Z wesołą nutką życzę czekania na weekend, później w weekendzie też życzę Wam mieć wesołą nutkę. W poniedziałek życzę Wam też wejść z wesołą nutką i nowy tydzień niech się zacznie z wesołą nutką… No i tak dalej i tak dalej i tak dalej niech wesoła nutka idzie z wami przez życie i tego właśnie kochani wam życzę. Uśmiech to już pół drogi do szczęścia, a druga połowa to ci których spotkamy na swojej drodze i też szczery uśmiech mają.
Wszyscy – ja, pani, pan i inne osoby mamy lekarstwo na gospodarkę, ale póki będziemy wybierać do sejmu, senatu osoby takie jak sportowiec, bohater Big Brades, lub dlatego że ktoś plackiem leżał przy krzyżu, a nie będziemy wybierać fachowców tak będzie i to nie wina rządu tylko narodu…
Jeśli ktoś nie zna się na ustawach, ekonomi a tylko jest w sejmie bo głośniej pierdną i oklaski zaczął otrzymywać, to będzie jak będzie. Ktoś przeskoczył przez płot, to na prezydenta bo po 100 miliony obiecał.
Wałęsa u J.Waldorffa opowiada o 100 milionach – Wałęsa ogonem odkrecił te 100 milionów
———————————
Czy polacy naprawdę są tak przekupni? Prawda niestety gorzka… ci co mądrzy, bohaterscy na postumenty się nie pchają, głupców sami ludzie wywyższają.
Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają, cwaniacy na piedestale stają, zaszczytów doznając bezczelnie się uśmiechając.
Nie ten winien być bohaterem co krzyczy -”róbmy”! Lecz ten, co tego dokonał czynu. Prawda jednak jest taka – ludzie czynu są spychani do otchłani niepamięci. Śmietankę… nektar spijają ci, co na odpowiedni moment czekają, cudzym jak swoim bohaterstwem się chwaląc.
„Prawda niestety jest gorzka”
Prawda niestety jest gorzka Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają Nieraz w biedzie dogorywają
Prawda niestety jest gorzka Cwaniacy na piedestale stają zaszczytów doznając Bezczelnie się uśmiechając
Prawda niestety jest gorzka Ci co mądrzy, bohaterscy na postumenty się nie pchają A głupców sami ludzie wywyższają
Populizmem może zajeżdżam, ale to nasza codzienność. To nasi wybrańcy – jaki wybór taki poseł, senator – taki rząd – i to rząd w dupę dostaje nie senatorzy, posłowie… Bzdurne zatwierdzą ustawy, co nawet nie przeczytają… Ale to my ich wybraliśmy! Ale za rządów PiS-u posłowie, senatorowie i rząd na jedno wychodzi… ręka rękę myje i po nocy na kolanach ustawy.
Osobiście chciałabym aby PiS wygrał wybory na jesień. Musieliby wypić piwo, które nawarzyli. Polska gospodarka zwolni od przyszłego roku. A płacić obiecane różne + będą musiały być wypłacane. Nastąpi albo dodrukowywanie pieniędzy, albo coraz wyższe ukryte podatki, akcyzę itd. a PiS jest w tym mistrzem, potrafi zabrać 1000 zł aby dać 500 zł. A ci co są przekupni i cieszą się z każdego rzuconego ochłapu, cieszą się jakie dobre pany rządzą Polską… A pany w końcu też muszą mieć na premie, które im się należą. Pany biorą sobie po 60 tysiaków, a rzucają ochłapy w kwocie od 10 zł do 1000 zł. A ci co je dostają cieszą się jak małe dzieci, że zamiast 1 miska ryżu będą 2 miski ryżu. Może warto byłoby przeliczyć, ile wychodzi misek ryżu za 60 tysięcy a ile za 500 zł.
Ja bym na miejscu opozycji nie pchała się do władzy, poniewz będą musieli sprzątać ten burdelpo PiS-e i znowu wszyscy będą na nich psy wieszać. Bo PiS dawał, a opozycja zabiera. Niech sami ludzie sie przekonają jak rozdawnictwo nieswoich pieniędzy wpłynie na gospodarkę.
Kochać i cierpieć za biliony. Rano sie budzisz i jesteś bilionerem
———————————————————-
—————————-
Poniżej FRAGMENT Z – Autor: asty//plw / Źródło: tvn24 (http://www.tvn24.pl)(http://www.tvn24.pl)
„Zadłużenie Polski na rok 2019 przekroczyło bilion złotych, a licznik bije dalej. (…). Ekonomiści nie szczędzą słów krytyki rządzącym. Mówią wprost o psuciu finansów w stylu greckim. (…). Dług publiczny przekroczył bilion złotych. To pożyczka, którą prędzej czy później, będzie trzeba spłacić. Żeby to zrobić, każdy z nas musiałby już dzisiaj wyciągnąć z portfela prawie 28 tysięcy złotych, o 3 tysiące więcej niż jeszcze w 2015 r. (…) – “Proces psucia finansów w stylu greckim” Dwie Polski. Bal na kredyt i katastrofa gospodarcza. (…)
(…) Prawo i Sprawiedliwość korzysta z koniunktury i wysokiego wzrostu gospodarczego – jednego z najwyższych w Unii Europejskiej. Paweł Mucha, minister w kancelarii prezydenta wyjaśnia, że “z jednej strony jesteśmy w okresie bardzo dynamicznego rozwoju gospodarczego, ale z drugiej strony realizujemy ogromne programy społeczne”. (…)
-Oni opierają gospodarkę na konsumpcji – mówi była wiceminister finansów Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej. -To jest tak jakby budować wielki dom, chcieć mieć sześć sypialni i zapomnieć o fundamentach – ocenia. Chodzi przede wszystkim o kolejne obietnice socjalne, takie jak 500 plus na każde dziecko, które obciążają budżet, i które powodują, że dług rośnie.
-Proces, który się zaczął, to proces psucia finansów w stylu greckim. Kupowanie głosów, wydawanie pieniędzy – mówi profesor Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC. (…).
W przeszłości, gdy politycy Prawa i Sprawiedliwości byli w opozycji, inaczej mówili o polityce zadłużania państwa: -Ta polityka prowadzi bowiem prostym krokiem w kierunku Grecji – mówił Zbigniew Ziobro w lipcu 2013 roku.
Premier zapowiedział likwidację OFE. Opozycja mówi o “dziurze Morawieckiego” (…).
Jarosław Kaczyński w lutym 2012 roku stwierdził, że rosnące zadłużenie “przypomina późnego Gierka”. Wtedy i teraz Platforma Obywatelska tłumaczyła, że jej rządy przypadły na światowy kryzys, a do tego potrzebne były pieniądze na rozwój…. -Inwestowaliśmy w drogi, infrastrukturę i to wszystko zrobiliśmy po to, żeby dzisiaj w Polsce nie było bezrobocia – mówi Izabela Leszczyna.
Ekonomiści ostrzegają, że ukryty, czyli realny dług publiczny, jest znacznie wyższy, niż pokazuje to ministerstwo finansów. -Mamy do czynienia z procesem, który będzie prowadził do bardzo dużego wzrostu długu w przyszłości, który jest i będzie po części ukrywany przez lata. Troszkę jak w Grecji – dodaje profesor Witold Orłowski, a za przykład takich działań wskazuje przejęcie pieniędzy z OFE”.
—————-
FRAGMENT Z – Autor: asty//plw / Źródło: tvn24 (http://www.tvn24.pl)(http://www.tvn24.pl)
Wspomnienia, wspomnienia, na wspomnienia mi się zebrało. Kim człowiek jest, jeśli przejdzie przez życie nie mając miłych wspomnień? Wędrowcem który na końcu wędrówki swojego życia zasmuci się i stwierdzi – zmarnowałem życie.
Kto z państwa pamięta zespół “Gawęda”. Zespól ten śpiewał przeboje dziecięce, młodzieżowe które jako dziecko lubiłam słuchać. A piosenka o wronach które sobie kraczą utkwiła mi najbardziej w pamięci. Mam nadzieję warto ponownie usłyszeć tę piosenkę.
—————————-
Gawęda “Gra w Kolory”
———————-
Zespół „Gawęda” – reprezentacyjny Zespół Artystyczny Związku Harcerstwa Polskiego im. harcmistrzyni Barbary Kieruzalskiej.
Gawęda jest zespołem dziecięco-młodzieżowym, powstałym 13 października 1952 r. w Domu Harcerza na Pradze. Wtedy to 24-letni instruktor wychowania artystycznego Andrzej Kieruzalski rozpoczął zajęcia z 30-osobową gromadką dzieci. Trzynastu wytrwałych zagrało pierwsze przedstawienie Gawędy pt. O Żaczku Szkolaczku i Sowizdrzale.
W ciągu prawie 65 lat istnienia Gawęda dała ponad 6000 przedstawień na całym świecie. Młodzi wykonawcy gościli m.in. w Stanach Zjednoczonych, na Kubie, w Japonii, na Tajwanie, w Australii. Tańczyli i śpiewali dla Jana Pawła II. Do 2017 roku przez zespół przewinęło się ponad 16 000 dzieci i młodzieży.
Najwięcej piosenek powstało dzięki Wandzie Chotomskiej i Włodzimierzowi Korczowi, najwięcej masek i elementów scenografii dzięki Adamowi Kilianowi.
Rezerwat – pierwszy dziecięcy musical – napisany został przez Krzysztofa Gradowskiego i Andrzeja Korzyńskiego.
W Gawędzie śpiewali między innymi: Krzysztof Gradowski, Marek Kościkiewicz (założyciel zespołu De Mono), Wojciech Mann, Magdalena Mielcarz, Anna Nehrebecka, Danuta Stankiewicz, Agnieszka Wagner, Szymon Zbroch, Aleksandra Woźniak i Andrzej Zaorski.
Przez większą część swojego istnienia zespół miał swoją siedzibę w warszawskim Pałacu Młodzieży (część Pałacu Kultury i Nauki). Obecnie Gawęda ma swoją siedzibę w budynku Millenium Plaza przy al. Jerozolimskich 123 w Warszawie.
<źródło Wikipedia>
—————————————
Ale powiem (napiszę) Wam szczerze…
Zespół “Gawęda” była w moim odczuciu wspaniała do 1980 r. i coś w niej się wypaliło. Później już nie ten klimat, nie ten śpiew. Lubię stare nagrania. W dzisiejszym wydaniu mi się nie podobają. Nie ma tego specyficznego klimatu co w latach do 1980. A i harcerstwo też inne było.
“Wiele jest tematów… kto jak wygląda „kobiece, męskie”.
Czy to ważne? Każdy ma swój styl, czy pytanie „jak rozpoznać lesbijkę”… i padają opisy „koszula w kratę, bojówki, krótki włos… wygląda jak babochłop” a czy to reguła, nie! A ja na przykład uwielbiam kowbojki i skórę czarną.
Czy nie mamy prawa ubierać się jak chcemy, pragniemy i jest nam z tym dobrze? Niech każda ubiera się jak chce czy to facet, czy kobieta jak jej/jemu wygodnie. Niestety, pomimo postępu ciężko nam odejść od stereotypów.
Będzie to z rok wstecz, jak byłam na parapetówce u mojej psiapsiułki z Holandii… – mieszka tam na stałe, ale od czasu do czasu przyjeżdża do Polski. Zeszłyśmy na temat wyglądu w Polsce a w Niemczech czy w Holandii kobiet… U nich jest odwrotny efekt myślowy – zresztą sama tam byłam, mogę potwierdzić… U nas kobiety, dziewczęta chodzą na szpileczkach, krótką spódniczka, a tam ewentualnie wieczorem to jest ok… ale w dzień między ludźmi? Od razu szepty że pracuje w burdelu, i ogólne zainteresowanie wzbudza. Psiapsiułka uwielbia w szpileczkę, w Polsce swobodnie może chodzić, ale tam musiała z tego zrezygnować, chodzi tylko w domu tak jak lubi.
Dziwny ten świat. W Niemczech, w Holandii niezbyt przychylnie patrzą na atrakcyjną w szpileczce i kusej spódniczce dziewczę… może dlatego, że tam mało jest atrakcyjnych kobiet, i te mało atrakcyjne niezbyt przychylnie na nie patrzą? Ale raczej myślę, że to stereotyp który tam powstał. A mianowicie, jest tam sporo burdeli, domów rozpusty i dlatego każda potencjalna dziewczyna ubrana w mini z kuferkiem na kosmetyki uważana jest tam za panią lekkich obyczajów. Z drugiej jednak strony… domy rozpusty są tam tak popularne, że te kobiety mogą tam swobodnie chodzić po ulicy w krótkiej sukience, ale muszą się liczyć z zaczepkami… A i od lipca 2017 np. w Niemczech weszła ustawa że każda prostytutka musi zgłosić swoją działalność. Obowiązkiem jej jest też przeprowadzanie badań lekarskich. Również domy rozkoszy potrzebują odtąd zezwolenia na prowadzenie działalności. Dostaną pozwolenie na działalność
gdy dana placówka spełnia standardy higieniczne, zdrowotne i mieszkaniowe.
W Polsce nie przypisuje się dziewczynie idącą ulicą w mini że jest z burdelu, i to się chwali. Jedynie stare lampucery, mochery, dewoty chorujące na dulszczyznę spluwają przez ramię jak takową dziewczę widzą – zapomniały?… jak wół cielęciem był. A może z zazdrości, że będąc starymi już nie są atrakcyjne? Ale w Polsce jeszcze jest stereotyp, że jak ktoś ma tatuaże, to na pewno kryminalista. Na całe szczęście odchodzimy od tych stereotypów. Jednakże w Polsce nadal jest stereotyp, że jak kobieta w spodniach, krótko przycięta to na pewno lesbijka.
Spotkałam z krytykowaniem kobiet, które są w związku i są typem bardziej męskim. Czy to kogoś to drażni? Niektórych tak. Dziwią się czemu są ze sobą. Widocznie im tak dobrze, czemu to kogoś drażni, przeszkadza? Czyżby zazdrość, że ktoś szczęście znalazł, miłość go spotkała? Można natrafić też na takie teksty „jak bym miała być z męską kobietą, to wolałabym być z mężczyzną” – to raczej prawdziwa lesbijka tak nie napisze, nie wypowie się w ten sposób, a właśnie taki tekst napisała na jednym z portali osoba pisząca o sobie „jestem prawdziwą lesbijką”. Czy ona naprawdę jest prawdziwą lesbijką. Co to znaczy być prawdziwą lesbijką? Bo jeśli pisze „jak bym miała być z męską kobietą, to wolałabym być z mężczyzną”, to i nie jest prawdziwą lesbijką, ale tombakiem niewartym zainteresowania.
Każdy z nas ma swe typy, upodobania czy to się komuś podoba czy nie!
Śmieszą mnie pytania typu “która z was robi za mężczyznę?”.
Jeśli wybraliśmy drogę wygodnego, wesołego życia – zabawa, smaczne jedzenie, seks… to czy ci, co tego nie wybrali mają prawo nas krytykować? Poszaleli, teraz nie mogą to krytykują innych za zachowanie, lub nigdy tego nie czynili bo się wstydzili, czy też rodzice wmawiali im że seks to be, że w życiu trzeba cierpieć a nie bawić się.
Jeśli nikomu krzywdy nie robimy, fajnie się bawimy to czy ci, co dewotami się stają od czci i wiary nas wyzywają, lepsi są od osób w zabawie się kąpiących?
Jeden stworzony jest do modlenia inny do używania z życia, tak jak jeden do kielni drugi do chleba pieczenia… każdy ma dany talent do czegoś innego. Czy ja zakazuję komuś się modlić? Nie! Więc niech mnie nie krytykują i zakazują bawić a przede wszystkim… niech nie zmuszają do tego abym się modliła do wyimaginowanego ich w świecie Boga.
Gdyby natura stworzyła naszą populację tylko o jednym kierunku umiejętności, to czy stalibyśmy się tak rozwinięci, ucywilizowani? Chodzi mi o ucywilizowanie techniczne, ponieważ jeśli chodzi o zachowanie to nie wszyscy są “rozwinięci”. Natura jest mądra, wie co czyni, dlatego nikt nie ma prawa nam narzucać jak mamy żyć, co pisać, w jakich związkach być czy w ogóle być. Jest tylko jedno ale… żyjmy tak aby inni przez nas nie płakali. Żal mi żyć na umiar, wolę hulanki, swawole. Nie będę sobie żałować…
„A mi żal żyć na umiar”
Hulanki, swawole Nie będę sobie żałować
A co mamy z tego życia Raz już śmierć mi zapukała Nie będę sobie życia żałowała
Będę do końca upajać się w jego smaku W końcu i tak pójdę do piachu
Jeśli wolimy być singlami, to nasz wybór. Związki tworzone na siłę tylko po to aby samemu nie być, to złe związki… chyba że miłość przyjdzie, ale to nie mój problem i nie wpierdalam się w cudze życie, ja tylko mogę napisać, powiedzieć co o danej sytuacji myślę ale nie narzucać swojego ja. Chcesz być w nieszczerym związku to bądź, ale też nie wpierdalaj się do mnie, jeśli chcę być singlem.
„My single”
My single nie jesteśmy związani węzłem obowiązku Nie chcemy wybierać między wolnością a związkiem
My wybraliśmy wolność i nie boimy się związku Ale pragniemy swobody którą związek zabiera
Nie podoba się?… nie nasz a twój problem Osobo która z góry na nas spozierasz
Myślisz że jesteś od nas lepsza bo masz partnera/kę Głęboko w tym się mylisz, jesteśmy szczęśliwi
Samotni nie jesteśmy… jesteśmy sami – takie życie wybieramy Sami wybieramy z kim do kawiarni, z kim się kochamy
Wolność kochamy – skarpetki byle gdzie rzucamy Sprzątamy kiedy ochotę mamy, śpimy jak długo chcemy
Piwko pijemy, seks uprawiamy kiedy ochotę mamy Tak więc prośbę do „zajętych” mam… szanujcie wybór nasz
Niech zazdrość nie bierze was że my mamy wolny czas Wybraliśmy wolność wy związek… niech każdy trzyma swój porządek
Niech każdy żyje jak chce, bez krytykowania życia innych, bez narzucania swojego stylu życia. Chcesz się modlić to się módl, chcesz się bawić to się baw. Ważne by jedni drugim nie utrudniali życia. Są oczywiście granice swobody – „Niech każdy żyje jak chce” – jest ogólnikowym stwierdzeniem. Jakby każdy żyłby jak chciał… byłaby anarchia i szybko doszłoby do upadku kultury osobistej jak i cywilizacyjnej.