Urządzamy państwo polskie na nowo! Zamiast palenia kart wyborczych.
Urządzamy państwo polskie na nowo! Zamiast palenia kart wyborczych.
Jaki Patryk taki Banaś
Jaki Patryk taki Banaś
Leon Amator
Leon Amator
Doktór Koniaczek
Doktór Koniaczek
Tylko koni żal…
Tylko koni żal…
Konie z Janowa Podlaskiego – Kiedyś chluba, teraz wstyd!!! I tylko koni żal…
Na zapleczu stadniny w Janowie Podlaskim!!!
Konie z Janowa Podlaskiego – Kiedyś chluba, teraz wstyd!!!
Symbol “DOBREJ” zmiany

Stadnina w Janowie. „Konie stały we własnych odchodach”. Teraz chodzi już tylko o to, aby zwierzęta przeżyły.
We wtorek na interwencję poselską do Janowa Podlaskiego pojechały parlamentarzystki Joanna Kluzik-Rostkowska oraz Dorota Niedziela (KO). – Cztery lata temu zastanawialiśmy się, jaki czempionat wygrają konie z Janowa. Po czterech latach rządów kolejnych prezesów – nominatów Prawa i Sprawiedliwości zastanawiamy się, kto ma wynieść obornik i wyczyścić boksy.Nie mówimy o czempionatach, o sukcesach, o marce. Myślimy, jak pomóc zwierzętom, jak mają przetrwać – powiedziała posłanka i lekarz weterynarii, Dorota Niedziela. – Barbarzyństwo. Te konie nadzorował ktoś, kto nie tylko nie ma zielonego pojęcia o tym, jak należy dbać o konie, ale ktoś, komu te zwierzęta są absolutnie obojętne – twierdzi Joanna Kluzik-Rostkowska.
Stadnina, która niegdyś sprzedawała konie za miliony euro, obecnie nie jest prawdopodobnie w stanie zapewnić odpowiedniej opieki zwierzętom. W złych warunkach trzyma się również setki krów, hodowanych w Janowie. To pokłosie dwuletnich decyzji kierującego do niedawna stadniną prezesa Grzegorza Czochańskiego, a także jego licznych za rządów PiS poprzedników i fatalnych wyników finansowych stadniny.
Przez ostatnie miesiące, jak twierdzą posłanki, konie stały na mokrym podłożu w niesprzątanych boksach, we własnych odchodach. Nie sprzątano ich prawdopodobnie od miesięcy, choć powinno się to robić raz na tydzień, maksymalnie dwa. Konie otrzymywały bardzo niskiej jakości owies i siano, i były pozbawione właściwej opieki weterynaryjnej. Od dawna nie strugano im też kopyt, co jest konieczne warunkach hodowlanych. Nie wiadomo także, czy były szczepione i odrobaczane. Dlaczego? Aż 150 spośród wszystkich 476 koni nie miało paszportów, czyli najważniejszych dokumentów, poświadczających przebieg i zakres opieki nad nimi.
– Tu jest informacja, kiedy koń się urodził, o jego rodzicach, zapisuje się szczepienia, a u klaczy źrebienia. Jeśli paszportu nie ma, to nie wiadomo, co się z koniem działo, czy o niego dbano. Nie da się go sprzedać, bo nie przyjmie go żadna stadnina – wyjaśnia Kluzik-Rostkowska. To zapewne jeden z powodów niskich wyników finansowych stadniny. Posłanki zadbały o wykonanie zdjęć, dokumentujących stan stadniny. – Są to zdjęcia szokujące, świadczące o bardzo słabej kondycji tych koni, niedożywieniu, matowej sierści. Po prostu widać, że życie ich niespecjalnie cieszy – skomentował je w TVN24 Jerzy Białobok, były prezes stadniny koni w Michałowie, również odwołany decyzją PiS cztery lata temu.
Przypomnijmy: po przejęciu władzy przez PiS zwolniono długoletniego prezesa stadniny w Janowie Podlaskim, Marka Trelę. Stadnina cieszyła się wówczas międzynarodową renomą, a na aukcje Pride of Poland przyjeżdżali hodowcy arabów z całego świata. Wśród nich była choćby Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones. Prezes Marek Skomorowski – nominat polityczny z Solidarnej Polski – rządził stadniną zaledwie kilka miesięcy i nie ukrywał, że na koniach się nie zna. Na jego miejsce przyszedł prof. Sławomir Pietrzak, zootechnik, wykładowca akademicki i międzynarodowy sędzia w ujeżdżeniu. Okazał się zbyt samodzielny. Sprzeciwiał się m.in. przeniesieniu Narodowego Czempionatu na warszawski Służewiec. Rozstał się z Janowem w marcu 2018 roku. Wtedy to kierownictwo placówki na kolejne dwa lata objął Grzegorz Czochański, do którego zastrzeżenia mają posłanki KO. Zdaniem posłanek od sierpnia ubiegłego roku, kiedy otrzymał absolutorium za 2018 rok, przestał się interesować zwierzętami. Niedawno otrzymał posadę wicedyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Białymstoku.
O Janowie można już zapomnieć i to do dawna. Szkoda tylko zwierząt.
— Conrad Black ♠️ (@Konradus_) May 20, 2020
Mimo starań „Gazety Wyborczej”, nie udało się poznać stanowiska Czochańskiego wobec zarzutów posłanek KO. W programie TVN zapewniał, że dbał o zwierzęta. – Sytuacja w stadninie w ubiegłym roku zaczęła się znacząco poprawiać. Dopóki pracowałem w stadninie, boksy były sprzątane regularnie, kopyta koni były poddawane zabiegom pielęgnacyjnym – przekonuje były od niedawna prezes.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przesłało oświadczenie „Faktom” TVN. Twierdzi w nim, że „doniesienia o skandalicznych warunkach trzymania koni w Stadninie Koni Arabskich w Janowie Podlaskim nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości”. – „Zwierzęta są utrzymywane w odpowiednich dla nich warunkach i są w dobrej kondycji. Zapewniona jest pasza wysokiej jakości, jak również na bieżąco przeprowadzane są odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne” – podkreślił resort. Problemy występują natomiast „w oborze wydojowej i związane są ze zdrowotnością krów mlecznych”. Jednak „program naprawczy powinien doprowadzić w krótkim czasie do poprawy sytuacji zdrowotnej stada i uzyskania zadowalających wyników ekonomicznych” – przekonuje w odpowiedzi ministerstwo.
Nowy prezes stadniny, Marek Gawlik, od sześciu tygodni pracuje nad uporządkowaniem spraw w Janowie. – Mam zwyczaj niekomentowania tego, co robili moi poprzednicy. Obecnie trwa przygotowywanie raportu otwarcia. Zaprosiłem też przedstawicieli Państwowego Instytutu Weterynarii z Puław, żeby ocenili stan zwierząt. Gdy poznam raport, odniosę się do niego. Dodatkowo podjąłem kroki, które powinna podjąć każda osoba, aby dobrostan zwierząt był na jak najwyższym poziomie – tłumaczy „Gazecie Wyborczej” Gawlik.
mpm
Źródło: tvn24.pl, wyborcza.pl
——————–
Stadnina koni w Janowie została zupełnie zdewastowana! Prokuratura nie bada obecnych problemów instytucji, woli zajmować się przeszłością
O sprawie napisała „Rzeczpospolita”, której autorzy nie zostawili na prokuraturze suchej nitki. Śledztwo ws. nieprawidłowości w stadninie pod rządami Marka Treli jest przedłużane i tym razem termin jego rozstrzygnięcia przesunięto na 9 sierpnia, i nadal cisza.

– „Jestem przekonany, że 9 sierpnia prokuratura znajdzie kolejny pretekst. Chodzi o to, żeby przedłużać śledztwo w nieskończoność. Bo jeśli je umorzą, przyznają, że minister Jurgiel kłamał” – powiedział zajmujący się końmi red. Marek Szewczyk.
Dno – tak media określają obecny stan stadniny w Janowie: „Nie ma pełnowartościowej paszy. To, czym karmią konie, woła o pomstę do nieba. Zważono worek owsa i okazało się, że zamiast 50 kg ma wagę około 30 kg, bo to są plewy, a nie owies” https://t.co/N4dmOknIyB
— Bertold Kittel (@Bertold_K) May 12, 2020
Dziennikarze zwrócili również uwagę na gigantyczną skalę kosztów finansowych, jakie poniesiono przez niegospodarność i błędy w zarządzaniu obiektem w Janowie.

– „W efekcie ciągłych zmian i błędów w zarządzaniu stadnina zaczęła notować straty, np. 3,3 mln w 2018 roku. A w 2019 roku kontrola przeprowadzona w przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa wykazała, że hodowane w stadninie krowy, które miały poprawić rentowność, przebywają w ‘dramatycznie złych warunkach sanitarno-higienicznych, żywieniowych’” – napisano na łamach dziennika.
💋„Cudownie dotykasz mnie”🌹🐦/ „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / 🍃❤🍃

„Cudownie dotykasz mnie”
Czuję Twój szept, ciepły oddech. Cudownie dotykasz mnie po karku, wiesz że to uwielbiam, czule, delikatnie całujesz. Wiesz że to wystarczy, aby we mnie motylki zaczęły harce. W moich ramionach jesteś bezpieczna, w nich czujesz się szczęśliwa. Głaszczę delikatnie biodra, uda, nabrzmiałe piersi. Powolutku z suwam się coraz niżej. Twoje Ciało prężniej, drga, rozgrzewa się. Pot spływa po Twym ciele… zmysłowy, pachnący. Soczki wypływają strużką z Twej maleńkiej broszki – spijam te słodkości. Rzucasz się, wyrywasz, odpychasz, przyciągasz, krzyczysz…
Cisza, słychać tylko szybkie oddechy. Przytulasz się. Usnęłaś.
„Masaż namiętności”
Masuję twoje ciało pięknie skrojone
Pocałunkami pokrywam każdy zakątek
Pragnę zaznaczyć mą własność bez użycia rączek
Wytwarzam prądy pożądania
Twe ciało pocałunkiem smakuję
Z gorącej szyi dreszcze podniecenia zdejmuję
Nie szczędzę piersi sutki stwardniały
Łezki w twym oku przyjemność zdradziły
Róża rozchyla się w dłoni, orgazm spływa uwolniony
🍃❤🍃🍃❤🍃🍃❤🍃🍃❤🍃

„O teatrze życia – Życie jest szkołą”

<Jaka miłość, taki seks>
💋„Uwielbiam te momenty”💋 – „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / 🍃❤🍃

„Uwielbiam te momenty”
Jestem zmęczona. Powoli odpływam w sen. Poczułam lekki, delikatny zapach. Poczułam delikatne muśnięcie po ramieniu, przy uchu. Ciepło rozlało się po moim ciele. Sen odpłyną. Otworzyłam oczy. Nachyliłaś się na de mną. Uśmiechałaś się.
Masz na sobie stringi i koszulkę. Moje ciało zareagowało natychmiast, choć byłam na granicy jawy i snu. Ręka moja samowolnie powędrowała w stronę uda,wyżej do stringów. Delikatnie zaczęłam przez nie głaskać twą muszelkę która była milutko wilgotna, rozgrzana. Przesuwam je delikatnie, aż w końcu czuję wgłębienie między skrzydełkami. Usiadłaś. Podniosłam się i klęknęłam za Tobą mocno Cię przytulając.
Położyłam Cię delikatnie. Zmrużyłaś oczy. Powolutku ściągam Ci to co ledwo Ci małą zakrywa. Pupcie uniosłaś, pozwalając się ich pozbyć. Zaczęłam masować Ci (oczywiście nie zapomniałaś o balsamie) powolutku stopy, podudzia, uda. Robię małe kółka powolutku zbliżając się do łechtaczki, co spowodowało Twoje silne zwilgotnienie, podniecenie. Masz zamknięte oczy.
Zaczęłaś się sama pieścić, poczynając od szyi i karku. Moje dłonie rozpoczęły wędrówkę po całym ciele. Przerwałam. Zaczęłam Ci się przyglądać jak to robisz. Sprawia Mi to przyjemność. Bawisz się swoimi nabrzmiałymi sutkami. Z suwasz jedną rękę do muszelki, drugą gładzisz brzuszek. Nachylam się nad Tobą… ssię delikatnie Twoje sutki na zmianę, jeden potem drugi. Ciało mi drży, Twe ciało drży. Przesuwam się niżej. Picia Twa pulsuje jak szalona. Wbijam się ustami w Ciebie. Nektar płynie. Mocno Cię trzymam. Zanurzam jeden palec, drugi… Nie odpuszczę teraz już, cały dół jest mój. Ciężko oddychasz. Kropelki potu spływają po Twym ciele. Nie możesz opanować ruchów miednicy, wciąż nią poruszasz w górę i w dół. Łapię Cię za pośladki i przyciąga do siebie. Liżę pipcię i zanurza w niej swój niecierpliwy język. Wydajesz ciche jęki rozkoszy, przerywam gdy czuję że zaraz dojdziesz. Liżę łechtaczkę i ssię wargi. Czuję że zaraz „odlecisz”, lecz co chwilę przerywam aby to opóźnić. Masz skurcze, krzyczysz… Uwielbiam te momenty kiedy już nie mogę zapanować nad Twoim orgazmem…

“Uwielbiam te momenty”
Jestem zmęczona, odpływam w sen
Poczułam lekki, delikatny zapach
Ciepło rozlało się po mym ciele
Sen odpłyną, otworzyłam oczy
Nachyliłaś się na de mną
Uśmiechnęłaś się
Masz na sobie stringi, koszulkę też
Moje ciało zareagowało, obielam cię
Choć byłam na granicy jawy i snu
Ręka moja powędrowała w stronę ud
Wyżej do stringów
Delikatnie zaczęłam przez nie głaskać
Twoja muszelka jest milutko wilgotna
Czuję wgłębienie między skrzydełkami
Usiadłaś mi na rękę, zmrużyłaś oczy
Powolutku ściągam syryngi ci
Pupcie uniosłaś pozwalając się ich pozbyć
Masz wilgotno, cieplutko tam jest
Masz zamknięte oczy
Bawisz się swoimi nabrzmiałymi sutkami
Z suwasz rękę do muszelki
Nachylam się nad tobą, ssię twe sutki
Ciało mi drży, twe ciało drży
Przesuwam się niżej, picia twa pulsuje
Twą namiętną melodią się rajcuje
Nektar abrazji spływa, mocno cię trzymam
Nie odpuszczę teraz już cały dół jest mój
Ciężko oddychasz
Kropelki potu spływają po twym ciele
Nie możesz opanować ruchów miednicy
Poruszasz biodrami w górę i w dół
Łapię cię za pośladki… przyciąga do siebie
Liżę pipcię, zanurza w niej swój niecierpliwy język
Wydajesz ciche jęki rozkoszy
Liżę łechtaczkę, ssę wargi, czuję że zaraz „odlecisz„
Co chwilę przerywam, masz skurcze…
Krzyczysz – uwielbiam te momenty kobiecej rozkoszy

<Jaka miłość, taki seks>

Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”
💋 – „Leżysz rozprężona„ – 😈 – „O teatrze życia – Życie jest szkołą” – / Monika Janos / – 🌈

„Leżysz rozprężona„
Kładziesz się nagusieńka na łóżku
Pieścisz delikatnie całe ciało
Pocierasz sutki
Stają się coraz bardziej twarde
Ściskasz je, masujesz
Łechtaczka staje się bardziej gorąca
Jedną ręką łaskoczesz piersi
Druga pociera łechtaczkę w górę i w dół
W górę, w dół… ochhh…
Serce zaczyna szybciej Ci bić
Ręka szybciej pociera guziczek
Paluszek przeskakuje w poprzek i do góry
Masujesz wargi sromowe, poklepujesz łono
Paluszek wkładasz do pupci
Coraz szybciej i głębiej
Coraz mocnej pocierasz łechtaczkę
Rozkosz się zbliża
Przestajesz na chwilkę i znów zaczynasz
Mocniej, mocniej… ochhhhhh!
Wyginasz się cała, poruszasz biodrami
Szepczesz -co za wspaniałe uczucie mrrrr…
Leżysz rozprężona

🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
Monika Janos –
„O teatrze życia – Życie jest szkołą”

