ŚWIĘTOSZEK Morawiecki W FEMINISTYCZNYM T-SHIRCIE

Teatr w PiS trwa w najlepsze. Udają, że się zagryzają. Jednak najwspanialszy, a zarazem najbardziej bezwstydny akt tego żoliborskiego teatru rozegrał się w lipcu dwa tysiące dwudziestego szóstego roku. Oto Bankier Mateusz, ten sam, który przez lata wiernie asystował przy strzyżeniu inwentarza, postanowił przywdziać najnowszą, najbardziej kuriozalną maskę. Wyszedł przed oblicze narodu przyozdobiony w białą koszulkę z dumnym napisem „Wspieramy kobiety”, udając wielkiego obrońcę uciśnionych i świętoszka o czystym sercu! Myślał, sprytny lis, że pamięć Polek i Polaków jest krótka i nikt już nie pamięta, jak wyglądało to jego legendarne „wsparcie kobiet”.

Mądrzy Polacy i mądre Polki spluwają z pogardą na ten żałosny PiS -cyrk.

Polki doskonale pamiętają mroźne noce pod jego (Morawieckiego) kancelarią, gdy na jego osobiste polecenie kordony policji ruszały na bezbronne kobiety z gazem łzawiącym i pałkami teleskopowymi! Pamiętają wykręcane ręce, siłą wciągane do ‘suk’, brutalne kotły na ulicach, płacz i strach. To za jego rządu kobiety umierały bo lekarze mieli ‘związane’ ręce. To za rządu Morawieckiego odbierano kobietom godność, prawo do leczenia i zamykano w klatce ideologicznego obłędu.
Dziś ten sam człowiek (Morawiecki), marząc o kolejnym dopływie świeżej gotówki i chęci zakupu kolejnych działek i zyskach z Polaków krwawicy na rok dwa tysiące dwudziesty siódmy, chce wymazać krew z chodników za pomocą jednego t-shirtu. A w tle wciąż majaczy jego odwieczne proroctwo – zapomniana przez wielu miska ryżu, za którą zwykły człowiek ma harować, podczas gdy rodzina bankiera pławi się w luksusach na tajnych kościelnych działkach. Ta koszulka może i jest czysta, ale smrodu dawnych krzywd nie zmyje żadna wyborcza pralnia!
Hipokryzja Morawieckiego w t-shircie
Kamień zapłacze, rzeka bieg zatrzyma,
Gdy w oczy uderzy ta bezwstydna kpina!
Mateusz dziś wyszedł w feministycznej bieli,
Byśmy o dawnych koszmarach nagle zapomnieli!
Na piersi ma hasło, że kobiety wspiera –
Czysty aniołek, partii nowa era!
Lecz Polka i Polak pamiętają przecie,
Jak to za twych rządów bywało na świecie!
Gdy na twe rozkazy, w sejmowej udręce,
Policja na drogach wykręcała ręce!
Gazem po oczach, pałkami przez ciało –
Tyle z twych obietnic kobietom zostało!
Wtedy na bagnach, w protestów udręce,
Dusiłeś ich prawa, dziś składasz ręce!
Zapomnieć myśleliście o tej misce ryżu,
Gdy tłuste kociątka siedziały na spiżu?
Gdy ty przepisywałeś działki potajemnie na żonę,
A naród miał tyrać, w podatkach pognębiony!
Dziś koszulkę zakładasz, świętoszka grasz rolę,
By znowu mandaty zdobyć i zasiąść przy sutym stole!
W roku dwudziesty siódmym uśmiechniesz się miło,
By stare koryto znowu się połączyło!
Lecz mądry człowiek przejrzy te wasze odloty,
Nie zmaże koszulka policyjnej batoty!
Rachunki są pewne, karma was dopadnie,
I ty, świętoszku, spadniesz na dno na dnie!

——————————–
