“Uwielbiam kobiety i drób” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Pół żartem, pól serio – co wiemy o kobietach”

Uwielbiam kobiety i drób. Zawsze, kiedy kupuję kurczaka proszę oto, aby miał dużą pierś, taką… pulchną. A jeśli chodzi o udka?… też aby były zgrabne, odpowiednio zbudowane. Lubię pierś z kurczaka robić w panierce jak schabowego.
Zawsze po dobrym odprężeniu seksualnym, robiłam mym paniom pierś panierowaną. Dobry seks – dobre jedzonko. Udko u kurczaka i pierś mają wiele wspólnego z kobiecymi przywarami. U kurczątka lubię pierś i udko, u kobiety to samo. Ale jest coś, co nie lubię u kurczaka a u kobiety lubię… jest to kuper, zadek, pupcia, dupcia, pipunia, myszunia, cipuńka, kuperek.

Uwielbiam kobiety, zawsze miałam do nich słabość. Oczywiście mam swój ideał, ale uwierzcie… ideału nie spotkasz tak naprawdę. Chcesz ideał spotkać? Najpierw trzeba być samemu idealnym. Ale też mam swój typ kobiety. Ja, że sama jestem z charakterku bardziej męska, wolę adorować niż być adorowaną. Wolę pieścić, całować nóżki, paluszki, rączki, piersiątka, pępuszek, myszuńkę, kupereczek niż żeby mnie adorowano. Uwielbiam masować kobiece ciałko. Uwielbiam jak pod mym dotykiem dreszcz ją napawa rozkoszą. Uwielbiam, kiedy pod mymi dłońmi dotykania cipunia wilgotna się staje, a nóżki kobiety się uginają. Soczek spływa między udami, on zawsze smakuje doskonale.

“Chcesz mieć w domu święty spokój?”

Jeśli kobieta odpowiedniego orgazmu nie otrzyma
Z wielogodzinnym horrorem twój czas się zaczyna
Nie zaśniesz w spokoju – nie pomoże i osobny pokój

Nie zaspokojone do rozpaczy doprowadzają
Ale tak naprawdę kobiety nie są złe
Kiedy w seksie dogodzić im się chce

Uczenie się ich erotycznej mapy ciała
Znalezienie punkcików orgazmowania
Jest celem aby mieć w domu święty spokój

Mieć święty spokój i usnąć przy jej boku to cel
Więc nie leń się… znajdź punkt „G”…
A będziesz mieć święty spokój i posprzątany pokój

————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

—————

PantherMedia 7222657
Social media:

„Pragnę dla ciebie być muśnięciem motyla” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania humor motyl gif

„Pragnę dla ciebie być muśnięciem motyla”

Pragnę dla ciebie być muśnięciem motyla
Głaszczę i pieszczę ze skutkiem zefirka

Rozbudzam twoje zmysły
Delikatnie dotykając karczek, piersi, łono

Zaciskasz ręce, jęczysz z rozkoszy
Całuję każdy skrawek twego ciała

Rozbudzam twoje zmysły dłonią, ustami
Jesteś szczęśliwa że cię pieszczę

Pragniesz mojego dotyku, nagie ciało pragnie
Twoje nagie ciało dostojne, wyzywające, podniecające

Centymetr po centymetrze ruchami kolistymi dotykam
Karczek, ramionka, delikatnie masuję piersi

Sutki stwardniały, schodzę niżej
Jedna ręka dotyka pupci, druga myszkę

Gładzę delikatnie płatki różyczki
Delikatnie pulsują

Zagłębiam się dotykając pąku nabrzmiałego
Wyczuwam pulsację jego

Wyczuwam pulsujący ruch pragnący rozkoszy
Cofnęłam rękę, schodząc do ud

Powoli uniosłam ci nóżkę
Całuję stopy patrząc ci w oczy

Mam nieodpartą ochotę powiedzieć
-Bardzo kocham cię, bardzo cię potrzebuję

Bo cóż mogę począć?… zagubiłam się w twych oczach
Cudowne uczucie mam, szczęśliwa jestem

Dotykam twoje krągłości
Nie ma miejsca, którego bym nie pragnęła dotknąć

Moje palce delikatnie dotykają w rytm odległej muzyki
Każdy zakamarek twojego jestestwa

Ciało twoje drży, wije się jak wąż
Moje usta całują łechtaczkę, język delikatnie wibruje

Głaszczesz mnie po głowie, karku
Uwielbiam dotyk ten

Jest cudownie, fala rozkoszy przeszywa moje ciało
Nurkuję w oazę namiętności

Spijam płyn w namiętnej ekstazie
Nasze ciała spocone – przyjemność, cudowna chwila

Obróciłaś się na brzuszek, wypięłaś pupę
Moje usta, język dotknęły rowka

Ręka obejmując twoją kibić… sięgnęła do sromu
Powolutku w rytm poruszania się krągłości

Język raz po raz nurkuje w dziureczce
Palce grają na waginie

Uniosłam głowę, klęcząc na jedno kolano
Jedna ręka masuje łechtaczkę, drugą rowek

Palec wsuwając do środeczka
W rytm ruchu posuwisto zwrotnego zaczynam penetrację

Twe ciało coraz szybciej się wije, mocno cię trzymam
Ręka nie przestaje masować punkcik rozkoszy

Nachylając się liżę rowek, palce coraz szybciej wiją się
Jak węże dopadające ofiarę

Krzyk uniesienia odbił się od ściany wpełzając w mózg
Dając rozkosz spełnienia

Doznania z każdą chwilą silniejsze
Twoje ciało doznało wstrząsu w skali Richtera

Ku kosmosu orgazmu osiągnięcie doznałaś
Szepczesz -proszę o jeszcze, niech ta chwila trwa wiecznie

Pragnę byś mnie kochała, torturowała
Na wieczne czasy adorowała

Broszunia jeszcze bardziej nabrzmiała
Na następny orgazm czeka

Delikatnie dotykam każdy zakamarek twego jestestwa
Nogi ci drżą – spokojnie maleńka

Pragnę dla ciebie być muśnięciem motyla
Boś ty moją różą odnalezioną w śród innych róż

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Prośba do tęsknoty” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“ŁZA ZWANA TĘSKNOTĄ”

—————-

„Prośba do tęsknoty”

Tęsknoto pozwól odpływać w marzenia
Nie pozwól mojemu sercu skonać

Tęsknota istnieje dla naszych dusz potępienia
Jest tym, czym i czas się nie upora
Spycha nasz ból duszy do podświadomości

Ona, władczyni naszego istnienia
Prześladuje jak upiorna zmora
A serce w bólu kona

Tęsknoto pozwól odpływać w marzenia
Nie pozwól mojemu sercu skonać

——–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

“Tęsknota”

Social media:

„Jestem wampirem” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Nosferatu (1922) – Trailer”

—————–

„Jestem wampirem”

Delikatnie do siebie Cię przyciągam
Kły moje lśniące wchodzą w miękką szyję
Ty mdlejesz, ja z rokoszy wyję
Krew Twą piję

Jestem wampirem, żyję w ciemności
Stąpam w świetle księżyca jasności
Piję krew każdego co u mnie gości

A na razie po ulicach hulam
Swoje ofiary przytulam
A ludzie różne sposoby na mnie mają

Kołek jest tylko mitem, cóż może uczynić
Zniszczy powłokę marnego bytu?
Duszy nie ruszy

Krzyże, święcone wody źródlane
To tylko mity mój miły panie
Ludzkiej ciemnoty bajanie

Czosnek też nie jest przeszkodą
To też mit moje kochanie!
Wampirom one nie szkodzi

Ofiary muszą być
I na mnie przyjdzie taka chwila
Zabiją mnie jako wampira

Krew Twą piję
Ty mdlejesz, ja z rokoszy wyję
Kły moje lśniące wchodzą w miękką szyję
Delikatnie do siebie Cię przyciągam

Dobranoc moi kochani,
niech nie śnią Wam się koszmary, jedynie to co dobre jest
– troski życia miejcie gdzieś…
Po burzy zawsze tęcza jest.

———-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania nosferatu gif

Social media:

„Rozstanie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“ROZSTANIE”

————————

Rozstania, rozstania… są nieraz przez bzdurę, przez naszą wybujałą ambicję. Rozstajemy się, a później żałujemy…

„Rozstanie”

Spojrzałam z lekkim uśmiechem lecz w oczach miałam łzy
Następna kłótnia rozdarła serce me

Nie wiem o co nam poszło, o jaką błahą rzecz
Ty powiedziałaś -żegnaj, ja powiedziałam -cześć

Odeszłam z lekkim uśmiechem lecz w oczach miałam łzy
Bo wiem, że w mym sercu na zawsze będziesz ty

Ale nie koniecznie tak musi być, że rozstanie nam serce rozerwie. Pomimo że po ochłonięciu zaczynamy żałować, to może jednak warto było się rozstać, aby ciągle kłótnie nie zamieniły naszego związku w toksyczny.

Toksyczny związek potrafi doprowadzić do tragedii. Jesteś z kimś, kto doprowadza cię do szału, nie chcesz seksu już z nią / z nim uprawiać. Drażni cię każde słowo wypowiedziane, zapach tej osoby który kiedyś doprowadzał cię do szału podniecenia. Każde przekręcenie się na drugi bok osoby którą do niedawna kochałaś / kochałeś wkurza cię – kiedyś nie mogłaś/łeś oderwać oczu od osoby ukochanej, kiedy smacznie spała.
Dlaczego tkwimy w tej absurdalnej sytuacji? Każdy zna odpowiedź. Szczególnie ci, co się w niej znaleźli…

“Toksyczny związek”

Pragniesz się rozstać – walizki pakujesz
Ona cię błaga – zostajesz
Bardzo cię kocha – ty już jej nie

Zaczynasz poniżać – po twarzy bić
Dostanie z pięści – to dla niej nic
Woli dostawać razy od ciebie byleś byś był

Toksyczny związek powstaje…
Już nie odejdziesz – tak ci wygodnie
Ona po mordzie od ciebie dostanie

Razy od ciebie dostaje – śniadanie zrobi
Skarpetki wypierze, posprząta byś czysto miał
Nie ważne że kochankę masz

Tak można sobie wygodnie żyć…
Ona z miłości wszystko dla ciebie
Gotowa wszystko uczynić byleś z nią był

Powyższa składanka jest między facetem a kobietą. Najczęściej to kobiety, tak do facetów się zachowują jeśli nie chcą go stracić. Ale też odnosi się to, do związków każdej orientacji bez względu na układ czy to w konkubinacie, partnerskim czy w małżeńskim, hetero czy homoseksualnym. Niestety, często też jesteśmy w związkach toksycznych dlatego, ponieważ nie wierzymy w siebie. Mamy wmawiane czy to przez rodzinę czy partnera… że nikt inny nas nie zechce. W mawiają nam, że jeśli jesteśmy teraz z kimś, to po prostu mamy szczęście. Jesteśmy jak ślepa kura której się trafiło ziarno. I powinniśmy się z tego cieszyć, że w ogóle ktoś zwrócił na nas uwagę. Kiedy mamy wmawiane o przysłowiowej kurze nie chcemy odejść, boimy się samotności. On/ona nas zbije ale zaraz przytuli… a w ten sposób nas uzależnia od siebie. W takich przypadkach zalecam Wam odejść od takiego związku, nawet jak tę osobę kochamy aby się nie upadlać…

“Anioł Upodlenia”

Przyszedł do ciebie
Anioł Upodlenia

Czyhał w ukryciu
Anioł Upodlenia

Czekał aż serce mocno pokocha
Anioł Upodlenia

Zatarł ręce
Anioł Upodlenia

Zarechotał radośnie
Anioł Upodlenia

Kazał ci się czołgać
Anioł Upodlenia

Uderzał cię w policzek
Anioł Upodlenia

Nastawiłaś drugi policzek
Aniołowi Upodlenia

Spojrzał na ciebie
Anioł Upodlenia

Rzucił cię na klęczki
Anioł Upodlenia

Skopał ci dumę
Anioł Upodlenia

Stoi nad tobą
Anioł Upodlenia

Podaje ci żyletkę
Anioł Upodlenia

Szyderczo się śmieje
Anioł Upodlenia

Strużka purpury ścieka
Na skrzydła Anioła Upodlenia

Warto związać się z osobą która Was kocha i szanuje…

A jeśli jednak wybierzesz to, że wolisz w takim związku być który cię upadla, to nie narzekaj i nie zawracaj dupy innym swoim problemem.

„związek toksyczny”

ze sobą nie mogą być, bez siebie nie mogą żyć
kochają się a zarazem nienawidzą

związali się z miłości – bez siebie żyć nie mogli
jeden drugiemu okazywał wiele troski

miną rok, dwa, coś się zepsuło – przestali o siebie dbać
złym spojrzeniem łypie oko

znęcanie psychiczne wychodzi na żer – zaczyna się źle
znęcanie psychiczne już nie wystarcza

zaczyna się przemoc fizyczne… pięść twarz okłada
łzy, błaganie nic nie pomaga

z czasem przyzwyczajają się do tego stanu
cios za ciosem, leje się krew… ale udają że się kochają

na zewnątrz, światu pokazują kochającą się parę
w domu tragedię rozgrywają

sadystyczne zacięcie góruje nad ofiarą – siniaki się pojawiają
nikt się nie wtrąci – przecież są parą

kochają się, a zarazem nienawidzą
ze sobą nie mogą być, bez siebie nie mogą żyć

Niektóre osoby kurczowo trzymają się partnera, ponieważ nie mają dokąd odejść, nie mają odwagi bojąc się konsekwencji. Są uzależnione od niego. Często dzieje się tak w małżeństwach. Od luźnego związku łatwiej odejść. Małżeństwo to kajdany.

————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

———

“CZAS ROZSTANIA”

Social media:

„Seks na drugim miejscu jest” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

 

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gif seks

„Seks na drugim miejscu jest”

Czarci głos w mej głowie siedzi – diabeł mały różki strzyże
Bies z otchłani, mroczna dusza mruczy
-”Chcę Ci z rana na śniadanie podać ostry seks”

Moja miła ja czarcika nie posłucham
Naprzód dam Ci różę, miłość, wierność, oddam duszę
Bo Cię kocham i szanuję – seks na drugim miejscu jest

—————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gif seks

Social media:

„Złożyłam sobie życzenia” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gif seks

———–

„Złożyłam sobie życzenia”

Spojrzałam w mroczną otchłań mego istnienia
Złożyłam sobie życzenia – już nie może gorzej być
Czy warto o lepszym jutrze śnić?

Dlatego życzę sobie dużo kasy, wory złota, na podwyżki być gotowa
Życzę też opanowania, bym po mordzie wrogom nie dawała
A przyjaciół zawsze dobrym słowem wspierała

Życzę sobie mieć nie jałmużnę a rencinę, mięsa w garnku a nie kości
– Tego sobie życzę, marzę o tym w skrycie
Egoistka ze mnie jest – chcesz życzonka to so weź…

Spojrzałam w mroczną otchłań mego istnienia
Złożyłam sobie życzenia – już nie może gorzej być
Kochani uwierzcie mi… warto o lepszym jutrze śnić

I wam życzę moi mili, abyście mieli życzenia, marzenia do spełnienia

————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

————–

Podobny obraz

Social media:

„Szatanisko na ramieniu mi gości” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gif seks

„Szatanisko na ramieniu mi gości”

Szatanisko na ramieniu mi gości. Czułe myśli mi podsuwa i szepcze -”weź się za zbereźne przyjemności branie. Dupka kurewska przed tobą gości, nie masz chyba zamiaru pościć”.

No i co ja mogę uczynić, jak taka myśl mi się nasuwa? Moherowy Aniołek próbuje odgonić je, lecz balet seksu się zaczyna.

Na brzuszek cię położyłam, szampan po karku ci spływa. Dreszcze masz, podniecenie w ciałku ci gra. Pupę wypięłaś, po rowku strumyczek mknie. Klękam, spijam szampanik boski, muzyczka w nastrój wprowadza. Dotykam krągłości, język tańcuje w namiętności. Czuję… szczytowanie twe następuje, w ciele twym granie orgazmu jest, wszystko w tobie pulsuje. Silny klaps ci dałam – z bólu się popłakałaś. Pośladek zaróżowił się, drugi klaps otrzymałaś, lecz teraz rękę przytrzymałam… Delikatnie zaczynam masować, rozprowadzając ciepło powstałe. Powolutku, pomalutku… ulgę ci przyniosło. Przy rowku paluszkiem masuję. Spuszczasz się, orgazm dał ci dreszcz. Powoli się odwracasz, nogi ci drżą, nie możesz kroku postawić. Z oczkami wpatrzonymi we mnie powoli zrobiłaś jeden kroczek, drugi.

Uklękłaś, położyłaś główkę na moich kolanach. Delikatnie pogłaskałam cię, przytuliłam. Usiądź koło mnie -szepnęłam czule. Oczy nasze spotkały się, masz łzami przymglone. Delikatnie, wtulone w siebie ułożyłyśmy się wygodnie… Niczego nie ma, nic nie istnieje… tylko ty… tylko ja i miłość nasza. Odpłynęłyśmy w świat snu wtulone, szczęśliwe… Płynę, płynę w śród obłoków, nagły zakręt… spadam, spadam we mgłę, ręce do mnie wyciągasz, uśmiechasz się… Nie pragnę niczego więcej niż zagubić się w oczach twych. Pragnę twego ciała dotykanie, przyjemności ci dawanie – Ta myśl mi przemknęła zanim usnęłam – bardziej się przytuliłam – sen, sen „pobiegł” swym torem…-

——————-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

—————–

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gif seks

Social media:

“Nie dziadziejmy, nie moherowiejmy” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“BO DO TANGA TRZEBA DWOJGA”

—————-

Nie dziadziejmy, nie moherowiejmy, bo to doprowadza do idiotycznego stanu umysły… czyli zgąbczenia mózgu i z klerykalizowania…

„Taniec”

Taniec to żywioł
Energia w czystej postaci

Taniec to emocja i uniesienie
Przekazywane za pomocą ciała

Taniec to wolność
Oderwania się od szarej rzeczywistości

Taniec to preludium doskonałości
Początek wirowania seksu namiętności

————–

“Tango Milonga’

——————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Trójkąciki nie dla mnie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

„Trójkąciki nie dla mnie”

O trójkątach wielu marzy, w zależności co kto lubi, niestety, nie nadaję się do takiego układu… Mam wówczas dylemat kogo wpierw zaspokoić aby druga strona nie była, nie poczuła się zaniedbana…

Lato, żar z nieba. Postanowiłyśmy pojechać na dwa miesiące do Zandvoortu odwiedzić przyjaciółkę i trochę odpocząć nad Morzem Północnym. Wybrałyśmy się w trojkę… ja – osoba mająca już doświadczenie w kontaktach z kobietami, Emilka – przyjaciółka która miała parę razy ze mną kontakt, ale nie jest ani Bi, ani les… po prostu nie musi mieć kontaktu z kobietą, a lubi moje masażyki – a przy masażach różnie bywa… i oczywiście Agnieszka – druga z przyjaciółek, jeszcze nie miała kontaktu z kobietą.

Do granicy dojechałyśmy w godzinach popołudniowych, upał nie dawał się już tak we znaki. Ok 22:00 postanowiłyśmy zatrzymać się w hotelu, coś zaszamać, odpocząć i ruszyć w drogę następnego dnia póki znów nie będzie za gorąco. Niestety, nie było trzyosobowych pokoi, dlatego wzięłyśmy dwuosobowy i jedno osobowy. Agnieszka ulokowała się w jedno, ja z Emilką w dwuosobowym pokoju. Po kolacji w trójkę poszłyśmy do pokoju dwuosobowego. Zamówiłyśmy wino do pokoju, a że Emilka lubi świeczki… nie, nie to co myślicie… i nie omieszkała mieć je ze sobą, zrobiło się miło i pachnąco. Ale co miłe, przyjemne szybko się kończy, trzeba iść spać by z rana ruszyć w drogę. Winko lekko w nogi mi poszło – dlatego za bardzo nie lubię wina, wolę szampan, piwo… to co w głowę wchodzi.

Agnieszka poszła do siebie, ja postanowiłam jeszcze trochę posiedzieć, tak miło świeczki się palą, Emilka poszła do łazienki. Oczy zaczynają się kleić, nagle uderzył mnie w nozdrza przyjemny, świeży zapach… Emilka wyszła z łazienki mokra, pachnąca aż chciałoby się schrupać – gdyby nie winko…
Poszłam do łazienki, przyjemny prysznic – nie ma to jak na upały bieżąca woda na ciałko. Już się wycierałam, kiedy usłyszałam głosy dochodzące z pokoju… No tak… świergolą jak przekupki na targu – domyśliłam się że Agnieszka wróciła. Powróciła z dużą butelką szampana.
O rany! Tragedia, spać mi się chciało jak cholera, odświeżone ciało i świeczki przyjemny nastrój nadawały, lawendowy zapach otumaniał zmysły. Usiadłam w fotelu, popatrzyłam z utęsknieniem na łoże i wtuliłam fotel.
Nadal szczebiotały. Otwierając szampana o mały włos dostałabym korkiem, bardzo je to rozbawiło – no pewnie, ale śmieszne… jeszcze brakowałoby bym miała oko podbite. Agnieszka rozlała do kieliszków szampan. Nawet pyszota był, lekko schłodzony, postawił mnie na nogi, pragnienie snu prysło. Przyjaciółeczki śmiały się i coś sobie szeptały co rusz zerkając w moją stronę -Monika chodź do nas.
Znając te spojrzenia, te oczka błyszczące kurwikami, domyśliłam się co knują. -No chodź, zrobisz masaż.
Emilka podeszła do mnie nalała szampana. Jeden kieliszek, drugi… atmosfera zaczęła gęstnieć od erotyzmu, rozmowa zeszła na temat seksu między kobietami. Od słowa do słowa, od słowa do czynu… zrodził się dylemat o którym na początku wspomniałam… która najpierw.

Umieściłam się między nimi, przyjaciółeczki położyły się na brzuszkach śmiejąc się zalotnie. Uklękłam. Delikatnie, żeby było sprawiedliwie zaczęłam masować jedną i drugą jednocześnie. Emilka wybawiła mnie z opresji… zaproponowała że ja ją wymasuję, Agnieszka popatrzy, poczeka a ona wymasuje Agnieszkę. Jak powiedziała tak się też stało, miodzio.

Rozprężona Emilka zaczęła masować Agnieszkę, przyglądałam się popijając szampan jak sobie poradzi. Agnieszka bardzo dobrze przyjmowała Emilki dotyk. Przeszła mi myśl, że nie nadaję się na bycie w łóżku z dwoma kobietami. Zbyt duży jest to dla mnie dyskomfort… nie być pewną którą najpierw zaspokoić. Na całe szczęście Emilka znakomicie sobie radzi. Doszła do muszelki i tu skapitulowała, nie wiedziała co dalej. Agnieszka była bardzo podniecona, jej ciało wiło się, drżało… Emilka nie mogła jej utrzymać. -Monika pomóż!!!… – Monika pomogła…
Agnieszka mogła puścić swobodnie lawę z krateru rozkoszy. Leżałam na jej łonie, czując mokre pulsujące cudo, Emilka przysunęła się do nas. Usnęłyśmy.

Było to w latach dziewięćdziesiątych XX w, kiedy to piszę jest rok 2007 XXI w. Kiedy się spotykamy na kawie, piwku… miło, z sympatią wspominamy tą sytuację. Warto nieraz coś przeżyć, by żyć wspomnieniem. Człowiek bez wspomnień, to jak pusty worek na ziemniaki.

—————-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

——————-

Podobny obraz

Social media: