Niebezpieczne związki – 📣 CZY TWOJA KRZYWDA TEŻ ZOSTAŁA „UMORZONA”? OBUDŹ SIĘ, PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO! 📣

📣 CZY TWOJA KRZYWDA TEŻ ZOSTAŁA „UMORZONA”? OBUDŹ SIĘ, PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO! 📣
Moi Drodzy, piszę to do wszystkich, którzy po wypadku usłyszeli od lekarza orzecznika: „Jesteś zdrowy/a, leczenie zakończone”, choć ból nie pozwalał Wam wstać z łóżka. Piszę do tych, których prokuratura zbyła krótkim: „Brak znamion przestępstwa”.
Myślicie, że po 10, 15 czy 18 latach nic nie da się zrobić? MYLICIE SIĘ!
Ja też przez lata słyszałam, że „nie ma nowych dowodów”. Ale wiecie co? Dowody zawsze były – w moich fakturach za antybiotyki, w kartach leczenia, których nikt nie chciał rzetelnie przeczytać. System liczy na to, że się poddasz, że zapomnisz, że uwierzysz w ich kłamstwa.
Co musisz wiedzieć:

✅ Masz 20 lat na sprawiedliwość – Jeśli Twoja sprawa o kłamstwo lekarza (art. 271 kk) została kiedyś wszczęta, to przedawnia się dopiero po 20 latach, a nie po 10!

✅ „Stare” papiery to nowa broń – To, co lekarz wpisał w Twoim orzeczeniu, można skonfrontować z datami Twoich wizyt u specjalistów. Każda doba różnicy to dowód na fałsz!

✅ Nie bój się prokuratury – Masz prawo żądać biegłego. Lekarz orzecznik nie jest nieomylny, a jego „opinia” nie może stać ponad twardymi faktami medycznymi.
Ja walczę do ostatniej sekundy. Mój termin mija za kilka dni, a ja idę do prokuratury z podniesioną głową i twardymi dowodami w ręku. Nie dajmy się uciszyć jałmużną od ubezpieczalni, gdy nasze życie zostało wycenione na podstawie kłamstwa.
💪 Sprawdź swoje stare teczki. Porównaj daty. Nie pozwól, by Twoja krzywda przedawniła się w ciszy!
Jeśli czujesz, że Twój lekarz orzecznik skłamał – walcz. Sprawiedliwość nie ma daty ważności, dopóki Ty o nią walczysz.
Social media:
Monika Janos

Author: Monika Janos

Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze. „Autoportret pisany Nie jestem już młoda a też i nie stara W kość oczywiście swoje dostałam Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła W toksyczne związki nie wchodziłam Synowi się poświęciłam Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem Zadowolona jestem z mojego życia Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam Cieszę się z mojego splendoru Na starość przekażę go do rozbioru Wspomnienia będę sobie snuła Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma Daję każdemu tę oto radę - żyj tak Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić. Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *