„Bajeczka o stworzeniu świata – WERSJA 1” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania GIF BÓG

Bajeczka o stworzeniu świata”

Pomyślałam ot tak sobie… – nieraz udaje mi się myśleć – jeśli Bóg tworzył ziemię siedem dni, to jakiś zamysł musiał mieć. Może stwierdził, że zacznie od poniedziałku, a skończy na niedzieli by się nie nudzić… w niedzielę odpocznie. I stworzyłam taką bajeczkę.

Podobny obraz

Dawno, dawno temu, kiedy to istniała nicość, a myśl krążyła w postaci jestestwa bezkresu bezcielesnego, powstał Smutek z energii myśli… Powstał ponieważ Myśl była smutna. Myśl była smutna z powodu samotności. Smutek przysiadł przy Myśli i rzekł -nie jesteś już samotna bo ja jestem. Myśl uśmiechnęła się i powstała Radość. Myśl rzekła -jeśli mam tak silną energie, dzięki której wy jesteście Smutku i Radości, może coś więcej uda się stworzyć, nadzieję trzeba mieć – w tym momencie Nadzieja się zjawiła. Myśl dalej rzekła -stwórzmy coś, kogoś kto mądry będzie -i tak powstał BÓG i Mądrość. Bóg spojrzał na Myśl i rzekł -będziesz mi służyć, co pomyślę masz tworzyć – Myśl spojrzała na Boga – w tym momencie Zdziwienie się zjawiło. Ze zdziwieniem spytała -czemu mam ci służyć?… -bom ja Bóg jestem wszechmocny – rzekł Bóg. Myśl się zastanowiła i Zastanowienie się zjawiło -przecież to ja cię stworzyłam – rzekła – Bóg na to -nie ten rządzi co tworzy, ale silniejszy – w tym momencie powstało Tworzenie i Siła.

Stało się… Myśl została wchłonięta przez Boga, a wraz z nią Samotność, Smutek, Radość, Nadzieja, Zdziwienie, Zastanowienie, Tworzenie, Siła oraz Posłuszeństwo, Uległość i Służenie.

Bóg sobie myśli Myślą wchłoniętą, a Smutek wchłonięty pałęta się po jego jestestwie i go drażni, tak powstała Złość. Zamyślił się Bóg – powstało Zamyślenie – i rzekł do Smutku -czemu tak się po mnie tułasz – Smutek na to -smutno mi, czegoś brak. Stwórz coś, kogoś by można było na coś, kogoś popatrzeć, przecież jesteś wszechmocnym Bogiem. Bóg rzekł -po co, przecież mam ciebie i inne uczucia wchłonięte. Na to Smutek -spójrz za siebie – Bóg posłuchał wchłoniętym Posłuszeństwem i zobaczył Samotność przykucniętą cichutko za nim. Raptownie cicho się stało i powstała Cisza. Zamyślił się Bóg, pogładził się po swym jestestwie i stwierdził – tak powstało Stwierdzenie -Smutku masz rację – i tak powstała Racja – stworzę coś czego jeszcze nie ma. Wy trochę mnie denerwujecie – tak powstały Nerwy -stworzę coś, co jest poza mną.

Podobny obraz

Jak powiedział tak zaczął czynić. Zaczął się zastanawiać i tak powstało Zastanowienie, podrapał się w bok i tak powstało Drapanie. Troszkę pomyślał Myślą wchłoniętą -dobrze by było mieć trochę pracy, tak powstała Praca. Lecz, żeby się za mocno nie zmęczyć, postanowił tworzenie rozdzielić w czasie -tak powstał Plan, tak powstał Czas. Rozdzielił swą pracę na sześć dni, z postanowieniem że na siódmy dzień odpocznie – tak powstało Postanowienie, które powstało kiedy czas powstał i zaczął tworzyć zapisując co tworzy, tak powstało Zapisywanie.

Ciekawość, ukradkiem się zjawiła stworzona przez Zazdrość. A i we mnie ciekawość wstąpiła. Ciekawość poprosiłam – tak powstała Prośba -proszę Cię ciekawość, powiedz mi – tak powstała Mowa -co Bóg napisał w swoim pamiętniku… – Ciekawość zmieszała się i tak Zmieszanie powstało -dobrze powiem, ci ale coś za coś – i tak powstał Handel Wymienny -ja ci przekażę co Bóg napisał o stworzeniu świata, a ty przekażesz to ludziom…

-Ok, zgadzam się – tak powstała Zgoda. I tym sposobem zdobyłam zapiski z pamiętnika pana Boga…

Podobny obraz

Pamiętnik Pana Boga”

-Poniedziałek

Pomyślałem, wykonałem coś z niczego, parę kul, trochę błyszczących pierdółków.

-Wtorek

Jedna kula będąca trzecią od jednej z pierdółek podoba mi się. Stworzę na niej coś, na co sobie popatrzę, bo strasznie mi się nudzi. Stworzyłem naturę, żywioły – wodę, ogień, powietrze, piorun, ziemię. I niech będzie jak nakażę:

Woda gasić będzie ogień – będzie pokonywać ogień. Ogień żeby lepiej się palił, będzie podsycany przez powietrze – będzie pokonywać powietrze. Powietrze będzie stanowiło barierę dla pioruna – powietrze będzie pokonywać piorun. Piorun będzie wnikać w ziemię – piorun będzie pokonywać ziemię. Ziemia zmieszana z wodą będzie błoto robić – ziemia będzie pokonywać wodę.

-Środa

Coś nudnawo, po co mi wiatr jak nie ma w co dmuchać. Stworzę roślinki.

-Czwartek

Chm, ale fajnie by było, jakby coś we wodzie sobie pływało, a na lądzie niech sobie też coś będzie i stworzyłem różnorakie żyjątka.

-Piątek

Coś brakuje, nie ma kto ze mną rozmawiać, stworzę JEGO. Popatrzyłem na Niego, ale jakiś taki nijaki On jest, coś lub kogoś mu brakuje. Jednak fajnie by było popatrzeć na zachowanie dwóch różniących się od siebie istot, tego samego gatunku. Trochę energii wziąłem od kuli tkwiącej w czwartej kolejności od jarzącej się ciepłem pierdółki, oraz od kuli znajdującej się jako druga od niej. Wyjąłem z Jego boku żebro, tchnąłem energie z kul znajdującej się jako druga od pierdółki i powstała ONA. Biegają sobie po raju na golasa, ale coś mi brakuje. Brakuje emocji, niepewności, nic się nie dzieje. Zawołałem ich i rzekłem -wszystko możecie robić, ale nie zrywajcie tego owocu, w myślach mając nadzieję że nie posłuchają. I też tak się stało.

-Sobota

Z zadowalaniem patrzę jak się ludzie rozwijają psychicznie, fizycznie. Ależ ci ludzie są pracowici! Odwalili kawał roboty i coraz więcej ich, jednak przy okazji trochę spartolili to moje dzieło, w dodatku żarliwie się modlili do mnie, teraz mają mnie gdzieś. To rozgniewało mnie, jako Boga. Pomogłem stworzyć bombę atomową…

Jutro niedziela… Idę spać.

-Niedziela

Odpocznę sobie, od poniedziałku zacznę sprzątać po bombie. Ale tym razem skończę na mrówkach, na pszczółkach, te bynajmniej się nie kłócą. Ale kto będzie do mnie się modlił? Jednak chyba zacznę od nowa.

-Poniedziałek

Pomyślałem, wykonałem coś z niczego, parę kul, trochę błyszczących pierdółków

-Wtorek

Jedna kula będąca trzecią od jednej z pierdółek podoba mi się. Stworzę na niej coś, na co sobie popatrzę, bo strasznie mi się nudzi. Stworzyłem naturę, żywioły – wodę, ogień, powietrze, piorun, ziemię. I niech będzie jak nakażę:

Woda gasić będzie ogień – będzie pokonywać ogień. Ogień żeby lepiej się palił, będzie podsycany przez powietrze – będzie pokonywać powietrze. Powietrze będzie stanowiło barierę dla pioruna – powietrze będzie pokonywać piorun. Piorun będzie wnikać w ziemię – piorun będzie pokonywać ziemię. Ziemia zmieszana z wodą będzie błoto robić – ziemia będzie pokonywać wodę.

-Środa

Coś nudnawo, po co mi wiatr jak nie ma w co dmuchać. Stworzę roślinki.

-Czwartek

Chm, ale fajnie by było, jakby coś we wodzie sobie pływało, a na lądzie niech sobie też coś będzie i stworzyłem różnorakie żyjątka.

-Piątek

Coś brakuje, nie ma kto ze mną rozmawiać, stworzę JEGO. Ale myśl mnie naszła -On już był i jak to się skończyło? Nie będę powtarzał błędu, ale coś mi jednak smutno, a może ONA sama lepsza będzie? Jak pomyślałem tak zrobiłem. Jednak naszła mnie refleksja, fajnie by było popatrzeć na zachowanie dwóch istot tej samej płci, tego samego gatunku. Trochę energii wziąłem od kuli znajdującej się jako druga od jarzącej się ciepłem pierdółki, tchnąłem życie w powstałej energii kuli i powstała ONA. Biegają sobie po Raju na golasa, ale coś mi brakuje, zawołałem Je i rzekłem – wszystko możecie robić, ale nie zrywajcie tego owocu, w myślach mam nadzieję że nie posłuchają. I też tak się stało.

-Sobota

Z zadowalaniem patrzę, jak One cieszą się z życia… idę spać. Niech sobie hasają, przyjemnie popatrzeć. Przyjemność koło mnie usiadła.

-Niedziela

Odpocznę sobie, w końcu stworzyłem istoty co nie rozdupczą mego dzieła.

I tak, oto Bóg ma spokój… niestety, ale to tylko bajka i musi jeszcze pomęczyć się z tym co na razie jeszcze jest. A, między czasie powstał Gniew i inne lepsze, lub gorsze zjawiska emocjonalne.

Bóg się zadumał, patrząc na to co stworzył. A kim Ja właściwie jestem? I tak duma w zamyśleniu, czekając kiedy istota ludzka nadusi czerwony guziczek.

°*★*˚°ă€‚°*。°Ëš°â˜…*˚°ă€‚°*。°°*★*˚°ă€‚°*。°Ëš°â˜…*˚°ă€‚°*。°

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania GIF BÓG

Social media:

„Uklęknęłam u Twoich stóp” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Jak już weszliśmy na temat przyjemności, mrrr… lubię dawać przyjemność. No, na pewno nie zawsze się udało, ale suma sumarum nie jest tak źle…

„Uklęknęłam u Twoich stóp”

Uklęknęłam u Twoich stóp
Przytuliłam Twoją stopę do mych ust

Delikatnie głaszczę dłonią moją
By przejść do okrężnego dotyku
Ruchami miękkimi, delikatnymi

Każdy paluszek z osobna dotykam
Lekko jesteś lękliwa, płocha

Gorącą namiętność od Ciebie czuję
Rozpływa się po Twoim ciele
Jesteś piękna aniele

Zaczęłam od klękania
A tu zaczyna wychylać się myszka mała

Myszka trafia na moje usta
Zaczynają się namiętności dzieje
Wyczuwam najmniejsze westchnienie

Jęk bardziej, coraz bardziej podnieca
Patrzysz na mnie oczami pragnącymi

Nachylasz się, piersi mnie dotykają
Przyjemność po ciele rozpraszają
Nieziemską rozkosz ku gwiazdom krzyk dając

Leżę na wznak, do góry się podsuwasz
Myszka trafia na moje usta

Jest mokra, ciepła, pulsująca, namiętna
Całuję, pieszczę, omijam muszelkę
Uda, koło myszuni muskam

Ruchy płynne pupci pomagają języczek zapuścić
Twarz słodkość mnie zalewa

Przyjemność Twoje moje usta zalewa
Dotykam okolice pożądania
Uwielbiasz kiedy języczek krąży w Tobie mała

Wypinasz swe krągłości, mój paluszek gości
Dochodzisz do granic wytrzymałości

Druga ręka przy muszelce gości
Zaczynam delikatnie czeluść drążyć
Ku punkciku “G” krążyć

Łechtaczka delikatnie masowana
Już jest stopniowo przygotowywana

Paluszek w krater myk, wyrywasz się
Nic z tego moja mała
To jeszcze nie koniec uniesienia Twojego

Pragniesz dotyku mojego
Dla Ciebie to jest przyjemność doskonała

Sutki Ci stwardniały, orgazm otrzymały
W otchłań rozkoszy się zanurzamy
Powoli odpływamy

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania punkt g

Social media:

“Nie lubię Wałęsy, ale przyznaję mu rację…” – Otym trzeba pamiętać jakie machlojki się uprawia za czasów PiS

Morawiecki – głosowanie na dwie ręce

Social media:

“Wybory 2019 r, i nic się nie zmienia” – Janusz

Pisane przemyślenia w roku 2014, i nic się nie zmienia…

Wybory

To co tu piszę jest moim zdaniem, i nikt kto będzie wchodził mi na ambicję gadając o obowiązku czy patriotyzmie i odciągnie od wybranego wyboru. A jeśli do 26 maja 2014 r. któryś z kandydatów mnie przekona że warto na niego głosować, pójdę i żadne głosy tych co nawołują do niegłosowania, nie odciągną od tego wyboru. Bo to mój wybór. Jeśli jednak okaże się, że nie mam na kogo głosować kto by choć w części odpowiadał moim warunkom i jednak pójdę byle dla świętego spokoju, bo tak wypada to będzie hipokryzją z mojej strony jeśli wrzucę kartę do głosowania.

Czy powinniśmy iść na wybory? Wielu sobie zadaje to pytanie. Jedni do nich agitują inni zniechęcają. Ile wyborców tyle będzie opinani i osób zdecydowanych pójść lub nie, a jeszcze są tacy co się wahają i w końcu pójdą dla świętego spokoju wrzucając do urny nieważny głos.

Powtórzę się – jeśli ja nie mam kandydata, nie mam kogoś takiego co by moje poglądy reprezentował, to czy nie będzie z mojej strony hipokryzją, że pójdę tylko dlatego bo to patriotyczne zachowanie?… A co znaczy patriotyczne? Zaraz usłyszę głosy z nieba i z pod ziemi… że to mój obywatelski obowiązek. A dlaczego ja mam spełniać swój obywatelski obowiązek, jeśli nie spełniają obowiązku wybrańcy narodu. Obietnice przedwyborcze bez względu na to czy to od małego szczebla, czy prezydentury… a w roku 2014 do parlamentu europejskiego też powinny być spełnione bo to obywatelski obowiązek, patriotyczny obowiązek. Czemu ci, co piszą o obowiązku i patriotyzmie nawołując do wyborów, nie nawołują wybrańców narodu do spełnienia obietnic?…

Nikt mi nie ma prawa narzucić co mam robić lub nie jeśli nie łamię prawa. Nie mam kandydata, to nie idę i kropka. Nikt nie ma prawa powiedzieć, że nie idąc do wyborów nie spełnię obowiązku, nie jestem patriotką, że jeśli nie pójdę to dlatego że jestem “leniem”.

Nie iść do wyborów to też jest wybór. Ten co nie idzie pokazuje, że nie ma jego kandydata na liście. A ma iść tylko i nieważne głosy wrzucać? Iść tylko by Polska przed światem się nie ośmieszyła, że Polacy na nią lachę kładą? – (dopisek z 2019 r. …Polska od 2015 r. cały czas jest ośmieszana).

Jeśli mam iść na wybory by procentu nie zaniżać, a nie mam kandydata to wolę swą nieobecnością zaniżyć niż przed sobą udawać, że nic się nie stało bo głosowałam na kogoś kogo nie chciałam – “nie chcem a muszem” – wybrałam bo tak wypadało. Wolę iść na zimne piwko i relaks sobie zrobić. Polska i tak cały czas poniża się swoim zachowaniem i to nie tylko ze strony rządu bo nawet nie chodzi o “bul – ból”, ale Ci ośmieszają Polskę którzy mówią – “Spieprzaj dziadu”.

lub „Lech Kaczyński –“Chyba NAĆPANA jest,”

“(…) ale nie od tej małpy w czerwonym”

…czy też awantura o krzyż,

Polityczna awantura wokół “krzyża smoleńskiego” przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie 

—————————————–

…lub paranoiczne oskarżenia brzuski o zamach – tak a propos… ile kasy komisja „Smoleńska wzięła z naszych podatków i nic nie wykazała i ani wraku nie odzyskano?

Pieprzenie kota za pomocą młota… Tusk szybciej wylądował by ją tam posadzić i mgłę zagęścić? Na pewno dla niektórych kręgów to pewniak. A może mam wybrać kogoś kto twierdzi, że tak naprawdę…

“Kobiety udają, że stawiają opór i to jest normalne” <wypowiedź Konrada Mikke

Zadziwiające, jak to niektórzy myślą, że wszystkie kobiety lubią być gwałcone – Korwi Mikke – i tylko udają opór, a tak naprawdę każda o tym marzy. Jaką mam pewność, że z braku innego kandydata nie wybiorę dla jaj jego, to czy nie będzie chciał wprowadzenia legalizacji gwałtu. Niezaprzeczalnie że są jednostki które marzą o takim scenariuszu  i może same prowokują, ale też wiele chociaż marzy o tym, to nigdy by tego nie chciała doznać w świecie realnym i nie wszystkie marzą o gwałcie.

Janusz Korwi Mikkie cierpi, bo kobiety uważają się za równe z mężczyznami, a nawet za inteligentniejsze od nich. Cierpi, bo mężowie nie mogą gwałcić żon, cierpi bo pedofilów się kara, cierpi ponieważ jest zakazana chłosta na dzieciach, cierpi cierpi za nas.

Dziwisz się czemu to o nim piszę? Pamięć ludzka szybko zapomina, jeśli nie chce pamiętać co kto pieprzy aby tylko do parlamentu się dostać. Korwin ciągle zmienia nazwę swojej partii, kiedy zaczynają się następne wybory. Teraz jest „Partię KORWiN ” a poprzednio „Kongresu Nowej Prawicy”.

Ale ja mam dobrą pamięć… a teraz jego partia znowu zmieniła w roku 2019 r. na KW – KONFEDERACJA WOLNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ

Ale pamięć pamięta, kiedy w kajdany zaklęta… Oto modlitwa z roku 2014 – „Kongresu Nowej Prawicy” i wystarczy tytuł modlitwy zmienić…

“Modlitwa Kongresu Nowej Prawicy”

Modlitwa „Partii KORWiN
Mikke, nasz zbawicielu, odkupicielu naszych win
modlimy się za Ciebie.

Mikke, nasz obrońco przed kobietami
modlimy się za Ciebie

Mikke, obrońco pedofilów i gwałcicieli żon
modlimy się za ciebie

Mikke, zaakceptujesz to, jeśli twoja córka wpadnie w łapy pedofila
modlimy się za ciebie

Mikke, pedofile są ci wdzięczni
modlimy się za ciebie

Mikke, jesteś mądrzejszy od kobiet
modlimy się za ciebie

Mikke, zabierz prawo głosowania kobietą
modlimy się za ciebie

Mikke, uczyń prawo chłosty na dzieciach
modlimy się za ciebie

Mikke wierzymy ci, że Holokaustu nie było
modlimy się za ciebie

Mikke, my wierzymy ci, że to tylko był obóz pracy
modlimy się za ciebie

Mikke, tyś najmądrzejszy jesteś od wszystkich
modlimy się za ciebie

Mikke masz już ponad 70 lat
modlimy się za ciebie

Mikke dożyj 100 lat
modlimy się za ciebie

Mikke, pragniemy by twoje słowo ciałem się stało
modlimy się za ciebie
Amen

Dla przypomnienia, dla tych co nie pamiętają co mówił Korwin o kobietach i pedofilii w lutowym 2014 roku artykule w jednej z gazet, krytykując edukację seksualną w szkołach, napisał m.in, że wolałby, by jego córka trafiła w łapy pedofila, “który po pupie poklepie, biuścik pomaca, może popieści i pocałuje – niż poszła na taką lekcję”.

I następna wypowiedź z maja 2014 roku:

Korwin-Mikke do Kowala tvn24 z jednych z programów:

“Gdyby pan się znał na kobietach, to pan by wiedział, że zawsze się troszeczkę gwałci! (…) One zawsze trochę udają, że się stawiają”

Następna złota myśl Korwina:

Przeciętna kobieta nie interesuje się polityką. Chodzi o to, by głosowali tylko ci, co się znają na polityce (…)”, “Kobiety nie powinny mieć prawa głosu”.


Idzie staruszka z zakonnicą przez park, nagle słyszą przeraźliwy krzyk -na pomoc, gwałcą!

Po paru minutach wybiega kobieta z krzaków, wrzeszczy w niebo głosy. Staruszka spojrzała na zakonnicę, laskę pod pachę wsadziła, zakonnica habit pociągła i w w poskokach, radośnie z piosenką na ustach “przeleć mnie” pobiegły w kierunku z skąd wybiegła kobieta.

“Alibabki – “Przeleć mnie”

————————–

Wiele już na pośmiewisko Polska się wystawiła, nie wliczając skargi do Wuja Sama w sprawie smoleńska i nie można też zapomnieć o akcji – ”Projektu Gliński”, to i to jedno jej nie zaszkodzi, że nie będzie frekwencji. To tylko pokaże ilu polaków jest niezadowolonych. Polacy już rzygają różnymi wyborami, szczególnie kiedy scenariusz ciągle jest ten sam – obietnice – wybory – całujcie mnie w dupę. Ile w końcu można całować i się nie porzygać. Najsławniejsza obietnica do tej pory nie została spełniana z roku 1990 – Lech Wałęsa walcząc o prezydenturę obiecał – “100 milionów dla każdego Polaka, oraz zbudowania w ojczyźnie drugiej Japonii”.

Panie prezydencie Wałęsa gdzie moje 100 milionów! Japonii też nie widać.

Na całe szczęście nie czuję się przez niego oszukana, bo nie głosowałam na tego elektryka. Ale obiecał każdemu to i mnie.
Niech każdy, kto głosował na niego zrobi rachunek sumienia dlaczego na niego:

-obiecał 100 tysięcy
-obiecał Japonię w Polsce
-bo skoczył przez płot
-bo ma Matkę Boską w klapie
-bo był elektrykiem
-bo miał ośmioro dzieci
-bo do kościoła chodzi
-żeby Tymiński nie wygrał

No cóż, jeśli wybieramy ludzi tylko dlatego, że przez płot skoczyli, w Big Brother wygrali czy głośno pierdnęli to później tak na nas pierdzą. Ja nie idąc do wyborów pokazuję trzecią opcję głosowania, która może da do myślenia wybrańcom narodu to, że Ci co nie głosowali bacznie się przyglądają a nie dupy im podcierają.

Wolę iść na piwo, niż nieważny głos wrzucić.

 

Social media:

„Ty będziesz Piękna ja Bestia” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Piękna i Bestia (2017) – trailer HBO

—————————-

„Ty będziesz Piękna ja Bestia”

Ty się uśmiechasz, patykiem wymachujesz
Ja już się zmieniam na zew księżyca…
-Aport – słyszę

Nic z tego moja pani, za patykiem nie pogonię…
Za nim przez okno nie wyskoczę
Na ciebie naskoczę

Ty będziesz Piękna ja Bestia
Będziesz się wiła, rozkosz odczuwała
Ja po twoim ciele orgazm będę rozchlapywała

Nikt ci nie pomoże o wieczorowej porze
Mnie tylko srebrna kula zabić może
Jak z tobą skończę z patyczkiem pobiegam po dworze

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Piękna i Bestia (2012) cz. 1

Piękna i Bestia (2012) cz. 2


——————————————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Social media:

„Nic się nie zmienia…” Kogo wnosimy na piedestał?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Debata wyborcza – Sasin, Budka, Kosiniak-Kamysz, Rozenek, Wilk w TVP Info

—————————————-

Nic się nie zmienia…”

Wędrując przez drogę życia, nic wiele się nie zmienia… Nic się nie zmienia, oprócz tego, że coraz bardziej ludzie do siebie wilkiem się stają. Jeden drugiemu w potrzebie ręki nie poda, ze szczerą troską nie porozmawia, ponieważ zwiększa się pomiędzy nimi przepaść, a na każdej ze stron jej krawędzi “stoi” zazdrość, zawiść, donosicielstwo, inwigilacja sąsiad sąsiada. Kiedyś ta przepaść była węższa, można jeszcze było przeskoczyć kiedy zrozumieliśmy swój błąd. Niestety, teraz tego nie uczynimy. Nawet jak racji nie mamy, nie przyznamy się do błędu, nie przeprosimy. Zanurzamy się w otchłani podłości i radowania się, że drugiemu dokopaliśmy.

Nie widzimy swych grzechów, osądzamy człowieka w pośpiechu nie starając się nawet go bliżej poznać. Łatwiej nam wejść z buciorami w cudze życie, niż podać rękę w potrzebie. Ale nie ma co się dziwić. Przykład przyszedł od 2015 r. z góry.

Nie ten winien być bohaterem co krzyczy -”róbmy!” Lecz ten, co tego dokonał czynu. Prawda jednak jest taka… ludzie czynu są spychani do otchłani niepamięci. Śmietankę… nektar tryumfu spijają ci, co na odpowiedni moment czekają, cudzym jak swoim bohaterstwem się chwaląc.

“Antoś Szprycha Obiecanki cacanki”

———————————————

Często nie zgadzając się z czyimś zdaniem, nie potrafimy wyklarować naszej racji, by przekonać że jest prawdziwa. Tylko narzucamy, że tylko nasza racja jest racją… podnosząc głos by czuć się pewnie. A jeśli okaże się, że nasza racja nie była prawdziwa… nie potrafi się przyznać do błędu tylko coraz głębiej w swym przekonaniu brniemy… A nie znajdując wyjścia z sytuacji, swego rozmówcę zaczynamy wyzywać od debili, idiotów, nienormalnych, a ostatnio i od gorszego sortu. Czyżby myślenie faszystowskie? Czyżby dzielenie ludzi na gorszych i lepszych? Tak czynił okupant.

Poniższy tekst napisałam kiedy w październiku 2015 roku szliśmy do wyborów. Smutne jest to, że za każdym razem poniższy tekst będzie aktualny, a także kiedy spojrzymy w przeszłość pasować zawsze do każdych wyborów. A i do tych co teraz będą – 2019 r.

Świat według Kiepskich Piosenki: Piosenka wyborcza

———————————

“Pisane w roku 2015”

“25 październik rok 2015 ponowne wybory do sejmu i senatu. Ile ponownie będzie rozczarowań, że wybrany człowiek jednak nie uczynił tego co obiecał? Jednakże zapominamy to, że to nie jest ważny pojedynczy głos obiecujący… Kandydat do sejmu i senatu może wiele obiecywać, ale to mydlenie oczu… bo gówno może zrobić jeśli w cyrku na Wiejskiej świnie siedzą – przepraszam świnki za porównanie – i swojego koryta pilnują, a nie myślą o tych, którzy ciężko na nich pracują. Prezydent też wiele może obiecywać, lecz wiele nie zdziała. 10 maj 2015 r. – były wybory na prezydenta… Ile ponownie będzie rozczarowań, że wybrany człowiek jednak nie uczynił tego co obiecał? Zapominamy to, że to nie prezydent głosuje nad podatkami, to nie on rozdziela pieniądze a ci którzy są w sejmie, w senacie i decydują o naszym losie. Kandydat na prezydenta może wiele obiecywać, ale to mydlenie oczu.. Bo gówno może zrobić jeśli w cyrku na Wiejskiej świnie siedzą i swojego koryta pilnują a nie myślą o tych, którzy ciężko na nich pracują. A kiedy do władzy dorwie się siła partyjna, która będzie miała większość i prezydent z jej korzeni będzie, to naród „utopiony”.

Świat według Kiepskich – Piosenka wyborcza – “Obiecanka”

—————————————-

Kogo wnosimy na piedestał?

Wnosimy na piedestał, tych co nie zasłużyli nie sprawdzając jacy naprawdę byli. Prawda często jest inna niż myśleliśmy, bolesna i choć instynkt nam podpowiada aby nie wierzyć głupotom które obiecują, zaślepienie dalej ku tej drodze bierzy a oni nie są tacy, jak byśmy chcieli ich zobaczyć. Często przekazują obietnice bez pokrycia, ślepo w nie wierzymy, opływają w luksusach a my ich ego pieścimy. Oni nas olewaj, w kułak się śmiejąc że na ciemnotę trafili. My nie chcemy tego widzieć, bo i po co? Kto próbuje zdjąć im maskę staje się banitą, wariatem, szaleńcem, odszczepieńcem.

Zawsze było jest i będzie niedocenianie tych, co są czegoś warci…

Zastanawiam się, co nas do tego pcha aby bardziej iść za tymi co dużo krzyczą, a nic nie wnoszą dobrego… buntują jeden na drugiego. Jak dokładnie im się przyjrzymy okazuje się, że odrobinki naszego JA nie są warci. Kiedy przejrzymy na oczy tragedia się staje, ale to jest za późno, w nocniku ręka zostaje. Człowiek staje się zgorzkniały i traci zaufanie do ludzi, bo zawiódł go człowiek któremu ufał bezgranicznie zaślepiony jego pięknymi ideologiami. Jesteśmy łasi i naiwni na piękne słówka, nie dziwmy się przeto, że po wyborach jest tęga kacówka. A najprościej jest pieniędzmi kusić, obiecywać że państwo da. Nikt nie zastanawia się skąd na wszystkie obietnice pieniądze wziąć. W roku 2020 znajdziemy się w czarnej dupie z braku pieniędzy. Ci co doprowadzą do sytuacji podobnej co w Grecji, zrzucą całą winę na opozycje, bo oni wszystko dobrze robią tylko opozycja torpeduje „dobrą zmianę”. Przedsiębiorcy też winni w oczach „dobrej zmiany” bo doprowadzają się do bankructwa tylko po to, aby nie pomagać rozwojowi gospodarczemu „dobrej zmiany”. Mądry człowiek nie będzie się tam pchać, gdzie wie że może sobie nie poradzić tylko głupcy i cwaniacy.

“KAZIK NA ŻYWO – 100000000 [OFFICIAL AUDIO]”

————————————

Każdy naród ma taki rząd, na jaki zasłużył” >Joseph de Maistre<

Pewien cwaniaczek, wykorzystał naiwność człowieczą… pięknie się uśmiechając, wszem i w okół swe zalety wygłaszając, zaufanie przymilnie zdobywając głosił:

„Samochwała”

Jestem mądry w dowcipie swawolny
Każdemu pomogę, nic za to nie chcę
Najwyżej troszkę ponoszę teczkę

Kiedy zaufanie u prominentów zdobędę
Podkopywać będę ich siedliska
I przybliży się do koryta moja osobistość

Posiedzę w sejmie, może w senacie
A może i na prezydenturę wskoczę
A wtedy moje prawdziwe lico pokarzę

Historia się plecie, człek skromny nic nie wymaga a wszystkim pomaga i tak się toczy kolej losu…

„Ludzie skromni”

Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają
Nieraz w biedzie dogorywają

Cwaniacy na piedestale stają zaszczytów doznając
Bezczelnie się uśmiechając

Ale to My głupców, cwaniaków wywyższamy. Są ludzie którzy zbyt o sobie duże mniemanie mają i nawet niezasłużenie na piedestale stają… kopiąc, depcząc tych na których plecach się do senatu, sejmu dostają… Nawet okiem nie mrugną, że nie powinni na nim stać. A my naiwni oklaski im dajemy, a i często podlizując się w dupę włazimy, prosto palec trzymając. Niektórzy gotowi takim w dupę wleźć gówno żreć, ochoczo za nim człapią, myślą że i oni do chlewu się załapią. Ale smutna prawda jest, że wybieramy często tego, co sławę zdobył bo głośno bąka wytoczył.

“Niezasłużony”

Pewien człek myślał o sobie bóg wi co
Wyższe mniemanie o sobie mając
Poszedł do rzeźbiarza zrobić pomnik piękny

Rzeźbiarzu pokaż potomności
Jaki jestem piękny, mądry, giętki

Niech mnie podziwiają i kłaniają
I same superlatywy o mnie gadają
Niech przed moim pomnikiem klękają

Patrząc na moje lico niech powiadają
-Oto on, wielki bohater!

Nie ważne że nic nie zrobiłem
Historia wiele kłamie

Ogłasza światu taką prawdę
Jaka akurat jest wygodna dla władzy
I też tak czynią Polacy

Kochani rodacy, nie ma co się oburzać
Lecz trzymać się prawdy

Łatwo o niej zapominamy dostając kasę w łapki
Lecz kasa szybko się rozpływa
I szaraczek durny w biedzie dogorywa

Prawda jest gorzka – ci co mądrzy, bohaterscy na postumenty się nie pchają, głupców sami ludzie wywyższają. Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają, cwaniacy na piedestale stają, zaszczytów doznając bezczelnie się uśmiechając.
Nie ten winien być bohaterem co krzyczy -róbmy! Lecz ten, co tego dokonał czynu. Lecz ludzi jest wielu co klaszczą tym co krzyczą, a nie zauważają tych co wiele działają. Ludzie czynu są spychani do otchłani niepamięci. Śmietankę, nektar spijają ci, co na odpowiedni moment czekają, cudzym jak swoim bohaterstwem się chwaląc.

„Jacy wyborcy, taki rząd”

Jacy wyborcy, taki rząd

Polacy szybko zapominają prawdziwą historię
Wolą przytakiwać tym co są przy władzy

Szybko reformę szkolną w 2017 roku zrobimy
Wszystko co dobre i prawdziwe przeinaczymy

Jaki rząd, taka historia

Każdy rząd uwielbia mieć władzę absolutna, nawet jeśli by miało dotyczyć się wychodka, wszystko uczyni aby mieć „rękę na pulsie” narodu którym włada. Przyjdzie czas i era czip-era. Czy będziesz w łóżku, czy na kibelku odpowiednie służby będą o tym wiedziały, nawet kiedy cię komary będą jebały.

“Wstając rano z łóżka, uśmiechnij się”

Spełniło się marzenie służb specjalnych
Będą nas mieć pod czułą obserwacją

Będą śledzić, obserwować, podpatrywać
Analizować potrzeby obywateli

A czy nasze marzenia będą spełniały?
Jeśli powiedzą “tak”… nie dam wiary im

Telefony komórkowe, smartfony, iPady
Tablety, laptopy oraz portale są jak studio nagrań

Są jak studio nagrań, otwarta książka
Na zbieranie o nas danych

Nie trza już starego agenta w czarnym płaszczu
Łazęgi w wymiętym kapeluszu

Kapuś w ciemnych okularach już nie ma nic do roboty
Szpiega zasłaniającego twarz gazetą… każdy ma gdzieś

Szpieg zasłaniający twarz będzie nas śledził?
Spokojnie… sami już się śledzimy!

Jedno nie zostanie zmienione… jest było i będzie
Uważaj na sąsiada bo jego wzrok i w kibelku cię dosięgnie

Sąsiad najbliższy tuż za drzwiami jest
Przez dziurkę od klucza podglądany przez niego jesteś

Kochanka, przyjaciel, mąż na żonę doniesie w skrycie
Nawet nie wiesz, że przebywasz, pijesz z donosicielem

Ty myślisz że wszystko jest ok…
A i kochanek, kochanka donosi na ciebie też

Punkt „G’ ominąłeś?… nie wiesz gdzie jest?
Ona powie –baj baj….. mam cię gdzieś

Wiele nie potrzeba, aby jeden na drugiego donosił
Wystarczy hasło – „ON GORSZY SORT”

Syn na ojca donosili i donosić będą jeśli to zapewni gotówkę piękną
…To i szybko czarną teczkę dzięki nim napełnią

Nie ważne… czy to prawdziwe czy zafałszowane donosy
Ważne aby władzy wazelinę w dupę włożyć

Uważaj co do kogo mówisz na kręgi przy władzy
Ta osoba gotowa nawet w dupę osraną palec w wsadzić

Gotowa na wszystko aby tylko pochwałę mieć
Wazeliną pysk zachlapany jest

Może ci się to żartem wydać… ale i jedzenie może cię wydać
Doniesie na ciebie nie tylko wścibski sąsiad

Doniesie na ciebie szujowaty kolega z pracy
Produkt żywnościowy do domu który wnosisz

Ten produkt już na ciebie donosi
Wszystko co u ciebie w domu się dzieje… wynosi

Paczkowany ser, puszka makreli
Czy jogurcik w plastikowym pojemniczku na ciebie doniesie

O twoim życiu prywatnym będzie wiedziała więcej kostka masła
Żarówka typu „OSRAM” niż żona twoja własna

Szampon zrobi ci gołe zdjęcie pod prysznicem
Na fejsa, czy też inny portal wyśle

Napój gazowany nagra twoją rozmowę z szefem o podwyżce
Twój własny laptop doniesie twoje zachowanie na policję

Śmietnik osiedlowy podkabluje… że nie segregujesz śmieci
Szczoteczka do zębów…. że nie myjesz codziennie zębów

W dzisiejszych czasach agenci – kapitan Hans Kloss
Super agent James Bond nie mieliby szans…

Na Klossa doniosłoby cygaro, na Bonda lampka koniaku
A zegarek…. że czasu w łazience spędza z byt mało

Wstając rano z łóżka uśmiechnij się…
Bo na sto procent ktoś nagrywa cię… ale wiesz co?

Jeśli ktoś na ciebie donosi to nie martw się
Też sposób jest… w końcu on też dżem ze słoika je…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“Akcent – Przekorny los ( ,,Polityczny los” PARODIA )”

Social media:

“…życie ze śmiercią” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Od zawsze próbowaliśmy, próbujemy i na pewno ilu ludzi, tyle będzie wyobraźni na temat śmierci. Dlaczego najczęściej śmierć wyobrażamy sobie jako kościotrupa z kosą w ręku? A dla dreszczyku najlepiej jeśli otoczona jest wianuszkiem szkieletów, rozkładających się zwłok. Ale jak o niej myślę, kojarzy mi się też z tańcem… tańcem śmierci z życiem. Oczywiście, to śmierć w tym jest istotą prowadzącą…

Podobny obraz

„Dwa zjawiska”

Dwa zjawiska splecione… życie ze śmiercią
Do tańca przez naturę zaproszone

Obertasa wywijają
Istoty żywe w swój wir namiętności zabierając

Podobny obraz

Pisząc o śmierci, zaczynam się zastanawiać jak wygląda życie. Śmierć, jak wiadomo, w zasadzie wszystkie kultury wyobrażają sobie podobnie, a życie? Na pewno winno to być coś całkowicie odmiennego od kostuchy.
Myślę, myślę że życie powinno jawić się całe w bieli w postaci anioła, o blond długich włosach ala Villas, z lilią białą w prawej ręce, a w lewej bialuśki gołąbek a w włosach wianek z kwieciem białego lotosu który w kulturze Dalekiego Wschodu jest symbolem boskość, duchowość, połączenie dwóch światów, odrodzenie oraz wieczne życie, a skrzydła lśniące bielą końcówkami sięgające ziemi uwieńczyłyby ten wygląd.

Można wówczas rzec -życie jest piękne. A co z wizerunkiem życia, które też potrafi dokopać? Na to wychodzi, że ma dwa oblicza… anielica – złośnica. Ale śmierć też potrafi być łaskawa. Ciekawie wyglądałaby rzeźba o czerech twarzach. A czemu nie, ot istota jedna o czterech twarzach… symbolizująca jako z jednej strony dobra i zła śmierć, oraz piękne życie które ma drugie oblicze kiedy nam dokopuje.

„Życie”

Życie jest muzyką
A też złośliwe, słoneczne
Zdradliwe, promienne, pochmurne

Życie potrafi dokopać, figlować, żartować
Miłować, ośmieszać, kpić, przytulać
Nóż w serce wbić

Życie jest szczęściem, ale złowrogie też
Przyjazne, brutalne, cierpliwe
A i dziwką potrafi być

W życiu jak jest jak po burzy
Kiedy burza mija i tęczą nasze oczy okrywa
No, chyba że piorunem użyczy

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

Social media:

Sny erotyczne….” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Sny erotyczne….

Sny erotyczne, marzenia senne -hmmm… a któż ich nie miał chociaż raz. Nasza podświadomość nie jest tak zakłamana jak świadomość. Możemy wmawiać sobie, że my nie jesteśmy tacy jak inni… że kobieta nie marzy o dobrym rżnięciu, a facet by kobieta nad nim dominowała. Osoby uważające za hetero śnią o seksie z osobą tej samej płci. Podświadomość w nocy kiedy śpimy, wychyla swe macki i krąży po naszym ciele dotykając intymnych miejsc.

Zygmunt Freud twierdził że…

„Marzenie senne pojawia się tylko jako nawiązanie do tych spraw, które dostarczyły nam pokarmu myślowego w ciągu dnia”.

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, że jeśli w snach pojawiają się fantazje i erotyczne uniesienia to znak, że daniem głównym minionego dnia był seks. Czy na pewno?

Platon uważał, że…

„kiedy rozum zostaje wstrzymany we śnie, do głosu dochodzą elementy duszy takie jak pożądanie, a człowiek najpełniej poznaje prawdę o sobie i swoich pragnieniach. Nawet najbardziej prawi ludzie, mogli nieetycznie śnić.”

Największym starożytnym interpretatorem snów był Artemidorus z Dallis, który w swoim pięciotomowym dziele „Oneirocritica” prowadził rozważania na temat znaczeń nocnych obrazów.

Wyróżnił trzy kategorie stosunków, które pojawiają się w snach:

-zgodne z prawem

-sprzeczne z obowiązującymi normami prawnymi

-sprzeczne z naturą

A ja sobie dla niego zadaję pytanie… co to znaczy:

„sprzeczne z naturą?”

To jest punkt widzenia od miejsca siedzenia, i w zależności w jakim środowisku się urodziliśmy – moralność… Czy, jeśli walenie seks uprawiają i jest jedna samica a dwóch samców, to czy to sprzeczne z naturą? To człowiek narzuca co zgodne, a co nie w zależności od jego pruderii, a nawet zafałszowania moralnego. Często mówi o tym, że coś jest niezgodne z naturą a po cichu, aby nikt się nie dowiedział czyni to, co uważa za niezgodne z naturą.

Niektóre gatunki odkryły, że czasem opłaca się być samcem, a czasem samicą – natura mądra jest, i nie jest skorumpowana fałszywą moralnością – np. u niektórych ryb żyjących w haremach. A rybka koralowa „Gobiodon histrio” żyje w monogamicznych parach, ale jeżeli jeden z partnerów zginie druga szuka partnera na stałe, i to bez względu na płeć – płeć się nie liczy w związku u tej rybki. A co powiecie o miluśkich delfinkach? Tu dopiero wam może się włos podnieść z przerażenia. Biolog morski Janet Mann z Georgetown University po badaniu delfinów stwierdził, że samce pocierają nosami swoje genitalia i penetrują się analnie, dlatego też można zaryzykować twierdzenie, że delfiny to geje pokrywające samice wyłącznice do reprodukcji. To tylko cztery skromne przykłady – jak to niektórzy by sierdzili… zachowania seksualne wbrew naturze. Człowiecze nakazy i zakazy w normach zachowania seksualnego nie mają władzy w naturze. Może tylko z bezsilności pogrozić pięściami, a naturze nadmuchać, bo człowiecza potęga nie sięga tak daleko jakby on sam chciał. Zadziwiające jest to, że często ci co normy natury w seksie ustawiają, sami stosowali seks “w brew naturze”, a kiedy już nie mogą ze względu na starość, chorobę innym zakazują to czynić co sami robili.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

Podobny obraz

 

Social media:

“Uwielbiam takie sny” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

“Uwielbiam takie sny”

“Będzie ładnie”

Śniadanko, kawusia, pieski wyprowadzić
Synka do szkoły odprawić

Gdzieś zawieruszyły się papuchy
Lekkie ziewnięcie, człapię do kuchni

Stanęłam przy oknie, hymm…
Będzie ładnie

Nagle poczułam ciepły dotyk na plecach, ciało moje odruchowo się wyprostowało. Przytuliłaś się, odwróciłam się delikatnie. Stoisz przede mną, patrząc tymi swoimi niebieskimi oczętami. Uśmiechnęłaś się.

Szlafroczek delikatnie się rozsuną, ukazując piersiątka wielkości jabłuszka. Wyglądasz pięknie, jak zawsze. Twe roztarganie blond włoski opadają delikatnie na ramiona, policzki rumienią się, błysk w oku świadczy że jesteś szczęśliwa. Uśmiech na policzku stał się tajemniczy, jedno oczko lekko się zmrużyło. Znam to spojrzenie. Aksamitne rączki pogładziły mnie po szyi, usta zbliżyły się powolutku do mych ust. Ręka moja bezwiednie wsunęła się pod szlafroczek, delikatnie dotykając broszunię. Palec wślizgną się w szpareczkę (zawsze ten moment kojarzy mi się z otwieraniem muszelki ostrygi). Usta moje zeszły do piersiątka, Twa ręka gładzi mą szyję. Po ciele podniecenie swój rytm nadaje. Wyjęłam dłoń, chwyciłam za szlafrok… zsuną się delikatnie na ziemię. Bogini… stoi przede mną bogini sexu… Stoi naga przede mną, ja nie mogę oczu oderwać. Widok Twego boskiego ciała doprowadził mnie do szaleństwa. Objęłam Cię w dzikim szale, zaczęłam pieścić każdy centymetr ciała – coś z łoskotem spadło na ziemię, gdzieś w oddali jakby tłuczone szkło… – nieważne, teraz Ty się liczysz. W pewnym momencie wszystko przerwałaś… wzięłaś mą rękę, poprowadziłaś do pokoju. Moim oczom ukazało się wielkie łoże, świece w okuł niego palące się dostojnym, ciepłym światłem. Unosi się niesamowity zapach, trudny do określenia a zarazem podniecający, drażniący zmysły. Usiadłaś na łożu, delikatnie wygięłaś kładąc górną część ciała. Stanęłam naprzeciw Ciebie. Uklękłam, oddając cześć Twej doskonałości (chyba nigdy nie pozbędę się, odruchu klękania przed kobietą), pocałowałam w udo, ręce powędrowały do stóp… delikatnie podniosłam jedną, całuję paluszek po paluszku delikatnie głaszcząc nogę. Podchodząc coraz wyżej trafiam na muszelkę – ciepłą, wilgotną, aksamitną muszelkę… Podnoszę się powolutku, Twój pępuszek, Twoje piersiątka. Moja ręka wędruje na udo… roweczek mokruśki, ślizgi, gorący. Palec delikatnie wsuwa się do dziureczki… drugi, trzeci. W środku skurcze, soczki co chwila zalewają mi ręki. Przesuwam palec po wilgotnej łechtaczce, słyszę bicie oszalałego z podniecenia Twego serduszka. Poczułam ból na plecach -i znów podrapane, wijesz się jak oszalała. Trzymam mocno, byś mi się nie wyślizgła w szale namiętności. Uspokoiłaś się, tylko Twój i mój oszalały, niepohamowany oddech. Bicie naszych serc i wilgoć wskazywały na to, co przed chwilą przeżyłyśmy. Nagle dało się słyszeć dźwięk telefonu, akurat teraz. Zła jestem, kto się dobija? Biorę telefon do ręki -hallo, hallo…! Otwieram oczy, jestem strasznie spocona. Alarm telefonu do wstania. Rozglądam się zaspanymi oczyma. Serce jak zwariowane bije.

“Będzie ładnie”

Śniadanko, kawusia, pieski wyprowadzić
Synka do szkoły odprawić

Gdzieś zawieruszyły się papuchy
Lekkie ziewnięcie, człapię do kuchni

Stanęłam przy oknie, hymm…
Będzie ładnie

Nagle poczułam zimne, wilgotne dotknięcie w nogę, ciało moje odruchowo się wyprostowało. A… to Ty Izuniu. Rozejrzałam się po kuchni, na podłodze zbita szklanka, widocznie Izka szperając po kuchni zwaliła ją… za nisko postawiłam… – to ten łoskot jakby tłuczonego szkła słyszałam w czasie serwowania po krainie erotycznego Cheopsa – kochana psinka. Kochana psinka… co ja bym poczęła bez moich zwierzaczków.
Na smutek najlepszym lekarstwem jest zwierzątko. Czy duże, czy małe uśmiechu da Ci nad miarę. Spojrzałam tkliwie na tapczan, mój kochany tapczan co ja bym bez niego zrobiła, wiele snów na nim przebyłam, wiele masaży “widział”, niejedną historię by napisał.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

Znalezione obrazy dla zapytania SNY FAJNE GIFY

 

Social media:

“Koło mnie jesteś” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

“szczęśliwa jestem”

kiedy widzę tak niebańską zjawę
żądza dzika się odzywa

nie dziw się rzem
jest wówczas nadmiernie żywa

nie zaprzeczam… szczęśliwa jestem
gdy kobieta jest szczęśliwa

Znalezione obrazy dla zapytania gif nastrój świece

“Koło mnie jesteś”

Rozstawione świece, przy kanapie kieliszki, talerzyk z truskawkami. Za rękę Cię biorę, jedwabna apaszka. Szampan nalewam, kieliszek podaję. Usta moczymy, w oczy patrzymy, w tle muzyka cichutka. Sięgam po truskawkę, wkładam Ci do ust, po apaszkę sięgam, oczka zmruż. Na Twych ramionach ręce kładę. Kanapa bliziutko, Ty siadasz zgrabnie. Palcami sięgam do piersiątek Twych, przebiegł Cię dreszcz. Sutki Twe nabrzmiały, miło Ci jest. Nie widzisz mnie, przyciągam Cię, całuję pierś, ustami zaznaczam ścieżkę coraz niżej. Powoli dochodzę do pępka, języczek chwilę tam gości. Omijam myszkę, całuję uda, drażnię się z Tobą, dotykam broszkę, apetyt na nią dostaję. Oddychasz głęboko, pragnę Twój soczek pić. Próbujesz się podnieść, nic z tego maleńka, trzymam Cię mocno. Ręka między uda umyka, paluszek łechtaczkę pieści. Zataczam kółeczka – nie jesteś grzeczna. Krzyk z piersi się wyrywa, myszka mój język z ochotą wita. Wiją się biodra, ja Cię nie puszczę, próbujesz odepchnąć, ściskam Cię mocniej… skurcze szaleją, jeden za drugim. Usta na myszce kładę, delikatnie całuję, uspakajasz się.
Apaszkę zdejmuję, oczy Ci błyszczą. Przytulasz się… delikatnie po główce głaszczę… Usnęłaś… Szczeliwa jestem, że koło mnie jesteś.

“Szczęśliwa jestem że ze mną jesteś”

Na Twych ramionach ręce kładę
Kanapa bliziutko – Ty siadasz zgrabnie

Palcami sięgam do piersiątek Twych
Przebiegł Cię dreszcz

Sutki Twe nabrzmiały, miło Ci jest
Nie widzisz mnie, oczka zakryte

Przyciągam Cię, całuję pierś
Ustami zaznaczam ścieżkę coraz niżej

Powoli dochodzę do pępka
Języczek tam gości, przyjemność mości

Omijam myszkę, całuję uda
Drażnię się z Tobą, dotykam broszkę

Apetyt na nią dostaję
Oddychasz głęboko, pragnę Twój soczek pić

Próbujesz się podnieść, nic z tego maleńka
Trzymam Cię mocno, ręka między uda umyka

Paluszek łechtaczkę pieści
Do środka niejeden się zmieści

Zataczam kółeczka, nie jesteś grzeczna
Krzyk z piersi się wyrywa

Myszka mój język z ochotą wita
Wiją się biodra, ja Cię nie puszczę

Całuję Twój wzgórek mysi
Próbujesz odepchnąć, ściskam Cię mocniej

Skurcze szaleją jeden za drugim
Mokro jest, moje palce w pochwie tańcują

Usta na myszce się kładą, delikatnie całują
W brzuchu motylki tańcują

Uspakajasz się, apaszkę zdejmuję
Oczy Ci błyszczą, przytulasz się

Szczęśliwa jestem że ze mną jesteś
Maleńka bardzo kocham Cię

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“Stare Polskie Tango – Tango Artura Golda “Przy kominku” – Mieczysław Fogg – 1937!”

 

Social media: