“Być sobą” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Przyznać się do siebie – czyli powiedzieć i być odrzuconą, czy powiedzieć prawdę i być samotną… Kiedyś oglądałam na kanale TLC o osobach które ujawniły swoją orientalność seksualną i jak czują się w swoim/nie swoim ciele. Oglądając ten program mam wrażenie, że nie tylko w Polsce obawy przed powiedzeniem są mocne.

W programie było:

– Lesbijka miała lęk ujawnieniem się przed koleżankami – ujawniła i jest dobrze, dobrze przyjęły jej koleżanki orientalność.

– Trans M/K ujawnił się przed mamą, i prosił by do niego zwracała się jak do córki – z początku nie chciała przyjąć tego do wiadomości, kazała się wyprowadzić, ale się ułożyło dobrze… Matka wróciła do studia i przytuliła swoje dziecko.

– Trans K/M przyznała się koledze że jest kobietą, spokojnie wyszło …

Ale czy zawsze się udaje?

Są osoby które mają szczęście i po ujawnieniu się przed rodziną, znajomymi a nawet sąsiadami czy też w pracy są nadal akceptowane jako osoby a nie jak dziwadła od których trzeba się odwrócić.

Są też osoby stąpające realnie po ziemi, które zawahają się przed ujawnieniem. Ale też nie potrafią żyć w świecie iluzji i oszukiwania siebie i innych. Dlatego też prędzej czy później kosztem ryzyka, że stracą bliskie sobie osoby ujawnią się.

Czy aby nie stracić znajomych warto żyć obłudą i pozorami? Czy warto rezygnować ze swojego ja i rezygnować ze swego życia aby inni byli zadowoleni? Czy warto cierpieć nie będąc sobą? A może lepiej cierpieć, ale być sobą niż żyć w kłamstwie?

„Wszystko zależy od nas – los w naszych rękach – trzeba być sobą”

Trudno być sobą w śród ludzi którzy nas nie akceptują. Jeśli nas nie akceptują takimi jacy jesteśmy, olejmy ich bo nie są warci nas. Gramy w życiu jak aktorzy w zależność jak kamera nas uchwyci. Czemu?… ponieważ inni też grają. Jest powiedzenie

”życie to teatr, my jesteśmy aktorami”

Tak… życie to teatr, schodzimy z desek teatru dopiero kiedy kurtyna powiek przykryje nasze oczy. Niektórzy nam klaszczą, inni gwiżdżą…

“Być sobą”

Być sobą – co to znaczy?
Czy można wolnym przez to być?
Czy nam na to drugi człowiek pozwoli?

Być sobą – można w śród przyjaciół
Być sobą – można w śród bliskich

Być sobą – nie zawsze można
Być sobą – to jest wyzwanie

Być sobą – gdy wszyscy wokół grają
Być sobą – strach nam nie pozwala

Być sobą – to bardzo trudne
Być sobą – wymaga odwagi…

Być sobą – co to znaczy?
To znaczy wolnym być!… może
Lecz na to drugi człowiek nie pozwala

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————–

Znalezione obrazy dla zapytania jestem sobą i jest mi z tym dobrze gif

Social media:

”Nie znając prawa, nie oznacza że nie mamy jego przestrzegać” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania PRAWO HUMOR GIF

Pilnujmy każdej sprawy, bo nie znając przepisów prawa, nie zwalnia Cię od ich przestrzegania

Mając za sobą czterdziestkę a wchodząc w pięćdziesiątkę, nauczyłam się nie uciekać przed problemami. Życie nauczyło mnie, że problemy nie zmniejszają się przez ucieczkę, one nas nadal gonią… dosięgają i jeśli na czas ich nie rozwiążemy, przychodzi moment że za mocno zasupłały się, ciężko z problemów wydostać się. Zaczynamy się miotać, nie możemy znaleźć wyjścia a one jak sieć pajęcza nas oplatają, ściskają i w końcu czujemy że się dusimy, umieramy ciałem… nie chce się nam poruszać, myśleć… dopada nas depresja, stres. Dusza staje się apatyczna – jakby nie nasza…
Zaczynamy być ciężarem dla bliźnich, dla otoczenia… nieproduktywni, staczamy się na dno – alkohol, narkotyki, rozboje… kryminał, a jeśli nie to, to i tak sięgniemy dno osobnika mieszkającego w kartonach.
Kiedy problemy są zbyt duże nie potrafimy ich już rozwiązać. Problemy zaczynają się od błahostki – w tym momencie, kiedy odkładamy coś na ostatnią minutę do załatwienia. Zaczynają piętrzyć się przeszkody, szczególnie w sprawach urzędowych gdzie przepisy są tak skonstruowane że zwykły człowiek który ich nie zna, wpada w ich pułapkę. Urzędnicy to wykorzystują, szczególnie w sprawach których Ty walczysz o swoją prawdę, sprawę… – o to by za Twoją krzywdę była dokonana sprawiedliwa kara dla sprawcy Twojego cierpienia. Niestety, to że nie znamy przepisów prawa nie zwalnia nas od ich przestrzegania. A one są tak skonstruowane żeby w jak najmniejszym stopniu można było się od danej sprawy która jest naszym zdaniem niesłuszna i nas krzywdzi odwołać.

Daleko nie trzeba szukać, a co krzywdzi wielu obywateli – przepis o dostarczenie listu poleconego… Po dwóch tygodniach jest uważany za dostarczony i nic nie możesz zrobić. Nikogo nie interesuje, że akurat w tym czasie byłaś w szpitalu, na wczasach.

Miałam taką sprawę w sądzie, gdzie miało być posiedzenie z uwagi że wniosłam skargę na czynności prokuratorskie o umorzenie dochodzenia w sprawie lekarza orzecznika z PZU który skłamał w w mojej sprawie w orzeczeniu lekarskim PZU. Nie było mnie w tym czasie w mieście, nie mogłam listu odebrać. Poprosiłam o wznowienie i przywrócenie terminu sprawy… lecz w przepisach dla takich spraw jakim jest posiedzenie, nie przywraca się terminu i w tym momencie zostałam skrzywdzona, ponieważ kiedy Ciebie nie ma „szary człowieku” zawsze sąd pójdzie za prokuraturą, nie za Twoją racja i dowodami, a że nie mogłam być ponieważ nie wiedziałam że posiedzenia ma być, to ich nie interesuje. Są takie przepisy i odwołania od zasądzonego wyroku z posiedzenia też nie ma.

Nauczyłam się stawiać czoło przeciwnościom, nie wszystkie da się przeskoczyć ale trzeba się starać, nie załamywać się, tylko pruć do przodu. Musicie wiedzieć, że nie jesteśmy tak bezradni jak nam się wydaje, każde sprawy są do rozwiązania, lecz prawda jest smutna że my tych praw nie znamy i są wykorzystywane przeciw nam. Wystarczy że użyjesz nieodpowiedniej terminologii w swojej sprawie, czegoś na czas nie załatwisz, choćby spóźnisz się jeden dzień. Niestety, wtedy nam mówią…

”Nie znając prawa, nie oznacza że nie mamy jego przestrzegać”

Lecz mało kto zna się na kruczkach prawnych. A one się zmieniają jak w kalejdoskopie… Mówisz „pieniądze szczęścia nie dają”? Ale bez nich też, nie będziesz mieć dobrego adwokata.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————Znalezione obrazy dla zapytania PRAWO HUMOR GIF

Social media:

“Rydzyk – cała prawda o Toruńskim grzybie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

„Gruby grzyb… – trujących nie szukam ”

O, gruby, gruby Rydzyk – jaka brzydka sztuka
Gruby grzyb… – trujących nie szukam

Jest sobie pan „ojcem Tadeuszem” karze się nazywać
Mieszka w Toruniu, jest to zły czarownik moi mili

Uśmiecha się milutko, szczerzy ząbki
Na twoje oszczędności ma zapędy

Otumania wszystkich i czerpie z nich korzyści
Ciemny lud mu daje i w łapska całuje… czy im to smakuje?

O, gruby, gruby Rydzyk – jaka brzydka sztuka
Gruby grzyb… – trujących nie szukam

Tadeusz-faryzeusz obiecuje wszystkim do nieba wzięcie
Ale najpierw ty musisz oddać mu wszystkie pieniądze

Konto podaje a emeryt mu wszystko daje
Na leki później nie ma i wówczas wielce narzeka

Może moherki rację mają… do nieba dzięki niemu się dostają?…
Bo cóż od państwa za swoje ciężką pracę od państwa dostają?

O, gruby, gruby Rydzyk – jaka brzydka sztuka
Gruby grzyb… – trujących nie szukam

“Wierszyk o rydzyku”

————–

„Dla Rydzyka Polska do dojna krowa”

Dla Rydzyka Polska do dojna krowa…
On nic dla niej od siebie nie doda!…

Jest sobie Rydzyk – jaka wypasiona sztuka!
Jest sobie Rydzyk – ciągle ręce po koperty wyciąga
Jest sobie Rydzyk – emerytów naciąga

W dalekiej krainie a może i nie…
w Toruńskim miasteczku pewien ksiądz sobie żyje
„Błogosławionym Ojcem” machy go nazywają

Emeryci do puszki pieniążki mu duże dawają
Choć na lekarstwa sami nie mają
Ojciec Tadeusz to Rydzyk nie lada, za mało mu jedna Łada

Teraz na następny samochód zbiera… – renty zabiera
Do ciemnego ludu składa prośby
Zawsze rencistka, emerytka odpowie na jego prośby

Jeśli i ciebie dopadnie wszystko mu oddasz nawet majtki własne
Może następny bezdomny u niego zagości?
Odda mu wszystko o co Rydzyk poprosi

Choć bez domu odpowie na jego prośby
Ale czy dalej będzie żył?… następny umrze…
Samochód ostatni oddał i nie ma już nic – po co mu żyć

Ojciec Tadeusz to chytry lis
Umie przekonać… oddasz mu wszystko i już nie masz nic
Państwo ci nie pomoże – skonasz na dworze

Od państwa stary grzyb dostaje kasę
Nie ważne że na emerytury, lekarzy państwo nie ma
Niepełnosprawny niech nie narzeka

Państwo nauczycielom podwyżki nie chce dać
Choć na Rydzyka, świnie i krowy ma
Przecież najważniejsza osoba w Polsce doi nas, a kto to?

To gruby, gruby Rydzyk – jaka wypasiona sztuka!
To gruby, gruby Rydzyk – ciągle ręce po koperty wyciąga
To gruby, gruby Rydzyk – emerytów naciąga

Dla Rydzyka Polska do dojna krowa…
On nic dla niej od siebie nie doda!…

————-

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————

“Rydzyk szybkie rączki                         + komentarz”

Social media:

“A czy Wam się zdarzało mieć takie sny?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania sen gif

Słuchajcie kochani, a tak sobie się położyłam … ale sen nie chce przyjść.. I postanowiłam wleźć tu i Was się spytać … Ostatnio mam sny, że uprawiam seks z nieznajomą. Ostry pozbawiony hamulców seks.

A czy Wam się zdarzało mieć takie sny?

Kiedy wracam do wspomnień, kiedy to były próby, początki poznawania seksu nie zdawałam sobie sprawę że przyjdzie czas, że nic mnie w nim nie zdziwi.Te tajniki seksu, ten dreszcz podniecenia, zadawanie pytań, dziwienie się że może być tak, tak jakoś jak nigdy do tej pory się nie czuło…

Jak już się go zna i wie się co można się spodziewać, to troszku już taki trochę jest mniej intrygujący… ale jednak w śnie jest fantastyczny, może dlatego że inaczej się go odbiera? W marzeniach, we śnie jest bardziej romantyczniej, baśniowo, wręcz doskonale. Jawa tego tak nie daje, nie daje tego odczucia… odczucia szczęścia, satysfakcji. Kiedy seks uprawiamy często nie jest tak romantyczny, ale staje się kiedy o nim wspominamy. Wspominany chwile przytuleń, uniesień, i już nawet tak tragicznie nie myślimy o tym jeśli partnerka spadła z łóżka łamiąc sobie rękę, ale wspominamy to jak wesoły epizod z którego śmiejemy się wspominając o nim.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————

Podobny obraz

Social media:

„Na działce też wiele może się dziać” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

       Barbara Krafftówna –                              …a pozatym nic na działce sie nie dzieje”

—————

„Na działce też wiele może się dziać”

Ciepła noc, cicho na działce… jedna z tych, co pożądanie wisi w powietrzu, a pełnia księżyca którego światło rozświetla ciemności nie pozwala usnąć, nawet psy nie poszczekują. Ciała splecione zapachem miłości, potu pachnącego seksem.

Śpisz… boję się ruszyć… cichutki świst Twego oddechu rozczula moje serce. Jeszcze półgodzinki wstecz nie byłaś tak spokojna…

W świetle blasku Twa figura doprowadza do szału moje zmysły. Powoli zbliżasz się do mnie, kibić ruchem fali kołysze Twe biodra, usta rozkoszują się dotykiem Twoich ust. Obejmuję Ciebie, wtulasz się we mnie. Delikatnie dotykam Twe plecy, ręce wsuwają się pod bluzeczkę. Zsuwam rękę powoli, powolutku w kierunku Twych pośladków. Lekko zadrżałaś, czuję w Tobie oddanie dla mych pieszczot. Stoimy tak wtuleni w siebie. Płomień pożądania powoli narasta, gra wstępna rozpoczęła się. Pośladki Twoje są delikatnie, uwielbiam je ściskać. To one doprowadzają mą wyobraźnie do granic nieprzyzwoitości myślowych. Eksplozja pożądania rozrywa Twą bluzkę, pragnę rozkoszować się całym Twym ciałem w całej okazałości… Twoje ciało połyskuje potem namiętności, moje ciało promienieje ciepłem odbijając się od Twego pożądania. Całuję Twe usta, szyję, pieszczę Twe ciało. Dotykasz mych pleców, powolnym ruchem ręki głaszczesz mnie po karku. Nasze Ciała są rozpalone. Nieśmiało kieruję usta w stronę Twych piersi, pieszczę, obejmuję całą dłonią. Twój sutek twardnieje, oddech nabiera szybkości, odzwierciedla Twe podniecenie.

Wspaniale odczuwam całą gamę przyjemności. Zrobiłam krok do przodu, odruchowo cofnęłaś się, następny krok, następne cofnięcie. Usiadłaś na tapczanie, moje ręce nadal trzymają Cię w objęciach. Powolutku układam Cię, poddańczo poddajesz się mej woli. Klękam, liżę, całuję obrzeża Twych sutków, pieszczę brzuszek, dotykam muszelkę… wypływają z niej soki rozkoszy, smakują miłością. Odrywam usta od napoju seksu, wracam do pępuszka, gładzisz mnie po głowie. Powolutku przesuwam się coraz wyżej… palce zaczynają myszkować między Twymi nóżkami, łechtaczka pulchności nabrała, palce przesuwają się po ślizgości Twej namiętności, wsuwają się coraz głębiej, ruchy ich są spokojne… po chwili stają się bardziej intensywne. Słychać delikatne pochlapywanie z czeluści rozkoszy, coraz szybciej manewruję w Twej pochwie, czuję jak wypływa coraz więcej soków. Pieszczę Twe piersi… muskam szyję. Objęłaś mnie mocno. Czuję paznokcie na plecach…

Ciała nasze mieszają się z potem i Twoich soków. Wyślizguję się z Twego uścisków, schodzę powolutku całując każdą napotkaną część Twojego ciała. Usta trafiają na Etnę z której wydobywa się lawa podniecenia, spijam ją z rozkoszą. Zaczyna się walc namiętności, językiem wydobywam taniec ruchów.

Ciepła noc, cicho na działce, jedna z tych co pożądanie wisi w powietrzu a pełnia księżyca którego światło rozświetla ciemności nie pozwala usnąć, nawet psy nie poszczekują… Ciała splecione zapachem miłości, potu pachnącego seksem.
Śpisz, boję się ruszyć, cichutki świst Twego oddech rozczula moje serce. Jeszcze półgodzinki wstecz nie byłaś tak spokojna…

Wspomnienia mkną – działka i burza, jest to coś niesamowitego…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————

Znalezione obrazy dla zapytania burza gify

Social media:

“Mówisz, że pieniądze szczęścia nie dają” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

 

————————————

Znalezione obrazy dla zapytania PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ GIF

Mówisz, że pieniądze szczęścia nie dają? Nie dają ci szczęścia, bo ich nie masz… Ale jak tylko dostaniesz chociażby 10 zł. cieszysz się jak dziecko. Gdyby pieniądze szczęścia nie dawały, to PiS by przegrał…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————

Social media:

“Marz o Niej” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Czas się rozluzować, oczka przymknąć i zacząć “płynąc, płynąć ” ku myśli o niej i wyobraźnie ze smyczy pościć.

“Marz o Niej”

Skąpana w wyobraźni marz jak podchodzisz do niej
Ręka delikatnie ją dotyka a oddali gra muzyka

Jej ciało delikatnie drży, pragniesz jej podarować
Przyjemności parę chwil

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą

——————————

Znalezione obrazy dla zapytania kobieta marzenie gif

 

 

Social media:

“Kaczyński jest wilkiem w owczej skórze”

Wypowiedź z roku 2016 r. a jednak ciągle aktualne…

Znalezione obrazy dla zapytania kaczynski krzyczy gif

Kaczyński jest wilkiem w owczej skórze.

Ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni ogonem, lub jak kto woli wilk w owczej skórze, udaje,że niby taki łagodny a niedawno to darł japę z mównicy.

Znalezione obrazy dla zapytania kaczynski krzyczy gif

Znalezione obrazy dla zapytania kaczynski hitler gif

Podobny obraz

Podobny obraz

Opublikowany 4 kwi 2016

– Zakłada baranią skórę na wizerunek wilka i udaje baranka – tak Adam Szejnfeld z PO komentuje zachowanie Jarosława Kaczyńskiego. W rozmowie z Onetem polityk odniósł się również do przepisów antyaborcyjnych, wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA i nadchodzącej rocznicy katastrofy smoleńskiej.

 

“Artykuł „The Economist” o Polsce.
Tytuł: „PiS wyrządza trwałe szkody”

„The Economist” stara się zrozumieć, dlaczego kraj, którego gospodarka „rośnie nieprzerwanie od 26 lat” i nadal rozwija się rewelacyjnie, zapragnął dobrej zmiany. (Przede wszystkim tych 26 lat nieprzerwanego wzrostu zadaje kłam propagandzie o Polsce w ruinie, która okazała się taka skuteczna. Obóz dziś rządzący, Kaczyński, Duda, Szydło, Mateusz Morawiecki, Szczerski i inni – wszyscy oni łgali jak z nut). Brytyjski tygodnik pisze, że pewną rolę odegrało zmęczenie Platformą, a także nieustanne pouczanie, że mamy więcej pracować, to nasz los się poprawi. Znużenie Platformą i liberalna filozofia, że każdy jest kowalem swojego losu, były bardzo na rękę Kaczyńskiemu. PiS obiecał mniej pouczania i więcej opieki. Po wygraniu wyborów obniżył wiek emerytalny, wypłacił 500 plus, uszczelnił VAT. Na tym tle jego krytycy wyglądają jak bezsilni malkontenci.

Do tego dochodzi fala konserwatyzmu. Nikt już nie wychwala liberalizmu, obowiązujące przepisy w sprawie aborcji należą do najsurowszych w Europie, akcja #MeToo nie zatoczyła szerszych kręgów. „Duma z powodu niewątpliwych cnót – Polska nigdy nie kolaborowała z nazistami i pierwsza w obozie sowieckim obaliła komunizm – może przekształcić się w ksenofobię”. Niektóre transparenty 11 listopada były faszystowskie. „Co to jest demokracja dla PiS?” – pyta „The Economist”. Po pierwsze, jest to demokracja większościowa. Ograniczenia z powodu równowagi władz (checks and balances) to dla Kaczyńskiego „imposybilizm prawny”. 40 proc. ustaw jest procedowanych jako projekty poselskie, niewymagające konsultacji. W poprzednich parlamentach było to 13–15 proc.

Po drugie, demokracja à la PiS zakłada swobodę działania rządzących, czyje wykroczenia potępić (przeciwników miesięcznic smoleńskich), a czyje ignorować (pochody z faszystowskimi flagami). Partia decyduje, którzy byli komuniści są patriotami (sama ma pełno takich członków), a którzy są niereformowalnymi wrogami państwa. Wielu z tych ostatnich, w tym czołówkę wojska, wyrzucono. Ustawa pozwoli zwolnić wszystkich dyplomatów i zatrudniać od nowa. Liczne ustawy pozwoliły zwolnić 11 300 pracowników służby cywilnej. Zdominowany przez PiS Trybunał Konstytucyjny prawie zawsze opowiada się po stronie rządu.

Premier Morawiecki to „wilk w owczej skórze”. Jeśli chodzi o oczyszczanie państwa z pozostałości komunizmu („na ogół wyimaginowanych”), to wydaje się przekonany. (…)

Czystki w wojsku i służbach nadpsuły stosunki z sojusznikami. Dyplomatyczne skutki ustawy o Holokauście, które Ameryka oraz Izrael uważają za ukrywanie roli, jaką w tym odegrali niektórzy Polacy, były katastrofalne. Polska ryzykuje, że upodobni się do Turcji, która jest ważna tylko ze względu na strategiczne położenie.

Nawet jeżeli władza w Polsce kiedyś się zmieni, szkody będą trwałe. Zamach na instytucje państwa podważył zaufanie publiczne do nich. Kampania zniesławiania stanu sędziowskiego, włącznie z billboardami pokazującymi sędziów prowadzących „pod wpływem”, niewątpliwie przyczyniła się do spadku zaufania do wymiaru sprawiedliwości (z 41 proc. w 2015 roku do 32 w 2016). „W najlepszym przypadku nieliberalne reformy PiS będą mogły zostać odwrócone przez kolejną partię, która dojdzie do władzy. W najgorszym – Polska jest już na drodze do autorytaryzmu. Dziś mało kto uważa to za prawdopodobne, ale gdy taka zmiana następuje, dzieje się to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa” – kończy „The Economist”.

Social media:

“Kto tym razem ma połknąć kiełbasę wyborczą? – oby nie z jadem kiełbasianym… HAHAHAHA

Takie będą nowe obietnice wyborcze PiS…

Wiadomo, kto tym razem ma połknąć kiełbasę wyborczą – oby nie z jadem kiełbasianym.

PiS do tego dąży.. Tz. Kaczyński..

PiS, aby wygrać wybory w roku 2015, posilił się trupami smoleńskimi, nękając wiele lat naród polski i rodziny zmarłych w tragicznym wypadku poprzez rozdrapywaniu ran. Od roku 2010 jarosław kaczyński nęka NARÓD POLSKI swoją tragedią. Jakim prawem – pytam się i buduje swoje zachcianki totalitarne jak w Korei Połnocnej…

———————–

OBIETNICE PRZEDWYBORCZE

1-

Dorota Steinhagen

Deja vu, czyli co wybory PiS obiecuje województwo częstochowskie

7 lipca 2019 | 13:05

Jeśli wygramy wybory, będzie województwo częstochowskie. Taki mniej więcej był przekaz poniedziałkowego spotkania, na które lokalni parlamentarzyści PiS (poseł Szymon Giżyński oraz senatorowie Artur Warzocha i Ryszard Majer) zwołali samorządowców i działaczy społecznych z regionu. Miałam deja vu, bo dokładnie to samo i w tym samym składzie głosili cztery lata temu, gdy zbliżały się wybory parlamentarne 2015 roku. Poseł Giżyński na antenie jednej z lokalnych stacji telewizyjnych podpisał nawet zobowiązanie, że jeśli województwa do końca kadencji nie będzie, on zrzeknie się mandatu. Ryzyka, by województwa nie było, nie widział. Wszak poparł je swoją „żelazną wolą polityczną” sam prezes Jarosław Kaczyński.

Gdy po wyborczej wygranej okazało się, że prace nad utworzeniem województwa nie są prowadzone, kolejni prominentni politycy PiS powtarzali: lada moment się rozpoczną. Za mało chętnych do województwa? Zaraz się ustawi kolejka chętnych, niech tylko ruszymy w świat z dobrą wojewódzką nowiną. Gdy ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział, że powołanie województwa częstochowskiego będzie możliwe dopiero po kolejnych wygranych przez PiS wyborach, Giżyński przedstawiał to jako sukces wojewódzkiej idei, bo po raz pierwszy z sejmowej mównicy o województwie mówił polityk tej rangi. Jeszcze rok temu senator Warzocha przedstawiany jako kandydat na prezydenta Częstochowy powtarzał, że „jest kwestią już tylko kilkunastu miesięcy, kiedy powołane zostanie województwo częstochowskie, bo taka decyzja polityczna zapadła i ona jest, powiedzmy, w trakcie realizacji”. Mówił tak, choć pół roku wcześniej Kaczyński odpowiedział zaniepokojonemu stowarzyszeniu Mieszkańcy Częstochowy, że w tej kadencji z województwa nici. – Sprawa z pewnością wróci w kolejnej kadencji, jeśli PiS wygra wybory i będzie nadal rządził – pisał prezes, ale Warzocha najwyraźniej czytał te słowa bez zrozumienia.

Województwa nie ma, ale idą nowe wybory, a PiS bardzo chce je wygrać także w Częstochowie. I, zdaje się, szuka na to wojewódzkiej recepty. Bo to oczywiście nie PiS jest winien, że województwa nie ma, tylko „totalna opozycja” wspierana przez media, bo swym szalonym atakiem na partię rządzącą zagroziła innym obietnicom PiS, np. „500 plus”. „500 plus” się ziściło, co udowadnia wiarygodność PiS, więc mamy wierzyć, że „po wejściu w odpowiedzialność drugiej kadencji” ziści się też województwo częstochowskie.

Wierzycie? Bo ja nie za bardzo. Taki jakiś jestem niedowiarek wojewódzki.

Dorota Steinhagen

Deja vu, czyli co wybory PiS obiecuje województwo częstochowskie

7 lipca 2019 | 13:05
—————————————-

2-

PiS obiecuje: Wkrótce zajmiemy się obniżeniem stawki PIT dla wszystkich

04.07.2019, 13:00 | Aktualizacja: 04.07.2019, 13:24

Niedługo będziemy pracować nad obniżką podatku PIT dla wszystkich Polaków do 17 proc. – poinformował poseł PiS Jarosław Krajewski. Podkreślił też, że procedowany w Sejmie projekt ws. zerowego podatku PIT dla osób do 26. roku życia, jest jednym z najkorzystniejszych rozwiązań dla młodych w UE.

Już za chwilę, już niedługo będziemy pracować nad rozwiązaniem, które zapewni obniżkę podatku PIT dla wszystkich Polaków do 17 proc. – zapowiedział poseł PiS na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Poseł PiS odniósł się również do procedowanego w Sejmie projektu ustawy ws. zerowego PIT-u dla osób do 26. roku życia. Sejm zdecydował w środę o skierowaniu projektu do dalszych prac w Komisji Finansów Publicznych. W dyskusji posłowie podkreślali, że projekt to dobry kierunek zmian dla młodych, ale przepisy wymagają jeszcze dopracowania. Krajewski zaznaczył, że to rozwiązanie jest z jednej strony bardzo ważne, jeśli chodzi o zachęcenie osób do 26. roku życia do zwiększenia aktywności zawodowej, a z drugiej strony, jest to rozwiązanie, które zachęca do podejmowania legalnej pracy, zamiast pracy w szarej strefie.

Jak dodał, proponowane przepisy są dedykowane dla dwóch milionów najmłodszych podatników. To jest rozwiązanie, które możemy śmiało określić, że jest jednym z najkorzystniejszych rozwiązań dla młodych w całej Unii Europejskiej – oświadczył Krajewski. Chcemy, żeby ten zerowy podatek PIT wszedł w życie już od 1 sierpnia br. Będziemy mogli powiedzieć, że PiS dotrzymuje danego słowa, ponieważ jest to kolejny podatek, który obniżamy w trakcie tej kadencji parlamentu – zaznaczył polityk.

Źródło: PAP
———————————- 

3-

Magiczne zaklęcia rządu PiS: zrobimy, wprowadzimy, damy

Małgorzata Święchowicz

Małgorzata Święchowicz

Jesteśmy jak inżynier Mamoń: najbardziej lubimy te melodie, które już słyszeliśmy. PiS puszcza nam więc w kółko swoją: zrobimy, wprowadzimy, damy.

Choć już wcześniej rząd dużo naobiecywał, to teraz do tamtych obietnic dołożył kolejne. Aż przeciętny Polak uśpiony tą znaną, miłą melodią, zacznie się gubić w tym, co dostał, co miał dostać, a co dopiero dostanie i czy to, co mu się teraz gwarantuje, nie było przypadkiem już kiedyś obiecywane? W czasie ostatniej Konwencji PiS oraz Zjednoczonej Prawicy nakreślono kolejne programy z plusem, przy aplauzie ludzi, którzy godzą się na takie proste sztuki cyrkowe. Prestidigitator wyciąga coś atrakcyjnego, pokazuje, jak najlepszą z rzeczy, pozwala nacieszyć oko i chowa do kapelusza. Po chwili znów coś wyciąga, więc zapominamy o tym, co nam pokazał wcześniej. Ale i to za chwilę zniknie, a on znów pogrzebie w kapeluszu i znów pokaże coś, co pozwoli nie zorientować się, że to, co wyciąga, pochodzi z naszej kieszeni. Wolałabym, żebyśmy złapali się za portfel, zanim będzie po przedstawieniu.

Choć już wcześniej rząd dużo naobiecywał, to teraz do tamtych obietnic dołożył kolejne. Aż przeciętny Polak uśpiony tą znaną, miłą melodią, zacznie się gubić w tym, co dostał, co miał dostać, a co dopiero dostanie i czy to, co mu się teraz gwarantuje, nie było przypadkiem już kiedyś obiecywane? W czasie ostatniej Konwencji PiS oraz Zjednoczonej Prawicy nakreślono kolejne programy z plusem, przy aplauzie ludzi, którzy godzą się na takie proste sztuki cyrkowe. Prestidigitator wyciąga coś atrakcyjnego, pokazuje, jak najlepszą z rzeczy, pozwala nacieszyć oko i chowa do kapelusza. Po chwili znów coś wyciąga, więc zapominamy o tym, co nam pokazał wcześniej. Ale i to za chwilę zniknie, a on znów pogrzebie w kapeluszu i znów pokaże coś, co pozwoli nie zorientować się, że to, co wyciąga, pochodzi z naszej kieszeni. Wolałabym, żebyśmy złapali się za portfel, zanim będzie po przedstawieniu.

Prawo i Sprawiedliwość nieustająco żongluje cukierkami kupowanymi przecież nie z partyjnych składek, a z naszych podatków. Na początek dostaliśmy nawet duże bomboniery: obniżenie wieku emerytalnego, sztandarowe 500+. Choć później rząd usilnie namawiał ludzi, aby nie korzystali z otrzymanych przywilejów. Tych, którzy weszli w wiek emerytalny, nakłaniano, żeby pracowali dłużej (obiecywano nagrody). Z kolei „500 złotych na każde dziecko” okazało się ostatecznie nie na każde i ostatnio część rodziców musi oddać to, co im dano. Ktoś powie, że czepiam się szczegółów. Racja, czepiam się. Także tego, że poza tymi obietnicami było wiele innych, rzucanych bez liczenia się z tym, jakim kosztem i czy w ogóle będzie można je spełnić. Słyszeliśmy o pomocy dla frankowiczów (przewalutowanie na złotówki po korzystnym kursie, do czego nie doszło), obietnice budowy tanich mieszkań (które jednak okazały się nie takie tanie, więc się teraz obiecuje dopłaty do czynszu).

Mieliśmy już obiecane zwiększenie wydatków na służbę zdrowia do 6 procent PKB, likwidację NFZ, hasła: darmowe leki dla seniorów, więcej lekarzy i pielęgniarek, stomatolog w każdej szkole. Rząd zachęcał do rodzenia nieuleczalnie chorych dzieci, obiecując – poza 4 tys. złotych jednorazowej zapomogi – także i to, że z takim dzieckiem będzie można dostać się do lekarza bez kolejki. Ponieważ jednak lekarzy wciąż jest dramatycznie mało, a niektórzy parlamentarzyści strony rządowej wręcz otwarcie zachęcali tych, którzy jeszcze są, do tego, by wyjechali z Polski, to kto ma przyjmować bez kolejki te ciężko chore dzieci? PKB na służbę zdrowia, jak było za niskie, tak jest, NFZ jak trwało, tak trwa, kolejki do lekarzy jak były, tak są. Mamy więc wiele nici z dawnych obietnic. Ale skoro dawne się prują, to się to wszystko próbuje fastrygować nowymi.

Wśród nowych: program „Mama+” czyli premia za szybkie urodzenie po pierwszym dziecku drugiego dziecka. Przy czym ma to być głównie pierwszeństwo w dostępie do żłobka i przedszkola. Dla kobiet, które urodziły czworo lub więcej dzieci – emerytura. Poza tym darmowe leki dla kobiet w ciąży (choć każdy wie, że kobiety w ciąży raczej unikają leków). I program „Dobry start” – po 300 zł dla każdego ucznia na wyprawkę szkolną. Do tego jeszcze program „Dostępność+”, który ma poprawić warunki życia osób starszych oraz niepełnosprawnych.

Rażący jest ten okropny nawyk władzy, by – zamiast zacząć pracę u podstaw – jeździć po Polsce i rozdawać hasła oraz pieniądze. Mama plus brzmi ładnie, ale w jakim stopniu poprawi sytuację matek i dzieci? Czy ktoś z rządu był może ostatnio w szpitalu wśród tych, które – gdy dziecko zachoruje i trafi do szpitala – wczołgują się pod dziecięce łóżeczka i śpią na podłodze? Gdyby rząd chciał dostrzec, w jak poniżających warunkach matki koczują przy swoich chorych dzieciach, nie rzucałby haseł, tylko po prostu poprawił warunki na dziecięcych oddziałach. Tymczasem trzeba tu liczyć na tak strasznie krytykowaną przez rządzących Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. To dzięki zbiórkom na WOŚP matki dostaną specjalnie zaprojektowane, składane łóżka. Tym samym to my, którzy dajemy na Orkiestrę, pomagamy sobie w niedoli. To Jurek Owsiak, rok w rok, organizuje zbiórki, żeby można było wyposażyć szpitale w nowoczesny sprzęt ratujący życie tym wszystkim dzieciom, których los ponoć tak bardzo leży rządzącym na sercu.

Gdy matki, których dzieci zachorowały, a operacja czy leki są drogie i proszą państwo o wsparcie, na ogół słyszą, że państwa nie stać. Co wtedy? Znów zrzutki, koncerty, biegi na rzecz potrzebującego. Albo odpisujemy 1 proc. podatku. Tym samym zwalniamy rząd z odpowiedzialności. Nie zmuszamy, żeby się tym zajął, pozwalamy, żeby się nawet z tego nie tłumaczył. Gdy widzę kolejną matkę, która wrzuca zdjęcie swojego cierpiącego dziecka i dramatyczną prośbę o ratowanie mu życia, zadaję sobie pytanie: gdzie jest do diabła nasze państwo? Czy płacąc podatki naprawdę nie zasługujemy na coś więcej, niż tylko kolejne hasła rzucane w czasie partyjnych konwencji? I te ciągłe zachęty, by rodzić, rodzić, rodzić, za wszelką cenę, także te dzieci, które będą wymagać leczenia do końca swojego życia?

Obiecywano, że dziecko objęte programem „Za życiem” będzie przyjmowane przez lekarza szybciej, niż inne, chore, ale nie objęte programem. Dzieci z programu „Mama+” mają wyprzedzać inne w kolejce przy przyjęciu do żłobka i przedszkola. Jakie jeszcze wyścigi zaproponuje nam rząd, zamiast po prostu robić wszystko, by nie było kolejek? Niestety, to by wymagało przyłożenia się i większych nakładów. A tak, to jest, jak jest, władza ma poczucie władzy, może sterować kolejką, wyznaczać, kto ma być, przed kim. Poza wyścigiem do żłobków, przedszkoli, będzie niedługo wyścig do szkół średnich. W przyszłym roku do walki o miejsca staną dwa roczniki – ci, którzy skończą podstawówkę i ci, którzy gimnazjum. Problem wygenerowany przez tę władzę przy okazji reformy oświaty dotknie ponad 720 tysięcy uczniów. Już i oni, i rodzice są w strachu, czym to się skończy.

 

Małgorzata Święchowicz

Małgorzata Święchowicz

Social media:

“krystyna pawłowicz” PIDBULCZYCA pis-u” –

Podobny obraz

—————————

Podobny obraz

“krystyna pawłowicz” PIDBULCZYCA pis-u”

Znalezione obrazy dla zapytania gify krystyna pawłowicz

“Krystyna Pawłowicz” – ziejąca nienawiścią do każdego… Owsiak miał rację – SEKSU JEJ TRZEBA”

Od dziecka była nie lubiana, to się teraz odgrywa na wszystkim i na wszystkich.

Przed wyborami na jesień przycichła jak posłuszny kundel prezesa…

Sejm uczcił śmierć Piotra Szczęsnego minutą ciszy. Krystyna Pawłowicz odmówiła podniesienia się z zajmowanego miejsca.

——————–

“Krystyna Pawłowicz do Radomira Wita – “Zjeżdżaj człowieku”!”

—————

“Zamieszanie w Sejmie. Pawłowicz je”

Znalezione obrazy dla zapytania krystyna pawłowicz w przedszkolu gif

———————-

“Telewizja Republika – Krystyna Pawłowicz – Posiedzenie Sejmowej Komisji 2016-04-12”

Pawłowicz mogła przerywać przewodniczącemu… Myszka już nie – to się nazywademokracja – układymi politycznymi i znajomkami gdzie jak Piłat… ręka ręke myje…

—————–

“Poseł Krzysztof Brejza zarzuca PiS łamanie demokracji”

——————–

 

Social media: