“Ach te sny” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Podobny obraz

Witaśki kochani. Mamy wtorek, mam nadzieję że poniedziałek nie był zły dla was. Bo któż lubi poniedziałek?… szczególnie jak jeszcze w niedziele się szalało 😉 . Ale myślę, że jakieś 10 % populacji lubi poniedziałek.

Lubię śnić. Lubię jak mam sny świadome, wówczas mogę nimi sama manipulować tak, aby było fajnie. Szkoda, że w życiu nie można tak kontrolować zdarzeń aby fajnie było. Ale życie to nie sen, zawsze jak nie od czegoś to od kogoś jesteśmy uzależnieni.

“Ach te sny”

Stoisz maleńka przed zamkniętymi drzwiami
Czekając aż je otworzę…

Ja spałam między podusiami w blasku dogasających świec
Obudziło mnie twoje wołanie poprzez telepatyczne pukanie

Otwieram drzwi, to ty… serce moje szybciej zapikało
Struna w gardle pękła, nie mogę nic powiedzieć

Ręka ku ciebie sięga… pusta przestrzeń, czy to sen?
To tylko kolejny tęsknoty dzień

Tęsknoty, że stoisz maleńka przed zamkniętymi drzwiami
Otwieram je, lecz ciebie nie ma, tęsknota moje serce rani

Czemu nie jesteś przy mnie moja maleńka
Pragnę abyś stanęła w drzwiach, zapukała w nie i rzekła -”kocham cię”

Drzwi ze skrzypieniem otwarły się…
Niestety, to tylko sen

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

“Defis – Wciąż o Tobie mam sny (Official Video)”

Social media:

“Miłość kontra zwierzątko…” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Znalezione obrazy dla zapytania zwierzak gif

Miłość kontra zwierzątko…

Szukamy przyjaźni, zrozumienia a przede wszystkim miłości. A jak znajdziemy to okazuje się, że osoba przez nas wybrana nie akceptuje naszych czworonożnych, latających czy pływających pupili…

Ja osobiście nigdy nie zostawiłam i nie zostawię mych czworonożnych, latających czy pływających przyjaciół dla miłości. Miłość, zauroczenie często prędzej czy później mija ale niesmak, że odrzuciło się przyjaciela zostaje. Zresztą, zawsze kierowałam się zasadą…

„Jaki stosunek masz do mego dziecka, czy zwierzaka taki z czasem będziesz mieć do mnie”Znalezione obrazy dla zapytania zwierzak gif

Szokują mnie sytuacje kiedy jedno z partnerów nie reaguje na zły stosunek partnera do jej/jego dziecka czy zwierzaczka, przymyka oczy udając że nic nie widzi tylko dlatego, że obawia się aby partner/ka nie odszedł/odeszła.

Znalezione obrazy dla zapytania SZCZUREK GIF

Trudny jest związek między osobami o bardzo dużych skrajnościach czegoś lubienia lub nie… Obojętnie z której strony by się spojrzało, ktoś cierpi.
Łatwo powiedzieć że zawsze kompromis można znaleźć, czy aby na pewno? A jeśli ktoś woli kotka od pieska?… A jak wybrać – jeśli razem mieszkają… – jakie zwierzątko wybrać jeśli chcą mieć? Prawda smutna ale prawdziwa, to tak jak poznajemy kogoś z dzieckiem… często wycofujemy się, boimy wziąć na siebie odpowiedzialność za cudze dziecko, lub nie lubimy ich. Osoba która woli kotki, nie będzie zbytnio zajmować się pieskiem, będzie ją drażnił. Na całe szczęście, nie ma aż tyle tego typu przypadków. Czy na pewno? Z czasem dotrą się. Czy tak? Może.

Troszkę gorsza sprawa wynika, jeśli jednak każdy uprze się przy swoim, i jedno wprowadzi pieska drugi kotka do domu… Ale jeśli zwierzaki się polubią, zaakceptują to super… gorzej jak furkać na siebie będą to i z czasem ich właściciele na siebie warczeć zaczną i sprawdzi się przysłowie

“jak kot z psem”

Najfajniej jest, kiedy obydwie strony każde zwierzątko akceptują bez względu na gatunek, gorzej jest jeśli jedna ze stron w ogóle nie lubi zwierząt.
Dobrze jeśli wspólnie wybiera się zwierzątko, wówczas mocno spina związek, jest silniejszy. To tak jakby to zwierzę było dopełnieniem ich miłości. Wspólna opieka nad nim, martwienie się o niego łączy nie tylko uczuciowo ale i emocjonalnie… A, jeśli kryzys między partnerami jest, to i z powrotem połączy… Śmiem nawet twierdzić, że zwierze mocniej dwoje ludzi “cementuje” niż dziecko. Czemu tak myślę? Zwierzątko jest mało wymagające, i swoje całe życie oddaje swoim opiekunom, kocha bezinteresownie… a dziecko?
Kiedyś przeczytałam takie oto stwierdzenie:

“zwierzę bardziej łączy związek niż dziecko”…

Są sytuacje, że ludzie się rozchodzą i nie przeszkadza im w tym wspólny dom – jeden drugiego spłaci – czy też wspólna pożyczka… też jakoś spłacą. Często związki sztucznie się utrzymują bo dzieci są, ale osoby mające wspólnego zwierzaczka rzadziej się rozchodzą a jeśli to już się zdarzy, to i tak się spotykają by odwiedzić pupila i są przy tych spotkaniach mniej do siebie agresywni niż kiedy to dotyczy dziecka.

Znalezione obrazy dla zapytania zwierzak gif

Niestety, są przypadki kiedy jedna ze stron posiadająca zwierzątko pozbywa się go dla partnera/ki. Ale czy tego nie żałuje z czasem? Tylko ta osoba to wie…
A tak przy okazji, dla tych co nie mogą zdecydować się na zwierzątko jakie wybrać… pół żartem pół serio…

Tasiemiec jest stworzonkiem którego nie potrzeba wyprowadzać, sam się wyżywi a jakie mamy bogate życie wewnętrzne…

Znalezione obrazy dla zapytania humor gif tasiemiec

Buśka mi się roześmiała na myśl o żyrafie – szkoda że nie możemy trzymać żyrafy… winda nie byłaby nam potrzebna.

Podobny obraz

Dostałam swego czasu tekst od pani która motylki mi sprawiła, a serducho zwariowało… i jak już myślałam że to będzie związek dała mi ultimatum.. moje szczurki albo ona… wybrałam szczurki…

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Znalezione obrazy dla zapytania SZCZUREK GIF

Social media:

Mój adres e-mail czyli Monika Janos … / monika666janos.-666@wp.pl / jeśli masz pytania, sugestie.

Witam kochani.

Wiem, że wiele osób ma do mnie pytania. Nie mogą się ze mną skontaktować, ponieważ już dawno nie byłam na fb – ten portal to w tej chwili dla mnie jest za bardzo wchodzący w cenzurę, i nie można się swobodnie wypowiedzieć. Bez niego też można żyć. Był czas, kiedy mnie fascynował i cieszyłam się, że mogę moje myśli, seks-opowiadania, wierszowanki… i takie tam dyrdymałki pisać i dzielić się swoimi spostrzeżeniami o ludziach, związkach, coś wstawić z humorkiem…

Niestety, nawet portal który powinien dawać szansę na bycie z innymi ludźmi wirtualnie odebrał mi to… Ale internet JEST WIELKI – KAŻDY swoje na nim szczęście znajdzie. Ja znalazłam i mam swoja stronkę. Kto z fb chce mnie dalej czytać znajdzie mnie, i na pewno tu jest, a kto nie?… to nie mój problem, ale jego strata. Zbyt często byłam blokowana przez Fb, a dlaczego? Bo wprowadzili boty które są nakierowane na dane słowo, i nawet pisząc o częściach roweru nie możesz napisać “pedał” bo to w kręgach polskojęzycznych jest obraźliwym słowem.

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński kurwa gif

A już możesz zapomnieć o… “kurwa”, chociaż to jest w języku polskim przecinek do różnych emocji. “Cholera” – jeśli napiszesz to boot weźmie to za słowo obraźliwe a nie chorobę i cię blokuje.  W tej chwili uważam, że to Fb jest chorobą, która wielu mózg wytrzepała. Miałam stronę na fb fan-page. Nie mam do niej dostępu. Fb zbyt wiele ode mnie chciało prywatnych danych…. nie zgodziłam się to i chuj mam teraz ze stronki. Jedną dawno mi zablokowano stronkę bo opowiadania erotyczne pisałam, a drugą?… bo danych nie chciałam podać. Wiele grup na fb miałam… znaczy mam ale już w nich nie pisuje, bo fb mi usuwało tematy. Nawet na “tajnej grupie” gdzie tylko sami swoi… to fb się wpierdalało do tematów i usuwało.

Znalezione obrazy dla zapytania emotikon gif

1 – Fanpage

– https://www.facebook.com/666monika/  – do tej stronki Fanpaga dawno nie mam dostępu

2 – Fanpage

– https://www.facebook.com/pg/monoka666/posts/?ref=page_internal 

Podobny obraz

Tutaj, na swojej stronce mogę się wypowiadać, pisać co myślę i nikt mi nie usuwa tematów. Ale pomyślałam sobie, że jeśli ktoś by chciał spytać o coś, poruszyć jakiś temat, a nie chce aby wszyscy to czytali, niech napisze do mnie na e-maila:

monika666janos.-666@wp.pl

Na każdy temat mogę pisać oprócz sportu, bo na tym się nie znam. Macie problemy, pytania? Piszcie… A mam wiele tematów jeszcze w zanadrze, ale może coś nowego wniesiecie.

“KAWA DLA WSZYSTKICH”

Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.

Znalezione obrazy dla zapytania emotikon gif

Social media:

“Koniec świata Anno Domini 2012 nie było” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Znalezione obrazy dla zapytania koniec świata humor gify

Pisałam te przemyślenia na początku w roku 2013

“Koniec świata Anno Domini 2012 nie było”

Koniec świata 21 grudnia 2012 nie nadszedł. Mało kto wie, że w tym dniu też przypadł:

Światowy Dzień Pozdrawiania Brunetek” i „Dzień Orgazmu”.

Przeżyliśmy, bawiliśmy się i na pewno wiele orgazmów krzykiem ku niebiosom wzleciało. Człowiek zadowolony, to człowiek szczęśliwy. Twój orgazm może przyczynić się do poprawy relacji międzyludzkich. Ty będziesz dopieszczona to i będziesz przyjemniejsza dla drugiej osoby, wówczas Ona też będzie szczęśliwa że miło ktoś się do niej zwraca. I tak powstanie łańcuszek szczęścia, spowodowany zapalnikiem którym był orgazm. Sama do siebie teraz uśmiechnęłam się na myśl która mnie naszła -gdyby Hitler doznawał dobrego orgazmu, dużo seksu uprawiał, nie dążyłby do wojny.

Znalezione obrazy dla zapytania koniec świata humor gify

“Make love, not war” – (dosłownie – „Czyń miłość, nie wojnę”) – <hasło antywojenne z okresu wojny wietnamskiej>

Coś w tym jest… Ludzie uprawiający seks, który ich zadowala (nie piszę o seksie z obowiązku, gwałtu, z przymusu) są na pewno szczęśliwsi. Człek niezadowolony z życia staje się złośliwy, zgorzkniały, zły (nie nie piszę tu o ludziach skrzywdzonych, którzy stają się tacy dlatego, ponieważ ktoś ich skrzywdził, a człowiek z krzywdzony następnemu krzywdę robi {nie generalizuję, nie wszyscy}).

Wiele pomnożyło się świąt, które radość ze szczyptą seksu może nam dać.

*05 lipca -“Dzień łapania za biust”

*06 lipca -“Światowy Dzień Pocałunku”

*14 lipca -“Dzień łapania za pupę”

*06 czerwca i 28 grudnia -“Dzień Całowania”

*07 czerwca -“Międzynarodowy Dzień Seksu”

Zadziwiające jest dla mnie, że tak uparcie dążą niektórzy by mieszać ludziom w głowach o końcu świata. Nie lepiej żyć, wychowywać dzieci, kochać się. A nie ciągle tylko dołować, straszyć. I po co to komu? Mało mamy zmartwień? Sami jak przyjdzie czas i głupota zgotujemy sobie koniec. Wiele jest napisane, między innymi w biblii o tym jak Bóg karze ludzi czyniąc potopy, nasyłając klęski. Czemu on tak naprawdę to czyni? Czemu to ma służyć? Wszystkie na ten temat tłumaczenia są dla mnie farsą. Mnie bardziej kojarzy się to z sadyzmem. Gdzie nie spojrzeć śmierć. A cóż zwierzęta zawiniły zżerając się nawzajem? My tylko jesteśmy ostatnim łańcuchem pokarmowym. Sami też siebie zjadamy. Czemu? Na całe szczęście jesteśmy już cywilizowani… Cywilizowani?

Znalezione obrazy dla zapytania koniec świata humor gify

Kiedy byłam mała – aż mi się wierzyć nie chce, że to było – często słyszałam opowiadanie o tym, jak żydzi po wojnie robili z dzieci kiełbasę. Zwabiali je do bramy częstując cukierkiem. Dziecko wchodziło, za bramą odpowiednia dźwignia uruchamiała się pod wpływem ciężaru, otwierając przepaść kończącą się wystającymi kolcami. Dziecko nabijało się na nie. Krew automatycznie wypływała z ciałka. Następnie było myte i poddawane obróbce, dzielone na odpowiednie części. Nerki, wątroba, serce, płuca na przetworzenie szła. Dodając przyprawy, krew kasze robili ludzką kaszankę, używając do tego ludzkich kiszek. Pytanie pozostaje… jeśli tak było i to była tajemnica poliszynela to znaczy że był popyt, a ci co z takich miejsc kupowali mięso to wiedzieli, lecz udawali że to jest cielęcinka. Jak by nie kupowany, to tz. żydzi by tego nie czynili. Pytanie jedno powstaje… czy to na pewno żydzi? Może to właśnie żydzi byli ofiarami. Wiadomo ze złodziej uciekając krzyczy -”goncie złodzieja”

Słyszeliście, czytaliście o zjadaniu się nawzajem w ekstremalnych przypadkach. Znacie powiedzenie?

Jesteś tym, co jesz”

Na logiczny rozum, powinniśmy jeść ludzi, wówczas nimi będziemy. Jedząc świnie, jesteśmy świniami. I coś w tym chyba jest.

Teraz wszystek mięso, kiełbasy na jedno kopyto w smaku robione, sztucznie podrasowane. Nawet jakbyś dostała do zjedzenia ludzkie mięso, nie wyczułabyś że ma inny smak, niż inne rodzaje mięs czy wędlin. Smakosze ludzkiego mięsa twierdzą, że jest słodkawe. Poza tym wydajne, ponieważ “rośnie” w trakcie przyrządzania, gotowania – nie mogę napisać na 100% że tak jest. Ludzkie mięso, tak jak i każdy gatunek w zależności od miejsca ciała, ma inny smak. Każde mięso można jeść. Ale nie każde smakuje i nie każde ma odpowiednią “konsystencje” – są twarde, żylaste. Czy ludzkim mięsem można się zatruć? Wielu je spożywało i nie zachorowali, chociaż są przypadki zatruć. Może nieświeże było? Nie jestem znawcą tego tematu i tak, naprawdę mało mnie interesuje. Ha ha ha… nie interesuje póki nie dostanę na nie smaka.

W naszej kulturze jest to temat tabu. Psychika nasza nie pozwala na kanibalizm. Mamy to głęboko zakorzenione. Tak jak psy, koty – chińczyki nimi nie pogardzą – itd. jemy za to krowy, które w innym zakątku ziemi są święte, i nikomu – no prawie nikomu, u nas niektórzy tez psy łapią i zjadaja – nie przyjdzie do głowy żeby taką krowę zjeść.

W hinduizmie zabicie krowy to głęboki grzech, a jedzenie wołowiny jest bardziej odrażające niż kanibalizm. Koran kategorycznie zakazuje spożywania krwi, mięsa wieprzowego, padliny oraz wymaga by zwierzęta ubijano w sposób rytualny. Muzułmanie nie jedzą homarów i krabów.

Na koszerność żydów jest też narzuconych wiele zakazów, co wątpię czy w dzisiejszych czasach są przestrzegane. Religijny żyd musi odpowiednio mieć przygotowaną potrawę, wiedzieć z czego jest przyrządzona, kiedy ma jeść. Ważne jest też, w jaki sposób zwierzę zostało pozbawione życia. A przyciesz chrześcijanin – w wielu domach – też już odchodzi się od tradycji np. posty.

Od dziecka słyszałam, że żydzi nie jedzą kaszanki, wieprzowiny. W żartobliwy sposób opowieści snuto, że Żydzi nie jedzą wieprzowiny, ponieważ świnia to ich ciotka. Nie znając kultury, religii, wierzeń innych nacji powstają o nich chore wyobrażenia. A czemu żydzi nie jedzą wieprzowiny? Zwierzęta których mięso żyd praktykujący może spożywać, musi mieć rozdzielone kopyto i być przeżuwaczem. Świnia nie przeżuwa.

Dietę żydowską zostawmy na boku, powracając do jedzenia ludzi. Były, a nawet są plemiona pałające się kanibalizmem. Twierdzi się, że już zostało to zaniechane. Czyżby? Teraz nikt nie przyzna się do zjadania ludzkich części, organów. Tradycje, szczególnie mające podłoże wiary szybko nie zanikają. Raczej schodzą do podziemia. Na pewno jeszcze w niektórych plemionach, ta tradycja jest utrzymywana. Wszystko odbywa się po cichu. Nie jest łatwo wprowadzić zakaz ludożerstwa szczególnie tam, gdzie kanibalizm miał (może jeszcze ma) podłoże religijne. To tak jakby księdzu zakazać pić wino w krew zamienione, a chleb w ciało Jezusa. Wielu powie że to przenośnia, metafora. Tak naprawdę, Jezus mówiąc.;…

«To jest Ciało moje, które za was będzie wydane; to czyńcie na moją pamiątkę!»

oraz

«Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana».”

(Ew. św. Łukasza, 22.19-20).

…miał co innego na myśli, ale co? Kto w dzisiejszych czasach słysząc te słowa wziąłby do reki chleb, który nazwał Jezus swym ciałem, a wino krwią? Oczywiście, każdy ma prawo myśleć o tym jak chce. Ale od dzieciństwa utkwiło mi w pamięci, że Chrystus oddał swe ciało i krew, a to mi z wampiryzmem i kanibalizmem kojarzy.

Nikt mi w dzieciństwie nie wytłumaczył, co jego słowa oznaczały. Nie sądzę, że ktokolwiek naprawdę wie. Ilu ludzi tyle będzie wyjaśnień, a połowa z nich nawet nie zna znaczenia symboliki, rytuału odprawianego przed ołtarzem – nawet ten co uważa się za prawdziwego chrześcijanina. Zadziwiają mnie sytuacje trzymania relikwi-kości, czy jakieś części czyjegoż ciała bo niby to części świętego. Ale czy to nie jest przypadkiem bezczeszczenie zwłok? Jak ja bym jakąś kość trzymała, powiedzieliby rzem ja psychozol.

Chodziłam na religię ale niestety, źle kojarzy mi się z zakonnicami. Zakonnica ucząca mnie katechizmu, obrzędu kościelnego nie wytłumaczyła o co chodzi w tym wszystkim. Musiałam tylko nauczyć się, jak to się odbywa. Wara temu, kto się pomylił. Przecież kapłani odprawiający czarną msze, wampirystyczne obrządki piją krew z kielichów, podnosząc z krwią do góry jak w kościele. A słowo o ciele czyimś, kojarzy się z kanibalizmem. Może gdybym w dzieciństwie bardziej miała przyjaznych nauczycieli katechizmu… inaczej na te sprawy bym spoglądała.

Kościół zbyt zajęty jest liczeniem mamony, niż nauczania prawdziwego. Nie ma co się dziwić że ludzie odchodzą od kościoła. Teraz nie interesuje mnie co Pan Jezus miał na myśli. Każdy niech wierzy w to co wierzy, lub niech jest ateistą. Ja wierzę w naturę. Ktoś powie… -”jak w naturę to i w Boga”, bo to Bóg wszystko stworzył. Może i tak. Co nie znaczy, że nie mam prawa wierzyć w coś, kogoś swojego a nie narzuconego przez kościół. Część katolików którzy głoszą siebie jako głęboko wierzący, praktykujący przy dźwiękach dzwonków ministranta klęczą, głowę spuszczają kiedy ksiądz wznosi kielich z winem i ciałem, nie zastanawiają się nad słowami księdza. Część nawet nie wie, czemu trzeba głowę pochylić. Odruchowo, z wyuczenia to robią. Myślę, że nikt tak naprawdę nie zna odpowiedzi co Pan Jezus miał namyśli dzieląc się chlebem-ciałem, winem-krwią.

Rozpisałam się o wierze, w tym temacie nie miało o tym być.

Nie trzeba bać się „Końca Świata”, Bóg go tak szybko nie zniszczy. Czemu? Zanudziłby się na śmierć. Lubi bawić się w grę która zwie się wszechświat. Bohaterowie gry to istoty rozumne. Co mu po mrówkach? Z nami ma lepszy ubaw.

Podobny obraz

Social media:

„Diablica-Anielica” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Podobny obraz

Czy anioły mają rogi, kto odpowie szczerze?

„Diablica-Anielica”

Kobieto diablico piękna Anielico
Po świecie sobie fruwasz
Na wrażliwe istotki czyhasz

Serduszka z miłości rozrywasz
Następną duszyczkę zarywasz
Do piekieł porywasz

Twa diabelska naturka
Stworzyła z ciebie piękne ziółko
Raz z uśmiechem a nieraz z awanturką

Masz miłe zalety
Wyrósł z ciebie ideał człowieczy
Narzekamy na ciebie – umieramy bez ciebie

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-  

Podobny obraz

Social media:

“Uśmiechnięta kobieta” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣

Podobny obraz

Kobieta jest zawsze piękna, młoda kiedy się uśmiecha…

“Uśmiechnięta kobieta”

Uśmiechnięta kobieta
To niebiański twór

Przy takich kobietach
Warto siwizny się nabawić

Popatrzeć, pogaworzyć
I do grobu swoje kości ułożyć

Do piekła trafić, dalej się bawić
O smutkach nie prawić

——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞☜♡☞

Podobny obraz

Social media:

“NAUKA SEKSU z poczuciem humoru” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos

Później temat rozwinę – proszę o cierpliwość

NAUKA SEKSU z poczuciem humoru  czyli jak uprawiać seks.

Znalezione obrazy dla zapytania HUMOR DOWCIP SEKS GIF

Powyższy gif fajnie pokazuje 69 pozycję, lecz nie bierzcie z tergo przykładu   hihihi

Nie rozmiary, lecz technika czynią z Wacka zawodnika < z internetu >

Znalezione obrazy dla zapytania uśmiech gif

Social media:

“Jeśli nie ma zazdrości”… 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

Znalezione obrazy dla zapytania zazdrość humor gif

Jeśli nie ma zazdrości…

Chyba każdy z nas, kiedyś poczuł w sercu igiełkę zazdrości. Zazdrościmy innym kariery, bogactwa, udanego związku, ogólnie mówiąc lepszego życia. Istnieje również zazdrość w miłości, która częściej rujnuje związki niż je buduje. Utarło się powiedzenie:

„Zazdrość o partnera jest przejawem miłości”

Jak myślicie… jeśli nie ma zazdrości, to czy mamy zaufanie do osoby kochanej, czy jest nam już obojętna. A może jeszcze coś innego?

Zazdrość, jest to ukłucie wokół serca, niepokój, ścisk w gardle gdy zbyt długo jej/jego nie ma. Gdy spotkał/a się z byłą/ym, poszedł/poszła na imprezę, a nawet spotkanie klasowe.

To nie jest jeszcze problem, można to uczucie zagłuszyć miłością i zaufaniem do partnera/ki. Problemem natomiast jest, gdy każde spojrzenia czy wymieniony uśmiech staje się powodem awantury, zaglądanie w telefon, czy szpiegowanie komunikatorami.

Czy zazdrość musi być, czy nie da się rady bez niej żyć? Ona nie tylko sferze miłości jest. Czy to nasza natura która pozwala, że zazdrość zawsze wlezie buciorami, nawet jak nie chcemy (a może nam się zdaje, że nie chcemy)?

Podobny obraz

“to złudna chwila”

spoglądasz z miłością w lustro
poznałaś swą połówkę wreszcie

zakochana w innym człowieku jesteś
myślisz że szczęście spotkałaś

o nie moja miła, to złudna chwila
kiedy miłość się rodzi zazdrość na żer wychodzi

w sercu przez nią nienawiść się zrodzi
Nieszczęśliwy związek powoli się rodzi

Zazdrość jest i będzie, ale najgorsza jest tzw. chora zazdrość, która nie pozwala funkcjonować i rodzi awanturę za awanturą. Czy, jeśli nie odczuwa się zazdrości, to znaczy że się nie kocha? A może to zaufanie nie otwiera jej drzwi. Znamy swoją wartość. Znając swoją wartość, nie dopuścisz do serca zazdrości.
Uczucie zazdrości, wprowadza do związku niepotrzebne napięcia. Męczy osoby o które jesteśmy zazdrośni, a przede wszystkim męczy ciebie samego jeśli jesteś tym zazdrośnikiem. Nie wierzysz w bezinteresowne uczucia ze strony partnera/ki, i że ta miłość może być trwała. Pragniesz mieć partnera/kę tylko dla siebie, bo tylko wtedy czujesz, że jesteś tylko z nim/nią i dla niego dla niej. Boisz się wszelkiej konkurencji.

Dalszy mój wywód o zazdrości będę pisała pod kątem żeńskim… partnerka, aby nie pisać nim/nią itd…

Każde zabłąkane spojrzenie twojej partnerki, zagadkowy uśmiech, dziwny ton telefonicznej rozmowy rodzą podejrzenia. I wtedy zaczyna się problem. Zaczynasz śledzić ukochaną, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, a nawet posuwasz się do otwierania korespondencji adresowanej tyko do niej.
Obsypujesz partnerkę mnóstwem pytań… – co gdzie i kiedy… – na temat spędzonego czasu bez ciebie. A kiedy później wraca do domu, myślisz tylko o jednym -”na pewno mnie w tej chwili zdradza, jest z nią”. W ten sposób, nie tylko dręczysz ukochaną osobę, ale przede wszystkim siebie. Mówi się:

„ktoś jest chorobliwie zazdrosny”

Myślę, że zazdrość trafnie określono jako chorobę. Tylko czy jest ona uleczalna? Na pewno musisz się postarać, aby zapanować nad tym uczuciem. A to już mały krok w całkowitym pozbyciu się zazdrości – ok, troszkę niech jej zostanie… ale niech to będzie zdrowa zazdrość, które buduje związek a nie go niszczy.

A na koniec kilka rad, jak zmagać się z własną zazdrością. Na początek zajmij się w wolnym czasie czymś pożytecznym, zamiast myśleć co ona w tej chwili robi. Przyjrzyj się sobie w lustrze. Zadbaj o swój wygląd, a od razu poczujesz się bardziej atrakcyjny/a. Utwierdzisz się w przekonaniu, że twoja partnerka spojrzy na ciebie inaczej. Związki oparte na zaufaniu są trwalsze i szczęśliwsze. Spróbuj więc, pokonać własną zazdrość lub pomóż swojej partnerce uporać się z tym niszczącym uczuciem. Jeśli sobie z tym nie poradzicie, skończy się to rozstaniem, w najgorszym przypadku toksycznym związkiem. Nie będziecie przez zazdrość mogli żyć bez siebie, lecz przyzwyczajenie, nawyki, wspólne zainteresowania nie pozwolą wam się rozstać. Będziecie się wyzywać nawzajem, do rękoczynów dojdzie, będą ciche dni, może nawet któreś trzaśnie drzwiami i na kilka dni u znajomych będzie kimał, z nimi pił, przeklinał ciebie a może i ciebie obgadywał, lecz po paru dniach, tygodniach, miesiącach wrócicie do siebie, i przez parę dni sielanka będzie. Znowu w szał miłości wpadniecie, dopóty dopóki znowu o zazdrości sobie nie przypomnicie. I tak latka będą sobie płynęły, a wy będziecie od siebie odchodzić i powracać do siebie. Pytanie jednak nastanie… czy to uszczęśliwi ciebie? Może tak? Na swój sposób będziesz szczęśliwe, poprzez te dni kiedy powracaliście do siebie… Na starość tylko dobre chwile pozostaną, te złe wyparte przez umysły zostaną. Może to masochizm taki w człowieku już jest, że woli cierpieć, niż samemu przy stole jeść?

——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

A co z innymi zazdrościami, nie związanymi z miłością? To temat rzeka. Czy przez zazdrość można się rozchorować?

Podobny obraz

Social media:

“Jestem sobie Aniołeczek” 👣👣👣 ☜♡☞ / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

 

Podobny obraz

“Jestem sobie Aniołeczek”

Jestem sobie Aniołeczek mały
Który kocha panie, trzpiotki, damy

Bo to ze mnie taki Bies
Który zasady moralności ma gdzieś

Jestem dumna z tego
Że fałszywa moralność nie ima się mnie kolego

♡☞👣👣👣 ☜♡☞👣👣👣 ☜♡☞👣👣👣

——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

Podobny obraz

Social media:

„Dom dla lalek” / 👣👣👣👣👣 / „O teatrze życia – Życie jest szkołą” / Monika Janos /

SPIRALA ARCHIMEDESA + Sonar – wpatruj się w środek

—————————————-

„Dom dla lalek”

Podobny obraz

W domu dla lalek, rożne rzeczy mogą się dziać. Kiedy Ty śpisz, on zaczyna ożywać, swoim rytmem żyć. Laleczki plotkują przy herbatce o Tobie, co z nimi robiłaś jak się bawiłaś. Zaglądałaś pod sukienkę? Na pewno tak, wiele dzieci to robi, ciekawe co też tam się ukrywa. Bawicie się nimi w dom, śluby biorą za waszą pomocą, a Wy nie zdajecie sobie sprawy że one nie chcą. I tak jak w życiu, tak i tam rożnie życie lalek się toczy. A co się dzieje jak taką laleczkę skrzywdzisz? Myślisz, że nieszczęścia które Cię później spotykają to przypadek? Powstaje z charakteru laleczka Chucky i dopiero zaczyna się draka. Domek dla lalek nie tylko może posłużyć za ich mieszkanie, ale też może być więzieniem. Więzieniem, gdzie ofiary ludzkie czekają na schrupanie.

Do tej pory o domu w którym jest domek dla lalek, w miasteczku Salem i w okolicy jest z lękiem pomrukiwanie przy tym znak krzyża czyniąc że kiedy cicho dookoła, można usłyszeć chrupanie… chrupanie ale nie myszki to słychać skrobanie.  Fama głosi, że kiedy o pół nocy stanie się przed lustrem i trzy razy wypowie imię dziewczynki „Betti, Betti, Betti” ona porwie do domku lalek i schrupie. Inni z kolei twierdzą, że kiedy o trzeciej w nocy się obudzisz, to znaczy że była u Ciebie Betti i patrzyła jak śpisz. Czemu tylko obserwuje? “Bada” twoją uczciwość, moralność, empatie i z twoich marzeń sennych analizuje czy jesteś prawym czy też fałszywym człowiekiem.

„Była u Ciebie Betti o trzeciej w nocy?”

Była u Ciebie Betti o trzeciej w nocy?… patrzyła jak śpisz?
Nie musisz się jej obawiać jeśli masz uczciwe sny

Jest ona sumieniem osób które krzywdzą…
Które oskarżają o to co same uczyniły i do płaczu niewinnych zmusiły

Co same zło uczyniły lecz na innych kłamstwo donosili
Krzywdząc osoby prawe i do uwięzienia ich się przyczyniły

Betti jest sumieniem takim jak może jesteś i Ty…
Podobną do dziewczyn z Salem co wiele krzywdy uczyniły

Spytasz się -a co ja mam z nimi wspólnego?
Oj, wiele maleńka jeśli oskarżasz niewinnego…

Betti bada Twoją uczciwość, moralność, empatie
Będąc wcieleniem Marthi nie odpuści kłamcom, hipokrytom, Judaszom

Z twoich marzeń sennych analizuje
Czy jesteś prawym czy też fałszywym człowiekiem

Nie musisz wymawiać Jej imienia trzy razy
Jeśli jesteś moralnym hipokrytą znajdzie Cię bo nie jesteś bez skazy

Więc człecze, za nim kogoś oczernisz i „prawdą” kłamliwą obrzucisz
Zastanów się dwa razy czy warto było na niewinnego obelgę rzucić

Matha czy też Betii – nie ważne w jakiej postaci
Znajdzie Cię, i duszę grzeszną Twą w proch obróci

Twój niecny uczynek oskarżeń na niewinnych rzucony…
Obróci się przeciw Tobie, będziesz po wsze czasy potępiony

Opowiadają, że Betti to następne wcielenie Marthy Ingalls Carrier (Allen), i lepiej też nie wypowiadać przed lustrem jej imienia.

Legenda nawiązuje do innej strasznej legendy związanej z kobietą oskarżonej przez dziewczyny z Salem o czarownico. Legenda-opowieść  głosi, że kiedy staniesz przed lustrem i rzekniesz trzy razy „Martha, Martha, Martha” staniesz się malutka, i zostaniesz przeniesiona do domu w mieście zwanym Lawrence gdzie mieszka Betti w którym znajduje się domek Betti… domek dla lalek. Najstarsi mieszkańcy opowiadają, a swoim dzieciom i wnukom zakazali zbliżania się do domu w który jest domek, że cichą noc kiedy jest pełnia księżyca słychać cichutkie chrupanie. Wierzą, że to następne wcielenie Martha, która pragnie zemsty.

Martha… Martha Ingalls Carrier (Allen) oskarżona została o czary przez grupę dziewcząt z Salem… Elizabeth Hubbard, Ann Putnam, Jr., Mary Walcott, Elizabeth „Betty” Parris, Abigail Williams, Elizabeth Booth, Mercy Lewis i Mary Warren i została powieszona 19 sierpnia 1692 r. na Gallows Hill w Salem.

Martha przed śmiercią przyrzekła na kości swoich zmarłych dzieci, że zemści się na potomkach kata, sędziów i kobiet które ją oskarżyły o czary, a tym samym doprowadziły na szubienicę.

Czy Martha Ingalls Carrier (Allen) była czarownicą? Któż to może wiedzieć?Jedynie ona sama. Jednakże, gdziekolwiek się pojawiła za nią śmierć kroczyła. W roku 1690 gdy w mieście Andover wybuchła epidemia odry oskarżono ją, że to ona jest przyczyną. Czy to była jej wina, jeśli minęło 2 lata od jej przybycia? Została uniewinniona, lecz w jej podróżach z miejsca do osiedlenia się w Andover w 1688 r gdzie się pojawiła, na jej trasie z Billericay do Andover śmierć zbierała żniwo i nikt, kto nie miał odporności typu komórkowego umierał, co w tamtych czasach było wyrokiem śmierci. Chorobę sprowadzała, lecz też jest niemożliwością żeby dopiero po dwóch latach mieszkania w Andover była przyczyna zarazy. Ale też, nie można tego odrzucić biorąc po uwagę małą odporność  w tamtych czasach. Wiele jest wątpliwości, aby jeśli była nosicielką, dopiero po dwóch latach zaraziła mieszkańców. Może nastąpiły sprzyjające warunki agresji Odry, która prędzej nie miała okazji “zaatakować”?

Może Martha nie była czarownicą, ale na pewno nosicielką choroby. Ludzie w tych czasach nie znali co to znaczy “nosiciel”. Jeśli ktoś obcy witał w mieście, a choroba zaczynała atakować wiązali z nią tę osobę która przyszła. Nie były to duże skupiska, więc wszyscy się znali, obcy od razu rzucał się w oczy. Ale jednakże dwa lata przed epidemią już mieszkała w w Andover, więc już nie była obca. Jedynie złośliwe pomówienia mogły ją oskarżyć. Czemu dziewczęta z Salem ją oskarżyły? Najpierw jak to nastolatki głupiutkie, zaczęły sobie żartować i bawić się w czarownice. Kiedy to zaszło z byt daleko, a nie mogąc się już z tej głupoty wycofać zaczęły brnąć dalej w tej „zabawie” doprowadzając przez krzywoprzysięstwo wiele osób na śmierć lub do więzienia. Same nie poniosły zasłużonej konsekwencji swojego niemoralnego i nieetycznego zachowania. Wręcz zostały ekspertkami w wyszukiwaniu czarownic.

Podobny obraz

„Dom dla lalek”

Betti jest pięcioletnią drobną, rudowłosą o zielonych oczach cichutką dziewczynką. Mieszka z rodzicami i z siostrą Wandesą w mieście Lawrence w Hrabstwo Essex niedaleko Salem… miasta wsławianego w procesach czarownic. Zapoczątkowanie historii o czarownicach z Salem wsławiła się Abigail Williams i jej przyjaciółki. Niektórzy nawet podejrzewają, że Martha Ingalls Carrier (Allen) która została oskarżona o czary a następnie powieszona z oskarżenia Abigail Williams powróciła aby mścić się na potomkach Abigail Williams, Susannah Sheldon, Mary Walcott, Elizabeth Hubbard i Ann Putnam i jest w ciele Betti.

Betti nie lubi ludzi, zawsze bawi się sama, uważana jest za dziwadło -niech pani pójdzie do lekarza z dzieckiem – tak, często kończy się rozmowa sąsiadki z mamą Betti, w szkole także nie jest lubiana. Ojca złości zachowanie córki. Siostra, która jest o dziesięć lat starsza nie znosi jej za to, że matka poświęca więcej czasu nie jej a młodszej siostrze. Często robi Betti na złość chowając papcie, ulubioną przytulankę misia… śmiejąc się z niej, że musi chodzić boso lub nie może usnąć bez swojego przytulasia. Pewnego dnia w złości na siostrę wykrzyczała -”niepotrzebnie się urodziłaś, lepiej było mi jak ciebie nie było, obyś nigdy się nie urodziła”! Betti już po urodzeniu, była inna niż większość dzieci. Nie zapłakała po urodzeniu, w jej oczach nie było śladu spojrzenia niemowlęcia… było coś w niej niepokojącego. Położna która ją odbierała, wkrótce postradała zmysły. Twierdziła, że noworodek duszę jej zabrał. Skończyło się na zamknięciu położnej w domu dla obłąkanych Broadmoor Hospital w miejscowości Crowthorne w hrabstwie Berkshire który swoje podwoje otworzył w 1863 r. gdzie popadła w otępienie, i nigdy nie odzyskała w pełni zdrowia. Na łożu śmierci wyszeptała -“nigdy nie wymawiajcie do lustra trzy razy imienia „Martha, Martha, Martha” bo ona jest w ciele Betti, a Betti to Martha która powróciła z za groby aby się mścić. I nie tylko na potomkach dziewczyn z Salem które niesłusznie ją jak twierdziła oskarżyły, ale na każdym, kto wypowie jej trzy razy imię”.

Położna zmarła z przerażeniem na twarzy, oczy zrobiły się wyłupiaste, nabrały czerwonego koloru, a wypływająca z nich krew wpłynęła do otwartych szeroko ust. Na ścianie znaleziono niezgrabnie pisany krwią napis… jakby pisany rączką dziecka – „Jestem tu, Martha”.

Matka Betti musiała zrezygnować z pracy po kilkunastu dziwnych zdarzeniach z nianiami, które w niewyjaśniony sposób znikały lub trafiały do zakładu psychiatrycznego… do tego samego, w którym z przerażeniem w oczach zmarła położna. Krążyły słuchy, że nianie tak samo z przerażeniem w oczach umierały. Nikt nie chciał podjąć się opieki nad dziewczynką, ich dom omijany z daleka stał się miejscową straszną legendą. Bardzo źle wpłynęło to na atmosferę rodzinną Betti. Ojciec zaczął pić, przeklinać oskarżając Betti o to, że to przez nią coraz gorzej jest w rodzinie. Sąsiedzi plują na niego z obrzydzeniem, żegnając się przy tym przechodzą na drugą stronę – częste zachowanie dewot chrześcijańskich, fałszywie moralnych. Bicie Betti dopisał do rozrywki dnia codziennego. Otrzymuje od niego razy, kuksańce za każdym razem kiedy znajduje się w jego pobliżu. Nie jest dla niego ważne w jaką część ciała… twarz, plecy. Kiedy w pijackim widzie przeklina Betti, mała płacząc chce się przytulić myśląc że tym go udobrucha a on krzyczy -precz diabelski pomiocie, na stos z tobą! Jesteś demonem, pecha przynosisz! Twoja matka z demonem tańcowała w świetle pełni księżyca, precz mi z oczu! Tylko matka ze łzami w oczach tuli ją, płacze nad jej losem. Nic nie zauważała, by dziecko różniło się od innych. Dziwi się, czemu wszyscy w okół twierdzą, że zło z jej oczu patrzy. Kiedy wpatruje się w oczy Betti nic nie widzi, tylko smutek i lęk. Może miłość matki zaślepia jej wzrok, nie widzi tego co inni?

Jest rok 2006 miesiąc 06 dzień 06… dziś Betti zaczyna 6 lat, równo o 06:06:06. Na jej prośbę matka namówiła ojca, by ten zbudował dla córki domek dla lalek. Niechętnie ale się zgodził. Kupił co potrzebne, i na urodziny domek był gotowy. Matka przygotowała znakomity wypiek – czekoladowe ciasteczka które Betti uwielbia – nawet nie zwróciła uwagi, że siostra Bett i ojciec nie złożyli życzeń jej córce. Betti miło z mamą spędziła czas. Matka przeczytała jej baśnie braci Grimm o Czerwonym Kapturku oraz Jasiu i Małgosi które uwielbia słuchać. Do pokoju zajrzała siostra -gdzie ojciec? -nie wiem – odpowiedziała matka -dał Betti domek i chyba wyszedł bo do tej pory nie widziałam go w domu. -Tej mała, pokaż mi ten domek – aroganckim tonem z lekką złośliwością siostra zwróciła się do Betti. Betti uśmiechnęła się -tak, oczywiście – wzięła siostrę za rękę i poprowadziła do swego pokoju… po chwili wróciła do matki. -A, gdzie Wandesa? – matka spojrzała na córkę, to co zobaczyła w jej oczach poruszyło matczyne serce.

-A, gdzie Wandesa? – matka spojrzała na córkę, to co zobaczyła w jej oczach poruszyło matczyne serce. -To jednak prawda, jednak masz dziwne spojrzenie, nie zauważałam go – Betti podeszła do matki i jeszcze raz spojrzała na nią, wzrok miała jak zawsze kiedy patrzyła na matkę

-przewidziało mi się, jestem zmęczona… pomyślała matka. Przysiadła na krześle i smutno spojrzała na córkę.

-Ojca jeszcze nie ma, idź córeczko pobawić się do swego pokoju, ja zrobię coś do jedzenia i poczekam na tatę – ucałowała córkę, poszła do kuchni.

Betii poszła do swojego pokoju pobawić się domkiem dla lalek, matka przygotowała kolację. Nie chcąc przerywać córce zabawy -“niech nacieszy się domkiem” – pomyślała – cicho weszła z jedzeniem do pokoju…

W półmroku słabo widziała córkę, podeszła bliżej. Betii siedzi przy domku…  wyjęła laleczkę, nie zauważyła matki stojącej tuż za nią – była jakby nieobecna… Trzymając laleczkę w ręku pociągnęła za rączkę, rozległ się cichy krzyk bólu. Uniosła oderwaną część do buzi, rozległo się chrupnięcie… Matka zauważyła ruch w domku, w oknach było widać malutkie twarze lalek. Rozpoznała starszą córkę, która waliła w okno malutką piąstką… wzrok skierowała na dłoń Betti… z przerażeniem rozpoznała… męża…

Na podłogę z brzękiem spadła taca z kolacją, przenikliwy, przeszywający powietrze jak ostrze brzytwy krzyk rozległ się po okolicy. Wszystko nagle ucichło… Przechodząc koło domu Betti jak ktoś dobrze się wsłucha, usłyszy cichutkie chrupanie…

——————

Monika JanosO teatrze życia – Życie jest szkołą

—————————-

👣👣👣👣👣👣👣👣👣👣 👣👣👣👣👣 👣👣👣👣👣 👣👣👣👣👣 👣👣👣👣👣

Znalezione obrazy dla zapytania lalka horror gif

Social media: