Kobieta w powabnej, erotycznej bieliźnie to dla mnie anioł schodzący z niebios ku zatraceniu duszy mojej i swojej…
“Rozbudziłaś w mózgu prąd”
Seksowną bieliznę masz Zatrzymał się dla mnie czas
Me zmysły rozpalasz Czarna bielizna na mnie silnie działa
W mych oczach rozbłysły iskierka pożądania Moja ręka silnie zadrżała
Rozbudziłaś w mózgu prąd Doprowadzasz do wariacji duszę mą
Bielizna osobista jest ostatnią częścią ubioru, która okrywa ciało człowieka, ale bielizna erotyczna to jest to, co przed nią klękają narody… Taka bielizna doprowadza mnie do wariacji seksualnych. Uważam, że kobieta w erotycznej bieliźnie wygląda bardziej podniecająco, niż jak jest nago… Boginią jest dla mnie w dodatku jeśli jeszcze do tego szpileczki ubierze. Przyjemnie jest zdejmować z niej ciuszki. A muszę powiedzieć Wam, (napisać) miłe panie i panowie w tajemnicy, że dobrze dobrana bielizna erotyczna, potrafi tak zakamuflować wasze niedoskonałości… – jeśli uważacie że je macie – że i Wy które – męska bielizna erotyczna też jest – się wstydzicie swojego ciałka, także seksownie wyglądacie. Bielizna na kobiecie zabiera mnie do krainy baśni „Z tysiąca i jednej nocy” i nie ważne, czyś zgrabna czy też masz troszkę nadwagi… bielizna erotyczna ma w sobie moc czarowania… A kiedy już seks się rozpoczyna, bielizna jest nieważna…
“Seksowna bielizna”
Seksowną, czarna bieliznę masz Zatrzymał się dla nas czas
Seksowna bielizna moje zmysły rozpala W mych oczach iskierka pożądania
Czarna bielizna na mnie silnie działa To nic że zerwę ją, ona rozbudziła w mym mózgu prąd
Czarna bielizna to jest to Co doprowadza do wariacji duszę mą
W miejscu słowo „czarna bielizna, możesz wstawić kolorowa, czerwona, różowa. Każdy z nas ma swój kolor, i starajmy się aby to nasz był jeśli podnieca. Jeśli partner/ka kocha będzie chciał /a w naszych kolorach być. Ale pamiętaj… on/a ma też swój kolor.
Czy o wszystkim mówić o czym fantazjujemy? Na pewno nie wtedy, kiedy fantazja dotyczy kogoś innego niż partnerkę. Czy wszyscy mamy fantazję? Niektórzy jej nie dopuszczają, szczególnie ci, co tylko po katolicku seks uprawiają z obawy, że jak coś innego spróbują to zgrzeszą. Ale też wielu, pomimo obawy że zgrzeszą, marzy o innym seksie, z czasem marzenia realizują ale nie z partnerką czy też z parterem. Jeszcze inni nie zrobią fantazji w realnym świecie z partnerką/rem, a z osobą która akceptuje jej upodobania. Korzystają z usług płatnych, ale od partnerki/a nie odchodzi prowadząc podwójne życie. Niektórzy pomimo bogatych fantazji, nigdy ich nie zrealizują, są zbyt niebezpieczne, obrzydliwe czy też brak im odwagi, a może nie mają z kim fantazji spełnić?
Naszła mnie myśl –
”czy jak uprawiam seks z partnerką, a fantazjuję o kimś innym, to czy to jest zdrada? A może sygnał, że przestajemy kochać tą z którą jesteśmy?”
W rozmowach o seksie przeszkadza często kompleks, niewiara w siebie. Kompleks dotyczący naszego ciała. A niewiara w to, czy podołamy, czy zaspokoimy seksualnie partnerkę, partnera.
Teksty które może usłyszeć – usłyszała – aptekarka – zebrane z internetu:
-Próbkę kału poproszę.
-Takie kapsułki do oczu, które łykam.
-Poproszę szerszeń [żeń-szeń].
-Poproszę o maść z diabelskiego nasienia.
-przychodzi facet odebrać dla żony gałki dopochwowe robione w aptece:
– Pani magister, a jak żona ma to stosować?
– Tu ma pan napisane – raz dziennie dopochwowo.
– Aha (dłuższy namysł) … A czy ma pani może jakąś pochwę, bo nie jestem pewien, czy żona ma?
-Czy dostanę mleko Debilon?
-Chciałby pan 10 czy 20 tabletek?
-Tak.
-Poproszę Striptiz intensywny na bolące gardło [Strepsils Intensive].
-Poproszę takie tabletki dla syna, żeby synowa po wiosce się nie puszczała.
-Poproszę coś na pocenie się mózgu.
-Nie chcę tego tranu, bo mi po nim łuski rosną.
-Poproszę Sex [miał być Zyx].
-Poproszę Halopierdol [Haloperidol].
-Nie pamiętam, jak to się nazywało, ale jak mi pani pokaże, to będę wiedział, że to ten lek.
-Maść z ptaka borsuka [Maść z sadła borsuka].
-Poproszę takie tabletki na rzucanie palenia… Tylko nie Desmoxan, bo koleżanka to stosowała i miała takie erotyczne sny potem i strasznie się męczyła (a w ulotce napisali, że mogą być dziwne sny).
-Jakąś maść na ból dolnej części pleców [okazało się że ma być to maść na hemoroidy].
-Poproszę Jebuprom.
-Jajowy pojemnik na kupę.
–Poproszę coś dla mojej córki. Kaszel, katar, gorączka.
–Jak wysoka?
–164 cm.
–Herbatkę hienę proszę [Xenna]
–Grube podpaski żeby mi było cieplutko proszę
–Jakieś tabletki pani da, bo żonę wydyma po obiedzie
–Krople ze śmietnika proszę [chodziło o świetlika]
–Wojowniczą księżniczkę od zaparć proszę [chodziło o Xennę]
—————————————–
Przychodzi facet do apteki i mówi
–Dzień dobry, poproszę coś na katarek.
– A ile dziecko ma lat?
– Ale to dla mnie ma być!
-Poproszę sól fizjologiczną.
-Ile dać ampułek?
– A to w proszku nie ma?
-Jest. W spożywczym Pani dostanie 🙂
– A nada się do moczenia nóg?
Przychodzi kobieta do apteki:
-Czuję dziwne kłucie w stopie, czy ma pani coś na to?
-Może to kamyczek w bucie? – pyta się aptekarka
—————————————-
Aptekarka pyta klienta:
-Dać Panu probiotyk do antybiotyku?
-A na co to?
– Żeby Pan nie miał biegunki.
-Eee…nie. Ja i tak mało sram.
—————–
-Poproszę majtki przeciwporodowe
-Poproszę tabletki, takie białe i okrągłe, w kartonowym opakowaniu
-Poproszę o skurcz (chodzi o magnez na skurcze)
-Poproszę tabletki na prostotę dla męża albo striptiz intensywny…
—————
Kiedyś był taki lek (może jeszcze jest? ) o nazwie Aviomarin. Powszechne życzenie – szczególnie starszych pań brzmiało: “poproszę Ave Maria”.
————————————————
-Poproszę o test ciążowy po stosunku
-Poproszę test ciążowy kwik-kwik
———————–
Do apteki wchodzi miła (na oko), starsza pani. Aptekarka uśmiecha się do niej serdecznie i mówi:
-Dzień dobry, zapraszam panią
Starsza pani spojrzała się na aptekarkę, zmarszczyła brwi i powiedziała:
–Niech się pani do mnie nie uśmiecha! Już ja znam te wasze zagrywki!
—————————
Podchodzi starsza pani:
-Poproszę test ciążowy.
Aptekarka podała starszej pani test. Babcia po chwili się tłumaczy: –Bo ja to w sumie dla krowy chciałam. Myśli pani, że tak można?
———————-
-Poproszę HALOPIERDOL (Haloperidol)
————————–
Sytuacja w aptece dyżurnej.
Klient kupił lek, i nagle mówi:
-“O nie, zostawiłem portfel w drugich spodniach!” – po czym bach, ściąga spodnie, pod spodem miał drugie a w nich portfel.
—————————–
Do apteki weszła pani w wieku 60-70 lat…
–poproszę majteczki–???????… ale my nie mamy w sprzedaży bielizny damskiej
–ale takie majteczki co się nie siusia–pieluchomajtki, oczywiście są a w jakim rozmiarze?
–???????… no… takie… na… babcię
–a ile ta babcia waży?
–no… jak to… babcia–???????… a duża ta babcia czy mała?
–???????…Kobieta bezradnie rozejrzała się po aptece po czym podniosła spódnicę do góry odsłaniając swoje wdzięki i piękne majtasy w rozmiarze XXXXL prawie krzycząc na aptekarkę…
–no na taką babcię!
————————————
-Pan da mi coś bo mi się wilk do odbytu przyczepił
Zazdrość nie zawsze ma tylko negatywny wymiar. Zazdrość czasami pojawia się jako coś pozytywnego lub nawet pożądanego. Zazdrość może stanowić pospolitą reakcję, która może być postrzegana jako oznaka miłości lub dbałości o osobę, którą się kocha. Niekiedy partnerzy narzekają nawet na brak zazdrości u kochanej przez siebie osoby. Zazdrość pozytywna jest motorem do rozwoju lepszego związku.
Jesteś lesbijką i jesteś w związku z kobietą która ma faceta.
„Zazdrość o faceta”
Czy jest wskazane aby dziewczyna była zazdrosna o faceta swojej kobiety? Wśród zachowań stanowiących przejawy zazdrości wymienia się oskarżenia słowne, przesłuchiwanie, próby przejęcia kontroli nad wolnością partnera, szpiegowanie w różnych formach, w tym założenie podsłuchu telefonicznego, wynajęcie prywatnego detektywa, zapisywanie “dowodów” świadczących o złym postępowaniu partnera,
grożenie przemocą, oraz stosowanie przemocy.
Kiedy wiążemy się z kobietą biseksualną, trzeba się z tym liczyć, że będzie mieć partnera. Nikt nie lubi się dzielić ale jak się kocha, to się powinno zaakceptować że tak jest, lub sobie odpuścić. Jeśli zwiążemy się z bi i o tym wiemy, to nie powinno być zazdrości… i od niej wymagać by zostawiła partnera. Wiem że nikt nie lubi się dzielić, ale często niestety miłość nie wybiera. Miłość nie zna płci, a zakochuje się w człowieku.
Dance Express – 500 + na nowy wóz (Oficjalny teledysk)
—————————————-
Waloryzacja świadczenia 500+? – Przy tak niskiej inflacji poszerzyliśmy program o pierwsze dziecko. Każda rodzina, która ma drugie dziecko, ma też pierwsze, więc to 100-procentowa waloryzacja – powiedział w specjalnym wywiadzie dla money.pl premier Mateusz Morawiecki.
„Dla mnie to jest szok…”
„Dla mnie to jest szok…”
Wiele w życiu się napatrzyłam, i wiele przeżyłam, ale takiego manipulanta w życiu nie spotkałam jakim jest MATEUCH-KŁAMCZUCH.
Premier Morawiecki , Prawdziwy Pinokio
————————————
Jak można opowiadać o 100% waloryzacji 500+? Jest to chamstwo, kłamstwo
Bezczelność jak miska ryżu. Polacy obudźcie się? Czy naprawdę niektórzy są tak głupi i ciemni, czy tylko udają że tacy są, i nie ważne co będzie jutro, a ważne że teraz dostają srebrniki Judaszowe.
Jak można twierdzić, że ktoś dostał waloryzację 500+ bo i jego pierwsze teraz dziecko dostało. Wstyd Polacy… Wstyd, że niektórzy dają się tak manipulować…
To, że ma być na pierwsze dziecko już obiecano przy poprzednich wyborach, ale tego nie zrobiono, a teraz wciska PiS że to waloryzacja 100% bo i pierwsze dostało.
500 zł na KAŻDE dziecko obiecano już w 2015 – Brożka obiecała i gówno dotrzymała… Pinokionowa dama-srania
————————-
Zaczyna mi być wstyd, że urodziłam się w tym kraju wśród niektórych kłamców i debili. Dobrze, że jeszcze są Polacy „trzeźwo myślący”. Powinnam ten rząd pozwać o kłamstwa, ale z debilem nie wygrasz, bo kiedy zaczynasz z nim dyskutować zniżasz się do jego poziomu. Nie jestem wierząca, ale zaczynam wierzyć w to, że jest siła która nie lubi Polski i polaków bo nasyła nam plagę kłamców, manipulantów, kanciarzy i wszelkie zło co do tej pory uczynił PiS dla Polski. Dług dług goni a patologia lenistwa się szerzy i dzieci też nie przybywa. A te, co są już pełnoletnie tak jak było za komuny za lepszym życiem uciekają za granicę i nie pomoże to że do 26 roku podatku nie będą musieli płacić – ale to następne kłamstwo tego państwa pisowskiego, bo zapłacą przy kupy-waniu towaru itd… wiele w comiesięcznej pensji nie odczują że go nie płaca, bo najwyżej dostaną co miesiąc 100 zł. lub 200 zł. więcej w zależności od dochodu. A to nie wystarczy, na zapłacenie za czynsz w kwocie 1000 zł.+ opłaty medialne itd.
Bzdura jest, że za 500+ dzieci z rodziną wyjechały nad morz, jeśli kwatera sama tam kosztuje minimum 300 zł. za dzień pobytu. Chyba że w kartonach mieszkają.
Dzięki 500 plus – Wakacje… co to za pierdoły? Jak zakwaterowanie kosztuje minimum 300 zł., a jedzenie, kupywanie pamiątki? Jedzenie nad morzem kosztuje w wakacje.
Za trzydzieści złoty możesz się przespać, ale z minimum od 5-ciu do 20-dziestu zakwaterowanymi osobami w jednej izbie i wspólny kibelek, łazienka itp.
Jak wynika z analizy, koszt przygotowania do szkoły jednego dziecka to 1388 złotych. Rodzina z dwojgiem dzieci zapłaci średnio 1898 złotych, a z trojgiem – 2742 złote.
Czy, jak dziecko dorośnie, będzie Cię stać na edukację swojej dzieciny? Czy rzucisz na pożarcie tego, że będzie grzebać po śmietnikach, lub kraść a nawet zabijać za 30 stebników. Matko, jeśli rodzisz nie dla pieniędzy, to składam Ci hołd, a jeśli tylko aby otrzymać 500+ to jesteś zwykłą szmatą… i tyle w temacie.
Autorzy programu “Po Prostu” ujawnili, że poseł PiS Stanisław Piotrowicz działał w PZPR i będąc prokuratorem oskarżał działacza “Solidarności” z Jasła. W rodzinnych stronach parlamentarzysty w kontekście jego życiorysu mówi się jednak o czymś jeszcze – o kontrowersyjnej postawie w jednej ze spraw prowadzonych już po upadku komuny. W 2001 roku to właśnie Piotrowicz, wówczas szef Prokuratury Rejonowej w Krośnie, oczyścił z zarzutów księdza pedofila z Tylawy. Stwierdził, że ksiądz dotykał dotykał dziewczynki, bo miał “zdolności bioenergoterapeutyczne”… Trzeba było przeniesienia sprawy do innej prokuratury, by do sądu trafił w końcu akt oskarżenia.Temat przeszłości Piotrowicza pojawił się po emisji ostatniego programu Tomasza Sekielskiego, w którym odkryto to, czego najbardziej wstydzi poseł PiS z Krosna. Choć wielokrotnie zapewniał, że będąc prokuratorem w latach 80. odmawiał prowadzenia politycznych śledztw, dziennikarz przypomniał mu historię Antoniego Pikula, działacza “Solidarności” z Jasła. W 1982 roku został on zatrzymany za kolportowanie ulotek i nielegalnych czasopism, a w jego sprawie akt oskarżenia przygotowywał nie kto inny, a właśnie prokurator Piotrowicz. Co więcej, śledczy pracował wtedy tak skutecznie, że w 1984 roku został odznaczony przez PRL-owskie władze brązowym krzyżem zasługi.
Pocałunek i nic więcej
Skąd taka postawa prokuratora? Pewne jest, że argumentacja, jakiej wtedy używał, dziś wywołałaby wielkie oburzenie. Bo, jak relacjonował “TP”, choć proboszcz z Tylawy przyznał podczas śledztwa, że niejednokrotnie nocował dziewczynki, kąpał je i “masował brzuszki”, Piotrowicz dopatrzył się w tym rzekomych “zdolności bioenergoterapeutycznych księdza” oraz chęci “porządnego umycia” małych parafianek. “Ksiądz traktował to w ten sposób, że dzieci przychodząc do niego na plebanię to tak jakby szły nocować np. do wujka czy kogoś bliskiego. Dzieci się bardzo z tego cieszyły” – tłumaczył prokurator.
– Pamiętam, że to była kwestia oceny wiarygodności zeznań. Prokurator posiłkował się opinią psychologa, który nie ocenił tej wiarygodności pozytywnie. Na końcu prokurator dał po prostu wiarę księdzu – wspomina w rozmowie z naTemat Janusz Ohar, rzecznik krośnieńskiej Prokuratury Okręgowej. Dodaje, że Piotrowicz argumentował, iż ksiądz Michał M. nie molestował dzieci, a jedynie brał je na kolana i całował.
Wyrok i senatorski mandat
Jedną z pierwszych instytucji, która po kontrowersyjnym umorzeniu Piotrowicza podniosła raban, był Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka w Rzeszowie. Jak mówi mi Marzanna Knap, założycielka komitetu, nie było wątpliwości co do tego, że decyzja prokuratura była skandaliczna. – Sprawa nabrała rozgłosu, więc śledztwo przeniesiono do prokuratury w Jaśle. Dopiero tam sporządzono akt oskarżenia – zaznacza. Orzeczenie prokuratury z Krosna zmiażdżył też Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Mowa była o “przedwczesnym i niepoprzedzonym pełnym wyjaśnieniem okoliczności” umorzeniu.
Zagadkowo brzmi w tym kontekście kolejne zdanie z relacji “Tygodnika Powszechnego”. Pisał on bowiem, że wszystko wskazuje na to, że prokuratura okręgowa w Krośnie przeniosła wznowione dochodzenie do Jasła “dla uniknięcia zakulisowych powiązań” i podkreślał, że Jasło jest poza terenem archidiecezji przemyskiej, której władze broniły księdza z Tylawy.
Jak sprawa potoczyła się dalej? W czerwcu 2004 roku sąd w Krośnie skazał 65-letniego księdza M. na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć lat. Według sądu (i jasielskiej prokuratury) duchowny “brał dziewczynki na kolana, wkładał ręce pod bluzkę, dotykał piersi, wkładał rękę do majtek i dotykał krocza, całował w usta z penetracją językiem jamy ustnej, wkładał palec do pochwy, dotykał nóg powyżej kolan”.
Rok i kilka miesięcy później senator Piotrowicz zasiadał już w parlamencie.
Parlamentarzysta nie odpowiedział na naszą prośbę o kontakt. W wywiadzie dla portalu niezalezna.pl odniósł się jedynie do kwestii działalności w PRL-u. Jak stwierdził, “są momenty, których się wstydzi”. Między innymi tego, że należał do PZPR-u i “nie zachował się w tamtym czasie heroicznie”. Piotrowicz podkreśla w wywiadzie, że Tomasz Sekielski go “oszukał” i z początku poseł chciał wyjść ze spotkania z nim, ale jednak został. Rozmawiali około godzinę, z której “najważniejsze wypowiedzi się nie pojawiły”, twierdzi Piotrowicz. “Gdy skrytykowałem jego rzetelność w trakcie rozmowy, najpierw dalej ją kontynuował, a następnie w sztuczny sposób, teatralnie się oburzył do kamery” – dodaje Piotrowicz.
“Nieprawdą jednak jest stwierdzenie, że „udzielałem się w partii”. Jako prokurator nigdy nikogo nie skrzywdziłem. W 1978 r. po skończeniu przeze mnie aplikacji przyjechał prokurator wojewódzki z Tarnowa Stanisław Bieszkiewicz i przeczołgał mnie za to, że jeszcze nie należę do partii. Kazał się zapisać” – wyjaśnia Piotrowicz. Podkreśla, że grożono mu, że gdyby się nie zapisał, to nie zostałby dopuszczony do egzaminu prokuratorskiego.
Kiedy boimy się czegoś, kogoś należy stawić temu czoła, inaczej będziemy całe życie uciekać… Musimy umieć powiedzieć STOP! Nie chcę uciekać przed problemem dnia codziennego!… wówczas okaże się, że życie nie jest tak okrutne jakby nam się wydawało, wystarczy unikać nieżyczliwych nam ludzi.
Są osoby którym aż ssie w żołądku z zazdrości, że komuś lepiej się powadzi niż im samym. Zawsze się menda znajdzie, co nie chce byśmy mieli lepiej od niej. Taki pies ogrodnika…
“Pies ogrodnika”
Ktoś zawiść czuje Złe oko Cię przeszywa Że w Tobie niejedna się miłuje
Złe oko Cię przeszywa Że podwyżkę dostałaś
Złe oko Cię przeszywa Że kawa dla Ciebie przygotowana
Złe oko Cię przeszywa Że masz dom nowy
Złe oko Cię przeszywa Że samochód sportowy
Złe oko Cię przeszywa Że pieska masz
Złe oko Cię przeszywa Że kotek łasi się przy Twej nodze
Złe oko Cię przeszywa Że emerytury twej nadszedł czas
Złe oko Cię przeszywa Ktoś zawiść czuje
Złe oko Cię przeszywa Wiadomo czyje
Czyją zawiść czujesz? Oko psa ogrodnika Złym okiem Cię przeszywa
Wszyscy lubimy patrzeć na pięknie wyrzeźbione ciało. Lubię patrzeć na facetów fajnie zbudowanych, ale pod warunkiem że mają slipki. Bez tego troszkę śmiesznie to wygląda jak coś wisi, a nawet jak stoi to też nie widzę atrakcyjności. Jednak wolę jak facet ma majteczki .
Lubię patrzeć na kobiety, i nieważne czy puszysta czy szczupła – wyobraźnia u mnie działa. Jeśli chodzi o wysportowane panie? Na ich zdolności w sporcie,
na ich sprawność fizyczną to pod tym względem tak… ale chemia u mnie nie działała – ale nigdy się nie mówi nigdy.
Jakich kobiet nie lubię? Nie lubię uważających się za coś lepszego, ubliżających, wulgarnych. Otóż, wiele dziewcząt uważających się za kobiece nie zachowują się jak kobiety kobiece. Są ordynarne, chamskie – no takich nie lubię. Uważają się za kobiece ponieważ mają długie włosy, chodzą w szpileczkach, sukieneczka, dupcią kręcą… ale jak otworzą buśkę to samo chamstwo i ordynarność.
Najpierw, żeby ktoś o sobie powiedział że jest kobiecą les, niech się zastanowi czy na pewno jest. Nie wygląd zewnętrzny świadczy o kobiecości, ale jaka jest wewnątrz.
Bo cóż mi to da, jak na zewnątrz jest kobieca, a w środku luj, cham… i zachowuje się gorzej niż niejeden żul.
Ja kobiety dzielę na:
Kobiece – na zewnątrz jak i w środku są kobiece – kwintesencja kobiecości
Udające kobiecość – na zewnątrz dama, w środku dusza chama
Kobiety lubiące się ubierać jak chłopak – z duszą kobiety
Kobiety ubierające się jak chłopak, a w środku?… – nie nazwę tego że ma duszę mężczyzny, ponieważ wówczas to byłaby osoba która by chciała zmienić płeć… ale są to kobiety, które nie chcą zmieniać płci lecz pragną adorować kobiety, kochać je, opiekować się nimi. Ja należę do takich osób.
Jeśli ktoś stwierdzi, że w moich przemyśleniach nie mam racji to proszę o wypowiedzenie się.
Pierwsze wrażenie.
Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne – trudne do naprawienia po złym pierwszym poznaniu. I, jeśli nie mamy okazji więcej się spotkać, to złe wrażenie pozostaje. Jeśli znajomość się przedłuży, to pierwsze wrażenie zanika z pamięci, ewentualnie miło je się wspomina po dłuższej znajomości. Jeżeli ktoś jest naprawdę w porządku nie musi się starać o zmianę swojej opinii u drugiej osoby, bo opinia zmieni się sama, płynnie i niepostrzeżenie.
Wygląd –
Narzucenie wyglądu jak powinien wyglądać facet, kobieta – ubiór został narzucony przez samych ludzi – chodziło tu na pewno o wygodę. Mężczyzną wygodniej na konia wsiąść w spodniach niż w sukience… w wygodniej facetowi sukienkę podnieść panience i ją przelecieć – sami wiecie jak to jest ze spodniami… zanim z pupci zdejmiecie to może mężczyźnie opaść.
Przy pierwszym spotkaniu, gdy nie znamy jeszcze charakteru kobiety zwracamy uwagę na wygląd. Z czasem wygląd staje się coraz mniej ważny, ale może odegrać znaczącą rolę dla wzrokowca.
Jaki powinien być wygląd osoby którą chcemy spotkać. Na co zwracamy uwagę…? Trzeba pamiętać zasadę według powiedzenia: „każda potwora znajdzie amatora”. Jednej osobie ktoś może się nie podobać, a ktoś inny będzie zachwycał się jej wyglądem.
Wielką rolę w naszym wyglądzie, odgrywają cechy genetyczne jakimi nas obdarzyła natura. Ale też w jakim środowisku się wychowujemy, jaką pracę wykonujemy. A charakter? Ogromny wpływ na nasz charakter, i nasze zachowanie mają osoby – rodzina, towarzystwo – nie biorę tu pod uwagę uszkodzenie mózgu. To zgoła inny problem.
Jedne panie – nazwę z… 1-rwszej grupy (piszę tylko teraz o paniach, ale to samo dotyczy się panów, panowie w słowie pani może postawić słówko – pan) – są spokojne, bawią się w dzieciństwie lalkami, a 2-ga grupa pań samochodzikami, w wojnę, wolą towarzystwo chłopców. Są też dziewczęta 3-ciej grupy, które w dzieciństwie bawią się tak jak dziewczęta 1-wszej a i 2-gej grupy (kolejność napisania zachowań 1, 2, 3 jest przypadkowa… nie znaczy że z 3-ciej grupy są gorsze od 1-szej).
Każda osoba bez względu na płać, powinna ubierać się jak jej wygodnie. Niestety, narzucony ubiór co komu wypada a komu nie, nie pozwala na to aby być sobą. Spodnie wśród kobiet przyjęły się bezproblemowo – z małymi zgrzytami niezadowolonych fałszywych moralistów. Mężczyźni aby chodzić jak kobiety, mają większe utrudnienia.
Jeśli chodzi o czystość – cóż to da, jeśli dziewczę ubierze sukienkę, a pod spodem bielizna aż strach dotknąć… – miałam sąsiadkę, która ubrała sukienkę (szła na randkę) – spytała mi się czy odpowiednią bieliznę ubrała. Ręce mi opadły – białe? Chyba białe były majtki, a biustonosz tragedia. Musiałam jej sprezentować swą bieliznę, ale kazałam jej się porządnie umyć bo miała rzepkę na piętach i brud pod kolanami, nie wspomnę o paznokciach.
Prawdę nie do końca mówi powiedzenie…
„nie szata zdobi człowieka”
…ponieważ jest to półprawda. Ale człowieka zdobi czystość i odpowiednie zachowanie w towarzystwie. Zachowanie w towarzystwie jest rzeczą względną. Inteligentny człowiek w każdym towarzystwie potrafi się znaleźć.
Ludzie niezbyt przychylnie patrzą na osoby, które odbiegają od tz. normalności, normy i patrzą na nich nieprzychylnie. Każdy ma jakąś wadę widoczną, ukrytą. Czy osoby z ukrytą wadą są lepsi od tych z widoczną?
Jeśli krzywdzisz, cieszysz się z cudzego nieszczęścia to masz niepełnosprawną duszę
„Pełnosprawny z niepełnosprawną duszą”
Masz ciało zdrowe lecz duszę kaleką Z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego
Masz dwie ręce – nie podasz wody Masz dwie ręce – nie podasz komuś kto upadł
Masz dwie nogi – nie chce ci się wyjść z domu Masz dwie nogi – przejdziesz obojętnie
Mając zdrowe oczy – nie widzisz krzywdy komuś czynionej Mając zdrowe oczy – odwracasz głowę udając że leżącego nie widzisz
Masz dobry słuch – nie słyszysz wołania o pomoc Masz dobry słuch – nie słyszysz dziecka maltretowanego
Masz usta piękne – uśmiech na nich krzywy Masz usta piękne – wypływa z nich szambo
Masz swoje serce – lecz twarde jak kamień Masz swoje serce – nic go nie zmiękczy
Masz ciało zdrowe lecz duszę kaleką Z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego