Niech Ci noc przyniesie sny w których będę ja i Ty Rozpaleni swą nagością, upojeni namiętnością W niekończącym szczytowaniu i namiętnym przytulaniu
Ale niestety… kiedyś się budzimy z marzeń W realu nie jest tak pięknie jak w marzeniach Real okrutne daje nam zdarzenia
Mocować się musimy z bezsilnością niespełnienia Nie zawsze marzenia są do spełnienia Realne muszą być, ale warto marzyć i tu być
Tę składankę dedykują wszystkim marzącym o prawdziwej, szczerej, delikatnej miłości…
„Marzenia to pół sukcesu”
Marzenia tę siłę w sobie mają Że często się spełniają Ale do tego szczęście trzeba mieć
Nieraz beznadziei myśl Dopada serce zastanawiając się Jak żyć samymi marzeniami
Marzeniami warto żyć Choć jesteśmy z nimi sam na sam I przychodzi martwa myśl -niema sensu żyć
Jeśli marzenia się nie spełniają Gorycz w sercu przelewają O skończeniu ze sobą nabiega myśl
Wciąż tak marząc o szczęściu sam na sam Pośród marzeń trwamy Nadzieję mając że jednak się spełniają
Zastanawiamy się jak żyć Kiedy marzeń nie spełnia się zerwana nić Zaczynamy myśleć że nie ma sensu nic
Brniemy przez gęstą mgłę marzeń Nagle światełko się wynurza Zefirek mgłę rozprasza – spełniają się marzenia
Marzenia tę siłę w sobie mają Że często się spełniają Ale do tego szczęście trzeba mieć
Marzenia… może i się nie spełnią, ale warto nieraz sobie pomruczeć…
„Niech Ci noc przyniesie sny”
Niech Ci noc przyniesie sny W których będę ja i Ty
Rozpaleni swą nagością Upojeni namiętnością
W niekończącym szczytowaniu I namiętnym przytulaniu
Ale niestety kiedyś się budzimy z marzeń.
”Bezsilność”
W realu nie jest tak pięknie jak w marzeniach Real okrutne daje nam zdarzenia Mocować się musimy z bezsilnością niespełnienia
Pieprzyć smutki i ludzi nam nieżyczliwych, zagłębiajcie się w marzenia… one często są do spełnienia. A kiedy nawet nie, to co z tego, choć na momencik wiruje nam w móżdżku coś fajowego.
A, że ja taki erotomanik gawędziarzyk to często i o seksiku mi się marzy, ale tylko marzy bom ja straszny leń i się wszędzie kładę, gdzie fajne miejsce jest.
“Smerfne Hity 5-Nuda-Maruda”
Fajowych godzinek życzę, aby fajowe były i godzinki na nudzie nie schodziły.
„Co to jest nuda?”
Co to jest nuda? Pytacie się kochane dziatki
Nuda to coś paskudnego… Nie warte zajęcia twego
Łazisz z kąta w kąt Nudzisz się jak mops
Nuda współpracuje z leniem Coś chcesz wykonać a leń nie
Siedzisz w sufit się wpatrując W nosie dłubiesz
Od czasu do czasu podrapiesz Podrapiesz się po dupie
Rękę wyciągasz, opada Chcesz zadzwonić do kompana
Patrzysz na telefon Już za dzwonienie się zabierasz…
Nuda szepcze -kolego Posiedź jeszcze ze mną troszeczkę
A czemuż nie? W sufit patrzeć nie jest źle
I tak minuta za minutą Nuda zlatuje i godzinka nadlatuje
Następne godzinki odleciały I tak twoje myśli z nudą zleciały
Marzenia erotyczne mają duży wpływ na udane życie intymne. Jeśli kobieta – rozbierając się, kąpiąc, perfumując – przygotowując się do miłosnej nocy przywołuje, to, o czym wielokrotnie marzyła, intensywniej odczuwa wzbierające podniecenie. Także mężczyzna, który snuje w myślach wizje o upragnionym seksie, staje się gorętszym kochankiem – chyba, że z tego podniecenia szybko się spuści, nie dając rozkoszy partnerce. Jeśli jednak to mu się zdarzy, nie znaczy że to ma być finał namiętnej nocy. Kreatywny kochanek, kreatywna kochanka zaspokoi namiętność.
Może się jednak zdarzyć, że wizje zakłócają lub wręcz uniemożliwiają współżycie. Dzieje się tak, gdy partner jest wręcz obsesyjnie przywiązany do konkretnego wyobrażenia i bez niego nie potrafi się podniecić. Marzenia seksualne mają także destrukcyjny wpływ na tych kochanków, którzy zamiast koncentrować się na wzajemnych reakcjach, myślą wyłącznie o urzeczywistnieniu swoich fantazji, nie interesując się absolutnie tym, czy partnerka, partner „to” chce zrobić co od niej/niego się oczekuje. Nic gorszego w uprawianym seksie nie ma jak to, że z byle błahej rzeczy my do czy osoba do nas naborze obrzydzenia. Zapomnijcie o dobrym seksie. Ja sobie nie wyobrażam najebanego faceta z odorem w gębie nie umytego pchającego się aby się pieprzyć. Wielu mężczyzn nie myje się porządnie pod napletkiem, później zostawiają to w pochwie kobiety. Tak samo jak idą siku – nie opłukają penisa, wracają i ponownie do pochwy się pchają.
Są osoby które lubią seks zwany „nie klasyczny”. Ale to już inna “broszka Beaty”…
Kiedy wirtualnej znajomej z portalu QUEER zmarł kotek, poprosiła mnie o wierszyk, i oto coś takiego dla niej stworzyłam.
„Ku pamięci kotka twego”
Odszedł tak cichutko kotek Czesio Już nie usłyszysz miauczenia jego
Na kolankach chwilę poleżał Łapkami poklepując mruczeniem pożegnał
Choć krótka jego droga przez życie była Ty wiele radości mu sprawiłaś
Szczęśliwy z tobą był O twoich pieszczotach po uszku śnił
On całkiem nie odszedł od ciebie Miauczenie jego w twej pamięci pozostanie
Wiedz, że póki w serduszku o kimś pamięć mamy Tak długo z nim przebywamy
Kiedy przyjaciel odchodzi… czy to ptak czy ssak Myśli nachodzą, że tych co kochamy odchodzą
Serce boli, łza się toczy zaduma nadchodzi -I na nas przyjdzie czas
Więc żyjmy tak by też po nas płakano W sercach chowano i nigdy nie zapomniano
Kochajmy, szanujmy to co nam szczęście daje, bo czy to człowiek czy zwierzątko, każdy na szacunek zasługuje – ale na szacunek trzeba zasłużyć. Niestety, wielu ludzi nie zasługuje na to. Później dziwią się ze lądują na śmietniku historii, w otchłani zapomnienia.
Kraina marzeń, to jest to co pomaga nam dźwigać tobołek problemów. Każdy z nas marzył, marzy i będzie marzył o małych, średnich, dużych rzeczach. Wielu marzy o miłości, inny o spokoju w domu. Wiele marzeń nie spełni się naturalną koleją rzeczy, inne przez spotkanie na drodze życia debila który nam w tym przeszkodzi, ale też wiele jest marzeń które pozwalają dążyć do celu.
Marzenia są motorem rozwoju cywilizacji, czy też dążeniu do lepszego, wygodniejszego życia. Są wzniosłe, piękne marzenia, ale też jeśli ktoś został skrzywdzony rodzą się w nim złe… Marzenia są do spełnienia, lecz i realne muszą być. Miałam marzenia, które się nie spełniły. Są też takie, które mi niespodziankę swym spełnieniem sprawiły, a których nikt mi nie odbierze. Niektóre marzenia realizujemy, niektóre zostają tylko w wirtualnym świecie marzeń i pozostaną jako które się nie spełnią. Marzenia mamy, w tęsknocie do nich się kulimy. Czy spełnią się? Na pewno tak, lecz szanse im daj. Nie marzysz, nie spełnią się. Jeśli nie marzyłeś, to kiedyś spojrzysz w lustro i rzekniesz sobie -nie marzyłem to i nie mam. Ale jak marzysz to nie zarzucisz sobie, że nie próbowałaś.
Marzenia tylko gotowe są do wizualizacji, kiedy o nich mocno myślimy, pragniemy. Pesymistyczny człowiek rzadko osiągnie to, o czym marzy. Człowiek o pozytywnym nastawieniu ma większą szansę je spełnić. Kiedy mocno czegoś pragniemy, zaczyna się w naszym organizmie ”proces tworzenia” który oddziałuje na nasze zmysły. Obraz nabiera wyraźny kształt tego do czego dążymy, o czym marzymy. Nasz słuch wyłapuje to, co byśmy chcieli usłyszeć, zapach i smak unosi się delikatnie w powietrzu. Kiedy byłam mała (ok 10 lat – aż dziw że kiedyś byłam dzieckiem) przeczytałam o wierze Kahunów i tam też było, że siła woli można i dom wybudować – myślę że to przenośnia, jednakże silna wola i w to co się wierzy, potrafi pomóc nam dosięgnąć celu. To, że jest prawo przyciągania, też wszyscy o tym wiemy tak samo jak odbierania podwójnie tego na co zasłużymy… Świadomie możemy wybierać nasze myśli, ale musimy mieć to na uwadze, że jeszcze istnieje podświadomość i nadświadomość i dopiero jeśli te trzy rzeczy zgodnym rytmem połączymy, sprawimy że osiągniemy cel. Ale to lata praktyki, medytacji i zrozumienia siebie. Jeśli te świadomości nie będą ze sobą współpracowały, współgrały to niestety, mamy małe szanse sięgnąć celu. Dlaczego, ponieważ podświadomość jest silniejsza od świadomości. Jeżeli podświadomość będzie pesymistyczna, świadomość może stawać na głowie i mało co się jej uda.
Marzyłam, marzę i na pewno będę jeszcze odpływać w krainę marzeń. Kiedy jesteśmy dzieckiem marzenia są malutkie, z wiekiem też się zmieniają. Każdy ma inne. Głodny o chlebie i ciepłym koncie będzie marzył, a bogaty? Bogaty? Nie wiem. Ale znam dzieciaków bogatych rodziców, którzy marzą o przytuleniu matki ojca a nie tylko kasy którą od nich dostają , bo nie maja dla nich czasu.
Nie wszystkie marzenia mi się spełniły i nie spełnią. Jestem realistką, co nieznaczy ze i mazenia szczęścia nie dają. Często te marzenia w snach mi się spełniają. Budzę się i jestem szczęśliwa ze chociaż tak. Dlatego chyba z tego też powodu uwielbiam spać. Sen zabiera mnie do krainy szczęścia, spokoju z daleka od bólu i złych ludzi. Może nie spełnią mi się wszystkie marzenia, ale kiedy zaczynam pisać, widzę to co chcę zobaczyć, a to jest już połowa sukcesu.
„Marzę o niej”
Widzę Ją płynącą w bezmiarze piękności Roztaczającą zapach doskonałości
Słyszę Jej dźwięczny głos, wtóruje kos W sercu rozwija się gość – miłości głos
Czy warto marzyć? Warto i trzeba bo to człowieka potrzeba. Marzenia to jest to, co w chwili braku kogoś bliskiego uśmierza ból samotności. Kierujmy się zasadą:
„Póki marzenia są, nadzieja Cię nie opuści”
Mam marzenia, każdy je ma i warto w nie uciekać, może się nie spełnią, ale nadzieję trzeba mieć.
„Mam wspomnienia-marzenia”
Wiek już nie ten i zdrowie nie to – śmierć kosą pomachała Dwuznacznie się uśmiechała, zębami zgrzytała Oczodołami mi się przyglądała
Mam wspaniałe wspomnieni choć młodość przeminęła Doświadczenia, wspomnienia pozostaną na zawsze
Nie mam zapasu uśmiechu ni talentu do układania wierszy Co mi się w głowie szmera być może nie dowiesz się nigdy
A może w chwilach zadumy przeleję na papier? Nie opowiadam bajek że jutro będzie lepiej – to by było bez sensu
Mam marzenia których nikt mi nie odbierze Niektóre zostaną jako marzenia, inne może będą do spełnienia?
Zawsze musi być taka nadzieja marzeń spełnienia Choć jak powiadają -„nadzieja matką głupców” – Ja wolę mieć taką niż żadną
Nie ma chyba na świecie człowieka który by nie marzył, marzy i będzie marzyć o miłości, przytuleniu, lepszym życiu. Marzenia nie zawsze się spełniają, ale nadzieja nie umiera pierwsza. Człowiek kiedyś marzył o lataniu. Gdyby nie te marzenia nie wznieślibyśmy się w przestworza. Dopięliśmy swego, chociaż wiele ofiar było. Bez marzeń nie byłoby rozwoju cywilizacji, gdyby nie marzenia feministek byłybyśmy dalej niewolnicami mężczyzn. A marzenia są do spełnienia, ale nie dla pesymistów. Warto marzyć, bo cóż nam pozostanie jeśli wszystko zostanie nam zabrane? Tylko marzenie i nadzieja. Tylko nadzieja i marzenia i to ona – nadzieja, one – marzenia – pozwalają walczyć, kreować swój świat, to nadzieja, to marzeni dają siłę by kochać i tej miłości szukać. Może marzymy mimowolnie, dlatego rzadko marzenia się spełniają, dlatego też i z tego powodu tak mało ludzi w nie wierzy w podświadomości – kiedy podświadomość ma wątpliwość… świadomość jest w tej kwestii słaba, i tylko cień marzeń ma… jest za słaba aby walczyć z pesymistyczną podświadomością. A jednak warto w nie wierzyć. Warto w marzenia wieżyc i mieć nadzieję. Marzenia są do spełnienia jeśli tylko mamy mocne postanowienie by je spełnić, mocny argument w tym pomaga.
Wiele marzeń pozostaje tylko w planach, w sercu, w umyśle bo tak naprawdę zbyt leniwi jesteśmy by iść i je realizować.
Ja, ja jestem za leniwa aby wiele marzeń mogło być zrealizowanych, kiedy miałam na to szanse. Ale nie mam o to do siebie pretensji. Nie mam wyrzutów sumienia. Często to moje lenistwo uratowało mnie przed ich zrealizowaniem ale za to ono uratowało mnie przed kłopotami. Często realizujemy marzenia, które z czasem wprowadzają nas w kłopoty, a nawet utraty zdrowia poprzez stres. Często takim jak i moim marzeniem było mieć swoją firmę własną… próby były lecz stwierdziłam że szkoda mojego zdrowia – Urząd Skarbowy, ZUS i roszczenia pracowników – nic nie robić a kasę brać…
Po doświadczeniach moich, jeśli słyszę że ktoś marudzi na swojego pracodawce mówię -załóż swoją firmę, zobaczysz ile to wszystko kosztuje – prąd, wyposażenie pracownika, ZUS, podatki A jeśli to firma nie produktywna, tylko usługowa wiele taki pracodawca musi się naskakać aby był zapewniony ruch. A produkcyjne usługi? Też na to musi być zbyt. Dlatego wolę pracować u kogoś, i tą średnią krajowa mieć bez zmartwień ze jakiś złośliwy pracownik naśle na mnie BHP, US itd.
Choć marzy mi się jedna działalność, której w zasadzie nie ma na rynku… ale wówczas bym zatrudniła osoby mające firmę 1 osobowa i by pracowała dla mnie a składki sama by odprowadzała.
Jak już wspomniałam „Wiele marzeń pozostaje tylko w planach, w sercu, w umyśle bo tak naprawdę zbyt leniwi jesteśmy by iść i je realizować” – nie mogę tego generalizować, ponieważ są marzenia które nie da się spełnić i pozostaną naszymi snami. Jednakże kiedy wmawiamy sobie, że nie wierzymy w spełniające się marzenia tym bardziej nie są do zrealizowania.
-słyszałaś ten nowy żart? -jaki? -o tym, że marzenia się spełniają!
Dowcip jak dowcip, mam nadzieję że dowcipem zostanie, a marzenia będą się spełniać. Warto marzyć. Jeśli się nie spełnią, to ten co jest odpowiedzialny za ich spełnienie, nie zarzuci nam że się nie staraliśmy.
Pewien jegomość strasznie chciał wygrać w TOTO-LOTTO – co wieczór modlił się do Boga:
„Panie Boże, zlituj się nad swoim sługą Co wieczór modlę się o wygranie w TOTO-LOTTO To jednak ciągle mnie zawodzisz A tyle już na tace w kościele dałem Proszę, wręcz błagam, uracz mnie wygraną
Amen”
Pan Bóg jak wiadomo ma swoje zmartwienia i nie miał czasu na swojego zagorzałego wyznawcę. Ciągle ktoś o coś go prosi, jego umysł nie nadążna za spełnianiem próśb-marzeń. Na pewno wiecie, i jak wiadomo ogółu katolikom Bóg spełnia marzenia swoim umysłem – ktoś o coś prosi, a on pstryk i marzy aby temu człekowi się spełniło. Tak więc w końcu modlitwa-marzenie „przebiło” się do Pana Boga przez wiele marzeń i próśb katolickich, chrześcijańskich „dobrych” ludzi – a tych próśb jest i marzeń sporo w narodzie „wybranym”:
-o dom
-o chleb
-o spokój
-o miłość
-o zdrowie
-o szczęście
-o pieniądze
-o lekką śmierć
-o pokój na świecie – często to pokazówka
-o aby sąsiada szlak trafił „bo ma lepiej ode mnie”
-o to żeby krowa sąsiadowi zdechła „bo ma więcej ode mnie”
-o dobrą pracę – szczególnie jeśli wakat jest, a więcej chętnych niż ono same
Modlitwa dotarła do wszechmocnego od prostego człowieka, pragnącego tylko wygrać w TOTO-LOTTO.
Pan Bóg zirytował się i nasłał burzę z piorunami, na człeka modlącego się i rzekł:
-Człowiecze marny, marnej egzystencji… jesteś taki sam jak wszyscy co do mnie się modlą i ciągle ode mnie coś chcą, a w zamian nic nie dają!!!
Ja nie mogę już wysłuchiwać tego wszystkiego, bo mi już od tego rzygać się chce!!!. Nic w zamian, tylko daj!!! daj!!! daj!!!… i nie odmawiaj!!!.
Człowiecze chcesz bym spełnił Twe marzenie? To Kurwa!!!… wyślij tego TOTO-LOTTO!!! i daj mi spokój!!!
Dobrze być optymistą, ale też trzeba być realistą. Realne cele realizujmy, a te co nie można niech w snach są i radość nam dają w nierealnym… sennym świecie. Nie można mieć wszystkiego, ale jeśli byśmy mogli mieć spełnione marzenia jak za dotknięciem różdżki, czy bylibyśmy szczęśliwsi?
Każdy wierzy w coś innego, ja wolę bardziej w realne rzeczy. Kiedy zaczynam marzyć, podchodzę do tego z ostrożnością. Zdaję sobie z sprawę, że marzenia często są płonne a obiekt marzeń nieosiągalny, ale lubię marzyć i zaliczam się do tych bardziej leniwych, którzy mają marzenia, to jednak nie koniecznie dążą by je spełnić, zrealizować. Nauczyłam się oddzielać marzenia które są do spełnienia od tych, które zawsze pozostaną tylko w wirtualnym wymiarze. Trzeba myśleć logicznie i ostrożnie, żeby za bardzo się nie rozczarować. Niestety, taka jest szara rzeczywistość, nie ma miejsca i czasu na rozczarowywania. Lepiej być zawsze przygotowanym nie tylko na zwycięstwo i dopięcie celu, ale i na porażkę. Do marzeń dobrze być nastawionym optymistą, ale też trzeba być realistą. Realne cele realizujmy, a te co nie można niech w snach są i radość nam dają w nierealnym świecie. Powtórzę „nie można mieć wszystkiego, ale jeśli byśmy mogli mieć spełnione marzenia jak za dotknięciem różdżki, czy bylibyśmy szczęśliwsi?” A co z marzeniami które są złe, stworzone z zazdrości, nienawiści? Lepiej z nich zrezygnować na zasadzie – co posiejesz podwójnie zbierzesz.
“Dziecięce Przeboje – Wiara w marzenia (oficjalny teledysk)”
Uwielbiam pogodę kiedy pada, jest pochmurnie, zielono… i błyska na dodatek. A ja w ciepełku, przy kominku a polana się palą i w mych myślach seks uprawiają. Iskrzy się, ciepło daje jak przy seksie kiedy chemia swoje prawa nadaje… .
Ech… wspomnienia mkną – działka i burza… jest to coś niesamowitego… Niebo wygląda jak w “Dniu Niepodległości” (film). Jest duszno, parno, niesamowicie, w oddali słychać nadchodzącą burzę. Krople deszczu coraz głośniej stukają o dach domku na działce. Zgasło światło, świece delikatnym ciepłym promykiem rozświetliły Twoją twarz. Zrobiło się przytulnie, nastrojowo. Zrywa się wiatr, ulewa, grzmoty. Przytulasz się, boisz, ciało przy ciele, drżysz… nie wiem czy ze strachu, czy z podniecenia. Przyspieszone oddechy. Jesteś rozpalona, spocona, pachniesz ledwie wyczuwalnym zapachem konwalii. Poczułam niesamowity ucisk i rozchodzące się ciepło po moim ciele. Uwielbiam ten stan podniecenia… ucisk trzepot motylków. Nagle odsuwasz się, puściłaś cichutko muzyczkę z radyjka (nie radia Maryja – Rydzyka) na baterie, zaczęłaś bujać się kręcąc pupcią w rytm muzyki cichutko płynącą z cyklu przeboje lat 70’… grają „Czerwone gitary”.
“Czerwone Gitary- “Nie mów nic””
————————–
To same tortury patrzeć jak sama zaczynasz bawić się sobą, każdy mój ruch zatrzymujesz wzrokiem. Co chwilę wkładasz dłoń do majteczek masując muszelkę i uda, pot błyszczy na Twym ciele, atmosfera seksu unosi się w powietrzu. Radio ucichło, słychać grzmoty, deszcz, przyspieszony… nierówny oddech… rzucam Cię na tapczan, wijesz się. Ciała spocone wtopiły się w siebie, jesteś podniecona, kajdanki, ręce na bok, nogi na bok. Teraz jesteś moja, nie możesz nic sobie robić… nektar cieknie strużką, zlizuję, piję, piersi masz nabrzmiałe, palcami penetruję Twój szyb… punkt G. Szalejesz… Grzmot!!! W pobliżu w coś walnęło, błysk ognia… mdlejesz, uderzam Cię w twarz, dochodzisz do przytomności. Uwalniam Cię. Ciało przy ciele.
„Chęć bliskości z kimś, kto jest nam bliski w myślach”
Uwielbiam pogodę kiedy pada, jest pochmurnie, zielono… i błyska na dodatek. A ja w ciepełku, przy kominku a polana się palą i w mych myślach seks uprawiają. Iskrzy się, ciepło daje jak przy seksie kiedy chemia swoje prawa nadaje… .
Romantycznie to brzmi, wyobraźnia działa, jednakże pytanie powstaje – czy to seksualność się budzi czy chęć bliskości z kimś, kto jest nam bliski w myślach.
Połowa populacji kobiet marzy o kobiecie (jeśli nie więcej). Kiedy kobiety przymykają oczy, kiedy seks z mężczyzna im się nie układa zaczynają marzyć, ale nie o namiętnym kochanku a o tym, jak kobieta bierze ją w objęcia. Fantazjujemy o koleżankach, obcych dziewczynach, a często wyobrażamy sobie seks z przyjaciółką najbliższą. Niestety, z obawy przed stratą przyjaźni nie mamy odwagi cokolwiek powiedzieć, nawet mrugnąć flirtująco.
Często, kiedy przestaje układać nam się w związku – szczególnie w seksie który zaczyna nas mierzić z partnerem/ką czy też ustaje pociąg seksualny do naszej „kochanej” osoby – pragniemy pomimo tego bliskości drugiej osoby… najbliższą pocieszycielką jest przyjaciółka. Dotyk jej, kojące słowa pocieszenia w naszej podświadomości tworzą pragnienie dotyku delikatności która daje bezpieczeństwo.
Wiele kobiet, mężczyzn nie mogąc znaleźć szczęścia w płci przeciwnej swoje myśli kieruje w stronę swojej płci. Podświadomość sugeruje nam, że nasza płeć nas nie zrani. To jest ukierunkowane w każdą stronę płci. Są kobiety które zwą się lesbijkami, jednakże kiedy są krzywdzone przez swoja kobietę zaczynają się zastanawiać, czy przypadkiem mężczyzna nie byłby lepszy. Kobiety krzywdzone przez mężczyznę, kierują swoje myśli ku kobietom.
Wkurzają mnie teksty typu – „mam dosyć facetów, zostanę chyba lesbijką”, lub tekst lesbijki – „mam dosyć bab, przerzucę się chyba na facetów” …
Pozostaje pytanie – czy to orientacja się „budzi”, czy chęć spróbowania z kobietą/mężczyzną seksu z osobą tej samej płci. Może warto się zastanowić za nim się rozstaniemy, czemu przestaje nam się układać, czemu ona czy my nie chcemy z nim/nią seksu. Często związek wypala się, nie mając odpowiedniego bodźca aby iskierka namiętności cały czas płonęła. Często uczucie wypala się, kiedy zbyt długo jesteśmy z daną osobą a oprócz tego, że się kochaliśmy nic nas nie łączy. Człowiek potrzebuje jakiegokolwiek bodźca do działania, inaczej jest tylko z partnerem/partnerką z przyzwyczajenia lub do najbliższej okazji, kiedy to spotka interesującą ja osobę. Często tez panowie maja winę, ze wielu kobietom odechciewa się seksu przez ich nachalność w zachowaniu. Mężczyźni myślą, że im się w każdej chwili seks należy nie bacząc na to, jak kobieta się w danej chwili czuje. Są bardzo nachalni, a jak kobieta odmówi to focha walą. Do seksu jak do tanga… jeśli tego nie ma, w końcu i związek się rozpadnie.