2 – “Piosenki o politykach, polityce” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

1-

“Kocham cię ZUS’ie – parodia piosenki:

—————————————-

2-

Lej Polaku

Lej Polaku

Spokojnego weekendu 😉 https://www.facebook.com/monoka666/

Geplaatst door Życie jest szkołą – Władca much op Vrijdag 30 december 2016


Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

 

Social media:

“Parodie znanych piosenek” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Parodie znanych piosenek

1-

Ich Truje – Zawsze Winko Chciałbym Pić (Ich Troje – Zawsze Z Toba Chcialbym Byc/PARODIA)

————————

2-

KUZYN ZENKA x JANO – BARSZCZ I ŚLEDŹ (JOY-TOUCH BY TOUCH PARODY)(DISCOPOLO)(HD)[OFFICIAL VIDEO]

————————

3-

PARODIE PIOSENEK SKŁADANKA ✯ HIT 2017 ✯ PRZERÓBKI PIOSENEK✯ŚMIESZNE PIOSENKI✯PARODIA 4

———————-

4-

“Nalewilki – Na Zawsze I Nalewka feat. Antek Żulewicz (Wilki – Na Zawsze I Na Wieczność/PARODIA)”

——————————

5-

“Alvaro Soler – Sofia (parody.) MIRASA FIAT Kabaret Malina”

———————

6-

Parawan (Akcent – Przekorny Los PARODIA) | Na Pełnej

————————

7-

“MAJONEZ (Mayores PARODIA) | Na Pełnej”

 

——————————

8-

“Kacent – Przez Te Wina, Nalewki, Jabole (Akcent – Przez Twe Oczy Zielone/PARODIA)”

————————————-

9-

“ładne nogi masz z mixem różnych piosenek – (parodia)”

———————–

10-

“żono moja – (Przeróbka)”


Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Social media:

„Dłońmi oplotę twe ciało” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

KUZYN ZENKA                                  – ONA DA [OFFICIAL VIDEO](DISCO-POLO)(LATO2019)(HD)

———————

„Dłońmi oplotę twe ciało”

Nie drżyj moja droga
Spuszczasz ze wstydu powieki
Twoja nagość obezwładnia mnie

Chodź, dłońmi oplotę twoje ciało
Ustami dotknę twego łona
Jak z kielicha będę pić twój soki

Wzmaga się w Tobie drżenie
W świat rozkoszy zabieram cię
Ty idziesz w ramiona moje

Stłumiony krzyk
Przyśpieszony rytm bicia serc
Ciepło ogarnia całą duszę mą

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania miłość gif

Social media:

“Dlaczego zdradzamy dla seksu?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“BRACIA FIGO FAGOT – Bożenka”

———————————–

Dlaczego zdradzamy dla seksu? Są rożne powody i każdy ma swój, ale jak by mi kobieta robiła o byle co awantury, i jeszcze seks by chciała uprawiać, to wolałabym tę przyjemność z kimś innym mieć. Jeśli coś w związku jest nie tak, i nie ma szans by go uratować, to lepiej odejść niż tkwić i zamęczać jeden drugiego swoją osobą.

Warto zadać sobie pytanie:

-Czemu, jeśli nam tak źle, i źle w związku się dzieje, to po jaką chinkę z tą osobą jesteśmy?

Kiedy mówimy o zdradzie, mamy namyśli seks, a często nie bierze się inne uwarunkowania, czynniki. Czemu?
Nie można odrzucić aspektu zdrady spowodowanej ciekawością – jak to z kimś innym by było. To jest normalne, mnie to nie dziwi. Prawie każdy ma jakieś fantazje seksualne, a których partnerka nie chce zrobić. Zaspokajanie potrzeb na które twój partner ci nie pozwala, a także przygoda, adrenalina…
A powód dla którego zostają ze swoimi partnerami? To często „WYGODA”.

A czemu osoba zdradzana jednak często to toleruje? Ktoś na pewno pomyśli, napisze -bo kocha.

A czemu kobieta bita przez swojego męża, partnera, partnerkę nadal z nim, z nią jest i od niego/niej nie odejdzie…? Z miłości? Hm… Z punktu widzenia osób trzecich, zawsze pewne rzeczy będą dla nas niezrozumiale, i póki sami tego nie przeżyjemy czegoś podobnego, będziemy się zastanawiać dlaczego tak jest.

Ktoś może stwierdzić „toleruje bo jest głupia, boi się zostać sama, brak odpowiedzialności za siebie samej, nie szanuje siebie, jest obsesyjnie zakochana – co nie mogę nazwać miłością tylko zwykłym przyzwyczajeniem, rutyną.” Ale czy pomyślałaś, że ktoś z kimś jest ponieważ nie może uwolnić się od swojej połowy z wielu czynników np.: szantaże, groźby, stawianie warunków, bądź “sztuczny” płacz który wywołuje litość i nadal trwa się w takim związku, który prędzej czy później „pęknie”… Ale jakim kosztem? Często zamężne bite kobiety nie odejdą, bo nie mają dokąd. Tu często chodzi o sprawy materialne… bądź dzieci, gdzie poprzez ból potrafi poświęcić wszystko dla dobra potomków, gdzie po odejściu od męża nie byłaby w stanie tego dzieciom zaoferować.

Zdrady nie planuje się, to po prostu nagle nas spotyka i musimy podjąć wtedy rozsądnie decyzje. Czy zostać i zdradzać? Czy zostać i nie zdradzać?

A ty jak byś postąpił/a?

Jak już tak piszę, to co myślicie o tej kwestii:

-słonko przepraszam, ale on/a mnie sprowokował/a, ja nie chciałam to jego/jej wina, byłam pijana, kocham Cię – no i tu następuje klękanie, szlochanie itd.

Ja w tym momencie – nie wiem jak Wy – tak reaguję na to:.

Hahaha, litości… Nie błaznuj. Miej chodziarz odwagę się przyznać że tego chciałeś/ chciałaś. Dla mnie obwiniać drugą stronę o prowokowanie do zdrady i obwinianie ją że się dało skusić, to żenada.

Tak sobie myślę, często na pewno tak jest, ale mało kto do tego się przyzna, że chociaż raz albo ktoś ze znajomych tak postąpił. Żałosne to jest na pewno, ale i tak zostaje wybaczone, czemu? A tak nawiasem, to jeśli w związku nie ma seksu, a jedna ze stron go potrzebuje, to co? Ma cierpieć?

Taki dowcip mi się skojarzył:

„Lekarz do pacjenta:
-proszę nie palić
-proszę nie pić alkoholu

na to pacjent:
-no cóż jeśli trzeba przestanę
-no i jeszcze niech pan seksu nie uprawia – dodaje lekarz
-to po co żyć – ze smutkiem odrzekł pacjent”

Nie czarujmy się, każdy chce zbliżenia fizycznego, chyba że się jest aseksualną osobą.

Może zadasz pytanie:

„Jeśli związek oparty będzie tylko na seksie, to cóż to za związek.”

To ja mogę się spytać:

Jeśli związek oparty jest tylko na rozmowie ze sobą, i aby tylko nie być samym, to co to za związek?”

Jeśli coś w związku jest nie tak i nie ma szans by go uratować, to lepiej odejść niż tkwić i zamęczać jeden drugiego swoją osobą. Jest powodzenie:.

„w dzień się czubią, w nocy się lubią”, „jak nie uderzy, to znaczy że nie kocha”, „jak bije to znaczy kocha”, „w dzień się kłócą, w nocy w seksie się „kurzą””, w dzień się kłócą, w nocy łóżko ich godzi” itd.

A ja pieprzę taki związek. To wolę być synglem, pieprzyć się z kim chcę, jak i kiedy, a nie w nocy dupy nastawiać osobie, która mnie poniża słownie i fizycznie.

Są osoby które nakręcają się w kłótni i po tym znakomity seks mają. Jeśli ich to podnieca to ich sprawa. Dobrze jeśli takie osoby się dobiorą, że nakręcają się w kłótni i fajny potem seks mają, gorzej jak jedna ze stron po kłótni nie ma przyjemności a musi się nastawić dla świętego spokoju. Czy jest tym szczęśliwa? Czy też sobie wmawia że on/a tak okazuje swoje uczucie, swoją miłość – a miłość najważniejsza.

Odejść czy nie odejść oto pytanie – jeżeli odchodzę to mam tego powód, a może mam gen zmieniania partnerów, lub bycia więcej niż z jedną – poliandria, no tu nie znam innego powiązania jeśli są same kobiety, ale mam nadzieję że panie będą wiedziały o co mi chodzi?

Czy seks jest ważny w związku bo zbliża, czy jest uzupełnieniem w związku. A może to właśnie dzięki seksowi związek utrzymuje się?

Ktoś powie, że związek nie tylko na seksie się opiera. Ok, ale jeśli tylko na patrzeniu komuś w oczy, to co to za związek, chyba że platoniczny. Dla młodych, najpierw często na pierwszym miejscu jest seks, zresztą jak kogoś poznajemy i to bez względu na wiek, to najpierw z nią seks uprawiamy, chyba że są osoby co bez seksu się związały, ale ja o takich nie słyszałam. Chyba że to są białe związki, coś podobnego do białego małżeństwa.

Mam nadzieję, że czegoś nie pogmatwałam w moim toku myślenia. Jeśli tak, to napisz, zrobię poprawkę. Lub wypowiedz się, czy mam racje czy też pieprze trzy po trzy hihihihi…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“KUZYN ZENKA                               – Gdy Nie Ma W Domu Żony                    (Official Video)                                 (Horror-Polo)(Disco-Polo2018)(NOWOŚĆ!!!)HD”

Social media:

“smutny film o smutnym psie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“smutny film o smutnym psie”

————————-

Kiedy ojciec sobie poszedł w pizdiet, później chciał wrócić – moja mama znała swoja wartość i nie pozwoliła sobie sobą pomiatać, i traktować jak przedmiot, czy zabawkę która jak się znudzi to się odstawia, a jak przychodzi ochota to z powrotem ją bierze – kiedy mam go „olała” on powiedział “kiedy miałem chleb szukałem bułek, kiedy miałem bułki szukałem chleb. A teraz nie mam ani chleba ani bułek”.

Tak więc trzeba doceniać i szanować to co się ma… bo jeśli nie, to nie będziemy mieć ani chleba ani bułek.

Tak samo kiedy narzekasz na Polskę – narzekasz że musisz chleb jeść a nie bułki, a nie pomyślałeś, że gdzie indziej mają jeszcze gorzej? Że łzy codziennością ich są? Nie szukaj bułek kiedy masz chleb, bo jeśli agresją chcesz więcej zdobyć niż masz, to nie będziesz miał ani bułek ani chleba, a tylko łzy i wyrzuty sumienia zostaje że kiedy miałeś chleb szukałeś bułek, kiedy miałeś bułki szukałeś chleb… Tera nie masz ani bułek ani chleba.

Wiesz co teraz masz.. a czy wiesz, co jutro będziesz mieć, jeśli źle wybierzesz?

Historia tego pieska, jest podobna do wielu ludzi. Kiedy bieda… odchodzą. Myślą, że lepsze życie napotkają. Często znajdują się na ulicy, i już do końca życia nic nie mają, i nie będą mieć. Ale to ich był wybór nie szanując to, co mieli i ludzi znajdujących się wokół nich. Swoją arogancją, często agresywnością, nadużywaniem alkoholu, narkotyków sami skazują się na taki los. Lecz często za to innych oskarżają, nie widząc w tym swojej winy. Kiedy spotkamy na swojej drodze wyjątkowych ludzi, którzy chcą nam pomóc nie gryźmy jego ręki którą nam podał. Łatwo zranić, lecz trudno odzyskać zaufanie.

Wyjątkowy człowiek to jak czterolistna koniczynka, rzadko można napotkać.

Kiedy spotykamy na swojej drodze wartościowego człowieka szanujmy, doceńmy go.

“Szanuj przyjaznego człowieka”

Nie szanując człowieka podającego ci rękę
Jego cierpliwość się skończy

Z sercem krwawiącym powie ci – odejdź stąd
Zamknie za tobą drzwi, okna też już nie otworzy

Jesteś kowalem swojego losu, tak wybrałeś tak żyj
Spaliłeś mosty za sobą, sumienie ciebie będzie gryźć

Smutne jest to, że nie żałuje się nam przychylnych
Lecz to, że mogliśmy lepiej żyć

Nieszczęśliwi ludzie ciągle narzekają. A czemu są nieszczęśliwi? Bo ciągle im wszystkiego mało. Mają chleb to chcą bułki, mają bułki to chcą chleb… Później się dziwią czemu nie mają ani chleba ani bułek. Czy tak naprawdę dużo do szczęścia nam potrzeba, jeśli mamy koło siebie kochające nas osoby, czy też zwierzątko, kiedy choć skromnie, ale głodni nie chodzimy…

Polak ma naturę – nie wszyscy oczywiście – że musi mieć zawsze o tę przysłowiową krowę więcej od sąsiada. Jak nie może, to zabije krowę sąsiada. I niestety do urn idąc odda swój głos, na tego kto mu zapłaci.

Tak sobie myślę… suma summarum to z drugiej strony, niech się nikt nie zdziwi że PiS wygra wybory. Polak pójdzie – i nie tylko Polak by tak postąpiłby – za tym co wie, co teraz ma – nawet jak jesteśmy pośmiewiskiem w europie – Dostał „bułkę +”, i idąc logicznym myśleniem …po co ma szukać „chleba”, który może okazać się „chlebem -”.

Szkoda tylko, że Polacy zostali podzieleni na lepszy i gorszy sort. Bez obrażania osób o innym zdaniu politycznym, można było wprowadzić „bułki+”.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Nie bądź wybredny, bo z niczym zostaniesz.

Podobny obraz

Social media:

“Granice szczerości” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania SZCZEROŚĆ GIF

Granice szczerości – Decyzja o zamieszkaniu razem… a szczerość. Granice szczerości – do jakiego stopnia powinny być w związku, czy też jeśli z kimś się kolegujemy, jesteśmy w zażyłych stosunkach?

Trudno wyobrazić sobie miłość, przyjaźń, małżeństwo bez szczerości. Ona jest nam potrzebna w życiu. Jednak są sytuacje, kiedy może ranić, zaniepokoić, sprowokować do zazdrości, skłócić.

Ile tak naprawdę par, może stwierdzić uczciwie, że nie mają przed sobą tajemnic. Zawsze jakaś jest – najwięcej te z przeszłości. To jacy byliśmy, co robiliśmy zanim partnerkę teraźniejszą poznaliśmy. Jeśli masz ochotę na chwilę zwierzeń, zanim zaczniesz mówić, zastanów się czy Twoja partnerka chce tego słuchać. Mówić szczerze, nie znaczy mówić wszystko. Nieraz lepiej przemilczeć, niż za dużo powiedzieć.

Kiedy się zakochujemy, wyobrażamy sobie, że będzie to związek idealny – będziemy się kochać do końca świata i może o jeden dzień dłużej. Będziemy sobie ufać, i o wszystkim szczerze rozmawiać. Na początku faktycznie tak jest, dzielimy się z ukochaną naszymi myślami, pragnieniami, planami. Świat jest taki piękny, my szczęśliwi, nie mamy przed sobą nic do ukrycia. Poza naszą przeszłością, często nie chcemy o niej mówić – myślę że i to raczej nie jest potrzebne, po jednym warunkiem… lepiej powiedzieć to, co może wam zaszkodzić jeśli twoja wybranka dowie się od złośliwej osoby która będzie chciała ci z zazdrości, że jesteś w związku zaszkodzić. A uwierzcie, wredny język potrafi być ostrzejszy od brzytwy, w dodatku, jeśli opowiada o sytuacjach jak głuchy telefon. Opowiada o sytuacji, która i może miała miejsce, ale przedstawia ją w krzywym zwierciadle, tak aby zaszkodzić. A ciężko coś odkręcić – co niejedna osoba się o tym boleśnie przekonała.

Kiedy już zamieszkamy razem, pewne rzeczy zaczynają nas drażnić, ale to naturalna kolej rzeczy. Różowe okulary spadły z oczu, każdy jak wiadomo ma jakieś wady, i trzeba z tym żyć, na pewno szczerość by się przydała, ale wypowiedziana w taki sposób by nie urazić drugą osobę. Na pewno należy mówić sobie wszystko, nawet bardzo bolesne rzeczy, wtedy partnerka wie że jej ufamy, że chcemy razem rozwiązywać problemy, ale nie należy mówić rzeczy, które mógłby zranić partnerkę. Zgodnie z prawdą – zbytnia szczerość bywa zgubna. Punktów widzenia jest pewnie tak samo dużo, jak ludzi na świecie. Zależy to od naszego charakteru, przekonań, doświadczeń, humoru danego dnia, a także od tego jaka jest partnerka. Są osoby które zareagują na naszą szczerość spokojnie, docenia ją i dostosują się. Ale niektóre w kłótni będą naszą szczerość wypominać, docinać…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania SZCZEROŚĆ GIF

Social media:

„Czym pachnie kobieta” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Zapach kobiety                                        – Felicjan Andrzejczak”

—————-

Podmywajcie się dziewczynki, bo nie znacie ani dnia ani godzinki.

„Zapach kobiety”

Czym pachnie kobieta?
Zastanawiam się…
Każda na pewno inaczej

Poznałam wiele kobiet
Zapachy miały różne

Jedna różą pachniała
A ta o zielonych oczach
Źdźbłem trawy, słońcem

O oczach szarych deszczem
A o brązowych pączkami liści

O niebieskich oczach
Tęczą po pięknej ulewie
Ozonem w głowie zawróciła

Każdy kobietę czuje inaczej…
Mleczem, bzem i czeremchą

Czym jeszcze pachnie
Gdy wiosna szaleje
Dając pogodne, słoneczne dni?

A w noc gwiaździstą czym pachnie
Kiedy kochankowie przytuleni są?

Czym pachnie przy świecach spędzając czas
I już marzeniem będąc o następnym
Spotkaniu kończącym się o świcie?

Z dedykacją dla wszystkich pań, bez względu na orientacje polityczną, seksualną

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Znalezione obrazy dla zapytania zapach gif

Social media:

“Czy warto zastanawiać się skąd pochodzimy, dokąd dążymy?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Czy warto zastanawiać się skąd pochodzimy, dokąd dążymy?

Nieraz myślę, że ciało moje jest tylko miejscem przesiadki, do następnego bytu. Jeśli tak, to do jakiego? Tak naprawdę to rodzimy się, brniemy przez swoje króciutkie życie i ciszaaa… nie ma nas. Przecież, gdyby nasze ciało byłoby okrętem na fali życia, powinniśmy rodzić się z pamięcią genetyczną naszych przodków i dzięki temu uczyć się na błędach jakie popełnili, lub iść drogą jeszcze bardziej doskonałą. Chociaż, z drugiej strony jak się zastanowić, gdybyśmy nie mieli pamięci gdzieś głęboko zakodowanej, nasz rozwój nie byłby możliwy. A może po prostu, nie potrafimy jeszcze korzystać z możliwości pamięci genetycznej. Jest uśpiona i czeka kiedy zostanie odblokowana. Czy niektóre partie mózgu są „uśpione”. Wielu uważa, że używamy w pełni jego możliwości inni, że tylko w 10%. Kto ma rację? Czy wzrok, węch, dotyk i inne potrzebne do życia połączenia mózgu z ciałem są w pełni dla nas otwarte? Możliwości mózgu poznajemy dopiero, kiedy utracimy lub urodzimy się z wadą któregoś ze zmysłów. Nasze możliwości ciała poznajemy dopiero, kiedy zostanie uszkodzona kończyna, czy też urodzimy się z wadą fizyczną. Nie wszyscy potrafimy używać telepatii, telekinezy i wszystkiego co nazywamy zjawiskami paranormalnymi, a które ja uważam za normalne, tylko że my jeszcze mamy problem ze zrozumieniem tych zjawisk. A jeśli czegoś nie rozumiemy, to się tego boimy, a ludzi idący z postępem i logicznie myślących uważamy za szarlatanów. Kościół prym w tym wiedzie, wszelakie postępy cywilizacji chce niszczyć. Ciemnymi masami łatwiej rządzić. To kościół hamuje postęp cywilizacji. Wolą zagarniać majątki, pławić się w luksusie niż czynić postępy w rozwoju cywilizacji. Boją się, że kiedy człowiek pozna prawdę o stworzeniu świata, przestaną mieć nad nim duchowa władzę.
Wzrok, węch, dotyk i inne potrzebne do życia połączenia mózgu z ciałem w pełni możliwości używamy, a jeśli straci się któreś z nich… nadrabiają i są doskonalsze od przeciętej normy. Ślepy będzie miał wrażliwszy dotyk i słuch a głuchy wzrok. A jeśli jest głuchy i ślepy? Natura ma swoje sposoby a by wynagrodzić niedogodności. Nie wszyscy potrafimy używać telepatii, telekinezy i wszystkiego co nazywamy zjawiskami paranormalnymi, a które ja uważam za normalne, ale wiele osób ma problem ze zrozumieniem ich działania, tworzenia się, a które mogą, czy też pochodzą z naszego mózgu.
Wielu z nas potrafi czytać w myślach, czy też przechwytywać myśli telepatyczne, lecz nie potrafimy to wykorzystać. Jesteśmy za leniwi, nie zastanawiamy się nad daną nietypową sytuacją. Ot, po prostu w danym momencie tak samo pomyśleliśmy co koleżanka, kolega… ale to może być przypadek spowodowany sytuacją, w jakiej akurat się razem znaleźliśmy.
Ja jestem takim typem leniwca, który ma gdzieś sytuacje kiedy innych by zaskoczyły, czy też uważają za cud. Jeśli to samo pomyślę co ktoś inny – a może ktoś pomyślał jak ja – to co z tego… dla mnie to normalka.
Nasza cywilizacja rozwija się w szybkim tempie… jakby za czymś gnała, za czymś spieszyła. Raptowny przeskoki, rodzenie się geniuszy… Co się stanie, jak osiągniemy pułap naszych możliwości rozwoju? Kiedy to nastąpi? Wysyłamy dzieci do szkoły w wieku 6 lat. Za dwadzieścia będą pięciolatkowie w zerówce. Ale co z dzieciństwem? Czyż, przez to nie zaczną wyrastać z naszych prawnuków biologiczne cyborgi? Po co nam sztucznego stwarzać? Wystarczy tylko części zamienne mieć, i człowiek będzie mógł tak długo żyć, dopóty do póki mózg będzie zdrów, działał sprawnie. Nie będzie żadnego problemu za 100 lat naszą świadomość przenosić do maszyny, przecież to żaden problem. To nic, że nie będziemy mieć naszych ciał, które by czuły ból. Po co ból? Ból jest potrzebny kiedy chorzy jesteśmy, kiedy się skaleczymy, chroni nas, ostrzega że zbliżyliśmy się do czegoś co może nam uszkodzić ciało – prąd, zimno, ogień.

„Ból jest potrzebny”

Ból potrzebny jest do życia
Zadać ból to jego praca

Wiele twarzy on posiada
Dużo męki nam zadaje

Życiu cierpienie nadaje
Ale też ratuje życie

Kiedy wirus nam się w karda…
Kiedy ząbek się nam psuje…

Ból oznajmia i to czujesz
Przetniesz skórę ból ostrzega

Ból potrzebny jest do życia
Zadać ból to jego praca

Nie mając ciała, ból nam nic nie oznajmi. Części zamienne będą tylko dla wybrańców. Biedni będą egzystować, jak teraz bez możliwości przedłużenia sobie biletu na drogę życia. Drogę życia która składa się z kłamstwa, cierpienia, wylanych łez smutku i radości. Życie dla jednych jest sielanką, dla drugich jeszcze dobrze nie postawszy stopy na tym padole cierpieniem. Jesteśmy marionetkami stwórcy, jak ołowiane żołnierzyki w ręku chłopca bawiącego się w wojnę.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

“Dzielny ołowiany żołnierzyk”

Social media:

Świętokrzyski Park Narodowy zostanie okrojony na korzyść Kościoła? / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania PIS GIF

PiS chce oddać część parku za srebrniki!!

Rząd zmniejszy Świętokrzyski Park Narodowy na korzyść Kościoła.?

Skorzystają zakonnicy, straci przyroda!!!

Oblaci Maryi Niepokalanej z klasztoru na Świętym Krzyżu postanowili jednak odzyskać – a może raczej przejąć? –  zabytkowe budynki oraz… polany, na których czasem odprawiają msze.

Starają się o to zresztą już od lat 90. W zabudowaniach zachodniego skrzydła klasztoru, które chcą odbić zakonnicy, mieści się aktualnie Muzeum Przyrodnicze.

Chodzi o 5 hektarów parku – na razie teren znajduje się pod ścisłą ochroną.

Ministerstwo Środowiska zajmuje się właśnie odnośnym projektem – ma on zostać ukończony już w czerwcu. Najpierw teren przejdzie na własność Skarbu Państwa, potem będzie można podarować go zakonnikom.

Dyrektor Świętokrzyskiego Parku narodowego chwali plany oblatów i rządu: „Projekt jest dobry, bo ogranicza pole konfliktów pomiędzy funkcjami sakralnymi a reżimami parku. A my współżyjemy ze sobą. Święty Krzyż jako atrakcja turystyczna będzie zapewniać turystów, którzy będą też odwiedzać park” – powiedział kieleckiej „Wyborczej” Jan Reklewski. Dodał, że planowane do wyłączenia grunty „od setek lat i tak podlegają urbanizacji”, „nie przedstawiają istotnej przyrodniczej wartości” i „przyroda na tym nie ucierpi”.

Innego zdania jest przyrodnik i publicysta ekologiczny Łukasz Misiuna: “Stanowisko obecnego dyrektorów ŚPN jest sprzeczne ze zdaniem wszystkich jego poprzedników i niezgodne z projektem Planu Ochrony ŚPN.”

Liczenie nietoperzy w roku 2010.

Od 2015 roku Misiuna wielokrotnie prosił zakonników o udostępnienie podziemi klasztoru w celu inwentaryzacji nietoperzy. „Źródła niepublikowane donoszą, że w podziemiach tych znajduje się ważne zimowisko nietoperzy z zagrożonymi gatunkami. Oblaci nigdy nie odnieśli się do wniosków”.

Historia świętokrzyskich budynków klasztornych przedstawia się następująco: do początku XIX wieku należały one do benedyktynów. W 1819 roku dekretem arcybiskupa warszawskiego Franciszka Malczewskiego, za zgodą papieża Piusa VII klasztor przestał istnieć. Mnichów rozlokowano po innych klasztorach z dożywotnią rentą. Teren wraz z zabudowaniami przejął skarb Królestwa Polskiego (Kongresówki).

Miedzy 1852 a 1865 rokiem w dawnym klasztorze benedyktynów urządzono swoisty poprawczak dla duchownych: Instytut Księży Demerytów na Łysej Górze przygarniał księży-alkoholików czy rozwiązłych duchownych.

Oblaci zawitali na Święty Krzyż w 1936 roku, zajmując część klasztoru, i to wcale nie tę, o którą teraz zabiegają.

Po wojnie w zachodnim skrzydle klasztoru – o które toczy się dziś spór – ulokowano schronisko PTTK. W 1961 pieczę nad nieruchomością przejął ŚPN, który przeprowadził tu remont i stworzył muzeum.

W roku 2002 Komisja Majątkowa (strona kościelna i MSWiA) uznała roszczenia Kurii Sandomierskiej do klasztornego zachodniego skrzydła za bezpodstawne. Decyzję uznano za ostateczną. „Na podstawie przedstawionych przez uczestników dokumentów ustaliła, że nieruchomość objęta wnioskiem została suprymowana (upaństwowiona) bullą Piusa VII w roku 1819.

W okresie międzywojennym próby przepisania praw własności tych nieruchomości na rzecz Kościoła Katolickiego okazały się nieskuteczne. Do akt sprawy nie został również przekazany materiał dowodowy świadczący o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa tych nieruchomości po II wojnie światowej” – brzmiało uzasadnienie.

Sprawa wróciła w czasie pierwszych rządów PiS – 2005-2007 – kiedy to “zwrotem” obiektu zaczęli kusić zakonników poseł Przemysław Gosiewski i minister środowiska Jan Szyszko.

W 2006 roku ówczesny dyrektor parku narodowego odmówił przekazania oblatom budynków: „W budynku byłego więzienia znajduje się muzeum, a edukacja należy do statutowych zadań parku. Nie mam możliwości przeniesienia muzeum w inne miejsce. Poza tym, jak się wytłumaczę z utraty budynku wartego około 12 mln zł?” – uzasadniał swoją decyzję Bogdan Hajduk w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Dyrektor Hajduk został zwolniony ze stanowiska bez podania powodów. To samo spotkało kolejnego dyrektora parku, Piotra Szafrańca, który również nie zgodził się na oddanie zachodniego skrzydła klasztoru.

Podobny obraz

Źródło: Oko.press Wikipedia

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Social media:

“Zepchną pod pociąg” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

“Zepchną pod pociąg”

Wiele jest filmików w sieci na ten temat. Czy człowiek musi być taki, że ma radość z krzywdzenia innych. Zastanawiam się często nad myśliwymi i ich sławetny tekst “ja kocham zwierzęta” – może te osoby kochają ludzi?

