Onet dotarł do pełnych nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, gdzie jak się okazuje stołował się także obecny premier Mateusz Morawiecki. Więcej: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on…
————
W roku 2018 uwaga mediów skoncentrowana na pośle Jarosławie Kaczyńskim potęguje wrażenie, jakoby był to człowiek chorobliwie zaangażowany w swoją pracę. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna, otóż Kaczyński pojawił się w pracy ostatni raz w kwietniu.
“Od marca tego roku poseł Kaczyński przyszedł do pracy DWA razy. Z 9 posiedzeń Sejmu trafił na JEDNO, za co zainkasował 110 tysięcy złotych z naszych podatków. W sierpniu chodził po górach, teraz jeździ z Morawieckim po Polsce, ale do pracy dalej nie przychodzi. Standardy PiS???”
Premie ministrom się należały. Zapomniała o “umiarze i pokorze” z expose? –
————————
W roku 2019 im też się należy…
Wysokie nagrody w Kancelarii sejmu Prawie milion złotych od początku roku 2019
Ulubienica Kuchcińskiego dostała EKSTRA NAGRODĘ.
969 tys. zł w ramach nagród wypłaciła od początku roku Kancelaria Sejmu. Najwięcej dostała jej szefowa. Agnieszka Kaczmarska zainkasowała w sumie aż 31 tys. zł premii – informuje “Super Express”.
O tym trzeba pamiętać – Rok 2016
Posłanki Platformy Obywatelskiej poinformowały na konferencji prasowej w Sejmie, że szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska nie chce wpuścić do Sejmu około 30 przedstawicielek organizacji pozarządowych. Kobiety chciały przysłuchiwać się obradom Sejmu, który miał zdecydować o losie obywatelskiego projektu ustawy zaostrzającego przepisy aborcyjne.
Polityczne działania szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej – pitbula pilnującego aby nikt niepowołany nie dostał sie do sejmu – rok 2016 r.
Jej się te pieniądze należą za ofiarność dla Kuchcińskiego.
—————–
Marszałek Kuchciński był w tym roku hojny dla pracowników kancelarii sejmu – dopiero minęło pół roku a już premie się posypały… Do końca roku jeszcze się posypią ponieważ im się to po prostu należy!!!
Jak czytamy w dzienniku, Kancelaria Sejmu nie oszczędza na bonusach dla swoich pracowników. Tylko w tym roku przeznaczyła na ten cel prawie milion złotych, wypłacając 434 nagrody.
Średnio więc jedna nagroda wyniosła 2,2 tys. zł. Ale są tacy, którzy dostali znacznie więcej.
“SE” pisze, że prawie 31 tys. zł otrzymała szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. – Suma wypłat z tytułu nagród dla szefa Kancelarii Sejmu wyniosła 30 880,62 zł. O ich przyznaniu zadecydował marszałek Sejmu – pisze Centrum Informacyjne Sejmu.
Prawie milion złotych Kancelaria wypłaciła pracownikom “za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej” – tłumaczy Centrum Informacyjne Sejmu.
—————
Dla przypomnienia! – im w roku 2018 też się należało!
Karolina Błaszkiewicz
06-02-2018
Kuchciński i Karczewski są bardzo hojni. Tyle dali swoim
Marszałkowie postanowili nagrodzić podwładnych. Łącznie chodzi o ponad 70 tys. złotych dla Agnieszki Kaczmarskiej i Jakuba Kowalskiego. Ona jest szefową Kancelarii Sejmu, on – Senatu.
Jak podał “Fakt”, szefująca Kancelarii Sejmu Kaczmarska za 2017 r. może cieszyć się bonusem w wysokości 37,4 tys. zł. Z kolei Kowalski, szef Kancelarii Senatu, otrzymał od Stanisława Karczewskiego 37,5 tys.
– Nagrody zostały przyznane zgodnie z decyzją marszałka Sejmu w uznaniu znaczącego wkładu wniesionego w obsługę Sejmu i jego organów – wyjaśniło gazecie powód przyznania nagrody Kaczmarskiej sejmowe biuro prasowe. Z kolei Kowalskiemu, szefującemu bonus przysługiwał “za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej”
Miesięcznie zarobki szefów obu kancelarii wynoszą po kilkanaście tysięcy złotych. Jeśli chodzi o Kowalskiego, to ten w rok miał zarobić 210 tys. “Fakt” dodaje, że Marek Kuchciński od początku 2017 r. przyznał swoim pracownikom 4,5 mln złotych. Same nagrody pochłonęły ponad pół miliona złotych – donosi gazeta.
Zdjęcia przeglądałam i tęsknota we mnie wezbrała, za tym co odeszło w dal… . Mama zawsze mawiała aby żyć tak by wstyd opowiadać a z czułością wspominać. Cieszę się, że na starość będę przy wielu wspomnieniach moich chwil uśmiechać się, lub z czułością wracać do momentów miłych memu sercu. Nie będę się nudzić na starość. Na pewno za wieloma sytuacjami będę tęsknić, a i łezka się potoczy. Ale to nic – rzeknę sobie – wiem, że nie zmarnowałam sobie życia. A, że wielu celów które w marzeniach miałam nie osiągnęłam? To też nic, bo inne sytuacje mnie spotkały które mi radość dały.
„…język lekko dotkną intymności”… coś z pogranicza delikatnego BDSM
Nachylając się, musnęłam delikatnie Twoje ramię… drgnęłaś. Podałaś gąbkę. Patrząc sobie w oczy, zamoczyłyśmy usta w szampanie.
Centymetr po centymetrze, przecieram gąbką Twoje ciało. Ruchami kolistymi namydlałam karczek, ramionka. Bardzo delikatnie masuję piersi poświęcając im dłuższą uwagę… Sutki stały się twarde.
-Wstań! – ostrym głosem wydałam Ci rozkaz.
Woda miarowo spływa po Twoim ciele, zamieniając się w strużki leniwie podążające ku dołowi. Moje ręce delikatnie masują piersi, schodząc niżej… Jedna dotyka pupci, druga myszkę. Dotykam delikatnie różyczkę. Obmywając płatki, zagłębiam się dotykając pąku, który jest jeszcze nabrzmiały, wilgotny po ostatniej pieszczocie w Pubie. Wyczuwam, pulsujący ruch pragnący rozkoszy… Cofnęłam rękę. Schodząc do ud, powoli uniosłam Ci nóżkę. Obmywam powolutku, delikatnie udo, stopę… patrząc Ci w oczy…
-Czekam na Ciebie w pokoju – szeptem powiedziałam, delikatnie pogłaskałam po długich kruczoczarnych włosach.
Stoję na środku pokoju z lekko rozstawionymi nogami, jak kat czekający na swą ofiarę. Wyszłaś z łazienki opatulona w ręcznik.
-Podejdź dziwko!… – głos ostry wydobył się z mojego gardła -pozycja suki! – natychmiast ją wykonałaś.
Wolnym krokiem obchodząc Cię… stanęłam za Tobą. Drżysz. Dotknęłam pejczem pleców delikatnie, powoli przesuwając go… dotknęłam nim piersi, powrócił do pleców. Wolnym ruchem przesuwam do pupci, robiąc okręgi w rowku każę bardziej krągłości wypsnąć. Delikatnie dotykam Twoje krągłości, przesuwając w stronę rowka… Uklękłam… język lekko dotkną intymności…
Tęsknisz… musisz się obudzić, w brutalną rzeczywistość powrócić. Czas się dłuży, tęsknota narasta, powstaje pajęczyna czasu która zaczyna więzić nasze wspomnienia.
„Ciągle mi się śnisz”
Ciężko jest tęsknić, myślami przy Tobie być Moje serce do Ciebie ucieka
Przypomina mi czas kiedy miłość łączyła nas Nigdy Cię nie zapomnę do ostatnich życia chwil
Myśleć będę o tobie Pięknie było gdy my obok siebie
Odeszło to wszystko, wciąż mi się śniesz Nie zapomnę szczęścia chwil
Ech… ciągle mi się śnisz kiedy ja i ty Lecz powoli wspomnienia ze świadomości znikają
Wszystko za mną zostaje To co najpiękniejsze w podświadomości, serduszku tkwi
Miłe panie, aby mieć całkowitą przyjemność z orgazmu, nie możecie hamować naturalnych zachowań. Nie musicie się wstydzić, że akurat jest parcie na pęcherz. Są też momenty, kiedy przy wstrzymaniu nadchodzącego orgazmu odczujecie go, nie tylko w dolnych partiach ciała ale także w głowie, jak porażenie prądem.
Często macie odczucie silnego podniecenia w okresie. Też powinniście wykorzystać ten moment dla rozprężenia ciała. Kobiety w tym czasie są bardzo nerwowe, przewrażliwione a tylko dlatego, że nie mają odprężenia seksualnego. Wynika to z tego, że jesteśmy nauczeni żeby w okresie nie… bo krew zanieczyszczona itd. Ale nie musicie być lizane, a i jestem przeciwna w tym czasie penetracji pochwy, ale paluszkiem po łechtaczce można, a zobaczycie jakąż ulgę doznacie i przyjemność. No i w tym czasie przestaniecie być uciążliwe dla otoczenia. Fajnego orgazmu życzę…
„Być sobą” te dwa słowa nie są zwodnicze, ale trzeba wiedzieć kiedy można ich użyć i w jakiej sytuacji. Jeśli nam ktoś narzuca i każe się zmieniać, to już nie będziemy sobą ponieważ to stanie się wbrew naszej woli. Często chcemy zmieniać innych aby dopasowali się do nas, lecz nic nie chcemy zrobić by dopasować się do nich… czemu? Prosta odpowiedź – my chcemy być sobą, niech ona się zmienia, nie interesuje nas, że ona też pragnie być sobą. Ale też czy musimy dopasowywać się, bo ktoś od nas tego żąda? A jakim prawem, kim oni są? Nie dopasowujesz się, jesteś
wyrzutkiem. Często ten efekt występuje w szkołach, w pracy – nie chcesz być przez nas prześladowanym dostosuj, mów, ubieraj, zachowuj się jak my nawet jak źle postępujemy.
„Nikt nie może mi nic kazać”
Nikt nie może mi nic kazać Nikt na mnie nie może wpływać
Nikt nie może decydować za mnie Niestety, mogę tylko o tym pomarzyć
Miłość – takie piękne uczucie, a ile nieszczęścia tworzy. Jaka jest miłość – czyli o miłości przemyślenia – no właśnie… Jaka ona jest, każdy odczuwa ją inaczej chociaż wszyscy tak samo…
Zastanawiam się, czemu niektórzy z butami wchodzą do cudzego życia, a u siebie syf mają? Zadziwiające jest – zaznaczam, że to są moje spostrzeżenia, i na pewno ma każdy z osobna inne – jak łatwo nam jest krytykować innych, oraz związki nie pasujące do stereotypów oraz to, że niektórzy krytykują dany układ i tępią ponieważ im nie wyszło w związku. Jeśli im nie wyszło to myślą, że to nie powinno istnieć. Ale, tak szczerze mówiąc, gdy jesteś znacznie starsza od partnerki zastanów się nad jedną rzeczą… co cię przyciąga do młodszej – czy to jest młodość, czy także miłość. Jeśli chodzi o mnie, to zawsze była miłość… Oczywiście niemal każdy, kto już przeżył znaczną część życia chciałby czasem powrócić do lat młodości, a z drugiej strony spojrzeć oczami młodszej. A jeśli to ty masz starszą partnerkę, czy będziesz w stanie zaakceptować jej przeszłość? W końcu jest starsza i ma bogatszą przeszłość od ciebie oraz doświadczenie, a jej życie zawiera elementy których ty dopiero zaczynasz lub zaczniesz doświadczać – choć intuicja i obserwacja życie podpowiada mi, że często młode osoby więcej przeszły w życiu niż niejedna starsza osoba -, może już niejeden związek, miłość ma za sobą więc nie nakazuj by o niej zapomniała.
Trudno prorokować czy konkretny związek, w którym partnerki dzielą lata będzie trwał szczęśliwie. Pomimo początkowych trudności, czy braku akceptacji otoczenia to, jak potoczą się losy takiej pary, zależy przede wszystkim od samych zainteresowanych, chociaż złośliwość ludzi potrafi zniszczyć taki związek – niejeden związek przez złośliwość, zazdrość ludzką został zniszczony. Jedno można stwierdzić z pewnością… jeśli miłość jest prawdziwa, to nie zna żadnych granic, i nic nie stanie na przeszkodzie i związek przetrwa.
Miłość – wiele o niej możemy mówić. A co wiemy o tym uczuciu? Jest wiele cytatów znanych lub mniej, wiele napisano o niej, każdy odbiera ją na swój sposób…
“miłość”
ktoś jeszcze na nią czeka ktoś w nią nie wierzy ktoś już ją poznał kogoś zraniła ktoś się przez nią zabił
Ale jest pewne… żadne uczucie jak miłości nie jest tak mocne. Ktoś powie -”nienawiść też jest silnym uczuciem” i ma rację, lecz nienawiść często rodzi się z miłości. Czym mocniejsza miłość, tym większą nienawiść się rodzi jeśli coś w związku nam nie wychodzi, a nie chcemy odpuścić, pozwolić aby kochana osoba odeszła. Przez miłość wojny, zabójstwa, samobójstwa.
Napisałam tu o miłości w kontekście związku między kobietami, ale dotyczy to każdego związku bez względu na orientację.