Po co się modlić?


“Kościół kreuje Jana Pawła II na papieża, który walczył z przestępstwami pedofilnymi w Kościele. Tymczasem to on zatwierdził Kodeks Prawa Kanonicznego, który nie wymuszał surowych kar za wykorzystywanie seksualne dzieci przez księży. Przez cały okres pontyfikatu nie zniósł też tajemnicy papieskiej chroniącej przestępstwa seksualne duchownych”


„Życie nie zna odpowiedzi”
Życie nie zna na nasze zachowanie odpowiedzi
Często po knajpach siedzi
Nic nie tracimy póki chęci mamy
Świat pędzi ku światom nieznanym
Jesteśmy do dobra stworzeni
Lecz przygadać lubimy bliźniemu
Życie nie zna na nasze zachowanie odpowiedzi
Często po knajpach siedzi



„Życie trwać będzie”
Życie trwać będzie
Choć nas już nie będzie
Natura w różnych postaciach będzie
Choć nas już nie będzie
Natura będzie się przeistaczać
Choć nas już nie będzie
Wieki przeminą
Choć nas już nie będzie
I będzie tak po wieki
Choć nas już nie będzie
Nie smućmy się jednak tym
Natura pustki nie lubi
Ze snu nas zbudzi
I będzie tak po wieki…
Będzie śmiech, smutek
Cisza, strach, barwy
Na około piękny kolor tęczy
Po niebie będzie się toczył
Natura jest całym kosmosem
Jednak błąd swym tworzeniu zrobiła…
Powstał człowiek
Nie każdy jest zły, lecz trafiają się
Są złośliwi, niszczący innych
Pamiętaj co zasiejesz to zbierzesz
A życie trwać będzie
Choć nas już nie będzie
< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie zapalisz >



„Orgazm spływa uwolniony”
Pocałunkami pokrywam ciała Twego każdy zakątek
Aby zaznaczyć własność mą bez użycia pieczątek
Ja przy Tobie gubię cały rozsadek
Rękami masuję ciało przez naturę pięknie skrojone
By wytworzyć w tobie namiętność nimfomanki
Ustami uszu płatki smakuję, to Ciebie cholernie rajcuje
Całuję dalej, z gorącej szyi dreszcze zdejmuję
Na ramionach chwile przystaję, masuję piersiątek zakątek
Śmigam po Twojej wewnętrznej stronie rączek
Nie szczędzę piersiątek, całusy sprawiedliwie rozdaję
Aż czuję jak oba wnet dojrzewają
Gdy brzuszka równiną schodzę powoli
Kwiat malwy czerwony rozchyla się w dłoni
Orgazm spływa uwolniony
——————

< Zaufanie to jak zapałka – drugi raz nie zapalisz >

——————


Mieć przyjaciół to cholerne szczęście i czasem przyjaźń w swej niezwykłości przewyższa miłość swą czystością w sobie. Uważam także, że przyjaźń jest rodzajem miłości i to bardziej wymagającej. Przyjaciół trzeba zyskiwać przez życiowe zakręty, wtedy najłatwiej rozpoznać kto jest godzeń tej wartości – przyjaźni. Przyjaźń często jest niedoceniana, pragniemy miłości, w poszukiwaniu tego jedynego/tej jedynej pomaga przyjaciel… a gdy już tego kogoś znajdziemy, to co się dzieje z przyjaciółką z przyjacielem? Często odstawiana jest na bok, ponieważ jeszcze bliższego naszemu sercu mamy – dziewczynę, chłopaka. Zaczynamy zapominać o przyjaciółce, o przyjacielu. Kiedy widzi z boku stojąc, że źle ulokowaliście uczucie, że to toksyczny związek, próbuje ostrzec, wówczas staje się waszym wrogiem. Lecz prawdziwy przyjaciel będzie w pobliżu, nie opuści Was nawet jak go źle potraktujecie.
Zadzwonisz, zjawia się natychmiast. Dlatego dobrze by było mając sympatie, nie rańmy przyjaciela kiedy próbuje ostrzec i nie odsuwajmy na boczny tor tylko dlatego, że masz sympatie. Sympatia odejdzie, przyjaciel zawsze przy tobie będzie.

Pragniesz bliskości, pragniesz by cię wysłuchano, pragniesz by osoba bliska twemu sercu była zawsze kiedy tego ty potrzebujesz. Do póty do póki spełnia te warunki, jest ok. A co się dzieje, jeśli choć raz powie nie? Zaczynasz zastanawiać się, czy naprawdę jest twym przyjacielem – miała przyjść kiedy akurat byłaś w potrzebie wygadania się, chcesz pohasać po sklepach, wyskoczyć na dysko-błysko, a tu figa, nie ma dla ciebie czasu. Jeden, jedyny raz bo ma coś ważnego do załatwienia, a ty już focha walisz. Obrażasz się. Czy to naprawdę jest przyjaźń? Ty ciągle od przyjaciela czegoś się domagałaś/domagałeś a czy choć raz on od ciebie coś chciał? Zawsze był na twoje kiwnięcie. A kiedy nie może, walisz focha. A ile razy przyjaciel – jak go nazywasz póki jest na twoje zawołanie – potrzebował od ciebie pomocy? Często, lecz kiedy twierdziłaś/ twierdziłeś że „teraz nie masz czasu” machną ręka i dalej ci pomagał, wysłuchiwał.

Pamiętaj czytelniku mój miły, to działa na dwie strony – gdy przyjaciela zostawisz w potrzebie jego serce stwardnieje, więcej na twe wołania w twej potrzebie się nie odezwie. Serce jego będzie krwawiło że ci nie pomaga, lecz to twoja wina, ponieważ nikt nie lubi ciągłego przez kogoś wykorzystywania.
Dla wszystkich co szanują przyjaźń i życzę każdemu z osobna, aby każdy miał osobę koło siebie co łzę otrze…

“Prawdziwy przyjaciel”
Nie ten przyjaciel co z tobą alkohol pije
Nie ten przyjaciel co jest gdy kasę masz
Nie ten przyjaciel co spędza z tobą wesołe chwile
Nie ten przyjaciel co jest gdy szczęście ci dopisuje
Przyjaciel to ten, który po roku dzwonisz on przybywa
Wyzwala cię ze złej doli, łzy twoje ociera
Znika jak czarna pantera, wraca
Wraca gdy masz problemy
Przyjaciel choć dużo dać ci nie może, tyle co ma
Będzie szczęśliwy twoim szczęściem
Dłoń poda nad zbyt wysokim progiem
Zawsze obroni przed złymi ludźmi
Pamiętaj czytelniku mój miły, to działa na dwie strony
Gdy przyjaciela zostawisz w potrzebie jego serce stwardnieje
Więcej na wołania w twej potrzebie się nie odezwie
Chociaż serce jego będzie krwawiło że ci nie pomaga
Nie ten przyjaciel co jest gdy szczęście ci dopisuje
Nie ten przyjaciel co spędza z tobą wesołe chwile
Nie ten przyjaciel co jest gdy kasę masz
Nie ten przyjaciel co z Tobą alkohol pije


Co sprawiło, że w z reguły wolno obracającej się maszynie katolickiej sprawiedliwości wyrok zapadł tak szybko i jest – jak na kościelne standardy – surowy? Na dodatek dotyczy purpurata, który jeszcze niedawno cieszył się wielkim szacunkiem, był legendą opozycji.
Ciemne chmury zaczęły się zbierać nad Gulbinowiczem za sprawą poręczenia, jakie podpisał w 2005 roku w sprawie Pawła Kani. Kania, wówczas ksiądz, został oskarżony o molestowanie nieletnich. Został przyłapany, gdy proponował seks oralny dwóm chłopcom.
Kara? Przeniesiono go do innej parafii. Dopiero w 2012 roku Kania został aresztowany po tym, jak zameldował się w hotelu z nieletnim chłopcem. W 2015 roku dostał wyrok siedmiu lat więzienia.
List poręczający za duchownego, o którym wiadomo było już wtedy, że jest pedofilem ukrywanym i rozgrzeszanym przez kurię, uznawano wówczas jeszcze za objaw zbyt dobrego serca i braku orientacji w sprawie, choć ruch ten był mocno krytykowany. Ale rok temu niebo nad kardynałem zagrzmiało mocniej. Pojawiło się oskarżenie o molestowanie seksualne.


