Cholerna moja natura… zawsze gdzieś się szlajała. Mam nadzieje, że na jakiś czas na dupie będzie siedziała. Dzień miną mi sobie takoś jakoś, uśmiechu nie brakowało, ale już nie mogłam doczekać się kiedy Was przywitam i się spytam… jak miną Wam dziś dzień, u mnie jak zwykle gości leń.
Jest już noc, moja ciemna dusza wynurza się nadając orgii mocy… więc kochane moje panie, czas na delikatne brykanie. Życie jakie jest każdy widzi. A jak nam coś się pieprzy to trudno, ważne aby nie poddawać się… Trzeba iść dalej i korzystać z życia, w końcu to nie tajemnica, że mamy tylko jedno, a jak je przejdziemy od nas zależy – chociaż, niestety nie zawsze- Ale ja np. jak już znalazłam się na tym padole to uważam, że lepiej korzystać i jak najmilej wspominać na krańcu drogi życia. No to co brykamy?… raczki na kołderce trzymamy?
“moja gwiazdka śpi”
rumienisz się, opór twój kona miła pani nóżki rozsunęłaś zobaczyłam piękną broszkę rosiczkę wyglądem mi przypina
kto zapachem i smakiem się skusi ten duszę i serce zgubi w rozkoszy zapomnienia w orgię niebiańską się zanurzy
dreszcze błądzą po twoich ramionach muskam twą szyję i karku nie ominę po plecach błądzą moje palce płaczesz ze szczęścia
dłoń moja na piersiach twych patrzę z pożądaniem na ciebie dotykam cię drżącą, dziką jesteś ostra, namiętna, moja
kusisz słodkością, ogień rozniecasz zasnąć nie mogę, ty też nie możesz dotykiem rozpalam zmysły twe włosami otulasz mą twarz
budzi się namiętność czar oczami chłonę ciało twe otwierając drogę ku zapomnieniu poddajesz się, smakuję słodycz piersi
opadłaś w otchłań zatracenia eksplodujesz kolorami upojona rozpływającym się orgazmem
Pół biedy, że ktoś nie nadąża za kimś kto i gdzie, w końcu niech każdy zajmuje się swoim ogródkiem. Ale też powyższą myśl można dla niektórych napisać w podobnym stylu, szczególnie w czasach poznawania się w internacie. Jeszcze w realu jakoś ludziska mogą się połapać, ale na portalach zapoznawczych sami zainteresowani zaczynają się gubić kiedy z kim spotkali w realu. Z kim i w jakim czasie zawarli związki wirtualne które często trwają tydzień, miesiąc nawet jeden dzień – rano oznaczają siebie, że są parą na portalu a już następnego ranka że już nie są w związku. Są też związki do pierwszego spotkania w realnym świecie. Często niektórzy zmieniają nicki, co powoduje śmieszną sytuację natrafienia na tę samą osobę. Tak więc śmiało mogę z lekka sparodiować powyższą jak najbardziej trafną myśl, nie ujmując oczywiście jej prawdzie… ale bardziej do dzisiejszego świata realnego który rozszerzył się o wirtualny pasowałoby powiedzenie:
Szukając miłości nie nadążamy z kim się umawiamy, gdzie się spotykamy i często mylimy imiona i adresatów SMS’ów.
Szczęście mają ci, co spotkali swoją miłość i pomimo rozstania są szczęśliwi że poznali to uczucie. Czuli że są kochani, czuli jej smak bo kochali. Czuli to sercem, duszą i ciałem – po to warto żyć. Warto żyć by doświadczyć tego uczucia.
Miłość istniała, istnieje i będzie istnieć. Lecz, to często nasza wina że jej nie zauważamy. Niestety, w pogoni za miłością, chęcią poznania tej/tego jedynego w czasach cyberprzestrzeni nie bierzemy pod uwagę sąsiada, sąsiadkę zza ściany… która specjalnie zapomina kupić sól aby do was po nią wpaść. Nie zwracamy uwagę na koleżankę, kolegę z pracy. Ale też łatwiej nawiązać z kimś kontakt przez Internet – a później zobaczymy co będzie – niż podejść i zaprosić na kawę w realu. Będziemy mieć szczęście, jeśli nasze zainteresowanie będzie zauważone i odwzajemnione…
Miłość potrafi doprowadzić do szaleństwa, jest aniołem upodlenia a zarazem uwielbienia. Miłości jest to najbardziej romantycznym, najniebezpieczniejszym, najpiękniejszym, pustoszący serca jeźdźcem Apokalipsy.
„5 jeździec Apokalipsy”
Miłość, 5 jeździec Apokalipsy Galopująca na krwawiącym koniu Z rozwianą ogniem grzywą
Niszczycielka serc Oślepiająca jasne spojrzenie
Mózg nie myśli, serce szaleje Samobójstwo krąży
Gotowa śmiertelny cios zadać By nikt inny nie miał oprócz niej Tego kogo kocha
Szczerz się miłości, kiedy wpadniesz w jej sidła, nic nie pomoże. Samobójstwo popełnisz, a jeszcze co gorsza zbrodnię, Twe serce zbrukane zostanie chęcią zemsty, nienawiścią, zazdrością… Robak zła usadowi się w sercu.
Wiesz drogi czytelniku, tak sobie pomyślałam – nieraz udaje mi się myśleć -… koniec świata nie może się zakończyć przed telenowelą „Moda na sukces”. Póki jeszcze tego końca świata nie ma, to dalej sobie piszę… Moje pisanie po wypadku zaczęło się na blogu od roku 2006 – co mnie bolało, wszystkie zmartwienia tam zostały. Przeniosłam się na serwowanie po portalach – są lepsze. Zaczęłam pisać o życiu, tęsknocie, bólu, a najlepiej wychodzą mi wspomnienia o seksie gaworzenie, no i git… .Sex, sex, sex, to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie natura nam w darze dała, a najbardziej zadziwiającym zachowaniem sexualnym jest wstrzemięźliwość.
Miłość jest jak motyl, nie wolno jej w siatkę łapać, więzić i szpilką w ramkę dla swej satysfakcji wsadzać…
Moje motto –
“Wolę w samotności żyć, niż miłość na szpilce mieć”
Pamiętaj, natura nie lubi pustki, utraconą miłość zastępuje miłością bardziej gorącą i szalejącą, a jeśli jeszcze jej nie spotkałaś nie oznacza to, że nie istnieje.
„Natura nie lubi pustki”
Natura nie lubi pustki Straconą miłość zastępuje miłością Bardziej gorącą i szalejącą
Kiedyś zaskoczy cię miłość Na którą tak długo czekasz
Z serduszka wyprowadzi się pustka Przyjdzie upragniona radość
Będą pocałunki, będzie szał dotyku Twe palce dotkną jej ciała Jej palce otrą łezkę na twym poliku
Przeszłość odejdzie w niepamięć A wasza miłość będzie szalała
Dusza wiersze będzie składała Ciała do drżenia, gorąca doprowadzała
Natura nie lubi pustki Straconą miłość zastępuje miłością Bardziej gorącą i szalejącą
—————-
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
„Głupich nie sieją, sami się rodzą”
<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>
Hahahah na samą myśl o tym, że za to co tu napisałam mogę być „zjedzona”, to jednak to moje zdanie, myślenie… A co Ty o tym myślisz???
Miłość i seks to dwa różne „stwory”
Miłość istnieje, ale ona nie ma nic wspólnego ze seksem! Seks jest dodatkiem do miłości, a czy miłość jest dodatkiem do seksu? Wielu wyznających miłość, mówią że kochają ale prawdą jest, że tak długo póty do póki orgazm, przyjemność w objęciach dostają. Zaczyna tego brakować z różnego powodu… np. niedyspozycja partnerki… miłość gdzieś zaczyna ulatniać się, słabnie uczucie, więź… Nagle stwierdzamy “ja cię nie kocham, to było tylko zauroczenie”. “Kocha” póki uprawia z nią seks… No ba, i to bardzo kocha, ale to kochanie często trwa do pierwszego oddania się partnerki w dowód miłości. A jeśli nie chce się oddać bo czuje, że jeszcze nie dla niej pora? Obraza wielka -jak mi nie dasz dowodu miłości to odejdę, “inna mi udowodni swoją miłość!”. Założę się, że każde z was które to czyta to spotkało – no prawie każdego.
Źle się czujesz? Nie masz ochoty akurat na seks? Wielkie przedstawianie się zaczyna pod tytułem ” Już mnie nie kochasz”.
Ja, nawet jak kocham na zabój, to i tak seks górą jest… nie mam zamiaru się umartwiać… Było w moim życiu wiele zdarzeń związanych z kobietami, miłości, rozstania. Rozmawiałam na ten temat z moją życiową miłością, która do Holandii musiała wyjechać… dała mi pozwolenie na inne panie, wiedząc, że tak szybko nie powróci. Uważam, że to jest miłość… ponieważ dajesz wolność i nie jesteś egoistą… Dlatego ja też moją ostatnia miłość poprosiłam po wypadku o rozstanie, wiedziałam że nie będę mogła jej zapewnić szczęścia…
Jeśli kochasz, to przekładasz cudze (czyt. osoby kochanej) nad swoje szczęście i dajesz jej to, co potrzebuje… szczęście i stabilność, a ja nie mogłam tego zapewnić… Tylko egoiści przytrzymują kochaną osobę przy sobie, a ona zostaje bo się lituje.
Nie byłam skłonna, nie miałam ochoty po traumie jaką przeszłam na seks, przytulania, myślenie o czymkolwiek. Nie czarujmy się… zdrowa w pełni wiekowo kobieta potrzebuje seksu… – chyba że jest aseksualna.
Prawdziwa miłość do kogoś, nie mija w raz z brakiem z nią seksu… Ona trwa nadal, stajecie się przyjaciółmi w mocnym słowa tego wydaniu, z czasem przerodzi się w miłość platoniczną… będziesz miłować bez potrzeby z nią spółkowania. Wystarczy Jej obecność, i wiedza że jest szczęśliwa.
Dotyczy się to wszystkich układów, bez względu na pleć.
———————–
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
„Głupich nie sieją, sami się rodzą”
<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>
Szczęście to nie ustawianie budzika na kolejny dzień
Miłość, marzenia które się spełniają to jest to, co nam szczęście daje. Nie czepiajmy się losu, że nie zawsze jest tak jak tego pragniemy. Życie cierpieniem nas darzy, wie że bez tego nie docenilibyśmy szczęścia swego. Szczęście nie polega na tym, aby samemu je sobie dawać – to jest najprostszy nic nie kosztujący gest – szczęście jest, aby komuś go dawać, ponieważ kiedy obdarowujemy nim innych ono powraca podwójnie, potrójnie do nas i wówczas to jest prawdziwe szczęście. Każdy ma swoje szczęście, ale niektóre szczęścia są tak malutkie, że ich nie widać. Dla każdego szczęście ma inną twarz, zależy to od priorytetów jakimi się kieruje.
„Szczęście”
Szczęście jest jak pustynia Od ziarenka do ziarenka I Sahara szczęścia jest
Szczęście nie polega na tym Aby samemu je sobie dawać
Szczęściem jest by komuś go dać A to do nas podwójnie wraca
Każdy ma swoje szczęście Ale często jego nie zauważa
Ale niektóre szczęścia Są tak malutkie, że ich nie widać
Szczęście jest jak pustynia Od ziarenka do ziarenka I Sahara szczęścia jest
————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
„Głupich nie sieją, sami się rodzą”
<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>
Miłe panie żeby mieć całkowitą przyjemność z orgazmu, nie możecie hamować naturalnych zachowań, nie musicie się wstydzić, że akurat jest parcie na pęcherz. Są też momenty kiedy przy wstrzymaniu nadchodzącego orgazmu odczujecie go, nie tylko w dolnych partiach ciała ale także w głowie – jak porażenie prądem.
Często macie odczucie silnego podniecenia w okresie. Też powinniście wykorzystać ten moment dla rozprężenia ciała. Kobiety w tym czasie są bardo nerwowe, przewrażliwione a tylko dlatego, że nie mają odprężenia seksualnego. Wynika to z tego, że jesteśmy nauczeni żeby w okresie nie… bo krew zanieczyszczona itd. Ale nie musicie być lizane, a i jestem przeciwna w tym czasie penetracji pochwy, ale paluszkiem po łechtaczce można, a zobaczycie jakąż ulgę doznacie i przyjemność. No i w tym czasie przestaniecie być uciążliwe dla otoczenia. Fajnego orgazmu życzę…
Kocham wszystkie kobiety, tylko nie wszystkie tak samo długo.
Pewnego nudnawego dnia w leczącego się jak śledź w oleju, popijałam piwko wygodnie rozwalona w fotelu – a co, jestem singlem z wyboru i mogę robić co dusza zapragnie. Śpię kiedy chcę, piję piwko kiedy chcę, idę do Pubu kiedy chcę, robię jedzenie kiedy chcę, seks uprawiam kiedy chcę i z kim chcę i wszystko robię kiedy ja chcę… Tak więc, popijałam sobie piwko siedząc w fotelu, bo akurat tak chciałam i tak sobie myślałam, myślałam, myślałam – nieraz udaje mi się myśleć – jak to jest, że z jedną kobietą jesteś 6 lat z inną miesiąc, a jeszcze inna tylko na jedną noc, nawet jak fajnie jest.
Jakie kochamy kobiety, i nam się podobają? Każdy ma swój gust, a o gustach się nie dyskutuje. Jak mocno kochamy, też nie od nas zależy. Nie zawsze my wybieramy, ale nasze zmysły.
Zmysły – często uważamy, że to my wybieramy kierując się upodobaniem i stwierdzamy -nasz typ to zgrabna, ładna blondyneczka o niebieskich oczach (a co niech nam zazdroszczą) – a później wiążemy się z osobą, która nie pasuje do naszych wyobrażeń o partnerce. Wiążemy się z osobą, z którą czujemy się dobrze, bezpiecznie. A co z blondyneczką z naszej wyobraźni? Spotykamy po drodze, a jednak nie czujemy przysłowiowej chemii.
Troszkę półżartem półserio postanowiłam podejść do tego zagadnienia, i doszłam do wniosku, że ja kocham wszystkie kobiety, tylko nie wszystkie tak samo mocno i długo. Bez przesady – nie wszystkie – tylko te, co na swojej drodze spotkałam, a coś więcej mnie z nimi połączyło niż tylko porozmawianie o pogodzie, czy mijanie na ulicy.
Czy Ty zastanawiałeś/aś się kiedykolwiek w jakich sytuacjach się zakochiwałeś/aś?
Ja kobiety kocham w zależności od sytuacji i może dobrze, bo nie jest nudno. Nie zawsze zakochiwałam się od pierwszego spojrzenia, a od nocy z którą z nią spędziłam. Mogę śmiało rzec, że można zakochać się od pierwszego wejrzenia, od pierwszej rozmowy, od pierwszej randki, od pierwszej nocy przespania się, ale też można się zakochać po kilku latach znajomości.
———— Kiedy wycofuję się ze związku?
od pierwszego wpuszczenia mnie w maliny…
Niektórym wyda się to dziwne, a może miłość akurat nie jest mocna ponieważ moje uczucie wycofuje się do pierwszego momentu wpuszczenia mnie w maliny. Kiedy ktoś umawia się ze mną, i puszcza kantem nie przychodząc na spotkanie, czerwone światełko zapala mi się i wiem, że lepiej sobie odpuścić nawet jak przeprosi i chce się umówić ponownie. Oczywiście, nie mogę zaraz przekreślać, ponieważ są sytuacje które usprawiedliwiają nieprzyjście. Do każdego zdarzenia trzeba podchodzić jak lekarz do pacjenta – indywidualnie.
————–
do pierwszej awantury…
Nie potrafię kochać i się kochać po kłótni, awanturze. Może dlatego w moich związkach ich nie było, no zdarzały się małe sceny zazdrości. No, ale w którym się nie zdarzają. Najważniejsze aby zazdrość w psychozę, stalking się nie zamieniła.
Nie wyobrażam sobie bym mogła wyzwać partnerkę od różnych, po mordzie ją przetrzepać lub ona mnie… i iść do łóżka jakby nigdy nic się nie stało. A na drugi dzień od nowa kłótnia. Byłam w związku w którym były sceny zazdrości, ale to był wyjątek i nie było sytuacji, by któraś ze stron została poniżona epitetami. W związku wyzwiska świadczą o tym, jaki szacunek mamy do osoby z którą jesteśmy. Miłość to potężne uczucie, niestety często pomimo że kochamy, nie mamy szacunku dla partnerki/partnera. Jeśli ktoś swoją wybrankę, lub lubego epitetami smaruje to czy go ma?… czy ma szacunek dla partnerki? Nie! Ja za taki związek dziękuje, nawet jak kocham. Moje motto:
„Lepiej być samą niż poniżaną”
A kiedy zaczynam być ostrożna co do związku, jeśli nie jestem pewna mojego uczucia?… Często miłość jest mylona z pożądaniem z zauroczeniem, i wolę wówczas drugi raz spojrzeć… aby nie skrzywdzić przez to, że powiem „KOCHAM”
—————-
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
„Głupich nie sieją, sami się rodzą”
<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>