Ksiądz katolicki nic z siebie nie daje tylko oczekuje

Buddyjski mnich idzie do fryzjera. Po skończonej usłudze pyta, ile ma zapłacić:
-Dla człowieka przepełnionego mądrością i szacunkiem… na koszt firmy – odpowiada fryzjer.

*Następnego dnia na progu zakładu leży 12 klejnotów.

——

Również rabin wybrał się do tego fryzjera. Też pyta o cenę.
-Dla człowieka żyjącego tak blisko Boga… za darmo – odpowiada fryzjer.

*Następnego dnia na progu zakładu leży 12 róż.

——–

Również katolicki ksiądz wybrał się do tego fryzjera. Też pyta o cenę.
-Dla człowieka żyjącego tak blisko Boga… za darmo – odpowiada fryzjer.

*Następnego dnia na progu zakładu stoi 12 katolickich księży.

😉
————————–
Skąd my to znamy? Nasza rzeczywistość. Ksiądz katolicki nic z siebie nie daje tylko oczekuje, że mu się da… czy też za darmo dostanie, dla niego coś wykonane.

Podobny obraz

 

Social media:

“Naśladuję nindża” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Chciałam przepraszać za nieobecność… Ale dlaczego mam przepraszać? Jestem albo nie… To tak jak w realu.

„Pojawiam i znikam”

Ja to się pojawiam i znikam
Nie wiesz kiedy zawitam

Za dużo nie szalej mi tylko otwórz drzwi
Kiedy usłyszysz… puk, puk…

Pojawiam się i znikam… a osoby mnie znające to zaakceptują lub nie … no i wszystkich pozdrawiam…

Jak będę miała czas to się pojawię… bo ja taki nindża

„Naśladuję nindża”

Pojawiam się i znikam kiedy mi wygodnie
Przykładasz dłoń do ekranu, cień tylko widzisz
Bez żadnych obietnic z ciszą cię zostawiam

Jestem jak zebra na pasach – pojawiam się i znikam
Naśladuję nindża – cicho skradam się
Nie widać mnie – widać tylko pisania cień

Po internecie się snuję i sobie pisuję
I cieszę się, że czytasz mnie
Albo i nie, ale nie obrażam się

Ja lubię sobie pisywać, na internet wstawiać
To co na duszy w danej chwili mam
Bo jestem jak nindża – pisuję, wstawiam i znikam

A kiedy się zjawiam, znowu cośki wstawiam, na profilki wskakuję, i sobie z nudów obserwuję.

„Będę ciebie obserwowała”

Pojawiam i znikam
Nie wiesz kiedy zawitam

Za dużo nie szalej mała
Będę ciebie obserwowała

——————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Kobieta smakuje jak poziomka”

Znalezione obrazy dla zapytania kobieta perły gif

„Kobieta smakuje jak poziomka”

Kobieta smakuje jak poziomka
A jak smakuje picia mała?

Mi smakuje jak ostryga
To tak, jak bym ostrygi wysysała

Łykała, ssała, połykała
Znów na język wsadzała

Tak smakuje pipeczka mała
Ma kochaneczka mała

Kobieta smakuje jak poziomka
A jak smakuje picia mała?

Mi smakuje jak ostryga
To tak, jak bym ostrygi wysysała…

Monika Janos

Życie jest szkołą – Władca Much – Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

 

Podobny obraz

Social media:

„Kobieta pachnie jak stokrotka”

Podobny obraz

„Kobieta pachnie jak stokrotka”

Kobieta smakuje jak poziomka
Pachnie jak stokrotka

Gdy klękam przed nią
Rozchyla delikatnie uda
Soczek cieknie, spijam go z rozkoszą

Ona wije się, szepcze
-”Szybciej, szybciej, szybciej”…
Gorące ciało, lawa z krateru tryska

Pościel mokra seksem
Języczkiem sięgam leju
Z piersi niesiony okrzyk ekstazy

Podniecenie doprowadza do płaczu
Falę krzyku echo po ścianach niesie
Drży, gorąc jej ciała rozgrzewa, podnieca

Podniecenie wprawia ciało w szał rozkoszy
Do szału, ku gwiazdą doprowadza
Ciszaaa… lawa spływa uwolniona

Z wolna uspakaja się mając w sobie wilgoć
Przytula, zasypia syta w moich ramionach
Ma w sobie wilgoć przyjemności

Kobieta pachnie jak stokrotka
Smakuje jak poziomka

Monika Janos

Życie jest szkołą – Władca Much – Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem> 

Podobny obraz

Social media:

“Miłosny taniec” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

Znalezione obrazy dla zapytania MILOŚĆ HUMOR GIF

Płynę, płynę w śród obłoków, wśród płatków białych konwalii. Nagły zakręt… spadam. Spadam we mgłę, ręce do mnie wyciągasz, uśmiechasz się… Nie pragnę niczego więcej, niż zagubić się w oczach Twych. Pragnę Twego ciała dotykanie, przyjemności Ci dawanie. Powieki rozchylam, bardziej do poduszki się przytuliłam -sen. Sen pobiegł swym torem… Na samą myśl o kobiecie o zapachu konwalii podniecenie szarpie mym ciałem… w marzeniach się zatapia… – Dorwać, związać, penetrować, całować, masować, do rozkoszy doprowadzić, do omdlenia, do drgawek podniecenia. Krzyku jej dochodzącego gwiazd usłyszeć, błagalnego głosu bym nie przerywała. Poczuć dotyk wbijających paznokci w plecy. Ogarnia mnie pożądanie w najsilniejszym wydaniu, którego dawno nie odczuwałam. Pragnę poczuć smak Jej ciała, podniecenia. Uprawiać chcę z Nią sex mocno, ostro, bez zahamowań. Pragnę Ją posiąść bez zobowiązań, bez przyszłości, bez wyrzutów sumienia… dla Jej ciała zaspokojenia. Ciało mnie dreszczem przeszywa… serce przyspiesza, w gardle ucisk, uderzenie gorącego pożądania… Kładziesz mi rękę na karku, złożyłaś pocałunek… pocałunek rozkoszy. Muzyczka w nastrój wprowadza. Czuję Twą namiętność, ręce powędrowały na talie w rytm muzyki, zaczęły swój taniec… dłoń sięgnęła pomiędzy uda, poczułam żar doskonałości. Dotykam krągłości, język tańcuje w namiętności. Czuję… szczytowanie Twe następuje… w ciele Twym granie, wszystko w Tobie pulsuje.

“Miłosny taniec

Taniec zmysłów żądzy
Pożądania, opętania, miłości
Nikt nas nie rozłączy

Dwa serca szalone
Ciała złączone

Dwa ciała splecione
Serca rozpalone

Muzyka cichutko gra
Wolny taniec ma

Z ciał płomienny pali żar
Zaczął się miłosny czar

Muzyka cichutko w tle
Cichutko w uszach płynie

Dwa ciała rękami splecione
Dwie pary oczu w siebie wpatrzone

Nie wiedzą co w koło się dzieje
Dla nich zmieniają się dzieje
W miłosnym uścisku wirują

Mam gęsią skórkę, serce w przyspieszonym rytmie zdaje się jakby chciało wyskoczyć. Jestem gorąca, rozpalona, zapach uwodzi mój zmysł. Ma ręka dotyka Twe uda, powoli przesuwając się w kierunku pośladków… sukienka lekko się uniosła. Zadrżałaś delikatnie, cichy jęk wyrywa się z Twego gardła. Oczy nasze spotkały się. Wspaniałe oczy Twe błyszczą jak gwiazdy na sklepieniu niebios. Poczułam rozchylające się uda, otwierające wejście w jamkę rozkoszy. Gorący oddech wzywa mą dłoń, jak kot czający się, by dopaść myszkę przy norce. Palce docierają w najczulsze miejsce muskając mięciutkie, delikatne coś… Oczami wyobraźni ujrzałam ogoloną myszkę z pasemkiem miluśkiego futerka. Maleńka… chcę słyszeć Twe jęki, krzyki. Chcę widzieć jak puszczają Ci hamulce. Sprawię że będziesz miauczeć jak gorąca kotka, piszczeć jak bezbronna myszka. Palce wbiły się w waginę… delikatnie penetruję wilgotną otchłań rozkoszy, namiętności… ciepły płyn pociekł po palcach. Rozkołysane biodra Twe, doprowadzają mnie do szału, czuję jak dreszcz podniecenia przebiega Ci po rozpalonym ciele. Uwielbiam to, uwielbiam czuć te drżenia z podniecenia, w takim stanie mogłabym iść przez życie, nie bacząc na smutki, troski i problemy. Nic nie istnieje, nikogo nie ma tylko My, tylko me palce i Twój ideał. Pod skórą mrowienie, motylki. Muskając ociekające rosą płatki róży, wchłaniam Twój zapach konwalii. Serce łomoce w piersi… dochodzi do mnie cichy szept -pragnę by moja wagina spotkała twe wargi… twoje wilgotne, gorące wargi. Chcę być tobie posłuszna, pragnę byś nade mną dominowała. Oczęta błyszczą, nie do powstrzymania odruchu zbliżenia się. Płonie mi twarz, Twe ciało drży -spokojnie maleńka -czułym głos szepnęłam. Namiętnie musnęłam ustami płatek ucha. Objęłam delikatnie piersi nabrzmiałe z podniecenia, falują w rytm przyspieszonego oddechu… Rozpala mnie Twe drżące ciało w moim władaniu, burzy się krew w żyłach. Jesteś oszołomiona, pot oblewa nasze ciała… w skroni pulsuje… przyjemność rośnie w zawrotnym tempie… Nogi zaczynają Ci drżeć, mnie ciarki rozkoszy przechodzą, ucisk podniecenia powoduje stan nirwany. Nacisk na punkt G. Palec wpływa do czeluści sprawnie wibrując, napełniając Cię dodatkową porcją dreszczy i rozkoszy. Szalona chęć poczucia zapachu podniecenia rzuca mnie na klęczki. Ja klęcząca, zanurzona w oazie rozkoszy. Rozogniony palec zastąpiony zostaje świdrującym językiem, doprowadzając Cię na skraj szaleństwa. Ciało Twe rozdziera miliony impulsów. Czuję, że zaczynasz dochodzić, zapach Twego podniecenia rozchodzi się wokół. Przestajesz się kontrolować. Wydobywa się z Twego gardła krzyk wyzwolenia. Oczy zachodzą Cię mgłą, wilgotne wargi rozchylają się bezwiednie. Przeszywa Cię spazmatyczny skurcz, fala orgazmów przetacza się przez drżące ciało. Ręka ma spoczywa na Twym łonie, przytuliłaś się… czekam aż skurcze ustąpią… Drżysz, nogi odmawiają Ci posłuszeństwa. Jesteś rozpalona, rozdygotana. Jest przyjemnie… czuję się niesamowicie odprężona. Twe oczy we mnie wpatrzone błyszczą się podnieceniem. Jesteś niesamowita, emanujesz seksem, Twoje ciało pachnie orgazmem. Jesteś bogini seksu, bogini uległości, namiętności.

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

 

Znalezione obrazy dla zapytania MILOŚĆ HUMOR GIF

Social media:

Na życzenie wykonuję nawet rzeczy niemożliwe.

Podobny obraz

Na życzenie wykonuję nawet rzeczy niemożliwe.
Ale w sprawie niektórych cudów, proszę się zgłosić do najbliższej parafii.

😉

Monika Janos

Życie jest szkołą – Władca Much – Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Znalezione obrazy dla zapytania diabełek gify

Social media:

“Piwko na bóle” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos / Człowiek w teatrze życia codziennego, jest zwykłą marionetką /

“Tylko piwko”

—————————-

Chętnie piwko bym wypiła, ale jestem za leniwa by wyjść z chałupki

“Piwko na bóle”

Piszę wam szczerze – wolę piweczko kiedy coś boli
Leki droższe są – po piwku śpię dobrze
Nawet głowa nie boli – dobrze się po nim swawoli

No właśnie jak to jest z tym piweczkiem… hahhaha

“Piwko lubię pić”

Puby rzadko omijam
Kiedy pragnienie mnie dobija

Wychlam cztery piweczka
Wesoła moja główeczka

No ale jak z każdym wyskokowym napojem, nie można przegnać, i chociaż piweczko moim przyjacielem i weselej jest, to od niego od czasu od czasu odpoczywam. W końcu co za dużo to nie zdrowo, i nie będzie smakować.

—————

Monika Janos

Życie jest szkołą – Władca Much – Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Social media:

„Mówię, piszę co myślę ”

Podobny obraz

„Mówię, piszę co myślę ”

Jestem jaka jestem
Mówię, piszę co myślę
Co zaobserwuję to przemyślę

Jeżeli ktokolwiek zerknie
Na rozdział który mu się nie spodoba
Więcej do niego niech nie zagląda

Niech daleka będzie od tegoż rozdziału droga
Może w innej części książki
Coś bardziej się spodoba

„Dobry pisarz krytyki się nie boi, a słaby dzięki niej lepiej zacznie pisać”

Monika Janos

Życie jest szkołą – Władca Much – Głupich nie sieją, sami się rodzą

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

Podobny obraz

Social media:

„Masaż rozkoszy” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania Lesbijki gif

————————–

„Masaż rozkoszy”

Podchodzę od tyłu
Dotykam delikatnie ramion
Palce przesuwam w stronę uszu

Płynnie do skroni się skradam
Ruchy okrężne dotykają twarz
Delikatnie palce molestują policzki

Na uszkach caus składam
Dreszczyk płynie po Twym ciele
Schodzę na ramionka

Wewnętrzną stronę dłoni dotykam
Ku ich krawędziom umykam
Miejsca między palcami szukam

Opuszki palców czują Twe drżenie
Dotyka mnie natchnienie
Do nóżek Twych się nachylam

Klękam – tak dla Ciebie hołd się zaczyna
Masażyk powoli muskać zaczyna uda
Od wewnątrz do zewnątrz muskając Twe cuda

Spieszę do stópek moja wybranko
Muskam, całuję, molestuję
Języczek wkładam pomiędzy paluszek

Twa kibić się namiętnie porusza
Piersiątka uśmiech do mnie przesłały
Brzuszek z namiętności jest oszalały

Okrężne ruchy z pępuszka
Do wzgórka łonowego podążają
Języczkiem kształt brzuszka rzeźbię

Jęknęłaś -chcę poczuć na stopkach dreszczyk
Muszelka soczki już gości, podnoszę stópkę
Delikatnie głaszczę paluszek

Jeden po drugim masuję, języczek umila chwile
Z powrotem powracam ku wzgórkowi
Różyczkę rozchylam – najpiękniejsza chwila

Spijam soczki – to jest smak boski
Twój głos woła -o Boże

—————–

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

 ———————–

Podobny obraz

Social media:

“Kogo wnosimy na piedestał?” / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Kogo wnosimy na piedestał?

Kogo wnosimy na piedestał? Wnosimy na piedestał, tych co nie zasłużyli nie sprawdzając jacy naprawdę byli. Prawda często jest inna niż myśleliśmy, bolesna. Nie są tacy, jak byśmy chcieli ich zobaczyć. Często przekazują obietnice bez pokrycia, ślepo w nie wierzymy. Opływają w luksusach, my ich ego pieścimy. Oni nas olewaj, w kuak się śmiejąc. My nie chcemy tego widzieć, bo i po co. Kto próbuje zdjąć im maskę staje się banitą, wariatem, szaleńcem, odszczepieńcem.
Zawsze było jest i będzie niedocenianie tych, co są czegoś warci… Zastanawiam się co nas do tego pcha, by bardziej iść za tymi co dużo krzyczą, a nic nie wnoszą dobrego… buntują jeden na drugiego. Jak dokładnie im się przyjrzymy okazuje się że odrobinki naszego Ja nie są warci. Kiedy przejrzymy na oczy tragedia się staje, ale to jest za późno. Człowiek staje się zgorzkniały i traci zaufanie do ludzi, bo zawiódł go człowiek któremu ufał bezgranicznie zaślepiony jego pięknymi słówkami. Jesteśmy łasi i naiwni na piękne słówka…. (nie licząc pieniędzy)

Pewien cwaniaczek, wykorzystał naiwność człowieczą… pięknie się uśmiechając, wszem i w okół swe zalety wygłaszając, zaufanie przymilnie zdobywając głosił…

„Samochwała”

Jestem mądry w dowcipie swawolny
Każdemu pomogę, nic za to nie chcę
Najwyżej troszkę ponoszę teczkę
Posiedzę w sejmie, może w senacie
A może i na prezydenturę wskoczę

Historia się plecie, człek skromny, nic nie wymaga wszystkim pomaga i tak się toczy kolej losu…

„Cwaniacy”

Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają
Nieraz w biedzie dogorywają

Cwaniacy na piedestale stają
Zaszczytów doznając bezczelnie się uśmiechając

Ale to My głupców, cwaniaków wywyższamy. Są ludzie którzy zbyt o sobie duże mniemanie mają i nawet niezasłużenie na piedestale stają…

“Niezasłużony”

Pewien człek myślał o sobie bóg wi co
Wyższe mniemanie o sobie mając
Poszedł do rzeźbiarza zrobić pomnik piękny

-”Rzeźbiarzu pokaż potomności jaki jestem mądry, giętki
Niech mnie podziwiają i kłaniają
Superlatywy gadają

Patrząc na pomnik mój, niech klękają
Niech rzekną -„Oto on, wielki bohater”
Nie ważne że nic nie zrobiłem, ale wyznawców zdobyłem

Historia wiele kłamie od zarania dziejów
Ogłoszę światu taką prawdę jaka akurat mi jest wygodna
Bom ja jest jak sama wyrocznia

Prawda niestety gorzka jest – Ci co mądrzy, bohaterscy na postumenty się nie pchają, głupców sami ludzie wywyższają. Ludzie skromni wiele w życiu dobrego działają, cwaniacy na piedestale stają, zaszczytów doznając bezczelnie się uśmiechając.
Nie ten winien być bohaterem co krzyczy -róbmy! Lecz ten, co tego dokonał czynu.
Prawda jednak jest taka – ludzie czynu są spychani do otchłani niepamięci. Śmietankę, nektar spijają ci, co na odpowiedni moment czekają, cudzym jak swoim bohaterstwem się chwaląc.

————————

Monika Janos O teatrze życia – Życie jest szkołą
Głupich nie sieją, sami się rodzą”

<Inteligencja zdecydowanie idzie w parze z czarnym humorem>

————————-

Social media: