Może tak, a może nie i każdy z nas ją różne zdefiniuje. Nie wiem czy ktoś mnie może nazwać przyjacielem, ponieważ być nim… to nie takie proste i łatwo zawieść, a ja na pewno nie raz zawiodłam w życiu niejedną osobę. Zresztą tak jak każdy z nas. Nie ma idealnego człowieka pod tym względem. Ale jak ja bym mogła opisać przyjaźń tę co czułam do danej osoby?
„Jestem przyjaciółką”
Ja jako przyjaciółka Twoja Wyczuwam Twoje nostalgie Zwątpienia, złości do byłej miłości Która jeszcze nie wygasła W Twoim sercu tęsknota wzrasta
Ja jako przyjaciółka Twoja Wyczuwam kiedy masz załamanie Kiedy brzytwa na Twym gardłem staje Wyczuwam że masz atak miłości Bo serce dostaje dreszczy
Ja jako przyjaciółka Twoja Jestem dla i koło Ciebie Kiedy jesteś w potrzebie Przyjaźń nas mocna połączyła I pragnę by nigdy się nie skończyła
Może to nie wiele, ale no cóż… są różni przyjaciele…
☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Już podobny temat wstawiałam o moralności fałszywej, i się powtórzę z myślami, ale warto pisać o fałszywej moralności, aby umieć omijać takich ludzi zarażonymi dulszczyzną. Ja zawsze odchorowywałam kiedy spotkał „zaszczyt” spotkać takie osoby. Czułam się zmęczona, głowa bolała i jakbym w środku energie wyrznięto ze mnie. Typowe osoby wampiry energetyczne. Staram się nie spotykać z takimi osobami.
Piszę i lubię pisać spostrzeżenia na temat zachowania ludzi, ale choć napiszę co wypada lub nie w moim mniemaniu, nie mam prawa narzucać komuś tego jak ma postępować. Wkurwia mnie jednak to, że ludzie wpierdalają się w cudze życie mając sami brudną dupę. Pierwszy lepszy przykład z życia… nagminnym jest krytykowanie związków z dużą różnicą wieku. Najczęściej wytykane jest to, że niemożliwe by starzec z młodą się wiązał -”ona na pewno z nim dla kasy jest” – a co kogo gniecie, że ktoś z kimś jest dla pieniędzy czy z miłości? I co z tego, że on ma sześćdziesiąt lat i gniecie się z dwudziestolatką, nawet jeśli to nie miłość a handel wymienny. On ją utrzymuje, a ona daje mu jędrność ciała swojego i szczęście. Niech każdy żyje jak chce, bez narzucania innym swojej “moralności” – tym bardziej, że ta moralność jest fałszywa, i często to zazdrość za nią się chowa – i nie ustawia życia innych. Często to zazdrość na żer wychodzi, a nie troska o dobro bliźniego. Śmieszą mnie osoby które oburzają się, że ktoś pocałował się na ulicy. Byłam świadkiem dialogu pań w autobusie.
“Oj fuj, jak tak mogą się w autobusie lizać”
“Oj fuj, jak tak mogą się w autobusie lizać” – takie słowa usłyszałam od kobiet siedzącymi za mną w autobusie. Rany, a jaka awantura by była, gdyby to branżowi robili hi hi hi, może autobus by kazały wstrzymać? Owe matrony zarażone bakterią „dulszczyzny” wyglądały na mój rocznik, choć nie mogę dać głowy, zbyt mocno umalowane były i zniszczona cera, ale nie oto teraz chodzi, choć ciśnie się na usta powiedzenie stare jak świat: „nie pomoże puder, róż kiedy dupa stara już”.
Wstyd mi jest za moje i starsze roczniki. Przecież dzieci kwiaty, wolna miłość, hipisi to właśnie te moralistki, które teraz mają po 50, 60, 70, 80 lat. Same teraz nie mogą, to moralność „rozszerzają”, a same gziły się gdzie popadnie za młodu. Chociaż spotkałam się z sytuacją, że wielkie moralistki trafiają się poniżej trzydziestki. No cóż, każdy wiek ma swoje panie Dulskie. Najgorsze jest to, że w okół chcą pokazać jakie to one porządne, a w rzeczywistości to ho ho ho… moralność fałszywa aż kipi…
To nasza Polska dulszczyzna osób, które zazdroszczą innym, ponieważ same czegoś nie zrobią, nie mają odwagi, lub już nie mogą, czy też nie mają z kim. Znam z własnego podwórka moralistki, daleko nie muszę szukać, bo z nimi dzieciństwo i młodość przeszłam, a które się zmieniły po tym jak za mąż powychodziły, jakby myślały że są lepszy gatunek od tych, co olały wyjście za mąż. A prawda jest, że kurwiły się na morgi z pierwszym lepszym jakiego napotkały przy kibelku na wiejskiej zabawie.
Kiedy do Bydgoszczy przyjeżdżały, to na każdego chłopaka z wywalonym językiem patrzyły piszcząc z zachwycie, jaki to ładny chłopak. Powychodziły za mąż, ale żadna nie z miłości a z wpadki i małżeństwa też długo nie trwały. Zaliczanie poprawki z egzaminu też szybciutko załatwiały, wychodząc z sali egzaminacyjnej poprawiając spódnicę. Często też takie panie Dulskie urywają kontakty towarzyskie z osobami które mają swój styl, i nie dają się przenicować. Urywają kontakty bo „co ludzie powiedzą” jeśli będzie się trzymać z takim niereformowalnym człowiekiem, który woli być singlem i robić co chce. Z młodu dupy dawała aby zdać egzamin, a teraz świętą udaje. Wielka moralistka pieprzona. Wiele takich osób miałam nie zaszczyt napotkać na swojej drodze a co zawsze mnie dziwi, choć powinnam być do tego przyzwyczajona… to mają szeroki uśmiech, milutko gadają, do kościoła biegają a nuż w plecy wbijają.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Tak sobie robiłam jak zwykle przemyślenie i doszłam do wniosku, że gdzieś na kogoś miłość czeka w brew swojemu przekonaniu że miłości nie ma.
„Idziemy ślepo przez życie”
Wyruszając w trudną wędrówkę życia Często mijamy obojętnie miłość Która patrzy za nami tęsknymi oczyma
My jej nie zauważamy, jesteśmy ślepi Szukamy ideału a kiedy go nie spotkamy Zawracamy lecz już jest za późno
Te oczy które za nami tęsknie patrzyły Teraz patrzą w oczy osoby która doceniła miłość Jest z nią szczęśliwa
Często jej nie zauważamy spoglądając nie w tę stronę z której ona sercem do nas “bije”. Wiążemy się z kimś, a jednak “połówki do siebie nie pasują”. “Ciągniemy” związek który tak naprawdę, chyli się ku upadkowi już od samego jego powstania. Czemu powstał? Często dlatego, że mamy dość szukania, jesteśmy sami a pragniemy by ktoś nas przytulił i wystarczy, że ktoś na moment nami się zainteresuje, uśmiechnie, flirtuje to wszystko zrobimy by z nami został, bojąc się że już inna okazja się nie trafi. Dobrze, ale ktoś może stwierdzić – to po co tamta strona godzi się na taki układ jeśli nic nie czuje? Często jest w takiej samej sytuacji, lub po prostu wyczuwa smakowity kąsek do zabawienia się, nie zwracając uwagi jaki może tym ból przynieść. Często spotykając na swej drodze kogoś, kto wydaje nam się dobrą partią, przy bliższym poznaniu okazuje się, że to nie to co odczekiwaliśmy. To jest jak z magnesem – z daleka wydawałoby się, że strony będą pasować do siebie, lecz czym bliżej bieguny zaczynają się odpychać. Na całe szczęście w odpowiednim ustawieniu łączą się.A tak dla otuchy dla Was miłe panie, na przegnanie zwątpienia, i dla tych co odległość dzieli…
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
„Ważne że jesteś kochana”
Kochana to wszystko nic Ważne że jesteś kochana
To nic, że słoneczko później wstaje To nic, że mżawka prószy na nas To nic, że liście spadają z drzew To nic, że zimno się robi To nic, że zima tuż tuż
Kochana to wszystko nic Ważne że jesteś kochana
Ważne, że o mnie śnisz Ważne, że gdzieś jesteś Ważne, że o mnie myślisz Ważne, że jesteś tylko moja Ważne, że kiedyś się spotkamy
Kochana to wszystko nic Ważne że jesteś kochana
Twierdzisz, że swojej drugiej połówki nigdy nie znajdziesz? Trzeba wierzyć, głowę do góry podnieś, pierś do przodu a na ustach uśmiech niech zabłyśnie. Uwierzysz w siebie, kochaj siebie, więcej optymizmu a będzie wszystko dobrze.
Każdy z nas pragnie miłości, spotkać ją, lecz niektórzy boją się do tego przyznać nawet przed samym sobą. A ci co już poznali miłość i się zawiedli na niej boją się jej, a ci co jeszcze na nią czekają niecierpliwią się kiedy przyjdzie… Zdarza się, że miłość przychodzi niespostrzeżenie i w momencie kiedy jej nie chcemy.
Każdy kiedyś znajdzie swoją połówkę, ale czasami potrzeba czasu. Wątpimy czy spotkamy kogoś kogo pokochamy, czy nas pokochają. Sztuka dobrego związku polega na tym, aby miłość była z jednej i drugiej strony.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
– patrz w czerwony punkt na środku ekranu! Na koniec spójrz na jakiś przedmiot, ścianę zwierzątko.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
“Mała Orkiestra Dni Naszych – Piosenka o przyjaźni 👬 Piosenki dla dzieci”
👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣
Czy to przyjaźń czy wykorzystywanie?
Na dziesięciu znajomych o których mówisz że są Ci bliscy, jeden Ci pomoże, reszta są tylko wtedy, kiedy nam się powodzi. Na pewno chociaż raz, każdy spotkał się z takim przypadkiem. A co z wrogami? Oczywiście nie jest to regułą – ale często, wróg okazuje się przyjacielem, przyjaciel wrogiem, ponieważ – nie każdy wróg staje się przyjacielem, nie każdy przyjaciel wrogiem.
Tak też się zastanawiam… czy wróg mojego wroga może być mym przyjacielem? Czy przyjaciel mego przyjaciela będąc mym wrogiem, może stać się przyjacielem, wróg okazuje się przyjacielem, przyjaciel wrogiem. A co z szukaniem przyjaźni? myślę, że tu nie jest kwestia szukania. Z przyjaźnią to jak z miłością, nieraz jest na wyciągnięcie ręki, tylko to my tego nie zauważamy. Przechodzi koło nas, lecz my za bardzo szukamy to co jest daleko. Czyż nieraz nie spotkała nas sytuacja, że czegoś szukaliśmy a mieliśmy w pobliżu? To, jest jak z panem Hilarym który szukał okulary.
„Fałszywi przyjaciele”
Fałszywi przyjaciele to ci Którzy pojawiają się tylko Przy trudnych chwilach Ze smutną miną niby solidarni Podczas gdy tak naprawdę Twoje cierpienie jest pociechą W ich nędznym życiu
Kim jest fałszywy człowiek, czemu jest fałszywy? Czy mu to jakąś radość daje, że taki jest? Czy taki człowiek wybiera sobie ofiary, czy na chybił trafił? A może niektórzy już się urodzili by jego ofiarą być? Chyba taki wrednicha nie zastanawiał się dlaczego to robi? A jeśli tak, to do jakiego wniosku doszedł? Czy czerpie z tego jakieś korzyści? Nie jest łatwo rozpoznać fałszywca. Założę się, że każdy z nas albo spotkał, lub spotka na swej drodze takiego. Jednym uda się go ominąć, inny stanie się ofiarą jego.
Często zastanawiałam się… jaki cel tacy ludzie mają, co chcą osiągnąć dołki pod innymi kopiąc dopóty do póki ofierze nie dokopią.
Czy ktoś naprawdę ma przyjaciela z którego może być dumny? Czy to przyjaźń, czy wykorzystywanie? Masz kogoś bliskiego sercu, ona zwie Cię wiernym przyjacielem, Ty ją/jego również. Zawsze jej/jemu pomagałeś/aś w problemach finansowych, itd. role się odwracają, Ty potrzebujesz pomocy nie koniecznie finansowej i co się dzieje? Ma cie w dupie, raptownie czasu nie ma, strasznie czymś zajęty/a, lecz czas znajduje kiedy forsy potrzebuje.
Czy to przyjaźń czy wykorzystywanie?
👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
W żywym ogniu niełatwych pytań o życie topimy plany, i sami nie wiemy po co chcemy przeczytać cały scenariusz co dalej będzie. Kiedy próbujemy dowiedzieć się o przyszłości, zawsze wkrada się niepewność czy aby coś nam nie spieprzy się to, co do tej pory nam się układa. Przewidujemy najgorsze, zakładamy że nie będzie happy endu na końcu naszego życia, że zanim umrzemy w cierpieniu będziemy trwać. I po co to nam? Po co wiedzieć co będzie jutro, pojutrze za rok? Kiedy mamy naście lat tyle przed nami, po co się pytasz na stracie co będzie z nami i nawet jeśli to życie zna już odpowiedz, będzie dużo ciekawiej gdy teraz nic nam nie powie.
☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞ ☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Dziwna nostalgia wtargnęła w moje serce, szukając oczami myśli pukają – gdzie jestem, skąd to ciało, skąd się tutaj wzięłam?
Ruch nicości do góry mnie bierze, myśli biegną, zaplątana w pajęczynę czasu szukam swojego ja. Promień sekretnego światła oświetla twoje stopy, zostałam zatopiona w morzu świetlistej energii. Rozleciała się moja nowa forma, wracam do bytu mojego ciała w promieniach zachodzącego słońca.
„Jesteś w marzeniach”
Moje kochane wnętrze… Jak dobrze być w domu Wzlecieć na skrzydłach atomu
Otwieram oczy Wyrwała się z serca głęboka tęsknota Byś była przy mnie abym cię objąć mogła
Jesteś w marzeniach Wtapiasz się w moje ramiona Szepczę -jestem ciebie spragniona
Stoję na brzegu wielkiego oceanu, przerażająca ciemność ogarnia moje ciało. Złote słońce się wychyla, twoje ciało nade mną się pochyla. Jeszcze nie ochłonęłam po pierwszym doświadczeniu, już nowa wizja się rozwija…