Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze.
„Autoportret pisany
Nie jestem już młoda a też i nie stara
W kość oczywiście swoje dostałam
Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła
W toksyczne związki nie wchodziłam
Synowi się poświęciłam
Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem
Zadowolona jestem z mojego życia
Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam
Cieszę się z mojego splendoru
Na starość przekażę go do rozbioru
Wspomnienia będę sobie snuła
Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma
Daję każdemu tę oto radę - żyj tak
Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było
Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić.
Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)
Warto przez życie iść ze śpiewem na ustach… Bo choć życie nas nie rozpieszcza, to jednak tez i radość daje. Ale tez od nas zależy jak inni ludzie do nas mają stosunek… Jeśli ciągle gburowatą minę masz, to i takie życie też…
Jak, będąc w Rosji, uniknąć spotkania z niedźwiedziem?
To bardzo proste. Idąc przez las, śpiewaj rosyjski hymn. Gdy niedźwiedź go usłyszy, zatrzymuje się i zaczyna grać na bałałajce. Zatem, jak usłyszysz bałałajkę – wiej, ile sił w nogach!
“Izabela Dąbrowska w Kabarecie na Koniec Świata – Protest dobranockowy“
—————–
“Moralność jest wymysłem hipokrytów”
W roku 2014 osoby rządzące miastem Tuszyn w województwie łódzkim, stwierdziły, że Kubuś Puchatek – postać z bajki, na której wychowały się miliony dzieci – nie może zostać patronem placu zabaw, bo nie nosi majtek. W dodatku jest postacią kontrowersyjną, bo trudno ustalić jego płeć, co daje przypuszczenia, że jest hermafrodytą.
Kubuś Puchatek jest wrogiem publicznym numer jeden Tuszyna
Za pomocą internetu została stworzona dla PiS czarna lista bajek która winna być natychmiast wycofane z księgarń, z TV i wszelako gdzie się pokarzą powinny iść do kasacji. Precz z propagandą z wyrodnienia.
Kiedy uporamy się z bajkami, do likwidacji pójdą wszelakie filmy a zagraniczne z zakazem wyświetlania w Polsce. Wszystkie horrory, kryminalne nawet te dokumentalne. A jeśli we filmie jest rodzina bez ojca, też zakazać wyświetlania. Jest kłótnia w filmie też zakazać wyświetlania. Pieprzą się? Też zakaz wyświetlanie i nie ważne czy to ludzie czy zwierzęta
– Posłanka PiS w roku 2014 w Poznańskim zoo zakazała osłom w zoo pieprzyć się.
“W Starym Zoo w Poznaniu osły kopulowały na swoim wybiegu, co bardzo nie spodobało się kobietom przebywającym ze swoimi pociechami na pobliskim placu zabaw. Oburzone, postanowiły zainterweniować w sprawie i poprosiły radną PiS Lidię Dudziak o pomoc. Dudziak zwróciła się do dyrektora zoo, który obiecał, że nikt już więcej nie będzie świadkiem takich zwierzęcych zachowań. Ostatecznie osiołki zostały oddzielone ogrodzeniem.”
Sama już nie może to i osły nie powinny. A te matki z placu zabaw to święte? Też się pieprzą. Chyba że podniecił ich widok osiołków, i pozazdrościły że im dobrze. A pozatym, jak im sie nie podobało że seks osiołki uprawiały to po co patrzyły?
Dzieci nieraz będą widzieć jak psy kopulują. To też zabroni się seksu psom?
„Hipokryci”
Głośno Pana Boga chwalą Aby cicho grzeszyć dalej
Ziomków za seks krytykują Sami nieżądzą się radują
Po kryjomu, ukradkiem Po cichutku seks uprawiają
Świetną zabawę mają Że wszyscy ich za moralnych uważają
Kobiety w pewnym wieku, które miały kochanków, (nie tylko kobiety) sądzą, że naprawią swą reputację, okazując surowość wobec błędów, które są im już niedostępne.
Moralne oburzenie składa się przeważnie w 2% z moralności, w 48% z oburzenia i w 50% z zawiści.”
Moralność jest wynalazkiem człowieka, a nie konsekwencją życia.
“Oto para idealna, on Amor, ona amoralna.”
Jak bym miała się pomodlić, to moja modlitwa by tak wyglądała
“Panie chroń od dulszczyzny”
O Panie Wszechmogący Błagam Cię i strzeż mnie od Osób które dulszczyzną są skażeni Amen
Proponuję wszystkim PiS-owskim fałszywie moralistom wycofanie tych bajek…
„Smerfy” – klasyka wynaturzenia – kilkudziesięciu samców i jedna samica. Jak można dzieciom pokazywać tło zbiorowego gwałtu?
„Muminki” – główni bohaterowie wykazują cechy obojnacze, a bajka obfita jest w akcenty psychotyczne – hatifnaty , Buka. W dodatku jedyna postać przypominająca człowieka – Włóczykij – ma rys głębokiej depresji.
„Żwirek i Muchomorek” – kolesie śpią w jednym łóżku, czy trzeba dodawać coś więcej?
„Kaczor Donald” – wybitnie szkodliwy szatański pomiot, promujący kanibalizm. W jednej ze scen Donald razem z siostrzeńcami je kaczkę!
„Gumisie” – podprogowa promocja narkomanii. Gumisie ciągle spożywają produkowany w ukryciu sok z gumijagód, po którym są nienaturalnie pobudzone.
„Tom i Jerry” – poziom przemocy, który serwuje ta bajka bije na głowę kroniki policyjne, walki w klatkach i promocję na Crocsy w Lidlu.
„Miś Yogi”– stary kleptoman Yogi wprowadza małoletniego Bubu w światek przestępczy, pokazując mu w każdym odcinku nowe techniki kradzieży. Jak chore jest to?
„Krowa i Kurczak” – nie dość, że gender, to jeszcze międzygatunkowy. Twórcy sugerują, że mężczyzna i kobieta mogą mieć dzieci w postaci zwierząt i wychowywać je jak ludzi. Włosy mi się jeży na rękach, jak przywołuję te obrazy z pamięci.
„Scooby Doo” – nie dość, że Kudłaty jest ciągle najarany i ma gastrofazę, to jeszcze faszeruje psa słodyczami. Zło!
„Miś Uszatek” – tego to najlepiej zamknąć za to, że nie ma rodziców. I dość, że nie zmienia spodenek (zmienia tylko koszulki), to przed snem nie odmawia pacierza! Skandal na miarę wszechświata! A jego znajomki „Króliki” żyją w patologicznej rodzinie, bez ojca – o zgrozo!!!
„Prosiaczek” – przyjaciel “Kubusia Puchatka” też powinien trafić do domu dziecka.
Jeśli wybraliśmy drogę wygodnego, wesołego życia – zabawa, smaczne jedzenie, seks… to czy ci, co tego nie wybrali mają prawo nas krytykować? Poszaleli, teraz nie mogą to krytykują innych za zachowanie, lub nigdy tego nie czynili bo się wstydzili, czy też rodzice wmawiali im że seks to be, że w życiu trzeba cierpieć a nie bawić się.
Jeśli nikomu krzywdy nie robimy, fajnie się bawimy to czy ci, co dewotami się stają od czci i wiary nas wyzywają, lepsi są od osób w zabawie się kąpiących?
Jeden stworzony jest do modlenia inny do używania z życia, tak jak jeden do kielni drugi do chleba pieczenia… każdy ma dany talent do czegoś innego. Czy ja zakazuję komuś się modlić? Nie! Więc niech mnie nie krytykują i zakazują bawić a przede wszystkim… niech nie zmuszają do tego abym się modliła do wyimaginowanego ich w świecie Boga.
Gdyby natura stworzyła naszą populację tylko o jednym kierunku umiejętności, to czy stalibyśmy się tak rozwinięci, ucywilizowani? Chodzi mi o ucywilizowanie techniczne, ponieważ jeśli chodzi o zachowanie to nie wszyscy są “rozwinięci”. Natura jest mądra, wie co czyni, dlatego nikt nie ma prawa nam narzucać jak mamy żyć, co pisać, w jakich związkach być czy w ogóle być. Jest tylko jedno ale… żyjmy tak aby inni przez nas nie płakali. Żal mi żyć na umiar, wolę hulanki, swawole. Nie będę sobie żałować…
„A mi żal żyć na umiar”
Hulanki, swawole Nie będę sobie żałować
A co mamy z tego życia Raz już śmierć mi zapukała Nie będę sobie życia żałowała
Będę do końca upajać się w jego smaku W końcu i tak pójdę do piachu
Jeśli wolimy być singlami, to nasz wybór. Związki tworzone na siłę tylko po to aby samemu nie być, to złe związki… chyba że miłość przyjdzie, ale to nie mój problem i nie wpierdalam się w cudze życie, ja tylko mogę napisać, powiedzieć co o danej sytuacji myślę ale nie narzucać swojego ja. Chcesz być w nieszczerym związku to bądź, ale też nie wpierdalaj się do mnie, jeśli chcę być singlem.
„My single”
My single nie jesteśmy związani węzłem obowiązku Nie chcemy wybierać między wolnością a związkiem
My wybraliśmy wolność i nie boimy się związku Ale pragniemy swobody którą związek zabiera
Nie podoba się?… nie nasz a twój problem Osobo która z góry na nas spozierasz
Myślisz że jesteś od nas lepsza bo masz partnera/kę Głęboko w tym się mylisz, jesteśmy szczęśliwi
Samotni nie jesteśmy… jesteśmy sami – takie życie wybieramy Sami wybieramy z kim do kawiarni, z kim się kochamy
Wolność kochamy – skarpetki byle gdzie rzucamy Sprzątamy kiedy ochotę mamy, śpimy jak długo chcemy
Piwko pijemy, seks uprawiamy kiedy ochotę mamy Tak więc prośbę do „zajętych” mam… szanujcie wybór nasz
Niech zazdrość nie bierze was że my mamy wolny czas Wybraliśmy wolność wy związek… niech każdy trzyma swój porządek
Niech każdy żyje jak chce, bez krytykowania życia innych, bez narzucania swojego stylu życia. Chcesz się modlić to się módl, chcesz się bawić to się baw. Ważne by jedni drugim nie utrudniali życia. Są oczywiście granice swobody – „Niech każdy żyje jak chce” – jest ogólnikowym stwierdzeniem. Jakby każdy żyłby jak chciał… byłaby anarchia i szybko doszłoby do upadku kultury osobistej jak i cywilizacyjnej.
Pieniądze szczęście nie dają? To czemu kler po nie łapska wyciąga?
„Prostytutka kontra kurwa”
Pieniądz gra olbrzymią rolę w życiu, jeśli dla kogoś pieniądz nie jest ważny to będzie cud, masochizm. Twierdzisz że pieniądz nie jest najważniejszy… Czyżby? A czy przypadkiem nie okłamujemy się sami siebie? A jeśli pieniądz nie daje ci szczęścia mogę cię zwolnić od ciężaru tej dla ciebie zbędnej rzeczy – daj mi swoje pieniądze – uszczęśliwisz mnie. Próbujemy się okłamywać, mówimy -„eeee… co tam, pieniądz jest rzeczą nabytą, dziś jest, jutro nie ma… – tak, ale co byś zrobił bez pieniędzy, jak byś żył? Powiesz że miłość ważniejsza? Ok, ale ona dziś jest a jutro jej nie ma. A po miłości utraconej lepiej płakać w willi niż pod mostem – a najlepiej jak jest jedno i drugie. Ale czy tak się trafia? Nie bez powodu jest powiedzenie „kto ma szczęście w kartach, ten nie ma w miłości”.
A jak to wygląda z zarabianiem tych niechcianych pieniędzy, które „szczęścia nie dają”?
Każdy je zdobywa jak potrafi, niektórzy nawet zabiją dla nich. Jeśli ktoś uważa że pieniądz szczęścia nie daje, to czemu tak jego pragnie. Przyuważ – kiedy dostajesz pieniądz do ręki jaką osobą szczęśliwą się stajesz. Zaczynasz patrzeć na świat weselszymi oczami, przychylniejszy jesteś do innych. Nie warczysz na wszystkich i wszędzie…
Krytykuje się osoby, które za seks biorą pieniądze i nie tylko panienek to dotyczy. Uprawianie seks z szefem aby mieć awans, aby nie zwolniono z pracy to też forma seksu za pieniądze, awans praca wiąże się z pieniędzmi.
Nieraz zastanawiam się nad prostytutkami. Tak je się krytykuje, krytykuje się osoby które za seks biorą pieniądze i nie tylko to panienek dotyczy. Zastanawiam się, czy oby te ataki na te osoby przez niektórych są spowodowane tylko moralnością… chodzi o morale, a może o zawiść że taka panienka ma więcej zarobione w godzinę, czy w ciągu doby tyle co pensja wielu osób. Za 1 godzinę seksu dostaje 100zł a nawet potrafi więcej wyciągnąć, a pracująca tak zwanie uczciwie za 4, 5, 10 zł za godzinę. A przecież małżeński seks, też nie jest za darmo.
Niedawno ze znajomymi panami – nie nazwę ich kolegami ponieważ to tylko znajomi ot tak z widzenia – zeszliśmy na temat kurew i prostytutek. Ja stwierdziłam że bardziej szanuję prostytutkę niż kurwę, bo prostytutka (oczywiście nie każda) zna swoją wartość, a kurwa często byle jak, byle gdzie i byle z kim i byle za co daje dupy. Lub za piwo, czy też nawet za darmo. Często też, niestety jedna druga puszcza się dlatego, ponieważ ma nadzieję że w ten sposób załapie chłopaka. Wiele znam takich przykładów z mojego podwórka – przykłady koleżanek z lat szkolnych które właśnie na dziecko złapały chłopaków. Oczywiście ślub, ale długo te związki nie utrzymały się. Koleżanka zdająca poprawkowy egzamin, także przeszła pozytywnie poprawkę za danie, no ale tu warto dla niej na pewno było. Ale kiedy po latach ją spotkałam
okazała się wielką pieprzoną moralistką, próbująca mnie nawrócić. No bo jak można być z kobietą. Widocznie kurwa ok, lesbijka już nie. No ale wracając do tematu z panami o kurwach i prostytutkach. Panowie stwierdzili że wolą kurwy bo darmo, a prostytutka to fe bo trzeba jej płacić. A ja uważam, że jak już się kurwić to tak aby jeśli się lubi seks to i na nim zarobić, a nie szmacić za darmo. Jak się już szmacić
to za pieniądze – bynajmniej coś z tego jest oprócz ewentualnego dziecka nie wiadomo z kim.
„Pieniądz szczęścia nie daje?”
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz jak prujesz jachtem po oceanie Jak we Francji żabie udka jesz Na Ibizie opalasz się Jesz wszystko to czego twoje pragnienie chce
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz jak tańczysz przy wypasionym stereo Koleżanki, koledzy zazdroszczą ci Markowe ciuchy masz Znajomym szczęka zwisu dostaje
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz, wyobrażasz sobie Jak przez miasto limuzyną prujesz Radośnie uśmiechasz się Niejeden na ten widok z zazdrości opluwa się
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz jak panienki za tobą szaleją Nie ważne jakie masz upodobania Zawsze do seksu ktoś znajdzie się W seksie za pieniądze zadowoli cię
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz mieć dużo kasy Dumnie głowę nosiłbyś i miał wszystko gdzieś I prawo i kata i pana Boga Bogiem twoim pieniądz jest
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Marzysz że jak byś miał pieniądze Dobrze by było, do pracy byś się nie chodził Spędzałbyś czas wesoło pomimo że trosk w około A tylko dlatego że nie stać na pieniądz każdego jest
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Nie mając pieniędzy ciągle chodzisz sfrustrowany Zazdrościsz że inni go mają Te myśli często do zbrodni doprowadzają Zabijasz dla kasy, i kradniesz też
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Nie mając pieniędzy w ubóstwie żyjesz W myślach stwierdzasz -„Pieniądz szczęścia nie daje”… a jednak Myśli co dzień cię dopada -”gdybym miał pieniądze”
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
Kradniesz, mordujesz, upadlasz się U babci będąc pod poduszkę zaglądasz O wysokim spadku marzysz Czekasz kiedy dziadek kopnie w kalendarz też
Powiadasz że pieniądz szczęścia nie daje A jednak pragniesz go mieć
“WiP – Ludzie mówią (Pieniądze szczęścia nie dają)”
Kiedy miała z 11 lat stworzyliśmy bandę indian-kanibali, a nasza piosenka taka była:
„My jesteśmy kanibale”
My jesteśmy kanibale, to jest nasz rud Jemy czaszki na śniadanie, to jest nasz skrót
Kością ją kością, kością ją w łeb Tak każdy kanibal zarabia na chleb
Siekierą, siekierą na pół Tak każdy kanibal zarabia na sól
Fajne to dzieciństwa czasy były, jak nie kowbojem to indianinem się było…
A Wy moi mili byliście w dzieciństwie w jakiejś bandzie, czy grzeczni byliście?
„Jestem kanibalem”
Wspomnienie z dzieciństwa przypomniało mi film. Oglądałam film – czarny humor – o rodzince która robiła na ruszcie ludzkie męsko… Mrrr to było coś. Mięciutkie, delikatne… aż przez ekran zapach jego czułam. Pachniało czosnkiem, majerankiem i liściem laurowym. Do tego zapach cebuli podprażonej… mrrrr…
Opis ten skojarzył mi się z wierszykiem który kiedyś, przy jakieś okazji skleciłam do jednego z moich opowiadań…
„Do gara wrzucę”
Do piekieł szanowna pani trafiłaś… Witam, to mój dzień wspaniały
Psy Cię rozerwą na drobne kawałki Na rożen Cię nabiję, do gara wrzucę
Ja tego nie zjem, dam mojemu słudze I oto skończą się chadzania nocnych Marków
“Eugeniusz Bodo – O key! (Jeśli znajdę taką żonę) (Syrena Record)”
—————————–
To nie prawda że kobieta musi mieć luksus, wystarczy ją miłością obdarzyć… Ale lepiej mieć w zanadrzu królika ha ha ha… jakiego królika? A to już indywidualna sprawa. Wszystkie kobiety pięknieją w oczach, jeśli czują że się je kocha.
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę i wypija jednym łykiem zawartość. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
-Stary, nie becz, żartowałem – mówi zakłopotany dresiarz – chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
-Nie o to chodzi – tłumaczy mężczyzna – nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę… i nagle przychodzi idiota, który mi ją wypija…!