
“Ból cierpienia”
Ból, smutek, smutek, ból
Cisza serce ściska, o ściany się tłucze
Serce moje lękiem kołacze
Nie ma łez, myśli, jest totalność otępiała cisza
W samotnych stanach szpitalnego leżenia
Kroplówek cichego skomlenia
Czuję dotyk lepkich włosów zmęczenia
Gniotąc pościel w rozpaczy uniesienia
Czas jak lekarstwo nadzieją się staje
Szybkiego powrotu do szczęśliwego istnienia
Kiedy nastąpi koniec cierpienia?
Niestety, jest jeszcze czas bólu się panoszenia
Ból, smutek, smutek, ból
Cisza serce ściska, o ściany się tłucze

<Jaki ból, takie cierpienie>

<Jakie szczęście, takie życie>

Wyświetlenia:
413
Author: Monika Janos
Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze.
„Autoportret pisany
Nie jestem już młoda a też i nie stara
W kość oczywiście swoje dostałam
Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła
W toksyczne związki nie wchodziłam
Synowi się poświęciłam
Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem
Zadowolona jestem z mojego życia
Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam
Cieszę się z mojego splendoru
Na starość przekażę go do rozbioru
Wspomnienia będę sobie snuła
Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma
Daję każdemu tę oto radę - żyj tak
Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było
Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić.
Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)
View all posts by Monika Janos