“MYŚLIWI – Abelard Giza”

—————-

Co trzeba mieć poryte w dekiel, aby jeden drugiemu to czynił? Zawsze uważałam, uważam i będę tego zdania się trzymać: tylko maluczcy, ze słabym charakterkiem, którzy zazdroszczą innym że są szczęśliwi krzywdzą. Pod przykrywką czynienia zła ukrywają swoje lęki, swoją nic niewartą egzystencję. Jest także dla mnie zastanawiające, że wszystkich którzy czynią krzywdę wierzą w Boga. Wierzących w więzieniach jest ponad 90%. Ateista, jeśli się tam pojawi, to nie za morderstwo, ale drobne przewinienie. A jeśli kogoś zabił i tam trafił, to dlatego, ze się bronił. A prawo jest jakie jest. Często ten co się bronił, trafia za kraty kiedy w obronie uszkodzi napastnikowi ciało. Nasuwa mi się zatem pytanie – czy to religia czyni, że wierzący stają się złymi osobami? Przecież czy księdza nazwiesz dobrym, jeśli gwałci psychicznie, fizycznie?… – ładnie to brzmi:. „molestowanie”.

Często zło, ma ludzką twarz….

Podobny obraz

szczegulnie przed wyborami….

Podobny obraz

——————————

Hitler też wyglądał jak dobroduszny człowiek… Znalezione obrazy dla zapytania hitler z dziećmi gif

Znalezione obrazy dla zapytania zło gif

 

„Dobry, zły”

Dlaczego w niektórych osobach tyle złości?
Dlatego że jest wiele w nich zazdrości

Czym bardziej będzie zazdrościł
Tym więcej w jego sercu jadu zła będzie się tworzyć

Będzie dążyć do zadania krzywdy, radować się będzie z łez
Wszystko zrobi by zaszkodzić, zranić, skrzywdzić

W bić ostrze wątpliwości, uwielbia błędy wytykać
Zada ból jadowym ostrzem języka…

Każdą czyjąś radość przebije ostrzem plugawości
Zaciera ręce – zwycięska jego chwila

Są prześladowcy i ich ofiary… Czemu tak jest? Są osoby z małym ego, które chcą sobie zwiększyć je za pomocą udowodnienia swemu mózgowi, że są lepsi od innych co całkowicie mija się z prawdą. Są to ludzie nic niewarci, nic nie wnoszący wartościowego w życie swoje i innych… a jedynie ból i cierpienie. Nie mogąc być lepszym od innych agresje wykazują myśląc, że tym swoje ego podbudują. Dokuczają innym kiedy ktoś słabszy od niego jest, a przed silniejszym spieprzają, miauczą o litość, srając w gacie. Żadnego honoru nie mają. Innym dokuczają tylko dlatego że są słabsi, inaczej czy biedniej się ubierają, nie noszą markowców. Satysfakcje mają z dokuczania. Prześladują tylko dlatego że ktoś jest za gruby, za chudy, za wysoki, za niski… Uważają innych za nieudaczników, frajerów tylko dlatego że ci nie chcą kłótni, nie chcą wdawać się w bójkę, nie są agresywni, nie chcą się naćpać, nachlać, papierosów palić, marychy jarać, pieprzyć się byle z kim… byle gdzie… byle jak byle tylko miano ich za kul, spoko ziomala. Depczą czyjąś godność tylko dlatego, że ktoś nie chce być zabajony, ziomczajs, cool i dostosować się do prześladowcy tylko po to aby usłyszeć pochwałę że jest okijkowy. Kiedy ktoś chce chodzić do szkoły, chce się uczyć i dobre stopnie zdobywać, nie chce chodzić na wagary… taką osobę poniżają, opluwają, szturchają wyzywając od lizusów, kujonów… Uważają go za coś gorszego, zafajdasa… choć to oni właśnie są zafajdanymi gnojkami.

Jak, bym miała pomodlić się, to tekst taki by był:

„moja modlitwa”

wszechmocny wybaw mnie od tych
co czołgając się na kolanach
bezszelestnie skrywają nóż
modlą się by mi go w plecy wbic

Amen

Mam czasami nieodparte wrażenie, że Wszechstronna świata kosmicznego zakpił sobie z życia, kiedy stworzył drapieżców i ofiary, katów i ich ofiary. Gra z nami w Chińczyka. Ktoś goni, a ktoś umyka. Mam wrażenie, że ludzie są podzieleni na kategorie – oprawca i ofiara. Ziemia jak stół bilardowy – kij to oprawca… kula to ofiara. Kręgle też dobrym przykładem mogą być… – Ty sobie stoisz, a on ci kulą jeb.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Social media: