„Smak miłości” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Smak miłości…”

——————-

„Smak miłości”

Miłość smakuje mi jak poziomka
Kiedy mnie dosięga czuję się jak motyl
Który leci do nektaru kwiatu

Kiedy miłość mnie dopada
Przypomina smak dzieciństwa
Kiedy było tak ładnie, beztrosko i składnie

Każda miłość jest inna
Jak wybór ilości lodów w gałeczkach
Lecz potrafi być gorzka, piekąca, trująca

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie zapalisz >

——————

Social media:

„Skradzione serce” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania serce gif

„Skradzione serce”

Kiedy się kocha tak bezgranicznie
Kiedy oddajesz całą siebie
Nie zdajesz sprawy z tego
Że ktoś nie doceni starania twego
Serce ci skradnie później oleje
Z inną zaszaleje

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie zapalisz >

——————

Social media:

18+ / “Przyjemnie jest” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania Przyjemnie jest gif humor

“Przyjemnie jest”

Spojrzałam ci w oczy, motylki trzepoczą
W dół do pochwy ciepło rozlewające poczułaś
Przyjemnie jest

Skurcz za skurczem coraz szybciej
Gęsiej skórki dostałaś
Przyjemnie jest

Nogi zadrżały maluśka skurcz otrzymała
Ciepło spływa, szybszych skurczów
Przyjemnie jest

Coraz więcej soczków napływa
Skurcz za skurczem coraz szybciej
Przyjemnie jest

W pochwie coraz cieplej
Coraz szybciej skurcz za skurczem
Przyjemnie jest

Nogi ściskasz, ciałem ciska
Krzyk doniosły echem się roznosi
Przyjemnie jest

Całe ciało w spazmie rozkoszy
W mózgu burza, w oczach błyski
Przyjemnie jest

Prąd przeszywa niczym piorun
Skurcz za skurczem coraz szybciej
Przyjemnie jest

Ciało rzuca się w ekstazie rozkoszy
Spijam nektar bogów
Przyjemnie jest

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie odpalisz >

——————

Podobny obraz

Social media:

“Zegar miłości” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

 

Kochani, czy Wy byście chciał/y mieć zegar miłości?

“Zegar miłości”

W filmie Jac’a Schaeffer’a, tytułowy “TiMER” jest biotechnologicznym gadżetem. Ja go nazwałam “Clock amoris”.

Clock amoris – biotechnologiczny gadżet, który odlicza czas do momentu spotkania tego jedynego partnera życiowego.

Co by było, gdyby były czasomierze odliczające czas do naszej miłości. Czy tyle złamanych serduszek po świecie by chodziło? Tyle pretensji i żalu się między ludźmi pałętało? Nienawiści się rodziło?

Wiedząc, że za jakiś czas spotkamy naszą miłość, czy byśmy korzystali z tego czasu co nam pozostał, czy też wiernie czekali na jej nadejście. Czy prościej nie było by nam, kiedy byśmy myśleli że zakochałyśmy się a po sprawdzeniu – partnerka która nie ma timera założy go i się okaże, że to nie ta na którą czekamy – rozstać się. A, może jednak lepiej żyć bez takich urządzeń i kochać, szaleć i nie pytać co dalej… Każde uczucie następne z nadzieją przyjmować, że to ta osoba… to nic, że okazałoby się to pomyłką…

Myślę, że z takim urządzeniem życie z lekka byłoby jałowe. Życie to tajemnica, uczucia są tajemnicą. Oczekiwanie na tę jedną jedyną, też jest tajemnicą spełnienia. Patrząc na timera wskazującego, że za moment ktoś wejdzie dla nas przeznaczony na całe życie, obdziera z niespodzianki. A może nie? Może zaskoczenie które nastąpi po sygnale „miłości”, będzie niespodzianką? Może okaże się, że nasza wybranka to kłótliwy babsztyl z sąsiedztwa?

Osobiście nie założyłabym takiego urządzenia. Każde uczucie pozytywne jakie nas spotyka jest warte przeżycia i nie ważne, że to chwilowe zauroczenie, pożądanie. Ważne, że szczęśliwi jesteśmy w danym momencie – tu i teraz. Miłość jak będzie miała nas znaleźć… znajdzie, a najlepszym timerem jest nasze serce. Często się myli… Ale czy mechanicznemu timerowi też można by było zaufać? To tylko urządzenie, które też może się pomylić. Przy używaniu timerów nie jest powiedziane, że spotkamy tę jedyną osobę, naszą miłość, bratnią dusze – myślę, że w timerze chodzi bardziej o bratnią duszę.

Czy wiele by się z mieniło z timerem? Jeżeli druga strona nie założy timera wierząc w swój instynkt, ominąć może miłość, a ta co go ma nigdy przez to jej nie spotka wierząc tylko timerowi.

Ale zresztą tak jak teraz i bez takiego urządzenia, wielu przechodzi koło swojej miłości obojętnie, czemu? Pytanie proste i odpowiedź także – dlatego, że gorszy ciuch nosi… nie markowy, gorsze wykształcenie, mało kaski, ubiera się nie kul, rodziców nie ma na poziomie, nie umie się wysłowić.

Wiem… wiem, wolimy mieć przy sobie kogoś, kim możemy się pochwalić – wówczas jej/jego wybór czy miłość szczerą, czy furę-wypas wybiera. Ale, też nie czarujmy się… może i wiążemy się z miłości ale realia są inne. I też nie można kogoś oskarżać, że ktoś nas nie kochał a tylko z nami dla kasy był.
A może akurat prawdziwie kochał, ale miłość przegrała z realiami życia. Wielu też ma winę… na początku znajomości wszystko robią aby się przypodobać – strojenie piórek kłamstwami, zastaw się, a postaw się. Kłamią, oszukują aby się przypodobać, zarwać, poderwać. Jak jesteś uczulona/y na takie osoby, z początku nie pokazuj na ile cię stać to i rozczarowanie cię minie. Lepiej udawać że mało się ma, to i będziesz wiedzieć na czym „stoisz”. A co do kobiet? Jeśli stawiają chłopakowi, to niech się nie spodziewają, że będzie je szanował. Do póty do póty mu zegarki, samochody i będzie go utrzymywać, tak długo będzie ją kochał. Nie czarujmy się, nie tylko kobiety są materialistkami. Ale jednak w związku, to one więcej poświęcają siebie.

Miłość – każdy to uczucie poznał, odczuwa lub pozna bez względu na to kim jest. Nasze życie składa się epizodów lepszych, gorszych. Wielu z nas poświęca swój czas na szukaniu, czekaniu na Nią. Ona nie dzieli na bogatych, biednych, kobiety, mężczyzn. Możemy mieć swoje gusta, upodobania lecz jak ONA przychodzi, nic się nie liczy tylko Ty i Kochana Osoba… Lecz MIŁOŚĆ zaniedbywana umiera. Kiedy zaczyna się nuda w związku i gdy zapraszamy przyzwyczajenie, miłość wychodzi. A jeśli tylko jesteśmy z kimś dla własnej wygody? Pamiętaj że fałszywa miłość jest gorsza, niż prawdziwa nienawiść.

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie odpalisz >

——————

———–

“Serce Irena Santor”
Social media:

„Co to jest miłość” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Do zakochania jeden krok”

—————

To nie miłość jeżeli nie tęsknisz, jeżeli przy pierwszym lepszym nieporozumieniu rezygnujesz. Miłość to walka, lecz nie między dwojgiem ludzi. To “walka” dwojga ludzi o bycie razem mimo przeszkód, które stawia życie. Prawdziwa miłość nie poddaje się, ale daje siłę.

Miłość – piękne słowo, ale zastanawialiście się dlaczego kogoś kochacie – tylko dlatego że jest, czy za coś. Miłość to piękne uczucie, ale kiedy wiemy że naprawdę kochamy? Czy kochamy za to że jest ta osoba, czy tą osobę kochamy dlatego, że ma ładną buzię, nogi, łatwa do seksu, dobrze gotuje, skarpetki wypierze?

A czy ty potrafisz rozpoznać, że to miłość? A może miłość mylisz z zauroczeniem, pożądaniem? Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się nad tym? Częsta zdaje nam się że kogoś kochamy, wręcz jesteśmy tego pewni, a jednak po zdobyciu obiektu miłości (obiekt.. niezbyt ładnie zabrzmiało)… nagle przestaje cię ona interesować. Pragnienie kogoś, twierdzenie że kochamy, może trwać nawet lata do póty do póki nie posiądziemy naszego obiektu miłości… Czemu? Najbardziej chcemy mieć to, czego nie możemy osiągnąć. Może mizerny i troszkę nie na miejscu przykład, ale np. coś wam się strasznie podoba, pragniecie tego, odkładacie pieniądze, po nocach śnicie, modlicie się aby ktoś inny nie zakupił to co wy chcecie mieć. W końcu przychodzi doniosła chwila… kupujecie. Z czułością przytulacie, nie możecie się nacieszyć – nawet do łóżka z tą rzeczą pójdziecie spać jeśli to możliwe. Ale to trwa do jednego dnia, no może tygodnia rzadko dłużej i wrzucacie do szafy. Zaczyna was ta rzecz denerwować, przeszkadzać. Zastanawiacie się po co w ogóle kupiliście. Może na strych trafi, do śmieci a w najlepszym wypadku gdzieś na dole w szafie.

Tak często jest, kiedy dziewczęta zakochane są, i myślą że jak się oddadzą do przytrzymają chłopaka przy sobie…

Czymże jest miłość…

„Co to jest miłość”

Kiedy zaczynamy się zastanawiać
Co to tak naprawdę jest miłość
Ogarnia nas przerażenie, lęk
Którego nie sposób nazwać słowami

Kidy odczujemy ją
Boimy się nią podzielić, dlaczego?
Może obawa że zostaniemy wzgardzeni
Odrzuceni, że pryśnie czar?

Dlatego nie należy stawiać pytań
Trzeba działać, wystawiać się na ryzyko
Miłość na nas czeka
Skrzydła rozkoszy do nas wyciąga

Pomimo jednak tego, co wiąże się z miłością i nie zawsze jest dobre, warto kochać… Szkoda jednak, że osoba która kocha prawdziwą miłością, nie zauważa w którym momencie przestano ją kochać.

Życzę wszystkim, aby choć raz zaznali prawdziwej miłości i jeśli nawet jak odejdzie, to trzeba pamiętać to co piękne było

———-

Znalezione obrazy dla zapytania Miłość HUMOR GIF

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Miłość nie jest głupia” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Głupia milość”

—————

„Miłość nie jest głupia”

Miłość nie jest głupia ale…

Człek pod jej wpływa głupieje
Nie ocenia sytuacji rozumem
Rozum się chowa
Serce szaleje

Miłość nie jest głupia ale…

Człek głupieje kiedy burza szaleje
Człek głupieje kiedy dupa szaleje

Człek głupieje kiedy serce szaleje
Człek głupieje kiedy miłość szaleje

Miłość nie jest głupia ale…

Serce szaleje
Rozum się chowa
Nie ocenia sytuacji rozumem
Człek pod jej wpływa głupieje

Miłość nie jest głupia ale…

—————-

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

—————–

Podobny obraz

Social media:

„Fantazja płynie” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

To co kochani, na noc cośki się przyda, prawda?

„Fantazja płynie”

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała

Pukanie do drzwi, cholera czy to mi się śni?
Fantazja prysła, marzenie wyszło

Otwieram drzwi – to ty…
Niestety nie, to tylko mi się śni

Przywarłam cię do ściany
Założyłam kajdany

Leżysz przywiązana, jęczysz, wzdychasz
Oczekujesz pieszczot, mojego dotyku

Moja mała nie myśl że cię rozwiążę
Troszeczkę się z tobą podroczę

Uwielbiam taki stan podniecenia
Jak czekasz na mój ruch

Jak z ciebie zdzieram ciuch
Leżysz bezradna

Szepczesz -”proszę weź mnie całą
Mą duszę i ciało”

Nie tak prędko moja miła
Ty będziesz o mnie marzyła

Przytulę cię i powiem
-”Tak być musi moja miła

Ogień w mej duszy roznieciłaś
Miłością do ciebie się zakrztusiłam”

Spojrzę ci w oczęta
Ty piśniesz jak malutkie mysięta

Podnieca mnie taki błagalny głos
I oczy pełne łez z rozkoszy

Jak wąż będziesz się wiła, o jeszcze prosiła
Marzenia mi przerwałaś

Teraz będziesz na mój ruch oczekiwała
Podroczę się troszeczkę z tobą jeszcze

Muzyka się zaczęła, w odlot się zamieniła
Piersi pieszczę, głaszczę pępuszek

Schodzę niżej ku wzgórku wenus się skradam
Trzymam twoją namiętność w ryzie

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała

Pukanie do drzwi, cholera czy to mi się śni?
Fantazja prysła, marzenie wyszło

Otwieram drzwi – to ty?…
To nie sen, to piękna jawa jest
Przywarłam cię do ściany
Założyłam kajdany

Leżysz przywiązana, jęczysz, wzdychasz
Oczekujesz pieszczot, mojego dotyku

Moja mała nie myśl że cię rozwiążę
Troszeczkę się z tobą podroczę

Uwielbiam taki stan podniecenia
Jak czekasz na mój ruch

Jak z ciebie zdzieram ciuch
Leżysz bezradna

Szepczesz -”proszę weź mnie całą
Mą duszę i ciało”

Nie tak prędko moja miła
Ty będziesz o mnie marzyła

Przytulę cię i powiem
-”Tak być musi moja miła

Ogień w mej duszy roznieciłaś
Miłością do ciebie się zakrztusiłam”

Spojrzę ci w oczęta
Ty piśniesz jak malutkie mysięta

Podnieca mnie taki błagalny głos
I oczy pełne łez z rozkoszy

Jak wąż będziesz się wiła, o jeszcze prosiła
Marzenia mi przerwałaś

Teraz będziesz na mój ruch oczekiwała
Podroczę się troszeczkę z tobą jeszcze

Muzyka się zaczęła, w odlot się zamieniła
Piersi pieszczę, głaszczę pępuszek

Schodzę niżej ku wzgórku wenus się skradam
Trzymam twoją namiętność w ryzie

Leżę, fantazja mknie, myślę co zrobię tobie
Marzenia różne przepływają

Jedne mgliste, drugie dreszczyk dają
Namiętnie mnie rozluźniają

Rozluźniam się
Podniecenie rozpręża myśli

Fantazja mknie… przywiązuję cię
Jęczysz, wzdychasz, jesteś rozgrzana

Oczekujesz pieszczot, wzlotów
Mojego ruchu – fantazja się rozbrykała…

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Inkwizycja” – “Czarownice z Salem” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

——————–

“Czarownice z SALEM”

——————

—————–

“Inkwizycja”

Kobiety to czarownice wszystko wiedzące
Z naturą za pan brat bywające

Są nieokiełznane na wieczność skazane
Piękno roztaczające, na sabat przybywające

One dobre czy złe skazane były na niesprawiedliwą śmierć
Kiedy były nieposłuszne panu i im dupy nie dawały

Inkwizycja je paliła na stosie
Księża decydowali o kobiecym losie

Nadszedł czas nowego myślenia
Lecz wielu wolałoby kobiecego spalenia

Kobiety są traktowane jak gatunek gorszy
Nie ważne że umrze przy ciąży

Inkwizycja nadal by chciała rządzić kobietami
Tymi delikatnymi istotami

Od kobiet wymaga się służenia dla marsjańskiego plemienia
Lecz kobieta silna i nie da się nawet jakby kler zesrał się

Bo kobiety są czarownicami, pięknymi ciałem i duszą istotami
One życiu się nie dają, miłość sobą roztaczają

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Sen czy jawa?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Podobny obraz

To co? Teraz troszkę z krwią dreszczykiem zmieszane będzie moje pisanie…

„Sen czy jawa?”

Coś dociera do mnie… coś mówisz… ale ze zmęczenia nie mogę się ruszyć, sen mnie ogarnia niesamowity, a może to jawa? Wszystko jest możliwe… coś, jak przez mgłę, jakbym coś ujrzała… Mętlik, mgła, co się dzieje? Zaczynam zastanawiać się, czy to mi się przypadkiem nie śni… Muzykę jakbym słyszała w oddali, ty zaczynasz bujać się na błękitnej dali, kibić twoja faluje w rytm subtelnej fali. Dotykasz swoje piersi, sięgasz paluszkami do swej szpareczki rozchylając płatki… dotykasz kuleczki. Cichutko szepcesz -Moni weź mnie ostro, bądź bezwzględnym zwierzakiem. Zaczynasz się zabawiać…

-Moni, fantazja mnie taka bierze taka… – cichutko szepczesz -że jesteś wilkołakiem i gdy jest pełnia twą tajemnicę piękny blask odkrywa. Budzi się w tobie bestia niesamowita, nadchodzi wtenczas twój czas kiedy to rykiem swym do drżenia moje ciało doprowadzasz. Moja sucza natura pragnie ci służyć, skomlę u twych stóp, dajesz mi ogromny przyjemności ból, który w mojej czeluści gości, nogi mi drżą, oczy z podniecenia lśnią. W twych uściskach z rokoszy mdleję, nie wiem co się ze mną dzieje. Z tyłu mnie zachodzisz w namiętnym, delikatnym uścisku we mnie wsiąkasz. Kły lśniące wchodzą w moją szyję, kibić moja dla ciebie istnieje, orgazm mój pocałunkiem spijasz, jest to najprzyjemniejsza moja chwila. Jestem cała twoja…

W głowie głos szepcze, kusi -”weź Ją… – e, coś nie tak cholera… ty dziwko pieprzona, jesteś suką napalo – wgłowie mi zawirowało.

Leżysz na tapczanie, przy tobie psisko oszalałe… Po nogach cię liże a ty w kurewskim widzie nie bronisz się… nie chcesz go przegonić. Widzę jak cię dreszczyk rozkoszy po ciele przenika. Rozsuwasz nogi… on głębiej język wtyka, z entuzjazmem rowek ci liże. Twój jęk rozkoszy obija się od ściany –  głośniej dźwięk wydobywasz niż kościelne dzwony. Jego ozór szaleje pomiędzy twoimi udami, twoje ciało wibruje w ekstazie. Twa dłoń sięgnęła do myszki rozchylając dla niego cipki szparkę… on serfuje po twych bezbronnych płatkach. Czujesz perwersyjną radość że ciebie zaraz przeszyje. Przekręcasz się na kolana wypinając krągłości, ręką sięgasz do broszki, rozsuwasz wargi otwierając swe doskonałości, wprawnie jak suka doskonała nastawiasz pupę on cię zniewala, posuwa mocno i zamaszyście ty poduszką zakrywasz buźkę.

-Dosyć tego zuchwalstwa!!!
Jakaś bestia we mnie powstała… dopadam kundla, Ty przerażona suka… rozrywam go na strzępy, krew chlapnięta o ścianę, ścierwo nie żyje… ja z rozkoszy wyję…

„jestem wilkołakiem”

jestem wilkołakiem, pełnia nastała
piękny blask księżyca, bestia we mnie wezbrała

ryk me gardło rozrywa, wyję do tarczy księżyca
usta zamieniają się w pysk, mają ostre kły

nos poszerza się, czuję zapach krwi
złość moje serce rozrywa do tego co do mojej suki zarywa

kiedy go dopadnę na strzępy rozdrapię
konkurenta do mej suki dopadam – księżyc mi w tym pomaga

ciało staje się silniejsze, sierścią się pokrywa
mięsień zwierza dzikiego ubranie me rozrywa

na łapach staję, do psa podchodzę… rozszarpuję, tryska krew…
jucha rozlewa się… zżeram go

bo jestem wilkołakiem i kiedy pełnia piękny blask księżyca daje
ryk moje gardło rozrywa i wyję do tarczy księżyca

usta zamieniają się w pysk, mają ostre kły, nos poszerza się
złość moje serce rozrywa do każdego kto moją sukę podrywa

bestia we mnie wzbiera, czuję zapach krwi…
ty dziwko, ty suko nikt cię nie dostanie

ty jesteś moja, ty mą suką jesteś
wara innym do ciebie się zbliżać

nie ważne czy to pies czy suka będzie
rozerwę, oczy wydłubię, język wyrwę i porzucę ścierwę

krew czuję w pysku, podniecenie mnie wzięło
to ja jestem twą panią ty mą suką, dziwką, kurwą doskonałą

-Zdechło bydle już cię suko nie wyliże, ja jestem twoim pysiem…

Za biodra cię chwytam, do pyska przytykam. Krzyczysz, wijesz się, ja prawie cię rozrywam, łapę wsuwam, porządnie posuwam… -Chciałaś psa?… to teraz masz ty suko pieprzona, teraz jesteś tylko moja… Jedną łapą za talię cię trzymam, drugą w środku figliki wyczyniam. Przytrzymuję cię mocno, władczo ciebie biorę, ty próbujesz się wyrwać… maleńka nic z tego. Wypięłaś tyłeczek ku górze na spotkanie moich pchnięć.

Odwracam cię na plecy, pieszczę każdy zakamarek dotykając ujścia macicy, czuję jak pochwa próbuje wypchnąć łapsko moje, płyn wylewa się z rokoszy, coraz silniejsze skurcze dostajesz, ja posuwam cię dalej… Kurczowo palcami poduszkę ściskasz, cisze głos przenika -pieprz mnie, pieprz mnie, pieprz mnie!!!

Zatapiam się w tobie z rozkoszą, silny skurcz cię dosięga, moje łapsko płynu nie wypuszcza, tchu nie możesz złapać -Przestań!… – wołasz.

Moja dusza bestii jest bezlitosna, czym głośniej w ekstazie krzyczysz, tym więcej mam satysfakcji z brania ciebie.

-Nie odpuszczę ci suko teraz, jesteś moja… jesteś tym czym pragnienie masz. Wyczyniasz ze swoim ciałem to, co u kobiet jest najbardziej doskonałe.

Odurzona namiętnością, pożądaniem rozrywam cię w łapach pożądania.
W oczy z lękiem moje spojrzałaś, ponownie szepnęłaś ostatkiem sił -przestań – prosisz. Nic z tego, sama tego chciałaś, nie puszczę cię suczko moja… przyszedł mój czas w objęciach ciebie pieścić, tak szybko to się nie skończy.

———

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

“Miłość i papieros” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Zaczynają ci przeszkadzać papierosy? Może miłość przemija? A może partnerka więcej pali, nie zwracając na to, że ty nie lubisz zapachu dymu nawet nie próbuje odchylić głowy, aby na ciebie nie dmuchać. Związała się z tobą, ale starała się nie palić przy tobie. Doceniłaś to, i za to między innymi ją kochałaś, szanowałaś. Ale przychodzi moment… ona już masz dość, zaczyna ci przeszkadzać zapach papierosa na ubraniu.

“Miłość i papieros”

Zakochałaś się w osobie palącej
Nie zwracasz na to uwagę
Nie przeszkadza Ci to

Urok nowości związku przemija
Budzisz się mając
W ustach smak starego peta

Zdajesz sobie sprawę
Musisz umyć zęby
Partnerka sięga po następnego

Dmucha prosto w twarz
Dostaje Ci się do ust
Jej dymi z ust

Wyglądało romantycznie
To już nie ten czas
Czujesz w nozdrzach smród

Zaczyna Ci przeszkadzać
Czyżby miłość mijała?
Nie czujesz namiętności smak

Są związki w których jedna ze stron nie pali, sama w takich byłam i byłam szczęśliwa. Kiedy spotykam się z moimi ex nadal mi nie przeszkadza, że sobie zapalą… Czyżbym jeszcze kochała? Nieraz sobie zadaję to pytanie… Dziękuję im że wyrozumiałe są, i ograniczają palenie przy mnie. Uważam, że wiele zależy od wyrozumiałości, lub od przyzwyczajenia się do dymu. Ważne jest też, aby osoba paląca brała pod uwagę swoją połówkę.

————–

Social media: