 ry偶u si臋 chwali

Na zachodzie wyba艂uszaj膮 oczyska
Polakom daj膮 miesi臋czne igrzyska

Kaczor naiwniakom cuda wciska
Bo naiwni s膮 ludziska

Morawiecki k艂amstwami ko艂uje
Ciemnemu ludowi to pasuje

Kaczy艅ski suwerena ma w dupie
Jeszcze sobie Polsk臋 poskubie

Kobieta za 500+ wiele ry偶u kupi
Pijanemu facetowi musi da膰 dupy

W szko艂ach klecha si臋 panoszy
Czy dziewczynce r臋k臋 w艂o偶y?

Hej, Kaczy艅ski gdzie te cuda?
Same k艂amstwa i ob艂uda

Na kryzysie rz膮d nie traci
Bo za wszystko nar贸d p艂aci

Premie sobie wyp艂acaj膮
Rodzinki na stanowiska stawiaj膮c

Za judaszowe srebrniki g艂os kupuj膮
Gruszki na wierzbie obiecuj膮c

Bo nie wa偶na dla PiS-u Polska jest
Przy korycie najlepiej jest

Wybory nast臋pne, emeryci zadowoleni b臋d膮
Czternastka b臋dzie to i g艂osowa膰 na PiS b臋dzie

Tak wi臋c kochani przyzwyczajajcie si臋
Przecie偶 Polska w miodzie i w mleku jest

Inflacja szale膰 b臋dzie
Polak za misk臋 ry偶u zapierdala膰 nadal b臋dziecie

Kukiz dopcha艂 si臋 do koryta
Kaczy艅skiemu teraz dup臋 podmywa

Morawieccy, ziobry艣ci, kaczy艅scy, witki
Sobie rad臋 daj膮 鈥 za kas臋 z podatnik贸w z rydzykiem si臋 bawi膮鈥

Witek w sejmie si臋 usadowi艂a
Opozycj臋 do malutkich ludzik贸w sprowadzi艂a

Ale opozycja si臋 obudzi艂a…
I do mysiej norki Kaczy艅skiego pogoni艂a

<Monika Janos>
http://oteatrzezycia.pl/

 

Poch贸d MILIONA Polskich SERC!

Social media:

Kobieta z Walizk膮 – legenda Bydgoszczy

 

鈥濳obiet臋 z walizk膮 vel Bia艂a dama Bydgoszczy鈥
———-

Czy pami臋tacie 鈥濳obiet臋 z walizk膮鈥? Kto z Was pami臋ta? A mo偶e j膮 spotkali艣cie snuj膮c膮 si臋 po ulicach Bydgoszczy smutn膮 i zamy艣lon膮?
——–
“Kobieta z walizk膮” z Bydgoszczy przesz艂a do legendy.
.
Czy pami臋tacie 鈥濳obiet臋 z walizk膮鈥? Zmar艂a w roku 2019. Prawie 20 lat 鈥濳obieta z walizk膮鈥 zwan膮 tak偶e 鈥濨ia艂膮 dam膮 Bydgoszczy鈥 szykowa艂a si臋 do wyjazdu. Gdzie? Nikt nie wie. Lecz kiedy prosi艂a o par臋 groszy – nie myli膰 z 偶ebraniem 鈥 m贸wi艂a 偶e zbiera na bilet na poci膮g. Prawdopodobnie uzbiera艂a odpowiednia kwot臋, poniewa偶 w roku 2019 wsiad艂a do poci膮gu ze swoj膮 walizk膮 elegancko jak zawsze ubrana w bucikach na obcasach i odjecha艂a ku lepszemu 艣wiatu.

鈥濨ia艂a dama鈥 vel 鈥濳obieta z walizk膮鈥 symbol Bydgoszczy, nie 偶yje.
艢p. 鈥濳obieta z walizk膮鈥 by艂a i jest nadal Ikon膮 Bydgoszczy. Kto wie, czy nie snuje si臋 po zakamarkach uliczek bydgoskich z walizk膮 jej towarzyszk膮 w chwilach smutku… a czy rado艣ci? W jaki艣 spos贸b w swoim 艣wiecie na pewno by艂a szcz臋艣liwa. Jak by trafi艂a do Domu Opieki czy by艂a szcz臋艣liwa? Nie s膮dz臋. Ona sw贸j 艣wiat mia艂a mi臋dzy Gda艅sk膮, Fosza, Nakielsk膮 i okoliczne uliczki. Czy przemierza艂a dalsze okolice Bydgoszczy, osiedla bydgoskie? Nie wiem. Ale s膮dz臋, 偶e chodzi艂a w obr臋bie swojego wybranego terenu. 艢wiadczy o tym to, 偶e je艣li chodzi o mnie spotyka艂am j膮 najcz臋艣ciej w艂a艣nie w okolicy ulicy Gda艅skiej, Dworcowej, Fosza.

———————————–

Swego czasu (z dekad臋 wstecz) napisa艂am o niej przemy艣lenie na fb, lecz tyle mi fb pozablokowa艂 profili 偶e nawet na kt贸rym.

Na poni偶szy filmik dzisiaj natrafi艂am i postanowi艂am Wam go dla wspomnienia o Bydgoszczy i o 鈥濳obiecie z walizk膮 vel Bia艂a dama鈥 wstawi膰. Poszuka艂am tak偶e w moim laptopku co o niej dekad臋 temu pisa艂am w przemy艣leniach, tak wi臋c zapraszam na ma艂膮 wycieczk臋 po moich przemy艣leniach o 鈥濨ia艂ej damie鈥 z walizk膮 a tak偶e do obejrzenia filmu o niej znalezionym w internecie.
— 馃檪
Kiedy pisa艂am przemy艣lenia o kobiecie z walizk膮 ju偶 nie mieszka艂am w 艣r贸dmie艣ciu Bydgoszczy. Jednak偶e, kiedy musia艂am przyje偶d偶a膰 do 艣r贸dmie艣cia z Fordonu, a p贸藕niej z B艂onia aby za艂atwia膰 sprawy widywa艂am 鈥濳obiet臋 z walizk膮鈥 jeszcze w roku 2013. Napisa艂am w贸wczas poni偶sze przemy艣lenie.
馃槈

鈥濳obieta z walizk膮 鈥 Bia艂a dama Bydgoszczy鈥
.

Kobieta z walizk膮 – widuj臋 j膮 za ka偶dym razem kiedy jestem na Gda艅skiej kieruj膮c si臋 na Wa艂y Jagielo艅skie. Schludnie ubrana, wys艂awiaj膮ca si臋 z kultur膮 i wygl膮daj膮c膮 na przejezdn膮, jednak偶e od lat dziewi臋膰dziesi膮tych jest nasz膮 bydgosk膮 “atrakcj膮”. Czasem par臋 groszy jej dam, o du偶o nie prosi – z艂ot贸wk臋, dwa. Par臋 razy mia艂am z ni膮 sytuacje – kiedy jej par臋 groszy dawa艂am 鈥 jak spojrza艂a na mnie (mia艂a br膮zowe oczy) i spyta艂a czy jestem biskupem. Wiem, wiem 偶e teraz u艣miechasz si臋 do tego co napisa艂am, z czasem nawet zacz臋艂am zastanawia膰 si臋 czy nie zbiera pieni臋dzy na poci膮g aby pojecha膰 do biskupa ze swojego 艣wiata.
.

Kim Ona jest?
.

Rozmy艣la艂am o niej, kiedy natrafi艂am na ni膮 w internecie szukaj膮c rad na zakup jaka walizka jest najbardziej praktyczna i odporna na zawieruchy podr贸偶ne takie jak zgniecenia, rzucania czy te偶 na ulew臋 je艣li z艂apie mnie w trakcie bycia w miejscu nieos艂oni臋tym. Szukaj膮c walizki, Ona przysz艂a mi na my艣l. Natrafi艂am na artyku艂 o niej par臋 tygodni wstecz. Niedawno j膮 spotka艂am.
.

Kobieta z walizk膮 na pewno ma to g艂臋boko… co o niej si臋 pisze ale sam fakt uszanowania cudzej prywatno艣ci powinien by膰. Nie chodzi mi o sam fakt, 偶e si臋 o niej m贸wi, pisze poniewa偶 samo to, 偶e inaczej si臋 zachowuje, prowadzi niekonwencjonalny tryb 偶ycia zrobi艂o z niej Bydgosk膮 “celebrantk臋”. Mo偶na by rzec… osob膮 publiczn膮 i w tej sytuacji jest w prawie dopuszczalne. Jednak偶e ona nie bawi si臋 w celebrowanie, lecz to my w艂azimy cz臋sto ludziom do ich 偶ycia tak jakby艣my nie mieli w艂asnego tylko dlatego ze zachowanie ich odbiega od utartych norm, czy tez “bo nam si臋 nie podoba”. Je偶eli kto艣 o niej pisze bierze za to kas臋, a czy jej odpali艂 co艣 z tego? Nie s膮dz臋.
.

A no, hipokrytka ze mnie, bo ja te偶 pisz臋 o niej przemy艣lenia teraz. Jednak偶e, je偶eli za pisanie o Niej dosta艂abym pieni膮dze… po艂ow臋 bym jej odda艂a.
.
Smutne jest to, 偶e cz臋sto z osoby po przej艣ciach, czy te偶 odmiennej w stylu bycia robimy atrakcj臋. 鈥濳obieta z walizk膮鈥 wygl膮da na inteligentna, obeznan膮 w obyciu i wida膰 偶e wykszta艂cona jest. To si臋 instynktownie czuje. Jednak偶e to te偶 mylne mo偶e by膰, poniewa偶 wykszta艂cony nie oznacza zaraz 偶e jest inteligentny w dodatku bucem jest. A osoba maj膮ca inteligencj臋 w sobie cho膰 niemaj膮ca wykszta艂cenia bardziej kulturalniej si臋 zachowa. “Kobieta z walizk膮” zawsze jest zadbana, lecz z ci臋偶arem tragedii kt贸ry momentami jej wysok膮 smuk艂膮 postaw臋 przygarbi ku ziemi.
.
Czy jest chora psychicznie? Nie s膮dz臋. Raczej zamkni臋ta w swoim 艣wiecie uciekaj膮c od tego co j膮 spotka艂o. Wiele nie wiem o niej, jedynie to co o uszy mi si臋 obi艂o. Nie mog臋 potwierdzi膰 ani zaprzeczy膰 jednak偶e s艂ysza艂am to, 偶e straci艂a w wypadku m臋偶a i synka. Czy to prawda? Nie wiem. Jednak偶e je偶eli tak, to ma艂o komu psychika nie si膮dzie. Wiem co艣 na ten temat i na tyle 偶eby wiedzie膰 (domy艣la膰 si臋 z do艣wiadczenia 偶yciowego) 偶e nie otrzyma艂a odpowiedniego po tragedii wsparcia od rodziny, znajomych, przyjaci贸艂 – je偶eli takowi byli – (ale mog臋 si臋 myli膰, i po prostu odrzucaj膮c pomoc posz艂a w stron臋 swojego 艣wiata) … ja mia艂am wi臋cej szcz臋艣cia maj膮c w chwili za艂amania 偶yczliwe osoby ko艂o mnie. Bez nich prawdopodobnie, mo偶e tak偶e wa艂臋sa艂abym si臋 z walizk膮 po Bydgoszczy zostaj膮c jej legend膮, ikon膮 i mo偶e by napisano o mnie jako o kobiecie na czarno ubieraj膮c膮 si臋 z walizk膮 w jednej r臋ce a w drugiej piwo trzymaj膮c膮.

Cz臋sto, kiedy przechodzi艂am ko艂o niej, czy te偶 podchodz膮c par臋 groszy daj膮c s艂ysza艂am jak ludzie m贸wi膮 偶e to wariatka. A ja si臋 pytam… jakim prawem kto艣 jest upowa偶niony do tego, aby wypowiada膰 si臋 na czyja艣 temat nie znaj膮c jego i nie przeszed艂 przez 偶ycie w jego butach. To, 偶e kto艣 pyta czy jeste艣 biskupem nie czyni go wariatem.

Wielu z Was mo偶e (bo ja tak) cz臋sto ma odczucie, 偶e kogo艣 pierwszy raz widz膮c na oczy najch臋tniej od tej osoby by艣my uciekali jak najdalej, a i odwrotnie jest 偶e s膮 osoby na pierwszy rzut oka przesympatyczne i ch臋tnie by艣my z nimi chcieli si臋 zaprzyja藕ni膰. I co si臋 dzieje? Tu odpowiedzcie sobie sami.

鈥濨ia艂a dama z Bydgoszczy鈥 nigdy si臋 nie u艣miecha艂a. Kiedy na mnie patrzy艂a jej smutek zmieszany by艂 z czym艣 co trudno okre艣li膰. Patrzy艂a na mnie jednocze艣nie gdzie艣 w dal. W momencie kiedy otrzyma艂a ode mnie par臋 groszy szybko spuszcza艂a wzrok szepcz膮c: – dzi臋kuj臋 – oddalaj膮c si臋 szybkim krokiem tuptaj膮c obcasami po chodniku.

Jak pami臋tam… 鈥濳obieta z walizka鈥 zawsze by艂a elegancka, zamy艣lona, id膮ca “gdzie艣” przez siebie i w my艣lach.

S膮 osoby kt贸re b臋d膮c 鈥瀦amkni臋te w swoim 艣wiecie鈥 nie pragn膮 pomocy, a na si艂臋 do Domu Opieki? 鈥濳obieta z walizk膮鈥 te偶 zwan膮 przez wielu 鈥濨ia艂膮 dam膮 Bydgoszczy鈥 w moim odczuciu si臋 nie nadaje do obiektu zamkni臋tego. Bydgoszcz, miasto Bydgoszcz jest jej domem. Kto chce jej pom贸c podejdzie i da par臋 groszy… a pozostali? Je偶eli nie chc膮 to chocia偶 niech nie przeszkadzaj膮, nie dokuczaj膮 jej, nie wyzywaj膮 od 艣wirni臋tych wariatek.. Z g艂臋bi serca jej wsp贸艂czuj臋, ale je偶eli jest szcz臋艣liwa w “swoim” 艣wiecie, to nie ma co na sile jej uszcz臋艣liwia膰.

Obdarowuj膮c j膮 chocia偶by z艂ot贸wk膮 nie zbiedniejemy, a ona mo偶e sobie co艣 kupi do jedzenia, mo偶e na kaw臋 p贸jdzie. Czy ma rent臋, emerytur臋? Z wygl膮du za m艂oda aby by膰 na emeryturze. Po Bydgoszczy kr膮偶y ju偶 co najmniej dekad臋 to te偶 na pewno nie pracuje. Czy ma rent臋. Nawet je偶eli ma jakie艣 pieni膮dze to czy ma do nich dost臋p? Domy艣la膰 si臋 mo偶na wszystkiego, jednak偶e nie mam prawa spekulowa膰 i nieprawid艂owe my艣li snu膰 ku rodzinie.

W moim odczuciu 鈥濳obieta z walizk膮鈥 nie nadaje si臋 do Domu Opieki chyba 偶e w ostateczno艣ci, kiedy ju偶 nie b臋dzie mia艂a si艂y przemierza膰 Bydgoszczy ze swoj膮 przyjaci贸艂k膮-walizk膮.

Smutna jest prawda, 偶e ingerencja w cudze 偶ycie najcz臋艣ciej polega na zamkni臋ciu najlepiej do Domu Opieki i niech umrze. Jednak偶e dla 鈥濳obiety z walizk膮鈥 by艂oby to wi臋zienie. Nic nikomu nie zrobi艂a 偶eby J膮 zamyka膰. Nie jest zagro偶eniem. Tyle lat tak 偶yje kr膮偶膮c po Bydgoszczy i jest szcz臋艣liwa. Bydgoszcz to jej dom, jej 艣wiat… nie mo偶na uszcz臋艣liwia膰 nikogo na si艂臋. S膮 ludzie kt贸rzy 偶yj膮 w swoim 艣wiecie i s膮 szcz臋艣liwi, a wyrywaj膮c ich z tego 艣wiata umieraj膮 jak stare drzewo. Karzy na pewno zna, s艂ysza艂 o przys艂owiu “Starych drzew si臋 nie przesadza”. Kobieta z walizk膮” nie jest staruszk膮 ale swoje korzenie ju偶 zapu艣ci艂a w w艣r贸d uliczek Bydgoszczy. Przenosz膮c j膮 do zamkni臋tego obiektu powoli umrze tak jak dobrze zakorzenione drzewo wyrwane i przesadzone do mniej dla niego korzystnych dla zdrowia warunk贸w. Drzewo uwielbia czyste powietrze, wiatr kt贸ry strzepuje mu kurz z li艣ci, i s艂o艅ce go ogrzewaj膮ce i je偶eli uros艂o na tym miejscu na kt贸rym stoi widocznie mu jest dobrze.
.
Mam odczucie 偶e 鈥濳obieta z walizk膮鈥 nie chce pomocy. S膮 ludzie kt贸rzy wol膮 wolno艣膰 i czu膰 s艂o艅ce, deszcz na skroniach i lubi膮 jak ich wiaterek otula. Dajmy im 偶y膰 tak jak chc膮, nie krzywdz膮 i nie s膮 zagro偶eniem dla otoczenia. Niech 偶yj膮 tak jak chc膮 je艣li tym krzywd臋 nikomu nie robi膮, a i dla siebie nie s膮 zagro偶eniem… a pom贸c zawsze mo偶na, cho膰by par臋 groszy da膰.

“Kobieta z walizk膮” w moim odczuciu nie chodzi g艂odna – radzi sobie, na pewno kupi co艣 zawsze do jedzenia je艣li cho膰by z艂ot贸wk臋 damy. Jest zadbana, i nienachalna. “Kobieta z walizk膮” ju偶 od wielu lat chodzi po Bydgoszczy tuptaj膮c obcasami. Niech sobie chodzi z walizk膮 i niech b臋dzie dowodem na to, 偶e bydgoszczanie s膮 tolerancyjni na osoby 偶yj膮ce swoim torem, w swoim 艣wiecie. S膮 szcz臋艣liwi w swoim 艣wiecie.

Pisz膮c ten temat, nie mia艂am zamiaru wg艂臋bia膰 si臋 w jej prywatne 偶ycie. Ot, przysz艂a mi refleksja o niej kiedy na temat walizek szuka艂am. Ale te偶, bynajmniej dzi臋ki temu co napisa艂am spojrzymy inaczej na ni膮, ni偶 na dziwad艂o, widmo wa艂臋saj膮ce si臋 po Bydgoszczy.

Jak my艣l臋 o 鈥濨ia艂ej damie z Bydgoszczy鈥 (mnie to chyba by nazywano 鈥濩zarna z piwem 馃檪 鈥 to nawet w g艂臋bi duszy troszk臋 Jej zazdroszcz臋. cokolwiek by si臋 jej nie powiedzia艂o, ona i tak najwyra藕niej ma “sw贸j 艣wiat” i nie pojmuje, czy te偶 z ograniczeniem pojmuje co si臋 dzieje na zewn膮trz. Mam nadziej臋 偶e to szcz臋艣liwy 艣wiat, bez ludzkich demon贸w.

Wieli okre艣la j膮 偶e jest psychiczna, chora umys艂owo i zastanawiam si臋 co znaczy chory psychicznie? 呕e co?… 偶e nie 偶yje tak jak wi臋kszo艣膰, odst臋puje od reszty? A mo偶e to my dla niej mo偶e jeste艣my dziwni, niepasuj膮cy do jej 艣wiata dlatego stara si臋 by膰 sama, ograniczaj膮c z lud藕mi kontakt do minimum potrzeby.

Wielu z nas boi si臋 inno艣ci, cz臋sto agresywnie reagujemy tylko dlatego, 偶e kto艣 odst臋puje od stereotypu. Ona dla siebie jest normalna. My艣l臋, 偶e np. mnie wielu te偶 uwa偶a za nienormaln膮, bo lubi臋 na czarno chodzi膰 ubrana, czaszk臋 przy pasku mam, a wielu nie lubi takich jak ja. Jest po prostu sob膮. A czy to wina choroby, 偶e tak si臋 zachowuje? Ka偶d膮 odmienno艣膰 nazywamy chorob膮. Nie wychodzi艂aby z domu, to s膮siedzi te偶 by uwa偶ali j膮 za nienormaln膮.

My艣l臋 偶e wielu z Nas chcia艂o by mie膰 “sw贸j 艣wiat” w kt贸rym czu艂by si臋 wolny, bez zmartwie艅, zobowi膮za艅, chor贸b, b贸lu i zdala od chaosu dnia codziennego.

Ludzie ze “swoim 艣wiatem” s膮 cz臋sto uznawani za nienormalnych, a ona ma to porostu gdzie艣 poniewa偶 to do niej bardziej ludzie si臋 dostosowuj膮 ni偶 ona do nich. Wbrew pozorom, kiedy j膮 spotkasz to ona dyktuje regu艂臋 gry i to ona rozdaje kart臋. Bez jej pozwolenia nie naruszysz jej przestrzeni. Tak wi臋c to ona ma nad nami przewag臋 pod k膮tem psychologicznym.

O ile by艣my byli szcz臋艣liwsi, maj膮c gdzie艣 wszystko i wszystkich. Ludzie niezbyt dobrze patrz膮 na osoby kt贸re odbiegaj膮 od tz. normalno艣ci, normy i patrz膮 na nich nieprzychylnie. Ka偶dy ma jak膮艣 wad臋 widoczn膮, ukryt膮. Czy osoby z ukryt膮 wad膮 s膮 lepsi od tych z widoczn膮?
.

“Ka偶dy ma jak膮艣 wad臋”

呕ycie – ono jest dla wszystkich, z jedn膮 r贸偶nic膮
Ka偶dy 偶yje inaczej 鈥 ze szcz臋艣ciem, bez niego

Wi臋c cz艂ecze drogi kochaj zwierz臋ta
kamienie, kwiaty, kraje dalekie

Ludzi co maj膮 cia艂o kalekie
Tych kt贸rzy d膮偶膮 w m臋kach do celu

Wiatr w oczy im wieje mro藕ne zawieje
Silni w s艂abo艣ci swojej si臋 nie poddaj膮

U艣miech goryczy na ustach maj膮
Kiedy cz艂ek zdrowy szyderczo z nich kpi

Robaczywa dusza wymyka si臋 鈥 z kaleki drwi
Przed takimi zamykam drzwi

Pami臋taj cz艂owiecze kt贸ry艣 jest zdr贸w
Nie kpij z kaleki bo fatum b臋dzie z艂y

呕ycie zakr臋ty ostre ma
Ty dzi艣 jeste艣 zdr贸w, jutro bez r臋ki jest

Na jednej nodze ku艣tyk, ku艣tyk, ku艣tyk
呕ycie da艂o ci w nosa pstryk

Mrok i twoje oczy mo偶e zas艂oni膰
O bia艂ej lasce b臋dziesz swawoli膰…

S艂uch te偶 straci膰 mo偶esz
Nie b臋dziesz s艂ysza艂 kr贸wek w oborze

Wi臋c szanuj cz艂eka chorowitego
Jak siebie samego

Nienawi艣ci膮 nigdy nie plam swojej duszy
Nie wiesz co jutro spotka膰 ci臋 mo偶e

Odno艣 si臋 do inwalid贸w w pokorze
To ci w 偶yciu pomo偶e

Drwi膮c z nich nie zas艂ugujesz
Na szcz臋艣cie dane ci przez natur臋

Natura rachunki wyr贸wnuje
Z艂o przez ciebie zrobione ci nie daruje

Dobro czynione podw贸jnie powraca
Z艂o czynione potr贸jnie nieszcz臋艣cie ci zada

Natura sprawiedliwo艣膰 daje
Cz艂owiek cz臋sto od sprawiedliwo艣ci odstaje

艢mier膰 – nie wybiera, z jedn膮 r贸偶nic膮
Ka偶dy umiera inaczej 鈥 z b贸lem, bez niego

Pami臋taj cz艂owieku, je艣li drwisz, na艣miewasz si臋 z osoby niepe艂nosprawnej czy te偶 s艂abszej od ciebie, z osoby kt贸ra nie ma mo偶liwo艣ci sama si臋 broni膰 szcz臋艣cia na pewno nie zaznasz zbytniego, bo z艂o powraca z podw贸jn膮 si艂膮 do tego od kogo wychodzi.

Pami臋taj, mo偶e los w sprawiedliwo艣ci nie jest ruchliwy, ale rachunek za 偶ycie podw贸jnie bierze. Przeliczy ci jak za pr膮d, podw贸jn膮 stawk臋 za krzywd臋 naliczy, w贸wczas umrzesz w ca艂kowitej pogardy ciszy. Ka偶dy w ko艅cu odwr贸ci si臋 od ciebie, za swoje zachowanie na pewno nie znajdziesz si臋 w niebie. Do piek艂a to ja ci臋 nie wpuszcz臋, nie potrzeba tam takich jak ty, co z ludzi s艂abszych od siebie drwi.

Postaw czo艂a od siebie silniejszemu. Nie, tego nie uczynisz bo艣 tch贸rzliw膮 istot膮 jest. S艂abego do ziemi przygnieciesz, psychik臋 mu zgniatasz, lecz od silniejszego uciekasz, bo tak naprawd臋 to s艂aba jest z ciebie cz艂eczyna zas艂uguj膮ca na pogard臋.

Tylko w mordzie jeste艣 silniejsz/a, my艣lisz 偶e to twoje Ego powi臋ksza. A tak naprawd臋 jest z ciebie ma艂y cz艂owieczek, co chowa si臋 za brutalnym zachowaniem, udaj膮c kogo艣 bardziej silniejszego.

Ludzie niezbyt przychylnie patrz膮 na osoby, kt贸re odbiegaj膮 od tz. normalno艣ci, a je艣li patrz膮 nieprzychylnie, to czy s膮 normalni? Co to znaczy normalny cz艂owiek?

“Normalno艣膰 w nienormalno艣ci”

Normalno艣膰 normalna, normalno艣膰 inna
Inno艣膰 inna, inno艣膰 normalna
Jak wpisa膰 si臋 w 偶ycie aby pasowa膰 wsz臋dzie

By膰 bardziej innym czy bardziej normalnym?
Normalno艣膰 inna czy inno艣膰 normalna
Dla mnie bez r贸偶nicy bo 偶yj臋 dla siebie

呕ycie w normalno艣ci jest inne
Czy 偶ycie w inno艣ci jest normalne?
Nikt nie da ci odpowiedzi kolego

Wmawia nam si臋 偶e musimy znormalnie膰
Zmieni膰, dopasowa膰 si臋, a jak nie…
Ze 艣rodowiska wykluczaj膮 ci臋

Dzi艣 inno艣膰 jest bardziej normalna
A normalno艣膰 inna
Ludzie do inno艣ci przekonuj膮 si臋

Ja jestem sob膮 鈥 mo偶e dla jednych nienormalna
Mo偶e dla mnie inni s膮 nienormalni
Oni dla siebie s膮 normalni

Po co si臋 zastanawia膰 nad normalno艣ci膮
On nienormalny, ona nienormalna
On inny, ona inna

Czy 偶ycie normalne, przyroda normalna jest?
Stworzy艂a gatunek ludzki na zgub臋 sw膮
Bez inno艣ci te偶 smutne 偶ycie jest

Jakby nie patrze膰 przyroda toleruje nas
Dlatego kochajmy si臋, niech 偶yje normalno艣膰
Niech 偶yje nienormalno艣膰

Jeste艣 nienormalny w oczach co zw膮 si臋 normalni
B膮d藕 nienormalny w normalno艣ci swej
Miej opini臋 ludzi o sobie gdzie艣…

呕yjemy po normalnemu czy po innemu?
Rzeczywisto艣膰 dla ka偶dego inna jest
Pilnuj swojego… precz od mojego 偶ycia kolego

Mo偶e ten nienormalny w oczach innych jest bardziej normalny od tych, co widz膮 w nim nienormalno艣膰. Mamy r贸偶ne upodobania, i kiedy przygl膮dam si臋 og贸艂owi… tak zwanych 鈥瀗ormalnych鈥 ludzi czasem siebie si臋 pytam czy moje zachowanie jest normalne? A mo偶e to ci tak zwani 鈥瀗ormalni鈥 s膮 nienormalni? Bo c贸偶 to znaczy normalno艣膰?… kto mi to powie?

Ten prawdziwie 偶yje, kto czyni zupe艂nie co innego ni偶 og贸艂 sugeruje.

Na si艂臋 staraj膮 si臋 nas dostosowa膰 do wi臋kszo艣ci. Z t艂umu si臋 wyr贸偶niasz, to budzisz r贸偶ne uczucia: 鈥 oburzenie, 艣miech, wstr臋t, l臋k, strach, przera偶enie.

Czy tylko niewyr贸偶nianie si臋 z t艂umu ma sens 偶ycia? Ot贸偶 nie! Cz臋sto to osoby krytykuj膮ce stoj膮 przy wi臋kszo艣ci poniewa偶 same nie chc膮, boj膮 si臋 z t艂umu wyr贸偶nia膰. Boj膮 si臋 by膰 sob膮, boj膮 si臋 wy艣miania, odrzucenia. Pr臋dzej przy艂膮cz膮 si臋 do t艂umu ludzi linczuj膮cych kogo艣 ni偶 samemu chc膮ce by膰 zlinczowane za swoj膮 osobowo艣膰, za swoje zdanie.

Kogo艣 za co艣 si臋 lubi, kogo艣 z niewiadomych przyczyn od pocz膮tku nie cierpi. Czujemy do kogo艣 niech臋膰… poniewa偶 odbiega od normy 鈥瀗ormalnego鈥 cz艂owieka. U mnie zapala si臋 czerwone 艣wiate艂ko, je艣li kto艣 jest zbyt za bardzo mi艂y do mnie, lub na wst臋pie nie znaj膮c mnie pr贸buje mnie ustawia膰 po k膮tach.

Kogo艣 si臋 lubi, lub nie… nie koniecznie za co艣, ale od tak z niewiadomego powodu. Jak kogo艣 nie lubi臋, to si臋 z nim nie zadaj臋 i tyle. Nie lubi臋 agresor贸w bez powodu, co dla popisu szpanuj膮 i innych za 艣miecia maj膮, chocia偶 bli偶ej to jemu do odpadka. Warto da膰 do zrozumienia osobom kt贸re pr贸buj膮 nami rz膮dzi膰, ustawia膰 na swoje widzimisi臋, ci膮gle wymagaj膮ce od nas czego艣, a same nic nie wnosz膮ce by zrozumia艂y wreszcie, 偶e naszego l臋ku ju偶 nie ma… poj臋li艣my 偶e osoby pr贸buj膮ce narzuca膰 swoje 鈥瀓a鈥 tak naprawd臋 tylko posiadaj膮 g艂upot臋 teoretyczn膮, praktyczn膮 i salonow膮.

B膮d藕cie sob膮 i nie wa偶ne kto o Was co m贸wi, nie wa偶ne jakie opinie stawia. Tym kim jeste艣my nasze czyny ujawni膮. Tylko osoby co o nasze osi膮gni臋cia zazdrosne s膮 bru偶d偶膮, za艣miecaj膮, b膮ki 艣mierdz膮ce puszczaj膮. Nikt ich nie kocha, nie lubi bo fa艂szywi s膮. Maj膮 spaczone sumienie, robi膮c krzywd臋 ciesz膮 si臋 w ciele.
Patrz膮 w lustro nie widz膮c krzywego oblicza swojego. Je艣li w por臋 si臋 nie ockn膮, nie naprawi膮 krzywd kt贸re wyrz膮dzili, wyrz膮dzaj膮 b臋d膮 szli dalej swoj膮 艣cie偶k膮 wredno艣ci. Je艣li w por臋 si臋 nie opami臋taj膮 to w samotno艣ci nawet pies ich nie oleje. Jeste艣my tym, co sob膮 przedstawiamy w zachowaniu, w obyciu i jaki stosunek do innych mamy, a tak偶e jak traktujemy zwierz臋ta.

Na ca艂ym 艣wiecie s膮 chamy, z艂odzieje, k艂贸tliwcy, cwaniacy. S膮 te偶 dobrzy, porz膮dni ludzie. Jednak偶e najcz臋艣ciej porz膮dnymi to my jeste艣my, a obcy 藕li. To ci obcy 藕le robi膮 kiedy co艣 ukradn膮, my czy nasi dobrzy znajomi jeste艣my zaradni.

Oceniaj膮c innych nie znaj膮c osobi艣cie wystawiamy sobie 艣wiadectwo. Fachowo to si臋 nazywa ob艂uda. Czyje艣 wady i uchybienia widzimy swoich za艣 nie, bo og贸lnie ludzie nie s膮 tolerancyjni i boja si臋 wszystkiego co jest troch臋 inne.

Ludzie boj膮 si臋 tego czego nie rozumiej膮, poniewa偶 to co jest inne odbiega od ich ustalonych norm. Smutne to ale prawdziwe. Smutne jest to, 偶e spo艂ecze艅stwo 艂askawiej patrzy na pedofil, gwa艂cicieli i morderc贸w ni偶 na ludzi homoseksualnych a w艂a艣ciwie stawiaj膮 w tej samej grupie w kategorii chorych psychicznie ludzi.

Ludzie boj膮 si臋 tego co inne, co cho膰 troch臋 odbiega od przyj臋tego stereotypu. Jednak偶e nie zawsze ten l臋k wi膮偶e si臋 z tym, 偶e sami tak postrzegaj膮 pewne sprawy, cz臋sto jest to strach 鈥 “co ludzie powiedz膮” czyli 艣rodowisko zewn臋trzne. Kto艣 mo偶e akceptowa膰 homoseksualizm, ale nie wyra偶a si臋 o tym publicznie z obawy przed 鈥瀕inczem鈥.

Ka偶dy ma swoje wady, ukryte czy widoczne.

Ka偶dy ma swoje wady, ukryte czy widoczne zewn臋trzne czy wewn臋trzne. Istota ludzka nie jest jednostk膮 doskona艂膮. Jednak wady charakteru bywaj膮 sto razy potworniejsze ni偶 wady fizyczne.

Zdrowy cz艂owiek ma wielu znajomych, a kiedy sprawno艣ci nie ma wielu si臋 odsuwa. Ja to po cz臋艣ci rozumiem. Nie powinni艣my mie膰 o to 偶alu. Ja sama przez moje zachowanie, niech臋膰 do spotykania si臋 z kimkolwiek po wypadku, doprowadzi艂am do ograniczenia w spotkaniach towarzyskich. Fakt faktem, 偶e i dlatego, poniewa偶 nie lubi臋 ludzi (cz艂owieka tak). Ale, no w艂a艣nie jest ale… Ci wytrwali pozostali rozumuj膮c moje zachowanie. Nie narzucali si臋 ze swoj膮 obecno艣ci膮, ale czuwali w ka偶dej chwili b臋d膮c gotowym by przyj艣膰, pocieszy膰, posiedzie膰 w milczeniu. I za to im dzi臋kuj臋.

S膮 osoby kt贸re s膮 zdrowe, pi臋kne a jednak to pozory… maj膮 chor膮 zrobaczywia艂膮 dusz臋. Maj膮 chor膮 dusz臋 kt贸ra nie jest chora dlatego 偶e inni cierpi膮, ale dlatego 偶e cieszy si臋 cierpieniem innych. Ka偶dy ma jak膮艣 wad臋… widoczn膮, ukryt膮. Czy osoby z ukryt膮 wad膮, s膮 lepsi od tych z widoczn膮?

鈥濸e艂nosprawny z niepe艂nosprawn膮 dusz膮鈥

Masz dwie r臋ce -nie podasz wody
Masz dwie r臋ce – nie podasz komu艣 kto upad艂

Masz dwie nogi – nie chce ci si臋 wyj艣膰 z domu
Masz dwie nogi – przejdziesz oboj臋tnie

Maj膮c zdrowe oczy – nie widzisz krzywdy czynionej
Maj膮c zdrowe oczy – odwracasz udaj膮c 偶e nie widzisz

Masz dobry s艂uch – nie s艂yszysz wo艂ania o pomoc
Masz dobry s艂uch – nie s艂yszysz dziecka maltretowanego

Masz usta pi臋kne – u艣miech na nich krzywy
Masz usta pi臋kne – wyp艂ywa z nich szambo

Masz swoje serce – lecz twarde jak kamie艅
Masz swoje serce – nic go nie zmi臋kczy

Masz cia艂o zdrowe lecz dusz臋 kalek膮
Z takim cz艂owiekiem nie chce mie膰 nic wsp贸lnego

Ci, co widz膮 czyje艣 wady i uchybienia a swoich za艣 nie 鈥 og贸lnie ludzie nie s膮 tolerancyjni i boj膮 si臋 wszystkiego, co jest troch臋 inne 鈥 s膮 to osoby ob艂udne. A mo偶e boj膮 si臋 przyzna膰 do tego, 偶e co艣 im si臋 podoba? Boj膮 si臋 aby nie zosta膰 odepchni臋tym przez swoje 艣rodowisko, rodzin臋. Na pewno tacy ludzie nie s膮 sob膮, i potrafi膮 w zale偶no艣ci od sytuacji zak艂ada膰 odpowiednie maski. Ci臋偶ko ich rozszyfrowa膰. Rozpozna膰 jakie intencje maj膮. Ukrywa膰 swoje prawdziwe oblicze nauczyli si臋 do perfekcji.

Cz臋sto staramy si臋 by膰 inni ni偶 jeste艣my naprawd臋. Mask臋 zak艂adamy lepszego cz艂owieka, je艣li to nam jest potrzebne w dopi臋ciu celu.

Ludzie wydaj膮cy si臋 sympatyczni okazuj膮 si臋 藕li, z艂o艣liwi. Czy s膮 tacy w rzeczywisto艣ci? Czy to maska ich chc膮c wy偶y膰 si臋 na innych za swoje nieszcz臋艣cie, pecha lub 偶e im kto艣 dokopa艂.

鈥濳obieta z walizk膮鈥 jest interesuj膮c膮 na sw贸j spos贸b. Ilu z tych os贸b co j膮 spotka艂y pr贸bowa艂o porozmawia膰, usi膮艣膰 i po prostu pomilcze膰 cho膰by przez chwile jak z kim艣 bardzo bliskim a jednak zupe艂nie obcym. Ja nie mia艂am takiej odwagi, a mo偶e nawet nie odwagi ale potrzeby. Jednak偶e aby kogo艣 krytykowa膰 za jego zachowanie te偶 trzeba zna膰 藕r贸d艂o jego.

Podejrzewam, 偶e na pewno du偶o ludzi oboj臋tnie mijaj膮cych j膮 na ulicy dyskutowa艂o nad ubezw艂asnowolnieniem. Niekt贸rych dra偶ni膮 takie osoby, S膮 do nich wr臋cz agresywni tylko dlatego 偶e zachowuj膮 si臋 inaczej.

Zastanawiam si臋 czy zbieranie na bilet na poci膮g bo j膮 okradli nie ma pod艂o偶a zakodowanej traumy. W jej umy艣le mo偶e zakodowa艂a si臋 jaka艣 sytuacja traumatyczna do kt贸rej nie艣wiadomie wraca. Nie uwa偶am jej za naci膮gaczk臋, oszustk臋. Staram si臋 j膮 zrozumie膰, co rzadko mi si臋 zdarza by nad cz艂owiekiem my艣le膰, maj膮c swoje problemy i wol臋 zwierz臋ta wspom贸c.

Do 鈥濳obiety z walizk膮鈥 zawsze podchodz臋 ze zrozumieniem – chyba, 偶e mnie zbluzga to w贸wczas, mog臋 stwierdzi膰 jaka jest. W tej chwili uwa偶am j膮 za spokojn膮, mi艂膮 pani膮 kt贸ra jest “Ikon膮” miasta Bydgoszczy, a jak b臋dziemy j膮 traktowa膰 o nas b臋dzie 艣wiadczy膰.

Nie sztuk膮 jest kogo艣 oczerni膰 wy艣mia膰 czy snu膰 insynuacje. Sztuk膮 jest postawi膰 siebie w takiej sytuacji, pr贸bowa膰 zrozumie膰 i chocia偶 w male艅kim stopniu pom贸c cz艂owiekowi (je偶eli na to zas艂uguje).

Tajemnicza Kobieta kiedy艣 zapewne 偶y艂a jak ka偶dy z nas… chodzi艂a do szko艂y pracowa艂a, mia艂a szcz臋艣liw膮 rodzin臋. Mo偶e dramatyczne sytuacje kt贸re prze偶y艂a przez X swoich lat zmieni艂o j膮 do tego stopnia 偶e wola艂a zamkn膮膰 si臋 w swoim 艣wiecie.

Niestety Polska jest krajem kt贸ra boi si臋 ludzi innych od samych siebie. Nietolerancja jest zaka艂膮 ludzko艣ci, trucizn膮 dla m贸zgu, ale je艣li spotka艂oby to kogo艣 z naszych rodzin, przyjaci贸艂 chcieliby艣my 偶eby ludzie traktowali go normalnie. Wiec dlaczego j膮 wielu ludzi traktuje jak odmie艅ca?

Mam nadziej臋 偶e to co napisa艂am o 鈥濳obiecie z walizk膮鈥 i moje przemy艣lenia o niej pomo偶e w zrozumieniu zachowania “Kobiety z walizk膮” i spowoduje, 偶e nie b臋dzie czu艂a si臋 odtr膮cana snuj膮c si臋 po Bydgoskich uliczkach.

Wiele o “Kobiecie z walizk膮” jest w internecie, nawet dowcip jednego pana kt贸ry 偶artuje sobie z niej, 偶e i tu cyt: – 鈥濸odobno 666 lat temu to jej kroki wyznaczy艂y 贸wczesne granice miasta鈥 – co 艣wiadczy tylko o jego niezbyt dobrym charakterze.

Ka偶dy kto j膮 spotka艂, ma r贸偶ne o niej zdanie. Na ca艂e szcz臋艣cie wi臋kszo艣膰 pozytywne i uwa偶am, 偶e czym wi臋cej o “Kobiecie z walizk膮” b臋dziemy wiedzie膰 sko艅cz膮 si臋 g艂upie 偶arty na jej temat.

鈥濼ajemnicza kobieta z walizk膮鈥 – tak niekt贸rzy o niej te偶 m贸wi膮. Mo偶e i to dobrze 偶e ma t臋 otoczk臋 tajemniczo艣ci. Nie o to chodzi by w czyje艣 偶ycie z buciorami si臋 pcha膰 i nikt by tego nie chcia艂.

鈥濳obieta z walizk膮鈥 jest obdzierana z prywatno艣ci. Jest naruszana jej prywatno艣膰, poniewa偶 jest fotografowana, 艣ledzona i 偶arty z niej sobie stroj膮.

Jak zachowujemy si臋 do bli藕niego 艣wiadczy to o nas. A los za nasze zachowanie fatum policzy podw贸jnie i z powrotem do nas powr贸ci wed艂ug powiedzenia Flory Edwards:

,,Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, poniewa偶 wszelkie dobro, kt贸re dajemy, zatacza ko艂o i wraca do nas.”

鈥濳obiety z walizk膮 vel Bia艂膮 dam臋鈥 ju偶 nie spotkacie, a wielu z Was nawet nie wiedzia艂o, nie wie 偶e ju偶 nie 偶yje tak jak ja dop贸ty dop贸ki nie natrafi艂am na przedstawiany poni偶ej filmik o niej. Niech 艣pi w spokoju.

Social media: