Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze.
„Autoportret pisany
Nie jestem już młoda a też i nie stara
W kość oczywiście swoje dostałam
Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła
W toksyczne związki nie wchodziłam
Synowi się poświęciłam
Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem
Zadowolona jestem z mojego życia
Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam
Cieszę się z mojego splendoru
Na starość przekażę go do rozbioru
Wspomnienia będę sobie snuła
Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma
Daję każdemu tę oto radę - żyj tak
Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było
Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić.
Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)
“Wiele jest tematów… kto jak wygląda „kobiece, męskie”.
Czy to ważne? Każdy ma swój styl, czy pytanie „jak rozpoznać lesbijkę”… i padają opisy „koszula w kratę, bojówki, krótki włos… wygląda jak babochłop” a czy to reguła, nie! A ja na przykład uwielbiam kowbojki i skórę czarną.
Czy nie mamy prawa ubierać się jak chcemy, pragniemy i jest nam z tym dobrze? Niech każda ubiera się jak chce czy to facet, czy kobieta jak jej/jemu wygodnie. Niestety, pomimo postępu ciężko nam odejść od stereotypów.
Będzie to z rok wstecz, jak byłam na parapetówce u mojej psiapsiułki z Holandii… – mieszka tam na stałe, ale od czasu do czasu przyjeżdża do Polski. Zeszłyśmy na temat wyglądu w Polsce a w Niemczech czy w Holandii kobiet… U nich jest odwrotny efekt myślowy – zresztą sama tam byłam, mogę potwierdzić… U nas kobiety, dziewczęta chodzą na szpileczkach, krótką spódniczka, a tam ewentualnie wieczorem to jest ok… ale w dzień między ludźmi? Od razu szepty że pracuje w burdelu, i ogólne zainteresowanie wzbudza. Psiapsiułka uwielbia w szpileczkę, w Polsce swobodnie może chodzić, ale tam musiała z tego zrezygnować, chodzi tylko w domu tak jak lubi.
Dziwny ten świat. W Niemczech, w Holandii niezbyt przychylnie patrzą na atrakcyjną w szpileczce i kusej spódniczce dziewczę… może dlatego, że tam mało jest atrakcyjnych kobiet, i te mało atrakcyjne niezbyt przychylnie na nie patrzą? Ale raczej myślę, że to stereotyp który tam powstał. A mianowicie, jest tam sporo burdeli, domów rozpusty i dlatego każda potencjalna dziewczyna ubrana w mini z kuferkiem na kosmetyki uważana jest tam za panią lekkich obyczajów. Z drugiej jednak strony… domy rozpusty są tam tak popularne, że te kobiety mogą tam swobodnie chodzić po ulicy w krótkiej sukience, ale muszą się liczyć z zaczepkami… A i od lipca 2017 np. w Niemczech weszła ustawa że każda prostytutka musi zgłosić swoją działalność. Obowiązkiem jej jest też przeprowadzanie badań lekarskich. Również domy rozkoszy potrzebują odtąd zezwolenia na prowadzenie działalności. Dostaną pozwolenie na działalność
gdy dana placówka spełnia standardy higieniczne, zdrowotne i mieszkaniowe.
W Polsce nie przypisuje się dziewczynie idącą ulicą w mini że jest z burdelu, i to się chwali. Jedynie stare lampucery, mochery, dewoty chorujące na dulszczyznę spluwają przez ramię jak takową dziewczę widzą – zapomniały?… jak wół cielęciem był. A może z zazdrości, że będąc starymi już nie są atrakcyjne? Ale w Polsce jeszcze jest stereotyp, że jak ktoś ma tatuaże, to na pewno kryminalista. Na całe szczęście odchodzimy od tych stereotypów. Jednakże w Polsce nadal jest stereotyp, że jak kobieta w spodniach, krótko przycięta to na pewno lesbijka.
Spotkałam z krytykowaniem kobiet, które są w związku i są typem bardziej męskim. Czy to kogoś to drażni? Niektórych tak. Dziwią się czemu są ze sobą. Widocznie im tak dobrze, czemu to kogoś drażni, przeszkadza? Czyżby zazdrość, że ktoś szczęście znalazł, miłość go spotkała? Można natrafić też na takie teksty „jak bym miała być z męską kobietą, to wolałabym być z mężczyzną” – to raczej prawdziwa lesbijka tak nie napisze, nie wypowie się w ten sposób, a właśnie taki tekst napisała na jednym z portali osoba pisząca o sobie „jestem prawdziwą lesbijką”. Czy ona naprawdę jest prawdziwą lesbijką. Co to znaczy być prawdziwą lesbijką? Bo jeśli pisze „jak bym miała być z męską kobietą, to wolałabym być z mężczyzną”, to i nie jest prawdziwą lesbijką, ale tombakiem niewartym zainteresowania.
Każdy z nas ma swe typy, upodobania czy to się komuś podoba czy nie!
Śmieszą mnie pytania typu “która z was robi za mężczyznę?”.
Warto przez życie iść ze śpiewem na ustach… Bo choć życie nas nie rozpieszcza, to jednak tez i radość daje. Ale tez od nas zależy jak inni ludzie do nas mają stosunek… Jeśli ciągle gburowatą minę masz, to i takie życie też…
Jak, będąc w Rosji, uniknąć spotkania z niedźwiedziem?
To bardzo proste. Idąc przez las, śpiewaj rosyjski hymn. Gdy niedźwiedź go usłyszy, zatrzymuje się i zaczyna grać na bałałajce. Zatem, jak usłyszysz bałałajkę – wiej, ile sił w nogach!
“Izabela Dąbrowska w Kabarecie na Koniec Świata – Protest dobranockowy“
—————–
“Moralność jest wymysłem hipokrytów”
W roku 2014 osoby rządzące miastem Tuszyn w województwie łódzkim, stwierdziły, że Kubuś Puchatek – postać z bajki, na której wychowały się miliony dzieci – nie może zostać patronem placu zabaw, bo nie nosi majtek. W dodatku jest postacią kontrowersyjną, bo trudno ustalić jego płeć, co daje przypuszczenia, że jest hermafrodytą.
Kubuś Puchatek jest wrogiem publicznym numer jeden Tuszyna
Za pomocą internetu została stworzona dla PiS czarna lista bajek która winna być natychmiast wycofane z księgarń, z TV i wszelako gdzie się pokarzą powinny iść do kasacji. Precz z propagandą z wyrodnienia.
Kiedy uporamy się z bajkami, do likwidacji pójdą wszelakie filmy a zagraniczne z zakazem wyświetlania w Polsce. Wszystkie horrory, kryminalne nawet te dokumentalne. A jeśli we filmie jest rodzina bez ojca, też zakazać wyświetlania. Jest kłótnia w filmie też zakazać wyświetlania. Pieprzą się? Też zakaz wyświetlanie i nie ważne czy to ludzie czy zwierzęta
– Posłanka PiS w roku 2014 w Poznańskim zoo zakazała osłom w zoo pieprzyć się.
“W Starym Zoo w Poznaniu osły kopulowały na swoim wybiegu, co bardzo nie spodobało się kobietom przebywającym ze swoimi pociechami na pobliskim placu zabaw. Oburzone, postanowiły zainterweniować w sprawie i poprosiły radną PiS Lidię Dudziak o pomoc. Dudziak zwróciła się do dyrektora zoo, który obiecał, że nikt już więcej nie będzie świadkiem takich zwierzęcych zachowań. Ostatecznie osiołki zostały oddzielone ogrodzeniem.”
Sama już nie może to i osły nie powinny. A te matki z placu zabaw to święte? Też się pieprzą. Chyba że podniecił ich widok osiołków, i pozazdrościły że im dobrze. A pozatym, jak im sie nie podobało że seks osiołki uprawiały to po co patrzyły?
Dzieci nieraz będą widzieć jak psy kopulują. To też zabroni się seksu psom?
„Hipokryci”
Głośno Pana Boga chwalą Aby cicho grzeszyć dalej
Ziomków za seks krytykują Sami nieżądzą się radują
Po kryjomu, ukradkiem Po cichutku seks uprawiają
Świetną zabawę mają Że wszyscy ich za moralnych uważają
Kobiety w pewnym wieku, które miały kochanków, (nie tylko kobiety) sądzą, że naprawią swą reputację, okazując surowość wobec błędów, które są im już niedostępne.
Moralne oburzenie składa się przeważnie w 2% z moralności, w 48% z oburzenia i w 50% z zawiści.”
Moralność jest wynalazkiem człowieka, a nie konsekwencją życia.
“Oto para idealna, on Amor, ona amoralna.”
Jak bym miała się pomodlić, to moja modlitwa by tak wyglądała
“Panie chroń od dulszczyzny”
O Panie Wszechmogący Błagam Cię i strzeż mnie od Osób które dulszczyzną są skażeni Amen
Proponuję wszystkim PiS-owskim fałszywie moralistom wycofanie tych bajek…
„Smerfy” – klasyka wynaturzenia – kilkudziesięciu samców i jedna samica. Jak można dzieciom pokazywać tło zbiorowego gwałtu?
„Muminki” – główni bohaterowie wykazują cechy obojnacze, a bajka obfita jest w akcenty psychotyczne – hatifnaty , Buka. W dodatku jedyna postać przypominająca człowieka – Włóczykij – ma rys głębokiej depresji.
„Żwirek i Muchomorek” – kolesie śpią w jednym łóżku, czy trzeba dodawać coś więcej?
„Kaczor Donald” – wybitnie szkodliwy szatański pomiot, promujący kanibalizm. W jednej ze scen Donald razem z siostrzeńcami je kaczkę!
„Gumisie” – podprogowa promocja narkomanii. Gumisie ciągle spożywają produkowany w ukryciu sok z gumijagód, po którym są nienaturalnie pobudzone.
„Tom i Jerry” – poziom przemocy, który serwuje ta bajka bije na głowę kroniki policyjne, walki w klatkach i promocję na Crocsy w Lidlu.
„Miś Yogi”– stary kleptoman Yogi wprowadza małoletniego Bubu w światek przestępczy, pokazując mu w każdym odcinku nowe techniki kradzieży. Jak chore jest to?
„Krowa i Kurczak” – nie dość, że gender, to jeszcze międzygatunkowy. Twórcy sugerują, że mężczyzna i kobieta mogą mieć dzieci w postaci zwierząt i wychowywać je jak ludzi. Włosy mi się jeży na rękach, jak przywołuję te obrazy z pamięci.
„Scooby Doo” – nie dość, że Kudłaty jest ciągle najarany i ma gastrofazę, to jeszcze faszeruje psa słodyczami. Zło!
„Miś Uszatek” – tego to najlepiej zamknąć za to, że nie ma rodziców. I dość, że nie zmienia spodenek (zmienia tylko koszulki), to przed snem nie odmawia pacierza! Skandal na miarę wszechświata! A jego znajomki „Króliki” żyją w patologicznej rodzinie, bez ojca – o zgrozo!!!
„Prosiaczek” – przyjaciel “Kubusia Puchatka” też powinien trafić do domu dziecka.
Jeśli wybraliśmy drogę wygodnego, wesołego życia – zabawa, smaczne jedzenie, seks… to czy ci, co tego nie wybrali mają prawo nas krytykować? Poszaleli, teraz nie mogą to krytykują innych za zachowanie, lub nigdy tego nie czynili bo się wstydzili, czy też rodzice wmawiali im że seks to be, że w życiu trzeba cierpieć a nie bawić się.
Jeśli nikomu krzywdy nie robimy, fajnie się bawimy to czy ci, co dewotami się stają od czci i wiary nas wyzywają, lepsi są od osób w zabawie się kąpiących?
Jeden stworzony jest do modlenia inny do używania z życia, tak jak jeden do kielni drugi do chleba pieczenia… każdy ma dany talent do czegoś innego. Czy ja zakazuję komuś się modlić? Nie! Więc niech mnie nie krytykują i zakazują bawić a przede wszystkim… niech nie zmuszają do tego abym się modliła do wyimaginowanego ich w świecie Boga.
Gdyby natura stworzyła naszą populację tylko o jednym kierunku umiejętności, to czy stalibyśmy się tak rozwinięci, ucywilizowani? Chodzi mi o ucywilizowanie techniczne, ponieważ jeśli chodzi o zachowanie to nie wszyscy są “rozwinięci”. Natura jest mądra, wie co czyni, dlatego nikt nie ma prawa nam narzucać jak mamy żyć, co pisać, w jakich związkach być czy w ogóle być. Jest tylko jedno ale… żyjmy tak aby inni przez nas nie płakali. Żal mi żyć na umiar, wolę hulanki, swawole. Nie będę sobie żałować…
„A mi żal żyć na umiar”
Hulanki, swawole Nie będę sobie żałować
A co mamy z tego życia Raz już śmierć mi zapukała Nie będę sobie życia żałowała
Będę do końca upajać się w jego smaku W końcu i tak pójdę do piachu
Jeśli wolimy być singlami, to nasz wybór. Związki tworzone na siłę tylko po to aby samemu nie być, to złe związki… chyba że miłość przyjdzie, ale to nie mój problem i nie wpierdalam się w cudze życie, ja tylko mogę napisać, powiedzieć co o danej sytuacji myślę ale nie narzucać swojego ja. Chcesz być w nieszczerym związku to bądź, ale też nie wpierdalaj się do mnie, jeśli chcę być singlem.
„My single”
My single nie jesteśmy związani węzłem obowiązku Nie chcemy wybierać między wolnością a związkiem
My wybraliśmy wolność i nie boimy się związku Ale pragniemy swobody którą związek zabiera
Nie podoba się?… nie nasz a twój problem Osobo która z góry na nas spozierasz
Myślisz że jesteś od nas lepsza bo masz partnera/kę Głęboko w tym się mylisz, jesteśmy szczęśliwi
Samotni nie jesteśmy… jesteśmy sami – takie życie wybieramy Sami wybieramy z kim do kawiarni, z kim się kochamy
Wolność kochamy – skarpetki byle gdzie rzucamy Sprzątamy kiedy ochotę mamy, śpimy jak długo chcemy
Piwko pijemy, seks uprawiamy kiedy ochotę mamy Tak więc prośbę do „zajętych” mam… szanujcie wybór nasz
Niech zazdrość nie bierze was że my mamy wolny czas Wybraliśmy wolność wy związek… niech każdy trzyma swój porządek
Niech każdy żyje jak chce, bez krytykowania życia innych, bez narzucania swojego stylu życia. Chcesz się modlić to się módl, chcesz się bawić to się baw. Ważne by jedni drugim nie utrudniali życia. Są oczywiście granice swobody – „Niech każdy żyje jak chce” – jest ogólnikowym stwierdzeniem. Jakby każdy żyłby jak chciał… byłaby anarchia i szybko doszłoby do upadku kultury osobistej jak i cywilizacyjnej.