Urban głosuje korespondencyjnie – 😈 – Polacy do urn – PiS ZAPRASZA – 😈 – Korespondencyjnie czy do urn, to jeden chuj –

——————–

—————————-GRUBA KRESKA Mariusz Bocheński

—————–

Pesymizm – Poza granicami Polski ale nie tylko

—————— Plan PiS o wyborach korespondencyjnych ma szansę upaść - Wykop.pl

————————- Humor okupacyjny. Polacy komentują wybory korespondencyjne ...

————–

goorsky.pl على تويتر: "Głosowanie korespondencyjne ;) #goorsky ...

———————-

——————–

Krystyna Pawłowicz przed laty o głosowaniu korespondencyjnym: narusza zasadę konstytucyjności

Krystyna Pawłowicz – wystąpienie z 22 października 2013 r.

—————————-

Jak głosować korespondencyjnie 10.05.2020 r.

Zbigniew Stonoga

Tak głosować korespondencyjnie – INSTRUKCJA

———————

Urban głosuje!… korespondencyjnie…

——————————

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

———————

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

———————————-

Link do nauki obsługi głosowania korespondencyjnego

https://joemonster.org/filmy/103463

—————————

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

—————————-

Nie bądź durny, idź do urny « Prawym Sierpowym

——————–

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

————————–

Kaczyński wysyła Polaków do urn - Wykop.pl

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

————————-

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

Korespondencyjne  czy do urn, to jeden chuj – śmierci jest to obojętne… żniwa te same…

MEMY. Wybory w dobie koronawirus: "Zapraszamy do urn" | Nasze Miasto

———————————

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

😈 – Polacy do urn – PiS ZAPRASZA – 😈

Tomasz Lis on Twitter: "„Polacy do urn”- nowe hasło Kaczyńskiego ...

Kaczyński i Duda w rzaz ze swoją świtą zapraszają do urn 😉Polacy do urn!

————————

———————————–

Obraz może zawierać: tekst „10 maja Nie idę do urny #zostańwdomu”

—————————-

Obraz może zawierać: 2 osoby

———————-

—————————

Czego nie rozumiem?

——————————

Wybory prezydenckie w czasie zarazy MEMY. "Zapraszamy do urn". Co ...

Social media:

GOWIN – Kameleon… – jest jak chorągiewka na wietrze. Wie, że PiS tonie…

Kochani…

…wszystko co tu napisane w późniejszym terminie będzie poukładana.

Ale wszystko, co tu napisane jest prawdą w z mojej myśli wychodzące… ponieważ jestem obserwatorem… Cóż znanazy obserwator… – nic innego że obserwuje, zapisuje, analizuje – lub nie

Dziwny ten jest świat… – SZCZEGÓLNIE W Polsce, gdzie niby żyją ludzie nie lubiący DYKTATURY… 

A …. JEDEN MAŁY CZŁOWIECZEK CO UKRADŁ księżyc TRZYMA MIĘKKIE KRĘGOSŁUPY ZA KARK…

Czemu mu się to udaje?

Ponieważ chodzi o kasę … i tyle w temacie

Fajnie się mi zrymowało – spróbuję składaneczkę z tego stworzyć. A to co teraz zapisuję to jest na bieżąco… jest godzina 22:22… i brzmi jak kwa kwa kwa hihihi…

 

Grafiki | Niepoprawni.pl

Ten ma teraz rację, kto ma poglądy jak rząd…

Fundacja Polak Polakowi Przyjacielem

 

„Kwa Kwa… w Krakowie leży brat”

Opowieść najkrótszą na świecie
Wam moi mili napiszę
Bo tak napisało samo życie

Była sobie kaczuszka mała
Co nie była doceniana
Więc rozpaczliwie kwakała

Też i się buntowała
Mocno kaczymi nóżkami tupała
O swoje się dopominała

Lecz miała życiowego pecha
Bo brata bliźniaka od natury otrzymała
I wiele przez to w życiu była niedocenia

Jest to prawda napisana
W wierszowankę zapisana
A czy zaczarowana?

Kochani, prawda nie musi czarować
Ona zawsze się obroni
Nawet jeśli PREZES zabroni…

– nawet jak jest ta racja w gównie upaprana, w nieprawdzie utopiona i skorumpowana, nieprawdziwa.

Refleksje po 60-ce +: kwietnia 2013

GOWIN

Dziwny ten jest świat… Ten ma teraz rację, kto ma poglądy jak rząd – nawet jak jest ta racja w gównie upaprana, w nieprawdzie utopiona i skorumpowana, nieprawdziwa.

– Kameleon…  GOWIN – jest jak chorągiewka na wietrze.

Wie , że PiS tonie…

Gowin 2020 | Niepoprawni.pl

—————————-

A ja wysyłam PiS W PIZDU W KOSMOS…

Wykop.pl - newsy, aktualności, gry, wiadomości, muzyka ...

———————————–

Gowin jest szczurem uciekającym z pokładu tonącego statku – przepraszam szczurki za porównanie…

Najlepsze obrazy na tablicy HUMOR • POLSKA • KABARET • MEMY ...

Szczurki… Wy jesteście mądrzejsze i nieprzekupne

 


ALE Pinki to Pinki i jest…

MÓZG-KACZYŃSKI 😉

—————————————-

Jarosław Gowin, cyt:

-Kiedy byłem ministrem w…

PO

nie starczało mi do pierwszego…

Minister Gowin przeprosił za "Nie starczało mi do pierwszego" MEMY ...

——————————

Aż trzy czwarte Polaków źle ocenia decyzję o przyznaniu członkom rządu nagród pieniężnych. Chodzi o premie z 2017 roku, kiedy raptem 21 osób podzieliło się kwotą 1,5 mln zł. Premier Beata Szydło samej sobie przekazała aż 65 tys. zł.

Gowin - najlepsze znaleziska i wpisy o #gowin w Wykop.pl

Tymczasem wicepremier Jarosław Gowin stwierdził, że kiedy był ministrem sprawiedliwości w rządzie PO „nie starczało mu do pierwszego”.

Czyżby PiS go kupił?

Czyżby PiS go kupił?

Gowin to dla mnie dwulicowiec.

Osoba nosząca płaszcz na dwóch ranieniach.

Jest Judaszem w całej okazałości..

Teraz widząc PiS na „taczkach” – do tego doprowadziła KACZKA – ucieka jak… – tu nie napiszę jak „szczur” bo lubię szczurki, poza tym one są inteligentniejsze od niego i Pisowskiej …… – w kropki w staw co chcesz…

Ucieka z TitanikaPiS – jak karierowicz i będzie szukać następnego schowka na szczotki, gdzie będzie mógł udawać zatroskanego o Polaków.

Wie, że Polacy będą go chwalić za odejście z rządu i że niby przeciwstawił się Kaczyńskiemu… A to gówno prawda… bo to jest ustawka.

Jeśli by tak było naprawdę, to swojej partii dałby wytyczne aby nie popierała w głosowani z PiS-em i dla PiS-em.

To zwykła ustawka.

Teraz niby z opozycją rozmawia aby Duda ze 2 lata jeszcze był… A co mu tak zależy na tym DŁUGOPISIE?

Wspomnicie moje słowa…

Po wyborach Gowin znowu będzie miał posadkę w PiS-e

TO NIBY ODEJŚCIE Z RZĄDU

TO USTAWKA I ROBIENIE DEBILI Z NAS…

————————————-

Przecież Gowinowi bez pensji

ministra nauki i szkolnictwa wyższego nie będzie mieć chleb

od pierwszego do pierwszego 

„Kwa Kwa… w Krakowie leży brat”

Opowieść najkrótszą na świecie
Wam moi mili napiszę
Bo tak napisało samo życie

Była sobie kaczuszka mała
Co nie była doceniana
Więc rozpaczliwie kwakała

Też i się buntowała
Mocno kaczymi nóżkami tupała
O swoje się dopominała

Lecz miała życiowego pecha
Bo brata bliźniaka od natury otrzymała
I wiele przez to w życiu była niedocenia

Jest to prawda napisana
W wierszowankę zapisana
A czy zaczarowana?

Kochani, prawda nie musi czarować
Ona zawsze się obroni
Nawet jeśli PREZES zabroni…

This Month's Funniest GIFs

 

 

Social media:

🐦 “Czy mam się martwić życiem jak je przeżyć?” / – 😈 – „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / – 👽

Znalezione obrazy dla zapytania fajny gif

“Czy mam się martwić życiem jak je przeżyć?”

Kochani warto przez życie iść radosnym krokiem, pomimo że ono nieraz nam przypieprzy w oko. Warto mieć pozytywne myśli, choć nieraz załamanko bierze, to powiedzmy sobie -mam wszystko w ….. tam gdzie słonko nie dochodzi. Staram się taka być… mieć w dupsku wszystko, co z negatywem się kojarzy. Nawet przestałam wiadomości słucha, bo na wymioty się zbiera. Dołują, straszą… negatywna energię rozsyłają. Sami możecie to ocenić, kiedy przez co najmniej 3 dni nie obejrzycie, posłuchacie wiadomości, programu siejące pesymizm jak będziecie się czuć… A włączycie po tym czasie wiadomości, przeczytacie gazety od razu depresja Was dopadnie.

Znalezione obrazy dla zapytania humor niebo gif

Czy mam się martwić życiem jak je przeżyć?

Czy mam się martwić życiem, jak je przeżyć? Tak naprawdę to sami sobie robimy zmartwienia zamartwiając się tym, co może nie jest warte zmartwienia. Jeśli jestem zdrowa, to czy mam się martwić? Nic mnie nie boli, do pracy mogę chodzić, panienki zarywać, seks uprawiać, piwo pić, dysko-błysko i cieszyć się zdrowiem… A jeśli zachoruję? To wyzdrowieję… więc nie ma co się martwić nadal, a jeśli umrę? To pójdę do nieba a może do piekła, no chyba że do czyśćca. Ale jak będę miała trafić do nieba to zacznę się martwić, wolałabym do piekła, tym bardziej że mam lęk wysokości. A jeśli do czyśćca trafię? To mam przerąbane i zacznę się jeszcze bardziej martwić, ponieważ po pokucie i oczyszczeniu do nieba biorą… – takie niebiańskie przepisy.
Będę musiała coś jednak za życia zgrzeszyć, by czyściec i niebo ominąć… Jakby nie patrzeć w piekiełku jest cieplej, no i przyjaciele tam będą, a jeśli nie? Po co martwić się na zapas. W takim przybytku, zawsze znajdzie się ktoś odpowiedni do kufelka wyśmienitej procentowej smoły, i smutek tam mi nie grozi. Smołę będę piła i świetnie się bawiła.

Znalezione obrazy dla zapytania humor piekło gif

W piekiełku sobie hulam”

Do piekła trafiłam bo w niebie zgrzeszyłam
Musiałam coś uczynić by z niego mnie wyrzucili

Na ziemi nie grzeszyłam to i do nieba trafiłam
A tam tylko zdrowaśki klepali i nie mieli tego umiaru

Zdenerwowałam się i aniołom powiedziałam -cześć
Teraz w piekiełku sobie hulam i diablice przytulam… 

Podobny obraz

Według wierzenia katolików, wystarczy wyspowiadać się nawet z najcięższego grzechu i go szczerze żałować – ha…ha… ha…! Już widzę te szczerości, według powiedzenia „jak trwoga to do boga” i dusza zbawiona do nieba leci – nie, to ja dziękuję za takie towarzycho. Kogo w niebie mogę spotkać według powiedzenia…”modli się pod figurą, a ma diabła za skorą”, „cały tydzień krzywdzi, w niedzielę się czyści”… no kogo?

Faryzeusz”

Głośno pana boga chwali
Aby cicho grzeszyć dalej”

Do nieba za żadne skarby nie chcę, bo cóż w niebie bym robiła, słuchała „Radia Maryja”? Niee! Tego bym nie wytrzymała, wystarczy że na ziemi jest zagrożeniem dla mego umysłu i duszy… Aż tak nie grzeszyłam, i mam nadzieję nie zgrzeszę, by taką karę dostać. No tak, cwaniakuję i piszę że sami sobie zmartwienia robimy zamartwiając się tym, co mało jest istotne. Ale życie jak da nam kopa z naszej lub cudzej winy, to siłą rzeczy trzeba się martwić, zamartwiać jeśli coś nie jest po naszej myśli, nie ma na czynsz, jedzenie, nie ma pracy.

Tak z ręką na sercu… momentami, to może już bym tam trafiła – czy do nieba czy do piekła, a może do czyśćca – mając ze zgryzoty myśli o śmierci… 

Śmierć”

Ach śmierci Ty „moja”
Na cierpienie żywych stworzona

Czy Ty powinnaś być?
Na pewno tak

Szacunek do ciebie mam
Czy to mój strach?

Lęk przed Tobą?
Może tak

Kurcze co ja głupoty pindolę, przecież samobójcy nie idą do nieba, no i pod płotem bez mszy są chowani. Oj tam oj tam, ja i tak nie chcę do nieba, i żeby ktoś mi zdrowaśki klepał, kiedy odpłynę w ciemną otchłań niebytu. Ale czy naprawdę samobójcy po śmierci mają gorzej? Czy samobójstwo jest grzechem? Jeżeli jestem ateistom, jeśli w naturę wierze nie w jakieś wyimaginowane bogi… to czy grzeszę? Nie grzeszę, bo grzech jest dla tych co wierzą w węża który skusił Ewę a która z żebra została wyjęta…. A i krew w wino zamienione i chleb z ciała… – kuźwa, coś mi zombiemi się kojarzy.

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.

Skeleton GIF - Find & Share on GIPHY

Zombie”

Fascynują mnie zombie, jest to rzecz niebywała
Wychodzą z grobu, zaczyna się zabawa doskonała

Ludziska przed nimi uciekają, krew leje się smaczna
Mięsko wcinają, ozorem mlaskają, ochoczo serca wyrywają

Najbardziej smakują panie – mają mięsko delikatne jak płoche łanie
Jak za mało kogoś ukąszą staje się zombie, za innymi dalej podążają

Weird strange funny GIF on GIFER - by Spellraven

Nie chcę nikogo obrazić, ale mam wrażenie, że niektórzy katolicy zachowują się jak zombi, zanosząc w „zębach” przysłowiowy „ostatni wdowi grosz” do kościoła. No, ale co mi tam… nie moje małpy nie mój cyrk… ale po co później narzekają, że pieniędzy nie maja na leki?… – mam prawo się na ten temat wypowiedzieć, co takim zachowaniu myślę… ale nie wolno mi ingerować, a i sobie też nie życzę a często to się zdarza, że kler w moje życie ingeruje. A nie tylko kler, bo i osoby którym akurat coś się nie podoba. Akurat dzisiaj(19 listopad 2019) słyszę jak starsza sąsiadka z bloku mająca już ponad 90 lat mówi do młodej kobiety – „słuchaj kobietko my cię kochamy, ale powinnaś wstydzić się z brzuchem na wierzchu chodzić. Masz córkę, powinnaś się wstydzić, jak tak można… wstyd”

-No kuźwa… klękajcie narody. Upał jak diabli, a ci się wtrącają do tego jak się ubierasz. Co kogo interesuje jak kto chodzi ubrany? Pizdy na wierzchu nie miała. Moraliści pieprzeni. 

Polski katolik – Demotywatory.pl

Zadziwiające jest to, że często wielcy moraliści na coś się oburzają jeżeli coś obejrzą lub przeczytają a nie jest po ich myśli, czy też mają fałszywie moralne spojrzenie na świat. Najczęściej co innego czynią, a ogólnie stwierdzają, że nawet by tego nie tknęli. „Pieprzą” się po kontach, a twierdzą że nie, bo Ziemia jest okrągła”. Czynią według powiedzenia.:

„Modli się pod figurą, a ma diabła za skórą”

Hans_Landa: Ty już wiesz co ( ͡º... - xandra - Wykop.pl

Z tym diabłem, szatanem, demonem, biesem to mam mieszane uczucia. Nieraz zastanawiam się, czy jest on taki zły? Co ludzkości uczynił złego? Bo cały czas to słyszę że jak ktoś choruje, wypadek miał, klęski żywiołowe to że, to wola Boga. W imię Boga mordy, gwałty, palenia na stosach. A nawet Bóg swojego syna na śmierć wysłał. Nie mogę cały czas i chyba nie pojmę nigdy, choć nigdy nie mówi się nigdy… jak można własne dziecko wysłać na ukrzyżowanie, ale i też, jak Bóg może być ojcem, jeśli jest bezcielesny? Ale czy powinno mnie to dziwić – jak wieść niesie – że ojciec syna na krzyż skazał jeśli nawet najwyższa „głowa” kościoła rzymsko-katolickiego Aleksander VI (Rodrigo Borgia) z rodziny Rodziny Borgiów utrzymywał kontakt kazirodczy z córką. Ale cuda ponoć się zdążają, choć nigdy takowe nie napotkałam – może rzem niegodna? Na pewno tak jest. Ale są osoby, które potrzebują wierzyć w coś, co pomaga im trwać. Kiedy unikną śmierci w wypadku twierdzą że to cud, Bóg nad nim czuwał. No cóż, resztę pasażerów autobusu, tego cudu nie miały zaszczytu doznać, zginęli… byli niegodni jego uwagi. „Bóg nad nimi nie czuwał” – Czyżby wybranym był?

pobudka na wesoło | 🥇 Potworek.com - dowcipy, kawały, śmieszne ...

Człowiek któremu coś od początku przestaje się podobać odkłada… nie czyta, nie ogląda. Ale taki jeden z drugim pieprzony moralista nie odłoży! Zażarcie do końca muszą dzieło obaczyć, a później po sądach ciągają, oburzeni są, wielką aferę z tego czynią że ich uczucia takie a pędrakie są naruszone. Fałszywi moraliści cholera!… Na to, co tu napisałam znajdą się tacy moraliści co będą „grzmoty” oburzenia ciskać…

„uderz w stół, a nożyce się odezwą”

Uderz w stół, a nożyce się odezwą | bebzol.com

Zadziwiający to fenomen, ale dzięki temu sprawdza się powiedzenie:.

„zakazany owoc, lepiej smakuje”

Co popycha ludzi iść tam, gdzie nie powinni akurat być, czytają to o czym wiedzą, że może to obrazić ich uczucie moralne czy też religijne? Oglądają do końca filmy z wywalonym językiem, ze śliną ściekającą z jamy ustnej, a następnie wielkie oburzenie czynią na temat filmu, przedstawienia czy też tego co przeczytali a ich „moralność” dotknęło. Wiele jest takich osób, którym coś się nie podoba, to chcą zakazywać. Słynne podarcie biblii na scenie, przez znanego muzyka na koncercie zamkniętym w roku 2011 nie obyło się bez echa dzięki takim moralistom. Zadziwiający jest fenomen, że do sądu oddały go osoby, nie będące na tym koncercie. Twierdziły, że obraził ich uczucia religijne. Jak kogoś można o coś podać do sądu, jeśli się nie widziało co uczynił, chyba że te osoby go oglądały. Ale po co to robiły wiedząc, że on ma styl grania czy też występowania na scenie, który może im nie odpowiadać. Ja, jeśli czegoś nie lubię, nie podoba mi się to nie oglądam, nie czytam. Podobna sprawa zdarzyła się w województwie dolnośląskim, kiedy to marszałek domagał się od Ministerstwa kultury wstrzymania przygotowań do premiery spektaklu „Śmierć i dziewczyna” we Wrocławskim Teatrze Polskim. Dlaczego? Jednym z elementów przedstawienia był stosunek seksualny na żywo. Co więcej, w spektaklu który odbył się 21 listopada 2015 roku, wystąpiła para aktorów porno uprawiająca seks na scenie. Nikt jeszcze nie widział spektaklu, a już burza wkoło niego się rozpętała. Na spektakl nie zgadzały się organizacje prokościelne i obywatelskie. „Krucjata Różańcowa za Ojczyznę” wezwała Polaków do protestu przeciwko spektaklowi. Godzinę przed premierą sztuki pod „Teatrem Polskim” zebrało się kilkadziesiąt osób z katolickiej organizacji “Krucjata Różańcowa”, oraz członkowie dolnośląskiego „ONR” którzy określili sztukę wyreżyserowaną przez Ewelinę Marciniak jako “pornograficzną”. Protestujący blokowali wejście, w tle było słychać modlitwy. Czy te osoby z których wylewa się fałszywa moralność, są takie nieskazitelne? Prawie każdy zna cytat z biblii:.

Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.” <opis: słowa Jezusa, w odpowiedzi na prowokację faryzeuszy, którzy przyprowadzili przed Jego oblicze przyłapaną na cudzołóstwie. – *Źródło: Ewangelia św. Jana 8,7>

Podobny obrazMoże ja też powinnam protestować, i zakazać im się obnosić z fałszywą moralnością, ponieważ dotyka to mojej istoty, mojej godności jako że czując się człowiekiem obraża mnie to, że oni też są ludźmi, powinnam ich zaskarżyć o obrazę mojej inteligencji. Choć z tym – człowiekiem, a co za tym idzie… człowieczeństwem wiele jest do życzenia. Człowiek kojarzy mi się z kimś, kto czyni świadomie innym krzywdę – smutna prawda, ale człowiek rzez pokolenia na to „pracował”. Nie tylko swojemu gatunkowi czyni krzywdę, ale i całej faunie i florze ziemskiej. Człowiek jakby miał możliwość – przyjdzie czas że będzie miał – też by to czynił poza matką Ziemią. Zachłanność, głupota, bezmyślność człowieka doprowadzi w końcu do zniszczenia ziemi. Wystarczy, że zacznie grabieżczą gospodarkę księżycową. Kamyk po kamyku, głaz po głazie i po księżycu… Jakby miał możliwość zasiedlenia inne światy, wytępiłby do „pnia” tubylców, tak jak to amerykanie uczynili z Indianami… W najlepszym razie jeśli nie całkiem, to tych co przeżyli odesłano by na najbardziej jałowe miejsca w kosmosie tak jak Indian do rezerwatu… stosując zasadę „silniejszy zabiera terytorium słabszemu” – prawo buszu. Albert Einstein powiedział…

Je­dynym do­wodem na to, że is­tnieje ja­kaś po­zaziem­ska in­te­ligen­cja,

jest to, że się z na­mi nie kon­taktują <Albert Einstein>

burdel w Polsce – O teatrze życia

A jeśli to się przytrafi od czasu do czasu, to wszystko czynią aby tych, co ich spotkali uważano za wariatów. Może ktoś mi uwagę zwróci na to, że jednak nie wszyscy dążą do tego, aby czynić grabieżczą gospodarkę. Są instytucje, ugrupowania ekologów którzy się temu przeciwstawiają. Tak, oczywiści że są, ale dopóki odpowiedniej sumki na koncie nie zobaczą. Tacy sami hipokryci jak i ci, co o moralności prawią.

“Moralność jest wynalazkiem człowieka, a nie konsekwencją życia”

>Erich Maria Remarque (Paul Remarque)>

Między kłamstwem a prawdą, ilu tak naprawdę tych co oburzają się na cudze zachowanie, nie ma nic na sumieniu? Pisanie o sumieniu na wielu i tak nie zrobi żadnego wrażenia, ponieważ ci, co tak się oburzają zawsze będą uważać, że są bez skazy nawet jak bliźniemu krzywdę zrobią, a kiedy wydłubią oko to stwierdzą tylko że to dla zdrowia bo i tak było zezowate, tak jak wielu to robiło, robi i będzie robić w imię Boga czy też w imię innych swoich fałszywych moralnych ideałów.

Moralne oburzenie składa się z około 10% moralności,

w 20% z oburzenia i w 70% z zawiści” <autor nieznany>

Moralność moralnością, a życie toczy się dalej.

“Oto para idealna… on Amor, ona amoralna” <Jan Izydor Sztaudynger>

Kim są osoby, które widzą czyjeś wady i uchybienia u innych a swoich zaś nie? Są to ludzie nietolerancyjni, boją się wszystkiego co jest trochę inne niż ich stereotypy… Są obłudnymi, fałszywymi moralistami. Jeśli wybraliśmy drogę wygodnego, wesołego życia – zabawa, smaczne jedzenie, seks… to czy ci, co tego nie wybrali mają prawo nas krytykować? Poszaleli, teraz nie mogą to krytykują innych za zachowanie, lub nigdy tego nie czynili bo się wstydzili, czy też rodzice wmawiali im że seks to be, że w życiu trzeba cierpieć a nie bawić się.
Jeśli nikomu krzywdy nie robimy fajnie się bawimy to czy ci, co dewotami się stają od czci i wiary nas wyzywają lepsi są od osób w zabawie się kąpiących?

Fajnie sobie tak popisać, troszkę mi humor to poprawiło. No i Wam kochani życzę też dobrego humorku, pomimo że pogodynka deszczowy tydzień przewiduje…

Nie smuć się”

Życzę dobrego humorku
Słonko rano wstanie poda Ci do łóżeczka śniadanie

A jeśli słoneczko się nie pokarze to i tak nie smuć się
Od poprawiania humorku moje pisanie jest 

Humor easter graphics | Emoticonos animados, Gracioso gif ...

Social media:

☜♡☞ “Dorwać, związać, penetrować, całować, masować, do rozkoszy doprowadzić -sen” 🍌👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Seks z dominacją, uległością i inne upodobania seksualne towarzyszą ludzkości od zarania dziejów i konia z rzędem temu kto stwierdzi, że nie nachodziły go różne fantazje w tym kierunku. Nie każdy je spełni, do tego jest potrzebny dopasowany partner, zaufanie.

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Ale fenomenem postępowania człowieka jest to, że prędzej swą fantazje spełnimy z obcą osobą niż z partnerem/ką. Dlaczego? Każdy z nas zna odpowiedź na to pytanie, ale czy ma odwagę to głośno powiedzieć? Nie. Często nawet samemu przed sobą się nie przyznamy, i tylko z podświadomości w czasie snu marzenia te wypełzają i się dobrze mają. Prawie każdy z nas, potrzebuje malutkiej odskoczni od rzeczywistości, nawet jeśli to tylko marzenia senne. Marzenia senne… uwielbiam w nich się pławić, czuć jak płynę, płynę ku rozkoszy zabawy.

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Sen pobiegł swym torem”

Płynę, płynę w śród obłoków, wśród płatków białych konwalii. Nagły zakręt… spadam. Spadam we mgłę, ręce do mnie wyciągasz, uśmiechasz się… Nie pragnę niczego więcej niż zagubić się w oczach Twych. Pragnę Twego ciała dotykanie, przyjemności Ci dawanie. Powieki rozchylam, bardziej do poduszki się przytuliłam – sen.

Sen pobiegł swym torem… Na samą myśl o kobiecie o zapachu konwalii podniecenie szarpie mym ciałem… w marzeniach się zatapiam…

-Dorwać, związać, penetrować, całować, masować, do rozkoszy doprowadzić, do omdlenia, do drgawek podniecenia. Krzyku jej dochodzącego gwiazd usłyszeć, błagalnego głosu bym nie przerywała. Poczuć dotyk wbijających paznokci w plecy. Ogarnia mnie pożądanie w najsilniejszym wydaniu, którego dawno nie odczuwałam. Pragnę poczuć smak Jej ciała, podniecenia. Uprawiać chcę z Nią seks mocno, ostro, bez zahamowań. Pragnę Ją posiąść bez zobowiązań, bez przyszłości, bez wyrzutów sumienia… dla Jej ciała zaspokojenia. Ciało mnie dreszczem przeszywa… serce przyspiesza, w gardle ucisk, uderzenie gorącego pożądania…

Kładziesz mi rękę na karku, złożyłaś pocałunek… pocałunek rozkoszy. Muzyczka w nastrój wprowadza. Czuję Twą namiętność, ręce powędrowały na talie w rytm muzyki zaczęły swój taniec… dłoń sięgnęła pomiędzy uda, poczułam żar doskonałości. Dotykam krągłości, język tańcuje w namiętności. Czuję… szczytowanie Twe następuje… w ciele Twym granie, wszystko w Tobie pulsuje.

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

A Wy, czy macie marzenia senne? O czym śnicie? Może o kwiatkach, motylkach a może i o piesku, koteczku. A też i może macie sny z których trudno Wam wyjść? Takie miłe są, że budzić się Wam nie chce i szepczecie -pośpię jeszcze troszeczkę.

A może sny macie takie, co to włos jeży się na głowie i nogi nie wystawicie spoza kołdrę? Pić Wam się strasznie chce, lecz ręki nie wyciągniecie po szklankę. A kiedy straszne pragnienie Was dopadnie zdaje się wam że w jeziorze się kąpiecie, budzicie się… pościel trzeba zmienić, szepczecie ze złością -do cholery, za każdym razem kiedy jezioro mi się śni robię psi psi.

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika Janos – „O teatrze życia – Życie jest szkołą”

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Znalezione obrazy dla zapytania lesbijka bdsm gif

 

Social media:

☜♡☞ “Piercing na sutkach” 🍌👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Znalezione obrazy dla zapytania piercing na sutkach gif

Piercing na sutkach

Jedna pani uwielbia mieć sutki muskane a inna ssane, a też są panie co lubią mieć szarpane a i takie co piercingi mają i tym sobie przyjemność sprawiają.

Co myślicie o piercingu. Czy to jest przyjazne kobiecie i czy pod względem higienicznym wskazane w pępku, na łechtaczce itp. Ja osobiście sorki ale nie kochałabym się z kobietą mającą na sutkach czy w innych miejscach metal. Jakoś to mnie nie rajcuje i też hamuje obawa że mogę ból zadać. Może to głupie myślenie, ponieważ jeśli kobieta to ma w danych miejscach to może lubi lekki ból, ale jeśli tak to wolę lekko sutkę przygryźć jej niż metal. Ale każdy ma to co lubi i tę rymowankę skleciłam właśnie dla takiej osoby.

„Piercing na sutkach”

Piercing na sutkach sobie zrobiłaś
Przyjemność sobie sprawiłaś

Partnerka za łańcuszek porusza
Punkcik „G” z namiętności się rusza

Ja osobiście nie to, żeby jak jakaś pani to lubi, nie założyła kolczyka na cycunek czy w pępuszek nawet w cipunie-myszunie… ale bałabym się, że coś nie tak zrobię i zahaczę czy pociągnę, ból sprawię. Poza tym, jak myślę o cipuni… jest to mocno unerwione miejsce, które pod wpływem podniecenia pulchnieje… a czy przypadkiem jeśli tam przekuwamy, czy unerwienia nie uszkadzamy, naczynek krwionośnych? Uważam że tak, i to może zmniejszyć odczucie przyjemności… Ale to mój punkt widzenia i mogę się mylić. A co Wy myślicie o piercingu w miejscach, gdzie raczej higiena powinna być utrzymana… No chyba że często lizana i wyssana jest (żarcik).

Patrząc na tę sutkę z ozdobą, wyobraźnia mi się telepie… jakie to właścicielka piersi ma odczucia dlatego i taka rymowanka mi się wije.

„Piercingu sutki doznały”

Piercingu sutki doznały
Żar namiętności się rozpalił

Widok to jest wspaniały…
Nie jedne usta chętnie by je poodtykały

Ziemia z pod nóg umyka
Łańcuszek od sutka do sutka pomyka

Piersi nabrzmiały… języczek przywitały
Zęby za łańcuszek pociągnęły

Muszelka doznała podniecenia
W bólu doznaje ukojenia

Piersi sprężone, orgazm nadchodzi
Dzięki bólowi nowe odczucie się tworzy

Rozkosz po ciele popłynęła – panienka z sił opadła
Za godzinkę ponownie będzie sprawna

Moi mili. Zawsze trzeba próbować to co się marzy w seksie. Szukać tego co nam daje przyjemność. Ktoś lubi kochać się w lateksie – jedna z moich pań lubiła kiedy ją pieściłam jak byłam w skórze. Ktoś lubi pejczyk na dupcie, a ktoś inny z kolei delikatnego polizania, dotykania. Jeśli ktoś lubi mieć piercing w pici, na genitaliach, w sutkach… to każdego indywidualna sprawa.

Spokojnego weekendu życzę 

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika Janos – „O teatrze życia – Życie jest szkołą”

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Podobny obraz

Social media:

Można stwierdzić -”co to za seks nie czując ciała drugiej osoby?”

Cośki o wirtualnym seksiku dam przemyślenie i jeśli się nie zgadzasz z moim tokiem myślenia napisz czemu, a jeśli się zgadzasz to też napisz. A co mi tam, niech będzie 😉

Serwując po internecie, czytając rożne wypowiedzi na temat wirtualnego seksu, zadziwia mnie to, jak łatwo nam jest krytykować to co ktoś inny robi, bo sami tego nie uczynimy. Wielu twierdzi w swoich wypowiedziach że seks wirtualny to coś nienormalnego, chorego.

Jeśli lubimy wspólny onanizm i lubimy jak ktoś się przygląda? To super sprawa, wspólnie dochodzić do orgazmu tak blisko a jednak daleko.

Można stwierdzić -”co to za seks nie czując ciała drugiej osoby?”

Patrzymy w tym momencie pod swoim kątem, oceniamy kogoś według swoich odczuć. Niektórzy lubią wirtualny seks przez Skype, telefonicznie i to im wystarcza, to czemu nie mają go praktykować? Przecież tez onanizujemy się sam na sam. To jaka w tym różnica że możemy sami a jednak razem? To chyba lepiej niż w lustrze się oglądać, czy tez poprzez „gazetki”

Zawsze na tekst:…

Nie wal po sedesie, bo się echo niesie”

…uśmiecham się, i mi się humor poprawia. Czemu? Bo wyobrażam sobie sąsiadów moherowych jak reagują na walenie…

Ale wracając do tematu…

Mówimy o tolerancji, wymagamy jej dla siebie, a czemu wirtualny seks ma być chory?… Przecież nie tak dawno i homoseksualistów uważano za chorych – a ja uważam że chore są osoby które boją się innych zachowań niż oni sami aprobują.

To, że nowe trendy zaczniemy uważać za chorobę w epoce świata internetowego to ja mam prawo uważać i mogę stwierdzić że to właśnie jest chore. Chore jest to, że nie potrafimy być tolerancyjni. Nie chcesz tego zaakceptować, to może to ty jesteś chora/y. Nie chcesz akceptować, tolerować czyiś zachowań, upodobań ok, to żyj sobie w swoim świecie nietolerancji, ale daj żyć innym w ich świecie.

Ktoś lubi seks przez Skype, inni kupują sobie sztuczną lalkę i traktuje jak partnerkę. Są też osoby, które używają różnorodnych gadżetów co rusz w nowszej wersji wymyślanych. Seks wirtualny to mały pikuś w stosunku do tego, co ludzie robią z rożnymi gadżetami w realu w czasie seksu.

Nie można zaraz czyjeś upodobanie nazywać chorobą, czy też zboczeniem bo sami tego nie czynimy, nie stosujemy.

Wirtualny świat dla niekrytych jest jedynym, w którym czują się dobrze. Mogą być kim chcą. Ci co biegają ciągle do kościoła, modlą się do kogoś… czegoś czego nie widać, nie można dotknąć też można by powiedzieć że żyją w jakimś chorym, wirtualnym świecie.

Religijny świat śmiało można nazwać światem wirtualnym. Dlaczego? A jak nazwać świat którego nie ma, tylko jest w opowieściach, księgach, w umysłach nawiedzonych ludzi… czy też ludzi którym wyprano mózgi…

To tak, jak w grach komputerowych – coś istnieje, lecz tego nie ma. Zachowanie kogoś, kto modli się do czegoś lub kogoś, czego/kogo nie widać nie istnieje, a został/o stworzone w ludzkiej wyobraźni… ze strzępek historii czyjegoś życia, mamy prawo określić jako chore?

A modlenie się do figurek, obrazów?

gadał dziad do obrazu a obraz do niego ani razu”

…do zacieków na ścianach, całowanie kleru po rękach, z obcej ręki brać do ust kawałek płatka, klękać przed nim… to nie chore?

Osoby krytykując takie zachowanie okrzykuje heretykami. Takie osoby są przez moherów okrzyknięte bluźniercami, heretykami, odszczepieńcami opętanymi przez szatana, sprawy sądowe za obrazę uczuć religijnych by się posypały.

Czy jak oni siedzą ciągle w kościele, to można nazwać że to chore? Nie! To czemu tych, co siedzą przy komputerach, nazywa się osobami uzależnionymi… – ci co chodzą do kościoła bo czują taki mus to czy nie są uzależnieni?… – a jeśli w dodatku seks przez kompa uprawiają to całkowita demoralizacja… trzeba na terapie wysłać. To czemu nie wysyła się na terapie osoby które ciągle siedzą w kościele dających kasę w amoku na kościół… przecież to też jest uzależnienie. Przepraszam że może kogoś teraz obrażę, ale jeśli dajesz połowę pensji, renty, emerytury na Rydzyka, na tacę… to nie narzekaj, że ci nie starcza od pierwszego do pierwszego… A rydzyk, jak poprosisz jego o pomoc… czy kościół to Ci nie pomorze… Nie wierzysz? Spróbuj do pierwej lepszej parafii zastukać i poproś o pomoc…

Czemu seks wirtualny niektórzy uważają za chory, a pedofile uprawianą przez księży nie?

Oczywiście, wszystko ma swoje granice. Siedząc w nawie całymi dniami czy przed kompem to jest uzależnienie. Ci co lubią w kościele przebywać też by całymi dniami tam byli, ale kościół jest zamykany w określonych godzinach, więc nie mogą.

A Ci co w klasztorach całe życie żyją, czy to naturalne ludzkie zachowanie? Przecież oni tak naprawdę w swoim wirtualnym świecie żyją, a nie nazwiemy ich chorymi. I nie uwierzę że seksu nie uprawiają… nawet sami z sobą.

Przecież być antyseksualnym też można nazwać chorobą, jeśli tego nie robią.

Ale ja nie nazwę osobę antyseksualną że jest chora, ponieważ jest jaka jest i nie mieści się w stereotypach osób które określają co jest chore lub nie.

Antyseksualność nie nazwiemy chorobą… Czemu? Moherowcy, dulszczyzna nazywa chorobą wszystko co daje przyjemność..

Tak jak aseksualność od niedawna uznawaną w części środowisk naukowych, za jedną z orientacji seksualnych, lub za brak orientacji seksualnej, też nie nazwiemy tego chorobą, to czemu tych co lubią ekshibicjonizm realny czy wirtualny czy masturbacje uważać za chorych?

W świecie realnym, jeśli nie chce ci się seksu, mąż pogoni cię do seksuologa… Stwierdzi żeś chora, a w śród zakonu to normalne.

Ludzie kochają Boga a jest wirtualny, to czemu człowiek człowieka nie może kochać wirtualnie mocno człowieka z krwi i kości przez internet. Ktoś może powiedzieć -”człowiek to człowiek i z czasem chce spotkać się z tym człowiekiem w którym zakochał się wirtualnie”.

A przecież skąd możemy wiedzieć, czy te osoby co tak strasznie kochają Boga… nie marzą lub nie śnią, że seks z nim uprawiają? Na ziemi jeśli spotkamy kogoś w kim się zakochamy wirtualnie, jest zawsze możliwość spotkania z człowiekiem z krwi, kości i przytulenia w realu. A co z Bogiem, jeśli ktoś chce do niego się przytulić? Zostaje jeden sposób… zabić się lub poprzez „ciało” (czyt. myśli) Bogu służą.

Ale to już jest kontrowersyjny temat, o którym mogłabym epopeję napisać nie koniecznie o pozytywnych bohaterach.

Uf… mam nadzieję że nie zagmatwałam toku myślenia 🙂

A co Wy myślicie o wirtualnym seksie?

Social media:

“Jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije” i ogólnie o zazdrości, miłości”

Znalezione obrazy dla zapytania zazdrość gif

Jeśli nie ma zazdrości…

Chyba każdy z nas, kiedyś poczuł w sercu igiełkę zazdrości. Zazdrościmy innym kariery, bogactwa, udanego związku, ogólnie mówiąc lepszego życia. Istnieje również zazdrość w miłości, która częściej rujnuje związki niż je buduje. Utarło się powiedzenie:

„Zazdrość o partnera jest przejawem miłości”

A jeszcze bardziej mnie “przeraża” powiedzenie

“Jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije”

Jak myślicie… jeśli nie ma zazdrości, to czy mamy zaufanie do osoby kochanej, czy jest nam już obojętna. A może jeszcze coś innego?

Zazdrość, jest to ukłucie wokół serca, niepokój, ścisk w gardle gdy zbyt długo jej/jego nie ma. Gdy spotkał/a się z byłą/ym, poszedł/poszła na imprezę, a nawet spotkanie klasowe.

To nie jest jeszcze problem, można to uczucie zagłuszyć miłością i zaufaniem do partnera/ki. Problemem natomiast jest, gdy każde spojrzenia czy wymieniony uśmiech staje się powodem awantury, zaglądanie w telefon, czy szpiegowanie komunikatorami.

Czy zazdrość musi być, czy nie da się rady bez niej żyć? Ona nie tylko sferze miłości jest. Czy to nasza natura która pozwala, że zazdrość zawsze wlezie buciorami, nawet jak nie chcemy (a może nam się zdaje, że nie chcemy)?

Podobny obraz

“to złudna chwila”

spoglądasz z miłością w lustro
poznałaś swą połówkę wreszcie

zakochana w innym człowieku jesteś
myślisz że szczęście spotkałaś

o nie moja miła, to złudna chwila
kiedy miłość się rodzi zazdrość na żer wychodzi

w sercu przez nią nienawiść się zrodzi
Nieszczęśliwy związek powoli się rodzi

Zazdrość jest i będzie, ale najgorsza jest tzw. chora zazdrość, która nie pozwala funkcjonować i rodzi awanturę za awanturą. Czy, jeśli nie odczuwa się zazdrości, to znaczy że się nie kocha? A może to zaufanie nie otwiera jej drzwi. Znamy swoją wartość. Znając swoją wartość, nie dopuścisz do serca zazdrości.
Uczucie zazdrości, wprowadza do związku niepotrzebne napięcia. Męczy osoby o które jesteśmy zazdrośni, a przede wszystkim męczy ciebie samego jeśli jesteś tym zazdrośnikiem. Nie wierzysz w bezinteresowne uczucia ze strony partnera/ki, i że ta miłość może być trwała. Pragniesz mieć partnera/kę tylko dla siebie, bo tylko wtedy czujesz, że jesteś tylko z nim/nią i dla niego dla niej. Boisz się wszelkiej konkurencji.

Dalszy mój wywód o zazdrości będę pisała pod kątem żeńskim… partnerka, aby nie pisać nim/nią itd…

Każde zabłąkane spojrzenie twojej partnerki, zagadkowy uśmiech, dziwny ton telefonicznej rozmowy rodzą podejrzenia. I wtedy zaczyna się problem. Zaczynasz śledzić ukochaną, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, a nawet posuwasz się do otwierania korespondencji adresowanej tyko do niej.
Obsypujesz partnerkę mnóstwem pytań… – co gdzie i kiedy… – na temat spędzonego czasu bez ciebie. A kiedy później wraca do domu, myślisz tylko o jednym -”na pewno mnie w tej chwili zdradza, jest z nią”. W ten sposób, nie tylko dręczysz ukochaną osobę, ale przede wszystkim siebie. Mówi się:Znalezione obrazy dla zapytania zazdrość gif

„ktoś jest chorobliwie zazdrosny”

Myślę, że zazdrość trafnie określono jako chorobę. Tylko czy jest ona uleczalna? Na pewno musisz się postarać, aby zapanować nad tym uczuciem. A to już mały krok w całkowitym pozbyciu się zazdrości – ok, troszkę niech jej zostanie… ale niech to będzie zdrowa zazdrość, które buduje związek a nie go niszczy.

A na koniec kilka rad, jak zmagać się z własną zazdrością. Na początek zajmij się w wolnym czasie czymś pożytecznym, zamiast myśleć co ona w tej chwili robi. Przyjrzyj się sobie w lustrze. Zadbaj o swój wygląd, a od razu poczujesz się bardziej atrakcyjny/a. Utwierdzisz się w przekonaniu, że twoja partnerka spojrzy na ciebie inaczej. Związki oparte na zaufaniu są trwalsze i szczęśliwsze. Spróbuj więc, pokonać własną zazdrość lub pomóż swojej partnerce uporać się z tym niszczącym uczuciem. Jeśli sobie z tym nie poradzicie, skończy się to rozstaniem, w najgorszym przypadku toksycznym związkiem. Nie będziecie przez zazdrość mogli żyć bez siebie, lecz przyzwyczajenie, nawyki, wspólne zainteresowania nie pozwolą wam się rozstać. Będziecie się wyzywać nawzajem, do rękoczynów dojdzie, będą ciche dni, może nawet któreś trzaśnie drzwiami i na kilka dni u znajomych będzie kimał, z nimi pił, przeklinał ciebie a może i ciebie obgadywał, lecz po paru dniach, tygodniach, miesiącach wrócicie do siebie, i przez parę dni sielanka będzie. Znowu w szał miłości wpadniecie, dopóty dopóki znowu o zazdrości sobie nie przypomnicie. I tak latka będą sobie płynęły, a wy będziecie od siebie odchodzić i powracać do siebie. Pytanie jednak nastanie… czy to uszczęśliwi ciebie? Może tak? Na swój sposób będziesz szczęśliwe, poprzez te dni kiedy powracaliście do siebie… Na starość tylko dobre chwile pozostaną, te złe wyparte przez umysły zostaną. Może to masochizm taki w człowieku już jest, że woli cierpieć, niż samemu przy stole jeść?

Dla mnie osobiście jest to, że jeśli partner/ka bije, poniża swoją bądź co bądź połówkę i mówi że jak się nie bije to znaczy że się nie kocha… to słów mi brakuje. Bo jak można zareagować na takie powiedzenie?

Jednakże proszę nie mylić moją wypowiedź na temat bicia partnerki ze związkiem maso-sado bo to inna bajka a oni jeśli się w tym spełniają, i są szczęśliwi to poklask im dam. Bo o to chodzi aby w związku się uzupełniać a nie sobie szkodzić…
O związkach toksycznych, zazdrości i o upodleniu w związkach jeszcze napiszę… Lecz mam nadzieję że nie odstraszę tym abyście nie mieli szukać swojej połówki.

To od WAS będzie zależało czy związek będzie udany. Nie patrzcie tylko na tę drugą polówkę. W związku zawsze jest dawca i biorca. Zawsze któraś ze stron bardziej kocha.

A dla Ciebie co oznacza słowo “ZAZDROŚĆ”?

Pozdrawiam i spokojnego dnia życzęPodobny obraz

 

Social media:

“Noc skrywa tajemnice – czyli miłość wampirzycy do śmiertelnicy”

Znalezione obrazy dla zapytania wampirzyca gif

Witaśki.

Jest po północy. Ja sobie siedziałam i rozmyślałam nad życiem, a przy okazji przeglądałam moje od dawna nieprzeglądane foldery. Znalazłam opowiadanko które zaczęłam w roku 2011 i później nie miałam jakoś czasu dalej pisać… Wena mi spieprzała 😉 .

Naszła mnie myśl że życie jest piękne, szkoda że musimy umierać. A jakby tak nie koniecznie. Jeśli byśmy mogli żyć wiecznie, to czy by nas to znużyło, zmęczyło? A może nie byłoby tak źle.

Wprowadziłam trochę poprawek – bo stylistyka była u mnie do bani, teraz nie koniecznie dobra, ale lepsza.. bynajmniej tak mi się wydaje – i zaczęłam dalej tę opowieść snuć. Mam nadzieję ze teraz dokończę, a nie zostawię jak parę lat w wstecz.

Znalezione obrazy dla zapytania wampirzyca gif

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Część 1

“Noc skrywa tajemnice – czyli miłość wampirzycy do śmiertelnicy”

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

„noc skrywa tajemnice”

czas zaciera ślady zbrodni
masakry wykonanej

jednym ruchem warg
moje zęby wrzynają się

nie ma we mnie miłości
tylko rozkosz krwi spijania

Ręką przecieram usta spływające krwią. Podnoszę się z wolna, następne ciało porzucam. Dusza zmarłej cnotliwej panny zostaje przeze mnie wchłonięta, to pozwala mi egzystować i za dnia a ona więcej w innym ciele się nie narodzi, przestaje istnieć. Niemowlę też jest smakowite. Lecz mam zasadę że nie porywam z domu, czekam jak matka się go pozbywa. Wiele jest takich co nie chcą wychowywać, więc w moim domu jest „okno życia”

Z wolna się oddalam, spoglądam raz jeszcze na bezwładne ciało. Szkoda że nie pozostało w nim jeszcze krwi. Krew smakowita, ciepła sącząca się z rany nieskazitelnej dziewicy ułożonej na ołtarzu pożądania… na ołtarzu który nie jedną ofiarę przyjął, i przyjmie wiele jeszcze. Spoglądam w górę… ręce unoszę, energię ziemi wchłaniam. Księżyc srebrzystą poświatą mnie wzywa, siła pożądania napływa. Pragnę jeszcze krwi. Dookoła pustka. Od krzyży, figur aniołów cisza swe skrzydła rozbija. Cmentarna kwatera ma dobrze ukryta. Nieraz w niej przebywam. Lecz dzisiaj mnie nosi, ku miastu się zwracam… pójdę do domu mojego.

Coś zaszeleściło… to tylko spóźniony zombiak wychodzi spod ziemi. Wyczuł martwe ciało, w kierunku mu bierzy. Przyglądam się jemu. Nie lubię tych stworów, są jak hieny padliną zadowolone. Podchodzi powoli, rozgląda się wokół, wącha dziewicę, skubie po trochu… Zrywa z niej suknię, przygląda się chwilę, ręką dotyka… ślina się zjawia. Rękę odrywa… zębiska wbija. W rozkoszy błyszczą się zakrwawione oczy. Przyglądam się chwilę, niech sobie podje, ja mam pragnienie… krwi jeszcze pragnę.

„Ofiary muszą być”

Ofiary muszą być
I na mnie przyjdzie taka chwila
Że zabiją mnie jako wampira

A na razie po ulicach hulam
Nowe ofiary przytulam
Żądza krwi to moja natura

Niech sobie podje hiena cmentarna. Dzięki bezmózgim stworom ciała znikają bez śladu.

Delikatny wiaterek smaga moje blade lico. Stąpam cicho między grobami… kieruję się ku cmentarnej bramy. Na cmentarzu przebywam kiedy ofiarę zdobywam, po uczcie powracam do swego mieszkania, a dzięki pochłoniętej duszy dziewicy, czy dzieciny niewinnej w dzień jestem jak każda ludzka istota.
Lecz ta noc jest inna. Coś we mnie się obudziło, coś mi brakuje lecz nie wiem czego. Kiedyś to już było, ze trzy wieki temu. Zapomniałam o tym uczuciu… nie mogę go sobie skojarzyć.
Wychodzę z cmentarza, zamyka się brama. Krwi, krwi chcę krwi. Sunę powoli… Ciemne ulice, nikogo nie ma. Już świt się zbliża, rozglądam się wokół. Idzie kobieta… lecz nie w moim guście, ale pragnienie mocniejsze. Podchodzę od tyłu, za gardło chwytam… do księżyca wzrok kieruję, powoli ku szyi spoglądam. Biel kła błyskiem przeszył blask księżyca, miękko wbijając się w ciało. Roskosz mnie przeszyła… trafiła się dziewica. Ciepło, rozkosz, uczucie strachu ofiary sprawia przyjemność. Ciało powoli zaczyna być bezwładne, układam ostrożnie, zostawiam w bramie. Kot z głośnym parsknięciem przebiegł pod nogami.

Dom który jest moim azylem, znajduje się na końcu jednej z ulic schowany pomiędzy starymi drzewami. Upatrzyłam go sobie będąc jakiś czas temu, badając teren do dłuższego pobytu. Cmentarz mi się spodobał, kwaterę którą przejęłam należała do hrabiego z imienia nie wspomnę. Głowę odcięłam, mózg i serce wyjęłam na pożarcie zombiakom rzuciłam, zwykłe psy ścierwa nie chciały ruszyć.
Wampirów mało. Zastały wytrzebione przez hrabiego którego resztki czas rozkruszy. Dzięki niemu więcej krwi dla mnie. Wolę samotność, ci co mnie znają schodzą mi z drogi wiedząc że głowę stracą wchodząc na mój teren.

Uśmiecham się do siebie… co ludzie nie wymyślają. Opowiadają że woda święcona, krzyż nas odstrasza… że trzeba czosnek wieszać, kołkiem serce przebić… Nic z tego… to bajki dla niegrzecznych dzieci. Do kościoła uciekają… ha ha ha. Księdza krew tak samo dobra jak dziewicy, lecz nie każdego… nie ruszę starego. Starego księdza krew jest mdła, dusza zepsuta bardziej od innych ludzi. Nie nadaje się do podtrzymywania egzystencji życia wampira. Dusze ludzi starych są zmęczone, „przybite” do krzyża zmartwień, cierpień, a to źle wpływa na moje samopoczucie.

„Jestem wampirem”

Jestem wampirem, żyję w ciemności
Stąpam w świetle księżyca jasności

Piję krew każdego co u mnie gości
Moje ciało nigdy nie pości

Kołek jest tylko mitem, cóż może uczynić…
Zniszczyć powłokę marnego bytu?
Duszy mojej nie ruszy

Krzyże, święcone wody źródlane?
To tylko mity, ludzi bajanie

Ciemnego ludu umysły przez kler skalane
Otuchy sobie dawanie

W dzień, jak każdy człek egzystuję. W pełni księżyca, kiedy niebo bezchmurne moja struktura się zmienia, lepiej w tedy nie chciej mnie za przyjaciela. Zdarzało się poprzez wieki, że dopadli moje ciało nocni łowcy. Ale to tylko ciało zabijali, moja dusza ulatywała i w innym ciele się umieszczała. Kiedy ciało się starzeje następne szukam. Dawno nie słyszałam o łowcach wampirów. Czasy się zmieniły. Teraz nie jest jak dawniej co z kołkami biegano i nas zabijano. W roku bodajże 1930 XX w. kiedym to we Włoszech przebywałam już od wieku XVIII – stego dopadł mnie jeden łowca, lecz tylko zranił. Zamknięty został w szpitalu dla obłąkanych na wyspie Wyspa Poveglia we Włoszech. Przebywam teraz w Polsce… miejsca nie zdradzę. Mieścina spokojna… ja nikomu nie wadzę. Od czasu do czasu wychodzę na łowy, ale tylko jak jest pełnia księżyca. Aby podejrzeń nie sprawiać, od czasu do czasu inne mieściny odwiedzam. Duże miasta omijam… szczególnie rejony które smog otula. Czy mój oprawca jeszcze żyje? Na pewno. Jest z tych, co nie umrze póki głowy nie zgubi. Nieśmiertelny i zawsze młody. Wszędzie go rozpoznam, on mnie nie koniecznie. Od roku 1940 to moje trzecia ciało. Czy mnie znajdzie? Zawsze mu się udaje. Mam nadzieję że w Polsce go nie ma.

Kieruję się w stronę mojej rezydencji, tam w spokoju odpocznę. Miło to brzmi, ale odpoczynku nie potrzebuję póki w tej postaci jestem. Kobieta pozostawiona w bramie okazała się świetną pożywka. Nie dość że cnotliwa, to jeszcze o czystej duszy która nadała mi sprężystość, a nawet uśmiech na twarzy co już dawno nie gościł. Niebo rozjaśnia swoje granatowe lico… Usłyszałam szybki, delikatny a zarazem stanowczy tupot obcasików, jakby nóżki gdzieś się spieszyły. Głęboko wciągnęłam powietrze do nozdrzy. Zapach który dotarł do mnie, uderzył w moje serce. Zdało się że zaraz zacznie bić. Do gardła ścisk nadbiegł, w żołądku ścisnęło… po chwili ujrzałam Ją. Przeszła koło mnie, uśmiechnęła się… Jej włosy podskakujące na ramionach wprowadziły mnie w trans odczucia czegoś, czego nie mogłam zrozumieć. Wzrok odprowadził ją do momentu zniknięcia za ukazującą się z wolna mgłą. Wokół zapach konwalii czuć.

Idę wolnym krokiem… To jest to… to jest to, co poczułam przy cmentarzu. To, czego mi brakuje… bliskości czyjejś. Choć jestem samotnikiem, miłości mi trzeba… W objęcia wziąć kochankę, miłością się podzielić… Przyjemność po jej ciele rozdzielić, dać szczęście wybrance. Czy ona mnie zechce? Nie musi wiedzieć kim jestem. Na pewno z czasem się dowie… Halo! Stop! W tych rozmyślaniach, jeszcze jej nie poznałam… Obiecuję Ci… nie będziesz nudzić się ze mną, moja mała…

„Krew pocałunkami spiję”

Jak znajdę Cię, od tyłu zajdę
Nawet nie spostrzeżesz się

Delikatnie do siebie przycisnę
Kły lśniące w miękką szyję wbiję

Kibić miękko na ziemię opadnie
Krew pocałunkami spiję

Ze spijaniem się wstrzymam, zobaczę jak będzie. Nie zostaniesz moją, to duszę Twą zdobędę. Będę się upijać Twym byciem we mnie, Twa dusza doda mi siłę jak żadna dotąd nie dała.
Powzięłam zamysł… dziś sobie odpuszczę, zbyt widno się robi. Poczekam na następną pełnię… w miasto ruszę, znajdę Ciebie…

Cdn…

Podobny obraz

Social media:

🚾 “Związek toksyczny” 🍌👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Podobny obraz

Związek toksyczny

Otrzymałam wiadomość i prośbę na doradzenie? W takich przypadkach ciężko jest cokolwiek doradzić. Toksyczna miłość (związek) to coś więcej niż tylko przywiązanie do kogoś.

Cytat z wiadomości:

“(…) Proszę o radę, co mam zrobić. Moja miłość do niej odeszła w raz ze łzami i bólem który mi zadawała. Nie kocham już jej, ale za każdym razem jak mnie błaga i mówi, że się zmieni zostaję. Nie mam już sił, żal mi jest jej. Co robić?(…)”

<Koniec cyt.>

Tak odpisałam

(…) Piszesz, że miłość odeszła z wraz z łzami i bólem, a jednak trwasz przy niej.

Miłość nie odeszła, ona jest w głębi Twego serduszka. Wbita na dno serca przez krzywdy jakie doznałaś. Litujesz się nad nią, żal Ci jest jej. Ona wie że ma nad Tobą władzę, usidliła Cię.

Problem w tym, że kiedy mocno kochaliśmy powstaje skrajność… popadamy w nienawiść lub uległość. Najgorzej jest wówczas, kiedy nie mamy gdzie odejść (już pisałam gdzieś (jak znajdę tę myśl, przemyślenia, wstawię), że lepiej mieć swój azyl, kiedy to można odejść jeśli miłość “przejdzie”… lub przeczekać aby nie odeszła…

Są związki czy to mieszane, czy homoseksualne kiedy taka sytuacja jest. Nie odchodzimy z lęku przed samotnością, lecz przed tym, że już nikogo nie spotkamy kto by nami się zainteresował… dlatego tkwimy w związku, który tylko z nazwy jest. Ale czujemy się w nim bezpieczni, i nikt nam nie zarzuci że nikt nas nie chce.

Taki przytyk:

bo cię nikt nie chce”

…bardzo boli. I wówczas myśli nachodzą…

-”może nas już nikt nie zechce, nie zwróci uwagi?”

W związku toksycznym agresor doprowadza do sytuacji, kiedy ofiara zaczyna być mało warta, nie czuje w sobie własnej wartości.

Dlatego, jeśli jesteś w takiej sytuacji – odejdź, tak będzie najlepiej. Warto walczyć o miłość ale tę zdrową, przynoszącą zarówno nam, jak i partnerce, partnerowi ukojenie, spokój i szczęście.

Żadne uczucie nie jest warte tego, by cierpieć dla niego całe życie… Tylko tyle mogę doradzić. Wybór należy do Ciebie… (…)

<Koniec odpowiedzi>

————————————   

Mój komentarz

Związek toksyczny to coś paskudnego. Już przy pierwszych awanturach, zgrzytach warto zdjąć różowe okulary.

Osoba będąca w związku agresorem nigdy się nie zmieni, jedynie na krótki czas przyczai się.
—————————————
A co Wy kochani byście doradzili w takiej sytuacji? Może za mocne słowa użyłam?

 

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika Janos – „O teatrze życia – Życie jest szkołą”

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

 

Podobny obraz

 

Mój komentarz

Związek toksyczny to coś paskudnego. Już przy pierwszych awanturach, zgrzytach warto zdjąć różowe okulary.

Osoba będąca w związku agresorem nigdy się nie zmieni, jedynie na krótki czas przyczai się.

Podobny obraz

Social media:

😃 “Rozpruty jeż… czyli pitunia z odrostem…” 🍌👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos


Znalezione obrazy dla zapytania humor cipka

Rozpruty jeż… czyli pitunia z odrostem…

Rozpruty jeż… czyli pitunia z odrostem – tak sobie leżałam na tapczaniku grzecznie wtulona w poduszeczkę i wspominałam fajne sytuacje z mego grzesznego życia…

Był to dzień jeden z tych co cię nosi, nie wiesz co ze sobą zrobić. Po południu “wpadała” do mnie na kawkę, od kawki przez rozmowę do piersiątka, waginki i z powrotem. Usteczek nie zamoczyłam ponieważ na jeżyka natrafiłam. Od tamtej pory cipuńkę Jej nazwalam „Rozpruty jeż”. Rano sobie ogoliła ale po południu minimalnie już zaczęły kłuć odrościki. Miałam już kiedyś taką przygodę z odrostem… W wirze namiętności nie zwróciłam uwagi na niego. Ona była nagrzana, dochodziła, ja nie odpuszczałam. Efekt namiętnego wtulania się w jeżyka odczułam po paru godzinach. Usta, poliki sam ogień, ponad tydzień odczuwałam namiętność chwili. Na samą myśl wspomnienia ciarki po ciele przechodzą.

Zaczęłam się zastanawiać, leżąc na tapczaniku jak jeszcze fajnie można nazwać cipeczki. Lubię nazywać wulkanik rozkoszy, krater bezkresnej rozkoszy. A Wy, macie fajne nazwy? A z tych która nazwa się podoba?…

-magiczne miejsce raju na ziemi

-jamka rozkoszy

-krater eksplozji

-ociekające rosą płatki róży

-smyraczka

-muszelka

-różyczka

-pipunia

-pęknięty jeż

mysiula

-myszka

-pisia

-piczka

-szparka

-ćmoszka

-ćmocha

-broszka

-slimak

-pierożek

-mała

-fretka

-boberek

-lizaczek

-kudłaty zwierzak

-wagusia

-norka milosci

-bułeczka

-pączuś

-perełka

-słodka dziurka

-różowe oczko

-gniazdko rozkoszy

-pieszczoszka

-rybcia

-smyraczka

-papaja

-morelka

-pionowy usmiech

-muszelka

-kurtynka

-flanelka

-brzoskwinka

-magiczne miejsce raju na ziemi

A dla mnie to też
– cipunia to jak ssanie, otwieranie ostrygi mrrr otwierasz i miękkość się wysuwa… mrrr

Tak to już w życiu bywa, pipeczka jest zawsze smakowita…

Znalezione obrazy dla zapytania cipka tatuaz

 

„Jak smakuje picia mała? ”

Jak smakuje picia mała?
Mi smakuje jak ostryga…

To tak, jak bym ostrygi wysysała
Łykała, ssała, połykała i znów na język wsadzała

Tak smakuje pipeczka, kochaneczka mała
Będę ją namiętnie ssała…

Podobny obraz

A Wy, macie fajne nazwy?

Jak nazywacie swoje, czy też partnerki malutkie? Może Grażynka, Bożenka?
Może być też nazwa od rodzaju owłosienia… np. przedziałeczek, trójkącik, busz… a może pustynia, kołdunka, afroamerykanka, rozczochrusia?

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika Janos – „O teatrze życia – Życie jest szkołą”

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Znalezione obrazy dla zapytania cipka tatuaz

Social media: