Seksik pomaga w odstresowaniu się, nie ważne jak i gdzie.
Wchodzę do pokoju, Ty nie spodziewając się mnie, z wibratorkiem leżysz który cicho pobrzękuje w błyszczącej naprężonej do granic wytrzymałości muszelce. Podchodzę…
„Ja i wibrator”
Dotykam Twoich stóp coraz wyżej Ręce masaż sprawiają przyjemność Ci dając
Jesteś podniecona, ja się nie będę spieszę Kolana, uda… jesteś mokra, nabrzmiała
Błagasz abym wylizała Podnieca mnie taki błagalny głos
Piersi nabrzmiałe masz moja miła Pieszczę, całuję Ty coraz bardziej drżysz
Głaszczę Ci pępuszek, zjeżdżam niżej… szczytujesz Wibrator w mych rękach zaczyna harcować
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Kiedy wchodzimy na portal zapoznawczy, lub inny gdzie możemy trafić na kogoś kto nas zainteresuje… czujemy jakbyśmy mieli niedosyt. Tylu ludzi, a zadajesz sobie pytanie – „gdzie moja miłość?”
Składaneczkę ułożyłam na prośbę znajomej z internetu. Pokrótce mi opisała o co chodzi, i oto wyszło co nie co. Poznała swoją połówkę…
„Internetowa miłość – poznanie”
Poznałam Cię szukając daleko Ty mi się spodobałaś na portalu będąc Spotkałyśmy się, piękne to były dni W oczy sobie patrzyłyśmy Na inny czas się umówiłyśmy
Jest upragniony dzień, wakacje zbliżyły się Pukam do drzwi, stoisz w nich Ty Dałaś mi całusa na przywitanie Moje serce doznało zawirowanie Z lekka odczułam zgięcie w kolanie
Cudownie dzień spędziłyśmy Wieczorem film obejrzałyśmy Powoli drink drążyłyśmy Przypadkiem musnęłaś rękę moją Obudziłaś moją duszę Ciebie spragnioną
Ciało moje zmęczone, Ty je dotykasz Masaż delikatny relaks zaczyna Czuję Twoje mojego ciała pragnienie Twoja ręka moją pierś dotyka Ciało moje w dreszcz rozkoszy umyka
Zaczyna się seksu taniec, podnosi się kurtyna Musnęłaś szyję moją ustami gorącymi Ja Cię pocałowałam w usta Oczy Twoje ogniem namiętności błysnęły Ręce do moich piersi przylgnęły
Całujesz, drażnisz koniuszkiem języka moją sutkę Pomiędzy udami sok mnie zalewa Nie panuję nad żądzą, pożądaniem Ciebie Moje ręce Cię pochwyciły Do ciała rozgrzanego przytuliły
Porażenie przyjemności doznałam Ty mi przy brzuszku pogłaskałaś Namiętność mnie ogarnęła, Ty moją małą dorwałaś Mózg orgazmu doznał Do mojej pochwy Twój paluszek się dostał
Całuję Twoje piersi, wtulam się w nie Dłonie kładę na brzuszku, dotykam łona Jesteś mnie spragniona Wzajemnie się dotykamy, wspólny orgazm mamy W czułych objęciach zasypiamy
Bogini seksu swoim ramieniem nas oplotła Przez parę dni ku rozkoszy nasz wiodła W namiętności się pławiłyśmy Orgazmy sobie sprawiałyśmy Namiętnie się kochałyśmy
Smutna jest dola kochanków Kiedy czas rozstania pora Ze łzami w oczach, z bólem w sercu W miłości zatraceni na autobus Jedno z nich zostaje odprowadzone
Tęsknym wzrokiem patrzy jedno na drugie Czy się jeszcze spotkają? Niestety nie jestem wróżem Lecz zawsze nadzieję trzeba mieć Póki miłość do kochanej osoby w nas jest
Było to pisane w roku 2015. Niedawno odezwała się do mnie, niestety nie spotkały się więcej. Tamta między czasie z paroma innymi się spotkała. No i tak internetowa znajomość się plecie – związek trwa lub rozwiewa się jak wiatr.
Poprosiła abym napisała co czuje, jak tęskni do niej. Mamy rok 2019, i niestety… tylko ta tęsknota jej pozostała.
Myślę, że ta sytuacja jej tęsknoty wielu osobom nie będzie obca.
„Internetowa miłość – tęsknota”
Kiedy Cię spotkałam, wiedziałam że to Ty Z radości ogarnęły mnie szczęścia łzy
Zrozumiałam moja miła że tylko Ty Będziesz w moim sercu gościła
Pragnę spotykać się z Tobą Opiekować, przytulać, ochraniać
Jesteś dla mnie najważniejsza Moim sercem, myślami zawładnęłaś
Dniami, nocami myślę, pragnę być zawsze przy Tobie Moje życie w pokorze do stóp Ci składam
Nie odrzucaj mojej miłości Nie odrzucaj mej do ciebie wierności
Oczekuję następnego z Tobą spotkania Ujrzenie Twojego uśmiechu z rana
Dwa tygodnie z Tobą utkwiły mi w pamięci Pragnę by się powtórzyły, z pamięci nie zniknły
Pragnę by nigdy nie zniknęły z mojej egzystencji By zawsze w mym sercu były, o Tobie śniły
Będę zawsze o Tobie myślała, moją miłością Cię otulała Tak bardzo za tobą tęsknię, szlocham
Pamiętaj że masz kogoś przy swoim boku Możesz u mnie się zjawić o każdej porze roku
Moja miłość tyle lat bez Ciebie trwa Przy moim boku nie ma pań, czekam na ciebie każdego dnia
Tak to już jest. Szukamy miłości, jak ją znajdziemy ponownie znika. My dalej kochamy, a kochana więcej już przy dźwigach naszych nie zawita. Wo,wczas nasza miłość wtula się na dnie serduszka naszego. Przykuca i czeka. Siedzi skulona na dnie serduszka, czeka kiedy odejdzie smutek, żal i złość. Kiedy będzie mogła, na nowo rozpostrzeć swe skrzydła motyla, i poszukać płatki kwiatów by się pożywić. Delikatnie, od czasu do czasu wygląda za różek serdunia – może już pora – niestety, jeszcze szaaa …
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
“Sławomir Nitras nie odpuszcza. Napisał do Prezydium Sejmu ws. swoich kar
Chce “honorowo zakończyć sytuację”. Sławomir Nitras w piśmie do Prezydium Sejmu proponuje zamianę nałożonych na niego kar na wpłatę na organizację charytatywną. Przypomina też o “prezentach” dla polityków, między innymi o karaluchu dla Donalda Tuska.”
Decyzja @MarekKuchcinski o karze 12000PLN i moje odwołanie.Zwracam uwagę,że kara ta równa jest 21 lotom na trasie Rzeszów-Wawa Proponuję wpłatę na cele charytatywne jak Marszałek.Przypominam karalucha p.Jakiego.Nikt go nie karał.Tusk karaluchem nie rzucał jak p.Terlecki bucikami.
Wierszyk o grypie wrzucam i oby ta grypunia rąbnięta władczyni z wirusem, bakteriami… do nas nie docierała…. Dlaczego?
Ot… chcemy całą gębą żyć… a nie nosek wycierać, kichać, smarkać… tylko seksik uprawiać.
„Grypa”
Zapukała do Twych drzwi Podstępnie się wkradła To jej potrzeba charakteru nagła
Na ciało wskoczyła Do pociągania nosem zmusiła
Kaszel nieprzyjemnie z gardła wyłudziła Gorączka na ciało powyłaziła
Herbatkę z malin wypijesz Aspiryną grypę dobijesz
Pod kołderkę wskoczysz W podusie się schowasz
Już nie długo będziesz zdrowa Do zabawy gotowa
I tego z całego serca Ci życzę Bo ja też grypy nienawidzę
Kiedy za gardło mnie bierze Ja ku piwku bierzę
Jeśli to nie pomaga Ku seksu się skradam
Uwierzcie mi moi mili Ja znam to z doświadczenia
Seks to mocniejsza strona Nisz antybiotyków wola
Nie pomaga Ci Gripex-u siła? Pomoże swobodna ciała swawola
Puść się na seksu instynkt wodzireja Odpuszczą Cię kaszle i kichania
Będą tylko seksu orgazmu wdychania I namiętnych myśli wspominania Bez noskiem pociągania
Życzę wszystkim zdrowia i radości z życia. Trzeba z niego korzystać jak najwięcej, i jak najwięcej życzę wam spokojnych, szczęśliwych chwil.
——————
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
—————————-
“Hrabi – Przychodzi baba do lekarza – „Dzięki Bogu już weekend””