Cenzura cenzura cenzura – porta FB zaczyna zbytnio ingerować w nasze wpisy, a także prywatność, żądając aby w weryfikacji podać miejsce zamieszkania.

Cenzura, cenzura, cenzura 🙁

 

– Porta FB zaczyna zbytnio ingerować w nasze wpisy, a także prywatność, żądając aby w weryfikacji podać miejsce zamieszkania. To chore.

Na FB, mam nadal blokadę wpisywania postów – @Monika Janos.

Nie mogę nic wstawiać, dlatego poprosiłam koleżankę @Małgosię Kowalską, aby jak może…. wstawiała na grupy, na Fan Page posty. Niestety, zbytnio chyba aktywna była, ponieważ FB ją zablokowało. A przy wstawianiu linku ze stronki:

“O teatrze życia”

http://oteatrzezycia.pl/tag/relaksFB pokazywało że taka strona nie istnieje.

Udało mi się wejść na stare konto, które FB mi zablokowało ok. 1 rok wstecz @”Monika Jak” – Wykorzystując możliwość wyjaśnienia sytuacji mojego na FB z profilu… @”Monika Janos” wstawiłam poniższy tekst na mój nowszy profil @Monika Janos – został założony kiedy FB zablokowało mi profil @Monika Jak – który może już teraz nie być widoczny na FB, ponieważ nawet nie zdążyłam poniższy tekst wstawić na grupy, a już mam problemy ze wstawianiem postów. Jeśli @Małgosie Kowalską odblokują, poproszę aby ten tekst powstawiała na grupy i Fan Page.

Jeśli FB zablokuje mi ten profil tz. @Monika Jak – na pewno odpuszczę sobie. Nie będę obcym podawać mojego adresu zamieszkania.

Powiadają ludziska… 😉 “jak nie jesteś na fb, to nie żyjesz” – A to gó*n*o prawda.

Przekonałam się, że dopiero wtedy żyjesz, kiedy o tobie pamiętają… i do tego nie potrzeba fb… czy też innych portali.

Fb… nazwałabym wspaniałym sprawdzianem akceptacji, tolerancji, pamięci osób które o Tobie pamiętają, zapewniają cię o tym, że jesteś dla nich ważna. A nawet nie musi być zapewnienie że jesteś w pozytywny sposób ważna… ale np… „zajebię cie” to też forma pamięci… hihihi – to też świadczy o pamięci… czyż nie?

Dlatego pamiętajcie… jeśli tylko znacie się z sieci, a ktoś napisze… – „wyłącz telefon, skasuj fb… itd. (znamy z różnych memów tę formułkę… „kto pierwszy zapuka”… pierwszy zapuka komornik, policja itp.)

Nie nie znaczy że OSOBA ZAPOZNANA W ŚWIECIE INTERNETOWYM ZWANYM WIRTUALNYM o Tobie nie pamięta… nie zapuka przed komornikiem… Po prostu nie ma do ciebie numeru telefonu… – bo nie podałeś mając 1000 znajomych… czy tez 10 znajomych… Osoba zapoznana na FB nie zapuka do twoich drzwi.. bo na FB nie podałeś adresu… .

Nad niektórymi „memami” warto zastanowić się głębiej, zanim się wstawi.

Mem typu…:

„Wyłącz telefon, wygaś konto z FB, sprawdzisz czy ktoś się zjawi” – nikt… – chyba że sąsiad, sąsiad/ka która cukier pożyczała i przy okazji z masażyku skorzystała… – Gwarantuję, że jeśli nie pojawiasz się na FB to nie oznacza że nie żyjesz… ponieważ akurat może z sąsiadem/sąsiadką seks uprawiasz który/ która przyszła po cukier.

A tak nawiasem, to częściej policja się zjawia kiedy robisz imieniny, niż znajomy z FB… Czemu? – ZA DALEKO MIESZKASZ

Myślę, że wielu wirtualnych znajomych znając mój problem z FB, nadal będzie czytało moje tu wpisy, które powinny znaleźć się na w grupach, na stronce Fan Paga.
Wiem, że łatwiej na miejscu strony np. FB czytać niż tułać się po internecie. Kto będzie chciał mnie czytać, nie będzie miał z tym problemu…

Teraz, jeśli w końcu FB ponownie pozwoli mi ponownie wstawiać posty, będe aktywna az do „BÓLU” – jak FB mnie ponownie zablokuje będę wszystko wstawiać jak do tej pory na tę stronkę. Wiele nie stracę. Tylko szkoda, jeśli wiele kontaktów utracę z fajnymi osobami. Ale jak pisałam… kto będzie chciał utrzymać ze mną kontakt, to znajdzie sposób. Wystarczy ze coś napisze tu na stronce do komentarzu, czy we wiadomościach. Aby czytać i wstawiać komentarze nie trzeba się logować. A jeśli osoby z Fbmnie nie bedą czytać, pomimo tego wpisu (jak mi się uda go przemycić na fb) do internet jest ogromny – od niedawna mam stronkę, więc za rok ? Ja mam cierpliwość 😉

A oto wpis który próbowałam przekazać z konta mojego na który udało mi się wejść po ok 1 roku zablokowania:

Cyt:

„Witam. Kłania się Monika Janos. Udało mi się wejść na stary profil, który z ok.1 roku wstecz swego czasu zblokował FB 🙁 . (TO WSZYSTKO CHORE) – Nadal mam problem ze wstawianiem czegokolwiek na profil, grupy, fan page.

Koleżanka, @Małgorzata Kowalska też została zablokowana. Ale z takiego śmiesznego powodu, że ręce opadają – zbyt aktywna była i dużo wstawiała (za „aktywność” też już mnie FB blokowało) na fan page – „Życie jest szkolą – Władca much”. Napisali jej, że niby ktoś próbował się na jej konto dostać, co jest bzdurą, ponieważ nie wylogowywała się w danym czasie, a także za każdym razem potwierdza wejść na FB kodem, otrzymując za każdym razem od FB na telefon.
Przed zablokowaniem parę dowcipów które wstawiła na fan page – „Życie jest szkolą – Władca much” zostało zablokowane – FB stwierdziło, że wstawione posty naruszają ich standardy… Zostały zablokowane jeden po drugim. Znaczy to, że i nie można za długo być aktywnym na FB?

Kazali jej aby potwierdziła w programie, że nie jest robotem i ma wyszukać witryny, kiedy zakończyła czynność poprawnie, kazali jej wysłać swoją fotkę co uczyniła 3 maja, i do tej pory niby weryfikują – rok temu im wysłała focie, to po co ponownie? Może być, że wszystkie informacje, co kiedykolwiek wstawiła teraz na grupach nie widać. Uwidocznią się po weryfikacji jej konta. Ale jak mi powiedziała, szkoda jej czasu na wstawianie, bycie na FB, jeśli FB tak postępuje, że za aktywność kara i blokuje konto. Pomagała mi kiedy byłam zablokowana, a teraz że nie mogę postów wstawiać. Szczerze? Ja też mam tego dosyć. Dlatego, to z mojej strony ta informacja jest, że z tego konta tylko tę wiadomość wstawiam, a nie będzie żadnych postów – aby za zbytnią „aktywność” i to konto mi sku****el FB nie zablokował.

Jestem na FB, ponieważ fajne ludziska tu poznałam i tylko znamy się z wirtualu i szkoda by mi było stracić z nimi kontakt, nawet jak tylko to wirtualny świat.

Wirtualni znajomi – Nie ważne, że w wirtualnym świecie nie znamy się osobiście, ale szybciej się dogadujemy niż z sąsiadem zza ściany bloku mieszkalnego, lub nawet zza płotu, “Kargul podejdź tu jeno do płota”. A jeśli nas ktoś w***wi? Po mo*dzie nie walimy, ze schodów nie zwalamy, kosom czy glanem nie częstujemy tylko klik – Enter – i mamy z głowy, a dzięki temu do kicia nas nie zamykają.
Mam w swoim gronie i mam nadzieję że jeszcze przybędą, znajomych z realu bardzo bliskich memu sercu a zapoznanych w wirtualnym świecie których od czasu do czasu spotykam i wirtualnych bliskich z którymi choć się nigdy nie spotkam i nie spotkamy się, łączy nas nić miłego porozumienia. Są wirtualni znajomi, co miło mi się z nimi pisze i są tacy, że są w znajomych ale ani słówka z nimi nie zamienię, ale to mi nie przeszkadza, ponieważ jeśli chcą być moimi znajomymi to znaczy, że nie są do mnie wrogo nastawieni.

A co do znajomości z internetu – nie tylko w realnym świecie powstają przyjaźnie. Nie trzeba się realnie spotkać, słowo otuchy i pisemne dobre. Wielu tylko @e-przyjaciół ma… nie mają w realnym świecie.

„Internet”

Dzieło ludzkich myśli
A może stwórcy tego świata
Albo diabliska jakiego
Nieważne, dzięki niemu
Jest większa szansa że spotkamy
Poznamy osobę, ją pokochamy
Przyjaźń, koleżeństwo od niej doznamy

Nawet jak tylko wirtualnie się znamy
To jest fajnie jak sobie pogadamy
Bez niego niemożliwe by było
Fajnych ludzi poznania
Więc pokochajmy internet
Z nim świat jest bliski, w domu gości
Ludzie wirtualni milsi
(nie zawsze)

Już pisałam, nie będę wstawiać na grupach tematów, czy tym profilu i na fan page, aby FB nie zablokowało mi to konto za „aktywność”. Dlatego, tylko od czasu do czasu wstawię link na moja stronkę, jeśli coś tam wstawię:

http://oteatrzezycia.pl/category/usuniete-wpisy-z-portalu-fb-przez-fb

Jak już będę miała możliwość wstawiania postów z konta @ Monika Janos, ponownie się uaktywnię – do czasu jak mnie ponownie FB nie zablokuje. 😉

Musicie też wiedzieć – dzisiaj przeczytałam – że FB –

Od środy (25. kwietnia)Facebooku zaczęła obowiązywać ostra cenzura.

Twórcy nowych zasad wprowadzili listę konkretnych słów zakazanych.

Za ich złamanie grozi nawet blokada konta.

————————————-

Zbiór nowych zasad, które stanowią faktyczną cenzurę portalu zebrano na 26 stronach.

Zebrano między innymi konkretne słowa, jakich nie można używać w odniesieniu do konkretnych osób w komentarzach i postach na Facebooku.

Oto one: 

*„zdeformowany”,

*„niedorozwinięty”,

*„kretyn”,

*„głupi”,

*„puszczalski”,

*„oszust”,

*„sknera”.

Opisując publicznie konkretne osoby nie będzie można użyć nawet takich określeń jak:

*„nienawidzę”,

*„nie lubię”

czy…

*„brzydki”.

Teraz rozumię skąd te blokady 🙁

Ale to też jest chore. Często podobne słowa są używane w dopcipach itd. które nie mają zamiaru nikogo obrazić. FB stanie się ponurym, smutnym portalem.

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

 

 

 

 

 

 

Social media:

“Wirtualny seks – przemyślenia”

 

Podobny obraz

“Wirtualny seks – przemyślenia”

Cośki o wirtualnym seksiku dam przemyślenie i jeśli się nie zgadzasz z moim tokiem myślenia napisz czemu, a jeśli się zgadzasz to też napisz, a co tam niech będzie 😉

Serwując po internecie, czytając rożne wypowiedzi na temat wirtualnego seksu, zadziwia mnie to, jak łatwo nam jest krytykować to co ktoś inny robi, bo sami tego nie uczynimy. Wielu twierdzi w swoich wypowiedziach że seks wirtualny to coś nienormalnego, chorego.
Jeśli lubimy wspólny onanizm i lubimy jak ktoś się przygląda? To super sprawa, wspólnie dochodzić do orgazmu tak blisko a jednak daleko. Można stwierdzić -”co to za seks nie czując ciała drugiej osoby?” Patrzymy w tym momencie pod swoim kątem, oceniamy kogoś według swoich odczuć. Niektórzy lubią wirtualny seks przez Skype, telefonicznie i to im wystarcza, to czemu nie mają go praktykować?

Mówimy o tolerancji, wymagamy jej dla siebie, a czemu wirtualny seks ma być chory, przecież nie tak dawno i homoseksualistów uważano za chorych. To, że nowe trendy zaczniemy uważać za chorobę w epoce świata internetowego to ja mam prawo uważać i mogę stwierdzić że to właśnie jest chore. Chore jest to, że nie potrafimy być tolerancyjni. Nie chcesz tego zaakceptować, to może to ty jesteś chora/y. Nie chcesz akceptować, tolerować czyiś zachowań, upodobań ok, to żyj sobie w swoim świecie nietolerancji, ale daj żyć innym w ich świecie. Ktoś lubi seks przez Skype, inni kupują sobie sztuczną lalkę i traktuje jak partnerkę. Są też osoby, które używają różnorodnych gadżetów, co rusz w nowszej wersji wymyślanych. Seks wirtualny to mały pikuś w stosunku do tego, co ludzie robią z rożnymi gadżetami w realu w czasie seksu. Nie można zaraz czyjeś upodobanie nazywać chorobą, czy też zboczeniem bo sami tego nie czynimy, nie stosujemy.
Wirtualny świat dla niekrytych jest jedynym, w którym czują się dobrze. Mogą być kim chcą. Ci co biegają ciągle do kościoła, modlą się do kogoś… czegoś czego nie widać, nie można dotknąć też można by powiedzieć, że żyją w jakimś chorym świecie. Religijny świat, śmiało można nazwać światem wirtualnym. Dlaczego? A jak nazwać świat którego nie ma, tylko jest w opowieściach, księgach. To tak, jak w grach komputerowych – coś istnieje, lecz tego nie ma. Zachowanie kogoś, kto modli się do czegoś lub kogoś, czego/kogo nie widać nie istnieje, a został/o stworzone w ludzkiej wyobraźni… ze strzępek historii czyjegoś życia, mamy prawo określić jako chore? A modlenie się do figurek, obrazów – „gadał dziad do obrazu a obraz do niego ani razu”, do zacieków na ścianach, całowanie kleru po rękach, z obcej ręki brać do ust kawałek płatka, klękać przed nim… to nie chore? Zaraz okrzyknięto by nas bluźniercami, heretykami, odszczepieńcami opętanymi przez szatana, sprawy sądowe za obrazę uczuć religijnych by się posypały. Czy jak oni siedzą ciągle w kościele, to można nazwać że to chore? Nie! To czemu tych, co siedzą przy komputerach, nazywa się osobami uzależnionymi… a jeśli w dodatku seks przez kompa uprawiają to całkowita demoralizacja… trzeba na terapie wysłać. To czemu nie wysyła się na terapie osoby które ciągle siedzą w kościele, dających kasę w amoku na kościół… przecież to też jest uzależnienie.

Czemu seks wirtualny niektórzy uważają za chory, a pedofile uprawianą przez księży nie? Oczywiście, wszystko ma swoje granice. Siedząc w nawie całymi dniami czy przed kompem to jest uzależnienie. Ci co lubią w kościele przebywać, też by całymi dniami tam byli, ale kościół jest zamykany w określonych godzinach, więc nie mogą. A Ci co w klasztorach całe życie żyją, czy to naturalne ludzkie zachowanie? Przecież oni tak naprawdę w swoim wirtualnym świecie żyją, a nie nazwiemy ich chorymi. I nie uwierzę że seksu nie uprawiają, nawet sami z sobą. Przecież być antyseksualnym też można nazwać chorobą, jeśli tego nie robią. Ale tego tak nie nazwiemy. Tak jak aseksualność od niedawna uznawaną w części środowisk naukowych, za jedną z orientacji seksualnych, lub za brak orientacji seksualnej, też nie nazwiemy tego chorobą, to czemu tych co lubią ekshibicjonizm, czy masturbacje uważać za chorych? W świecie realnym, jeśli nie chce ci się seksu, mąż pogoni cię do seksuologa… Stwierdzi żeś chora, a w śród zakonu to normalne. Ludzie kochają Boga a jest wirtualny, to czemu człowiek człowieka nie może kochać wirtualnie mocno? Człowieka z krwi i kości przez internet. Ktoś może powiedzieć -”człowiek to człowiek i z czasem chce spotkać się z tym człowiekiem w którym zakochał się wirtualnie”. A przecież skąd możemy wiedzieć, czy te osoby co tak strasznie kochają Boga… nie marzą lub nie śnią, że seks z nim uprawiają? Na ziemi jeśli spotkamy kogoś w kim się zakochamy wirtualnie, jest zawsze możliwość spotkania z człowiekiem z krwi, kości i przytulenia w realu. A co z Bogiem, jeśli ktoś chce do niego się przytulić? Zostaje jeden sposób… zabić się lub poprzez ciało Bogu służą. Ale to już jest kontrowersyjny temat.

Uf… mam nadzieję że nie zagmatwałam toku myślenia 🙂
A co Wy myślicie o wirtualnym seksie?

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Co to jest tęsknota” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Tęsknorta”

———————-

Myślę, że ten temat też zawsze będzie na czasie. A jeśli się ze mną nie zgadzasz z tym co tu napisałam, proszę o napisanie czemu… Jednakże ciężko mnie przekonać, że nie mam w jakimś temacie racji – trzeba mieć dobre argumenty… Oczywiście cokolwiek co piszę jest przypadkową zdarzeń, więc nie dotyczy konkretnej osoby – chodziarz i to się zdarza… ale jest przypadkową podobnych do siebie życiowych zdarzeń które obserwuję …

„Co to jest tęsknota”

Tęsknota istnieje dla naszych dusz potępienia, jest tym, czym i czas się nie upora. Ona, władczyni naszego istnienia, spycha nasz ból duszy do podświadomości. Pamiętać będziesz we snach, że coś pięknego było choć się skończyło, na dnie serduszka się usadowiło…

„Co to jest tęsknota”

Tęsknota istnieje dla naszych dusz potępienia
Jest tym, czym i czas się nie upora
Prześladuje jak upiorna zmora
A serce w bólu kona

Ona, władczyni naszego istnienia
Spycha nasz ból duszy do podświadomości

Pamiętać będzie we snach – sny cię będą co noc nachodziły
Że coś pięknego było choć się skończyło
Na dnie serduszka się usadowiło
Wiele bólu sprawiła

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Co to jest przyjaźń”

„Co to jest przyjaźń”

Co to jest przyjaźń, pytacie się dziatki
Ona mi pachnie jak bławatki
Jest motylem co ku słońcu leci

Pilnuję jej aby skrzydełek od gorąca nie oszpecić
Kiedy z byt wysoko uleci

Przyjaźń to radość przy której smutki się oddalają
Jest jak sól – bez niej nic nie smakuje

Jest tlenem – każdy go musi otrzymać
Przyjaźń jest słońcem – bez niego nie byłoby życia

Przyjaźń jest kwiatem – każdy pragnie go otrzymać
Ona nie patrzy oczyma a sercem się angażuje

Przyjaźń wspiera w potrzebie – poda przyjazną dłoń
Jest dobrocią, szczęściem, serce rozgrzewa
Niesie wiarę, nadzieję, miłość i nadzieję w człowieka

————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

 

Social media:

Bezpodstawne oskarżenia przyczyną zdrady…

Podobny obraz

Bezpodstawne oskarżenia przyczyną zdrady…

Nieraz sami prowokujemy, że nas zdradzi, czemu? Jeśli nawet nie zdradzasz, nawet nie masz takich myśli a ktoś o to nas oskarża, wręcz wmawia, że na pewno to robisz, to w końcu może się stać. Zdrada, zazdrość idzie ze sobą w parze, może zazdrość szybciej drepcze… ale za nią zdrada do przewidzenia będzie. Pod wpływem oskarżeń i to niesłusznych, zaczynamy myśleć o tym. Osoba pod wpływem oskarżania, wmawiania, że kłamie bo na pewno zdradza zacznie myśleć o tym… a od myślenia do skoku w bok to tylko malutka szparka, zazdrość o byłe też denerwuje. Wypominanie poprzednich związków zaczyna działać na nasze myślenie. Zaczynamy porównywać ex z teraźniejszą partnerką, a czym więcej o niej myślimy, tym częściej wspominamy co powoduje nasilenie się awantury.
Nie warto robić wymówek o byłe, nie warto oskarżać jeśli tylko podejrzewamy a nie mamy dowodu, że rzeczywiście zdradza. Nie róbmy awantur o to, że ma jakąś pamiątkę po byłej, to do niczego nie doprowadzi a jak już, to tylko do kłótni i rozstania.
Ktoś byłe wspomina dobrze ktoś inny źle, ale są to osoby które kochałyśmy i jakaś cząstka w nas ich jest. Następne sympatie dobrze uczynią jeśli nie będą wypominać, dopytywać się o byłe. Jeśli wiemy, że nasza wybranka jeszcze coś czuje do ex – nie czarujmy się, zawsze coś pozostaje chyba że miłość umarła „śmiercią naturalną” – to powinniśmy starać się być jeszcze lepszymi, wówczas nie usłyszymy porównania: “ona lepiej gotowała od Ciebie” ale jak już, to usłyszymy „Ty gotujesz lepiej”.
Zazdrością, wymówkami tylko niszczymy, a co gorsza zniszczymy związek. Zazdrość, może i nie jest bezpośrednim powodem rozstań par, ale często powoduje awantury w związku.
A miłość do dwóch czy więcej osób? Jeśli się naprawdę kochało i nieważne ile to razy, to szczęśliwe wspomnienia pozostają i nie można komuś zakazywać o nich zapomnieć. Jeśli się jest zazdrosnym o nie, to trzeba tak postępować by o nas też pamiętano, nawet jak ze sobą już nie będziemy i najlepiej jeśli to są miłe, ciepłe wspaniałe – “Ta” osoba zawsze pozostanie w pamięci, będzie “Tą” osobą za pięć, dziesięć, czy dwadzieścia lat o której miło wspomnimy, ale żeby w sercu u kogoś na dłużej pozostać, by z rozrzewnieniem nas wspominał trzeba zasłużyć.

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Zdrada żony memy, gify i śmieszne obrazki facebook, tapety, demotywatory  zdjęcia

Social media:

“Bez kobiet źle”’

Znalezione obrazy dla zapytania ŚMIESZNE KOBIETY GIFY

“Bez kobiet źle”’

Ach kobiety – nimi źle
Bez nich jeszcze gorzej
Kłaniam się im w pokorze

Nawet krówki bez nich smutne
Stały by w oborze, bo cóż by zrobiły
Gdyby nie wydojenie wymion z rąk gospodyni

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania ŚMIESZNE KOBIETY GIFY

 

Social media:

„Wampir energetyczny”

 

Wampiry - Ministerstwo śmiesznych obrazków - KWEJK.pl

„Wampir energetyczny”

Do rozmowy sobie siadacie
Miło, spokojnie rozmawiacie

Rozmowa się kończy, w głowie ci się mąci
Siły Ci opadają, mięśnie, posłuszeństwa odmawiają

Mięśnie, głowa cię boli – źle się czujesz
Myślisz że się strułeś

Mylna Twa diagnoza – energiowysysacz energię ci zabrał
Odszedł w dal, kogoś innego na oku ma

Na razie będzie się trzymał od ciebie z boku
Czekał aż do sił powrócisz, ponownie powróci

Wampir energetyczny jak samo wskazuje czerpie energię i jak czarna dziura dla siebie ją wchłania – opadasz z sił, coraz gorzej się czujesz.

A wampir psychiczny (energetyczny) – raczej podpięłabym go pod osobę która jest pesymistyczna i wszystko na nie. Podchodząca pesymistycznie, do wszystkiego kto co robi, zniechęca do działania, jest to osoba która wszystko zrobi aby ktoś nie miał lepiej od niej. Tak więc warto będąc z kim, przebywając, spotykając na swojej drodze zwrócić uwagę na to, jak się czujecie koło tej osoby. Nawet, zastanawiam się czy trolle internetowe, hajtery nie są swoistymi wampirami internetowymi psychicznymi energiowysysaczami, przecież też czerpią satysfakcję z tego że kogoś ośmieszają. Czytając o wampirze energetycznym, zawsze zastanawiałam się czy może w jednej osobie być psychiczny i energetyczny wampir. Myślę, że są tacy ludzie… a skąd się wywodzą, skąd mają te właściwości? Czy to zdolności nabyte, a może jednak po przodkach. Wiadomo, oddaliliśmy się od natury, ale na pewno w nas drzemią siły o których nawet nam się nie śniło, umysł nie ogarnie. Może kiedyś uda nam się je odzyskać, a może inne nabędziemy, wiele mówi się o telekinezie, czy też telepatii – energii “PSI”. Do końca, tak naprawdę nigdy nie będziemy wiedzieć co jest prawdą, co wymyślone, jawą a co snem. W książce Michelle Balanger “Wampiry same o sobie” pisarka “nakłoniła” do rozmowy wampiry… Ale trzeba, warto zastanowić się czy osoby opowiadające o swych przeżyciach jako wampiry, są na pewno nimi, czy to nie jest po prostu wymysł chorej wyobraźni, lub trudności z odróżnieniem jawy od snu. Ja osobiście lubię opowieści o wampirach, ale biorę to z przymrożeniem oka. Na pewno ziarenko prawdy w każdej bajce, baśni, legendzie, micie (biblie uważam za mitologię chrześcijan) jest, ostrożności nigdy za wiele.

Uśmiechnęłam się – no nie zły wykład dałam. Pomyślałam o kobiecie poznanej na portalu, a która zaproponowała mi abym napisała o wampirze w mojej roli, seksie i niej. A co to dla mnie… klawiaturka pomknęła i tak opowieść się zaczęła. – ale to kiedy indziej będzie wstawione pod tytułem „Noc skrywa tajemnice”

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

—————————

Znalezione obrazy dla zapytania wampir psychiczny śmieszne gify

Social media:

“A JA NIE CHCĘ CZEKOLADY”

“A JA NIE CHCĘ CZEKOLADY”

…a ja nie chce czekolady, chcę by miłość dał mi ktoś!

Jak jest z tymi zasadami, czy przypadkiem chuchanie na nas, pilnowanie z kim się spotykamy, zabranianie spotykania – “jesteś za smarkata” – nie psuje nam relacji z rodzicami? Czy może spowodować – kiedy rodzice nam zabraniają – że prawdziwa miłość pod nosem przeminie i w końcu zwiążemy się z tą osobą, dla świętego spokoju którą rodzice zaaprobują, co unieszczęśliwi nas do końca naszego życia?… Może nieraz warto tupnąć stópką i powiedzieć -a ja nie chce czekolady, chcę by miłość dał mi ktoś!

„Miłość dla każdego z nas jest zbyt ważna, by ją tracić przez opinie rodziców”

O swoje szczęście warto walczyć a nawet trzeba, a pokonywanie przeszkód uświadamia nam tylko, jak bardzo nam na czymś zależy. Do odważnych świat należy. Nie wolno pozwolić, by strach kierował naszym życiem i że mamy dostosowywać się pod innych bo tak im pasuje i co ludzie na to powiedzą.
O miłość trzeba walczyć, niektórzy rodzice nie potrafią zrozumieć, że możemy pokochać np. osobę tej samej płci, tak jak oni kochają siebie nawzajem… Miłość dla każdego z nas jest zbyt ważna, by ją tracić przez opinie rodziców. Nikt nie nauczy nas iść przez życie jeśli sami się nie potkniemy, sparzymy – ale to będzie nasze sparzenie i nie będziemy żałować, że nie spróbowaliśmy.

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

 

Social media:

“Kobieta ze snu o smaku goryczy” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania lesbijka gif

Zagubiłam się w twych oczach, cudowne uczucie mam. Oczy twe wpatrzone we mnie, ukazują pragnienie czułości, iskrami lśnią. Widzę odbicie w nich moje, wskazują co w twej duszy jest… o czym myślisz… co pragniesz… co czujesz. Niczego nie ma, nic nie istnieje… tylko ty… tylko ja. Odpłynęłyśmy w świat snu wtulone, szczęśliwe… Płynę, płynę w śród obłoków, nagły zakręt… spadam, spadam we mgłę, ręce do mnie wyciągasz, uśmiechasz się…
Nie pragnę niczego więcej niż zagubić się w oczach twych, twego ciała dotykanie przyjemności ci dawanie – ta myśl mi przemknęła zanim usnęłam. Bardziej się przytuliłam do podusi – sen, sen pobiegł swym torem…

Spojrzałam, uśmiechasz się. To ty jesteś, ty kobieto w snach mych ujawniasz siebie, dajesz mi smak goryczy ból kolcem sprawiając. Nie odchodź w mgłę ciszy, już zaczynam za tobą tęsknić kobieto o smaku goryczy. Wróć, pragnę byś mnie dotknęła kolcem miłości, pragnę posmakować twojego smaku goryczy. Dziękuję ci, jesteś tu, smak goryczy twoich ust otumania mnie. Płynę w odmętach miłości ukłuta kolcem kobiecej piękności. Jesteś prawdziwa? Wiem, głupie pytanie zadaję. Jesteś tylko snem sprawiona a tak jednak jak w rzeczywistości byś była. Nie ważne, że to tylko sen, albowiem Tyś moja kobieta wymarzona o smaku goryczy w sercu będąca dzięki kolcowi. W odmęt miłości mgły odpływam, padam do twoich nóg, pocałunkami je okrywam. Na zawsze u stup zostanę, całować będę, smakować gorycz twoją.

“Kobieta ze snu o smaku goryczy”

W snach czuję gorycz, gorycz mi nieznaną
W snach czuję ukłucie, ukłucie w moje serce
Już wiem, to Ty jesteś

Ty kobieto w snach mych ujawniasz siebie
Dajesz mi smak goryczy, ból kolcem sprawiając
Zaczynam za Tobą tęsknić

Kobieto ze snu o smaku goryczy
Pragnę byś mnie dotknęła kolcem miłości
Pragnę posmakować Twego smaku goryczy

Smak goryczy Twoich ust otumania mnie
Płynę w odmętach miłości
Ukłuta kolcem kobiecej piękności

Jesteś prawdziwa? Czy snem sprawiona?
Nie ważne, tyś ma kobieta wymarzona
Kobieto ze snu o smaku goryczy

W sercu będąca dzięki kolcowi
Na zawsze u stup zostanę, całować będę
Kobietę ze snu o smaku goryczy

Kobieta potrafi ukłuć i nadać życiu smak goryczy. Ale jednak w tym to jest też coś pociągające.

Coś w piersi ścisnęło, ręka moja powolutku, delikatnie, z największą czułością dotyka twego policzka. Lekko przechyliłaś główkę. Patrzysz mi w oczy… oczy… twe oczy… Radość w nich jest że ciebie adoruję… Firanki rzęs do mnie trzepocą, iskierki miłości do mego serca łomocą. Twoje oczy kochane… jest to odczucie niesłychane. Jesteśmy jednością, zagubiłam się w nich. W oczach twoich widzę miłość, poddaństwo, uległość, łzy i coś czego nie mogę pojąć. Za piękne żeby w nie patrzeć, zbyt piękne by się nie zapatrzeć. W wpatrzona w nie, nie wiem co się dzieje. Uśmiech wkrada się na moje lico, serce zaczyna bić szalenie. Dłonie delikatnie drżą. Nie mogę oczu oderwać… Piękne, duże, rozpromienione oczy „hipnotyzują”… leżę nie mogąc się ruszyć. Pachnie konwalią.

„Kobieta o zapachu konwalii”

Wtulona jestem w marzeniach
O kobiecie o aromacie konwalii

Zapach knowali tuli mnie do snu
Kobieta o aromacie konwalii jest tu

Zmęczoną głowę kładę na twoje kolana
Kobieto o aromacie konwalii

Odpływam w marzenia
O kobiecie o aromacie konwalii

Jesteś moim kwiatem ja dla ciebie motylem
Kobieto o aromacie konwalii

Kiedy kielich biały konwalii rozwija się
Kobieta o aromacie konwalii przy mnie jest

Tulisz mnie swym jestestwem
Kobieto o aromacie konwalii

Otumaniasz zapachem
Kobieto o aromacie konwalii

Jesteś zjawiskiem w śród kwiatów
Kobieto o aromacie konwalii

Delikatna dama w bieli doskonała
Kobieta o aromacie konwalii

Piękno twoje delikatnie jest
Kobieto o aromacie konwalii

O wschodzie słońca się rozwija
Kobieta o aromacie konwalii

Porażasz mnie swą doskonałością
Kobieto o aromacie konwalii

Twój kielich rosą się okrywa
Kobieto o aromacie konwalii

Jesteś zjawiskową kobietą wśród kobiet
Kobieto o aromacie konwalii

Oczy otwieram zanikasz
Kobieto o zapachu konwalii

Wtulona jestem w marzeniach, aromat knowali tuli mnie do snu. Zmęczoną głowę kładę na kolanach kobiety o zapachu konwalii. Jesteś mą nadzieją, miłością moją się z tobą podzielę. Będę dla ciebie motylem, ty dla mnie kwiatem. Kiedy kielich biały konwalii rozwinie się, będę spijać nektar. Patrzysz mi w oczy, dłoń kładziesz na karku, otulasz mnie swym jestestwem, otumaniasz zapachem. Odpływam odwiedzić komnaty Hypnosa, mam nadzieję tam cię spotkać kobieto o zapachu konwalii. Nie chcę się obudzić, chcę ten zapach czuć, nie chcę tęsknić za kobietą o zapachu konwalii, chcę przy niej być.

Warto marzyć, wszyscy bez wyjątku marzą… ale ważne jest, aby to rozgraniczyć i nie żyć samymi marzeniami. Trzeba starać się dążyć do ich spełnienia – tych realnych oczywiście. Osobiście kiedyś miałam więcej marzeń, teraz im więcej mam doświadczeń za sobą, tym realniej patrzę na świat.

—————

“BIAŁE KONWALIE”

———————-

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Cierpię”

Znalezione obrazy dla zapytania SAMOBÓJSTWO GIF

„Cierpię”

Moja psychika cierpi, jest chora
Serce boli, płakać się chce
Dusza cierpieniem rozkłada się

W mózgu wali, nic nie mogę zrobić
Myśli rożne nachodzą mnie
Do samobójstwa myśl się rwie

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania SAMOBÓJSTWO GIF

Social media: