Drżą kości, serce rozrywa ból Chce ci się jeść Nie dajesz rady przelęknąć choćby kęs
Spać nie możesz choć sen oczy przymyka Myśl dręczy ciało Już nie ma nadziei że będzie z tobą
Kocham, kocham, kocham cię Krzyczysz, w sercu uczucie staje się ogromne Myśl nieprzytomna
Wnętrze żarem płonie, pożądanie spokoju nie daje Jest ci ciągle mało, mało, mało Przebywania z osobą dla ciebie doskonałą
Pragniesz jej dotyku odczuwania, jej ciebie przytulania Łapania każdej chwili uniesienia Czas nie istnieje, nikt nie istnieje, nic nie istnieje tylko miłość
Nie potrafię śpiewać ale w duszy mi nutkę słowa zadają „Pragnę być jak płynąca rzeka Obmywając twe imię w środku nocy
Pragnę bez strachu dotykać w ciszy nocy twego łona Być dla ciebie w lustrze beztroskim odbiciem
Pragnę cię chronić przed ciężkimi chmurami życia Byś w mych ramionach doznała szczęścia przeżycia”
Wiele pragnień mam, w duszy to mi też gra… „Pragnę byś w głębinach miłości nie zaznała w serduszku troski Boś ty mą różą ja małym księciem”
Nawet, jeśli nie zawsze jest dobrze, nie układa nam się i występuje zdarzenie jak w bajce “Mały Książę” – miłość, tęsknota, smutek – to jednak spotkali się i była radość, otarta łza z policzka. Ale pamiętajmy, realne życie nie jest tak piękne. Wiemy do czego miłość potrafi doprowadzić. Przez nią były, są i będą wojny, morderstwa, samobójstwa. Jaka granica musi być, aby siebie i drugiej osoby przez miłość nie skrzywdzić? Miłość odwzajemniona istnieje, lecz jeszcze częściej niespełniona – ona występuje najczęściej, trzeba się z tym pogodzić. Lecz najgorsze co może spotkać zakochaną osobę, to miłość oszukana… Miłość okłamywana, udawana, fałszywa… wykorzystująca, żerująca na uczuciu… Miłość jest piękna, róża też.. Jeśli kochamy, to ślepo, a ślepota doprowadza często do niewidzenia tego, że ktoś naszą miłość wykorzystuje – jesteśmy ślepi i głusi…
Miłość jest piękna chociaż tak boli Róża jest piękna chociaż tak koli
Ktoś jest Małym Księciem, ktoś jest Różą. Zainspirowana bajką o Małym Księciu, pomyślałam o kobietach które kochałam. A może jeszcze pokocham? Los lubi figle sprawiać.
“Jesteś księżniczką”
Jesteś księżniczką Na ziemi pełnej ludzi Jest ich tak wielu Jak ziarenek na pustyni Lecz każde z osobna Przez wiatr przesypane
Jesteś księżniczką Szukasz swojej róży Czy znajdziesz ją w śród Bezkresu pikających serc? Każde szuka swego Serduszka wspólnego
Jesteś księżniczką Swą różę spotkałaś Szukałaś daleko Ona w pobliżu mieszkała Za Tobą wodziła płatkami Ty nie widziałaś
Jesteś księżniczką Zrozumiałaś wreszcie Że to co szukasz Mieszka w Twym mieście Przytuliłaś Jej płatki Dotknęłaś rabatki
Jesteś księżniczką Serce w uldze westchnęło Usta szepnęły Spotkałam Cię nareszcie Tyś mą Różą Miłością jedyną
“Prawdziwa miłość to jest ta, co nienawiści nie otworzy drzwi”
Często miłość nas omija ponieważ za daleko jej szukamy
Kiedy tak myślę nad bajeczką o małym księciu i róży w głowie zaczyna mi się myśl prużyć o tym, że każdy ma swoją księżniczkę a ktoś księcia. Nieraz szukamy daleko, a ona czy on “pod nosem” mieszka.
Sukienkę krótką nałożyłaś Do ciała pięknie przylgnęła
Pończochy jedwabne Szpileczki wkładasz na nogi zgrabnie
Całość perfumami zwieńczałaś Broszkę o zapachu konwalii na piersi zamieściłaś
Nie widzisz mnie ale czujesz moją obecność. Jestem za twoimi plecami. Delikatnie zawiązuję ci oczy opaską. Czujesz mój oddech podniecenia, delikatnie dotykam twego karku, delikatnie przesuwam palce w stronę plecków. Czujesz jakby zefirek muskał twoją szyję. Zaczynam przybliżać się do twego uszka, muskam. Moje ręce zniżają się niżej i niżej. Dotykam twe sutki przez gładki materiał, masuję je delikatnie. Słyszysz jak mój oddech, staje się coraz szybszy. Czuję zapach twojej namiętności, podniecenia.
Klękam przed tobą, dotykam wewnętrznej strony uda. Patrzę na twoje czerwone majteczki, widzę kropelkę twoich cudownych soczków przebijają się przez majteczki pod wpływem mego dotyku, powolutku zdejmuję je. Zbliżam się ustami bardzo powoli ty drżysz w oczekiwaniu na dotyk mojego języka. Zlizuję soczek który coraz bardziej jest obfity. Liżę cię delikatnie, chcę dostać się do twojej słodkiej muszelki. Czuje jej zapach. Cudowna, mokra, soczysta… daje mi wiele satysfakcji. Lubię na nią patrzeć, lubię kiedy jest taka mokra, ślizga, pulsująca, podniecona. Palce przemieszczają się powolutku, czujesz je jak wchodzą do twojej szparki i zaczynają delikatną penetrację. Moje palce w twojej szparce… palce które coraz szybciej się poruszają i ci przyjemność sprawiają.
Większość ludzi z łatwością- zbyt łatwo – Większość ludzi z łatwością- zbyt łatwo “kocham”. Ale tak naprawdę, słowo to niewiele dla nich znaczy. Często jest puste i bez pokrycia – akurat ktoś czuł potrzebę posiadania kogoś nie biorąc pod uwagę tego, że krzywdzi tą drugą stronę. Ludzi nie zmienimy, bo taka ich pokrętna natura. A osobie zranionej pozostaje żal i kolejny cios w serce, który bardzo boli. Sytuacje, w których wyznajemy miłość nawet nie znając osoby, występują w wirtualnym świecie, sama to doświadczyłam. Na moje szczęście wiedziałam, że to tylko pożądanie było, z którego można oprzytomnieć. A występowało przez moje pisanie-flirtowanie. Niektóre osoby nie potrafią odróżnić flirtu od podrywki, a szkoda. Nauczyłam się nie mówić „kocham” nawet jak to czułam i wiedziałam że tak jest. Pamiętać trzeba, a i do serca warto to sobie wziąć że wyznanie miłości w trakcie degustacji alkoholowej nie daje pewności czy słowo „kocham” wychodzi z serca, czy z pijanego mózgu. W wirtualnym świecie łatwo o zakochanie, zauroczenie, pożądanie. Już po tygodniu piszemy o miłości, na portalu oznajmiamy o naszym związku. Pragniemy by wszyscy wiedzieli o naszym szczęściu. Przy spotkaniu na „żywo” jest inaczej… – szczęścia ma on/ona jeśli jest inaczej czyli, że miłość z wirtuala utrzyma się w realu.
Trzeba liczyć się z tym i być przygotowanym na niespodziankę, że są na portalach osoby które tak naprawdę nie wiadomo czego chcą. Czy poznać kogoś, czy pobawić się cudzym uczucie? Niektóre osoby zachowują się ja dzieci. Kręcą na portalu z kilkunastoma naraz osobami – nazywam je „portalowe księżniczki”. Jak z kimś „pokręci” a jednak dojdzie do wniosku że to jednak pomyłka nie potrafi powiedzieć wprost że zrywa, czy też że się pomyliła. Ale ona się nie pomyliła, po prostu się zabawiła. Ja się nauczyłam jednego… ktoś mnie nie chce to sobie odpuszczam. Związek na siłę długo i tak nie potrwa długo zresztą jak wiele innych które, nawet z miłości powstały. Ale lepszy krótki związek z wzajemnością niż dłuższy i tylko się utrzymujący bo siłą wymuszony. A i nigdy nie miałam w tym temacie do żadnej żalu, bo jakim prawem? Każdy ma swój typ, upodobanie. Często mamy żal, że ktoś nie chce odwzajemnić naszej miłości. Jeśli ktoś ponownie nie chce się z nami spotkać, to może trzeba zdać sobie sprawę, że nie byliśmy tak dobrzy by pragną ktoś nas ponownie. A jeśli do seksu tylko nas chce, a nie na stale? Ten układ zawsze mi się podobał i podoba… przyjemność bez zobowiązania.
Bifobia jest i ze strony geyów jak i lesbijek – Tolerancja
Bifobia jest i ze strony gayów jak i lesbijek. Dość często w środowisko „branży” Biseksualne osoby są traktowani jak zło konieczne… Przykre stwierdzenie ale taka jest prawda. Środowisko homoseksualne walczy o tolerancje dla siebie lecz często nie ma tolerancji dla innych orientacji czy też osób o innych upodobaniach seksualnych.
Zarzuca się osobom że zdradzają. Jest Bi która będzie zdradzać, ale można równie hetero, lesbijka zdradzić.
Powinniśmy się nauczyć jednego –
…nie oceniajmy człowieka po orientacji, bo nie od niej zależy wierność, wartość człowieka.
Żeby tak naprawdę związek trwał i żeby w nim harmonia, szczęście było trzeba być dojrzałym emocjonalnie, co rzadko jest mając naście lat. Nieraz dopiero po trzecim, czwartym związku następuję stabilizacja, szacunek dla tego z kim jesteśmy, poszanowanie jego godności. Ucząc się na błędach w innych związkach, zaczynamy unikać te błędy które wpływają niekorzystnie na bycie razem. Życie to nie bajka, a niestety często mając naście lat za bardzo wyobraźnia nasza koloryzuje znaczenie bycia razem. Niestety to nie telenowela przeplata się przez nasze istnienie, tylko szarość dnia codziennego. Ile z nas tak naprawdę było, jest czy będzie gotowych mając 16, 20 a nawet 30 lat na stały związek, na wyrzeczenie się z przyzwyczajeń, nawyków? Wiem, wiem na pewno wiele osób powie -“Ja”…
Ale jak na długo? I tu nie piszę tylko o związkach tej samej płci. Najbardziej widać ile nas stać na wyrzeczenia w związkach mieszanych kiedy dziecko przychodzi na świat. Żeby związek mógł się utrzymać musi być pielęgnowany jak kwiat, musi byś podlewany miłością, szacunkiem, wyrozumiałością, trzeba cały czas dbać o to by miłość nie miała czasu zwiędnąć.
Nie doprowadzać do sytuacji gdzie zazdrość znajdzie swą pożywkę, że się wkradnie kłamstwo. I cóż z tego, że partner/ka lubi patrzeć na inne kobiety? Niech sobie patrzy. Zazdrość się w tobie rodzi? Zadbaj o siebie, zacznij być od innych kobiet atrakcyjniejsza, zasłoń swą urodą, swoją miłością do ciebie inne kobiety – niech Twoja kobieta tylko Ciebie widzi.
Związek Wam się nie uda, jeśli traficie na osobę szukającą przygód, która nie jest gotowa do stałego związku, lub myśli że na to jest gotowa… a po paru dniach, miesiącu znika jak kamfora…
Miłość to jest coś, co jak się straci, to się nie odzyska. Ona próbuje jeśli nawet powracać, to już nie jest tą samą miłością. Jest wyzuta, wymięta, wyciśnięta z najważniejszego – nie odda już za ciebie życia.
Kiedy chce powrócić lepiej sobie ją wówczas odpuścić, bo i tak będzie z nas drwić a nie będzie już namiętna, gorąca… tylko zimna suka wykorzystująca uczucie drugiego człowieka – dotyczy to nie tylko kobiet – .