“Obudź się kochanie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Kolejny piękny dzień”

—————–

“Obudź się kochanie”

Budzikiem jestem Twoim
Budzę Cię delikatnym świtem
Ty śpisz, o szczęściu śnisz

Świtanie wstaje
Ja Ci robię śniadanie
Delikatnie podchodzę
Muskam w czółko
Obudź się pszczółko
Kawusia podana
Bułeczka posmarowana

Budzikiem jestem Twoim
Budzę Cię delikatnym świtem
Oczko otworzyłaś, się uśmiechnęłaś

Znalezione obrazy dla zapytania śniadanie gif

————————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

———-

Znalezione obrazy dla zapytania budzik gif

Social media:

“O cipuni gmeranie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Cipuleńka”

—————————

“O cipuni gmeranie”

Wiele o niej można pisać, wielu o niej marzy
Zachwyca się nią, poematy tworzy
Niejedna człeczyna przez nią umiera
Pragnie z nią skonania

Wiele wojen przez nią było
Wielu po pyskach się waliło
Pojedynki tworzyli, do niej się modlili
Doświadczyli przy niej klękania

O czym mowa?… o cipce maleńkiej
Pulchniutkiej, chudziutkiej
O narzędziu rozkoszy
Co niejednemu człekowi śni się po nocy

Marzenie o niej na jawie się tworzy
W omamach sennych niejeden stawia pytanie
Co to jest cipka?
Ja z chęcią, z miłością odpowiem na nie

O cipce wiele można rzec jakie to cudo jest
Pytanie też można postawić
Ile może nazw mieć?
Czy jej wielkość w podnieceniu się zmienia?

Do jakiej wielkości przybiera?
Jaką gęstością owłosienia zaskoczyć może?
Czy warga sromowa malutka?
A może jak indor korale ma?

Niejeden amator cipuni krzyknie…
Jaka zarośnięta!… a tamta pasemko ma!…
O!… goluteńka cała… czyżby jeszcze nie dojrzała?
Czy może z łysiała?

Spokojnie!… po prostu się wydepilowała…
Bo nie chciała aby bardzo zarastała
Jak tę cudowność opisać?… trudne zadanie
Wiele widziałam, wszystkie wspaniałe

Cipki są kochane…
Takie w sam raz na schrupanie
Dobre na głaskanie, wspaniałe na przytulanie
Są takie kochane

Są cipki różnie różniste… całkiem goluśkie
Z pasemkiem, w trójkącik skrojone
Na jeżyka po jednym dniu nie zgolone
A i piercing niejedna dostaje

Tak się zastanawiam
Co jeszcze o zaroście napisać?
Po zgoleniu odrasta puszek zazwyczaj…
Następnie busz rozległy języczek wita

Kiedy jest na jeżyka…
Czerwona wokół ust róża przez zadrapanie rozkwita
Do tygodnia mało kiedy znika
Pieczenie po lizaniu usta przenika

Jaki jeszcze odrost spotkałam?…
Rozrzedzony zagajnik, pasemek meszku
Rozłożonego na pieprzyków miejscu
A i trójkącik się trafia

O kolorze jeszcze nie wspomniałam?…
Główka u góry blondu dostała
Na dole cipunia naturalna została
Naturalność pozostała

Taka myśl się przytelepała
Na dole kolor często jest inny
Na główce zrodzony… cieniem farby zmieniony
Często farbą włos u góry skruszony

Jakie są przyczyny tego
Że dziewczę nie lubi mieć koloru swego?…
Dobrze że nie farbuje łona kręconego
W majteczkach nie znajdziesz włoska wyprostowanego

Włoski każdej kręcą się troszeczkę
Nie będę przyczyny wymieniać
Czemu baranek na dole powstaje
Niech to tajemnicą zostanie

Ważne że jedna z drugą mendy nie mają
Że się nie drapią, a mendy w usta nie wchodzą
Pomiędzy zębami nie łażą…
Czy przyjemność sprawiają?…

Myśl mnie przecherska naszła…
Jeśli swędzi jej po nich łono… czy orgazmu doświadcza?
Czy to jej podniecenie sprawia?
Orgazmu doświadcza?

Zostawmy te obrzydziejstwo
Kolorem się zajmę… bo rude są wspaniałe
Blondi nie gorsze, szatynki kuszące
Na łyso ogolone też są wspaniałe panie

Spokojnie moje panie… czarnulki pamiętam
Bo każda z pań na swój sposób ponętność ma
Co nakazuje myśleć o nich co dnia
Całuję każdej rączkę, mam szacunek do każdej z pań

Mile wspominam… jak usnęłam nieraz na cipuni
Między udami się leżało, miłe sny, marzenia się miało
Włoski na pici się podskubywało…
Jak bez owłosienia była to ją masowało

Nie zapominam że picia bywa miękka
Pulchniejsza… nieraz koścista
Rany!… pamiętam jak mnie bolały
Po takiej żuchwy kościska

Wspominam czule bułeczki miłe
Picie maluśkie a i troszkę większe…
Od czego uzależnienie to było?…
Większe kobiety picie większe mają

Wargi sromowe też różne bywają
Jedne maluśkie… – łatwiej łechtaczkę pomyrdać
Inne… jak korale indyka… sobie dyndają
Za nic nasze wysiłki mają

Śmiało w usta ci się wpychają
Zassać się można na wieki a one się pchają
W ciąż im mało… i mało
-Ssij mocniej! – Wołają…

Kolorem też się różnią łechtaczki milusie…
Jedne różowiutkie drugie brązowiutkie
A najlepsze to mokruśkie
A czy inne kolory bywają?

Każda wielkość zmienia
Kiedy podniecenia dokonamy dzieła
Nektar bogów z czeluści śluzowatość
Stworzona z namiętności wydziela

Języczek taniec rozpoczyna…
To w czeluść umyka
A to po zewnętrznej stronie myka
Języczek sam wie jak czynić ma by orgazm dać

Następuje uniesienia chwilka
Grota się rozwiera – jedna malusieńka…
Z ledwością dwa palce włożysz
Druga twą dłoń przywita, inna cnotę jeszcze chowa

Kolejna doświadczenia nabrała
Całe godziny by radośnie harcowała
Z przyjemnością soczkiem częstowała
W orgazmach z czułością się rozpływała

Kończąc rozważanie nad cipunią…
Myślę że każda ma swoje wymaganie
Czy ważny jaki kolor, pulchność
Długość włosa?… czy golona?… czy też puchata?

Dla mnie nie ważne…
Najważniejsza jest miłość, ale ważne jest też
By gębusia nie była drapana
I po niej menda nie podskakiwała

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą – dlatego PiS wygrywa”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania seks gify humor

Social media:

„Spokojnie maleńka” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“BO TO JEST TAKA MOJA MUZYKA” 💗

—————

No kobietki… seks i w dzień można uprawiać 😉 Lubię pisać tak aby kobieta odczuła orgazmu doznanie, bez fizyczne dotykanie.

„Spokojnie maleńka”

Liżę po tobie przyjemną ścieżkę
Paznokciami wbijasz się za mocno troszeczkę

Zamrugały świeczki twym oddechem spłoszone
Migocąc płomykami po ciele rozognione

Ciało twe ciepłem okrywa mą twarz
Rozbudzone ciała w rytm muzyki palcami gram

Zaczynam opuszkami powolutku grać
Dotykam delikatnie jak motyl na kwiecie siadając

Kołyszę falę namiętności – jesteś spokojna
Oczy przymykasz, ciężko oddychasz

Delikatnie twoje ciało dotykam
Spokojnie maleńka

Bez pośpiechu rozchylam twoje kwiecie
Ciebie przyjemność w dal niesie

———-

“Zabiorę Cię właśnie tam”

—————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

“Cichutkie mruczenie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

… a może Ty jesteś cichutka, lub krzyczysz jak chcesz – to się przyznaj – jeśli nie, to niech to zostanie dla nas dwóch hihihi. 🙂

Cichutkie mruczenie – nie każda kobieta cichutko się zachowuje… Otrzymałam kiedyś list, kiedy byłam na jednym z portali.:

„(…). Zawsze byłam dość cicha w seksie. Nie znaczy to, że igraszki nie sprawiają mi przyjemności, po prostu mam taką naturę, że przeżywam przyjemność bardziej wewnętrznie. Partnerzy z którymi się spotykałam dziwili się, czemu jestem taka cicha. Czy, rzeczywiście ze mną coś jest nie tak? We filmach widzę jak kobiety jęczą, krzycą wiją się w ekstazie, a i koleżanki z którymi rozmawiałam też stwierdziły że cicho nie są. Czy to znaczy, że tak trzeba? Bawiąc się sama z sobą, masturbując się głośniejsze dźwięki wydaję. Może wstydzę się przy partnerze? (…).„

—————-

Dałam taką jej odpowiedź:

-”To, że nie krzyczysz, głośnych dźwięków nie wydajesz, nie oznacza że słabiej przeżywasz swój orgazm… – to raczej mężczyźni są przyzwyczajeni, wręcz oczekują aby kobieta głośno “śpiewała” (czyt… krzyczała). Niektóre wiją się, a niektóre panie leżą cichutko. Po tym, że orgazm przeżywają można poznać po oddechu, biciu serduszka, pulsowanie w czeluściach – nie koniecznie jak soczki wypływają, to już orgazm panie przeżywają.
Może faktycznie krępujesz się przy partnerze / partnerce (a wręcz na pewno) a jeśli tak, to znaczy, że nie czujesz się całkiem bezpieczna/y z nim/nią, krępujesz się otworzyć bardziej. Zwróć uwagę jak będziesz kochać się z mężczyzną, w jaki sposób orgazm przezywasz… czy to jest orgazm czy tylko po prostu przyjemność. Niektórzy też hamują swoje odruchy np. krzyk, płacz itd. bojąc się reakcji partnera, wyśmiania za swe zachowanie, zbłaźnienia”

—————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

“…odpowiednie rozstanie?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Nie Płacz Kiedy Odjadę”

—————-

Nigdy nie będzie dobrego sposobu, na odpowiednie rozstanie?

A może jednak?

W różny sposób się rozstajemy, ale czy zawsze odpowiednio? Przestajemy kogoś kochać, czy są sposoby by rozstać się tak, aby jak najmniej tę drugą osobę zabolało? Fajnie jest, kiedy miłość gaśnie równocześnie i zostajemy przyjaciółmi. Niestety, nie zawsze tak jest.

Często zrywamy w chamski, tchórzliwy sposób. Nigdy nie będzie dobrego sposobu na odpowiednie rozstanie, ale róbmy to kulturalnie. Trudno wywinąć się od niewygodnej rozmowy, łez a nawet może i od zbitych talerzy, uderzeniem w twarz. Są rożne sposoby rozstań i podejrzewam, że te co tu wymienię… parę was to spotkało…

*otrzymujesz SM’S
-”zrywam z tobą” – bez wytłumaczenia… ot, jak splunięcie

*unikanie spotkań narzekając na brak czasu

*przychodzisz do domu pusta szafa, karteczka
-”miło było, ale to jednak nie to co oczekiwałem/am w naszym związku”

*otwierasz pocztę elektroniczną z niespodzianką
-”kończę związek, podoba mi się Elka.”

*rozstanie w stylu podłości
-poniżanie przed znajomymi, by zniechęcić potencjalnych do Ciebie kandydatów (często zdarza się to na portalach zapoznawczych, gdzie jest wielu wspólnych znajomych

*telefonicznie
-”cześć, już się nie spotkamy… narka”

Otrzymujesz wiadomość, telefon, wymigiwanie się od spotkań. Wiesz o co chodzi, ale sposób na nieodzywanie się jest totalnym świństwem. Fenomen rozstawania się na odległość, dotyczy każdych układów płci. Czemu nie mówimy sobie o tym prosto w oczy? Najłatwiej tak jest, nie patrzeć w nie. I to się nie zmieni, chyba że przechodzimy od kochanków ku przyjaźni, wówczas nawet pomagamy naszej ex w znalezieniu drugiej połówki. Nie udało nam się? Trudno. Jeśli naprawdę kochaliśmy, pragniemy jej szczęścia nadal. No chyba że to tylko był przystanek według powiedzenia „z braku laku i ropucha dobra”.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

“ODCHODZISZ KIEDY KOCHAM”

Social media:

5 – “Refleksja” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Chcemy być sobą”

———–

1-
Często nie można niestety być sobą…
🙁
– Łatwo o tym mówić tym, co nic do stracenia nie mają.

———–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Twój pierwszy raz…” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania straciłaś cnotę gif
Twój pierwszy raz…

Czy pamiętasz jak to było? Serduszko mocnej pukało, a ciało jak membrana drżało, niemogąca się uspokoić. Twój pierwszy raz…

Zastanawialiście… zastanawiacie… będziecie zastanawiać się czy już czas, czy warto, czy to ta osoba… no i coś z masażykiem

Nieraz nie zdajemy sobie sprawy, ile ten pierwszy raz z odpowiednią lub nie odpowiednią osobą może na zawsze zmienić nasze całe życie. Nieraz szastamy cnotą – niejedna stwierdzi -”nie ważne jak, z kim, kiedy… aby tylko cnotę stracić i pochwalić się koleżankom” – ale często po tej euforii stracenia tego „balastu” przychodzi refleksja miła lub nie, i pytania:

-Czy było warto?
-Czy jednak ten pierwszy raz lepiej by nie smakował z osobą którą kochamy, pragniemy?
-Czy byśmy to coś czuli piękniej, tak jak w wierszach opisują gdyby nie alkohol, narkotyki?
-Czy by nie bolało, gdybyśmy to fizycznie, psychicznie chcieli a nie po to tylko stracić?

Jest też mniemanie, że tylko z facetem można stracić – nic bardziej mylnego. Przy doświadczonej kobiecie można doznać wspaniałego przeżycia i stracić cnotę.

„Twój pierwszy raz”

Niepokój, oczekiwanie
Czekasz, serce bije oszalałe

Myśli biegną -co się stanie!
Twój pierwszy raz musi być piękny

Jesteś w ciszy oszołomienia
Czekasz rozpalona

W uszach szum, krzyk spełnienia
Pościel już nie biała

Myślałaś że będzie cudownie
A to tylko ból, krew

To nic, jesteś teraz kobietą
Rozkochasz w sobie niejednego

Kobietę pokochasz niejedną
Bólu już nie będzie, krwi nie będzie

Jest tylko jedno pewne
Pierwszy raz nie powróci już nigdy

Chociaż nie raz będziesz zakochana
W szale seksu rozszalała

Niektóre dziewczęta marzą, aby ten pierwszy raz oddać się kochanej, wybranej osobie. Są też panienki nie przykładające dużej wagi do dziewictwa – byleby tylko mieć to już za sobą… i w rytm piosenki zespołu Toples „Straciłaś cnotę”

„Straciłaś cnotę, bo co
bo sama tego chciałaś
straciłaś cnotę. i co?
i już nie będziesz miała…”

Smutna prawda jest, że dążymy aby jak najszybciej pozbyć się cnoty – jak koleżanki nie mają to ja nie będę gorsza od nich. Niektóre dziewczęta żałują, że pochopnie oddały to co mogły stracić z kochaną osobą. Żałują i zdają sobie z tego sprawę, że gdyby nie ten pierwszy raz… życie ich byłoby łatwiejsze i mniej bolesne. Często ten jeden „krok” z nie odpowiednią osobą zostawia uraz na caluteńkie życie. Żałujemy że to się stało.
Często okazuje się, że to jeszcze nie była ta osoba, ta jedyna… tylko tak myśleliśmy. No tak, ale w danym momencie myślimy że to ta jedyna… Skąd możemy wiedzieć, że to była w tym momencie pomyłka – nie piszę w tym momencie, kiedy strata cnoty jest pod wpływem środków odurzających…

————-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Straciłaś cnotę”

Social media:

“Na nic nie mam czasu” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania czas zapierdala gif

Na nic nie mam czasu, a co z miłością? Czy czas jest “lekarzem”?

Do lat 18-nastu jakoś było, do trzydziestki czasu nie brakowało, po trzydziestce czas na dom, pracę, szaleństwa wieku chrystusowego starczało. Po czterdziestce? Po czterdziestce ciągle mi go brakuje, choć wiele leniuchuję. Obowiązku wiele nie mam, a czas? Czas ucieka, coraz szybciej zapierdala. Refleksja mnie naszła – ech ten czas, czas ucieka a tyle spraw do załatwienia, na nic nie mam czasu, w dodatku leń mnie napastuje i co chcę wziąć się za coś, on szepcze -”później to zrobisz, masz jeszcze czas” – a czas ucieka niemiłosiernie.

“Nie ma czasu”

Nie mamy czasu na nic
Zastanawiam się czemu

Dlatego że kiedy go mamy
Źle z niego korzystamy?

Kiedy mamy coś zrobić
Zostawiamy na później

Później jest już za późno
Wówczas się wkurzamy

Spotkałam się ze stwierdzeniem że:

“mężczyźni odkładają przygotowania na ostatnią chwilę,
a kobiety mają wszystko zapięte na ostatni guzik”

Uważam, że to nie jest prawda. Ja na ostań guzik nigdy nie mam zapięte, mam tak że na ostatnia minutę wszystko zostawiam… a Wy?

Jeden dzień, drugi, trzeci, minuty, godziny, dzień, noc, miesiąc za miesiącem, roczek i następny roczek. Ech życie. Rodzisz się no i co? Czy to czasu nie mamy, czy czas nie ma czasu dla nas?
A co ma wspólnego czas z miłością? Czym jest czas? Jest powiedzenie “czas najlepszym lekarzem”. Miłość boli, czas nas leczy, choć blizna zostaje gotowi jesteśmy na następne zranienie, by w końcu po wędrowce przez bagno życia spotkać żabkę naszego spieniana tęsknoty za kimś kto nas pokocha, przytuli. Wiele tych żabek całujemy, w końcu na księżniczkę naszego serca trafiamy.
Lecz czy na pewno czas jest lekarzem serc, duszy zranionej? Są zdarzenia które i czas nie zaleczy a blizna się nie tworzy, rana coraz szersza powstaje. Jeśli jest przez krzywdę ból ten napoczęty przemienia się w zemstę po latach. Jeśli kochana osoba odchodzi bo śmierć zabrała, tworzy się apatia, smutek odsuwanie się od ludzi.
Swój limit może nie całkiem wyczerpałam, i już nie wyczerpię. Został przerwany przez jedno zdarzenie, teraz pozostaje mile wspominać, jednakże zdążyłam wziąć z życia co cenne – miłość, szczęście i to, że nie żałuję że z niego nie korzystam…

Czas nie tylko miłosne rany leczy.
Lecz jakby nie spojrzeć rany zaleczone,
ale blizny pozostają i ten szczęście ma, jeśli się nie otwierają.

—————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Mój w pisaniu bumerang” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Moje pisanie może nie każdego zachwyca. Ale jeśli masz smykałkę i myśli warto przelać je na papier, na kompa. To co dusimy w sobie, często tylko w ten sposób możemy wyrzucić z siebie, ulżyć naszej skołatanej duszy cierpiącej czy to przez tragedię jaką się przeżyło, czy przez ból co serce zraniło. Ale też warto pisać kiedy radość nas spotkała, kiedy czujemy że góry możemy przestawiać. Przyda nam się to, kiedy w chwili załamania przypomni nam nasze pisanie, że i radość istnieje, i nadzieja jest, i że nie jest aż tak źle.

Z tym pisaniem jest rożnie, zależy jak Wenka krąży. Moja przygoda z pisaniem w internecie zaczęła się rok po wypadku… od roku 2006. Zaczęłam pisać moje myśli, odczucia, przemyślenia te bolesne związane ze stratą mamy która zginęła w nim, oraz z moją ciernistą drogą związaną z “uszkodzoną” nogą, kłamstwem lekarza Orzecznika PZU, odmawianie przez prokuraturę dochodzenia w tej sprawie co trwa do tej pory… walczę, nie odpuszczam. O ponowna komisje z PZU wywalczyłam po 8 latach, ekstra do Torunia musiałam jechać, a powiadomienie dostałam 3 dni przed komisją. To nic. Nieraz trzeba zęby zacisnąć. Trzymajcie kciuki, może w końcu prawidłowo i na zasadzie prawdy zostanie noga oceniona – nie została oceniona poprawnie.

Pisanie pomogło mi odchodzić w zapomnienie trosk, szczególnie kiedy pisałam wspominałam o mych paniach, przyjaciółkach… O tym co przeżyłam i czego nie żałuję… Wypadek odebrał mi to co kochałam – mamę – i to co ceniłam, co uwielbiałam robić w przysłowiowym powiedzeniu “piwo, kobiety i śpiew”.
Rymy polubiłam gdy do Internetu wskoczyłam. Nigdy nie wiedziałam że taki talent dostałam. Pisanie, przelanie na papier łatwiej mi wychodzi niż przemowa, mowa i takie tam słowne dyrdymały… To jest tak, jak ktoś w myślach nuci piosenkę i myśli że ją zaśpiewa, niestety w chwili otwarcia ust wylewa się żabi rechot… W pisaniu jestem bystra, Wmówieniu słówek miłych nie jestem mistrzyni. Nieraz to człowiecza potrzeba – szczególnie kiedy ma czas na myślenie, przemyślenia o życiu… – napisać, wyrzucić z siebie co gnębi, boli, cieszy… Potrzeba podzielenia się nie tyle co troskami, ale też doradzenia jeśli ktoś ma problem, dylemat.. Lubię to czynić, a doświadczenie życiowe pomaga mi wybrać najlepszą opcję. Noszę w sercu uczucia które przelewam na papier…
jak? Zamieniam słowa w pismo, a te dzięki formie z powrotem zmieniają się w uczucia… wasze odczucia.
Kiedy czuję przymus pisania, jest taka moja potrzeba… wówczas siadam i… zabieram się do roboty, smutki za płoty wywalam. Zaczynam pisać dla tych co lubią kawkę, herbatkę z rana pić i moje pierdołki czytać. Smutki moje oddalam, do diabełka zsyłam i pisanie zaczynam mając nadzieję
że każdy kto czyta moje swawole polepsza sobie dzionek.
Wiem, nie wszystkim dogodzę… w realu też tak bywa hi hi hi, no ale każdy zna przysłowie “Jeszcze się nikt nie narodził, co by wszystkim dogodził”. Ha… ha… ha… z seksem też nie każdemu się dogodzi. Samo życie.

Kochani piszcie, zapisujcie swoje odczucia i uwierzcie mi… kiedyś ktoś z Was powie -“Monika rację miała, dobrze że moje przeżycia zapisywałem/am, mam do czego powracać kiedy uciekam w samotność i do wspomnień”. Ja często uciekam, uwielbiam samotność.

„Mój w pisaniu bumerang”

Czytanie tutaj pisania mego nie zachwyci każdego
Jest jednak frajda dla ducha niejednego
Czytając coś ciekawego
Może nie całkiem konstruktywnego

Przyjemność dla ciała też się znajdzie a i trochę smutnego
To nic, że nie pośmiejesz się ze wszystkiego
Refleksji o życiu, miłości będzie też

Wiele razy powtarzam w mej pisaninie wyrazy
Które nie powinny powtarzać się po kilka razy
Mam przemyślenia powtarzające się po parę razy

Piszę sercem, nie trzymam się wierszy zasad
Lubię jak się powtarzają, echem powracają
Z przytupem powtórkę mają

Mam nadzieję że nikogo nie ranią gdy swą powtórkę mają
Nie moja wina że ciągle jak bumerang powracają
Ponowną powtórkę w echu mając

Myśli jak bumerang powracają i mojemu sercu radość dają
Na nosie trele mele grają i się ze mnie naśmiewają
A ja lubię powtarzać się, to mi nadaje myślą sens

Nie interesuje mnie co inni o moim pisaniu myślą
Niech ze mnie się nabijają, że moje zdania powtórkę mają
Ich krytykanctwo mało konstruktywne jest i mam to gdzieś

Nie trzymam się wierszy zasad, więc to nie moja wina
Że zdania, myśli jak bumerang powracają
A ciebie czytelniku jak bagno wciągają

Bo ja jestem tylko składacz słów
I trudno mnie nazwać poetą a staram się słowa dobierać
Abyś przyjemność z czytania czytelniku miał
Tyle myśli, szkoda by odeszły

——–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

“Czy kochać jest to samo co miłować…” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Moje przemyślenia, ot takie osobiste.. a co Wy myślicie o tym co napisałam…

Czy kochać jest to samo co miłować…

W kochaniu jest zazdrość, w miłości nie. Miłość nie przynosi cierpienia, ponieważ nic w zamian nie oczekuje, to kochanie cierpienie daje. Kochając chcemy, aby to uczucie było odwzajemnione, miłość tego nie oczekuje. Jestem daleka od tego, by miłość wiązać z pożądaniem, zdobywaniem, przywłaszczaniem osoby.
Kochając mamy uczucie pożądania, zauroczenia, zazdrości, kochając potrafimy też nienawidzić. Z miłości nie powstanie nienawiść, z kochania tak. Dlaczego nie mówimy do osoby do której coś czujemy -miłuję Cię – tylko -kocham Cię. Wiem, lepiej to brzmi. Mówiąc o miłości mamy na myśli kochanie, ponieważ nie oddzielamy od siebie tych znaczeń. Ale też idąc z kimś do łóżka nie powiesz -będziemy się miłować – tylko -będziemy się kochać. A to oznacza seks.

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

——————–

Social media: