“Bayer Full – Majteczki w kropeczki (Kankan Version 2018 – Hit 25-lecia)”
——————————-
Bielizna erotyczna
Bielizna osobista jest ostatnią częścią ubioru, która okrywa ciało człowieka. Każda kobieta wie, jak bardzo ważnym elementem gry wstępnej jest odpowiedni dobór tej części garderoby.
-dla wzrokowca, wzrok stymuluje jego podniecenie. Efektowna i seksowna bielizna potrafi wiele kobiet, mężczyzn doprowadzić do wariacji seksualnych. W zależności od upodobań, preferowana jest sportowa, romantyczna lub wyzywająca (ja wolę jak kobieta ma wyzywającą). Różnoraka jest też skala kolorów – ja lubię czarną, czerwoną, śnieżnobiałą. Warto zwrócić uwagę na to, w czym idziemy do łóżka, gdyż nie każdy lubi jak panienka od razu nago podchodzi – ja wolę oglądać panie w powabnej i podniecającej bieliźnie niż nago. Dodatkowym atutem bielizny jest to, że odpowiednio dobrana, pozwala ukryć niedoskonałości figury. Moda na seksowną bieliznę trwa i trwać będzie. Począwszy od powabnego body, a skończywszy na urokliwych figach, nie wspominając o stringach. Znów do łask powracają jedwabne haleczki, ale nie ubierajcie kobietki biustonoszy, które powiększają sztucznie biust. Po co to wam? Jak ktoś ma się w was zakochać to się zakocha i biust tu wiele nie ma znaczenia, a wstyd po zdjęciu takiego biustonosza zostaje, a facet czy tez kobieta „okłamana” prędzej czy później odejdzie.
Uwielbiam jak kobieta ma czarną, czerwoną lub białą (ale najlepiej czarna) bieliznę, kousy (pończochy samonośne), podwiązka i paseczek… do pończoch – do kousów on nie potrzebny, ale seksi wygląda. Szpileczki jeszcze do tego – nadają seksapilu – mmrrrrrr… rozmarzyć się można.
Kobieta w powabnej, erotycznej bieliźnie to dla mnie anioł schodzący z niebios, ku zatraceniu duszy mojej. Kiedy wpadnie w moje ręce które delikatnie ją obejmą, odda mi się i duszą i ciałem… – dobra, dobra hihihi Monika nie cwaniakuj… (piszę to do siebie hihihi). Ja to taki erotomanik gawędziarz, a właściwie pisarczyk- gawędziarczyk. Dużo wiem, wiele mogę pisać i dyskutować o seksualnościach wszelakich… ale cienka dupa ze mnie, jak mam się brać za kobietkę.
Wielu z nas to wzrokowcy, i tak jak na mnie na niejednego z Was erotyczna bielizna na pewno działa.
Przyjemnie jest zdejmować z ciałka kochanej osoby… – choć nie koniecznie, bo i kochać nie trzeba jeśli jest pożądanie… – ciuszki.
A jak Wy uważacie, jakie macie zdanie na temat bielizny erotycznej?
“Seksowna bielizna”
Seksowną, czarna bieliznę masz Zatrzymał się dla nas czas
Seksowna bielizna moje zmysły rozpala W mych oczach iskierka pożądania
Czarna bielizna na mnie silnie działa Ona rozbudziła w mym mózgu prąd
Czarna bielizna to jest to Co doprowadza do wariacji duszę mą
To nic że zerwę ją Nie wypuszczę ciebie z moich rąk
Teksty które może usłyszeć – usłyszała – aptekarka – zebrane z internetu:
-Próbkę kału poproszę.
-Takie kapsułki do oczu, które łykam.
-Poproszę szerszeń [żeń-szeń].
-Poproszę o maść z diabelskiego nasienia.
-przychodzi facet odebrać dla żony gałki dopochwowe robione w aptece:
– Pani magister, a jak żona ma to stosować?
– Tu ma pan napisane – raz dziennie dopochwowo.
– Aha (dłuższy namysł) … A czy ma pani może jakąś pochwę, bo nie jestem pewien, czy żona ma?
-Czy dostanę mleko Debilon?
-Chciałby pan 10 czy 20 tabletek?
-Tak.
-Poproszę Striptiz intensywny na bolące gardło [Strepsils Intensive].
-Poproszę takie tabletki dla syna, żeby synowa po wiosce się nie puszczała.
-Poproszę coś na pocenie się mózgu.
-Nie chcę tego tranu, bo mi po nim łuski rosną.
-Poproszę Sex [miał być Zyx].
-Poproszę Halopierdol [Haloperidol].
-Nie pamiętam, jak to się nazywało, ale jak mi pani pokaże, to będę wiedział, że to ten lek.
-Maść z ptaka borsuka [Maść z sadła borsuka].
-Poproszę takie tabletki na rzucanie palenia… Tylko nie Desmoxan, bo koleżanka to stosowała i miała takie erotyczne sny potem i strasznie się męczyła (a w ulotce napisali, że mogą być dziwne sny).
-Jakąś maść na ból dolnej części pleców [okazało się że ma być to maść na hemoroidy].
-Poproszę Jebuprom.
-Jajowy pojemnik na kupę.
–Poproszę coś dla mojej córki. Kaszel, katar, gorączka.
–Jak wysoka?
–164 cm.
–Herbatkę hienę proszę [Xenna]
–Grube podpaski żeby mi było cieplutko proszę
–Jakieś tabletki pani da, bo żonę wydyma po obiedzie
–Krople ze śmietnika proszę [chodziło o świetlika]
–Wojowniczą księżniczkę od zaparć proszę [chodziło o Xennę]
—————————————–
Przychodzi facet do apteki i mówi
–Dzień dobry, poproszę coś na katarek.
– A ile dziecko ma lat?
– Ale to dla mnie ma być!
-Poproszę sól fizjologiczną.
-Ile dać ampułek?
– A to w proszku nie ma?
-Jest. W spożywczym Pani dostanie 🙂
– A nada się do moczenia nóg?
Przychodzi kobieta do apteki:
-Czuję dziwne kłucie w stopie, czy ma pani coś na to?
-Może to kamyczek w bucie? – pyta się aptekarka
—————————————-
Aptekarka pyta klienta:
-Dać Panu probiotyk do antybiotyku?
-A na co to?
– Żeby Pan nie miał biegunki.
-Eee…nie. Ja i tak mało sram.
—————–
-Poproszę majtki przeciwporodowe
-Poproszę tabletki, takie białe i okrągłe, w kartonowym opakowaniu
-Poproszę o skurcz (chodzi o magnez na skurcze)
-Poproszę tabletki na prostotę dla męża albo striptiz intensywny…
—————
Kiedyś był taki lek (może jeszcze jest? ) o nazwie Aviomarin. Powszechne życzenie – szczególnie starszych pań brzmiało: “poproszę Ave Maria”.
————————————————
-Poproszę o test ciążowy po stosunku
-Poproszę test ciążowy kwik-kwik
———————–
Do apteki wchodzi miła (na oko), starsza pani. Aptekarka uśmiecha się do niej serdecznie i mówi:
-Dzień dobry, zapraszam panią
Starsza pani spojrzała się na aptekarkę, zmarszczyła brwi i powiedziała:
–Niech się pani do mnie nie uśmiecha! Już ja znam te wasze zagrywki!
—————————
Podchodzi starsza pani:
-Poproszę test ciążowy.
Aptekarka podała starszej pani test. Babcia po chwili się tłumaczy: –Bo ja to w sumie dla krowy chciałam. Myśli pani, że tak można?
———————-
-Poproszę HALOPIERDOL (Haloperidol)
————————–
Sytuacja w aptece dyżurnej.
Klient kupił lek, i nagle mówi:
-“O nie, zostawiłem portfel w drugich spodniach!” – po czym bach, ściąga spodnie, pod spodem miał drugie a w nich portfel.
—————————–
Do apteki weszła pani w wieku 60-70 lat…
–poproszę majteczki–???????… ale my nie mamy w sprzedaży bielizny damskiej
–ale takie majteczki co się nie siusia–pieluchomajtki, oczywiście są a w jakim rozmiarze?
–???????… no… takie… na… babcię
–a ile ta babcia waży?
–no… jak to… babcia–???????… a duża ta babcia czy mała?
–???????…Kobieta bezradnie rozejrzała się po aptece po czym podniosła spódnicę do góry odsłaniając swoje wdzięki i piękne majtasy w rozmiarze XXXXL prawie krzycząc na aptekarkę…
–no na taką babcię!
————————————
-Pan da mi coś bo mi się wilk do odbytu przyczepił
Dance Express – 500 + na nowy wóz (Oficjalny teledysk)
—————————————-
Waloryzacja świadczenia 500+? – Przy tak niskiej inflacji poszerzyliśmy program o pierwsze dziecko. Każda rodzina, która ma drugie dziecko, ma też pierwsze, więc to 100-procentowa waloryzacja – powiedział w specjalnym wywiadzie dla money.pl premier Mateusz Morawiecki.
„Dla mnie to jest szok…”
„Dla mnie to jest szok…”
Wiele w życiu się napatrzyłam, i wiele przeżyłam, ale takiego manipulanta w życiu nie spotkałam jakim jest MATEUCH-KŁAMCZUCH.
Premier Morawiecki , Prawdziwy Pinokio
————————————
Jak można opowiadać o 100% waloryzacji 500+? Jest to chamstwo, kłamstwo
Bezczelność jak miska ryżu. Polacy obudźcie się? Czy naprawdę niektórzy są tak głupi i ciemni, czy tylko udają że tacy są, i nie ważne co będzie jutro, a ważne że teraz dostają srebrniki Judaszowe.
Jak można twierdzić, że ktoś dostał waloryzację 500+ bo i jego pierwsze teraz dziecko dostało. Wstyd Polacy… Wstyd, że niektórzy dają się tak manipulować…
To, że ma być na pierwsze dziecko już obiecano przy poprzednich wyborach, ale tego nie zrobiono, a teraz wciska PiS że to waloryzacja 100% bo i pierwsze dostało.
500 zł na KAŻDE dziecko obiecano już w 2015 – Brożka obiecała i gówno dotrzymała… Pinokionowa dama-srania
————————-
Zaczyna mi być wstyd, że urodziłam się w tym kraju wśród niektórych kłamców i debili. Dobrze, że jeszcze są Polacy „trzeźwo myślący”. Powinnam ten rząd pozwać o kłamstwa, ale z debilem nie wygrasz, bo kiedy zaczynasz z nim dyskutować zniżasz się do jego poziomu. Nie jestem wierząca, ale zaczynam wierzyć w to, że jest siła która nie lubi Polski i polaków bo nasyła nam plagę kłamców, manipulantów, kanciarzy i wszelkie zło co do tej pory uczynił PiS dla Polski. Dług dług goni a patologia lenistwa się szerzy i dzieci też nie przybywa. A te, co są już pełnoletnie tak jak było za komuny za lepszym życiem uciekają za granicę i nie pomoże to że do 26 roku podatku nie będą musieli płacić – ale to następne kłamstwo tego państwa pisowskiego, bo zapłacą przy kupy-waniu towaru itd… wiele w comiesięcznej pensji nie odczują że go nie płaca, bo najwyżej dostaną co miesiąc 100 zł. lub 200 zł. więcej w zależności od dochodu. A to nie wystarczy, na zapłacenie za czynsz w kwocie 1000 zł.+ opłaty medialne itd.
Bzdura jest, że za 500+ dzieci z rodziną wyjechały nad morz, jeśli kwatera sama tam kosztuje minimum 300 zł. za dzień pobytu. Chyba że w kartonach mieszkają.
Dzięki 500 plus – Wakacje… co to za pierdoły? Jak zakwaterowanie kosztuje minimum 300 zł., a jedzenie, kupywanie pamiątki? Jedzenie nad morzem kosztuje w wakacje.
Za trzydzieści złoty możesz się przespać, ale z minimum od 5-ciu do 20-dziestu zakwaterowanymi osobami w jednej izbie i wspólny kibelek, łazienka itp.
Jak wynika z analizy, koszt przygotowania do szkoły jednego dziecka to 1388 złotych. Rodzina z dwojgiem dzieci zapłaci średnio 1898 złotych, a z trojgiem – 2742 złote.
Czy, jak dziecko dorośnie, będzie Cię stać na edukację swojej dzieciny? Czy rzucisz na pożarcie tego, że będzie grzebać po śmietnikach, lub kraść a nawet zabijać za 30 stebników. Matko, jeśli rodzisz nie dla pieniędzy, to składam Ci hołd, a jeśli tylko aby otrzymać 500+ to jesteś zwykłą szmatą… i tyle w temacie.
Świętokrzyska Gala Kabaretowa 2019 – Jerzy Kryszak
Kryszak na nocy kabaretowej w Kielcach kpił, że boi się poniedziałkowego przesłuchania pana Zbigniewa Ziobry
——————-
Afera w Ministerstwie Sprawiedliwości. Emilia ujawnia: przelewy pod dziwnymi tytułami
Od 3 do 4 tys. zł miała otrzymać w zamian za hejtowanie sędziów przeciwnych obozowi władzy Emilia Sz. Kobieta zdecydowała się ujawnić, w jaki sposób dostawała wynagrodzenie za współdziałanie z ludźmi z Ministerstwa Sprawiedliwości.
Po dymisji wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka i jego współpracowników “Emi” nie przestaje mówić i przekazuje kolejne informacje. Zdecydowała się wyjaśnić, w jaki sposób otrzymywała pieniądze za szkalowanie prof. Krystiana Markiewicza, szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia czy prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf.
Emilia Sz miała dostawać pieniądze od sędziego Arkadiusza Cichockiego, ale z rozmów z nim wynikało, że wcześniej robiono “zrzutkę”. –
Najpierw miała być po 100 zł od każdego sędziego, który był na tym wspólnym czacie, potem pisali o 150 zł po podwyżce – mówi w rozmowie z “Super Expressem” “Emi”.
Kobieta ujawnia też, że pieniądze wpływały na jej konto jako przelewy “pod dziwnymi tytułami”. Precyzuje, że chodziło m.in. o zwrot kosztów pomocy medycznej oraz składki.
Wpłaty miały wynosić od 300 do 1,2 tys zł – stwierdza kobieta. Reporterom “SE” wyjaśnia również, że otrzymała kwiaty od sędziego Cichockiego, ale nie było to związane ze współpracą w internecie.
Kobieta w obawie przed zemstą wciąż się ukrywa.
————
– Ukrywali, że dają mi kasę. W sumie dostałam 3-4 tys. zł – dodaje.
Do nieba mi nie spieszno, ponieważ na pewno tam nudno, no i wiele ciekawych osobistości tam nie ma, a i mam lęk wysokości. Religia daje proste odpowiedzi – jest dla ludzi którzy nie maja odwagi spojrzeć naturze w „oczy”. Wolą żyć w zakamarkach niewiedzy i wierzyć w cuda, niż w prawdę. Nie muszą umysłu przemęczać. Nauka oferuje nam nowe możliwości, i wyciąga z otchłani myślowego średniowiecza. Tak sobie myślę (nieraz udaje mi się myśleć) -czy mi potrzebna jest wiara w Boga. W Boga tego… przez kogoś narzucona. Wiara czyni cuda, szkoda tylko, że tylko u niektórych. Ale nie mogę mieć pretensji, że cudu nie doznam – nie ma wiary nie ma cudu. No, ale w przyrodzie tak już jest, że nic nie dzieje się bez przyczyny, i ktoś te cuda niestety musi wypracować. Skoro moja chwila teraz na ziemi jest tak ulotna, skoro cierpię patrząc jak odchodzą bliscy, a żeby być dobrym człowiekiem wystarczy mieć sumienie a do tego Bóg mi nie jest potrzebny… No i nie chcę żyć ani w niebie, ani na ziemi niczym anioł… Aniołowie są bezpłciowi… a jeśli aniołowie są bezpłciowi, to żadna przyjemność nim być.
Nie jesteśmy sami, a każdy dzień życia, czy to szansa? Może tak, mamy ją aby lepszym się stać. Żaden zachód słońca nie rozświetli dnia, kiedy zło drąży serce nam… Nic nie stracimy ciesząc się ze szczęścia cudzego… ale wiele możemy stracić ciesząc się z nieszczęścia cudzego.
„Kiedy smutek, cierpienie jest”
Kiedy smutek, cierpienie jest Żaden zachód słońca nie rozświetli dnia
Każdy podniesiony ton przemyka przez skroń Powodując ból istnienia
Każdy naprawiony błąd raduje serce nam Niema nic milszego jak spokój bliźniego
Nic nie stracimy ciesząc się ze szczęścia cudzego Kiedy smutek, cierpienie jest
W momentach zwątpienia, warto usiądź sobie wygodnie w fotelu, rozluźnić się całkowicie, zamkną oczy i rozmyślając o czymś miłym wyobrazić sobie to, co jest bliskie naszemu sercu. To co przynosiło nam radość, momenty kiedy czuliśmy się szczęśliwi. Powiedz sobie -życie nie jest takie złe, choć potrafi w zadek dać… .
Przez życie wędrujemy, szczęścia szukamy nieszczęścia doznajemy, padamy na kolana troskami przygnębieni. Podnosimy się szybko, kark prostujemy i mimo trudności wędrujemy, choć nieraz porządnie dostajemy w kości to odganiamy troski. W garść się bierzemy, hard ducha dostajemy i sobie obiecujemy że nie poddamy się życiowej grze – nie poddam się, nie mogę.
Kiedy smutek cię dopada, kiedy troska skubie w kark, nie nachylaj go tylko weź się w garść i rzeknij sobie:
„Od nas zależy po co sięgniemy”
Przez życie wędrujemy Szczęścia szukamy Nieszczęścia doznajemy
Padamy na kolana Troskami przygnębieni Przez innych ludzi zgnębieni
Podnosimy się szybko Kark prostujemy Wędrujemy mimo trudności
Odganiamy troski Wyciągamy wnioski Uczymy się życiowych mądrości
Choć nieraz od życia Porządnie dostajemy w kości Los daje nam też wiele miłość
Przyjaźń, szczęście też Od nas zależy po co sięgniemy Który kierunek życia wybierzemy
Ja nie chcę być aniołem, ale często mnie taką zwą. Ja wolę być diabełkiem co korzysta z życia, ale wielu jest, którzy z całego serca pomagają innym osobom, a swoimi skrzydłami chronią, otulają przed złem tego świata. Jednakże ich delikatny szelest dobra przeszkadza wielu osobom, którzy lubią krzywdzić. Dlatego często z całej siły dążą do tego, aby dobry szelest skrzydeł ucichł. Życie jest bajką i bajka życie przenika. W bajce dobro ze złem wygrywa. Szkoda tylko, że zanim zło się przezwycięży wielu cierpi. Ja pragnę aby szelest skrzydeł aniołów dobra nie ucichł. Dzięki nim warto żyć. I wbrew temu, co napisałam… że życie to bajka… to jednak życie nie jest bajką, ale jebajką – często wielu z nas ma życie zjebane. Ale zawsze trzeba mieć nadzieję, że tak jak w bajkach się kończy dobrze, to i w naszym życiu promyczek słońca nas pogila po usteczkach składając uśmiech na nich.
Idzie zajączek przez las, i zobaczył maleńką dziurkę w ziemi. Podchodzi i wola:
-uuuuuuhuuuuu
Coś mu odpisneło “uuuuuhuuuuu” i wyskoczyła myszka.
Zajączek idzie dale, i zobaczył większą dziurkę, podchodzi i wola:
-uuuuhuuuu
Coś mu odpowiedziało “uuuuhuuuu” i wyskoczył króliczek.
Zajączek idzie dalej, i zobaczył jeszcze większą dziurę, podchodzi i wola:
-uuuuuhuuuu
Coś mu odpowiedziało “uuuuhuuuu” i wyskoczył lis, wiec zajączek dał nogę.
Zajączek idzie dalej, a tam jeszcze większa dziura, podchodzi i wola:
uuuuhuuuu
Coś mu odpowiedziało “uuuuuuhuuuu” i wyskoczył niedźwiedź.
Zajączek idzie dalej, i widzi ogromna dziurę ziejącą w górze. Podchodzi i wola:
-uuuuuuuuuhuuuuuu
Coś mu odpowiedziało “uuuuuuuhuuuuuuuu” i przejechał go pociąg.
„Nie śmiej się szaraczku”
Odwiedził mnie szaraczek Żartuje ze mnie, uszka strzyże
Nie śmiej się szaraczku Bo zamiast marchewki buraczka ci dam