Kochani… w tym temacie będzie wszystko… jak kombinują policjanci i niewinnych ludzi skazują… A to jest na prawdzie,,, moje prawdzie…
Opowiem wam historyję moją, nie wiem czy przeżyje. Boję się o moje życie… Chuj z życiem, ale prawda musi być, a i ukarani z policji też.
A oto moja historyja się zaczyna… Wielu powie że to baju baju, i że chcę na policyi się odegrać.. Skąd ja to znam?… Prokuratura wojskowa dała mi taki wsad…
“Modern Talking – You’re My Heart, You’re My Soul (Official Music Video)”
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Rozmarzyłam się. Miłość, ile ich później było? Nie da się zliczyć. Mniejsze, większe miłostki. Miłość jest zawsze nowa bez względu na to czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy. Zawsze stajemy w obliczu nieznanego.
Miłość rządzi człowiekiem od zarania dziejów, niejedno przybiera oblicze, dziwna jest jej siła. Każdy jej szuka, o niej marzy, pragną jej młodzi i starzy. Rzuca na serca różne uroki ale i często kłody pod nogi. Nieraz jest diabłem o skrzydłach anioła, nieraz aniołkiem z różkami diabełka. Nie zawsze przyjdzie gdy się ją woła, a nieraz przyjdzie nieproszona.
Wychwala się pod niebiosa że jest nieskończona, że jest wszystkim… wodą źródlaną, ziemią i powietrzem. Przechwala się, że bez niej nie można żyć. Wrzeszczy że była, jest i będzie.
Każdy z nas wie, że przez nią ludzie ginęli, miasta płonęły. Prawda jest też taka, że to ona rządzi światem. A ja Monika nieśmiało do miłości słowa kieruję na krytykę się narażając, buńczucznie głowę do góry wznoszę. Informuję Cię miłości na zgubę człeka stworzona – seks nad tobą góruje, tego ty nie sforsujesz! Ktoś kogoś miłuje, lecz często seksu szuka gdzie indziej i dalej życie się plecie, choć stara miłość nie rdzewieje będzie następna, następna, następna.
Jak smakuje miłość? Każdemu zapewne inaczej, mi smakuje jak poziomka. Kiedy ją dosięgam czuję się jak motyl który leci do nektaru kwiatu.
„Smak miłości”
Miłość smakuje mi jak poziomka Kiedy mnie dosięga czuję się jak motyl Który leci do nektaru kwiatu
Kiedy miłość mnie dopada Przypomina smak dzieciństwa Kiedy było tak ładnie, beztrosko i składnie
Każda miłość jest inna Jak wybór ilości lodów w gałeczkach Lecz potrafi być gorzka, piekąca, trująca
Miłość przypomina mi smak dzieciństwa kiedy było tak ładnie, beztrosko i składnie. Każda miłość jest inna, jak wybór ilości lodów w gałeczkach, lecz miłość potrafi też być gorzka, piekąca, trująca…
Myślę – brawo, ja myślę – że bez względu na to, ile miłości przejdziemy ta pierwsza będzie najważniejsza, ale nie powinna zagłuszać następnych. Ja to wiem i uwierzcie że i następne są piękne i nie warto zadręczać się tym, że ktoś nas odrzuca, widocznie nie jest Ciebie wart.
Nie doceniając Twojej miłości nie jest wart na Twoja uwagę, zainteresowania. Szkoda życia i szczęścia które może przejść obok jeśli będziemy zapatrzenie w kierunku w którym i tak nas nie chcą. Musicie też wziąć to na poprawkę co często jest lekceważone, nie zastanawiamy się nad tym że możesz nie być w jej/go typie a Ty na siłę chcesz z nią/nim być.
Więc nie bądź nachalny/a, nie domagaj się aby za wszelką cenę ktoś cię pokochał, bo ty akurat czujesz do tej osoby coś co określasz miłością. Nie zawsze to jest miłość a często zauroczenie, pożądanie które jest z nią mylone i po pierwszym uniesieniu, przespaniu się z nią, kiedy zostanie zdobyta rozchodzi się po kościach i stwierdzasz -to nie to, to nie miłość.
To raczej świadczy o Twojej niedojrzałości emocjonalnej, egoistyczne podejście – bo ty tak chcesz. Mówisz że kochasz, że musi być z Tobą ale często to nie miłość ale pożądanie, zauroczenie które jak mocno szybko powstało tak po pierwszym stosunku mija, bo już zdobyta została i pożądanie prysło, a zauroczenie po paru miesiącach tez mija. Nie ma też co na siłę szukać miłości, ona Cię sama znajdzie.
W mojej wędrowce przez poznawanie tych co pokochałam jednak ośmielę się stwierdzić…
…pierwszą i ostatnią miłość najbardziej się pamięta
Czemu piszę o ostatniej? To co miało być, już było a teraz jestem za leniwa by się zakochiwać… a może swój limit już wyczerpałam? Ale nigdy się nie mówi nigdy.
„Wspomnienie pierwszej miłości”
Kocham Cię za to, że Cię spotkałam Za to żeś wiele mnie w smutku wspierała Kiedym wypadek miałam…
Za to żeś mamę mą pochowała Kiedy w szpitalu łzami się zalewałam Kocham Cię za to żeś tak wspaniała…
Aniele Mój jesteś jak niebiański stwór Anioł i szatanica w jednej osobie Biała tygrysica zarazem czarna kocica…
Jesteś drapieżna wampirzyca Zarazem słodka trzpiotka, kokietka Matka, córka, żona i kochanka…
Znasz swą wartość – tym się kierujesz Trudno ubrać Cię w słowa Bywasz romantyczna – słowem potrafisz dokopać…
Jesteś jak kwiat z diamentu powstały Nie więdniesz gdy toniesz w ramionach Pięknem serca radujesz…
Jesteś blaskiem wschodzącego słońca Odbiciem jasności księżyca w pełni Gwiazdy przy Tobie słabiej migocą…
Słońce nie dorównuje Tobie urodą Jesteś moją mleczną drogą Planetą pełną wspaniałego życia…
Nic prawie nie wiem o Tobie Tajemniczość, milczenie Skrytość utrzymujesz w sobie…
Zmartwienia chowasz w sercu Lecz mam pewność jedną Jesteś jak ogień, igrać z Tobą nie mogę…
Kocham Cię za to że Cię spotkałam Za to żeś wiele mnie w smutku wspierała Kiedym wypadek miałam…
Kocham Cię za to żeś mamę mą pochowała Kiedy w szpitalu łzami się zalewałam Kocham Cię za to żeś tak wspaniała…
CDN…
A humorek też się nada…
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
-Słyszałaś Anielciu, co sąsiad powiedział,
że u mnie na dachu dzisiaj bocian siedział.
-E, nieprawda Zosiu, chyba wy kłamiecie
bociany już dawno są w cieplutkim świecie.
-Sąsiad widział dobrze, jak machał skrzydłami.
Do waszej Anieli leciał z trojaczkami.
-A wy droga Zosiu głupot nie gadajcie
lecz watą z amolem uszy przecierajcie.
Myślę, że pisanie mi troszkę wychodzi, chociaż nie każdemu będzie się podobało to o czym piszę – no i wiadomo pisarzem też nie jestem.
„Swe myśli wyzwalam”
Czytanie tutaj pisania mego nie zachwyci każdego Jest jednak frajda dla ducha niejednego Przyjemność dla ciała też się znajdzie Czytając coś ciekawego
Swe myśli wyzwalam… niech sobie pobrykają Mózg popracuje, lekka się z lansuje Przyjdzie czas że dam mu spać Odpocząć pozwolę
Pomimo że pisanie jest jak z seksem – nie zawsze wyjdzie – trzeba śmiało pisać, mówić co się czuje. Ale też zauważyłam, że pod „używką” pisanie lepiej mi wychodzi, ale już w seks pod wpływem nie…
Z moimi przemyśleniami można i się nie zgodzić. Może kogoś nimi wkurwiam, a ktoś inny mi racje przyzna, ale obojętnie koło nich nie można przejść. A jeśli nimi kogoś urażam? No cóż, takie życie, taki klimat… Jednych rozbawią, innych do myślenia zmuszą, a jeszcze innych do czerwonej gorączki doprowadzą. Bo życie to nie bajka a je-bajka, i albo jesteśmy do niego potulni lub za mordę je bierzemy i staramy się żyć tak, aby być szczęśliwymi… albo pozwalamy aby inni nas upodlali tylko dlatego, aby ich nie zawieść…
“Przyszedł do mnie Anioł Upodlenia”
Przyszedł do mnie Anioł Upodlenia Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
To nic, że rechocze i zaciera ręce Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
Będę się czołgać i kalać tak jak tego ode mnie oczekują Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
Dam się uderzyć w jeden, następny nastawię policzek Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
Dam się skopać, rzucić na klęczki, zdusić dumę, łzy ukryję Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
Uśmiech nieszczery pokarzę aby bólu nie okazać Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
Przyszedł do mnie Anioł Upodlenia Pozwolę mu się upodlić aby innych nie zawieść
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Z wesołą nutką życzę czekania do weekendu, później w weekendzie też życzę Wam mieć wesołą nutkę. W poniedziałek życzę Wam też wejść z wesołą nutką, i nowy tydzień niech się zacznie z wesołą nutką… No i tak dalej i tak dalej… niech wesoła nutka idzie z Wami przez życie, i tego właśnie kochani Wam życzę. Uśmiech to już pół drogi do szczęścia a druga połowa to ci, których spotkamy na swojej drodze i też szczery uśmiech mają.
Przeglądając te moje notatki trafiłam na ten urywek. Nie wiem, nie kojarzę sobie do jakiego tematu mi był potrzebny, jest on z przed kilku lat… z innego portalu… kiedy to się wypowiadałam i nie jestem całkiem pewna czy to przypadkiem nie dotyczyło o wilgotności myszki… Ale rozbawił mnie ten urywek … Skąd takie teksty mi się biorą w tej mózgownitce mojej cholera wie.
“Kobietę nie liże się aż do bólu, tylko żeby przeżyła orgazm. Nie jest sztuką lizać, ale jest sztuką jak to się robi. Trzeba tak aby nie mogła chodzić nie z bólu tylko z przebytego orgazmu”
Tak to już w życiu bywa, pipeczka jest zawsze smakowita…
„Jak smakuje picia mała? ”
Jak smakuje picia mała? Mi smakuje jak ostryga…
To tak, jak bym ostrygi wysysała Łykała, ssała, połykała i znów na język wsadzała
Tak smakuje pipeczka, kochaneczka mała Będę ją namiętnie ssała…
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Podchodzę od tyłu, dotykam delikatnie ramion. Palce przesuwam w stronę uszu, skroni masując ruchami okrężnymi przesuwam palce delikatnie na twarz lekko opukując opuszkami policzki, skronie, uszy – szczególnie płatki uszu są wrażliwe na delikatne kąsanie, muskanie. Dotykam delikatnie ust – warto poświęć chwilę okolicy ust, możesz sama się przekonać, delikatnie paluszkiem dotknij swoich przesuwając w koło – dreszczyk płynie po ciele, schodzę na ramionka – masaż ramion pomoże rozluźnić i zrelaksuje napięte mięśnie – zsuwam niżej, dotykam ręce – przyjemność sprawia lekkie muskanie rąk palcami na całej ich długości, szczególnie po wewnętrznej części.
Szczególnie wrażliwe na pieszczoty jest wewnętrzna strona dłoni, ich krawędzie, miejsca między palcami, opuszki palców. Wiele kobiet podnieca to, gdy całuje i ssie ich palce.
Odpowiedni dotyk, może doprowadzić do orgazmu bez dotykania narządów rozkoszy. Spróbujcie kochani na wewnętrznej stronie przegubu dłoni.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Coś może Wam nastawiam o miłości, tęsknocie o niej… Ot bo takie jest życie… Nawet mnie, kiedy powracam do dawniejszych wspomnień coś w sercu się otwiera, bo przecież ze mnie nie żadna przechera… Kiedyś się kochało, i piękne wspomnienie pozostało… Więc nieraz kiedy siadam o zmroku, kiedy pieski śpią ja siadam przy komputerze, a moje zwoje mózgowe wspomnienia mi ślą… Spokojnego dzionka życzę.
Miłość – miłość to coś pięknego i chciałoby się gwiazdę z nieba sięgnąć dla lubej… Ale chcieć to może i to pół sukcesu, to jednak samo chcenie nie wystarczy. O miłość trzeba dbać, chcieć dbać.
„Chcę”
Chcę być dla Ciebie jak płynąca rzeka – Pluskając Twe imię w środku nocy
Chcę bez strachu dotykać – W ciszy nocy Twego łona
Chcę być dla Ciebie – Jak na niebie gwiazdy beztroskim odbiciem
Chcę Cię chronić – Przed ciężkimi chmurami życia
Chcę byś w mych ramionach – Doznała szczęścia przeżycia
Chcę byś w głębinach mej miłości – Nigdy nie zaznała w serduszku troski
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Jest dla mnie dziwną regułą to, że za szybko z kimś się wiążemy bo mówi czułe nam słówka… i tak szybko baśń znika, kiedy się oddamy czy to z naszej woli, czy z szantażyku… „udowodni to, jeśli mnie kochasz” – wiadomo co to znaczy… ok, dla wielu z nas.
Trzeba być cierpliwym – niektórym chłopakom zawsze się speszy do zaliczenia jak najwięcej dup –
Czym nam bardziej zależy na związaniu się z kimś, ponieważ pragniemy nie być sami… to w większe gówno wdeptujemy, ponieważ nie patrzymy na człowieka charakter tylko jak ładnie mówi. Jedna strona od siebie daje wszystko… serce i dusze oraz ciało a druga ma to głęboko w dupie. Nie słowa a czyny ważne. Wiele kobiet, mężczyzn szuka wiele lat swojej miłości międzyczasie doznając zawody miłosne, ale w końcu trafia na swoją polówkę. A może to po prostu zmęczenie szukaniem tej/tego jednego i wiążemy się w końcu z kimś, kto też jest zmęczony szukaniem swojej połówki? Ale taki układ nie jest zły. Prawdziwa miłość i w taki związek potrafi wejść. A jeśli jesteśmy odrzucani? Trzeba mieć cierpliwość, i nie przejmować się odrzuceniami… Musicie się z tym liczyć, że jeśli tobie się ktoś podoba, to nie znaczy że ty tej osobie też. Ty masz swoje wymagania co do osoby z którą chciałbyś/chciałabyś być ale tamta osoba też. Dziwne jest zachowanie niektórych osób… które uważają się za jedynymi swego rodzaju, i każdemu na pewno się podobają, każdy je pożąda. To, że każdy z nas jest oryginałem, jeden swego rodzaju to nie znaczy, że ma uważać się za pępek świata. Chcesz mieć ideał?… sam bądź idealny.
Jak trafić na ideał?… kieruj się zasadą…
„szukasz ideału, sama bądź idealna”
…a także
“chcesz zmienić kogoś, zacznij od siebie”
Jeśli będziesz skupiać się tylko na sobie i chciał czy też chciała tylko aby twoje wymagania zostały spełnione, nie znajdziesz partnerki czy też partnera, a jeśli tak… szybko zwinie żagle.
Często wymagamy od partnera/ki, to co nam pasuje bez względu czy ona chce tego czego ty wymagasz.. Traktujemy jego/ją jak mebel – nie pasujesz do mego wystroju?… zmieniam. Często pisząc kogo szukamy piszemy… „mądra, wyrozumiała, nie zazdrosna, by pozwoliła mi robić to co lubię, i aby nie próbowała mnie zmienić. To są nasze wymagania, ale przyuważcie, że każdy z nas ma podobne, a nawet takie same…
Pa portalach społecznościowych, zapoznawczych, w ogłoszeniach matrymonialnych… prawie na każdym jest, jacy to my wspaniali, mili, z poczuciem humoru, uroczy, zgrabni, piękni i powabni. Jak to nie nienawidzimy chamstwa, kłamstwa, i innych takich pierdół. Spójrzmy prawdzie w oczy, toć to ściema… chociaż nie zawsze zamierzona. Ale trafiają się szuje, które niestety żerują na tęsknocie ludzkiej. Wykorzystują, porzucają… a i okradają przy okazji… takie „Tulipanki, Tulipany”
Wmawiasz sobie, że nikt ciebie nie chce. Można powiedzieć to inaczej i lepiej:
“nikt dotąd z poznanych przeze mnie osób, nie stworzyłby ze mną udanego związku, więc siedzę i czekam sobie na miłość mojego życia”
A prędzej czy później, powiadam wam kochani, że ktoś idealny znajdzie się dla każde z was! I zdradzę wam sekret… większe będą wasze szanse, jak zastanie was uśmiechniętymi.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą