Tag: Powiedzonka
🌈”sposób na chandrę” 🐦/ „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /🌈
🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
👍😡
Kto pyta nie błądzi
Kto silny ten rządzi
Kto głupi ten pieprzy
Kto pierwszy ten lepszy
“sposób na chandrę”

🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
“sposób na chandrę”
kiedy chandra nas dręczy, a ból żalu serce rozrywa
burza na dworze szaleje pomyślmy o tęczy
na tęczę wbiegniemy, w stronę słońca popłyniemy
z uśmiechem chmurę szczęścia złapiemy
o przyjemnościach pomarzymy
wrócimy odmienieni, silniejsi wiarą, nadzieją natchnieni
z codziennością za bary się weźmiemy
zmartwieniom, troskom palec środkowy pokarzemy
![]()
🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
🙈 “Obojętność pochłania Twe ciało”🙈-🙉 „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / -🙉
🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉
Myśli samobójcze nachodzą… sięgamy po ostrze, tabletki… sznurek.
Kiedy jesteśmy w stresie, w depresji a znikąd pomocy… kiedy pomimo widocznych znaków naszego załamania, nikt nie zwraca na nas uwagę, zaczynamy zachowywać się nieracjonalnie. Popadamy w apatie, obojętność lub stajemy się agresywni do otoczenia.
![]()
“Obojętność pochłania Twe ciało”
Spójrz na obojętność, cóż to za stwór
Pustka z jej oczu płynie
Cień otchłani bezradności się przetacza
Wir bezsensu tego świata
Jest ucieleśnieniem nicości
Bezsensownej teraźniejszości
Wtapia się w osowiałe ciało
Gdy dusza jest słaba nadzieję wymiata
Zgryzota duszę zajmuje
Łatwo ją poznamy po jej zbiorach
Objawy wstępne od razu widać
Otępiałość, depresja, mdlenia z niedojedzenia
Obojętność ręce zaciera – to jej zwycięska chwila
Gdy serce z bólu ranę rozdziera
Ręce zaciera, szyderczo się uśmiecha
Ciało stało się jej domem – zamieszkała obojętność
Myśli samobójcze nachodzą
Sięgamy po ostrze, tabletki… sznurek
Aż w końcu myśli samobójcze nachodzą, sięgamy po ostrze, tabletki… sznur.

“Załamanie – pokusa”
Wkradła się pokusa na tym łanie bezradności
Do spoczynku głowę złożyć
Tym spoczynkiem śmierć miała być
Jaki problem sięgnąć po ostrze, oczy zamknąć
Nóż żyłę gładzi, róża czerwona spływa
Piękna końca życia chwila
Uwolniona dusza w nicość się rozpływa
W wolnej nicości się rozpływasz

🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉🙈-🙉
💋„Uwielbiam te momenty”💋 – „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / 🍃❤🍃

„Uwielbiam te momenty”
Jestem zmęczona. Powoli odpływam w sen. Poczułam lekki, delikatny zapach. Poczułam delikatne muśnięcie po ramieniu, przy uchu. Ciepło rozlało się po moim ciele. Sen odpłyną. Otworzyłam oczy. Nachyliłaś się na de mną. Uśmiechałaś się.
Masz na sobie stringi i koszulkę. Moje ciało zareagowało natychmiast, choć byłam na granicy jawy i snu. Ręka moja samowolnie powędrowała w stronę uda,wyżej do stringów. Delikatnie zaczęłam przez nie głaskać twą muszelkę która była milutko wilgotna, rozgrzana. Przesuwam je delikatnie, aż w końcu czuję wgłębienie między skrzydełkami. Usiadłaś. Podniosłam się i klęknęłam za Tobą mocno Cię przytulając.
Położyłam Cię delikatnie. Zmrużyłaś oczy. Powolutku ściągam Ci to co ledwo Ci małą zakrywa. Pupcie uniosłaś, pozwalając się ich pozbyć. Zaczęłam masować Ci (oczywiście nie zapomniałaś o balsamie) powolutku stopy, podudzia, uda. Robię małe kółka powolutku zbliżając się do łechtaczki, co spowodowało Twoje silne zwilgotnienie, podniecenie. Masz zamknięte oczy.
Zaczęłaś się sama pieścić, poczynając od szyi i karku. Moje dłonie rozpoczęły wędrówkę po całym ciele. Przerwałam. Zaczęłam Ci się przyglądać jak to robisz. Sprawia Mi to przyjemność. Bawisz się swoimi nabrzmiałymi sutkami. Z suwasz jedną rękę do muszelki, drugą gładzisz brzuszek. Nachylam się nad Tobą… ssię delikatnie Twoje sutki na zmianę, jeden potem drugi. Ciało mi drży, Twe ciało drży. Przesuwam się niżej. Picia Twa pulsuje jak szalona. Wbijam się ustami w Ciebie. Nektar płynie. Mocno Cię trzymam. Zanurzam jeden palec, drugi… Nie odpuszczę teraz już, cały dół jest mój. Ciężko oddychasz. Kropelki potu spływają po Twym ciele. Nie możesz opanować ruchów miednicy, wciąż nią poruszasz w górę i w dół. Łapię Cię za pośladki i przyciąga do siebie. Liżę pipcię i zanurza w niej swój niecierpliwy język. Wydajesz ciche jęki rozkoszy, przerywam gdy czuję że zaraz dojdziesz. Liżę łechtaczkę i ssię wargi. Czuję że zaraz „odlecisz”, lecz co chwilę przerywam aby to opóźnić. Masz skurcze, krzyczysz… Uwielbiam te momenty kiedy już nie mogę zapanować nad Twoim orgazmem…

“Uwielbiam te momenty”
Jestem zmęczona, odpływam w sen
Poczułam lekki, delikatny zapach
Ciepło rozlało się po mym ciele
Sen odpłyną, otworzyłam oczy
Nachyliłaś się na de mną
Uśmiechnęłaś się
Masz na sobie stringi, koszulkę też
Moje ciało zareagowało, obielam cię
Choć byłam na granicy jawy i snu
Ręka moja powędrowała w stronę ud
Wyżej do stringów
Delikatnie zaczęłam przez nie głaskać
Twoja muszelka jest milutko wilgotna
Czuję wgłębienie między skrzydełkami
Usiadłaś mi na rękę, zmrużyłaś oczy
Powolutku ściągam syryngi ci
Pupcie uniosłaś pozwalając się ich pozbyć
Masz wilgotno, cieplutko tam jest
Masz zamknięte oczy
Bawisz się swoimi nabrzmiałymi sutkami
Z suwasz rękę do muszelki
Nachylam się nad tobą, ssię twe sutki
Ciało mi drży, twe ciało drży
Przesuwam się niżej, picia twa pulsuje
Twą namiętną melodią się rajcuje
Nektar abrazji spływa, mocno cię trzymam
Nie odpuszczę teraz już cały dół jest mój
Ciężko oddychasz
Kropelki potu spływają po twym ciele
Nie możesz opanować ruchów miednicy
Poruszasz biodrami w górę i w dół
Łapię cię za pośladki… przyciąga do siebie
Liżę pipcię, zanurza w niej swój niecierpliwy język
Wydajesz ciche jęki rozkoszy
Liżę łechtaczkę, ssę wargi, czuję że zaraz „odlecisz„
Co chwilę przerywam, masz skurcze…
Krzyczysz – uwielbiam te momenty kobiecej rozkoszy

<Jaka miłość, taki seks>

Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
💋 – „Leżysz rozprężona„ – 😈 – „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / – 🌈

„Leżysz rozprężona„
Kładziesz się nagusieńka na łóżku
Pieścisz delikatnie całe ciało
Pocierasz sutki
Stają się coraz bardziej twarde
Ściskasz je, masujesz
Łechtaczka staje się bardziej gorąca
Jedną ręką łaskoczesz piersi
Druga pociera łechtaczkę w górę i w dół
W górę, w dół… ochhh…
Serce zaczyna szybciej Ci bić
Ręka szybciej pociera guziczek
Paluszek przeskakuje w poprzek i do góry
Masujesz wargi sromowe, poklepujesz łono
Paluszek wkładasz do pupci
Coraz szybciej i głębiej
Coraz mocnej pocierasz łechtaczkę
Rozkosz się zbliża
Przestajesz na chwilkę i znów zaczynasz
Mocniej, mocniej… ochhhhhh!
Wyginasz się cała, poruszasz biodrami
Szepczesz -co za wspaniałe uczucie mrrrr…
Leżysz rozprężona

🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”

<Jaka miłość, taki seks>
🍃❤🍃 – „Kobieta o zapachu poziomki”🍃❤🍃 „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / – 🍃❤🍃

Dla każdego z nas, zapach do danej osoby jest indywidualną sprawą. Może odpychać pomimo że wzrok pragnie, a może przyciągać pomimo ze wzrok mówi… że ci się on/ona nie podoba. To jednak zaczniesz uprawiać seks szalony pod wpływem nie wzroku, a przyciągający zapach cię do obłędu doprowadzi. Są osoby które lubią uprawiać seks, jeśli czują nieumytą cipunię. Lubią spocone ciało. A są osoby, które tylko po wykąpaniu seks będą uprawiać. Jednakże te same osoby, jeśli najdzie “szał ciał” nie będą zwracały na to uwagę, ponieważ będzie się liczyło że tu i teraz bo jest ochota na spuszczenie się. Wulgarnie może to brzmi. Ale prawda jest taka, że i klecha seks uprawia pomimo celibatu. Dla wielu nie ważne jest, jakim sposobem seksualną potrzebę zaspakajają – nawet do morderstwa, gwałtu dochodzi – ważne aby z tego dzieci nie spłodzić.

Wielu z tych, co są za karaniem kobiet z gwałtu aby nie osunęło karać jak usuną i aborcję chcą, sami kochankom płacą za usunięcie dziecka.

Ale wracając do tematu. Zapach jest ważnym elementem, i może bardziej od innych zmysłów kluczowym elementem łączenia ludzi. A co za tym idzie… jeśli para mieszana to dzieci są, a jeśli ktoś woli swoją płeć to szczęście – jedno i drugie jest wartością której się nie kupi… nie kupi się prawdziwej miłości, wierności i przyjaźni.

W mojej historii życia, kobiety bardzo dużą rolę odegrały. W wielu się kochałam, z paroma był związek. Jednakże każda zapach miała inny…

Jedna np. pachniała jak poziomka i wówczas myślałam o kobietach pachnących jak poziomka. I tą wierszowankę każdy może zmienić, i np. zamiast poziomki wstawić czekoladę, truskawkę, konwalię, jagodę itd… a nawet powiedzmy „Domestos”

„Kobieta o zapachu poziomki”
myślę ciągle o kobietach, są o smaku poziomek
przykucam i spijam ich soczki z mozołem
wiją się i szepczą „mocniej, szybciej”
jesteś w moich ramionach kobieto o zapachu poziomki
płomienie w kraterze tryskają, odetchnąć im nie daję
języczkiem sięgam środka, pościel mokra niech zostanie
z deszczowych soczków kochanych
z piersi twojej jest niesiona prądem erupcji fala krzyku
niech się tysiące doznań wspólnie naraz wzbudzi
czuję drżenie gorącego ciała, w ciszy idzie fala pojękiwania
jesteś namiętnością rozgrzana
wolno uspakajasz się mając w sobie wilgoć
uspokojona doznaniem namiętnym przytulasz się
zasypiasz syta w moich ramionach

🌹- Niektórzy twierdzą… „żeby seks był to miłość musi być” – 🌹= / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / 🍃❤🍃

…twierdzą… „żeby seks był to miłość musi być”, a ja uważam że miłości nie musi iść w parze z seksem. Do seksu musi być pożądanie, a miłość? Miłość przetrwa i bez seksu, pod warunkiem że obydwie strony, aż tak nie dążą do niego. Prawdziwa miłość poznajemy po tym, że nawet bez zbliżenia, pragniemy przebywać z kochaną osobą. Oczywiście, ktoś może stwierdzić, że to platoniczna miłość jeśli seksu nie chcemy. Bo ja wiem… Kochałam i do tej pory kocham kilka pań, ale choć szczęśliwa bym była aby z nimi seks uprawiać… to tego nie zrobię. Coś magicznego by uleciało… a to nie jest platoniczna miłość, platoniczna miłość nie myśli o seksie, nie czujesz pożądania. Jak można więcej niż jedną kobietę kochać? A no, ja potrafię. Każdy ma swe doświadczenia, zależy też w jakim układzie jesteśmy z daną osobą. Nieraz nie trzeba być razem po seksie aby przyjaźń została, a nawet dzięki zbliżeniu umocni się.

Oczywiście też i może zniszczyć przyjaźń. W końcu każdy z nas z osobna jest niepowtarzalną osobą ze swymi zaletami i wadami. Dla kogoś coś może być dobre, komuś się nie przysłuży. Możesz mieć inne zdanie niż ja. Są osoby które miłość budują na podstawie relacji, które łączą ludzi a nie na podstawie tego jaka jest w łóżko. Seks to tylko miły dodatek, taki szał ciał. Zdaje to egzamin jeśli obydwie strony są tego samego zdania. Związek opiera się też na zbliżeniu, a nie patrzeniu sobie w oczka. A co się stanie jeśli mamy zapotrzebowanie na seks i jesteśmy w nim spełnieni i tylko w nim, a już po wyjściu z łóżka czar pryska i dochodzimy do wniosku, że nasza partnerka nic więcej nie jest w stanie nam dać? Zostaje kochanką.

💣💖😘💋🌹😃🌲💖🍀
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
💣💖😘💋🌹😃🌲💖🍀
<Jaka miłość, taki seks>
😂 “Pieszczę ciało Twe”🍊- 🍌„O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos /🍌

———————-
piersi –PIERWSZY CUD NATURY 😉

„Pieszczę ciało Twe”
Do ściany Cię przykułam
Ubranie z Ciebie zdarłam
Spojrzałam w oczy Twe
Wysmarowałam miodem Cię
Twoje piersi błyszczą się
Namiętnie poruszasz się
Miodzik zlizuję – słodki jest
Smak jego nakręca mnie
Delikatnie pieszczę ciało twe
Ono namiętne jest
W tej ekstazie drżysz niczym liść
Aż stwardniały piersi Ci
Moją miłością adoruję Cię
Łączy nas miłości nić

Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”

🙋🙋🙋🙋
💪💪💪💪💪💪💪💪
<Jaka miłość, taki seks>
💪💪💪💪💪💪💪💪
💚🌷💚”Moja niewolnico” 👍😉 👌- „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / – 🎭
„Moja niewolnico”
Patrzysz na mnie ulegle
Powoli przymykasz oczy prowadzona na smyczy
Miękką nutą szeptu w krainę rokoszy
Posłusznie idziesz wszędzie
Na mój dotyk odpowiadasz jękiem
Drżysz, naprężasz się
Nagradzam Cię za posłuszne ciało
Posuwistą pieszczotą roznamiętniam całą
Ty mi się oddajesz krzycząc że Ci ciągle mało

💪 „Jestem wilkołakiem” 💪„O teatrze życia – Życie jest szkołą” 👽/ Monika Janos /👽
“Marsz wilkołaków”
—————
![WILKOŁACJA - TRADYCJA I NOWOCZESNOŚĆ: === w [...] - Martinn - Filmweb](https://fwcdn.pl/blog/919427/547091.1.jpg)
Jestem wilkołakiem.
Nie wychodźcie w noc księżycową, ona do mnie należy.
„Jestem wilkołakiem”
Pełnia mą tajemnicę odkrywa
Piękny blask – nadszedł mój czas
Wycie moje gardło rozrywa – kieł szczękę przenika
Usta zamieniły się w pysk – mają ostre kły
Nos poszerzył się – poczuł zapach krwi
Wyję do tarczy księżyca
Ciało staje się silniejsze, sierścią się pokrywa
Mięśnie twarde jak stal zwierza dzikiego ubranie rozrywa
Oczyska krew pokrywa
Na łapach już stoję… każdego dogonię

—————
💀🍷💀🍷💀💀🍷💀🍷💀
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
💀🍷💀🍷💀💀🍷💀🍷💀
/ Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /
