„Kraina marzeń” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Marzenia się spełniają / 2015”

———————-

„Kraina marzeń”

Kraina marzeń, to jest to co pomaga nam dźwigać tobołek problemów. Każdy z nas marzył, marzy i będzie marzył o małych, średnich, dużych rzeczach. Wielu marzy o miłości, inny o spokoju w domu. Wiele marzeń nie spełni się naturalną koleją rzeczy, inne przez spotkanie na drodze życia debila który nam w tym przeszkodzi, ale też wiele jest marzeń które pozwalają dążyć do celu.

Marzenia są motorem rozwoju cywilizacji, czy też dążeniu do lepszego, wygodniejszego życia. Są wzniosłe, piękne marzenia, ale też jeśli ktoś został skrzywdzony rodzą się w nim złe… Marzenia są do spełnienia, lecz i realne muszą być. Miałam marzenia, które się nie spełniły. Są też takie, które mi niespodziankę swym spełnieniem sprawiły, a których nikt mi nie odbierze. Niektóre marzenia realizujemy, niektóre zostają tylko w wirtualnym świecie marzeń i pozostaną jako które się nie spełnią. Marzenia mamy, w tęsknocie do nich się kulimy. Czy spełnią się? Na pewno tak, lecz szanse im daj. Nie marzysz, nie spełnią się. Jeśli nie marzyłeś, to kiedyś spojrzysz w lustro i rzekniesz sobie -nie marzyłem to i nie mam. Ale jak marzysz to nie zarzucisz sobie, że nie próbowałaś.

Marzenia tylko gotowe są do wizualizacji, kiedy o nich mocno myślimy, pragniemy. Pesymistyczny człowiek rzadko osiągnie to, o czym marzy. Człowiek o pozytywnym nastawieniu ma większą szansę je spełnić. Kiedy mocno czegoś pragniemy, zaczyna się w naszym organizmie ”proces tworzenia” który oddziałuje na nasze zmysły. Obraz nabiera wyraźny kształt tego do czego dążymy, o czym marzymy. Nasz słuch wyłapuje to, co byśmy chcieli usłyszeć, zapach i smak unosi się delikatnie w powietrzu. Kiedy byłam mała (ok 10 lat – aż dziw że kiedyś byłam dzieckiem) przeczytałam o wierze Kahunów i tam też było, że siła woli można i dom wybudować – myślę że to przenośnia, jednakże silna wola i w to co się wierzy, potrafi pomóc nam dosięgnąć celu. To, że jest prawo przyciągania, też wszyscy o tym wiemy tak samo jak odbierania podwójnie tego na co zasłużymy… Świadomie możemy wybierać nasze myśli, ale musimy mieć to na uwadze, że jeszcze istnieje podświadomość i nadświadomość i dopiero jeśli te trzy rzeczy zgodnym rytmem połączymy, sprawimy że osiągniemy cel. Ale to lata praktyki, medytacji i zrozumienia siebie. Jeśli te świadomości nie będą ze sobą współpracowały, współgrały to niestety, mamy małe szanse sięgnąć celu. Dlaczego, ponieważ podświadomość jest silniejsza od świadomości. Jeżeli podświadomość będzie pesymistyczna, świadomość może stawać na głowie i mało co się jej uda.

Marzyłam, marzę i na pewno będę jeszcze odpływać w krainę marzeń. Kiedy jesteśmy dzieckiem marzenia są malutkie, z wiekiem też się zmieniają. Każdy ma inne. Głodny o chlebie i ciepłym koncie będzie marzył, a bogaty? Bogaty? Nie wiem. Ale znam dzieciaków bogatych rodziców, którzy marzą o przytuleniu matki ojca a nie tylko kasy którą od nich dostają , bo nie maja dla nich czasu.

Nie wszystkie marzenia mi się spełniły i nie spełnią. Jestem realistką, co nieznaczy ze i mazenia szczęścia nie dają. Często te marzenia w snach mi się spełniają. Budzę się i jestem szczęśliwa ze chociaż tak. Dlatego chyba z tego też powodu uwielbiam spać. Sen zabiera mnie do krainy szczęścia, spokoju z daleka od bólu i złych ludzi. Może nie spełnią mi się wszystkie marzenia, ale kiedy zaczynam pisać, widzę to co chcę zobaczyć, a to jest już połowa sukcesu.

„Marzę o niej”

Widzę Ją płynącą w bezmiarze piękności
Roztaczającą zapach doskonałości

Słyszę Jej dźwięczny głos, wtóruje kos
W sercu rozwija się gość – miłości głos

Czy warto marzyć? Warto i trzeba bo to człowieka potrzeba. Marzenia to jest to, co w chwili braku kogoś bliskiego uśmierza ból samotności. Kierujmy się zasadą:

„Póki marzenia są, nadzieja Cię nie opuści”

Mam marzenia, każdy je ma i warto w nie uciekać, może się nie spełnią, ale nadzieję trzeba mieć.

„Mam wspomnienia-marzenia”

Wiek już nie ten i zdrowie nie to – śmierć kosą pomachała
Dwuznacznie się uśmiechała, zębami zgrzytała
Oczodołami mi się przyglądała

Mam wspaniałe wspomnieni choć młodość przeminęła
Doświadczenia, wspomnienia pozostaną na zawsze

Nie mam zapasu uśmiechu ni talentu do układania wierszy
Co mi się w głowie szmera być może nie dowiesz się nigdy

A może w chwilach zadumy przeleję na papier?
Nie opowiadam bajek że jutro będzie lepiej – to by było bez sensu

Mam marzenia których nikt mi nie odbierze
Niektóre zostaną jako marzenia, inne może będą do spełnienia?

Zawsze musi być taka nadzieja marzeń spełnienia
Choć jak powiadają -„nadzieja matką głupców”
– Ja wolę mieć taką niż żadną

Nie ma chyba na świecie człowieka który by nie marzył, marzy i będzie marzyć o miłości, przytuleniu, lepszym życiu. Marzenia nie zawsze się spełniają, ale nadzieja nie umiera pierwsza. Człowiek kiedyś marzył o lataniu. Gdyby nie te marzenia nie wznieślibyśmy się w przestworza. Dopięliśmy swego, chociaż wiele ofiar było. Bez marzeń nie byłoby rozwoju cywilizacji, gdyby nie marzenia feministek byłybyśmy dalej niewolnicami mężczyzn. A marzenia są do spełnienia, ale nie dla pesymistów. Warto marzyć, bo cóż nam pozostanie jeśli wszystko zostanie nam zabrane? Tylko marzenie i nadzieja. Tylko nadzieja i marzenia i to ona – nadzieja, one – marzenia – pozwalają walczyć, kreować swój świat, to nadzieja, to marzeni dają siłę by kochać i tej miłości szukać. Może marzymy mimowolnie, dlatego rzadko marzenia się spełniają, dlatego też i z tego powodu tak mało ludzi w nie wierzy w podświadomości – kiedy podświadomość ma wątpliwość… świadomość jest w tej kwestii słaba, i tylko cień marzeń ma… jest za słaba aby walczyć z pesymistyczną podświadomością. A jednak warto w nie wierzyć. Warto w marzenia wieżyc i mieć nadzieję. Marzenia są do spełnienia jeśli tylko mamy mocne postanowienie by je spełnić, mocny argument w tym pomaga.
Wiele marzeń pozostaje tylko w planach, w sercu, w umyśle bo tak naprawdę zbyt leniwi jesteśmy by iść i je realizować.
Ja, ja jestem za leniwa aby wiele marzeń mogło być zrealizowanych, kiedy miałam na to szanse. Ale nie mam o to do siebie pretensji. Nie mam wyrzutów sumienia. Często to moje lenistwo uratowało mnie przed ich zrealizowaniem ale za to ono uratowało mnie przed kłopotami. Często realizujemy marzenia, które z czasem wprowadzają nas w kłopoty, a nawet utraty zdrowia poprzez stres. Często takim jak i moim marzeniem było mieć swoją firmę własną… próby były lecz stwierdziłam że szkoda mojego zdrowia – Urząd Skarbowy, ZUS i roszczenia pracowników – nic nie robić a kasę brać…

Po doświadczeniach moich, jeśli słyszę że ktoś marudzi na swojego pracodawce mówię -załóż swoją firmę, zobaczysz ile to wszystko kosztuje – prąd, wyposażenie pracownika, ZUS, podatki A jeśli to firma nie produktywna, tylko usługowa wiele taki pracodawca musi się naskakać aby był zapewniony ruch. A produkcyjne usługi? Też na to musi być zbyt. Dlatego wolę pracować u kogoś, i tą średnią krajowa mieć bez zmartwień ze jakiś złośliwy pracownik naśle na mnie BHP, US itd.

Choć marzy mi się jedna działalność, której w zasadzie nie ma na rynku… ale wówczas bym zatrudniła osoby mające firmę 1 osobowa i by pracowała dla mnie a składki sama by odprowadzała.

Jak już wspomniałam „Wiele marzeń pozostaje tylko w planach, w sercu, w umyśle bo tak naprawdę zbyt leniwi jesteśmy by iść i je realizować” – nie mogę tego generalizować, ponieważ są marzenia które nie da się spełnić i pozostaną naszymi snami. Jednakże kiedy wmawiamy sobie, że nie wierzymy w spełniające się marzenia tym bardziej nie są do zrealizowania.

-słyszałaś ten nowy żart?
-jaki?
-o tym, że marzenia się spełniają!

Dowcip jak dowcip, mam nadzieję że dowcipem zostanie, a marzenia będą się spełniać. Warto marzyć. Jeśli się nie spełnią, to ten co jest odpowiedzialny za ich spełnienie, nie zarzuci nam że się nie staraliśmy.

Pewien jegomość strasznie chciał wygrać w TOTO-LOTTO – co wieczór modlił się do Boga:

„Panie Boże, zlituj się nad swoim sługą
Co wieczór modlę się o wygranie w TOTO-LOTTO
To jednak ciągle mnie zawodzisz
A tyle już na tace w kościele dałem
Proszę, wręcz błagam, uracz mnie wygraną

Amen”

Pan Bóg jak wiadomo ma swoje zmartwienia i nie miał czasu na swojego zagorzałego wyznawcę. Ciągle ktoś o coś go prosi, jego umysł nie nadążna za spełnianiem próśb-marzeń. Na pewno wiecie, i jak wiadomo ogółu katolikom Bóg spełnia marzenia swoim umysłem – ktoś o coś prosi, a on pstryk i marzy aby temu człekowi się spełniło. Tak więc w końcu modlitwa-marzenie „przebiło” się do Pana Boga przez wiele marzeń i próśb katolickich, chrześcijańskich „dobrych” ludzi – a tych próśb jest i marzeń sporo w narodzie „wybranym”:

-o dom
-o chleb
-o spokój
-o miłość
-o zdrowie
-o szczęście
-o pieniądze
-o lekką śmierć
-o pokój na świecie – często to pokazówka
-o aby sąsiada szlak trafił „bo ma lepiej ode mnie”
-o to żeby krowa sąsiadowi zdechła „bo ma więcej ode mnie”
-o dobrą pracę – szczególnie jeśli wakat jest, a więcej chętnych niż ono same

Modlitwa dotarła do wszechmocnego od prostego człowieka, pragnącego tylko wygrać w TOTO-LOTTO.

Pan Bóg zirytował się i nasłał burzę z piorunami, na człeka modlącego się i rzekł:

-Człowiecze marny, marnej egzystencji… jesteś taki sam jak wszyscy co do mnie się modlą i ciągle ode mnie coś chcą, a w zamian nic nie dają!!!
Ja nie mogę już wysłuchiwać tego wszystkiego, bo mi już od tego rzygać się chce!!!. Nic w zamian, tylko daj!!! daj!!! daj!!!… i nie odmawiaj!!!.

Człowiecze chcesz bym spełnił Twe marzenie? To Kurwa!!!… wyślij tego TOTO-LOTTO!!! i daj mi spokój!!!

Dobrze być optymistą, ale też trzeba być realistą. Realne cele realizujmy, a te co nie można niech w snach są i radość nam dają w nierealnym… sennym świecie. Nie można mieć wszystkiego, ale jeśli byśmy mogli mieć spełnione marzenia jak za dotknięciem różdżki, czy bylibyśmy szczęśliwsi?

Każdy wierzy w coś innego, ja wolę bardziej w realne rzeczy. Kiedy zaczynam marzyć, podchodzę do tego z ostrożnością. Zdaję sobie z sprawę, że marzenia często są płonne a obiekt marzeń nieosiągalny, ale lubię marzyć i zaliczam się do tych bardziej leniwych, którzy mają marzenia, to jednak nie koniecznie dążą by je spełnić, zrealizować. Nauczyłam się oddzielać marzenia które są do spełnienia od tych, które zawsze pozostaną tylko w wirtualnym wymiarze. Trzeba myśleć logicznie i ostrożnie, żeby za bardzo się nie rozczarować. Niestety, taka jest szara rzeczywistość, nie ma miejsca i czasu na rozczarowywania. Lepiej być zawsze przygotowanym nie tylko na zwycięstwo i dopięcie celu, ale i na porażkę. Do marzeń dobrze być nastawionym optymistą, ale też trzeba być realistą. Realne cele realizujmy, a te co nie można niech w snach są i radość nam dają w nierealnym świecie. Powtórzę „nie można mieć wszystkiego, ale jeśli byśmy mogli mieć spełnione marzenia jak za dotknięciem różdżki, czy bylibyśmy szczęśliwsi?” A co z marzeniami które są złe, stworzone z zazdrości, nienawiści? Lepiej z nich zrezygnować na zasadzie – co posiejesz podwójnie zbierzesz.

 

“Dziecięce Przeboje – Wiara w marzenia (oficjalny teledysk)”

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

 

Social media:

„My czarownice” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Krzysztof Tyniec                                    – Cza cza czarownica – 08”

————————

„My czarownice”

To my, kobiety diablice
Ogień namiętności w nas potężny
Porwiemy cię, rozerwiemy serce na strzępy

To my, kobiety piekielne ogniem pokusy stworzone
Związek z diablicami jest niebezpieczny
Skronie i diabeł ma oszronione

Tak więc człecze drogi nim zwiążesz się z kobietą
Zastanów się czy mnichem lepiej zostać
Czy wolisz jak diabeł osiwieć

Można zmienić na zamiast “mnichem”
Na „zakonnicą” kiedy to kobietka
Z kobietką chce się związać

Tak więc pani droga nim zwiążesz się z kobietą
Zastanów się czy lepiej zakonnicą zostać
Czy wolisz jak diabeł osiwieć

Podobny obraz

Spokojnego dnia kochani.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“DOLLARES – CZAROWNICA”

Social media:

„Uwielbiam pogodę kiedy pada” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Idzie burza! – sł. i muz. Maria Broda-Bajak”

———————–

Uwielbiam pogodę kiedy pada”

Uwielbiam pogodę kiedy pada, jest pochmurnie, zielono… i błyska na dodatek. A ja w ciepełku, przy kominku a polana się palą i w mych myślach seks uprawiają. Iskrzy się, ciepło daje jak przy seksie kiedy chemia swoje prawa nadaje… .

Ech… wspomnienia mkną – działka i burza… jest to coś niesamowitego… Niebo wygląda jak w “Dniu Niepodległości” (film). Jest duszno, parno, niesamowicie, w oddali słychać nadchodzącą burzę. Krople deszczu coraz głośniej stukają o dach domku na działce. Zgasło światło, świece delikatnym ciepłym promykiem rozświetliły Twoją twarz. Zrobiło się przytulnie, nastrojowo. Zrywa się wiatr, ulewa, grzmoty. Przytulasz się, boisz, ciało przy ciele, drżysz… nie wiem czy ze strachu, czy z podniecenia. Przyspieszone oddechy. Jesteś rozpalona, spocona, pachniesz ledwie wyczuwalnym zapachem konwalii. Poczułam niesamowity ucisk i rozchodzące się ciepło po moim ciele. Uwielbiam ten stan podniecenia… ucisk trzepot motylków. Nagle odsuwasz się, puściłaś cichutko muzyczkę z radyjka (nie radia Maryja – Rydzyka) na baterie, zaczęłaś bujać się kręcąc pupcią w rytm muzyki cichutko płynącą z cyklu przeboje lat 70’… grają „Czerwone gitary”.

“Czerwone Gitary- “Nie mów nic””

————————–

To same tortury patrzeć jak sama zaczynasz bawić się sobą, każdy mój ruch zatrzymujesz wzrokiem. Co chwilę wkładasz dłoń do majteczek masując muszelkę i uda, pot błyszczy na Twym ciele, atmosfera seksu unosi się w powietrzu. Radio ucichło, słychać grzmoty, deszcz, przyspieszony… nierówny oddech… rzucam Cię na tapczan, wijesz się. Ciała spocone wtopiły się w siebie, jesteś podniecona, kajdanki, ręce na bok, nogi na bok. Teraz jesteś moja, nie możesz nic sobie robić… nektar cieknie strużką, zlizuję, piję, piersi masz nabrzmiałe, palcami penetruję Twój szyb… punkt G. Szalejesz… Grzmot!!! W pobliżu w coś walnęło, błysk ognia… mdlejesz, uderzam Cię w twarz, dochodzisz do przytomności. Uwalniam Cię. Ciało przy ciele.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Social media:

“BO DO TANGA TRZEBA DWOJGA” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania BO DO TANGA GIF

Chęć bliskości z kimś, kto jest nam bliski w myślach”

Uwielbiam pogodę kiedy pada, jest pochmurnie, zielono… i błyska na dodatek. A ja w ciepełku, przy kominku a polana się palą i w mych myślach seks uprawiają. Iskrzy się, ciepło daje jak przy seksie kiedy chemia swoje prawa nadaje… .

Romantycznie to brzmi, wyobraźnia działa, jednakże pytanie powstaje – czy to seksualność się budzi czy chęć bliskości z kimś, kto jest nam bliski w myślach.

Połowa populacji kobiet marzy o kobiecie (jeśli nie więcej). Kiedy kobiety przymykają oczy, kiedy seks z mężczyzna im się nie układa zaczynają marzyć, ale nie o namiętnym kochanku a o tym, jak kobieta bierze ją w objęcia. Fantazjujemy o koleżankach, obcych dziewczynach, a często wyobrażamy sobie seks z przyjaciółką najbliższą. Niestety, z obawy przed stratą przyjaźni nie mamy odwagi cokolwiek powiedzieć, nawet mrugnąć flirtująco.

Często, kiedy przestaje układać nam się w związku – szczególnie w seksie który zaczyna nas mierzić z partnerem/ką czy też ustaje pociąg seksualny do naszej „kochanej” osoby – pragniemy pomimo tego bliskości drugiej osoby… najbliższą pocieszycielką jest przyjaciółka. Dotyk jej, kojące słowa pocieszenia w naszej podświadomości tworzą pragnienie dotyku delikatności która daje bezpieczeństwo.

Wiele kobiet, mężczyzn nie mogąc znaleźć szczęścia w płci przeciwnej swoje myśli kieruje w stronę swojej płci. Podświadomość sugeruje nam, że nasza płeć nas nie zrani. To jest ukierunkowane w każdą stronę płci. Są kobiety które zwą się lesbijkami, jednakże kiedy są krzywdzone przez swoja kobietę zaczynają się zastanawiać, czy przypadkiem mężczyzna nie byłby lepszy. Kobiety krzywdzone przez mężczyznę, kierują swoje myśli ku kobietom.

Wkurzają mnie teksty typu – „mam dosyć facetów, zostanę chyba lesbijką”, lub tekst lesbijki – „mam dosyć bab, przerzucę się chyba na facetów” …

Pozostaje pytanie – czy to orientacja się „budzi”, czy chęć spróbowania z kobietą/mężczyzną seksu z osobą tej samej płci. Może warto się zastanowić za nim się rozstaniemy, czemu przestaje nam się układać, czemu ona czy my nie chcemy z nim/nią seksu. Często związek wypala się, nie mając odpowiedniego bodźca aby iskierka namiętności cały czas płonęła. Często uczucie wypala się, kiedy zbyt długo jesteśmy z daną osobą a oprócz tego, że się kochaliśmy nic nas nie łączy. Człowiek potrzebuje jakiegokolwiek bodźca do działania, inaczej jest tylko z partnerem/partnerką z przyzwyczajenia lub do najbliższej okazji, kiedy to spotka interesującą ja osobę. Często tez panowie maja winę, ze wielu kobietom odechciewa się seksu przez ich nachalność w zachowaniu. Mężczyźni myślą, że im się w każdej chwili seks należy nie bacząc na to, jak kobieta się w danej chwili czuje. Są bardzo nachalni, a jak kobieta odmówi to focha walą. Do seksu jak do tanga… jeśli tego nie ma, w końcu i związek się rozpadnie.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“BO DO TANGA TRZEBA DWOJGA”

Social media:

“Członkowie sekt oddają jej majątki” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania sekta humor gify

Film “Kler” uważam że jest dobry, ale zbyt łagodnie odniósł się do pedofilii w kościele.

A co na to katolicy, którzy bronią tą mafijną instytucję? Ja uważam kościół za sektę… a jeśli inaczej uważasz… to porównaj definicję na czym polega sekta… i porównaj kościół który wykorzystuje ciebie – wnioski same się wytoczą, chyba… że lubisz księży pedofilów i nawet swoje im dziecko oddasz. Sekta… to instytucja manipulacji… a tak właśnie działa kościół. Uważają że ksiądz święty, a to dzieci winne że kuszą..

Kościół katolicki uważa się za jedyną słuszną religię tak jak i sekty. To czym się różni KK od sekty, jeśli mają wiele ze sobą wspólnego?

*Misjonarska gorliwość – czyli wiara w to, że tylko wyznawcy sekty znają prawdę o Bogu KK czyli drogi krzyżowe, nawracanie w mniemaniu kościoła pogan

*Przywódca stoi na czele sekty – otaczany czcią, jako ktoś inny od zwykłych śmiertelników – czyli papież, a także Rydzyk

*Prawda wyłączna – czyli że sekta posiada wyłączne prawo do prawdy, że prawdziwe zbawienie można znaleźć tylko u nich, akceptując ich wierzenia, praktyki i techniki KK też tak twierdzi

*Dławienie indywidualiści, gdyż w sekcie nie ma miejsca dla buntowników KK dławił i dławi buntowniczość przeciw sobie i zwie te osoby heterykami, najbardziej mu to wychodzi na wsiach, małych mieścinach

*Elitarność – członkowie sekty myślą, że są elitą ludzkości; wybrańcami Boga skąd my to znamy?

*Ze względu na prowadzoną działalność sekty mogą mieć charakter religijny, polityczny, edukacyjny i handlowy Kościół katolicki ma w sobie to wszystko… czyli jest polityczny, wcisnął się do szkół – i własne zakłada oraz kupczy.

*Większość sekt twierdzi, że ich działalność ma czysto duchowy charakter, mimo że elita przywódców jest powiązana ze światem biznesu i plasują się oni na krajowych listach najbogatszych ludzi czyli Rydzyk, Watykan

*Kontrola życia członków i psychiczne uzależnienie; stosowanie technik psychomanipulacji (tzw. „pranie mózgu” Kościół katolicki to samo czyni, szczególnie dobry jest z wyciąganiu pieniędzy od wiernych

*Często guru sekty wykorzystuje swoich członków seksualnie wielu księży katolickich wykorzystuje swoją „władzę” i molestują dzieci

*Członkowie sekt oddają jej majątki katolicy też oddają swoje majątki, ostatni „wdowi grosz”, rencinę.

Na końcu zostawiam wisienkę na torcie.                                              Definicja sekty ma także twierdzenie że, cyt.

“Sekta (od łac. secta – kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi – iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac. seco, secare – odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś) – pierwotnie grupa społeczna powstała na skutek rozłamu (schizmy) wśród wyznawców jakiejś ideologii lub grupa kultowa powołana po doświadczeniu religijnym jej założyciela”

<źródło Wikipedia>

—————–

A kimże był Jezus? Też stworzył odłam. Następnie grupa się powiększała, został męczennikiem w imię ideologi. A jego religia rozpanoszyła się po świecie sprawiając wiele cierpień, bólu tym którzy nie chcieli i nie chcą się podporządkować. Ciągle powtarzanie tych samych słów, czynności na mszach to nic innego jak pranie mózgów. Wyciąganie tacy do wiernych to nic innego, jak zagarnianie majątków. Kościół powstał na bazie nauk Jezusa. Jednakże w takiej formie jak teraz jest, nic nie ma wspólnego z nauczaniem chrystusowym. Kościół wmawia owieczkom swoim o umiarze w jedzeniu, piciu i o tym, że dobra materialne mają mało znaczenia na padole ziemskim tym samym ciągną od naiwniaków to co się tylko da, strasząc potępieniem piekielnym jeśli się nie podporządkują. Czyż Jezus nie stworzył sekty? Stworzył… a on sam stał się guru.

Kaczyński też stworzył własną sektę – “Sekta Smoleńska”. Jest guru dla wielu naiwniaków, sprzedawczyków, lizusów, moherów, ciemnego ludu którzy tylko oglądają TVP / PiS-TVN. Nie wszyscy popierający PiS są tacy jak powyżej napisała. Nie wchodzą pisowskiej nomenklaturze w dupę, po prostu bliżej im do poglądów PiS. A kto ten mój wywód czyta sam wie kim jest, i jego problem jeśli się na mnie obrazi. Ale jak wiadomo… uderz w stół itd…

Kaczyński zachował się jak pasożyt wykorzystując śmierć w tragicznym wypadku swojego brata i ofiary katastrofy smoleńskiej. Wspiął się po trupach. Wykorzystał ludzkie nieszczęście, co rusz otwierając rany żalu za stratom najbliższych rodzin ofiar katastrofy. Było i jest to z jego strony podłe. Historia go rozliczy. Wystawi mu wysoki rachunek. Zostanie wyrzucony na śmietnik historii. Lecz Polska długo nie podniesie się z kolan długów. Będzie o nim się mówić – „Kaczyński zastał Polskę spłacającą dług, a zostawił zadłużoną bez możliwości poprawy zadłużenia przez dekady”. Kaczyński odejdzie z tego świata w niechlubnie. Stanie się z jego pomnikami to, co z wieloma. Kaczyński i po co Ci to? Twoje „2 wieże” runą jak World Trade Center – nie dosłownie, jednakże będą symbolem kłamstwa, kombinacji malutkiego człowieczka, który chciał aby go uważano za biednego i uczciwego.

„Faryzeusz prezes”

Faryzeusz głośno pana boga chwali
Aby cicho grzeszyć dalej

Prezesik tak samo postępuje…
Udaje że żyje w ubóstwie – dwie wieże buduje

Nie chce zapłacić swojemu krewnemu
Nie wież nigdy Kaczyńskiemu

Wroc³aw, 28.10.2014. Prezes PiS Jaros³aw Kaczyñski (C) podczas dolnoœl¹skiej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwoœci, 28 bm. we Wroc³awiu. (zuz) PAP/Maciej Kulczyñski

KK otumanił rząd PiS-owki – PiS oddaje ciężko zarobione pieniądze SUWERENA LUDU Kościołowi

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

 

Social media:

„Życzenia na każdą noc” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania słoneczko gif

Znalezione obrazy dla zapytania ładne gify

Wy, sobie panie, panowie śnicie aby było lepsze życie. A ja sobie zaczynam brykać, bo druga moja osobowość do mnie zawadiacko mruga. Szepcze mi do ucha… -Monika dosyć, niech już nie będzie w pisaniu posucha. Weź się w garść i na stronkę wskocz. Popisz ładnie, niech będzie miło i składnie. Niech panie, panowie się rozruszają i dobry humorek od rana mają. Więc jestem i świntuszę znów.

Najbardziej delikatny i taktowny sposób by zapytać kobietę o to, czy ma okres – i może nie zarobić w pysk:

-Jak minął dzień?
-Czy ci się coś skończyło?
-Czy może dziś coś się zaczęło?…

“Zespół Starling – Jak minął dzień”

—————————–

Ale zanim cośki wstawię życzonka wam złożę tak bez okazji:

„Życzenia na każdą noc”

Życzę Wam aby każda noc gorąca była
Życzę Wam aby każda noc szalona była

Życzę Wam aby każda noc odlotowa była
Życzę Wam aby każda noc seksem się kończyła

Niech każda noc się seksem kończyła? Tu troszkę przesadziłam, ale ma pewno fajnie obudzić się z myślą ze ktoś koło ciebie jest co kocha cię. Ja akurat wolę sama spać. No, może nie zupełnie. Pomimo mojego „starczego” wieku przytulam się do półtorametrowego szczurka-maskotkę. Nie muszę się bać, że jak się wiercę to go obudzę hihihih. Kochani, a jeśli się zdarzy, że obudzicie się w nie za bardzo dobrym humorze – bo sen był do kitu… przeciągnijcie się, „wyrzućcie” ręce do góry i krzyknijcie… wasze ulubione słówko – ja zawsze sobie krzyczę „jest”, „jest”, „jest”!!!.
Niech chandra Was nie dopada od ranka, bo cały dzień jest wówczas spieprzony.

„Sposób na chandrę”

Kiedy chandra nas dręczy a burza na dworze szaleje
Pomyśl o tęczy a chmury wiatr rozpędzi

Na tęczę wbiegnij, do nieba popłyń
O przyjemnościach pomaż – wrócisz

Z codziennością za bary się weźmiesz
Zawołasz -życie jest piękne, kocham tęczę

No jak tam? Krzyknęliśmy sobie, może ufoludki Was usłyszały… hihihi.
No to zbereżeństwo wam kochani wstawiam.

„Krzyk bezkresu kosmosu”

Czuję muśnięcie na policzku, piersi na twarz mi kładziesz
Podciągasz się wyżej, twa picia nade mną

Soczkami mnie mażesz, poruszasz powoli biodrami
Wsuwam języczek, podnosisz się – góra… dół

Delikatnie, coraz szybciej wijesz się
Ręka jak rumak galopuje głębiej, szybciej, szybciej

Sutka w mych ustach, mocno ją ssię, gryzę
Twoje ciało rozpalone ocieka sokami

Galopuję szybciej, głębiej, jeszcze szybciej, głębiej
Wewnątrz skurcze uciskają, soczek się wylewa

Żar podniecenia ogarną moje ciało, paznokcie na plecach czuję
Odpłynęłam wraz z tobą w czeluście nieziemskiego bytu

W zwojach mózgowych jest prąd rozkoszy
Krzyk twój do bezkresu kosmosu sięga

Spokojnego dzionka życzę.

Podobny obraz

Social media:

“Wiele straszy się o końcu świata – Jeźdźcy Apokalipsy” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Wiecie, że koniec świata miało być w roku 2019 1 lutego?

Miała w nas uderzyć asteroida 2002 NT7

…i się “rozmyśliła”

Mało tego bo i rok wstecz mieliśmy już nie istnieć. Taka informacja ukazała się w internecie:

Asteroida TB145 „Trupia Czaszka” oznacza koniec świata? “Halloween TB145” teraz uderzy. Ziemia przestanie istnieć 11 listopada 2018 [11.11.18]

————–

Jak donosi internet…

W Księżyc uderzyła asteroida, która zmieniła jego orbitę?                               Księżyc oddala się od Ziemi?                    Czeka nas koniec świata?

Jeśli faktycznie w październiku 2018 roku doszło do zderzenia steroidy z Księżycem, wskutek którego naturalny satelita Ziemi zmienił orbitę, czeka nas nieciekawy scenariusz. W skrócie scenariusz wygląda tak:

  • zmienią się kierunki pływów, wskutek czego oceany zaleją wiele państw
  • ziemski glob zacznie się przekrzywiać względem swojej osi (położy się na bok)
  • na powierzchni Ziemie nastąpią zmiany klimatyczne – obecne “południe” i “północ” pokryją pokrywy lodowe, bowiem te części globu znajdą się w cieniu i zapanują na nich mrozy
  • równik zostanie wystawiony na działanie Słońca, życie na nim wymrze wskutek wysokich temperatur
  • zniknie istniejący cykl dobowy – noc i dzień będą się wydłużać, by w końcu trwać po 6 miesięcy
  • znikną również tzw. miesiące (miesiąc księżycowy to okres pomiędzy dwiema tymi samymi fazami Księżyca i wynosi 29,5 dnia)

Księżyc oddala się od Ziemi. Czeka nas koniec świata?

Proces oddalania się Księżyca od Ziemi będzie długotrwały, ale jeśli do tego dojdzie, wszystko się zmieni. Przeżycie w zmieniających się warunkach na Ziemi będzie trudne i niestety wiązać się będzie z apokaliptycznymi, czarnymi scenariuszami. Życie, jakie znamy, przestanie istnieć. Trudno rysować scenariusze, bowiem nie do przewidzenia są zmiany ewolucyjne, jakie mogą się wiązać z tym zdarzeniem.

Spokojne, spokojnie jeszcze czeka nas we wrzesniu 2019 r. koniec świata…

Koniec świata może nastąpić 9 września 2019 roku. W stronę Ziemi pędzi asteroida. Asteroida 2006 QV89 pędzi w kierunku Ziemi. Orbita obiektu nie jest wystarczająco dobrze poznana – istnieje ryzyko kolizji z naszą planetą.
Tyle tych asteroid było i będzie, że aż chce się krzyknąć do którejś

–No, kurwa! Spadnij w końcu do cholery!!!

Asteroidy i różne ciała niebieski od milionów lat przelatywały, uderzały w ziemię, w księżyc. Człowiek w epoce wysokiego rozwoju cywilizacji – technologia – zaczyna popadać w paranoję. Prędzej to człowiek zniszczy ziemię niż gość z kosmosu. Jeśli nawet cokolwiek przez miliony lat raz po raz uderza w ziemię, i będzie uderzać natura sobie z tym poradzi. Nie koniecznie my przeżyjemy – historia z dinozaurami – to jednak, przy ewolucji jaka natura potrafi tworzyć, stworzy lepszy gatunek, i może mniej agresywny do niej jakim jest człowiek.

 

“Katastrofy w prechistorii                    – 4 Uderzenie Asteroidy”

—————————————–

Wiele straszy się o końcu świata. Już ciężko policzyć ile ich miało być. To co jest ponizej – moje przemyślenia o końcu świata – pisałam w roku 2011 – dwa dni po tym, jak miał nastąpić koniec naszej egzystencji. 06-stego maja miałam urodziny. Pomyślałam sobie, że koniec świata już niedługo, więc poszaleć trzeba i poszalałam.

Podobny obraz

Z wielkim kacem obudziłam się dnia 21 maja, a świat istniał nadal. Koniec świata miał nastąpić 21 maja 2011 – według Harolda Campinga.

Podobny obraz

——————
Daty kiedy miał być koniec świata według Wikipedii:

*375–400

– datę końca świata wyznaczył św. Marcin z Tours

*992

– według jednej z teorii w Wielki Piątek wypadło święto Zwiastowania. Biblijna tradycja chrześcijańska (oparta na Księdze Objawienia) głosiła, iż oznacza to początek panowania Antychrysta.

*1412

– koniec świata według św. Wincentego z Ferrary

*20 lutego 1524

– zapowiedź powszechnego potopu przez Johannesa Stoefflera

*31 grudnia 1999 i 2000

– kolejne „okrągłe” daty związane z millenaryzmem; potencjalny koniec świata związany z problemem roku 2000”

Jestem ciekawa, ilu postanowiło nie zapłacić podatku w roku 2011? Ale czy US równo traktuje dłużników swoich? Każdy niech sobie odpowie. US prędzej będą ścigać dłużnika o 1 grosik, niż tego co winien tysiące zł. Nie łudźcie się podatnicy wszystko przeminie a US będzie działać do końca świata i jeszcze jeden dzień. Urząd Skarbowy i Śmierć – to są dwie instytucje, które każdego dosięgną, które o Tobie na pewno nie zapomną. Urząd Skarbowy i Śmierć to najlepsi przyjaciele, wiadomo jak to przyjaciele, do końca z Tobą będą.

Nasunęła mi się myśl o Apokalipsie – 4 jeźdźców Apokalipsy – Apokalipsa Świętego Jana – Księga Objawienia, Objawienie Jana – to jedyna prorocza księga Nowego Testamentu opisująca wedle interpretatorów zagładę świata i powstanie “Nowego Świata”, mityczny czas kiedy nastąpi jego koniec i Sąd Ostateczny.

Jeźdźcy Apokalipsy

*Pierwszy na białym koniu wyruszył jako zwycięzca, by jeszcze zwyciężać – symbolizuje zwycięstwo dobra lub ewangelii;
*Drugi na koniu barwy ognia wyruszył, by odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali – symbolizuje wojnę;
*Trzeci jeździec na czarnym koniu z wagą w ręce – symbolizuje głód;
*Czwarty koń trupio blady a imię siedzącego na nim Śmierć – symbolizuje śmierć.(źródło – Apokalipsa (tzn. objawienie) św. Jana, księga NT, stanowi dopełnienie całości objawienia Bożego; ukazuje ono koniec historii świętej, której początki znamy z Księgi Rodzaju.)

Jeźdźcy apokalipsy… No cóż, takich jeźdźców można by więcej znaleźć, na których nie trzeba czekać, aż będzie końca świata. Takimi jeźdźcami Apokalipsy oprócz tych czterech z testamentu jest Urząd Skarbowy, dorzućmy do tego banki, i co najważniejsze?… małżeństwo. Tak, tak małżeństwo, i powstają nam jeźdźcy apokalipsy na swych rumakach sunących po naszym życia beznadziei. A i kościół dorzucę… a dla sprecyzowania, to ci co są w nim po to tylko, by czerpać korzyści wbrew temu co Bóg nakazuje.

Kościół to taki piąty jeździec apokalipsy, który ogłupia ludzi strasząc mękami piekielnymi… Apokalipsa, jak wiadomo to koniec świata. Dla niektórych któryś z tych jeźdźców okazuje się końcem świata – często okazuje się nim US. A tak ap-ropo, jak już został wspomniany „koniec świata” – ”Koniec Świata” Anno Domini 2012 ma nastąpić 21 grudnia. Jeśli teraz to czytasz, to znaczy że znowu ktoś błąd popełnił w obliczeniach. Znowu, ktoś zabawił się w siewce strachu. Koniec świata Anno Domini 2012? – nie nastąpił koniec świata? No to żyjmy i bawmy się dalej. Kiedyś na pewno nastąpi – czy się bać?… co stracimy? Najwyżej już nic nie będzie. Koniec świata nieraz już miał być. Ktoś ma w tym cel, by ludzi co jakiś czas straszyć. Ale gdyby nie te strachy na lach, to byłoby nudno… Końca świata nie będzie moi mili… Czemu tak sądzę? Natura tak szybko nie zniszczy tego, co tak żmudnie tworzyła.
Czemu tak sądzę? Natura tak szybko nie zniszczy tego co tak żmudnie tworzyła, no chyba że człowiek położy palec na guzik. Dlaczego koniec świata jest przewidywany na rok 2012 – 21 grudnia?… – kończy się kalendarz Majów. No proszę, kończy się kalendarz, to i koniec świata następuję? A jaki problem stworzyć dalszy jego ciąg? I świat uratowany…

Nie martw się miły czytelniku, nie ten to następny przewidywalny koniec świata jest:

Według Wikipedii:

„*2060 r.
Ten rok uznawał za datę końca świata angielski fizyk, matematyk, astronom, Isaac Newton, na podstawie badań Biblii.

*3036 r.
Jan Latosz, polski astronom z zespołem astrologów, matematyków i filozofów obliczył, że koniec świata nastąpi w właśnie w XXXI wieku.

*3044 r.
Według przypuszczeń astronomów, kometa Swift-Tuttle może zderzyć się z Ziemią.

*5079 r.
Baba Vanga, bułgarska jasnowidz spodziewa się, że wtedy ludzkość przekroczy “granicę wszechświata”.
Za ok. 5 000 000 000 lat (5 miliardów lat)”

Tak więc, jeszcze zdążymy wiele upojnych nocy spędzić w ramionach kochanej, wiele znajomości nowych będzie, ktoś komuś jeszcze zdąży po pysku dać, obrazić, zdradzić, zabić – ot, symfonia życia, ono jeszcze długo będzie trwać.

Jeźdźcy apokalipsy nie muszą nadjeżdżać, oni już są… Na co dzień z nimi się spotykacie. Ilu jeźdźców może krążyć, oprócz tych czterech osławionych, dałoby się dorzucić piątego, szóstego, dziesiątego?
Czy może być ich więcej? Oczywiście. Jak tu nie patrzeć, każdy z nas razem i z osobna ma swego takiego jeźdźca, który jak huragan na swym rumaku gna, niszcząc to co my z mozołem „budujemy”.

Takimi „miłymi”jeźdźcami jest:

Urząd Skarbowy, małżeństwo, kościół, śmierć, bank. Życie też bym chętnie do tego towarzystwa dorzuciła, ponieważ jest apokalipsą dla ziemi. Ale po zastanowieniu się stwierdzam, że najgroźniejszym jeźdźcem apokalipsy, jest nie kto inny jak człowiek.
Tak, tak człowiek. Dla człowieka istnieje pięciu, sześciu a może i więcej jeźdźców apokalipsy, ale dla naszej kochanej matki ziemi jeden, ok no dwóch niech będzie – człowiek i czas

Tego, czego człowiek nie zdoła przetworzyć w nicość, czas uczyni.

“Życie trwać będzie”

Życie trwać będzie
Choć nas już nie będzie

Natura będzie się przeistaczać
Choć nas już nie będzie

Wieki przeminą,
Choć nas już nie będzie

I będzie tak po wieki
Choć nas już nie będzie

Nie smućmy się jednak tym
Natura pustki nie lubi

Natura ze snu nas obudzi
I będzie tak po wieki…

Będzie śmiech, smutek
Cisza, strach, barwy

Na około piękny kolor tęczy
Po niebie będzie się toczył

Życie trwać będzie
Choć nas już nie będzie

To, jak już, tak miło pisze mi się o apokalipsie, to zaczerpnę ponownego natchnienia z Apokalipsy Świętego Jana – Księga objawienia…

„Apokalipsa – oto czterech jeźdźców apokalipsy”

„Wydawało się że nastała apokalipsa
Że jeźdźców czterech straszliwych tylko patrzeć
Wśród dymów, pożarów, pól skrwawionych

Że spadnie gwiazda południa na trzecią część rzek, na źródła wód
Że już zagrzmią trąb, złamane zostaną pieczęcie
Że bestia dziesięciorga wychodzi z czeluści
Że runie ogień z niebios”

Spokojnie… to tylko oni – czterech jeźdźców apokalipsy
Urząd skarbowy, małżeństwo, kościół, bank
Tylko miłości brak, ona potrafi z człowieka stworzyć wrak

A czemu jej tu brak? Przecież, to ona straszne spustoszenie sieje w sercach. Z początku nie zaliczałam miłości do Apokalipsy. Myślałam, że tylko ma takie same lub podobne objawy. Lecz nie, to jest najsilniejszy, najniebezpieczniejszy jeździec… to ONA, to ONA… MIŁOŚĆ. A co wiemy o tym jeźdźcu?… – wszystko i nic. Kiedy galopuje na swoim ognistym rumaku przez serce tratując naszą jasność umysłu, budząc namiętność, pożądanie, zazdrość, niepewność, zadeptując nasz wzrok, słuch stajemy się bezsilni, ślepi, głusi, rozdarci tęsknotą, pragnieniem… umysł zostaje upodlony.

„Nie zmuszaj do miłości”

Ciebie nie pokocha, kocha kogoś innego
Tego nie zmienisz kolego

Pożar niszczy życie, powódź niszczy plony
Zazdrość niszczy uczucie… ech serce, ono nie sługa
Nie słucha mądrości rozumu

Przyjmij prawdę o miłości – gdy naprawdę kochasz
Nie więzisz obiektu serca swego
Rozumu posłuchasz, instynktu poradzisz

Jeśli szczerze kochasz daj wolność osobie kochanej
Jeśli kocha kogoś innego, nie żądaj od niej niczego
Traktuj jak przyjaciela swego

Ciebie nie pokocha, kocha kogoś innego
Tego nie zmienisz kolego

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Naukowcy odkryli, jak oddalić Ziemię od Słońca, gdy stanie się niebezpieczne

Znalezione obrazy dla zapytania ŚMIESZNE DINOZAURY GIF

Jak wyginęły dinozaury wg płaskoziemców

 

Social media:

„Kurwiki w twoich oczach się błyszczą” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Hej, co Wy robicie? Grzeczni jesteście? To jak nie możecie zasnąć to sobie poczytajcie i później siusiu i spanko. Ale proszę tylko rączki grzecznie na kołderkę.

„Kurwiki w twoich oczach się błyszczą”

Dotykam wewnętrznej strony uda
Patrzę na Twoje czerwone majteczki – jest to widok boski

Widzę kropelkę twoich cudownych soczków
Przebijają się przez majteczki pod wpływem mego dotyku

Powolutku zdejmuję je, liżę cię delikatnie
Zlizuję soczek który coraz bardziej jest obfity

Dostaję się do twojej słodkiej jaskini
Jesteś pachnąca, seksowna, kusząca, podniecona

Jest cudownie mokro, soczysto ślizgo, pulsująco
Zlizuję soczek coraz bardziej jest obfity

Liżę delikatnie, pragnę dostać się do słodkiej muszelki
Daje mi tyle satysfakcji, uwielbiam na nią patrzeć

Pragnę się w nią wtulać, całować ją
Lubię kiedy jest taka mokra, ślizga, pulsująca

Palce przemieszczają się powolutku wchodząc do szparki
Moje palce w twojej szparce zaczynają delikatną penetracje

Palce coraz szybciej się poruszają przyjemność sprawiają
Zaczął się spektakl miłości, mój język w tobie gości

Kurwiki w twoich oczach się błyszczą
Są symbolem twojej wspaniałej namiętności

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania seks lesbijki gif

Social media:

„Jestem wampirem” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Wampiry, wampiry ech wampiry, nie jest źle być wampirem…

Znalezione obrazy dla zapytania HUMOR WAMPIR GIF

„Jestem wampirem”

Miasto już mrok otula
Ma postać się zmienia w wampira

Jestem wampirem stąpam w ciemności
W świetle księżyca jasności

Rożne sposoby na mnie ludziska mają
Lecz to jest niewiedzy bajanie

Kołek jest tylko mitem, cóż może uczynić?
Zniszczy tylko powłokę marnego bytu

Krzyże, święcone wody źródlane?
Duszy nie ruszy mój miły panie

To wszystko tylko mity moje kochanie
Ludzkie brednie, bzdurne gadanie

Kiedy ochotę na ciebie dostanę
Bez skutku twoje będzie o pomoc wołanie

Z tyłu cię zajdę, delikatnie do siebie przyciągnę
Kły moje lśniące wejdą w miękką szyję

Krew twą pocałunkami spiję, z namiętności wyć będę
Pławić się będę w rozkoszy, ty konać będziesz

Moje zęby zaczynają lśnić, zaczyna się rzeź
Piję krew każdego kto w moją strone zagości

W głusz odejdzie każdego konanie
Kto mi na drodze stanie

Nikogo nie zamienię w wampira
Chyba że to będzie ponętna dziewczyna

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

Social media:

„Jestem Wampirek Talencinek” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania HUMOR WAMPIR GIF

„Jestem Wampirek Talencinek”

Miasto już mrok otula
Ma postać się zmienia w Wampirka Talencinka
Moje zęby zaczynają lśnić, zaczynam żyć

Po mieście chadzam talenty wyłapuję
W szyję się wbijam i moja szczęśliwa chwila
Wysysam talent ofiary im zostawiam koszmary

Coraz piękniej wiersze składam i w tomik układam
Głos coraz powabniejszy mam, tym kuszę wiele dam
Opowiadania coraz śmielsze mam i opowiadam wam

Kiedy ochotę na twój talent dostanę
Bez skutku będzie twoje o pomoc wołanie
Z tyłu cię zajdę, delikatnie do siebie przyciągnę

Ty będziesz walczyć ze mną, lecz padniesz bez sił
Kły moje lśniące wejdą w miękką szyję
Twój talent w rozkoszy spiję

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

Social media: