Miliony na nowe auta SOP. Będzie czym się rozbijać już następne miliony rozbite –
Gowin, trubadur w rozwalaniu fur. Prawdopodobnie dlatego są im potrzebne nowe auta.
Zakupione – rozwalone
Szaleją na drogach “bo im to się należy” – a kto zapłaci za rozbite limuzyny warte krocie?
🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒🐒🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒
“Gowin kontra TIR – czyli władza -ta słuszna – ma w dupie prawo.Kolejna stłuczka rządowej limuzyny.
TVN24 dotarła do nagrania, na którym widać, jak kierowca Jarosława Gowina niedługo przed kolizją z ciężarówką wyprzedza na wysepce. – Najbardziej przerażające było tempo poruszania się tej limuzyny. W mojej ocenie to był wyścig po śmierć – mówi stacji świadek zdarzenia.
🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒🐒🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒
„Z drogi polskie chamy! Szlachta jedzie!”. Nagranie z kolumną SOP trafiło do sieci”
“Kierowcy na DK74 udało się nagrać kolumnę Służby Ochrony Państwa, poruszającą się niemal środkiem drogi. Nagranie szybko trafiło na YouTube i Wykop, gdzie spotkało się z jednoznacznie negatywnym przyjęciem.”
🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒🐒🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒
Limuzyna Gowina zapieprza parę minut przed stłuczką>
9.12.2019 godzina 13.50 Droga 74 pomiędzy Janowem Lubelskim a Frampolem “Z daleka zaobserwowałem mruganie długimi i koguty policyjne oraz długi ciąg samochodów jadący środkiem. Przygotowałem telefon i patrzyłem żeby zachować ostrożność i nagrać ich wyczyny. Machanie lizakiem z samochodu w środku z tylnej szyby najbardziej mnie zastanawia, po co?”
“Kolizja limuzyny SOP z wicepremierem Gowinem. 250 zł mandatu i sześć punktów
To nie jedyny popis brawury kierowców SOP. TVN24 dotarł do zarejestrowanego w środę nagrania, na którym widać moment przed i po zderzeniu limuzyny SOP, którą jechał wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, z tirem. Na filmie widać, że auto SOP porusza się z dużą prędkością i wyprzedza samochód nagrywający przejazd, omijając wysepkę i jadąc pod prąd. Z kolei na poboczu widać stojącego tira a dalej limuzynę SOP, od której odpadł zderzak.”
W rozmowie z Fakt24 st. asp. Norbert Cibor z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, potwierdził, że ok. 8.00 doszło do niegroźnej kolizji koło miejscowości Kuklin w powiecie mławskim, na drodze krajowej nr 7 w kierunku Gdańska.
Na szczęście, jak ustalił Fakt24, kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi, i nikomu nic się nie stało. Natomiast kierowca SOP został ukarany mandatem w wysokości 250 zł, który przyjął, a także dostał sześć punków karnych.”
“Według statystyk kierowcy SOP w 14 miesięcy zaliczyli 54 kolizje drogowe. Funkcjonariusze SOP doprowadzali do stłuczek wtedy, kiedy wozili najważniejsze osoby w państwie, w tym: prezydenta Andrzeja Dudę, byłą premier Beatę Szydło czy obecnego premiera Mateusza Morawieckiego.”
🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒🐒🐒 🐒 🐒🐒🐒🐒🐒
Limuzyna Jarosława Gowina tuż przed kolizją wyprzedzała na wysepce. Świadek: To był wyścig po śmierć
Wicepremier Gowin w rządowej limuzynie, która zderzyła się z ukraińskim tirem k. Mławy
Uważam, że początkowe silne uczucia nie mają nic wspólnego z miłością, nie ma “miłości od pierwszego wejrzenia” – to tylko popęd seksualny. Miłość jest czymś więcej, jest świadoma i zgodna z rozumem.
Często Ci, co zawiedli się na miłości, zaczynają rozumem do tego zjawiska podchodzić. Zbyt mocno zostali skrzywdzeni. Kiedyś wierzyli w miłość od pierwszego wejrzenia, teraz zanim stwierdzą czy to prawdziwa miłość spojrzą jeszcze raz na nią, ponieważ dla nich to strata czasu, pieniędzy, zdrowia… Ale jeśli się mylę i jest miłość od pierwszego wejrzenia? A może ja jednak się mylę? Może to biały kruk, i łatwo go zniszczyć posądzając o to, że nie jest tym za co się podaje.
Zawiodłaś się w miłości, czy to znaczy że już nie będziesz kochać? Jak wówczas podejdziesz do tego uczucia?
„Zawiodłaś się w miłości? – Efekt domina”
Zawiodłaś się w miłości? Teraz ty będziesz wredna, rozkochiwać i zostawiać.
Zakochałaś się. Niestety, okazało się że ktoś tylko z tobą spotkał aby w byłej zazdrość wzbudzić, odbić sobie chce na tobie nieudany związek. Spotkała się z tobą, przespała i zostawiła?… -teraz ja będę tak samo postępować – obiecujesz sobie i w czyn wprowadzasz, w realizm. Jedna, druga panienka… rozkochujesz, zostawiasz. Ona zawiedziona też zaczyna tak postępować i koło zamachowe poszło w ruch, następuje efekt domina. Każdy każdego po kolei “dyma”, unieszczęśliwia… Powstaje chore, błędne koło. W zależności jak do tej pory postępowałaś, czytając powyższe stwierdzenie przyznajesz mi rację, lub myślisz że Ciebie to nie spotka, nie zachowasz się tak, jeśli ktoś Cię zawiedzie. Nigdy nie mówi się nigdy.
Efekt domina -”ona mnie skrzywdziła to ja będę tak samo postępować”. Niejedna z was na pewno stwierdziła -mam dosyć tych bab, z facetem chyba się zwiążę. Zapominamy, że facet nie lepszy… Wszystko zależy na kogo trafiamy.
Takie zachowanie jest chore kiedy odbijamy swoją frustracje na innej osobie, błędne koło powstaje i zrobienie na złość, ale komu? Najwyżej na zasadzie „na złość mamie, odmrożę sobie uszy”. Co winne są inne kobiety czy mężczyźni tego, co uczynił/a osoba która cię wykorzystała, która zabawiła się twoim uczuciem?
Zastanawiam się, czy ja byłam w takiej sytuacji. Po głębszym zastanowieniu, trudno mi to ocenić, nie mogę tego stwierdzić, ponieważ tego nie odczułam. A może, że ktoś ze mną był dla zabawienia się moimi uczuciami, nie brałam tego pod tym kątem myślowym? Nie szalałam z rozpaczy, nie wyrywałam sobie włosów, nie miałam i nie próbowałam popełnić samobójstwa powodu zawiedzionej miłości. Nie klękałam błagając o powroty, nie zalewałam poduszki łzami. A może tak bardzo nie kochałam?… aby to nastąpiło. Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, i jednak wiem że kochałam. Pytanie tylko pozostaje… „czemu nie rozrywałam szat z rozpaczy?”.
Może nie byłam zazdrosna? Może myślałam że tak musi być, a może już wówczas podświadomie wiedziałam, że ta osoba nie jest dla mnie na całe życie. Zadałam sobie pytanie „czy byłam kiedyś zazdrosna a jeśli tak… to dlaczego, a jeśli nie to czemu”?
„Czy jednak zazdrość powinna być?”
Ja nie czułam zazdrości o panie z którymi byłam, ale chwytała mnie zazdrość o kobiety, które z kimś innym były, ponieważ podświadomość, serducho mówiło mi że ona powinna być ze mną ponieważ kochałam, lecz ona wolała inną. Ale mnie ona nie wybrała, więc nie powinnam być o nią zazdrosna i w końcu przezwyciężyłam tę brzydką naturę, nauczyłam się temu uczuciu drzwi nie otwierać… Nie Twoje, to nie ruszaj nawet jak pragniesz jej…
Nie czułam zazdrości o panie z którymi byłam, ale czy to dobrze? Jeśli nie ma zazdrości, to czy mamy zaufanie do osoby kochanej, czy jest nam już obojętna? Czy jednak zazdrość powinna być?
“zazdrość wychodzi na żer”
spoglądasz z miłością w lustro poznałaś swą połówkę wreszcie zakochana w innym człowieku jesteś
czy szczęście spotkałaś? jesteś tego pewna? niestety, pojawia się stwór!
moja miła to złudna chwila kiedy miłość się rodzi zazdrość na żer wychodzi
A może jednak ta zazdrość była, jest we mnie lecz ja nie dopuszczałam, nie dopuszczam do tego, aby zawładnęła moimi myślami, sercem i duszą?
Czy wato być zazdrosnym? Na to pytanie każdy sam sobie powinien odpowiedzieć…
Zazdrość – czy to uczucie pozytywne, a może uczucie którego nie powinno być? A może zazdrość jest wskazana jeśli nie niszczy związku a go buduje, wzmacnia bardziej. A może zazdrość to choroba lub co gorsza… egoizm?
Na pewno każdy z nas kiedyś poczuł w sercu igiełkę zazdrości. Zazdrościmy innym kariery, bogactwa, udanego związku, ogólnie mówiąc lepszego życia. Istnieje zazdrość w miłości, która częściej rujnuje związki niż je buduje. Utarło się powiedzenie:
„zazdrość o partnera jest przejawem miłości”
…czy na pewno to jest przejaw miłości a może… obawa, żeby nam ktoś osobę którą kochamy nie odebrał? Często można spotkać się ze zjawiskiem, kiedy będąc razem, jedna osoba drugą lekceważy, traktuje ją jak przedmiot -”bo jest moja”… a dopiero w momencie kiedy osoba tak traktowana chce odejść mając dosyć być przedmiotem, raptownie budzi się zazdrość i pretensja jakim prawem ona chce odejść… Często dopiero o kogoś jesteśmy zazdrośni, jak ktoś inny zainteresuje się naszą partnerką/em Często jesteśmy zazdrośni, ponieważ sami zdradzaliśmy lub zdradzamy i myślimy że nasza partnerka robi to samo… to jest syndrom złodziejski, na zasadzie złodzieja ”złodziej kradnie to myśli, że wszyscy kradną”
„Zazdrość”
Zazdrość zwykła czy nie zwykła Zazdrość czy niewiara?
Bez zazdrości nie ma miłości Jak morza bez wody
Ty rozmawiasz, ona rozmawia Z każdym kogo poznamy lub znamy
Dla ciebie nie jest obojętne Z kim rozmawia, kogo poznaje
Czy to jest zazdrość, czy niewiara Ona ci wierzy, ty jej wierzysz
Nawzajem sobie wierzycie Lecz demony głupich myśli naśmiewają się
Sieją myśli zazdrości perz, spokoju nie dają Sen zabierają, ciśnienie podnoszą
Czarnych chmur skrzydła trzepoczą Zazdrości zły znak…
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
<Kiedy wkrada się niezdrowa zazdrość, nieszczęście blisko jest>
Obudził mnie dźwięk telefonu. Do diabła! Zapomniałam wyłączyć go przed snem.
Wkurzyłam się z lekka, któż to może być? Telefon natarczywie dzwoni. Wzięłam słuchawkę do ręki:
-Halo – troszkę niemiłym głosem mruknęłam
-Chcę z tobą porozmawiać, jestem teraz w Pubie
Mam mętlik w głowie, dawno się nie odzywała, co mogło się stać? Już dawno rozstałyśmy się, ale przyjaźń pozostała, a serce reagowało.
Nie wiedziałem co o tym sądzić, może chce wrócić? Nieraz napomykała na ten temat. Nie, to niemożliwe, jestem już z kimś innym i Ona dobrze o tym wie. Pomyślałam, że może się nudzi, nie ma towarzystwa. Ok… nie będę za dużo o tym myśleć. Trzeba wygramolić się, ogarnąć, pojechać… może potrzebuje pomocy? Nie ważne, że razem nie jesteśmy, Ona też mi pomogła kiedy byłam w potrzebie. Trochę bałam się tego spotkania. Bałam się, że Jej widok znów poruszy moją duszę nie wspomnę o ciele. Znając siebie wiedziałam, że może nie skończyć się tylko na spotkaniu przy piwku.
Nie skończyło się.
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Dziś jest to, co wielu z nas nie cierpi – p-o-n-i-e-d-z-i-a-ł-e-k.
Ktoś do szkoły, ktoś do pracy musi się zmusić by wstać. Oczy swoje podwoje otworową, a usta cichutko mruczą -o kurwa!… znowu poniedziałek.
Zrywacie się, w głowie się kręci, wkurzeni biegacie po mieszkaniu szukając jakiś ciuchów, bo wczoraj jeszcze kaca leczyliście i sobie na poniedziałek rano nie przygotowaliście… kurwa!…, nic nie przygotowane…
Nie martwcie się, jeśli na ostatnią minutę wszystko robicie, to jesteście geniuszem – bynajmniej tak twierdzą nieokreślone dokładnie eksperymenty, przez nieokreślonych naukowców z nazwiska. Ale coś w tym musi być. Ja bynajmniej nie uważam się za osobę bardzo inteligentną, chociaż tu bym polemizowała z wieloma naukowcami co to znaczy inteligencja.
Czy bystrzak szybko liczący jest inteligentny?… W pewnym stopniu tak. Ale jeśli plunie na ulicy, smarknie i gilon na chodnik spadnie… powiesz że jest inteligentny? Na pewno się oburzysz i powiesz… -fuj, co za cham. Raczej tu w grę wchodzi wychowanie. Ale jeśli ktoś jest inteligentny, to ma swój rozum aby nie zachowywać się po chamsku.
Inteligencja nie zawsze idzie w parze z dobrym zachowanie. Jednakże też zauważyłam smutna prawdę… ludzie uważający się za inteligentnych, mające talent w którymś kierunku uważają, że im wszystko wolno innych mając za nic. Ale nie zastanawiają się – a może zbyt wysokie IQ na to im nie pozwala – że w pewnych sytuacjach mogą sobie nie poradzić, ponieważ intuicja będzie potrzebna.
Tak zwany inteligenty widząc zamkniętą bramę pomyśli o drabinę by przejść przez mur, a osoba kierująca się instynktem nadusi najpierw klamkę.
To ja już wolę być przeciętniakiem… mieć troszkę inteligencji która jest zmieszana z instynktem.
Kiedy bardzo inteligentny człowiek z wysokim IQ znajdzie się w buszu, instynkt samozachowawczy się odezwie… lub zginie. Trzeba wziąć też pod uwagę to, że wiele zależy od tego jaką mamy pamięć. Są osoby bardzo inteligentne, lecz mają krótką pamięć. Są osób wyglądające na debili, a mądrzejsze są od wyglądających na inteligenta. Niestety, często to wygląd sprawia kogo wybieramy na prezydenta, do sejmu, senatu itd… Na stanowiska trafiają osoby nie koniecznie inteligentne, ale mające apparitio. Geniusze często wyglądają niechlujnie.
Spokojnego dzionka życzę, a jutro spokojnego wtorku bez kurwa… chyba że Wam autobus, tramwaj spierdoli, lub samochód odmówi posłuszeństwa.
„Poniedziałek nastał”
Poniedziałek nastał Ktoś do szkoły, ktoś do pracy Musi się zmusić wstać
Oczy swoje podwoje otwierają Usta cichutko -o kurwa – gadają -Znowu poniedziałek jest
Zrywacie się z łóżka wygodnego W głowie zakręciło się, senność uleciała -Cholera, nic nie mam przygotowane
Nie martwcie się Jeśli na ostatnią minutę wszystko robicie To jesteście niepowtarzalni geniusze
Spokojnego dzionka życzę A jutro spokojnego wtorku… Bez przekleństwa nieprzyzwoitego
Chyba, że Wam autobus, tramwaj spierdoli Lub samochód odmówi posłuszeństwa… To możecie sobie poprzeklinać do woli
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
„Fałszywa moralność jest taka”
Fałszywa moralność jest taka…
Winy wyznajesz – przepraszasz… Dalej zło czynisz, krzywdzisz, poniżasz Radując się że słabszego poniżasz
Fałszywa moralność jest taka…
Stwierdzasz -”przecież się wyspowiadałem Zło uczyniłem – byłem u spowiedzi Znowu zło uczynię – pójdę do spowiedzi
Fałszywa moralność jest taka…
…zadaniem Katolickiego Boga jest zagłuszanie sumienia, działa to w ten sposób, że mogę być zła do szpiku kości, ale przecież pójdę do kościoła w niedzielę, wyspowiadam się, nie koniecznie ze świństw które uczyniłam bliźnim, ale dostanę przecież pokutę. Ksiądz powiedział że będzie mi odpuszczone, w końcu należę do tej społeczności, jestem jedną z nich, jesteśmy silni. A podczas powrotu z kościoła poplotkuję na temat sąsiadki do innej sąsiadki, kogo wczoraj przyjmowała sąsiadka z przeciwnej strony ulicy, i jak bez gustu się ubiera, a tak w ogóle to chodzi jak jakaś lafirynda – przecież mogę, prawda? Mam już czyste konto rozgrzeszono mnie…
„Możecie mi naskoczyć”
Winy wyznajesz – przepraszasz Dalej zło czynisz, krzywdzisz, poniżasz
Stwierdzasz -”przecież się wyspowiadałem Zło uczyniłem – byłem u spowiedzi Znowu zło uczynię – pójdę do spowiedzi
Możecie mi naskoczyć Jestem katolikiem z partii PiS”
Ot, i nasza kochana moralność przy rządzeniu PiS.
Dlaczego Boga nie widać? – Bóg schował się ze wstydu, kiedy zobaczył że stworzył na swe podobieństwo człowieka.
„Nie ważne”
Nie ważne kto jakie zło czyni Ale ważne z jakim skutkiem
Nie ważne kim jesteś Ale jaki masz charakter
Ludzie raczej nie przyznają się do tego, że są ateistami, lub innego wierzenia. Boją się, że zostaną przez sąsiadów katolików odsunięci, i niemiło traktowani przez ludzi fałszywie moralnych, wielu ludzi ma uraz do kościoła. Pytanie… dlaczego?
Ale zauważyłam, że młodzież XXI w. zaczynają myśleć, zastanawiać się nad tym, co czyni kościół, wielu odchodzi korzystając z apostazji. Apostazja – nie znaczy to, że jesteś wolna od kościoła, nadal jesteś jego duszyczką, dlatego statystyka jest tak wysoka… prawie 90% Polaków niby katolikami są, ale to tylko na papierze w kuriach, na parafiach. Trend utrzymuje się na wsiach i w małych miasteczkach, statystycznie w 100% że do kościoła tam chodzą. A czy mają wyjście? Nie. Jeśli w takiej mieścinie nie chodzisz do kościoła, jesteś napiętnowany.
Moralne oburzenie składa się przeważnie w 2% z moralności, w 48% z oburzenia i w 50% z zawiści.
Kochani otrzymałam pytanie na e-mail z pozwoleniem, że mogę tu go wstawić pytaniem i odpowiedzią.
Pytanie:
„(…) Czy musi być facet by cnotę stracić?… (…)”
Odpowiedź:
„(…). Nie, nie musi być. Wiele kobiet nie chce mieć stosunku z facetami, i nie muszą mieć by cnotę stracić. Ba, samemu też z tym można poradzić, ale większa frajda jeśli w tym partnerka pomoże. (…)”
„Jaka jest definicja dziewictwa? Duży problem na trochę tkanki.”
Macie pytania? Pisać kochani możecie na mój e-mail…
Dziś mnie humor wali, dlatego Was miłuję a przez to piosenkę tę wszystkim dedykuję… Jutro może być tak, że humorku nie będę miała i piosenek nie będę wstawiała.
👽
Rozpustnica, rozpustnik… no właśnie ile wypada, nie wypada mieć w życiu partnerek, partnerów abyś nie został.a nazwana rozpustnikiem/cą… hihihihi…
“Drossel – Melanż u Romka (Official Video Clip)”
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
👽
No i nieraz serduszko też zaboli, jeśli już nas ktoś nie kocha a my też kogoś innego kochamy.
“Powiedz mi moja maleńka”
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
No i nieraz serduszko też zaboli, jeśli już nas ktoś nie kocha a my też kogoś innego
Co zrobić jeśli kogoś kochamy, ale ta osoba jest zajęta ale w związku jest tylko z przyzwyczajenia? I pomimo że cię kocha, boi odejść… boi się zaryzykować.
Prawda jest taka , że w takiej sytuacji nic nie można zrobić, wszystko od niej zależy. Ta osoba tylko i wyłącznie odejdzie od tamtej jeśli naprawdę Ciebie będzie kochać… Ale czy sama miłość wystarczy? Musi też zaufać. Zaufać, że jak od tamtej do ciebie odejdzie, to ty po zabawieniu się jej uczuciami nie zostawisz jak szmacianej lalki….
Tu też pojawia się problem międzyzwiązkowy, bo jeśli ktoś w kim się kochasz jest z kimś a z tobą się spotyka, a od tamtej nie chce odejść to zostajesz KOCHANKĄ… jednym słowem… jesteś w gównie. Ale jak kochasz, to w kochanym gównie.
Co jest powodem że w kimś się zakochamy, a ktoś jest dla nas neutralny a jeszcze ktoś inny odpychający… Wzrok mówi łał…, lecz nos nie wyłapuje tego co oczy podpowiadają, dotyk nie wywołuje podniecenia. Ale też zdarza się, że wzrok mówi nam -daj sobie spokój, jest nieatrakcyjna, to jednak kiedy do nas przemówi, spojrzy, dotknie zagra w nas coś co spowoduje że wyda nam się tę jedyną…
Czy miłe panie, mili panowie potrafią na te pytania odpowiedzieć?
„Swój taniec zaczyna chemia”
Swój taniec zaczyna chemia My się jej podjemy
Zmysły szaleją wyłapując feromony Stymulując seksualność innych osób
Nie uciekniemy od natłoku zapachu Poddając się nieświadomie chemii
Zaczynamy wyłapywać to co otumania Zachęca do orgii w namiętnym uniesieniu
Bez zastanawiania się z kim, gdzie i jak Oddajemy się przyjemności bez zahamowań
Swój taniec zaczyna chemia My się jej podjemy
Co powoduje że pragniemy kogoś, czy tylko feromony czy coś więcej? Często wzrokowo zapragniemy kogoś, lecz przy zbliżeniu okazuje się że to nie to, że to nie ta osoba, czemu ? Może dotyk nie ten, zapach. Nie chodzi mi o zapach, że ktoś nieodpowiednio pachnie, ale każdy ma swój indywidualny gust co do zapachu ciała. Jednych podnieci ostry silny, innych subtelny, delikatny. Jeszcze inni tolerują tylko taki, który prawie jest niewyczuwalny. Na pewno tonacja głosu, dźwięk, sposób mówienia. Nieraz są sytuacje kiedy mówimy “niezła laska”, ale tylko do momentu kiedy nie zacznie mówić lub śmiać. Myślę że prym jednak zapach wiedzie, on najbardziej decyduje że pociąg seksualny do kogoś poczujemy… ale ten zapach nieraz sztucznie jest wywołany przez rożne kosmetyki… A co się stanie, jak przestaniemy ich używać? Może przestaniemy lub jedna ze stron przestanie czuć pociąg do partnera/ki… Naturalne feromony są zakłócane przez sztuczne zapachy…
Dobrze jest, kiedy feromony jednak nas nie zawiodły, wgrały się kiedy to ekstrakt mikstury połączył dwie “struktury” doprowadzając do szału różne części ciała.
„Taniec”
Taniec… to ekstrakt mikstury Łączące dwie struktury
Doprowadzający do szału Rożne części ciała aż jesteś obolała
Zapach a nasze zachowanie.
Zapach który odpowiedzialny jest za nasze szaleństwo powoduje, że nagłe podniecenie do kogoś poczujemy (lub nas odrzuci). W takich momencie następuje zauroczenie, pożądani często mylone z miłością. Dlatego na wiosnę najwięcej romansów się przytrafia, ale i złamanych serduszek. Prędzej jesteśmy skłonni umówić się na randkę w kwietniu, w maju – w marcu jeszcze jesteśmy w letargu – niż w październiku, nie wspomnę już o zimniejszych miesiącach. Na wiosnę wzrasta poziom dopaminy. Przyjęło się, że takie stany są między odmiennymi płciami. A co powoduje, że przyciągają się dwie połówki tej samej płci? Czy tylko chemia, a może jednak jest coś więcej, niż tylko pociąg seksualny?
Pociąg seksualny do odmiennej płci tłumaczyć można, kiedy natura dąży do prokreacji… a czym wytłumaczymy, pociąg seksualny do tej samej płci? Seks to nie tylko prokreacja, ale i dawanie sobie nawzajem szczęścia z seksu. Może też to, że są osoby które wiążą się z osoba a nie z płcią. Jest rybka koralowa „Gobiodon histrio” żyje w monogamicznych parach, ale jeżeli jeden z partnerów zginie druga szuka partnera na stałe, i to bez względu na płeć – płeć się nie liczy w związku u tej rybki.
Często, to dopiero z osobą tej samej płci poznajemy co to orgazm, przyjemność z fantastycznego seksu, a nawet jesteśmy szczęśliwsi. A przecież o to w życiu chodzi, aby być szczęśliwym… Czyż nie po to się rodzimy? Prokreacja ma znaczenie przy gatunkach niższego „szczebla” – jeść, spać, wypróżnianie… seks i tak w kółko. Fakt… niektóre osobniki gatunku homo sapiens postępują jak króliki… – spot PiS-u
“Mnożyć się jak króliki”
Narodowy Program Zdrowia wedługPiS-u
Zadziwiające jest to, że kobieta w tym przypadku nie ma nic do gadania. Facet spuści się, otrzepie i następną może dymać… a kobieta? Kobieta przez 9 miesięcy musi się męczyć, a często jest tak że jeszcze z połogu nie „wyjdzie” facet już ja dyma. Często nawet, kiedy jest w ciąży wmawiają jej że to dobre dla niej, że lepszy poród będzie miała. Zdarzają się przypadki, ze tego samego roku urodzi dwoje chodziarz nie są bliźniakami. Wielu z Was spyta się jakim sposobem… proste… urodzi w styczniu, facet jeszcze w połogu ją dyma i pod koniec roku rodzi się drugie. To dopiero jest chore i porąbane. Dziwicie się czemu kobiety młodo umierają, mają raka piersi, macicy?… odpowiedzcie sobie sami.
Minęły czasy, kiedy wmawiano nam, że miłość do osób tej samej płci jest amoralna, a uprawiany seks jest zboczeniem. Jest to temat tabu, a nie chcą o nim dyskutować osoby zwące się moralistami, narzucając na siłę swój punkt widzenia, myślenia. Lecz, czy na pewno są tacy czyści w myślach, i w postępowaniu jak o sobie mówią? Tylko osoby pragnące innych pouczać, narzucać swój punkt widzenia… unikają tematów, dla nich samych niewygodnych. Często myślami są przy temacie tabu napawając się wyobrażeniami w których biorą udział, czynem swoim po kryjomu przed wzrokiem „nie wtajemniczonych” robią rzeczy, o które nikt by ich nie podejrzał z racji głoszonych przez siebie „poglądów” dla „zewnętrznego świata”.
👽
☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞
Monika Janos – O teatrze życia – Życie jest szkołą
Kochani, jak Wasze ciałeczka się czują?… czy też wasze nerwy podskubują? Czy martwicie się też, że tyjecie kiedy jeść chce?
„Ciało”
Ciało… jakież ono łakome, nienażarte!… Trzeba mu dawać wciąż i wciąż żarcie To schabowy, jabłuszko, piwko, ogórek
A jakie wymagania i kaprysy!… Żąda kąpiele, włosków podgolenia, paznokci skrócenia Ruszać nim nakazuje bo ze złości zdrętwieje z samego rana
Jak ma kaprys podrapania, to trzeba drapać do rozpłakania Jak ma chętkę na seks to też inaczej nie da się Tylko seks, seks I seks bo musi, bo inaczej nie da żyć
Nie umiem nad nim zapanować Powinno dostać w ryło to by się uspokoiło Ono zagłusza myślenie rozsądku i turla się od weekendu do weekendu
W dodatku w najmniej oczekiwanym czasie łapie choróbsko jakieś Zaboli boleśnie oj zaboli, nadejdzie kres jego swawoli Przedterminowa czekająca na nie śmierć będzie się cieszyć że aż hej
Będzie jego końca kres łakomstwo, żarcie odejdą precz Nie posmakuje jabłka, piwka, ogóreczka Nie poturla się do swojego ciepłego łóżeczka
Skończą się kaprysy, będzie sobie w ziemi leżało… Dla robaczków ucztę wyprawiało Będą miały co jeść i taki będzie jego kres