Przyjaciel odchodzi Nieważne czy to ptak czy ssak Serce boli, łza się toczy Zaduma nadchodzi
I na nas przyjdzie czas Żyjmy tak aby po nas płakano W sercach chowano Nigdy nie zapomniano
Zwierzęta są naszym lekarstwem w chwilach samotności, lub kiedy z ludźmi nie lubimy przebywać. Ja lubię samotność, ale samotność od ludzi nie od zwierząt. Też moje odeszły. Teraz mam dwa pieski i ileś tam szczurków. Obiecałam z trzy lata wstecz, że już szczurków nie będę miała bo za krótko żyją, ale to jak narkotyk. Jak raz się je miało, to tęskni się za tym aby ponownie po szyi cośki podskubywało. Niektóre zwierzątka za krótko żyją, i zanim zdążymy się przyzwyczaić, umierają… inne z kolei z byt długo i martwimy się co z nimi będzie jak nas zabraknie. Kiedy będę w takim wieku, że będę pewna że mogę prędzej zejść z tego świata niż zwierzątko, będę wolała być sama… bez pływających, fruwających czy drepczących żyjątek.
„Smutna chwila nastaje”
W życiu wesołe chwile mamy Nie tylko ludzi ale i nasze zwierzątka kochamy
Smutna chwila nastaje Kiedy śmierć w progu domostwa staje
Na nas przyjdzie czas Żyjmy tak aby po nas płakano W sercach chowano Nigdy nie zapomniano Dobrze wspominano
Śmierć, czy mam prawo mieć do niej pretensję, że zabiera życie kiedy to jej odpowiada? Oczywiście że nie. Ale też nie jej wina, że nie zawsze naturalnie umieramy… – korzysta z dobrodziejstwa cywilizacji… a czemu by nie miała jeśli ma po temu okazję?
„Śmierć – Ją można kochać”
Śmierć – Ją można kochać, można nienawidzić Koło niej obojętnie nie przejdziesz
Niektórzy ją nienawidzą Za to że przychodzi nie w porę Ktoś jej dziękują że przyszła o czasie
Są też osoby które ją pragną Nie zawsze chce zabierać ze sobą kogoś To my ludzie często w jej objęcia innych pchamy
Śmierć – Ją można kochać, można nienawidzić Koło niej obojętnie nie przejdziesz
Możemy dążyć do tego by być sobą w końcu, ale to tylko dążenie nie widząc mety.
Możemy dążyć do tego by być sobą w końcu, ale to tylko dążenie nie widząc mety. Od kołyski słyszymy nakazy, zakazy w dodatku morały nam prawią, świetnie nie zawsze moralnie się bawią.
„Moraliści fałszywi”
Morały prawią Każą nam grzecznymi być
Sami po kątach potrafią się gzić Udając że tak musi być
Nie tylko politycy są „dwuramienni”. Ale też i ludzie, po których najmniej byśmy mogli się spodziewać.
Dwulicowość polityka znamy, a czy znamy katolika?
Narzekamy na polityków, że obiecują kraj mlekiem i miodem płynący w wyborach, a po wyborach całkiem jest inaczej. A czy my jesteśmy lepsi od tych polityków, czy tylko wmawiamy sobie że tak jest i nie chcemy przyjąć do świadomości prawdy? W kraju, którego 90% obywateli deklaruje się jako katolik, ilu z nich widzimy na niedzielnej mszy? A ci, których tam spotykamy? Chodzą tam dla wiary?… czy dlatego, by sąsiedzi zobaczyli że są “pobożni”? W kościele wyznajemy wiarę, słuchamy o pomocy bliźniemu. A ilu takich katolików po niedzielnej mszy byłoby gotowych wrzucić kilka groszy dla biednej osoby, a tym bardziej pomóc w czymkolwiek?… – o księdzu nie wspomnę, to już inna broszka Beaty.
Owszem, pomagamy jeżeli nasze nazwisko zostanie wyróżnione, jeśli mamy w tym jakiś zysk, cel dla nas przynoszący korzyści. A gdzie jakakolwiek postawy altruistyczne? Śmieję się z tego ha, ha, ha… – pobożność, hojność, kultura, opanowanie, ofiarność, pomoc?… to tylko pokazówki, to maski które przyjmujemy w zależności od sytuacji, od korzyści które przyniesie założenie jej. W jednej chwili je zakładamy, po chwili umykają z naszych twarzy.
Politycy są mistrzami w zakładania masek. Ale oni często są tego uczeni, jak mają się zachowywać aby piąć się do góry. Bardziej szkodliwi są ci, co co z natury tacy są. Uśmiech fałszywy rozsiewają a nóż w plecy wbijają.
„Unikaj osób co z lizustwa żyją”
Unikaj osób co z lizustwa żyją Czołgają się na kolanach Boga wychwalając
Za plecami nóż trzymając czekają… Czekają aby ci go w plecy wbić
Będą się cieszyć kiedy się z bólu będziesz wić Ręce zacierają kiedy ból sprawiają
Nie ważne czy to metalowy czy językowy Oba tak samo działają i do nieszczęścia sprowadzają
Kiedy zaczynamy się zastanawiać Co to tak naprawdę jest kościół
Ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk Którego nie sposób nazwać słowami
Kidy o kościele mowa boimy się o nim dyskutować Dlaczego? Obawa że zostaniemy wzgardzeni?
Tak, obawa że zostaniemy odrzuceni Ekskomunikowani, będziemy wiejskimi banitami
Kto o kościele zaczyna mówić źle, wystawia się na ryzyko Zostaje odszczepieńcem, apostatom, heretykiem
Wielu obawia się mówić o kościele prawdę Od maleńkości straszeni są smołą w kotle, ogniem
Boją się potępienia piekielnego Że nie będą dopuszczeni do Edenu Niebiańskiego
Boją się, że nie będą po prawicy ojca A będą na wieczność cierpienia skazani, do piekła strącani
Odpuszczenie winy ma ten, i do raju idzie co krzywdę czyni Lecz na tacę mamonę dając odpuszczenie za to dostając
Księdza uszczęśliwiasz dając judaszowe srebniki On obiecuje ci dostępność do raju
Biedny jesteś?… bez grzechu żyjesz?… na tacę nie dajesz? Do piekła według księdza trafisz bo nie ma zapłaty
I tak los katolika często się plecie – robi krzywdę? Mamoną żuci i jest już w niebie
Lecz pamiętaj człeczyno miła… karma za złe uczynki nie mija To życie rachunek ci wystawi… po życiu nie ma raju
Odwagi wiele trzeba mieć aby o kościele mówić źle Lecz trzeba mówić co się w nim dzieje, jacy są kaznodzieje
Szczególnie kiedy dzieci są nieodpowiednio dotykane A pieniądze ostatnie od biednych pobierane
Kiedy to chrzciny, przyjęcia, śluby i śmierć Są przez klechów na duże pieniądze przeliczane
Trzeba mówić i o tym że dzieci płodzą Więc po co kłamią że żyją celibacie?
————————-
Pytanie za bezcen…
Co robi ksiądz podczas mszy?
Moje rozmyślania o KK, księżach, religii, Bogu nie mają na celu nikogo obrazić, ani z niczyich uczuć religijnych wyśmiewać. Ci co wierzą w Boga mają swój świat ktoś ma inny, ale trochę wkurwia mnie to, jak ktoś na siłę wciska mi swoją wiarę, a jak nie chcę słuchać to zarzuca mi że jestem zła i mam szatana w sercu i Bóg wie jeszcze co.
A, niech sami sobie odpowiedzą… z czego tak co niedzielę się wyspowiadają, ile to trzeba nagrzeszyć. Znam takich co do kościoła chodzą, a krzywdę innym czynią. A co z pedofilami w kościele? Przecież krzywdzą dzieci, czy to nie jest grzech?
Miłość prawdziwa zaczyna się wtedy, gdy niczego w zamian nie oczekujesz. A co my wyczyniamy? Czego od kochanej osoby oczekujemy? Żądamy w zamian to samo… a czy mamy do tego prawo? Kochaj całym sercem, nawet kiedy zostało zranione przez poprzednią miłość. Nie zastanawiaj się czy warto, bo co było nie wróci, za późno na żale, a warto w szczęściu żyć, nawet jak krótko będzie trwać.
Czy zadałyście sobie miłe panie, i mili panowie takie pytanie, i czy byście na nie umieli odpowiedzieć…
-Czym dla mnie jest zakochanie? -Czym dla mnie jest kochanie? -Czym jest dla mnie miłość?
Łatwo się zauroczyć w kimś… dobrze jest kiedy nauczymy się, że miłość a zauroczenie to dwie różne sprawy… Ja, miłość od zauroczenia nauczyłam się odróżniać w ten sposób… że jak tylko dla siebie kogoś chciałam, to wiedziałam że to zauroczenie, a jak życzyłam komuś szczęścia z kimś innym, to wiedziałam że to miłość. Ponieważ prawdziwa miłość, to jest to, co daje do danej osoby pozytywną myśl nawet po rozstaniu – jeśli się było ze sobą. A jeśli chce od odejść to pozwalam i nie życzę niczego złego, tylko szczęścia. A jeśli nie mogę mieć kogoś a to jest zauroczenie, to odpuszczam sobie. Bo nic gorszego nie ma – są gorsze rzeczy – jak pożądać, nie odpuszczać a na końcu się zbłaźnić bo dobrze się nie zrobiło jak się obiecało, to zbłaźnić się łatwo. Erotomanem-gawędziarzem jest być łatwo, gorzej z praktyką, jeśli tylko się teoretyzuje.
Często miłość w nienawiść się przeradza. Ale przyuważ to, że wtedy kiedy nie możemy znieść że ktoś naszą lubą dotyka, a to już nie jest czysta miłość, tu też i jest pożądanie. Jeśli pożądanie mija, a jednak nadal czujemy do kogoś miłość, to jest właśnie wskaźnik że to, co przeżyliśmy było miłością prawdziwą która nadal trwa bez gniewu że już z nami ktoś nie jest.
„Co to jest miłość”
Miłość cierpienie i szczęście daje Człek pod jej wpływem głupieje
Nie ocenia sytuacji rozumem Rozum się chowa – serce szaleje
Czy można przed miłością uciec? Nie! A przed zauroczeniem? Też nie. Miłość “rozumiemy” bardzo subiektywnie, bo to jest bardzo subiektywne uczucie. Każdy ma inny obraz miłości. Natomiast samo pytanie: “Czy można uciec przed miłością?” jest trudne, bo zależy co ma się na myśli. Po co uciekać, jeżeli już nam się przytrafiła? A jeżeli bardzo chce się uciec, to się to zrobi i tak. Można uciekać… ale ona i tak zawsze nas dopadnie. Nie lubię uciekać przed miłością …i trzeba przyznać, że miłość niby ma jedno imię, lecz różnie ją się odczuwa. Ma to wiele przyczyn. Miłość dziewicza jest najpiękniejsza, nie można do niczego jej porównać.
Co to jest zauroczenie?… To pragnienie seks uprawiać z osobą namierzoną pożądaniem. A jaka jest miłość?
Jaka jest miłość, jaka ona jest… każdy odczuwa ją inaczej chociaż wszyscy, a jednak każdy jeśli go się spytać, odpowiedziałby rożnie choć w złączeniu wypowiedzi okazałoby się, że to samo odczuwamy. Jeśli człowiek jest zakochany, opowie o niej podobnie jak ktoś, kto nawet z nim się nie znał. Opisywana miłość u każdego jest tak samo odczuwana…
-myślisz o tej osobie i nie możesz się skupić na innych sprawach
-chcesz z nią przebywać, tulić, wystarczy ci patrzenie w oczy aby tylko była
-czujesz że jest tą jedyną, innych osób nie widzisz
-przedkładasz Jej szczęście ponad swoje, kotów i życie za nią oddać
-jest twą inspiracją, okrywasz w sobie talent w układaniu wierszy
-tęsknisz, masz ochotę ciągle mówić swojej drugiej połówce nie bacząc czy w ogóle ktoś chce słuchać, opowiadasz jaka piękna i jak ją kochasz
-wiesz że jest to osoba dla której warto żyć i życie oddać
-na samą myśl o niej odczuwasz miłe, ciepłe uczucie w podbrzuszu
-gdy Ją widzisz serce bije bardzo mocno, tchu ci brak
-kiedy nie możesz się spotkać, ból serca rozdziera ci pierś, w gardle duszenie czujesz, nie możesz przełknąć śliny
Jak sprawdzić czy naprawdę kochamy, czy i co możemy poświęcić. Miłości miłością ale niestety pamiętajmy, realne życie nie jest tak piękne, ale też wiemy do czego miłość potrafi doprowadzić. Jaka granica musi być, aby siebie i drugiej osoby przez miłość nie skrzywdzić? Miłość jest piękna – róża też jest piękna.
„Miłość jest piękna chociaż tak boli, róża jest piękna chociaż tak koli”
Jeśli kochamy to ślepo, a ślepota doprowadza często do nie widzenia tego, że ktoś naszą miłość wykorzystuje, jesteśmy ślepi i głusi. Miłość w niektórym wydaniu polega na tym, że jedna osoba kocha i się stara, a druga ma to wszystko w dupie. Najtragiczniej, najboleśniej przechodzimy pierwszą zawiedzioną, ale jeśli ona nas nie zabije to nas wzmacnia, wówczas potrafimy też kochać kogoś następnego, ale drzwi do rozumu są uchylone, czujność podniesiona… serce zaczyna współdziałać z rozumem.
Najgorzej jest wtedy kiedy… serce i rozum dla siebie wrogowie, ciało jest polem walki. Nie ważne kto wygra, zostanie człowieka cierpienie.
„Nie ważne kto wygra”
Miłości ty moja Na zgubę człowieka stworzona
Serce i rozum dla siebie wrogowie Ciało jest polem walki
Nie ważne kto wygra Zostanie człowieka cierpienie
Ale do póty do póki co… to nie ma co nad tym za bardzo rozmyślać jeśli jesteśmy szczęśliwi.
Dla mnie owca, jest symbolem człowieka stłamszonego, uzależnionego od jednego lub grupki osób bo mają pieniądze lub morderców na zlecenie… czyli między innymi np. Kaczyński, kościół…
Owca dla księdza kim jest?
Dla mnie ksiądz to wilk, a owce to ludzie którzy idą na rzeź finansową
Milczenie – cóż to za stwór
„Milczenie jest cichym krzykiem”
Moje dziatki, pytacie się co to milczenie jest? Nie wiem czy na pytanie odpowiem – to bólu szept
Milczenie jest dziwnym tworem natury… Nieraz jest złotem, nieraz tombakiem
Kiedy indziej obcych wymownym spojrzeniem „Po co ty jeszcze nieudaczniku żyjesz?”
Milczenie jest krzykiem, wołaniem o pomoc -Nie mam już siły aby żyć – to cicho brzmi
Znaki na niebie i ziemi dawno zatarte Nikt nie usłyszy, wstydzisz się o pomoc głośno wołać
Samemu trzeba decydować, z własnym „Ja” się mocować „Ja” wybiera życie lub śmierć, nikt nie pomoże
Milczenie to wyrwany głos pełen uczuć Chwilowych, stałych, wyimaginowanych
To głos co łączy wszystkich skrzywdzonych ludzi Wewnętrzny dźwięk co chroni nas jak przyjaciel
To głos co łączy wszystkich ludzi – lecz nie każdego wzruszy Milczenie to ciszy wewnętrzny dźwięk
To słowo naszych ciał, niemoc wyrażania zdań Ku ciszy spokoju odpływające w dal
Moje milczenie jest krzykiem, cichym wołaniem o pomoc Nie mam już siły by żyć, co noc ronię łzy
Nie mam już siły by żyć – problem życia co noc mi się śni Horrorem zaśmieca mi spokojne dni
Ktoś puka?… to zawsze nadzieja do mego serca dobiera się Bo jest ktoś, dla kogo warto żyć i tu być
Dla kogo warto przez życie w cierpieniu iść Wiedząc, że to da mu szczęśliwe przez ciebie dane dni
Śmierć krąży i kusi by do niej się tulić Rękę już do niej wyciągam, moja dusza pragnie jej
Lecz cofam szybko, tchórzem nie będę Przejdę zwycięsko ostatnią próbę daną mi przez życie
Życie za bary mnie bierze ja jego też Cierpliwość o lepsze jutro siły mi daje – taką nadzieję mam
Wygram z nim aby synowi przyjaciołom szczęście dać Nie poddam się, choć sił już brak
Środkowy paluszek nieszczęściu pokarzę To moja życiowa gra, resztę milczeniem zagłuszę
Ponieważ milczenie jest krzykiem wszystkich uczuć Pozytywnych, negatywnych i dobrych też
Nie poddam się, choć sił już brak Niejedna nocka nieprzespana, łez fontanna wylana
Głowę do góry podnoszę Środkowy paluszek do nieszczęścia wyciągam
Resztę milczeniem zagłuszę, łzę w sobie zduszę Kiedy nic nie możemy, często milczymy – a to błąd
Warto życiu czoło wystawić Okaże się żeś bohater nie dla życia żul
Bardzo to życie skomplikowane Miłość, nienawiść, nadzieja i jej brak
Smutek, radość, przyjaciel?… czy wróg Krzyczeć, milczeć, zaufać?… czy nie
Usta nie wymówią żadnego słowa Kiedy milczenie bólu w sercu się chowa
Milczenie jest krzykiem, wołaniem o pomoc Nikt nie usłyszy, za cichy jest…
Kochane moje dziatki, pytacie się co to jest milczenie? Nie wiem czy na pytanie odpowiedziałam bo to bólu szept
Ale dziateczki kochane, pamiętajcie aby nie milczeć Nie milczeć kiedy krzywda wam się dzieje
Nie milczcie kiedy kolega was bije, wyzywa Kiedy dorosły rękę w nie odpowiednie miejsce wam wtyka
Kiedy krzywda nam się dzieje milczymy – a to jest błąd Dla oprawców otwarty bezkarny robienia innym krzywdę front
A, tak przy okazji Kaczyński wasz pan… owieczki ciemnoty…. co głosują na pis, i przykładają rękę do zrujnowania Polski – oni sobie 60000+ a tobie 100o+. Polaku… tak nisko upadłeś?