18 + / „Dzisiaj już nie wrócisz do domu” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania EROTYKA HUMOR GIF
„Dzisiaj już nie wrócisz do domu”
♥ —————————♥

Jest ciemna, letnia noc. Delikatny wiaterek smaga moją twarz, ciepło oplata moje ciało. Lekko przypiekłam się na słońcu. Nie chce mi się jechać z działki do domu. Cisza… psinki leniwie ziewają. Nagle podrywają się, cichutko zaczęły popiskiwać, przechodząc w głośniejszą tonację, aż wybuchły radosnym szczekaniem. O rany… kogo to przywiało – pomyślałam. Nie byłam zadowolona z tego faktu, tak dobrze posiedzieć samej. Spojrzałam w stronę furtki…

Przyszłaś jak zwykle bez uprzedzenia – przychodzisz kiedy masz ochotę i odchodzisz kiedy ty chcesz – w sumie to mi nie przeszkadza – i jak zwykle choć sama nie pijesz, pamiętasz by mi piwko przynieść. Poszłam po świeczki przeciw komarom. Zanosi się na dłuższe wieczorne posiedzenie.

Kiedy wróciłam – siedzisz jak zwykle niepewnie, zawsze tak się zachowujesz, kiedy nie jesteś pewna czy mam ochotę akurat z kimś rozmawiać, czekasz… – uśmiechnęłam się, podeszłam, uklękłam całując w kolanko. Dotknęłaś mojej twarzy, szyi. Zapragnęłam bliskości.

Obdarzam cię pocałunkiem, dotykam delikatnie. Przechodzi cię dreszczyk emocji, podniecenia. Dotykam jak kobieta kobietę. Szepczesz mi na uszko, szepczesz cichutko co do mnie czujesz. Przytulasz się. Pragnę cię doprowadzać do drżenia ciała, tulić się do twojego łona, spijać soczki jak z kielicha nektar. Chcę byś była szczęśliwa. Nie wypuszczę cię z ramion…

Dzisiaj już nie wróci do domu, a mnie nie chce się jechać z działki do domu.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Fantazja płynie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

To co kochani, na noc cośki się przyda, prawda?

„Fantazja płynie”

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała

Pukanie do drzwi, cholera czy to mi się śni?
Fantazja prysła, marzenie wyszło

Otwieram drzwi – to ty…
Niestety nie, to tylko mi się śni

Przywarłam cię do ściany
Założyłam kajdany

Leżysz przywiązana, jęczysz, wzdychasz
Oczekujesz pieszczot, mojego dotyku

Moja mała nie myśl że cię rozwiążę
Troszeczkę się z tobą podroczę

Uwielbiam taki stan podniecenia
Jak czekasz na mój ruch

Jak z ciebie zdzieram ciuch
Leżysz bezradna

Szepczesz -”proszę weź mnie całą
Mą duszę i ciało”

Nie tak prędko moja miła
Ty będziesz o mnie marzyła

Przytulę cię i powiem
-”Tak być musi moja miła

Ogień w mej duszy roznieciłaś
Miłością do ciebie się zakrztusiłam”

Spojrzę ci w oczęta
Ty piśniesz jak malutkie mysięta

Podnieca mnie taki błagalny głos
I oczy pełne łez z rozkoszy

Jak wąż będziesz się wiła, o jeszcze prosiła
Marzenia mi przerwałaś

Teraz będziesz na mój ruch oczekiwała
Podroczę się troszeczkę z tobą jeszcze

Muzyka się zaczęła, w odlot się zamieniła
Piersi pieszczę, głaszczę pępuszek

Schodzę niżej ku wzgórku wenus się skradam
Trzymam twoją namiętność w ryzie

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała

Pukanie do drzwi, cholera czy to mi się śni?
Fantazja prysła, marzenie wyszło

Otwieram drzwi – to ty?…
To nie sen, to piękna jawa jest
Przywarłam cię do ściany
Założyłam kajdany

Leżysz przywiązana, jęczysz, wzdychasz
Oczekujesz pieszczot, mojego dotyku

Moja mała nie myśl że cię rozwiążę
Troszeczkę się z tobą podroczę

Uwielbiam taki stan podniecenia
Jak czekasz na mój ruch

Jak z ciebie zdzieram ciuch
Leżysz bezradna

Szepczesz -”proszę weź mnie całą
Mą duszę i ciało”

Nie tak prędko moja miła
Ty będziesz o mnie marzyła

Przytulę cię i powiem
-”Tak być musi moja miła

Ogień w mej duszy roznieciłaś
Miłością do ciebie się zakrztusiłam”

Spojrzę ci w oczęta
Ty piśniesz jak malutkie mysięta

Podnieca mnie taki błagalny głos
I oczy pełne łez z rozkoszy

Jak wąż będziesz się wiła, o jeszcze prosiła
Marzenia mi przerwałaś

Teraz będziesz na mój ruch oczekiwała
Podroczę się troszeczkę z tobą jeszcze

Muzyka się zaczęła, w odlot się zamieniła
Piersi pieszczę, głaszczę pępuszek

Schodzę niżej ku wzgórku wenus się skradam
Trzymam twoją namiętność w ryzie

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“zadajesz się z lesbijką zostaniesz lesbijką” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

Kiedyś na jednym z portali przeczytałam stwierdzenie – ptytanie faceta…

“zadajesz się z lesbijką zostaniesz lesbijką, zadajesz się z gejem zostaniesz pedałem”

Podobny obraz

——————–

Zdenerwowałam się troszenkie na takie stwierdzenie-pytanie… ale nie ma głupich pytań… SĄ NIESZCZERE ODPOWIEDZI…

Znalezione obrazy dla zapytania idz pan w chuj gif

Nie można wszystkiego do jednego worka wsadzać, i wiem z doświadczenia, obserwacji życia że to jest brednia KIEDY UŻYWA SIĘ STEREOTYPÓW. . . Jest to myślenie rasistowskie, poniżające które stosuje Kaczyński.

Nie zawsze sprawdza się maksyma…

“z kim przystajesz takim się stajesz”

Wiele jest kobiet które przyjaźnią się z lesbijkami, a nadal są hetero i to nic nie zmieni.

Zauważyłam także, że hetero panie czują się swobodniej w śród lesbijek, czy też z paniami biseksualnymi niż w śród hetero. Ale z mojego doświadczenia.. ja fajnie się czuje wśród hetero – masażyk czasem zrobię… „czasem” – znaczy to,że też masaż potrzebują moje przyjaciółki – ale one nie są bi, nie są lesbijkami… Mają mężów, partnerów… po prostu tylko potrzebują mojego dotyku, i z tego co wynika. Nigdy nie zwiążą się z kobietą…. Ot, tak po prostu spotkały mnie na drodze życia i skorzystały. Ale dzięki temu, że mnie spotkały wiedzą jak w swoim związku czy to z kobietą czy też mężczyzną… tak pokierować że w seksie są szczęśliwe, odlot mają.

Ale też często muszą ukrywać przed rodziną, znajomymi że takie kontakty utrzymują jak ze mną… Ale kochani, jestem szczęśliwa, że w wielu przypadkach z tymi moimi znajomymi, czy też przyjaciółkami nauczyłam ich / je jak „uprawiać” seks.. Dzięki temu, uratowałam parę związków… A nie jestem terapeutom małżeńskim.

Terapeuta małżeński to tak jak sekta kościelna – doi pieniądze…

Przyjaźń między hetero a les czy bi jest trwalsza niż między hetero… ale w tym przypadku mogę oczywiście się mylić…

No, ale to moje, moja obserwacja i doświadczenie. Może ktoś inny ma inne doświadczenie czy obserwacje, odczucia…

—————————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Jacy rodzice takie dzieci?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

 

Podobny obrazJacy rodzice takie dzieci

Jak myślicie, czy to prawda?

Jest powiedzenie –

„przyjrzyj się teściowej, a będziesz wiedział jaka żona będzie”

myślę że mężczyzn też to dotyczy… przyjrzyj się teściowi będziesz wiedziała jakiego męża będziesz miała.

Czy zgadza się to powiedzenie z faktem?

——————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Jak poznać, że nas ktoś zdradził, zdradza” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

 

Znalezione obrazy dla zapytania ZDRADA HUMOR GIF

“Jak poznać, że nas ktoś zdradził, zdradza”

Jak poznać że nas ktoś zdradził, zdradza. Jak temu zapobiegać by do takich sytuacji nie dochodziło, i czy można zapobiec?

Nie ma wątpliwości że o partnerkę, partnera trzeba dbać, nie dopuścić do osób typu “hiena”.

„HIENA” – nazywam roboczo tak osoby, które krążą przy osobach będących w związku, czekając aby coś w nim zaczęło się psuć i to wykorzystują,
aby zniszczyć czyjś związek. Nie pociągają je osoby – single. To nie frajda zarwać singla – „hienę” podnieca zarywanie osób będących w związku.

Zdradę da się wyczuć, tylko nie każdy potrafi. Przychodzi to z wiekiem. Co nie znaczy, że osoby młode nie wyczują, jeśli są po paru związkach. Ale z osądami trzeba być ostrożnym, ktoś się zachowuje tak jak by zdradził, ale tego nie zrobił. Nie można zaraz oskarżać. Może ma jakieś problemy o których nie chce powiedzieć, a ruchy ciała na to wskazują, lecz my odbieramy jako odpowiedź na nasze pytanie?. Nie można pochopnie oskarżać.

Jak zdradę wyczuwamy? Są pewne sygnały takie jak szybkie wyłączanie telefonu, GG, Skype. Urywanie rozmowy kiedy jesteś w pobliżu. SMS-y szybko kasowane po otrzymaniu wiadomości.

Łatwe prawda? Ale to jest czas teraźniejszy. Do lat 90-dziesiątych, i w latach 90-dziesiatych XX w. nie było tych możliwości. Pamiętam przenośne telefony, które kojarzyły się z mafią – tak jak czarne samochody z przyciemnionymi szybami. Pierwsza moja komórka była „Nokia” w roku 1995. Ful wypas z wyglądu. 5 razy grubsza od dzisiejszych telefonów, a zarazem elegancka. Ale SMS-ów nie było.

Żeby wyczuć czyjąś zdradę, trzeba było kierować się instynktem. Zwracać uwagę na zachowanie partnerki. Ale to nie jest łatwo opisać. Kiedy wyjechałam do Holandii, partnerka zrobiła mi taki psikus. Po powrocie wiedziałam. Skąd? Nie wiem. Po prostu wiedziałam. Czy to mnie zmartwiło? Nie. Czemu? Może tak mocno nie kochałam?… może ulżyło mi, że nie muszę być dalej wierna?… Raczej moje ego zostało dotknięte niż uczucie. Prosiła o wybaczenie, wybaczyłam. Ale jak nadarzyła się okazja przespałam się z jej kochanką. Później spałam z jedną i z drugą. Kiedy Patrysia czekała na mnie byłam u Violki. Pytuś wiedziała, zawsze czekała na mój powrót. Wytworzył się trójkąt. Wiadomo, że taki układ długo by nie utrzymał bez obopólnej aprobaty. Ten trwał ponad pół roku do poty do póki na moim horyzoncie nie pokazała się Asia, którą pokochałam a nasz związek trwał 3 lata. A co z Patysią i Violką? Zostałyśmy dobrymi znajomymi. Nie mogę tego nazwać przyjaźnią. Ale obeszło się bez kłótni przy rozstaniu jak to bywa często przy rozstaniach. Od czasu od czasu na piwku pod parasolkami jeszcze się spotykałyśmy, kiedy na wspominki nam się zbierało. A było co wspominać. Minęło dobre kilkanaście lat, kiedy je ostatni raz widziałam. Czy żałuję tamtych chwil? Nie. Mam wspaniałe wspomnienia. Było lepiej, było gorzej ale nudno nie było. W końcu też święta nie byłam.

A czy ty, potrafisz wyczuć zdradę?

——————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania zdrada gif

Social media:

„Pisać tak, mówić nie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

 

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek  gif

„Pisać tak, mówić nie”

Diabełek we mnie siedzi co lubi pisać
Erotomańskie świństewka miłej gawiedzi

Rymy polubiłam kiedy do Internetu „wskoczyłam”
Nigdy nie przepuszczałam rzem taki talent dostałam

Ale rzeknę wam w tajemnicy… w pisaniu jestem bystra
Niestety, w mówieniu słówek miłych nie jestem mistrzyni

Dopadł mnie dzień który nie powinien nigdy się zdarzyć
Pieprzony 15 listopada 2005

Dużo śniłam, marzyłam, tęskniłam… wszystko spieprzyło się
Nastawienie do ludzi i życia zmieniło się też

Na całe szczęście nie zmoherowiałam i humorek zachował się
W końcu i od życia należy mi się coś też

Napiszę wam w tajemnicy…
Jestem diabełkiem o seksie gawędzącym, lubię się droczyć

Świetnie mi się pisze, o seksie gaworzyć
O nim zawsze marzyć trzeba, to człowieka potrzeba

Diabełek we mnie siedzi co lubi pisać
Erotomańskie świństewka miłej gawiedzi

—————

Podobny obraz

Social media:

“Im się należy!!! – wrzeszczy Szydło / / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

O TYM TRZEBA                                                                                                                           PAMIĘTAĆ !!!

 

“Im się należy!!! – wrzeszczy Szydło

A uczciwie pracującemu Polakowi już nie?”

—————————————-

Mamy różne upodobania. Czasem siebie się pytam czy moje zachowanie jest normalne? A cóż to znaczy normalność, kto mi to powie? A czy polityka normalna jest? Chyba nie. Człowiek uczciwy nie pcha się do polityki. A jeśli się już w niej znajdzie, to szybko uczciwość znika z duszy jego ustępując miejsce fałszywej moralności, łapuwkarstwu. Dusza ich przejmuje charakter misiewiczów, macierewiczów, kaczyrewiczów, pawłowiczów, mazurkiewiczów, szydłowiczów, zielenkiewiczów i jeszcze wielu kombinatorów. A premie co sobie rozdają… to zwykłe łapownictwo dla tych, co marne wykształcenie mają ale stołki dostają za głosy dla słusznej zmiany. A ciemny naród (lepszy sort) – całe szczęście, że wielu nie daje się kupić – ochłapy dostając z pańskiego stołu i im oklaski dają, w dupę całują i się radują, że pracować nie muszą… są od tego uczciwi ludzie. Ludzie którzy podatki płacą, często w nędzy są, bo nieroby na ich plecach bogacą się.

„Normalna w nienormalności swej”

Pani Szydło jest w autokarze
Zrobi wszystko co prezes każe

Ja jestem sobą ale dla innych nienormalna
Może dla mnie inni są nienormalni
Oni dla siebie są normalni

Po co się zastanawiać nad normalnością
On nienormalny, ona nienormalna
Czy życie normalne, przyroda normalna jest?

Przyroda stworzyła gatunek ludzki na zgubę swą
Ale toleruje nas, dlatego kochajmy się
Niech żyje normalność i niech żyje nienormalność

Kuszę Was abyście o seksie i o piwku myśleli
Życie za jaja wzięli i czoło do góry wnosili
Kark wyprostowali i przyjemność z seksu mieli

Życie jest zbytnio krótkie aby się zamartwiać
Pijmy i bawmy się a smutki miejmy gdzieś
Święta, Nowy Rok się zbliża… czas ucieka

Skończmy kłótnie między Polakami
Nie dajmy się oszwabić Macierewiczom
A też Misiewiczom

Szydło wyszła z worka, to z niej taka lalka
Daje się prowadzić na sznurkach – dziwne czemu
Toć i prostytutka się nawet stawia

Nie pozwala aby ją poniżano a dobrze płacono
Chyba że alfonsa ma – cholera jego mać
Co to znaczy?

Pani Szydło nie jest prostytutką ale politykiem
Którą ktoś pociąga za sznurek
I czyni co każe alfons to i jak prezes każe

Pani Szydło jest w autokarze
Zrobi wszystko co prezes każe

—————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński wściekły gif

Social media:

„Sen czy jawa?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

To co? Teraz troszkę z krwią dreszczykiem zmieszane będzie moje pisanie…

„Sen czy jawa?”

Coś dociera do mnie… coś mówisz… ale ze zmęczenia nie mogę się ruszyć, sen mnie ogarnia niesamowity, a może to jawa? Wszystko jest możliwe… coś, jak przez mgłę, jakbym coś ujrzała… Mętlik, mgła, co się dzieje? Zaczynam zastanawiać się, czy to mi się przypadkiem nie śni… Muzykę jakbym słyszała w oddali, ty zaczynasz bujać się na błękitnej dali, kibić twoja faluje w rytm subtelnej fali. Dotykasz swoje piersi, sięgasz paluszkami do swej szpareczki rozchylając płatki… dotykasz kuleczki. Cichutko szepcesz -Moni weź mnie ostro, bądź bezwzględnym zwierzakiem. Zaczynasz się zabawiać…

-Moni, fantazja mnie taka bierze taka… – cichutko szepczesz -że jesteś wilkołakiem i gdy jest pełnia twą tajemnicę piękny blask odkrywa. Budzi się w tobie bestia niesamowita, nadchodzi wtenczas twój czas kiedy to rykiem swym do drżenia moje ciało doprowadzasz. Moja sucza natura pragnie ci służyć, skomlę u twych stóp, dajesz mi ogromny przyjemności ból, który w mojej czeluści gości, nogi mi drżą, oczy z podniecenia lśnią. W twych uściskach z rokoszy mdleję, nie wiem co się ze mną dzieje. Z tyłu mnie zachodzisz w namiętnym, delikatnym uścisku we mnie wsiąkasz. Kły lśniące wchodzą w moją szyję, kibić moja dla ciebie istnieje, orgazm mój pocałunkiem spijasz, jest to najprzyjemniejsza moja chwila. Jestem cała twoja…

W głowie głos szepcze, kusi -”weź Ją… – e, coś nie tak cholera… ty dziwko pieprzona, jesteś suką napalo – wgłowie mi zawirowało.

Leżysz na tapczanie, przy tobie psisko oszalałe… Po nogach cię liże a ty w kurewskim widzie nie bronisz się… nie chcesz go przegonić. Widzę jak cię dreszczyk rozkoszy po ciele przenika. Rozsuwasz nogi… on głębiej język wtyka, z entuzjazmem rowek ci liże. Twój jęk rozkoszy obija się od ściany –  głośniej dźwięk wydobywasz niż kościelne dzwony. Jego ozór szaleje pomiędzy twoimi udami, twoje ciało wibruje w ekstazie. Twa dłoń sięgnęła do myszki rozchylając dla niego cipki szparkę… on serfuje po twych bezbronnych płatkach. Czujesz perwersyjną radość że ciebie zaraz przeszyje. Przekręcasz się na kolana wypinając krągłości, ręką sięgasz do broszki, rozsuwasz wargi otwierając swe doskonałości, wprawnie jak suka doskonała nastawiasz pupę on cię zniewala, posuwa mocno i zamaszyście ty poduszką zakrywasz buźkę.

-Dosyć tego zuchwalstwa!!!
Jakaś bestia we mnie powstała… dopadam kundla, Ty przerażona suka… rozrywam go na strzępy, krew chlapnięta o ścianę, ścierwo nie żyje… ja z rozkoszy wyję…

„jestem wilkołakiem”

jestem wilkołakiem, pełnia nastała
piękny blask księżyca, bestia we mnie wezbrała

ryk me gardło rozrywa, wyję do tarczy księżyca
usta zamieniają się w pysk, mają ostre kły

nos poszerza się, czuję zapach krwi
złość moje serce rozrywa do tego co do mojej suki zarywa

kiedy go dopadnę na strzępy rozdrapię
konkurenta do mej suki dopadam – księżyc mi w tym pomaga

ciało staje się silniejsze, sierścią się pokrywa
mięsień zwierza dzikiego ubranie me rozrywa

na łapach staję, do psa podchodzę… rozszarpuję, tryska krew…
jucha rozlewa się… zżeram go

bo jestem wilkołakiem i kiedy pełnia piękny blask księżyca daje
ryk moje gardło rozrywa i wyję do tarczy księżyca

usta zamieniają się w pysk, mają ostre kły, nos poszerza się
złość moje serce rozrywa do każdego kto moją sukę podrywa

bestia we mnie wzbiera, czuję zapach krwi…
ty dziwko, ty suko nikt cię nie dostanie

ty jesteś moja, ty mą suką jesteś
wara innym do ciebie się zbliżać

nie ważne czy to pies czy suka będzie
rozerwę, oczy wydłubię, język wyrwę i porzucę ścierwę

krew czuję w pysku, podniecenie mnie wzięło
to ja jestem twą panią ty mą suką, dziwką, kurwą doskonałą

-Zdechło bydle już cię suko nie wyliże, ja jestem twoim pysiem…

Za biodra cię chwytam, do pyska przytykam. Krzyczysz, wijesz się, ja prawie cię rozrywam, łapę wsuwam, porządnie posuwam… -Chciałaś psa?… to teraz masz ty suko pieprzona, teraz jesteś tylko moja… Jedną łapą za talię cię trzymam, drugą w środku figliki wyczyniam. Przytrzymuję cię mocno, władczo ciebie biorę, ty próbujesz się wyrwać… maleńka nic z tego. Wypięłaś tyłeczek ku górze na spotkanie moich pchnięć.

Odwracam cię na plecy, pieszczę każdy zakamarek dotykając ujścia macicy, czuję jak pochwa próbuje wypchnąć łapsko moje, płyn wylewa się z rokoszy, coraz silniejsze skurcze dostajesz, ja posuwam cię dalej… Kurczowo palcami poduszkę ściskasz, cisze głos przenika -pieprz mnie, pieprz mnie, pieprz mnie!!!

Zatapiam się w tobie z rozkoszą, silny skurcz cię dosięga, moje łapsko płynu nie wypuszcza, tchu nie możesz złapać -Przestań!… – wołasz.

Moja dusza bestii jest bezlitosna, czym głośniej w ekstazie krzyczysz, tym więcej mam satysfakcji z brania ciebie.

-Nie odpuszczę ci suko teraz, jesteś moja… jesteś tym czym pragnienie masz. Wyczyniasz ze swoim ciałem to, co u kobiet jest najbardziej doskonałe.

Odurzona namiętnością, pożądaniem rozrywam cię w łapach pożądania.
W oczy z lękiem moje spojrzałaś, ponownie szepnęłaś ostatkiem sił -przestań – prosisz. Nic z tego, sama tego chciałaś, nie puszczę cię suczko moja… przyszedł mój czas w objęciach ciebie pieścić, tak szybko to się nie skończy.

———

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Fantazja z BDSM” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

————–

„Fantazja z BDSM”
♥ ______________ ♥

-Mokra jesteś suko – uderzyłam cię lekko w pupę -zakazuję ci się podniecać!

Jesteś przywiązana z rękoma wzniesionymi do góry, klęcząc z całej siły opanowujesz pulsowanie różyczki. Kolana cię bolą, ręce bolą… wytrwać musisz w tej pozycji. Dotykam twojego pępka, twoja cipunia jest nieposłuszna – różyczka pokryła się kropelkami śliskiej, pachnącej podnieceniem rosy wypływającymi z wnętrza… za karę pejczem przeszyłam ze świstem twoje pośladki, ciekną ci łzy jak śluz z pici.

-Błagam, nie tak mocno – jęknęłaś
-Moniś błagam – ledwie słyszalny głos wypłyną z twoich ust
-Cicho, nic nie mów – warknęłam, -mokra jesteś suko, kara musi być… miałaś zakaz podniecać się – powtórny świst przeszył powietrze…

Odwiązałam ci ręce…
-Podejdź do kanapy – rozkazałam

Wstajesz, „świst” bata powala cię z powrotem na kolana
-Czy kazałam ci wstać? – ostrym głosem spytałam
-Nie, ale myślałam że mogę – cichutko szepnęłaś
-Od myślenia jestem ja! A ty dziwko by mnie słuchać!

Założyłam ci smycz i ciągnąc jak nieposłuszną sukę, zaprowadziłam do kanapy. Patrzysz na mnie sarnimi, pięknymi oczyma.

„Uległa piękna łania”

Taka śliczna i bezbronna
Kajdanki na rekach, kajdanki na nogach

Leżysz na brzegu łóżka nie mogąc się ruszyć
Patrzysz błagalnie oczęta mrużysz
Tym mnie nie wzruszysz

Patrzę na twoje ciało zalotnie ułożone
Piersi jak owoc granatu rozkoszą pobudzone

Zbliżam się powoli, zapadasz w niemoc
Odwiedzam zakamarki słodkiego wzgórza Wenery
Ono doprowadza mnie do Weny

Chciałabyś drapać z namiętności mnie
Nic z tego miła ja mocno trzymam cię

Nie rozszarpiesz mnie, połykam soczki twe
Dla mnie radość kiedy widzę podniecenie twoje
W orgazmie rozpływasz, rozkosz wielka cię rozpiera

Spragniona soczki spijam twe, one błyszczą się
Powoli po brzuszku, piersiach drażnię

Oto kochanka moja uległa piękna łania
Otchłań rozkoszy zniewala
Wzrok mój nienasycony pochłania

Ten widok tak uroczy świat cały mi przesłania
Moją duszę wzbudza do grania

Na kolanach z grymasem bólu na twarzy idziesz posłusznie. Przy kanapie nakazuję ci nadal klęczeć. Zawiązuję ci oczy, knebluję usteczka specjalną kuleczką do tego przeznaczoną… -będę musiała pomyśleć o zakupie więcej akcesoriów – pomyślałam. Rozłożyłam ci ręce z jednej i z drugiej strony, przywiązując w przeciwnych kierunkach do haków.

-No dziwko, teraz sobie poczekasz… – Poszłam po szampana. Wijesz się… nie możesz krzyczeć, zawołać…

—————-

Znalezione obrazy dla zapytania lesbijki bdsm gif

 

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

“Marudzenie o kawie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Kawa z rana”

——————-

Fakt… Kawa to moja miłość bez której jeśli jej brak cierpię i opadam z sił…

„Poranna kawa”

Poranna kawa paruje
Z promieniem rannego słońca się miesza

Spokoju mi przynosi i na strój poprawia
To dzięki niej do życia dostaję chęć

Kiedy z rana czule otula mnie leń
Co chciałby bym spała cały dzień

Kawka, kochanka moja
Daje mi szczęście z samego rana

Ona to czyni rzem nie jest zaspana
Energię dostaję z samego rana

Radość, uroki porannej chwili daje
Niech ten żałuje kto nie czuje jej w duszy granie

“Marudzenie o kawie”

Hej kochani, ja dopiero się obudziła, a jak u Was samopoczucie?

„Czy tak się stanie?”

Poranna kawa parując
Z promieniem słońca się miesza

W spokojnym nastrój ją słodzi
W powietrzu uśmiechy rozwiesza…

Moc obowiązków i pracy jest
Lecz melancholia dręczy mnie

Pragnę zgarnąć ciepło do myśli
Rozpalić w sobie źródło radości

Chcę aby urok porannej chwili
Do zmroku w sercu mym gościł

-“Czy tak się stanie?”
– Zadaję sobie to pytanie

Czy kawa parując o poranku
Zmiesza się z promieniem słońca?

Czy nastrój zadumy mi osłodzi
A uśmiech na moich ustach się ułoży?

Wiecie co, synek miał mi kupić kawę no i kupił ale w ziarnie. Ha ha ha i nie mogę jej zmielić bo nie dość że ja nie mam młynka, to i sąsiadeczki nawet te z datą wskazującą na… no kobietom nie wypomina się wieku, no i też nie mają. A jak miały to elektryczny, ale im się spaliły – nie podejrzewam je o to bynajmniej, że mi nie chciały pożyczyć młynka, bo nawet w szale depresji błagałam aby mi zmieliły hi hi hi hi. No kuźwa ni mam hahaha…

Ale też z tak elektrycznego to raczej bym nie chciała, bo nie mieli na miałko. No ale z braku laku i teściowa dobra… No nie, za chiny nie zmieliłam tejże kawy, synek musiał iść po mieloną. Ale wiecie co? To tylko taki był wstęp króciutki do mojej refleksji, zapytania się Was o jedną rzecz…

No bo (ponoć tak nie zaczyna się zdania od „no bo”)… No bo tak się zastanawiam od tamtej pory nad kawą – i czy Wy panie macie może takie odczucie – że to nie ta kawa co kiedyś. Młodzieńcze pokolenie pamięta mieloną tylko ha ha ha… Wiecie, jak synek mi kupił tę w ziarnie, to nawet nie pomyślał, że będę musiała ją zmielić. Jak mu to powiedziałam, to się zdziwił i padło pytanie -“to jej tak nie można zalać? Przecież się rozpuści…” Ha ha ha… jebłam śmiechem. Ot i tak niektóre sytuacje młodzież mogą dziwić i będzie dziwić. Kawa sobie leży, a ja kupię młynek.

Nigdzie nie mogłam dostać na ręczne mielenie, w końcu babeczka w sklepie obiecała mi go dla mnie zamówić. No to w przyszłym tygodniu będę mieć na świeżutko mieloną kawkę…

No i znowu zeszłam z tematu. Kochani, czy nie uważacie, że z tą mieloną nie robią nas przypadkiem w bambuko? Dla ciekawości wzięłam i przeczytałam, co na opakowaniu mielonej kawy pisze i przeczytałam:

„swój aromat zawdzięcza mieszance odpowiednio dobranych kaw naturalnych pochodzących z wybranych plantacji świata, oraz starannemu procesowi palenia i mielenia”

No ale jakich kaw? A czemu nie ma tego fantastycznego aromatu, który przy świeżo mielonej się rozchodzi i przy zalewaniu? No wiadomo, że z lekka wywietrzała… Ale co znaczy ”mieszanka kaw”?

Normalnie, to masz w ziarnach to jeden gatunek, a czy przypadkiem ta mieszanka to nie jakieś śmietkowate odpadki kawy? Dlaczego kawa na mnie nie działa? Odpowiednia ilość kofeiny w kawie powinna pomóc, prawda? Założę się, że wielu z Was pije mieloną kawę, a i tak śpią jak misie w zimie. Kiedy dostanę młynek, wypiję świeżo zmieloną kawkę, nawącham się tego aromatu który w podświadomości pamiętam, to co tak urzekało w powonieniu, wówczas napiszę Wam jak na mnie zadziałała świeżo wymielona kawa.

„Kawa, kawusia”

Kawa, kawusia – najlepsza na świecie
Pomaga mężczyźnie, pomaga kobiecie
Nawet osobie na zaostrzonej diecie

Wstajesz raniutko taka rozbita
A po wypiciu?… – nie ta kobita

Żwawa, radosna, pełna humoru
Uciecha wielka, bo tyle humoru

Och, bez tej kawy?… – nie ma obawy
Kawusia była jest i zostanie
Kawusię każdy zawsze dostanie…

————–

Znalezione obrazy dla zapytania kawa humor gif

A jak myślicie kochani, czy mam choć troszku racji, czy tylko to takie moje przebłyski podejrzeń, że zamiast kawy śmieci piję, pijemy?…

—————-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania śmieszna kawa gif

Social media: