”Pragnienie”

 

”Pragnienie”

Myśli harcują, ciało buzuje
O jednym mażę…

Wśliznąć się między uda
Tam na pewno nie będzie posucha

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Kobieta ze snu o smaku goryczy” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania lesbijka gif

Zagubiłam się w twych oczach, cudowne uczucie mam. Oczy twe wpatrzone we mnie, ukazują pragnienie czułości, iskrami lśnią. Widzę odbicie w nich moje, wskazują co w twej duszy jest… o czym myślisz… co pragniesz… co czujesz. Niczego nie ma, nic nie istnieje… tylko ty… tylko ja. Odpłynęłyśmy w świat snu wtulone, szczęśliwe… Płynę, płynę w śród obłoków, nagły zakręt… spadam, spadam we mgłę, ręce do mnie wyciągasz, uśmiechasz się…
Nie pragnę niczego więcej niż zagubić się w oczach twych, twego ciała dotykanie przyjemności ci dawanie – ta myśl mi przemknęła zanim usnęłam. Bardziej się przytuliłam do podusi – sen, sen pobiegł swym torem…

Spojrzałam, uśmiechasz się. To ty jesteś, ty kobieto w snach mych ujawniasz siebie, dajesz mi smak goryczy ból kolcem sprawiając. Nie odchodź w mgłę ciszy, już zaczynam za tobą tęsknić kobieto o smaku goryczy. Wróć, pragnę byś mnie dotknęła kolcem miłości, pragnę posmakować twojego smaku goryczy. Dziękuję ci, jesteś tu, smak goryczy twoich ust otumania mnie. Płynę w odmętach miłości ukłuta kolcem kobiecej piękności. Jesteś prawdziwa? Wiem, głupie pytanie zadaję. Jesteś tylko snem sprawiona a tak jednak jak w rzeczywistości byś była. Nie ważne, że to tylko sen, albowiem Tyś moja kobieta wymarzona o smaku goryczy w sercu będąca dzięki kolcowi. W odmęt miłości mgły odpływam, padam do twoich nóg, pocałunkami je okrywam. Na zawsze u stup zostanę, całować będę, smakować gorycz twoją.

“Kobieta ze snu o smaku goryczy”

W snach czuję gorycz, gorycz mi nieznaną
W snach czuję ukłucie, ukłucie w moje serce
Już wiem, to Ty jesteś

Ty kobieto w snach mych ujawniasz siebie
Dajesz mi smak goryczy, ból kolcem sprawiając
Zaczynam za Tobą tęsknić

Kobieto ze snu o smaku goryczy
Pragnę byś mnie dotknęła kolcem miłości
Pragnę posmakować Twego smaku goryczy

Smak goryczy Twoich ust otumania mnie
Płynę w odmętach miłości
Ukłuta kolcem kobiecej piękności

Jesteś prawdziwa? Czy snem sprawiona?
Nie ważne, tyś ma kobieta wymarzona
Kobieto ze snu o smaku goryczy

W sercu będąca dzięki kolcowi
Na zawsze u stup zostanę, całować będę
Kobietę ze snu o smaku goryczy

Kobieta potrafi ukłuć i nadać życiu smak goryczy. Ale jednak w tym to jest też coś pociągające.

Coś w piersi ścisnęło, ręka moja powolutku, delikatnie, z największą czułością dotyka twego policzka. Lekko przechyliłaś główkę. Patrzysz mi w oczy… oczy… twe oczy… Radość w nich jest że ciebie adoruję… Firanki rzęs do mnie trzepocą, iskierki miłości do mego serca łomocą. Twoje oczy kochane… jest to odczucie niesłychane. Jesteśmy jednością, zagubiłam się w nich. W oczach twoich widzę miłość, poddaństwo, uległość, łzy i coś czego nie mogę pojąć. Za piękne żeby w nie patrzeć, zbyt piękne by się nie zapatrzeć. W wpatrzona w nie, nie wiem co się dzieje. Uśmiech wkrada się na moje lico, serce zaczyna bić szalenie. Dłonie delikatnie drżą. Nie mogę oczu oderwać… Piękne, duże, rozpromienione oczy „hipnotyzują”… leżę nie mogąc się ruszyć. Pachnie konwalią.

„Kobieta o zapachu konwalii”

Wtulona jestem w marzeniach
O kobiecie o aromacie konwalii

Zapach knowali tuli mnie do snu
Kobieta o aromacie konwalii jest tu

Zmęczoną głowę kładę na twoje kolana
Kobieto o aromacie konwalii

Odpływam w marzenia
O kobiecie o aromacie konwalii

Jesteś moim kwiatem ja dla ciebie motylem
Kobieto o aromacie konwalii

Kiedy kielich biały konwalii rozwija się
Kobieta o aromacie konwalii przy mnie jest

Tulisz mnie swym jestestwem
Kobieto o aromacie konwalii

Otumaniasz zapachem
Kobieto o aromacie konwalii

Jesteś zjawiskiem w śród kwiatów
Kobieto o aromacie konwalii

Delikatna dama w bieli doskonała
Kobieta o aromacie konwalii

Piękno twoje delikatnie jest
Kobieto o aromacie konwalii

O wschodzie słońca się rozwija
Kobieta o aromacie konwalii

Porażasz mnie swą doskonałością
Kobieto o aromacie konwalii

Twój kielich rosą się okrywa
Kobieto o aromacie konwalii

Jesteś zjawiskową kobietą wśród kobiet
Kobieto o aromacie konwalii

Oczy otwieram zanikasz
Kobieto o zapachu konwalii

Wtulona jestem w marzeniach, aromat knowali tuli mnie do snu. Zmęczoną głowę kładę na kolanach kobiety o zapachu konwalii. Jesteś mą nadzieją, miłością moją się z tobą podzielę. Będę dla ciebie motylem, ty dla mnie kwiatem. Kiedy kielich biały konwalii rozwinie się, będę spijać nektar. Patrzysz mi w oczy, dłoń kładziesz na karku, otulasz mnie swym jestestwem, otumaniasz zapachem. Odpływam odwiedzić komnaty Hypnosa, mam nadzieję tam cię spotkać kobieto o zapachu konwalii. Nie chcę się obudzić, chcę ten zapach czuć, nie chcę tęsknić za kobietą o zapachu konwalii, chcę przy niej być.

Warto marzyć, wszyscy bez wyjątku marzą… ale ważne jest, aby to rozgraniczyć i nie żyć samymi marzeniami. Trzeba starać się dążyć do ich spełnienia – tych realnych oczywiście. Osobiście kiedyś miałam więcej marzeń, teraz im więcej mam doświadczeń za sobą, tym realniej patrzę na świat.

—————

“BIAŁE KONWALIE”

———————-

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

Staram się unikać pesymistów

Zawsze warto walczyć, życie jest jedno, jak ktoś się poddaje ten tchórzy…. Tchórzy? Złe określenie. Łatwo kogoś nazwać tchórzem nie idąc przez życie w jego butach. Nie można powiedzieć, że jak ktoś nie walczy to tchórzy. Są sytuacje, że głową muru nie przebijesz. Ja o jedną sprawę walczę 2005 r i mam nadzieję że mur przebiję, ale zdrowie mi nikt nie wróci. Jeśli mi się nie uda tego muru przebić, to bynajmniej nie będę pluć sobie w brodę że nie próbowała. Jeśli się nie próbuje celu dopiąć, nigdy się nie dowiemy czy byśmy go osiągnęli. Ja połowicznie osiągnęłam. Może to tylko “połowicznie”, ale jak bym nie spróbowała, to i tego bym nie miała.
Trzeba wziąć też to pod uwagę, że często to nie ludzie się poddają, ale że nie znają swoich praw nieświadomi tego dalej się nie starają, myśląc że prawo to prawo, i nic już nie zrobią. Nie wiedzą czy mogą, a prawnicy nie zawsze pomogą, a za półgodziny doradzenia w sprawie 100 zł. wezmą prosto do kieszeni. Często pokrzywdzeni swoich praw nie znają i odpuszczają ponieważ niestety tak u nas jest, że zbyt dużo furtek jest których ludzie nie znają i są wykorzystywane przez cwaniaków. Poza tym, wielu mówi -“pieniądz szczęścia nie daje, to rzecz nabyta” – lecz czy naprawdę w to wierzą? Nie mając pieniędzy w odpowiedniej ilości, nawet sprawy w sądzie nie założysz. Wielu też odpuszcza dotarcia do celu i odpuszcza walkę o swoją sprawiedliwość, ponieważ słyszy często : „nie warto, odpuść sobie, szkoda twoich nerwów, i tak przegrasz”. Pesymiści krążą koło nas i oddalają nas od naszego celu.

Ile razy mieliście chęć coś zrobić, załatwić, dopiąć swego a pesymista Ci podszeptywał -”to niemożliwe jest”? Ja wiele miałam takich sytuacji, co cholernie mnie wkurwiają. Pesymista to jak wrzód na dupie.
Są sprawy których nie można odpuszczać, a są takie które trzeba z nimi dać sobie spokój, szczególnie jeśli chodzi o związki… Ale są sprawy które akurat nie są związane ze związkiem a jednak potrzebne by trwać, warto próbować…

Podstawą osiągnięcie celu jest to, aby nie dać się odciągnąć od wyznaczonego kierunku, a osoba która twierdzi że jest coś niemożliwe do wykonania nie powinna przeszkadzać osobie która akurat to czyni.

„Marzenie i nadzieja”

Codziennie o czymś marzę, codziennie coś się śni
Codzienność mnie dopada, kiedy budzi się świt

Powieki z wysiłkiem rozchylają drzwi
By spojrzeć na problemy tych pieprzonych dni

Smutek szczerzy z radości kły, po policzkach płyną łzy
W sercu smutek się tli, w nocy budzą koszmarne sny

Nadzieja mnie całuje -wierz we mnie
Powrócą szczęśliwe dni

I wszystkim życzę tego samego – jeśli gorszy czas jest by powróciły lepsze dni, a pesymistom kopa w dupę dać i rzeknij im -spadaj…

😉 Staram się unikać pesymistów 😉
Jest ciemno? – Mam w zapasie świeczki.
Nie mam świeczki idę spać – czekam aż jasność nastanie 😉

Social media:

3 – “Rady na każdą okazję” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Rady na każdą okazję

1-
Unikaj kłótni o deskę w toalecie, korzystaj z umywalki.
—————————

2-
Osoby z nadciśnieniem – wystarczy się skaleczyć i krwawić przez kilka minut, obniżając tym samym ciśnienie w żyłach. Pamiętajcie, aby używać stopera lub kuchennego minutnika
—————————

3-
Jeżeli trapi cię nieprzyjemny kaszel, zażyj dużą dawkę środków przeczyszczających. Będziesz się bał zakaszleć ponownie.

4-
Pamiętaj, że każdy wydaje się być normalny dopóty, dopóki tego kogoś nie poznasz bliżej.
——————-

5-
Jeżeli nie jesteś w stanie naprawić czegoś za pomocą młotka, to pewnie
masz do czynienia z usterką elektryczną.

—————————————-

6-
Szanuj bliźniego jak siebie samego
😉
– wtedy uzyskasz pomoc od niego…

—————

7-
Bądź uroczy dla swoich wrogów…
😉
– nic ich bardziej nie złości

————————–

8-
Pamiętajcie kochani:
😉

– Jeśli ktoś was kocha, też kochajcie…

– Jeśli ktoś was nienawidzi… po mordzie dajcie…

– …ale prawdziwej miłości nigdy nie odrzucajcie…

——————-

9-
Może i nikt nie odda lat które minęły, ale warto pamiętać te momenty, które były dla nas szczęściem.

————

10-
Dobre chwile ulotne są jak motyle, więc nie żałujmy chwil, korzystajmy co nam da czas.

————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

Życie to walka, nie każdy ją wygrywa.

Znalezione obrazy dla zapytania zamiata gif

Życie to nie bajka. Ktoś kogoś zje. Ktoś kogoś uratuje. Życie brutalne jest… głowy też są ścinane, zamachy. A i w rodzinach nie za dobrze się dzieje. Syn matkę, matka dziecko zabije. Ojcowie znęcają się nad rodziną.

Życie to walka, nie każdy ją wygrywa.

—————–

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

——————————————

Kochani z przytupem wygnajmy smutki… Zocha nam pomoże 😉

“Zocha izbę zamiatała”

Social media:

„Poznałyśmy się w necie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

„Poznałyśmy się w necie”

Poznałyśmy się w necie
Spotkałyśmy w lecie

Piwko w głowie szumiało
Miło mi się z Tobą rozmawiało

Rowerkiem przyjeżdżałaś
Ładnie się uśmiechałaś

Czekam kiedy wrócisz z dalekiej podróży
Aby moje serce nie było w próżni

Z nów usiądziemy na ławeczce
Powspominamy troszeczkę

Do nóżek Twój rycerzyk się kłania
I czeka na dzień z Tobą spotkania

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania miłość dowcip gif

Social media:

Moja rada – Warto kochać i być kochanym

Podobny obraz

Moja rada – Warto kochać i być kochanym

“Warto kochać i być kochanym” – Nie zawsze to idzie w parze, ale jak kochamy a nas nie kochają trzeba odpuścić, a jeśli nas to warto zastanowić się czy to nie jest szansa na szczęście… Wiele jest związków z rozsądku czy też, że jedna strona kocha, później miłość przychodzi i jest szczęście… Ale nic na siłę …

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania miłość humor gif

Social media:

Czy warto dla miłości, czy też tylko by nie być samotnym upodlać się? / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Poruszę może drażliwy temat, ale jak już wiecie żaden temat nie jest mi obcy oprócz sportu. Zasadnicze pytanie -czy warto dla miłości, czy też tylko by nie być samotnym upodlać się?

Podobny obraz

Czy warto dla miłości, czy też tylko by nie być samotnym upodlać się?

Moje przemyślenia i zastanowienie – Czy osoby szukające miłości za wszelką cenę to desperatki? Czy warto szukać miłości za wszelką cenę? Może to, co tu napiszę pomoże niektórym paniom w tym, aby nie wpaść w pułapkę pragnienia miłości za wszelką cenę…

Czemu szukamy miłości na siłę, i czy ją znajdujemy?… Czy goniąc ślepo za nią, gotowi jesteśmy wszystko zrobić by tylko nas ktoś pokochał, lub nawet tylko udawał że kocha obyśmy tylko tego nie odczuli…

Prawdziwa miłość, obustronna jest piękna lecz kiedy szukamy ją za wszelką cenę, musimy za nią płacić. Z miłością jak z prądem – chcesz mieć, to płać. Na jednym z portali spotkałam się z sytuacją jak z filmu, ale która zdarzyła się naprawdę… Kto tak naprawdę jest winny za zaistniałą sytuację? Czy ta osoba co oszukuje by mieć zysk materialny, czy też osoba która daje pieniądze, podarunki wierząc ślepo w to co druga strona obiecuje, zapewnia o swoim uczuciu. Opiszę Wam sytuacje która zaistniała i jestem ciekawa co o niej sądzicie.

Zbieżność imion jest przypadkowa, proszę nie podpinać tej sytuację do jakiejkolwiek osoby.

Jedna z pań „Natalia” opisała sytuację, która ją spotkała. Jestem nastawiona negatywnie do osób, które wykorzystują uczucie do tego aby żerować na czyiś uczuciach, lecz ten przykład trudno mi zdefiniować, zastanawiam się czy to głupota, naiwność? Przecież tyle mówi, pisze się o naciągaczach. Ja nazywam takie kobiety „Karciary” czy też „Tulipanki”.

Panie poznały się na portalu społecznościowym w 2012 r… Pani „Natalia” jako osoba niepełnosprawna ma świadomość, że nie jest łatwo kogoś poznać, kto zainteresowałby się nią, pokochał pomimo jej niesprawności fizycznej. I nie okłamujmy siebie i innych że tak nie jest… Oczywiście często mówimy, że nie ważne jaki człowiek jest na zewnątrz, ale ważne jaki we wnętrz. Wielu osobą się udaje spotkać kogoś kto ich pokocha, pomimo ich niepełnosprawności, kochają ich takimi jacy są. Ale większość chociaż mówi o tym, że nie liczy się jaki człowiek jest na zewnątrz, to jednak przed znajomymi wolą popisać się i okazać tryumf swej zdobyczy pod postacią pięknej, atrakcyjnej kobiety czy też mężczyzny. No właśnie -”ATRAKCYJNOŚĆ”-.

Pani „Natalia” dość długo szukała tej jedynej, w końcu poznała na portalu panią „Marti” która zamieściła zdjęcie profilowe ale nie swoje tylko wybrane z internetu, a zbliżone do jej wyglądu… Często tak robią osoby, które obawiają się ujawnić ogółowi jak wyglądają naprawdę. Spowodowane jest to z różnych względów np. zależy gdzie pracują, ze względu na środowisko w którym mieszkają…

Jak już wspomniałam, pani „Marti” nie wstawiła swojego zdjęcia i wiele osób tak czyni i wstawia czy to zdjęcia aktorek, aktorów, czy kotków lub jakieś fajne, śmieszne focie i nie jest to szkodliwe, dopóty do póki ukrywając się pod nie swą podobizną nie krzywdzą innych czy to zastraszaniem, ośmieszaniem… No właśnie… a czy pani „Marti” skrzywdziła osobę o nicku „Natalia”? Każdy odbierze to na swój sposób… przy okazji może zastanowi się dwa razy nad tym co robi, wydając pieniądze na kogoś kogo na oczy nie widział…
Jak już wspominałam, panie poznały się w wirtualnym świecie. Panią „Natalię” – jak stwierdziła – „Marti” urzekła swoją troskliwością, zainteresowaniem i zakochała się. Na portalu oznaczone były, że są w związku około trzech miesięcy.

Po tej znajomości został tylko dym i smród. Pani „Natalia” oskarżyła na grupie panią “Marti” o to, że naciągnęła ją na doładowanie do telefonu na kwotę 200 zł., ale w opisie jaki przedstawiła nic nie wskazuje aby pani “Marti” wołała od niej czy to o pieniądze, czy o to aby jej doładować konto w telefonie. Zacytuję to co pani „Natalia” napisała, cyt:

„Jest ich wiele na portalu, takich naciągaczek. Kiedy przeszłyśmy na telefon, znajomość jeszcze się pogłębiła. Gdy kończyło jej się doładowanie, przestawała się odzywać (w tym czasie sprawiła już, że się zakochałam – obiecywała spotkanie, związek, seks…) . Doładowywałam jej telefon, z czasem więcej i więcej – w sumie na ponad 200 zł.”

Koniec cyt.

Naszła mnie wówczas reelekcja – „czemu pani „Natalia” doładowywała konto pani „Marti”? Za co? Tylko dlatego że się zakochała? To mogę zrozumieć. Ale przyuważcie, co jest napisane przez panią „Natalię”

„(…) – obiecywała spotkanie, związek, seks… (…)”

…trudno to zinterpretować jasno, ponieważ „Natalia” nie pisze że „Marti” chce doładowanie za spotkanie, związek, seks…

„(…) – obiecywała spotkanie, związek, seks… (…)” – To raczej wskazuje na pragnienie utrzymania „Marti” przy sobie…

Czemu się rozstały? One tylko to wiedzą? Czemu dopiero po pół roku „Natalia” sprawdziła zdjęcie „Marti”. Mam nadzieję, że to nie chęć zemsty za nieudany związek. Były trzy miesiące jako związek wirtualny, a jednak dopiero po następnych trzech miesiącach, napisała o pani „Marti”.

Często tak się dzieje, kiedy naszą miłość ktoś odrzuci. Nie darujemy, mścimy się, zachowujemy się jak pies ogrodnika… Nie potrafimy racjonalnie, “trzeźwo” zastanowić się dlaczego ktoś nas nie chce. Jesteśmy egoistyczni… Jak to, jakim prawem ona mnie nie chce, musi mnie chcieć, musi być moja bo ja ją kocham. Do tanga trzeba dwojga…

Każdy z nas spotyka związki wirtualne, które długo nie trwały, na naszych oczach się rozpadają. Jedne w zgodzie się rozpadały, a inne? Jedna ze stron oczernia, prześladuje wpisami, nęka telefonami… tylko dlatego, że po spotkaniu zakochała się, lecz druga tego nie odwzajemniła. Musimy wiedzieć, że inaczej jest jak e-związek następuje, a co innego spotkać się w realu. Często dopiero realny świat budzi nas… stwierdzamy – ”to nie ona, inaczej ją sobie wyobrażałam”.

W przypadku tych dwóch pań, powstał związek dawca – biorca pomimo że nie spotkały się w realu. Dawca – osoba która wszystko robi by zatrzymać drugą osobę, biorca – jeśli jest w porządku, wycofa się w porę jeśli stwierdzi, że coś zaczyna być nie tak. Prawdziwi naciągacze, żerujący na osobach szukających na siłę miłości, wiedzą że to są osoby bardzo zdesperowane. Często osoby zdesperowane brakiem miłości, tracą na „inteligencji”. Ich stan ducha, zagłusza logiczność myślenia. Rodzi się zazdrość paskudna… zazdrość że inni mają miłość one nie. Osoby typu pani „Natalia” które mają ciężej w życiu z powodu tego, że przez wielu odsuwane są na boczny tor (wystarczy że napisze że jest niepełnosprawna, odrzucana jest przez wielu ponieważ uważana jest za mniej atrakcyjną) często zapłacą za to tylko, by ktoś był przy nich… (nie wolno generalizować)… Zrobiłam analizę postępowania tych dwóch pań…

„(…) Kiedy przeszłyśmy na telefon, znajomość jeszcze się pogłębiła. Gdy kończyło jej się doładowanie, przestawała się odzywać (w tym czasie sprawiła już, że się zakochałam – obiecywała spotkanie, związek, seks). Doładowywałam jej telefon, z czasem więcej i więcej – w sumie na ponad 200 zł…”

Ani razu nie jest napisane że to pani „Marti” prosiła o doładowanie… Wyraźnie jest, że jak przestała dzwonić pani „Marti” to pani „Natalia” doładowywała jej konto. Nie widzę tu żadnego naciągania. Co innego jak by „Marti” o to prosiła. Wpis pani „Natalii” nie wskazuje, że ona prosiła o załadowanie konta. Te panie krótko były w związku wirtualnym, to czemu pani „Natalia „ dopiero po trzech miesiącach od ich rozstania o tym pisze? Jeśli trafiła na naciągaczkę, od tego też jest policja. Lecz nawet policja by nic na to nie poradziła, nie udowodniono by pani „Marti” że jest naciągaczką, ponieważ kto czując się oszukany doładowuje konto raz, drugi, trzeci, czwarty?

Spójrzmy trzeźwo bez emocji na ten problem… czemu „Natalia” doładowywała konto „Marti, za co? Tylko dlatego, że się zakochała? Przepraszam, ale to tak wygląda jakby to doładowywania były za to, że ktoś coś obiecuje… jak seks za doładowanie, kupowanie miłości.

„Jest ich wiele na portalu, takich naciągaczek” (chodzi o naciągaczki-karciary), czy to znaczy, że już przedtem komuś pani „Natalia” doładowywała konto? Jeśli tak, to powinna już czegoś się nauczyć – nie doładowujmy konta nawet jak ktoś nam góry, gwiazdkę z nieba obiecuje! Współczuję pani „Natalii”, że nie udało jej się z ”Marti,” ale trzeba się zastanowić czemu. Nie wolno też miłości za wszelką cenę szukać, ona sama nas znajdzie. Jeśli ktoś przestaje się odzywać, to albo nie chce już, albo faktycznie nie ma już nic na koncie, ale nie uszczęśliwiajmy na siłę, nie doładowujmy tylko po to, by ta osoba się odezwała. Miłość miłością, ale też miejmy swą godność, dumę. Jeśliby pani ”Marti,” zależało, aby potrzymać znajomość, na pewno by doładowała konto aby zadzwonić do pani „Natalii”. Prawdziwa miłośćnie zna granic, przeskoczy każdą przeszkodę.

Napisałam swego czasu temat na grupie „upodlenie”. Pozwolę sobie wstawić, to co zostało tam napisane.

„Czy miłość może doprowadzić do stanu, kiedy upodlamy się, poniżamy dlatego że kochamy?”

Czy miłość może doprowadzić do stanu, kiedy upodlamy, poniżamy się dlatego że kochamy? Miłość odrzucona – dotkliwa strata moralna, jeśli nie potrafimy to godnie przyjąć… zaczynamy się zachowywać nieracjonalnie. Czołgamy się do nóg, padamy w poniżeniu na kolana a kończąc na tabletkach, żyletce, sznurze, skokiem do wody…
Czy po przeżytych cierpieniach, najgorszych formach upodlenia jakiemu narażamy się kiedy kochamy, będziemy w stanie ponownie pokochać? Czy wspomnienia które nie zostaną zapomniane, będę kaleczyć nam duszę? Czy ból psychiczny da się naprawić? Odrzucenie wyrządziło szkodę psychiczną i fizyczną, rzucając w ramiona upodlenia. Człowiek upadlając się w imię miłości gotowy jest zrobić wszystko. Znikają wszelkie hamulce… od starkingu poprzez zabójstwo… Nieraz miłość nas tak zaślepi, że jesteśmy gotowi do najbardziej upadlania się tylko po to, aby być chociażby koło osoby kochanej, nawet wówczas kiedy wiemy o zdradach.
Najgorsze jest to, że w momencie upadlania się nie widzimy tego tak jak wszyscy wokół to zauważają, my traktujemy to jak walkę o własne szczęście, a później zostaje tylko niesmak i niemożność spojrzenia na siebie w lustrze.

“Jestem Anioł Upodlenia”

Przyszedłem do ciebie
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Czyhałem w ukryciu
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Czekałem aż serce mocno pokocha
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Zatarłem ręce
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Zarechotałem radośnie kiedy twe łzy ujrzałem
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Kazałem ci się czołgać
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Twemu partnerowi kazałem cię uderzyć policzek
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Nastawiłaś drugi
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Rzucam cię mnie na klęczki
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Skopałem twoją dumę
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Stoję nad tobą poniżając cię
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Podaję ci żyletkę
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Szyderczo się śmieję
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Strużka purpury ścieka na skrzydła moje
Bo jestem Aniołem Upodlenia

Pani „Natalia” zakochała się, doładowując kartę walczyła o miłość. Nieraz warto, ale też nieraz trzeba przystanąć i zastanowić się czy ona ma przyszłość. Tylko te dwie panie wiedzą co tak naprawdę się stało, że się rozeszły. Pani „Natalia”wskazując panią „Marti” jako na osobę-naciągaczkę, jeśli było to faktem i ją oskarża o to że ją naciągnęła na 200 złoty na doładowanie do telefonu, powinna napisać konkretnie:

„Marti” chciała ode mnie, bym jej doładowała kartę telefoniczną w zamian za spotkanie, seks.”

W momencie nie spełnienia tego warunku, można byłoby powiedzieć że naciągnęła na doładowanie. Ale tu tego nie ma. Nie ma nic o tym, że spotka się za załadowanie!

Ale są i w realnym świecie sytuacje, kiedy wszystko robimy aby przytrzymać przy sobie kogoś, na kim nam zależy za pomocą utrzymywania go, kupowania prezentów… Każde zachcianki spełniamy… „pożyczamy” pieniądze o które nie upominamy się – do póty do póki nie chce dana osoba odejść. Proponujemy zamieszkanie z nami w nadziei, że będzie przy nas… Ale przyjmijmy prawdę taką: po prostu kupujemy towarzystwo… Miłość jest bezcenna i jej się nie kupi, jedynie seks można kupić… kiedy spłukani będziemy, kasy zabraknie osoba ta odejdzie…

Powtórzę pytanie

Czemu szukamy miłości na siłę i czy ją znajdujemy?… Czy goniąc ślepo za nią, gotowi jesteśmy wszystko zrobić by tylko nas ktoś pokochał, lub nawet tylko udawał że kocha obyśmy tylko tego nie odczuli…

Szczerze, bez obwijania w bawełnę… wiele osób pomimo że się nie zakocha, zgodzi się z kimś być tyko dlatego, ponieważ nie widzi na „horyzoncie” szansy mieć kogoś… i cieszy się z tego co ma.

Do tego tematy będzie powiązany temat o “Tulipankach” czyli o kobietach poznających na portalach kobiety i okradające, oraz o”Karciarach” które naciągają na doładowanie telefonu w zamian np. za spotkanie, obietnicę że oddzwoni…

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

 

Social media:

4 – Usunięte WPISY z portalu FB przez FB

Różne wpisy które blokowane są przez fb.

 

Usunięte z FB przez FBWpis usunięty z fb przez fb
——————

1-
Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów: -Które przykazanie jest najważniejsze? -Ósme – mówi Jaś… – Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu! 😉

——————

Usunięte z FB przez FBWpis usunięty z fb przez fb
——————

2-
Stoi Jasiu w czasie lekcji na korytarzu i powtarza:
-Gdzie sens, gdzie logika…?

Przechodzi Pan Dyrektor, a Jasiu swoje:
-Gdzie sens, gdzie logika…?

Pan Dyrektor pyta:
-Jasiu, skąd u ciebie takie filozoficzne rozważania?

A Jasiu na to:
-Bo wie pan: puściłem bąka w klasie, pani wyrzuciła mnie za drzwi, a oni wszyscy tam siedzą… 😉

—————————–

Usunięte z FB przez FBWpis usunięty z fb przez fb

3-
Mały Jasio pyta nauczycielkę: -Plose pani, cy dzieci mogą mieć dzieci? Nauczycielka odpowiada mu: -Ależ Jasiu, co ty mówisz ?! To zupełnie niemożliwe! Jaś odwraca głowę do Oli i mówi: – No i cego się bois, głupia… 😉


——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

——————————–

 

Social media:

“Czy piekło istnieje?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Czy piekło istnieje?

Jest miejsce, to rzecz naturalna które można nazwać poczekalnią, ale nie jest to piekło. Kolejna ludzka bzdura stworzona przez osoby pragnące zawładnąć, kierować żywymi. Wiadomo, nikt za życia prawdy nie pozna, a po życiu mało co można…
Czy rozmywamy się w nicości? To jest trudne pytanie. Jeśli nawet tak, to i tak zawsze coś po nas zostanie. Tak długo istniejemy dopóty dopóki o nas pamiętają. Nie ma co się bać nicości, po prostu nas nie ma i tyle. Nie ma co się bać nicości, po prostu nas nie ma i tyle. Piekło jest na ziemi… sami go tworzymy – człek człekowi zło sprawia.

„Trudne pytanie”

Czy diabeł jest zły? – zastanawiałeś się nad tym?
Człowiek więcej zła robi niż ten bies

Piekło jest na ziemi – sami go tworzymy
Niebo istnieje – gdy w zgodzie żyjemy

Człek człekowi zło sprawia lecz i dobro daje
Od czego to zależy? – to też trudne pytanie

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media: