To, co piszę na dany temat, to są moje wyłącznie przemyślenia i nie można brać tego jako instrukcji obsługi na życie. Każdy kieruje się swoją intuicją, nawet jak ona zawodzi. Ja tylko mogę wskazać mój punkt widzenia, czy też doradzić, ale to każdy z osobna sam musi podjąć decyzję jak postępować.
Wybór wibratora, jaki powinien być… no właśnie, jaki najlepszy jest… hi hi hi… na pewno taki co dobrze wibruje.
“Metalowy czy plastykowy – oto jest pytanie”
Otrzymałam pytanie… cyt.
„Pani Moniko chcę kupić sobie wibrator, ale zastanawiam się nad wyborem i jaki jest lepszy… metalowy czy też plastykowy?
Nie chodzi o kształt czy o wielkość, bardzo mnie kręci zimny dotyk metalu głęboko w pochwie, ale czy mi nie zaszkodzi, może jednak plastykowy?”
Koniec cyt…
Kogoś może rozśmieszy to pytanie. Pomyśli sobie -co za idiotka o to się pyta?
Są pytania, co dla niektórych mogą wydać się idiotyczne, naiwne a może i głupie, ale ja zawsze do każdych podchodzę poważnie – chyba że jakiś żarcik jebnę. Nie ma głupich pytań, ale są głupcy którzy się z nich śmieją. Często ci, co sami nie potrafią zadać pytania, czy tematu poprowadzić wszystko uważają za głupie, bezsensowne. Ale jak ich poprosić o mądry temat… to pyska zamykają i gdzieś znikają.
Dostałam też inne pytania, np takie -”czy w w czasie miesiączki, można odbyć stosunek”
Postaram się na to pytanie i inne odpowiedzieć tak, jak ja o tym myślę. A teraz przejdźmy do tematu – wibratora.
Na początku kupujemy wibrator najprostszy. Z czasem kiedy zaczynamy mieć większe doświadczenie w obsługiwaniu go, doświadczenie w seksie zaczynamy być coraz bardziej wybredni.
Na, początku też kupujemy najprostszy, ponieważ krępujemy się pytać o bardziej wyrafinowany. Z czasem stajemy się odważniejsi, pewniejsi siebie.
Weszliśmy w wiek XXI z większym ich wyborem. To, co można było kupić np. w Holandii w latach 90′ XX w u nas dopiero raczkowało… Na całe szczęście, już tak mocno nie jesteśmy w tyle do zachodu – ale jest totalna różnica… to co w cholanci było w XX wieku, my mamy dopiero w XXI.
Jaki wibrator wybrać? Jeśli ktoś lubi metaliczność i zimno czuć, to jak najbardziej metalowy… Oprócz metalowego i plastykowego są jeszcze wibratory akrylowe oraz lateksowe, a nawet z tworzywa zwanego cyberskórą imitująca naturalną skórę.
Wybór wibratora to sprawa indywidualna, a w miarę stosowania apetyt będzie rósł. Zaczniesz odczuwać różnicę w sile wibrowania, odczuwania różnych przyjemności, bodźców co do grubości, wielkości. Zwrócisz uwagę na zakup wibratora z dodatkowymi wypustkami do drugiego otworu, wypustkę która będzie wibrowała łechtaczkę a “sam” wibrator wchodził do środka.
Spytaj siebie co oczekujesz od wibratora. jeśli zimny wkład to metalowy jak najbardziej, tak jak lubisz czuć. Piszesz że kształt nieważny, a jednak uważam że kształt jest ważny. Zastanów się nad kształtem. Teraz piszesz że nie ważny kształt, rozmiar, ale z czasem zaczniesz szukać innych doznań, urozmaicenia… Zaczniesz kupować z dodatkową wypustką wibrującą do stymulacji łechtaczki, a także drugą która jest przy nim, sięgającego do rowka poniżej. Jeśli nie jesteś zbyt mokra, to lepiej użyć lubrykant – unikniesz otarć. Poza tym, po co się męczyć liżąc, nawilżać palec żeby łechtaczkę zawilgocić? Smarujesz lubrykantem i jedziesz, szybciej też orgazm doznasz. Wibrator można też używać wspólnie – są wibratory obustronne.
W przyszłości podejrzewam, że będą jeszcze wymyślniejsze akcesoria do sprawiana orgazmu. Niektóre kobiety wprowadzają sobie kuleczki gejszy do pochwy, i lubią przechadzać się z nimi, szczególnie po schodach. Ok, zeszłam z tematu…
“Barbara Krafftówna – Dramat w ogródkach działkowych”
———————-
No kochani, jak się czujecie… ja znakomicie, szczególnie kiedy mam wspomnień czar… Już działeczki nie mam, ale wiele mogłaby opowiedzieć. Wiele „widziała”, „słyszała:…
„Na działeczce coś się dzieje”
Piękny słoneczny dzień. Piwko, grilek – żyć nie umierać. Energia słoneczna rozpiera każdą cząsteczkę mojego istnienia. Cudownie jest. Trzy piwka łyknięte. Ramzesik za suczkami biega. Kochana psina, rottweiler a do rany przyłóż – nie wiem czego ludzie się czepiają tej rasy. To od właściciela zależy jak pies się zachowuje… – ha ha ha… często mi przygadujesz, że ja to jak Ramzi, żadnej nie przepuszczę ha ha ha…
Jemu zawsze się chce. Niejeden mężczyzna pozazdrościłby mu jego energii do seksu.
Leżysz na leżaku, cisza. Nawet ptaszkom nie chce się ćwirgolić. Suki pokładają się, szukają cienia… żal mi jest ich. Ten suczek nie da im ni chwili spokoju. Wołam go. Uśmiechasz się, żartujesz że mnie -”jak ci się nie chce seksu to i psu zabraniasz” ha ha ha… – śmiejesz się ze mnie. Spojrzałaś zalotnie w oczy, kurwiki zabłysły pożądaniem, rękę skierowałaś pod swoje majteczki. Patrzysz na mnie błyszczącymi się kurwikami w oczach wyszukując mojej reakcji na twój ruch… . Stopy zaczęły ocierać się o siebie – zawsze ocierasz stopę o stopę jak chcesz seksu, kiedy jesteś podniecona… Umiesz szczuć.
Nie ruszam się z miejsca, popatrzę sobie udając że nic to mnie nie rusza. Szepczesz -”chcę żebyś mnie zgwałciła, wzięła siłą”. Spojrzałam ci w oczy – znam to spojrzenie, sam seks… W twoich rękach znalazł się wibratorek. Nawet nie zauważyłam kiedy go wyciągnęłaś. Uśmiechnęłam się do siebie… wyobraźnia nie zna granic – przemknęła mi myśl, że wibrator cały czas miałaś w środku, co mnie nie dziwi, uwielbiasz mieć w środku kulki gejszy i chodzić z nimi… szczególnie po schodach. Rozbierasz się. Rozejrzałam się do koła. Zawsze masz chęć na seks w nieoczekiwanym momencie, miejscu. Zasłania nas bujna roślinność. Powolutku zdejmujesz majteczki, biustonosz rzucasz mi na twarz. Uwielbiam to napięcie. Uwielbiam kiedy z cieknącym soczkiem siadasz mi na kolanie, ocierasz się jak kotka pomrukując cichutko. Ani jednego włoska na kuciapce… piękna, mięciutka i ślizga. Nie mogę się powstrzymać. Wzięłam wibratorek. Siadasz na kolanach tyłem do mnie. Kierujesz szeptem jak mam wibratorkiem szturchać -”o tu, o tak, wyżej, lekko w bok”… Jedną ręką masujesz sobie łechtaczkę drugą pieścisz sutek. Wibrator pomrukuje cichutko. Wchodzisz na szczyt rozkoszy. Wstałam szybkimi ruchami zmieniam twoją pozycję… ręce na krzesło, głowa w dół, pupcia wypięta… uwielbiam ten widok. Całuję, lizę delikatnie rowek. Pupcia wije się jak szalona. Wstrząsy, krzyki podniecenia. Trzymam cię mocno, palce świdrują twą głębie, pot leje się z nas wydobywając namiętność.
Ramzesik dziś seksu już nie dozna. W taki upał szkoda mi suczek.
Kochani… dziękuję że jesteście, i to jest niesamowite, że nie błagam, nie obiecuję że będzie lepiej, nie płacę wam po 500+ zł, a jednak szoku doznałam, że przekraczamy ponad 40 i pół tysiącznika w czytaniu moich wpisów. Nie spodziewałam się tego, kiedy założyłam tę stronkę.
Obecnie nie mam wstępu na fb – fb mnie nadal blokuje wpisy na prywatny profil i fanpaga “Życie jest szkoła – Władca much” –
Więc po co mi tam wchodzić, jeśli nic nie mogę wstawić z moich myśli, przemyśleń itd.?
Teraz na FB jest taka rygorystyczna cenzura, że nawet palant w myśli że gram – może być ocenzurowany – słowo palant w Polsce wiadomo co znaczy.
TERAZ DLA MNIE fb to – Fej-zbuk –
Zaczełam sie zastanawiać –
JAKIEGO HAKA MA pIs na FB, ŻE KIEDY pIs doszedł do władzy pojawiła się taka cenzura?
… Zakładając tę stronkę… marzyłam o WAS, ale marzenia a realność to zdawałoby się daleka droga… A jednak wystarczy być sobą, pisać co się myśli i wstawiać coś w formie filmu czy gif-ku, byście moi kochani zrozumieli mnie a ja WAS.
Ale sorki, muszę z siebie to wyrzucić, to co myślę… i albo mnie potępicie i na stos… ewentualnie łagodniejszą karę znajdziecie…
Sorki, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kobieta uprawia seks za 500+ zł tylko po to, aby dziecko było… ponieważ PiS obiecuje za następne dziecko 500+ złoty miesięcznie… daleko nie odstępuje od prostytutki!!!
Tego się nie zapomina – oto manipulacja PiS-owska.. już w 2015 było obiecane na każde dziecko 500+, ale manipulantka… matka – księdza który bardzo szybko awansuje nijaka Szydło (dziwnym trafem, jej syn szybko awansuje – mam nadzieję że nie jest pedofilem) – obiecała w roku 2015 500+ na każde dziecko… Machlojka i tyle… TO taktyka… z myślą że ludzie zapomną i po 4 latach znowu nas wypiorą, bo obiecamy ponownie 500+ …
Narodzie Polski – POLAKU obudź się, i nie daj się manipulować bliźniakowi co ukradł Księżyc.
A jeśli już cię zmanipulował, to znaczy, że ukradł ci ŻYCIE!!!
Elżbieta Rafalska: 500 zł na każde dziecko? Być może premier powiedziała to w emocjach –
“Być może w emocjach pani premier powiedziała, że 500 zł na każde dziecko. Nie znajdzie pan dokumentu spisanego, w którym tak mówimy. To spór bezprzedmiotowy” – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, pytana o słowa premier z 20 czerwca 2015 roku podczas wystąpienia na konwencji PiS.
UWAGA!!!
Nie zapominajcie, że pierwsza wersja była obietnic PiS W WYBORACH PREZYDENCKICH z 2015 że na każde dziecko 500+. Później PiS KŁAMAŁ, ŻE JEJ NIE BYŁO…
– i chyba wszyscy zapomnieli, ponieważ kiedy teraz w 2019 były wybory ponownie to samo było…
UWAGA!!!
Nie zapominajcie, że pierwsza wersja była obietnic pis W WYBORACH PREZYDENCKICH z 2015 że na każde dziecko 500+. Później PiS KŁAMAŁ, ŻE JEJ NIE BYŁO…
i chyba wszyscy zapomnieli, ponieważ kiedy teraz w 2019 były wybory ponownie to samo było…
No i Polacy te obietnice zapomnieli z roku 2015. Kobieto mniej honor. Jak kochasz dziecko nie bierz 500, bo to krwawica wyciągnięta z matek uczciwie pracujących które abyś nie chciała pracować i mogła pić one podatek płacą…
Ale co można oczekiwać od patologi. A PiS woli patologię bo taką łatwiej rządzić.
Z tą miłością to różnie bywa. Może być też, że i do kogoś ją czujemy. To i końcówkę zmieniamy i samą miłość wstawiamy
„Czuję miłość nareszcie”
albo i tylko wpisujemy „szczęście” – Jak tam kochani z Waszymi marzeniami sennymi, i czy śnicie w taki sposób aby snem można było kierować? Uwielbiam takie sny.. Ha ha ha… wówczas wiem, że żadna mi się nie oprze gdy śni mi się hi hi hi…
“Nie chcę się zbudzić”
Ładnie wyglądasz, podniecenie wzbudzasz Jesteś w białej bluzeczce w zbyt kusej spódniczce
Oglądałam przed chwilą reklamę kremu opóźniającego starzenie… i myśl mnie naszła… Po co mi krem na młodość, jeśli myślenie mam moherowe… Ni dupy ni kupy się trzyma..
Ja uważam, że to właśnie nie kremy a to co wewnątrz… pokazuje na zewnątrz czy jesteśmy starzy czy młodzi… a zmarszczki? Są zmarszczki co uroku dają kiedy dużo się uśmiechamy i kurze łapki mamy… ale są zmarszczki pokazujące ile nienawiści w sobie mamy i nie pomoże puder i róż kiedy w twoim sercu zło jest już… Ale to moje takie myślenie, możesz zgodzić się z tym lub dać argumenty przeciw…
———————-
——————
„Oczy lustrem duszy”
Po co mi krem na młodość jeśli myślenie moherowe… Zmarszczki?… są przypadkową zdarzeń
Nie kremy a to co wewnątrz pokazuje na zewnątrz Czy jesteśmy starzy czy młodzi…
Są zmarszczki co uroku dają Kiedy dużo się uśmiechamy kurze łapki mamy…
Są zmarszczki pokazujące ile nienawiści w sobie mamy Kiedy złym okiem na każdego spozieramy
Nie pomoże puder i róż kiedy w twoim sercu zło jest już… Oczy lustrem duszy i tu puder zła nie zatuszuje kiedy zło się kluje
Ale to moje takie myślenie, możesz zgodzić się z tym lub i dać argumenty przeciw…
Zakochana bez wzajemności Serce krwawi, dusza płacze Piekło twoja miłość ci sprawiła Rany na sercu stworzyła
Myśli o skończeniu ze sobą Co noc we śnie tułają się Żyletka dobra rzecz Wyglądasz jak człowieczy cień
Jesteś szczęśliwa, jest z tobą Z miłości swoją dumę chowasz Ręce, stopy całujesz W poniżeniu miłość darujesz
On twoje ciało, dobro nie szanuje Nie kocha cię, tylko seksu chce W innych sytuacjach odpycha cię Przy obcych poniża cię
To nic że łaskę ci robi będąc z tobą Nie miał akurat nikogo By swoje potrzeby zaspokoić Wmawiasz sobie że pokocha powoli
Okłada cię wyzwiskami Ty kochasz, łzy w poduszkę chowasz Nadzieja na ten dzień – kiedyś przytuli cię Duszę rozdzierają bóle udręki
Nie masz siły odejść Lęk przed samotnością cię trzyma Pragniesz chociaż raz czułego przytulenia Miłego słowa usłyszenia
Marzysz co noc że pokocha cię Tak mocno jak ty miłujesz go, szepczesz -Mój miły tak bardzo kocham cię Nie odrzucaj mnie
On przyprowadził inną Przy tobie pieprzy się, w oczy ci patrzy Śmieje się i czułe słówka szepcze jej Ona obejmuje go, ignoruje cię
Kochasz, zazdrości nie odczuwasz Lecz serce ból rozrywa, krtań głos zamyka Łzy do oczu napływają, jesteś nieszczęśliwa Bezwiednie oddalasz się, żyletka dobra jest
Zrozumiałaś że cię nigdy nie pokocha Po ciele kreska otwieranej rany kształtuje się Krew strumykiem spłoszona płynie Purpura smutny los rysuje
Pamięć wypluwa miłe wspomnienie… Jak pierwszy raz jego spotkałaś Tak bardzo pokochałaś Ostatkiem sił próbujesz krew zatamować
Ze łzami jeszcze patrzysz za nim On znika z nią za drzwiami Wypływa ciepła ciecz z twojego ciała Powieki się zamknęły – to droga bez powrotu
Pamiętaj dziewczę któraś nie przejmowała się Ze złośliwym uśmieszkiem na nią patrzyłaś Kiedy ona żyletką po skurz sobie pruła Koło fortuny obraca się
Ty nie bacząc na to że ktoś z kimś jest Bezczelnie na oczach zakochanej osoby Z nim pieprzyłaś się ją mając gdzieś Bogini Fortuna złośliwa jest
Teraz ty zakochana bez wzajemności Serce krwawi, dusza płacze Piekło twoja miłość ci sprawiła Rany na sercu stworzyła
Myśli o skończeniu ze sobą Co noc we śnie tułają się Żyletka dobra rzecz Wyglądasz jak człowieczy cień
Jesteś szczęśliwa, jest z tobą Z miłości swoją dumę chowasz Ręce, stopy całujesz W poniżeniu miłość darujesz
On twoje ciało, dobro nie szanuje Nie kocha cię, tylko seksu chce W innych sytuacjach odpycha cię Przy obcych poniża cię…
Taka kolej rzeczy jest – koło fortuny toczy się Bogini Fortuna złośliwa jest – obraca kołem Zabawę mając z ludzi się naśmiewając A że i ślepa to i miłość taka jest