“Izabela Dąbrowska w Kabarecie na Koniec Świata – Protest dobranockowy“
—————–
“Moralność jest wymysłem hipokrytów”
W roku 2014 osoby rządzące miastem Tuszyn w województwie łódzkim, stwierdziły, że Kubuś Puchatek – postać z bajki, na której wychowały się miliony dzieci – nie może zostać patronem placu zabaw, bo nie nosi majtek. W dodatku jest postacią kontrowersyjną, bo trudno ustalić jego płeć, co daje przypuszczenia, że jest hermafrodytą.
Kubuś Puchatek jest wrogiem publicznym numer jeden Tuszyna
Za pomocą internetu została stworzona dla PiS czarna lista bajek która winna być natychmiast wycofane z księgarń, z TV i wszelako gdzie się pokarzą powinny iść do kasacji. Precz z propagandą z wyrodnienia.
Kiedy uporamy się z bajkami, do likwidacji pójdą wszelakie filmy a zagraniczne z zakazem wyświetlania w Polsce. Wszystkie horrory, kryminalne nawet te dokumentalne. A jeśli we filmie jest rodzina bez ojca, też zakazać wyświetlania. Jest kłótnia w filmie też zakazać wyświetlania. Pieprzą się? Też zakaz wyświetlanie i nie ważne czy to ludzie czy zwierzęta
– Posłanka PiS w roku 2014 w Poznańskim zoo zakazała osłom w zoo pieprzyć się.
“W Starym Zoo w Poznaniu osły kopulowały na swoim wybiegu, co bardzo nie spodobało się kobietom przebywającym ze swoimi pociechami na pobliskim placu zabaw. Oburzone, postanowiły zainterweniować w sprawie i poprosiły radną PiS Lidię Dudziak o pomoc. Dudziak zwróciła się do dyrektora zoo, który obiecał, że nikt już więcej nie będzie świadkiem takich zwierzęcych zachowań. Ostatecznie osiołki zostały oddzielone ogrodzeniem.”
Sama już nie może to i osły nie powinny. A te matki z placu zabaw to święte? Też się pieprzą. Chyba że podniecił ich widok osiołków, i pozazdrościły że im dobrze. A pozatym, jak im sie nie podobało że seks osiołki uprawiały to po co patrzyły?
Dzieci nieraz będą widzieć jak psy kopulują. To też zabroni się seksu psom?
„Hipokryci”
Głośno Pana Boga chwalą Aby cicho grzeszyć dalej
Ziomków za seks krytykują Sami nieżądzą się radują
Po kryjomu, ukradkiem Po cichutku seks uprawiają
Świetną zabawę mają Że wszyscy ich za moralnych uważają
Kobiety w pewnym wieku, które miały kochanków, (nie tylko kobiety) sądzą, że naprawią swą reputację, okazując surowość wobec błędów, które są im już niedostępne.
Moralne oburzenie składa się przeważnie w 2% z moralności, w 48% z oburzenia i w 50% z zawiści.”
Moralność jest wynalazkiem człowieka, a nie konsekwencją życia.
“Oto para idealna, on Amor, ona amoralna.”
Jak bym miała się pomodlić, to moja modlitwa by tak wyglądała
“Panie chroń od dulszczyzny”
O Panie Wszechmogący Błagam Cię i strzeż mnie od Osób które dulszczyzną są skażeni Amen
Proponuję wszystkim PiS-owskim fałszywie moralistom wycofanie tych bajek…
„Smerfy” – klasyka wynaturzenia – kilkudziesięciu samców i jedna samica. Jak można dzieciom pokazywać tło zbiorowego gwałtu?
„Muminki” – główni bohaterowie wykazują cechy obojnacze, a bajka obfita jest w akcenty psychotyczne – hatifnaty , Buka. W dodatku jedyna postać przypominająca człowieka – Włóczykij – ma rys głębokiej depresji.
„Żwirek i Muchomorek” – kolesie śpią w jednym łóżku, czy trzeba dodawać coś więcej?
„Kaczor Donald” – wybitnie szkodliwy szatański pomiot, promujący kanibalizm. W jednej ze scen Donald razem z siostrzeńcami je kaczkę!
„Gumisie” – podprogowa promocja narkomanii. Gumisie ciągle spożywają produkowany w ukryciu sok z gumijagód, po którym są nienaturalnie pobudzone.
„Tom i Jerry” – poziom przemocy, który serwuje ta bajka bije na głowę kroniki policyjne, walki w klatkach i promocję na Crocsy w Lidlu.
„Miś Yogi”– stary kleptoman Yogi wprowadza małoletniego Bubu w światek przestępczy, pokazując mu w każdym odcinku nowe techniki kradzieży. Jak chore jest to?
„Krowa i Kurczak” – nie dość, że gender, to jeszcze międzygatunkowy. Twórcy sugerują, że mężczyzna i kobieta mogą mieć dzieci w postaci zwierząt i wychowywać je jak ludzi. Włosy mi się jeży na rękach, jak przywołuję te obrazy z pamięci.
„Scooby Doo” – nie dość, że Kudłaty jest ciągle najarany i ma gastrofazę, to jeszcze faszeruje psa słodyczami. Zło!
„Miś Uszatek” – tego to najlepiej zamknąć za to, że nie ma rodziców. I dość, że nie zmienia spodenek (zmienia tylko koszulki), to przed snem nie odmawia pacierza! Skandal na miarę wszechświata! A jego znajomki „Króliki” żyją w patologicznej rodzinie, bez ojca – o zgrozo!!!
„Prosiaczek” – przyjaciel “Kubusia Puchatka” też powinien trafić do domu dziecka.
Jeśli wybraliśmy drogę wygodnego, wesołego życia – zabawa, smaczne jedzenie, seks… to czy ci, co tego nie wybrali mają prawo nas krytykować? Poszaleli, teraz nie mogą to krytykują innych za zachowanie, lub nigdy tego nie czynili bo się wstydzili, czy też rodzice wmawiali im że seks to be, że w życiu trzeba cierpieć a nie bawić się.
Jeśli nikomu krzywdy nie robimy, fajnie się bawimy to czy ci, co dewotami się stają od czci i wiary nas wyzywają, lepsi są od osób w zabawie się kąpiących?
Jeden stworzony jest do modlenia inny do używania z życia, tak jak jeden do kielni drugi do chleba pieczenia… każdy ma dany talent do czegoś innego. Czy ja zakazuję komuś się modlić? Nie! Więc niech mnie nie krytykują i zakazują bawić a przede wszystkim… niech nie zmuszają do tego abym się modliła do wyimaginowanego ich w świecie Boga.
Gdyby natura stworzyła naszą populację tylko o jednym kierunku umiejętności, to czy stalibyśmy się tak rozwinięci, ucywilizowani? Chodzi mi o ucywilizowanie techniczne, ponieważ jeśli chodzi o zachowanie to nie wszyscy są “rozwinięci”. Natura jest mądra, wie co czyni, dlatego nikt nie ma prawa nam narzucać jak mamy żyć, co pisać, w jakich związkach być czy w ogóle być. Jest tylko jedno ale… żyjmy tak aby inni przez nas nie płakali. Żal mi żyć na umiar, wolę hulanki, swawole. Nie będę sobie żałować…
„A mi żal żyć na umiar”
Hulanki, swawole Nie będę sobie żałować
A co mamy z tego życia Raz już śmierć mi zapukała Nie będę sobie życia żałowała
Będę do końca upajać się w jego smaku W końcu i tak pójdę do piachu
Jeśli wolimy być singlami, to nasz wybór. Związki tworzone na siłę tylko po to aby samemu nie być, to złe związki… chyba że miłość przyjdzie, ale to nie mój problem i nie wpierdalam się w cudze życie, ja tylko mogę napisać, powiedzieć co o danej sytuacji myślę ale nie narzucać swojego ja. Chcesz być w nieszczerym związku to bądź, ale też nie wpierdalaj się do mnie, jeśli chcę być singlem.
„My single”
My single nie jesteśmy związani węzłem obowiązku Nie chcemy wybierać między wolnością a związkiem
My wybraliśmy wolność i nie boimy się związku Ale pragniemy swobody którą związek zabiera
Nie podoba się?… nie nasz a twój problem Osobo która z góry na nas spozierasz
Myślisz że jesteś od nas lepsza bo masz partnera/kę Głęboko w tym się mylisz, jesteśmy szczęśliwi
Samotni nie jesteśmy… jesteśmy sami – takie życie wybieramy Sami wybieramy z kim do kawiarni, z kim się kochamy
Wolność kochamy – skarpetki byle gdzie rzucamy Sprzątamy kiedy ochotę mamy, śpimy jak długo chcemy
Piwko pijemy, seks uprawiamy kiedy ochotę mamy Tak więc prośbę do „zajętych” mam… szanujcie wybór nasz
Niech zazdrość nie bierze was że my mamy wolny czas Wybraliśmy wolność wy związek… niech każdy trzyma swój porządek
Niech każdy żyje jak chce, bez krytykowania życia innych, bez narzucania swojego stylu życia. Chcesz się modlić to się módl, chcesz się bawić to się baw. Ważne by jedni drugim nie utrudniali życia. Są oczywiście granice swobody – „Niech każdy żyje jak chce” – jest ogólnikowym stwierdzeniem. Jakby każdy żyłby jak chciał… byłaby anarchia i szybko doszłoby do upadku kultury osobistej jak i cywilizacyjnej.
Dawno, dawno temu kiedy bramy Brandenburskie zamykano na zatrzaski, a zamykał je niski jegomość wysokiego wzrostu, na miękkim kamieniu siedziała młoda staruszka i nic nie mówiąc rzekła…
-Jak wieść straszna niesie, a może nie straszna? Za górami za lasami daleko, a może bliżej? mieszkał okrutny czarownik, co był bardzo złośliwy i różne psikusy sprawiał ludziom i zwierzętom. Miał on przepiękną córkę, Wiosna było jej na imię, a mieszkał on w strasznym zamczysku, a może w małym zamku? U podnóża zamczyska leżała wioska, dalej rozpościerało się błękitne jak niebo jezioro. Było tam biednie, ale ludzie byli dla siebie bardzo życzliwi.
W biednej chatynce na skraju wioski mieszkał młodzieniec niespotykanej urody, który często przechadzał się nad brzegiem przejrzystej toni. Na imię było mu Lato.
Pewnego dnia ów młodzieniec nie mając nic do zrobienia, szedł z wolna zamyślony. Czuł że coś mu brakuje do szczęścia, lecz nie potrafił tego określić. Było to coś tak zwiewnego, ulotnego… że nie potrafił tego uchwycić. Nagle w uszach zadźwięczało mu coś, jak delikatny dzwoneczek. Przystaną, rozejrzał się… Cud, cud natury pryskał się w wodzie o przepięknej urodzie śmiejąc się perliście.
Stanął oniemiały, patrzył oczarowany. Pokochał w jednej chwili niewiastę, co pluskała się w wodzie moi mili. Niewiasta go nie spostrzegła i z wody naguteńka wybiegła wpadając prosto w jego ramiona. Zadrżała cała i się w nim zakochała. Ojciec jej, straszny tyran-czarodziej zakazał miłości do Lata niebodze.
Spotykać się nie mogli, ale miłość była tak wielka, że była straszna ich udręka… Czarownik nie mogąc znieść tej miłości, zamienił córkę w coś nieznane, nie opisane. Kiedy ktoś ją obaczył… dla każdego była czymś innym.
Ale jak to w każdej bajce bywa, nadzieja przybywa. Chrzestna matka nieszczęśnika usnuła plan aby ulżyć cierpieniu chrześniakowi kochanemu i rzuciła czar na niego, a i odmieniła kochaną jego z czegoś niewiadomego… Odmieniła ich w pory roku. Zrobiła to, aby ulżyć ich cierpieniu i raz do roku o jednej porze szczęśliwie spędzali chwile.
Tak więc od tamtej pory… od marca do czerwca Wiosna nadchodzi piękna i radosna. Wie że spotka swego kochanka, który jest jak chałka rumiana, bo z nim przychodzi słoneczko złocone złotem i coraz jaśniej świeci. Raduje się Wiosna co woń piękną roznosi że lubego spotka. Dzięki niej zakwitają kwiatki kolorowe radośnie do słońca główki kierujące. Sasanka, przylaszczka, mlecz nieśmiało swe żółte kwiatki rozchyla. W ulu zaczyna się wrzawa… to rój pszczół budzi się, swe czułki rozchyla. Bąk kosmaty, gruby niedługo przywita nas basowym buczeniem. Zaczną złocić się dojrzałe kłosy i maki w falującym zbożu. A Wiosna… ta piękna zmysłów podnieta zaprowadzi nas do nieba rozkoszy. Każdy o tej porze miłości swej szuka i każdy ją znajdzie… Wiosna już nie szuka.
Tak więc raz do roku radość wszyscy mają, że Wiosna i Lato się spotykają.
Single bardziej dbają o swój wygląd? A jak ty uważasz?
Obserwując zachowania osób w związku oraz wolne, doszłam do wniosku że single bardziej o siebie dbają. Oczywiście to nie koniecznie jest regułą, ale czy zauważyliście? Ja tak…
Zauważyłam że kiedy kobieta /mężczyzna wezmą ślub przestają o siebie dbać, w konkubinacie jest tak samo, czują się zbyt pewne w zawiązku.
Często widywałam (widuję) dziewczyny, kobiety które stroiły się, malowały, dbały o swój wygląd (stroiły piórka), a mając partnera / kę przestawały – dotyczy to każdej orientacji i płci.
Osoby mające swoje „połówki” często wychodzą z założenia, że nie muszą tak bardzo martwić się o swój wygląd, gdyż nie trzeba już myśleć o randkach, pierwszym wrażeniu, etc. Wszystko to odeszło na bok, wraz z poznaniem “tej jedynej, tego jedynego”, a już o dbaniu o partnerkę to przemilczę….
Miłość daje nam skrzydeł. Zaczynamy czuć się silniejsi, piękniejsi… Miłość określiłabym że jest eliksirem młodości. Szkoda że z czasem w rutynę popadamy… a miłość nie lubi rutyny. Kiedy rutyna „wchodzi„ do związku miłość odchodzi.