“Hołd dla kobiety”… niom, wiadomo że nie każda na to zasługuje… Ale jeśli się czujesz choć w części jak tu opisałam to dla Ciebie składam, ale ufam kobietki, żeście wszystkie fajne jesteście…, więc składam Wam hołd i na razie idę stąd kawusie sobie walnąć i jeśli nie usnę to wrócę…
„Kobieto, hołd ci składam”
Kobieto, aniele mój jesteś jak niebiański stwór Anioł i szatanica w jednej osobie Hołd ci składam
Biała tygrysica zarazem czarna kocica Drapieżna, słodka trzpiotka Hołd ci składam
Znasz swą wartość i tym się kierujesz Trudno ubrać cię w słowa Hołd ci składam
Kochani, witam Was w ten piękny dzionek 😉 Zajączek na pewno już „jajka” chowa, a kurczaczek z barankiem do szukania gotowi 😉
Co oznacza dla Ciebie szczęście, jak go możesz opisać.
Do tego wpisu i przemyślenia, skłonił mnie wpis Pani Zosi z portalu FB w komentarzu na moim profilu. Pani Zosia napisała:
————————– -„Szczęście jest wtedy gdy jesteś zdrowy masz co jeść ,dach nad głową i kogoś z kim by można dzielić smutki i radości.”
Ja tak odpisałam:
-”Ale, że to wszystko nie idzie nigdy w parze, trzeba łapać szczęście w każdej postaci i się nim cieszyć. Ono ulotne jest niestety.”
A przez to taką rymowaneczkę z dedykacją dla Pani Zosi napisałam:
————————————————
„Szczęście – ono ulotne jest”
Każdy z nas pragnie szczęścia, życie bez zmartwień i troski Kiedy ma gdzie mieszkać, przytulić się a i zdrowie kiedy jest Szczęśliwy jest gdy do ust ma więcej niż jeden kęs
Smutna prawda niestety jest, że to wszystko w parze nie jest Lecz nie przejmuj się tym, to drobiazg jest Łap szczęście w każdej postaci i się nim ciesz – ono ulotne jest
Z bardzo dużą nietolerancją do różnicy wiekowej w związku, lub do osób Bi spotkałam się dopiero w internecie… Co zadziwiające, do Biseksualnych większą agresywność wykazują osoby homoseksualne. Jeśli chodzi o związki z różnicą wiekową, to jesteśmy skłonni zaakceptować to, że to mężczyzna jest starszy do partnerki aniżeli odwrotnie. Fakt faktem jest, że czytając wypowiedzi osób przeciwnych związkom z różnicą wiekową mam wrażenie, że te osoby są zazdrosne o takie związki. Często też, na ten temat agresywnie wypowiadają się osoby którym nie wyszło. Zarzuca się takim związkom że nie mają racje bytu, że długo nie przetrwają. A cóż to znaczy?… Jaką normę czasową trzeba przyjąć, by stwierdzić że związek jest udany?… – miesiąc, rok, 3 latka, 10 lat? Właśnie dzięki takiemu związku z dużą różnicą wieku zdobyłam cenne doświadczenia życiowe. Żaden taki związek nie uważam za pomyłkę, po prostu coś „wybuchło”, coś „zgasło” lecz to co piękne pozostało. Iskra radości przez kogoś innego nam dana zawsze jest wspaniała. Uwierz mi kochany czytelniku, i piszę to dla Ciebie strzeże – warto wyciągnąć rękę po to, co akurat los nam daje. Związki, w których partnerów dzieli różnica wieku, nie są z góry skazane na niepowodzenie. W końcu nie tylko takie się rozpadają.
„Mózg z serduchem”
Mózg z serduchem w jednym ciele jest Toczą ze sobą wojnę
Rozum i uczucie dzieli ich Jedno logicznie chce działać Drugie emocją się kieruje
Człowieka cierpieniem obdarzają Wiele od niego wymagając
Czym jest błona dziewicza? – To niewielki fragment błony śluzowej otaczający wejście do pochwy. Natura wyposażyła w nią kobiety nie po to, by świadczyła o ich moralnym prowadzeniu się czy była wskaźnikiem przydatności do zamążpójścia. To ludzki wymysł który przez niewiedzę, ciemnotę skrzywdził wiele kobiet, które nie krwawiły przy pierwszym razie. Przez ograniczenia nauki o seksie w szkole, przez to że rodzice robią tabu ze seksu, mało które z młodzieży wie, że błona dziewicza nie chroni przed zajściem w ciążę. Nie jest zaporą dla plemników.
Twe oczy we mnie wpatrzone błyszczą się podnieceniem, kurewskim podnieceniem. Jesteś niesamowita, emanujesz seksem, Twoje ciało pachnie orgazmem. Bogini sexu, bogini uległości, namiętności. Ręka ma mym nieświadomym odruchem położyła się na Twym udzie, ścisnęłaś ją mocno, namiętnie jednocześnie nie spuszczając ze mnie wzroku, Twoje ciało zaczyna drżeć, Twe spojrzenie okazuje poddaństwo, dotyk ręki… Twej ręki jest gestem oddania ostatecznego, jakbyś składała swe życie w moje ręce… Ta noc jest przebojowa, oboje pragnęliśmy siebie i gorącego seksu…
Wpatrzona w Twe oczy, delikatnie zaczynam muskać Twoje uda… moja twarz znalazła się na wysokości Twej czułości, delikatnie, powolutku rozsuwam nogi, zapach podniecenia podsycił moje zmysły. Delikatnie wygięłaś się, podsuwając mi to magiczne miejsce raju na ziemi. W gorączce narastającego podniecenia moja głowa zanurkowała w głąb czeluści ud.
Czy lepiej jeśli jest kłótnia i to żeby były ciche dni, czy wykrzyczeć i rozładować się (nie pięściami).
Ale też po kłótni rozstania są o błahą rzecz…
„Nie pamiętam o co nam poszło”
Nie pamiętam o co nam poszło, o jaką bzdurną rzecz…
Ty powiedziałaś -żegnaj… ja powiedziałam -cześć…
Odeszłaś z lekkim uśmiechem, lecz w oczach miałyśmy łzy.
W sercu jedna drugą będzie miała, żadna nie chciała tego rozstania.
Nie pamiętając o co poszło, ze złością drzwiami trzasła.
Żadna do błędu się nie przyzna, z której strony wina była…
Czemu tak jest?… takie życie jest… – jeden drugiemu racji nie przyzna.
Nie pamiętam o co nam poszło, o jaką bzdurną rzecz…
Ty powiedziałaś -żegnaj… ja powiedziałam -cześć…
Nieraz warto ochłonąć z nagłego wybuchu złości na kogoś. Wiadomo, życie to nie bajka i często w związku kłótnia jest (ja tego nie uznaję, aby się kłócić w związku – lepiej się rozstać, pomimo że serce krwawi… ale i po tym można przyjaciółmi zostać. Ale różnie się życie plecie, każdy zna tę prawdę w świecie…
„Nie pamiętając o co poszło, ze złością drzwiami trzasła.
Żadna do błędu się nie przyzna, z której strony wina była…
Czemu tak jest?… takie życie jest… – jeden drugiemu racji nie przyzna”
Wielu z Was przeszło, przechodzi a jeśli nie… to przejdzie rozstanie i to boli, ale wówczas warto wziąć się w garść i powiedzieć sobie “on/a mnie nie był/a wart/a, spotkam miłość która zasłuży na moje oddanie i serce oddam jej”.
Wiele powodów jest że się rozstajemy. Są rozstania po kilkuletnim związku a i po tygodniu. Bez względu na układ płciowy, oraz wieku – czy to z różnicą wiekową czy też bez. Nieraz błaha rzecz doprowadza do rozstania, a i jaka mocna miłość była, czym mocniejsza tym ciężej się rozstać. Oczywiście każdy rozstanie przechodzi inaczej. Nigdy nie zrozumiem rozstań w złości, w kłótni, nienawiści.
Rozstania są ciężkie, ale warto w sercu zachować to co dało nam chwilę radości, chwile kiedy byliśmy szczęśliwi. Każdy pamięta swoją pierwszą miłość, chociaż często z czasem odkrywamy, że to było tylko pożądanie, zauroczenie, ale warto pamiętać, a prawdziwa miłość nie rdzewieje i będziemy do niej powracać w momentach wspomnień.
„Po rozstaniu życie dalej się plecie”
Po rozstaniu dalej życie się plecie I choć stara miłość nie rdzewieje
Mówię to wam szczerze I w następnej miłości szczęśliwi będziecie
Ludkowie moi mili Jest wiele miłości na świecie…
Przelotna, wakacyjna, sanatoryjna… Z Alaski, Nebraski, z Nowego Jorku
A może przychodzi w worku jak kot? Nigdy nie wiesz jaka będzie
Ja nie żałuję miłości mych Każda jest inna… uwierzcie mi…
Ma miejsce w sercu moim każda z nich Nikt tego mi nie zabroni by kochać do woli
Wbrew piosence “Nie Warto Kochać” warto kochać, nawet gdybyśmy mieli później cierpieć, te minuty szczęścia są warte cierpienia. Może jest koło ciebie, ktoś kto ukradkiem na ciebie spoziera… a ty nie widzisz. Często, to co jest bliziutko nie widzimy, szukamy daleko pod nogi nie spozieramy, nieraz przydepniemy. Warto kochać, wiele razy przekonałam się o tym. Myśl mi przemknęła -szczęśliwa jestem rzem tyle wartościowych kobiet poznałam, każda w serduszku moim ma swoje miejsce w takiej kolejności na jakie zasługuje, jak mocno była kochana – każda miłość jest inna.
„Jestem szczęśliwa”
Spojrzałam w twoją stronę Struna wibrująca zacisnęła moje gardło
W środku poczułam niesamowitą pieśń o miłości Ta pieśń na ustach mych zamarła
Nie mogłam nic powiedzieć Moja dusza zaczęła śpiewać o potędze miłości
O potędze miłości której nic nie skruszy Tylko mocniej moje serce wzruszy
Choć pieśń na ustach zamarła Dusza bez ustanku nuci piosnkę za piosenką
O miłości którą za każdym razem odkrywam od nowa Szarpnięte struny wibrują w mojej duszy
Nie mogę przestać o tobie myśleć Dźwięk piosenki rozrywa w mózgu ciszę
Za każdy uśmiech twój oddałabym życie Szarpnięta struna miłości wibruje
Nutka delikatna po mym ciele wibracją wiruje Czuję że dzięki tobie zmienią się mojego istnienia dzieje
Ze szczęścia szaleję W mym umyśle rodzi się miłości przytulenie
Patrzę w twoje oczy a ty uśmiechasz się Zastanawiam się co dalej robić
Piosenka o potędze miłości porusza serce me Pragnę cię kochać kochać cię
Lekkie wahanie moje serce dotknęło Tak łatwo pomylić miłość z pożądaniem
Czy na pewno to ta jedyna? Czy tylko chęć seksu się rozpoczyna?
Zauroczenie często nadaje swe granie Seksu nadając brzmienie
Zwątpienie jak igła serce przebija Ale nadzieja się wychyla
Z zauroczenia uczucie się wychyla Co daje szanse na pokochanie
Weselsze w sercu poczułam granie Patrzę w twe oczy – uśmiechasz się
Zastanawiam się co dalej robić Pragnę cię kochać, kochać ponad życie
Niepewność ponownie wkrada się Jak sęp kołuje
Powiedzieć nie jest łatwo -kocham cię Kiedy niepewność skrzydła rozstawia
Pytanie w mózg wbija się Czy odwzajemniona będzie?
Czy kolejny zawód spotka mnie? Czy zranione zostanie ponownie serce moje?
Boję się miłości, -czy warto kochać? – Często zadaję sobie pytanie
Kiedy cię dopadnie miłość koniec wolności Skończą się luźne chadzania po ulicach ciemności
Za to radość w sercu masz Moje pragnienie rośnie by szczęście ci dać
Ktoś ma swoją walentynkę, ktoś miał i będzie mieć. A i do Walentynek niejeden związek rozpadnie się. Co tak naprawdę wiemy o miłości?
Co wiemy o miłości, uczuciu za którym wszyscy tęsknimy? Jak ja to uczucie widzę, czuję, odbieram jako ja i obserwując jak inni je odbierają? Jest wiele cytatów znanych lub mniej, wiele napisano o niej. Każdy odbiera ją na swój sposób. Ktoś jeszcze na nią czeka, ktoś w nią nie wierzy, ktoś już ją poznał, kogoś zraniła. Ale jest pewne – żadne uczucie jak miłości, nie jest takie mocne. Ktoś powie, że nienawiść też jest silnym uczuciem, a może mocniejszym i ma racje, lecz nienawiść często rodzi się z miłości. Czym mocniejsza miłość, tym większą nienawiść się rodzi. Przez miłość są wojny, zabójstwa, samobójstwa. Miłość – takie piękne uczucie, a ile nieszczęścia tworzy.
„Miłość jest piękna chociaż tak boli, róża jest piękna chociaż tak koli”
Prawda też jest taka, co wielu może się nie spodobać:
„Miłość polega na tym, że jedna osoba kocha i się stara, druga ma to wszystko w dupie”
Czy wszyscy, ją tak samo odbieramy? Nikt tak naprawdę nie może wiedzieć, co druga osoba czuje. Lecz często tak jest, że lepiej inni wiedzą o nas więcej niż my sami o sobie. Miłość, nienawiść, cierpienie, radość… te uczucia każdy z nas doświadczył, doświadcza, doświadczy lecz pomimo, że tak samo je każdy nazwie, każdy z nas inaczej je czuje. Miłość zraniona boli, ale ten ból jest dla każdego inny. Nienawiść też jest różna, nie mówiąc już o cierpieniu które potrafi do autoagresji doprowadzić. A radość? Radość duszy, serca to eliksir miłości, a co może dać nam radość? Chmmm o rany tu się zacięłam. Co daje radość? Szczęście… Szczęście jak i inne uczucia mają swoje różne oblicza.
„Miłość rozpościera szczęścia blask, zakochania objawy masz” – no i miałam. Pół roku byliśmy ze sobą, byłam gotowa iść z nim przez życie pomimo że już miał dziecko, dużo pił i nie stronił od kobiet, a czy to mnie interesowało? Nie! Byłam gotowa iść za nim w świat o bosych nogach. Dlatego do tej pory nie potrafię zrozumieć siebie, mojego zachowania kiedy idąc z przyjaciółką ulicą Mostową, zobaczyłam jak idzie z inną obejmując ją za szyję. Czy mnie to ruszyło? Tak, ale czemu nie bolało, nie wyrywałam włosów z głowy? Kiedy na drugi dzień spotkałam się z nim – a nie było to trudne, ponieważ razem ze sobą pracowaliśmy – przywitałam się z nim, jak ze zwykłym kolegą z pracy. Próbował podchodów, wytłumaczyć się a ja czułam się wolna. Dziwne zachowanie – na pewno mi to przyznacie. Po paru miesiącach powiesił się, pozostawiając list w którym żałował że mnie zawiódł. No cóż, każdego szkoda. Mam miłe wspomnienia po nim i to mi wystarczy. Żaden facet nie zagościł w moim sercu, tak jak on. Kolejni panowie to ot tak, po prostu byli.
Pomimo że zawsze podobały mi się kobiety , to jednak zakochałam się w mężczyźnie – miłość nie rozróżnia płci… miłość kocha człowieka.