Do tych co nabijają się z kogoś, kto opłakuje swoje zwierzątko
“Możesz się śmiać ze mnie bendzwale”
Dziś ja mam ochotę rozerwać się na strzępy Mój szczurek poszedł w nicości zakręty
Możesz się śmiać ze mnie bendzwale Że opłakuję zwierzątko mojemu sercu doskonałe
Życzę ci aby ciebie tak opłakiwano Kiedy nawet ktoś psinę traci doskonałą
Ale ty nigdy tego nie doznasz Zdechniesz samotny nawet pies cię nie oleje
Trochę to może i ostre słowa, ale dziś jakaś pesymistyczna idzie w tym kierunku moja myśl złowroga. Jeszcze jednego szczurka mam, i na niego niedługo pora jest…
Ale cóż zrobić czas dalej płynie, a my musimy mu się podporządkować jemu, bo ani na niego ani na śmierć nie ma rady. Są to dwa zjawiska, których człowiek nie będzie nigdy panem, nawet jeśli mu tak się wydaje.
Są takie momenty w życiu człowieka, że do wszystkiego i do wszystkich się uśmiecha i zdaje się, że jest wszystko z nim i wokół niego wszystko w porządku. Jemu też tak się zdaje, lecz wystarczy iskierki krzywy uśmieszek czyjś i wszystko idzie w dym.
Ale jest prawda ta, że lepiej się śmiać. Nie jest to zawsze łatwe, lecz lepiej to niż krzywić się na każdego i do wszystkiego. Chociaż mam wrażenie, że niektórzy cały czas na wszystkich i na wszystko się krzywią. Cokolwiek by się nie napisało, powiedziało on tylko krytykanctwem, poprawianiem się zajmuje, jednakże nic kreatywnego nie wnosi do dyskusji a tylko czeka jak przyczajona hiena by wyskoczyć zza węgła i dojebać. Pokazuje się i znika…
Oj i znowu przynudzam… No, ale to samo życie. Raz lepiej raz gorzej, tylko optymizm nam pomoże.
Dlatego dla poprawienia humorku piosenkę tę puszczę, aby rozweselić mikę Wam.
„Samotność – gdy w ciągu tygodnia telefon zadzwonił 5 razy, i zawsze to był budzik”
Samotność jest piękna, to cudowna wolność. Gdy ktoś nas kocha to i ogranicza, zatracamy siebie samych, zmieniamy się bo nikt nie zaakceptuje nas tak do końca takimi jakimi jesteśmy. Druga osoba chce nam „pomóc” zmienić się na lepsze, zwalczyć nasze „złe” przyzwyczajenia tylko, że właśnie MY z wadami i zaletami jesteśmy sobą. A w ogóle to czy w naszych czasach istnieje miłość prawdziwa obustronna? Moja odpowiedz -nie!
Są rożne samotności. Można żyć samotnie nie będąc samym, a można żyć z kimś będąc samotnym. Będąc singlem z wyboru, jesteśmy sami lecz nie samotni jeśli jest koło nas ktoś, kto kocha. Nie jesteśmy samotni, nawet nie będąc z tą osobą a ona w potrzebie nam pomoże, tak jak my jej pomożemy.
Pamiętają państwo “Jan Serce”? Myśl mnie naszła, myśl nad tym filmie – są osoby które szukają swojej mości i w końcu spotkają, inni pozostaną sami, lub zwiążą się z kimś tylko dlatego by nie być samotnym. Lęk przed samotnością jest bardzo silny, często wychodzimy za kogoś z obawy, że już taka okazja się nam nie trafi, że już inny/inna nas nie zechce. Z czasem, w niektórych takich związkach rodzi się miłość, przyjaźń, która pozwala dożyć wspólnie w szczęściu długich lat. Niestety, ale też są takie w których jesteśmy nadal sami, samotni, osamotnieni. Są kobiety które myślą, że spotkały księcia z bajki, Pana Boga za nogi złapały, że spotkały tego jedynego który zainteresował się nimi, a obawiały się staropanieństwa. Może i staropanieństwa uniknęły, ale są samotne. Zauważane w domu tylko wówczas, kiedy są akurat potrzebne aby jeść zrobić, umyć naczynia, posprzątać, wnuki przypilnować.
Samo życie… raz lepiej raz gorzej, tylko optymizm nam pomoże. Dlatego dla poprawienia humorku skleciłam to, aby rozweselić mikę Wam.
„Uśmiecham się do słońca”
Uśmiecham się do słońca i proszę go… Aby świeciło dla Was kochani bez końca
Niech każdy dostanie od niego promyk radości W serduszku go przechowuje by nigdy nie było złości
Niech słoneczko zmartwienia wypali do cna Radość niech o poranku wita co dnia
Proszę cię słoneczko wysłuchaj mnie A będę bardzo grzeczna, jak co noc kiedy śpię
Niestety, ale też są takie związki w których jesteśmy nadal sami, samotni, osamotnieni. Są osoby które myślą, że spotkały… tę jedyną miłość nie widząc, że tylko są wykorzystywane.
Żal mi kobiet, które były w związku z mężczyzną a chcą, pragną resztę życia być z kobietą. Niestety, są wykluczone przez niektóre lesbijki, które uparcie będą uważały że jak ktoś był z mężczyzną, czy też ma dziecko to nie jest lesbijką, tylko biseksualną kobietą, wyrzutkiem który zdradził kobiecą nację.
Nawet jak miała mężczyznę przedtem, to co z tego? Nie twórzmy hermetycznego świata dla każdej orientacji… – obozu uchodźców. Postępując w tak arogancki, rasistowski, nietolerancyjny sposób miłość jedna, druga, trzecia przejdzie wam koło nas. Kochajmy człowieka nie za to kim jest, ale że jest.
Wiele kobiet źle czuje się pisząc w kwestionariuszu na portalu dla mniejszości z przewagą lesbijek że są Bi. Obawiają się pisać – zbyt często spotykały się z poniżaniem przez lesbijki – czują się „gorszym gatunkiem”.
Czy się tym przejmować? Łatwo doradzać że nie warto, ale dla takiej osoby nie jest to tak proste. Ci, co gardzą innymi i myślą że są kimś lepszym, nigdy nie zaznają prawdziwej miłości. Miłość przychodzi pod różnymi postaciami, a sami sobie w branży tworzymy ludzi i pod ludzi. Gorsza, lepsza rasa? Jedni drugich mają za coś gorszego, ponieważ ktoś oprócz kobiety woli też mężczyznę. Już więcej zrozumienia jest w środowisku hetero dla „chomików” niż w samej branżowce. Wiele razy w swych wypowiedziach używam sformowania “lesbijki traktują biseksualnych jak gorszą rasę” i długo tego zdania nie zmienię, chyba że niektóre lesbijki zmienią podejście do biseksualistek.
Niby zwyczajna szpara, a nie możesz się od niej oderwać. Wsuwasz palec. Mieści się prawie cały. No tak, teraz nie da się go wyciągnąć z powrotem. Trzeba poślinić. Gmerasz palcem w lewo, w prawo… Wreszcie wyszedł. Oglądasz go z irytacją. Wokół paznokcia widać trochę krwi. To przyspiesza podjęcie decyzji…
–
–
–
–
–
Boazeria nie ma prawa się rozsychać! Jutro zadzwonisz do stolarza.
Anioł samotności w nocy mnie nachodzi Łza boleści po policzku się toczy Serce umiera
Pani Śmierci miła, zostałaś stworzona byśmy życie docenili… Jesteś jak rodzina, koło nas przebywasz. Rodzinę trzeba akceptować, śmierć tak samo. A, czy my potrafimy życie docenić? Niektórzy mają go dość, ich wybór, choć na pewno nie łatwy. Ale też niektórzy nawet jak nie chcą ze sobą kończyć, to i tak prowadzą życie swoje nie szanując, olewając go przy okazji potrafią innym zniszczyć… doprowadzić do depresyjnego stanu, a swoje do samodystrukcji
„Nasz wybór”
Życie jest piękne, lecz co z nim zrobimy… Natura wybór nam dała – po niejednym głupcu będzie płakała Nie uszanował tego co mu darowała
Śmierć nie musi kombinować jak zabrać do siebie Nie może dosięgnąć przez naturę naśle ludzki wynalazek Po co ma się wysilać – prędzej czy później swoje dostaje
Zawsze debil się trafi co jej w tym pomoże Chociażby na motorze – dzięki niemu ktoś nerkę dostanie Przez niego więcej już nikt nie zginie mój miły panie