Kim są – troll, flamer, grifer, ranter?Co i dlaczego robią czy piszą?Jak się przed nimi uchronić?

Kim są – troll, flamer, grifer, ranter?

Co i dlaczego robią czy piszą?

Jak się przed nimi uchronić?

W Internecie spotykamy się z różnymi objawami ignorancji, obrażania i upokarzania użytkowników, którzy korzystają z forów dyskusyjnych i innych miejsc w sieci. Takie antyspołeczne zachowania charakterystyczne są dla postaw, kryjących się pod nazwami: troll, flamer, grifer, czy ranter.

TROLL

osoba uprawiająca trollowanie (termin pochodzi od ang. Trolling for fish – metoda łowienia ryb na haczyk, błystkę, ponieważ troll „zarzuca haczyk”, poruszając kontrowersyjny temat, często niepotrzebnie, aby wywołać kłótnię), polegające na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażania, co powoduje wywołanie kłótni.

Miejscem działania trolli są przede wszystkim listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty. Osoba stosująca tego typu działalność reaguje wroga na wszelkie próby uspokojenia, agresywnie reaguje na zaczepki. Klasyczny troll bardzo chętnie zabiera głos w kontrowersyjnych dyskusjach dotyczących drażliwych tematów, takich jak np. religia, etyka, polityka, seks, czy życie celebrytów i gwiazd. Temat dyskusji ma dla niego znaczenie tylko takie, żeby wywołać negatywne emocje, natomiast znużenie dyskutantów i koniecdyskusji interpretuje jako swoje zwycięstwo. Wśród trolii internetowych można wyróżnić bardzo wiele typów pod względem swojej działalności. Są to: prowokator, zboczeniec, beton, obrażasz, czy bibliotekarz.

Najlepszą obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie zaczepek trolla, który łatwo się zniechęca i przenosi się w inne miejsca, albo całkowicie przestaje działać.

Jest ponad 80 typów trolli. Oto kilka z nich:

  • TRĄDZIK
  • – ciągle narzeka na to jak bardzo świat i wszystko wokół jest do bani. Zazwyczaj jest to nastolatek ze średniej klasy z nieograniczonym dostępem do komputera i mający ZBYT dużo wolnego czasu. Jego argumenty w dyskusji nad bezsensem życia i wszechogarniającą pustką są zbiorem tekstów z 20 GB mp3, które trzyma u siebie na dysku. Rozmowa z nim jest zupełnie bezsensowna, bo do niczego nie prowadzi, nieprawdaż?

 

  • MIĘŚNIAK
  • – to typ, który nie zawaha się użyć swojej ponad naturalnej siły, aby atakować kombatantów. Może być mądry i wygadany lub po prostu złośliwy, ale zawsze jest on bojownikiem bez skrupułów, który brutalnie atakuje najsłabszych.

 

  • BIBLIOTEKARZ
  • – zapisuje każdą dyskusję na forum przez co może być bardzo efektywnym i wzbudzającym strach bojownikiem.

 

  • TROGLODYTA
  • – jest agresywnym trollem, który nie potrafi zaakceptować innego punktu widzenia świata. Jest przeciwny “homo”, “feng-shui”, „włochatonogim feministkom” oraz “okienkom drive-in”. Jego ciągłe napominanie o zdrowym rozsądku, to nic innego jak dowód na ograniczenia intelektualne.

 

FLAMER

– to osoba bardzo podobna do trolla – obrażacza. Jego działalność w Internecie to przede wszystkim wypisywanie przekleństw i obrażanie wszystkich użytkowników na forach, czatach, IRC, czy w komentarzach pod artykułami. Osoba taka obraża  i pisze przekleństwa na temat, jego zdaniem, niskiego poziomu danego wpisu, gry, czy komentarza itp.

Jest to osoba, która nie lubi nikogo, komentuje bardzo nerwowo wszystko i wszystkich. Ciągle szuka nowych ofiar i prowokuje do wciągnięcia w swoje intrygi, przez co może zranić jednocześnie wiele osób. Dla niektórych osób Internet bywa miejscem odreagowania skrywanych frustracji. Od flamerów roi się w popularnym serwisie YouTube.pl. Obraźliwe komentarze zarówno w stosunku do autorów filmów jak i użytkowników są tam na porządku dziennym.

Flamer wywołuje tzw. kłótnie internetowe (flejm) albo „wojnę na obelgi”. Jego działania to największe pogwałcenie netykiety, czyli zasady przyzwoitego zachowania się w Internecie.

GRIFER

jest to gracz typu MMO. Irytuje i przeszkadza innym graczom. Działalność griferów zależna jest od gier, w jakich uczestniczą. Griefing jest aktem celowo powodującym cierpienie  oraz smutek innych graczy on-line. Griefing pochodzi od angielskiego słowa grief-żal. Griefiers czasami nagrywają swoje ofiary, a potem wystawiają ich reakcje na YouTube.

Najczęściej zabijają innych graczy, podszywają się pod administratorów serwisu, celowo łamią  regulaminy, udają że nie znają gry i męczą użytkowników pytaniami o  podstawowe rzeczy, wyzywają i oskarżają o oszustwa innych graczy, wrzucają na wspólny czat obraźliwe i wulgarne zdjęcia i filmy i wykorzystują luki w systemie, by zmienić ustawienie gry. Wielu griferów znajdziemy wśród graczy popularnej sieciówki Minecraft.

 

Spamowanie / Powódź:

Metoda ta polega na zalaniu terenów w grze. Ogromne ilości tekstu utrudnią innym graczom komunikację. Niektóre gry audio chat, jak również i spamerzy mogą użyć irytujących dźwięków lub po prostu krzyczeć do mikrofonu. Można to ominąć za pomocą opcji “wyciszenie”.

Blokowanie:

Griefersi blokują innych graczom wejście na określone obszary.

Szkolenie:

Griefiersi wyzwalają potwory wyłącznie w celu doprowadzenia ich do innych graczy, aby ich zabić .

Camping:

W grach, które pozwalają na interakcję: gracz kontra gracz, podczas walki powszechną praktyką jest zabicie gracza wielokrotnie. Griefer może wskrzesić trupa gracza lub odrodzić gracza, aby go zabić ponownie.

Zabijanie drużyny:

Griefer celowo zabija członków swojej drużyny. Ta taktyka jest najbardziej powszechna.
Zniszczenie:

Griefer niszczy dzieło stworzone przez innych graczy. Jest to powszechna forma griefing w Minecraft.

RANTER

jest to osoba sfrustrowana, która wypowiada się pogardliwie, z agresją na czatach, formach dyskusyjnych oraz innych portalach społecznościowych. Często wypowiada swoje opinie i nie zgadza się z innymi. Kiedy użytkownik podejmuje rozmowę z ranterem, on przeklinam wypowiada się agresywnie i anysocjalnie. Słowo pochodzi od angielskiego rant – czyli demagog oraz rave – inaczej wściekać się.

Jak mamy reagować gdy ktoś nas obraża?

W szczególności interesuje mnie jak właściwie postąpić gdy ktoś ‘subtelnie’ nas obraża tzn. nie mówi w słowach tak naprawdę nic nagannego, ale ton głosu, kontekst życiowy świadczą o czymś innym? Na otwartą niechęć można przynajmniej odpowiedzieć wprost tzn. postawić sprawę jasno, ale co w przypadku takiej zawoalowanej niechęci, która nawet nie dla wszystkich z otoczenia jest czytelna?
Przykład:
Moja bratowa przy okazji uroczystości rodzinnej z satysfakcją stwierdziła przy wszystkich ze “przytyłam” (wie że staram się dbac o wagę bo kiedyś byłam gruba i utrzymanie wagi dużo mnie kosztuje samozaparcia). Niby nic wielkiego ale nienawidzę takiej zgryźliwości, takiego ukrytego jadu. Czuje się ‘przez skórę’ ze ktos nas nie lubi lub nam zazdrości ale nie okazuje tego wprost. Stąd chyba te “subtelności”.

Jak reagować na podobne rzeczy, czy mam milczec i przyjmować to w “duchu pokory” (ale wtedy to chyba kazdy będzie myślał ze ja to jestem jak to pochyłe drzewo na które kazda koza skacze i zaczną mi przygadywać?)- czy odbijac piłeczkę (nie lubię tego bo kojarzy mi się tez z ćwiczeniem własnego serca ku zgryźliwości, ale może źle myślę?).
Modlić się i dobrze zyczyc takiej osobie to napewno. Ale jak postąpić w konkretnej sytuacji. Jak Pan radzi. Dziękuję.

Odpowiedź:

Czasem warto niektóre sprawy przemilczeć i udać, że się nie zrozumiało aluzji. Zaczepiającym robi się wtedy czasem głupio i na przyszłość bardziej uważają. Jeśli jednak sytuacja się powtarza top znak, że ktoś robi to celowo… Wtedy warto się jakoś odciąć. Najlepiej tak, by nie wyśmiewać jakieś wady tamtej osoby, ale sam atak. Na przykład jeśli bratowa jest chuda można jej powiedzieć, że chłop nie pies i na kości nie leci…

 

Cyberprzemoc.

Być może wielu z Was zadaje sobie pytanie co to takiego czy „Ja” lub „Ty” kiedykolwiek zetknęliśmy się z tym zjawiskiem poruszając się po Internecie. Być może tak, ale niekoniecznie zdawaliśmy sobie z tego sprawę.
– „ Zrobili mi komórką film i wrzucili go do Internetu” – pisze nasza rówieśniczka z Gliwic albo „ Cała szkoła się śmiała, ktoś rozesłał w Sieci kompromitujące mnie zdjęcia. Myślałem o najgorszym . . .” – wspomina Bartek z Warszawy. Takich scenariuszy mamy niestety coraz więcej ponieważ niektórym wydaje się, że Internet to miejsce, w którym bezkarnie można używać wulgaryzmów, obrażać innych, wyśmiewać się z kogoś publicznie.
– Nic bardziej mylnego! Wszystko co robimy w Sieci można odtworzyć. Wcale nie jest się anonimowym i bezkarnym! Pamiętaj, że w Internecie pozostawiamy wiele śladów. Gdy ktoś łamie prawo można go odnaleźć. I nie pomoże tłumaczenie, że to były żarty, że teraz młodzi ludzie tak się ze sobą komunikują, że to normalne albo że nic takiego się nie stało. Powiedz stop cyberprzemocy. W całej Polsce ruszyła kampania przeciwko nadużyciom w Sieci. Jesteś ofiarą lub świadkiem tego zjawiska – nie bój się. Zacznij działać!
– My już zaczęliśmy. Najpierw na godzinach wychowawczych odbyły się zajęcia w grupach, podczas których zastanawialiście się co powinno się zrobić, gdy ktoś stosuje wobec innych przemoc w Sieci, obraża kogoś lub bez jego zgody zamieszcza filmy, zdjęcia itd.
– Później spotkaliśmy się na warsztatach Parlamentu Uczniowskiego, gdzie opracowaliśmy regulamin właściwego zachowania w Internecie. Przypomnę wszystkim jak brzmiało 12 punktów tzw. netykiety czyli zasad dobrego zachowania w Internecie. A więc . . .

Drogi Internauto!
1. Nigdy nie podawaj danych osobowych (imienia, nazwiska, adresu) swoich oraz innych osób.
2. Nie włamuj się na czyjeś konta.
3. Nie ufaj zbytnio obcym osobom, które spotykasz w Internecie.
4. Nie używaj wulgaryzmów!
5. Nie zamieszczaj obraźliwych komentarzy!
6. Nie wykorzystuj wizerunku innych osób bez ich wiedzy i zgody.
7. Unikaj stron o niewłaściwych treściach.
8. Nie zamieszczaj w Internecie niestosownych zdjęć swoich oraz innych.
9. Nie podszywaj się pod inne osoby.
10. Nie wysyłaj „łańcuszków szczęścia”.
11. Ściągając prace pisemne lub inne materiały z Internetu zawsze podawaj źródło, z którego one pochodzą.
12. Nie bądź TROLLEM czyli użytkownikiem, który rozpoczyna dyskusję z innymi internautami tylko po to, by kogoś zdenerwować lub obrazić.
– W listopadzie 2008r. wśród uczniów naszego gimnazjum została przeprowadzona również ankieta dotycząca cyberprzemocy. Jej wyniki nie są zaskoczeniem! Nasza młodzież ma powszechny dostęp do telefonów, komputerów oraz Internetu. Ankietę pisało 159 osób. 97% uczniów w naszej szkole posiada własny komputer z dostępem do Internetu.

– Gimnazjaliści najczęściej wykorzystują komputer do następujących celów: słuchają muzyki (140 osób), grają w gry (120 osób) oraz używają programów multimedialnych i edukacyjnych (132 osoby). Poza tym komputer służy im również do skanowania zdjęć, pisania prac dla siebie i dla rodziców, poznawania i pisania programów.
– Z ankiety wynika, że 43 uczniów czyli 27% spędza przed komputerem więcej niż 3 godziny dziennie; 13% (20 osób) około 3 godziny natomiast 26% ( 41 osób) około 2 godziny dziennie. Najwięcej osób najczęściej korzysta z „gg” (140 osób; 18%) lub przegląda strony WWW (127 osób; 16%).
– W 72 przypadkach o czasie korzystania z komputera decydują sami ankietowani, a 26 osób zupełnie nikt nie ogranicza! 52 ankietowanych (31%) odpowiedziało, że nikt w domu nie interesuje się tym, co robią w sieci. Na szczęście ponad połowa uczniów 54% potwierdza, że rodzice kontrolują ich poczynania w sieci i z komputerem.
– Na 159 ankietowanych 153 osoby posiadają telefon komórkowy ( czyli tylko 6 – ciu uczniów telefonu nie ma!). Najwięcej osób używa telefonów głównie do rozmów i wysyłania smsów (po 35%). To właśnie pisanie smsów zajmuje nam najwięcej czasu.
– Aż 83% uczniów twierdzi, że nikt nie kontroluje czyli bilinguje ich rozmów. 34% (54 osoby) uważa, że nie mogłoby z dnia na dzień rozstać się ze swoim telefonem. Jednak pocieszający jest fakt, że 103 osoby mogłyby w każdej chwili przestać korzystać ze swojej komórki i zdecydowanie zamiast tego na pierwszym miejscu wolałoby spotkać się z kolegami (55%), odrobić lekcje (12%), pomóc rodzicom w domu (10%) czy pójść na spacer (4%).
– Myślę, że dane, które przedstawiliśmy pozwoliły Wam bliżej zapoznać się z problemem cyberprzemocy. Zapraszamy Was teraz na „Rozmowy w toku”, w których Wasi koledzy i koleżanki opowiedzą o tym, co przytrafiło im się w Internecie i jak z tego wybrnęli. Rolę naszego fachowego doradcy obejmie nasza Pani Pedagog szkolna mgr Aneta Prudzic, która podpowie naszym uczestnikom co powinni zrobić w sytuacjach, które za chwilę przedstawią. Mamy nadzieję ,że chętnie przystąpicie do dyskusji po wysłuchaniu naszych historii.
– Poprosimy do nas pierwszą dzisiaj rozmówczynię, która zechciała podzielić się z Wami tym, co spotkało ją ze strony „przyjaciół” w Sieci. Oto Ola:
– Cześć ! Co skłoniło Cię do tego, że chcesz opowiedzieć o swoim przykrym doświadczeniu w Internecie?
– Uważam, że powinno mówić się o tym wiele, że to nie poszkodowany jest winowajcą, a ktoś kto narusza nasze prawa w jakikolwiek sposób. Jeżeli będziemy milczeć to damy przyzwolenie osobom, które po prostu łamią prawo.
– Dobrze. Opowiedz nam co właściwie się zdarzyło.
– Dziewczyny z mojej klasy założyły mój ośmieszający profil na Epulsie. Umieściły na nim zdjęcie, które kiedyś zrobiły na przerwie bez mojej wiedzy. Podały też mój adres mailowy. Przez pewien czas o niczym nie wiedziałam, ale ostatnio zaczęłam dostawać obraźliwe , poniżające maile.
– To znaczy, że zostałaś sfotografowana bez swojej wiedzy oraz udostępniono Twoje dane. Jak się z tym czułaś?
– To było okropne. Przestałam chodzić do szkoły, wstydziłam się nawet wyjść z domu. Czułam się skrzywdzona.
– W jaki sposób postanowiłaś się przed tym bronić?
– Początkowo starałam się nie reagować na zaczepki, ale to stawało się coraz trudniejsze. Powiedziałam o wszystkim rodzicom. To oni tak naprawdę mi pomogli. Zachowaliśmy dowody. Skontaktowaliśmy się z administratorem serwisu i zgłosiliśmy zdarzenie. Kiedy dziewczyny dowiedziały się o tym przestraszyły się nie na żarty. Próbowały przepraszać, zapewniały, że to się nigdy nie powtórzy.
– A co z mailami i zdjęciem, które przecież pozostało w Sieci?
– Koleżanki, chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej skontaktowały się z administratorem serwisu w celu likwidacji treści, które zamieściły bez mojej zgody.
– Czy zmieniła się Twoja sytuacja w szkole?
– Tak. Kiedy postanowiłam otwarcie sprzeciwić się tej sytuacji coraz więcej osób zaczęło mnie popierać. Okazało się, że nie byłam jedyną poszkodowaną uczennicą naszej szkoły. Dziewczyny już wcześniej robiły podobne rzeczy młodszym koleżankom.
– A jakie konsekwencje poniosły te uczennice w szkole?
– Dyrekcja zawiesiła je w prawach ucznia i oczywiście wychowawcy obniżyli im oceny zachowania.
– Dziękujemy. Poprosimy teraz Panią Pedagog o komentarz. Czy nasza koleżanka postąpiła właściwie?
………………………………….
– Dziękuję. Czy może ktoś z słuchaczy ma jakieś pytanie? Przypomnę tylko, gdzie można zwrócić się o pomoc w sytuacji, gdy ktoś nas w Sieci dręczy, poniża, szantażuje.: komunikator helpline.org.pl, helpline@helpline.org.pl lub pod numer telefonu 0800-100-100.
– Prosimy teraz drugą osobę. Witam. Jak masz na imię?
– Cześć. Jestem Krystian. Mam 16 lat. Niedawno skończyłem gimnazjum. Mieszkam w niewielkiej miejscowości niedaleko Częstochowy.
– Wiesz, że tematem naszej rozmowy jest cyberprzemoc. Czy słyszałeś kiedyś o tym zjawisku?
– Jakiś czas temu rodzice założyli w domu Internet. Początkowo spędzałem przy komputerze kilka godzin dziennie. Nikt nie kontrolował tego co robię w Sieci, a ja popadałem w coraz większe problemy.
– Dlaczego?
– Jak już powiedziałem spędzałem wiele godzin przed komputerem. Nawiązywałem kontakty z ludźmi z całej Polski. To były dziewczyny i chłopcy głównie w moim wieku. Ale tak naprawdę to przecież wcale nie wiedziałem ile kto ma lat, bo jak można to sprawdzić, wysyłając maile lub „siedząc” na „gadu gadu”.
– Co masz na myśli?
– Pewnego razu napisał do mnie pewien młody człowiek. Obaj interesowaliśmy się motoryzacją i ta niby wspólna pasja powodowała, że wymienialiśmy się informacjami i nowinkami motoryzacyjnymi. Z czasem mój nowy kolega zaczął wypytywać mnie coraz natrętniej o moje dane osobowe, o moją rodzinę, o to gdzie mieszkam. Kiedy odpisałem, że nie będę podawał mu takich informacji zaczął grozić mi i szantażować. „ Mam Twoje kompromitujące zdjęcie, za chwilę wrzucę je do netu” – pisał. Natychmiast przerwałem z nim kontakt. Okazał się zwykłym trollem. Na szczęście wiedziałem, że z takimi osobami należy zerwać kontakt i nie odpisywać choćby zasypywali nas wiadomościami.
– Jak zakończyła się ta sprawa?
– Do dziś nie wiem kim była ta osoba. Na pewno nie był moim rówieśnikiem. Skoro nie odzywałem się pewnie znalazł sobie innych internautów. Do końca nie wiem jakie były jego zamiary, ale z pewnością nie był w porządku.
– Dziękuję za wypowiedź. Co na to Pani Pedagog? Czy kolega postąpił słusznie, że nie ufał osobie którą poznał w Sieci?
………………………………….
– Bardzo proszę. Teraz nadszedł czas na Wasze pytania. Kto chciałby zabrać głos w naszej dyskusji na temat cyberprzemocy?
………………………………….
– Bardzo dziękujemy wszystkim za uwagę . Mamy nadzieję, że temat, który dziś Wam przybliżyliśmy nie był Wam zupełnie obcy, ponieważ wszyscy korzystacie z Internetu niemalże każdego dnia. Z badań wynika, że ponad połowa młodych internautów zaznała przemocy w Internecie lub przez telefon komórkowy.
– Na 891 ankietowanych internautów w wieku 12-17 lat wynika, że: 47% doświadczyło wulgarnego wyzywania; 21% zaznało poniżania, ośmieszania i upokarzania; 16% było straszonych i szantażowanych; 29% potwierdza, że ktoś podszył się pod nich korzystając z ich e-maila czy blogu; 60% fotografowano lub filmowano wbrew ich woli. Takie dane opublikowanie zostały w „Gazecie Wyborczej” z 25 stycznia 2008r.
– Chcieliśmy dzisiaj uświadomić Wam, że nawet niewinne żarty mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji – i dla ofiar, i dla sprawców. Historii związanych z wykorzystaniem Internetu czy komórek do poniżania innych jest coraz więcej. Te, które usłyszeliście były zaczerpnięte z życia, ale na szczęście nie zdarzyły się w życiu naszych bohaterów naprawdę. W wielu przypadkach dorośli nie wiedzą o tych sytuacjach. Dzieci i młodzież często pozostają sami z problemem. . .

– Dziękujemy za uwagę.
Opracowała: mgr Magdalena Muchla ,nauczyciel Gimnazjum im. A. Osieckiej w Kamienicy Polskiej

Wielu ludzi nie potrafi być sobą, gdyż obawia się krytyki ze strony innych osób. Udajemy więc kogoś, kim nie jesteśmy, stale uważamy na to, co robimy, co mówimy, by nie zostać skrytykowanymi przez kogoś. Musimy jednak wiedzieć, że nie unikniemy krytyki ze strony ludzi, bo każdy z nas ma zarówno zalety jak i wady. Musimy więc nauczyć się tego jak reagować na krytykę i stać się na nią odpornym.

Jeśli sam w pełni akceptujesz siebie, wówczas nawet największa krytyka nie będzie w stanie cię załamać. To twoja samoocena ma największe znaczenie, to co myślisz na swój temat i jak czujesz się sam ze sobą.

Kiedy natomiast cierpisz na niską samoocenę, nie wierzysz w żadne dobre słowa i komplementy na swój temat, bardzo łatwo jest cię zranić złym słowem. Ciągle boisz się, że ktoś źle cię oceni i zobaczy twoje wady, na których ty sam ciągle się skupiasz. Przeżywasz każdą nawet drobną uwagę wypowiedzianą pod twoim adresem.

Gdy lubisz siebie samego i myślisz o sobie dobrze, wierzysz w komplementy ludzi na swój temat, ale potrafisz też ze spokojem przyjąć czyjąś krytykę. Krytyka nie załamuje cię, a mobilizuje do działania, sprawia, że masz ochotę pracować nad sobą i doskonalić się. Jeśli natomiast słyszysz krytyczne słowa na swój temat, z którymi nie do końca się zgadzasz, traktujesz je zwyczajnie jak inną opinię, do której ma prawo każdy człowiek.

Jak widzimy to jak reagujemy na krytykę zależy głównie od naszego poczucia własnej wartości. Osoby odważne, pewne siebie i znające swoją wartość nie obrażają się z powodu krytyki, ani nie przejmują się nią za bardzo. Z kolei osoby, które w siebie nie wierzą i sami widzą w sobie same wady, gdy słyszą krytykę jeszcze bardziej skrywają się w sobie, wyrzucają sobie, że do niczego się nie nadają itp. W takim przypadku warto popracować nad swoją samooceną.

Jak więc prawidłowo reagować na krytykę? Przede wszystkim nie złościć się, nie obrażać, ani też nie wyrzucać sobie, że jest się beznadziejnym. Po pierwsze  zastanów się czy osoba, która cię skrytykowała miała rację, jeśli uznasz, że tak, warto popracować nad sobą, postarać się zmienić. Jeśli zaś nie zgadzasz się z jej słowami, możesz jej to powiedzieć wprost i po prostu dalej robić swoje. W końcu najważniejsze jest to byś to ty czuł się dobrze sam ze sobą.

Social media:

„Alicja w krainie czarów” – Monika Janos

„Alicja w krainie czarów”

Dzisiaj poniedziałek, jak każdy przyuważył co nie jest po weekendzie na kacu. Mam nadzieję, i tego wszystkim życzę, aby tydzień miną spokojnie bez przykrych “przygód”.
😉
🙂
Tak sobie pomyślałam (nieraz udaje mi się myśleć 😉 że życie jest to coś pięknego, a za razem dziwnego. Starość i niemowlaka jedno najczęściej łączy; brak zębów, i pielucha, a także często to.
Życie (los, fatum, a ludzie szczególnie) potrafi zaskakiwać, dając nam smutki, kopa a jednocześnie czekoladkę. Ktoś nudno życie „przejdzie”, ktoś inny ma wiele przygód, niespodzianki radosne, smutne otrzymuje i nie jest mu nudno.
Nie lubię ludzi, którzy mają nudne życie…, ponieważ za bardzo interesują się cudzym. Często nieszczęśliwe osoby które zazdroszczą innym tego co sami nie mają, włażą buciorami tam gdzie ich nie proszą (tak jak p. KG). Ja lubię samotność, ale moja samotność nie jest sama ponieważ mam w okół życzliwych sobie osób. Ja, osobiście także staram się być życzliwa, nawet dla tych, którzy mnie denerwują i chętnie bym przy********ła. Dlatego staram się unikać osoby źle na moją psychikę oddziałujące.
Moje motto życiowe jest od kilkunastu lat (od pewnego zdarzenia z roku 2005) że idę sama ale za to w zaje****ych butach. Przed rokiem 2005 tez szłam przez życie w zajebi***ch butach, ale nie zawsze sama. Warto w życiu mieć różne zdarzenia (przygody) które na starość będzie się mile wspominać siedząc w bujanym foteliku popijając nalewkę – lub co innego w zależności co kto lubi.
Teorie jak z bajek - Alicja w Krainie Czarów (1951r.) - Wattpad
😉
Ostatnio pokusiłam się przeczytać w końcu; – „Alicja w krainie czarów”. Nigdy filmy na podstawie tego opowiadania mnie nie wciągały jak książka. Stwierdziłam, że moja wyobraźnia jest lepszym reżyserem. Moja wyobraźnia była tak bogata i piękna ze az wierszyk na podstawie tejże książki napisałam. Mam nadzieję że do końca przetrwacie to moje tu napisanie i oceńcie czy wam się podoba 😉 .
curiouser and curiouser on Make a GIF
😉
Znasz przygodę Alicji i króliczka bez cylindra? Kto nie zna małej Alicji chociażby ze słyszenia a pochodzącą z opowiadania „Alice’s Adventures in Wonderland” z 1865 roku autorstwa znakomitego pisarza Charlesa Lutwidge’a Dodgsona, który opublikował ją pod pseudonimem Lewis Carroll. Dosłownie tłumaczenie tytułu brzmi: „Przygody Alicji w Krainie Dziwów”.
W Polsce książka bardziej znana jest pod tytułem „Alicja w krainie czarów”.
Historia, przygoda tytułowej bohaterki zaczyna się w momencie kiedy to zaciekawiona 7 letnia Alicja weszła do króliczej norki za królikiem w kamizelce i mającym duży zegarek… ale dlaczego cylindra nie miał? Kto rozsądny w chodzi do nieznanej mu norki za królikiem który nie ma cylindra?
kejti13 - Joe Monster.org - Joe Monster
Ciekawość ludzka nie jednego zgubiła. Znacie ten kadr z filmu, kiedy bohater ma uciekać ale przystaje i sprawdza czy go gonią? Zawsze mnie śmieszą kadry w momencie kiedy krew jest rozlana a bohater palcem do niej sięga i smakuje czy to krew, pomimo że mózg roz***any na całą ścianę, albo też na stacji benzynowej rozlana benzyna a gościu smakuje językiem… i mówi: – ”uciekajcie!!!… to zaraz wybuchnie!!!”
😉
Alicja wbiegła do norki króliczej za białym króliczkiem ubranego w kamizelkę, mający duży zegarek kieszonkowy – nie wiem dlaczego moja wyobraźnia podpowiada mi, że króliczek powinien mieć jeszcze cylinder… wyglądałby bardziej elegancko. Dlaczego go nie ma? Dlaczego nie ma cylindra? Czyżby zgubił? A Ty znasz odpowiedź?
😉
Alicja miała wiele przygód w norce… nawet życia o mały włos nie straciła. 😉
Alicja niewiele się bała, nawet wówczas, kiedy Królowa Kier kazała jej ściąć głowę. Królowa karze jej ściąć głowę ale spokojnie Alicja gra z nią w krykieta. Ja, Ty czy ktoś, kto byłby w tej sytuacji musiałby zażyć węgla aktywnego leczniczego.
😉
Alicja więcej w sobie zdziwienia, zaciekawienia ma napotykając to coś czy kogoś, niż jakby to się zdarzyło dorosłemu człowiekowi. Ale dorosły człowiek nie wsunąłby się do króliczej norki za królikiem bez kapelusza. Ale też tego nie jestem pewna… Kobieta dorosła może i nie. Ale są przypadki panów kiedy to w dziwne dziurki wpychają swoje krasnoludki. 😉
Pamiętam, że jak jeszcze byłam piękna i młoda (piękna bezobjawowo jak Covid-19) to zdarzenie miało w latach 80-dziesiątych XX wieku. Głośno było o stróżu, który w czasie pełnienia służby na terenie budowy bloków mieszkalnych swoje przyrodzenie wsadził między elementy stropowe ponieważ między nimi była przestrzeń akurat dla „wacka” a przy „trzepaniu” elementy się zsunęły… I co się stało? Pracownicy przyszli na siódmą do pracy, a on nieżywy a między elementami stropu spłaszczony fiutek. Panowie uważajcie do jakiej norki wasze krasnoludki łepki swoje wkładają. 😉
😉
Ucieczka z Krainy Czarów. Prawdziwa historia Królowej Kier” Elisa Puricelli Guerra | Akapit Press – Magiczny Kociołek. Kuchnia i Kultura.
😉
Alicja wchodząc do norki za króliczkiem bez cylindra napotkanych wielu cudaków z króliczkiem na czele – bez cylindra oczywiście – który oprowadził ją po krainie dziwów gdzie napotkała na popołudniowej herbacie u Szaraka Bez Piątej Klepki… Zwariowanego Kapelusznika a przy nim Susła który podsypiał, a w ogrodzie Ogrodników w kształcie kart do gry… to dopiero dziwni osobnicy. Spotkała też Królową mającą obsesję chęci ścinania głów i zagrała z nią w krokieta. Alicja w krainie dziwów zauważa też Kota-Dziwaka który tylko ma głowę… może go Królowa o nią go skróciła która pomimo to lewitowała w powietrzu? A co zresztą ciała się stało? Może chińczyk zjadł na śniadanie? Spotyka Alicja także Niby-Żółwia, i Smoka.
😉
Alicja w krainie dziwów i czarów napotkała cudaków, ale nie utraciła życia choć jej życie wisiało na włosku kiedy Królowa chciała jej ściąć głowę. Podziwiam Alicję że pomimo to, że miała tylko 7 lat nie wystraszyła się tego, że zmniejszyła się a później szybko załapała jak może ponownie mieć swój naturalny wzrost. Chociaż z drugiej strony, dzieci mało co kiedy się czemukolwiek dziwią. Trzeba przyznać autorowi to, że udało mu się przedstawić Alicję jako mądrą, nad wyrost dojrzałą siedmioletnią dziewczynkę. O wiele starsze można spotkać dziewczynki na dyskotekach głupsze od niej. Chociażby młodzieżówka która pójdzie za chłopakiem do WC na dyskotece tylko dlatego, że piwo jej postawił. Ciekawe, czy też poszły by za królikiem do norki. Raczej chyba nie, ale swoje norki pokazują i wpuszczają króliczka dziwiąc się później że są przy nadziei, a króliczek się nawet nie przedstawił… i cylindra nie nasadził… i szukaj wiatru w polu. To dopiero koszmar… a i przygoda życiowa dla takiej nastki się zaczyna, nawet większa niż Alicja miała.
😉
😉
Kogo Alicja napotkała w króliczej norce, i czy to był dla niej koszmar czy zaspokojenie ciekawości, a może fajna przygoda?
and the Red Queen's off with her head | Alice in wonderland, Alice and wonderland quotes, Red queen

„Kogo poznała Alicja z Krainy Czarów?”

Dziwy to się dzieją na świecie
Mała dziewczynka pod ziemię trafiła

Nie bała się niczego
Nawet białego króliczka bezzębnego

Pytacie się czy króliczek ząbków nie miał
Miał tylko cylindra nie miał

Alicja siedem latek miała
Ale z ciekawości za króliczkiem zanurkowała

Czytajcie pilnie, przygoda się zaczyna
Alicja się zmniejszyła

Rozpoczęła wędrówkę po świecie tajemnym
Pełnego sekretów i drzwi tajemnych

Czy króliczek w norce był sam?… nie
Alicja Kier Królową i Kier Króla napotkała

Królowa, władczyni podziemia
Apodyktyczna była i tylko głowy by ścinała

Król wycofywał nakazy ścięcia głów
Inaczej w podziemiach byłoby stosy głów

Pierwszy raz z tym się spotykam
Ale kot bez tułowia w powietrzu pływał

Mała Alicja też go spotkała i omal nie zemdlała
Kot-Dziwak… tak dziwnie się nazywał

Kot-Dziwak z Cheshire hrabstwa Angielskiego pochodził
Dziwnie się zachowywał – na zawołanie pojawiał się i znikał

Bez tułowia lewitował
Sama jego unosiła się uśmiechnięta głowa

Nie wiadomo czemu samą głowę miał
Może mu chińczyk resztę zjadł

Alicja spotkała Księżną, i miała na nią baczenie
Alicji nie lubiła, lecz później się do niej zmieniła

Na takie zachowanie trzeba uważać
Na uśmieszki fałszywe zważać

Nikt się tak szybko nie zmienia się
Chyba że ma w tym zły, podstępny, ukryty cel

Alicja po świecie podziemnym wędrowała
Pana Gąsienicę napotkała

Siedział sobie na grzybie
I pykał fajeczkę w disko rytmie

Napotkała także Zwariowanego Kapelusznika
Który był w gościnie na herbacie

Szaraka Bez Piątej Klepki także poznała
Który utkną w czasie podczas spotkania na herbacie

Suseł też na herbacie był
Mało jej pił bo ciągle o czymś śnił

Alicja spotkała także Smoka
Eskortował ją do Niby-Żółwia sentymentalnego

Spotkała Waleta Kir asystenta Królowej i Króla
Zaiwanił Królowej parę ciasteczek i trafił pod sądeczek

Alicja i Myszkę małą napotkała co serek skubała
A i Gołębia podziemnego napotkała

Gołąb dumny, mądry umie wysławiać się
Kaczuszkę spotkała, Orzełka też napotkała

Papużkę też zobaczyła która ładnie jej się ukłoniła
Powiedziała po papuziemu pa i odleciała w dal

Kucharkę nawet napotkała co Księżnej gotowała
I bardzo dużo pieprzu dodawała

Kogo Alicja zobaczyła w podziemiach Królika Białego?
W dodatku bez cylindra czarnego…

Książeczkę Wam polecam, niech każdy poczyta sobie sam
Sama się przekonałam, więcej osobistość Alicja poznała

Czytając przygodę Alicji kochani
Zwróćcie na zawarte w niej ukryte morały

To nie jest zwykła książeczka do podusi
Ona do myślenia o zachowaniu ludzi Was zmusi

😉
———
😉
😉
<Rymowanka ułożona na podstawie opowiadania „Alice’s Adventures in Wonderland”
z 1865 roku autorstwa znakomitego pisarza Charlesa Lutwidge’a Dodgsona,
który opublikował ją pod pseudonimem Lewis Carroll>
😉
😉

Cytaty z Alicji w Krainie CzarówFernsehstation Referenzen Ablehnen red queen tim burton Meteor Cutter Kann berechnet werden

Śpij, syneczku już
Pieprz do noska włóż.
Kichać ani mi się waż,
Bo od tego brzydnie twarz.

***

Nie powinnam była tyle płakać. Spotyka mnie teraz za to taka kara, że mogę utopić się w swoich własnych łzach.

***

O jejku, o jejku! Ale dzisiaj wszystko jest dziwne! A wczoraj było jak zwykle. Czyżby mnie coś ominęło tej nocy? Muszę się zastanowić: kiedy wstawałam rano, czy byłam sobą? Prawie jak gdybym pamiętała, że czułam się trochę inna. Ale jeśli nie jestem ta sama, to następne pytanie: kimże ja u licha jestem? O, to jest ta wielka zagadka!

***

– Ja doprawdy nie myślę, żeby…Queenofhearts Redqueen GIF - Queenofhearts Redqueen Alice In Wonderland - Discover & Share GIFs
– Jeżeli nie myślisz, to nie gadaj

***

– A miewaliście piątki? – zapytała pośpiesznie Alicja, chcąc szybko zmienić temat.
– Tak, ponad pięćdziesiąt rocznie, cztery miesięcznie i raz w tygodniu.
– Zawsze raz w tygodniu? – zawołała zdumiona Alicja.
– Oczywiście, że tak – powiedział Gryf – przecież jest tylko jeden piątek w tygodniu

***

Nie, najpierw spojrzę – powiedziała do siebie – i sprawdzę, czy tu gdzieś nie na napisu „trucizna”.

***

– Jak długo trwa wieczność?
– Czasami tylko sekundę – odparł królik.Walt Disney musiał nauczyć się swojego "nowego" podpisu! - Te logotypy mają naprawdę fascynujące historie II - Joe Monster

***

Po cóż – pomyślała – udawać dwie osoby naraz, kiedy ledwie wystarczy mnie na jedną, godną szacunku osobę.

***

A co to znaczy, że coś wypada? Gdyby ludzie się umówili, że wypada nosić twaróg na głowie, nosiłabyś?

***

Podążaj za białym królikiem.

***

– Problem w tym – powiedział Hampty Dampty – kto kim rządzi. To wszystko.

***

Flamingi gryzą jak musztarda.

***

– Czy to mysz? Nie, to perz. Nietoperz? Nie, to mysz.

***

Gdyby wszyscy zajmowali się tylko swoimi własnymi sprawami Ziemia obracałaby się z pewnością szybciej niż się obraca.

***

Odbiło ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.Ale jazda! Army of Lovers LM Parfums

***

– Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.
– O, na to nie ma już rady – odparł Kot. – Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
– Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? – zapytała Alicja.
– Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj.

***

– No, tym razem ocalałam jakimś cudem – rzekła Alicja nie na żarty przestraszona nagłą zmianą, ale zadowolona z tego, że jeszcze żyje.

***

Pin on Tarrent Tea Hightopp The Mad Hatter AKA The Hatter Or Hatta

Social media:

Polscy przedsiębiorcy muszą zwrócić miliony zł do budżetu państwa – zwrot tarczy Morawieckiego

Morawiecki squid game jeśli chcecie wygrać miskę ryżu musicie wykonać 6 zadań - Paczaizm.pl

Polscy przedsiębiorcy muszą zwrócić miliony zł do budżetu państwa – zwrot tarczy Morawieckiego

13 Mafia ideas | polityka, śmieszne, zabawne memy

To miała być pomoc, a nie nóż wbity w plecy – mówią przedsiębiorcy, którzy otrzymali dotacje z tarczy finansowej w czasie pandemii, a teraz mają je zwrócić. Jedna ze szczecińskich sieci gastronomicznych do końca czerwca musi oddać prawie 1,5 mln zł. – Dotacja pozwoliła przetrwać lockdown, ale zwrot tych środków oznacza upadłość – mówi Interii Michał Wojtas, pełnomocnik sieci restauracji. Eksperci twierdzą, że firmy wprowadzono w błąd, a zaufanie w rządową pomoc okazało się dla nich gwoździem do covidowej trumny. Bo dziś Polski Fundusz Rozwoju, wspierający firmy w walce ze skutkami lockdownu, czeka na zwrot 29 mld zł od ratowanych w czasie pandemii przedsiębiorców.

Bar dla przedsiębiorców memy, gify i śmieszne obrazki facebook, tapety, demotywatory zdjęcia

Gdy w marcu 2020 roku rząd ogłosił pierwszy lockdown, na wiele biznesów padł blady strach. Gastronomia była jednym z sektorów, które zamknięto jako pierwsze. Ratunkiem miały być tarcze finansowe Polskiego Funduszu Rozwoju, dzięki którym przedsiębiorcy próbowali przetrwać pandemię. Jak wynika z wyliczeń PFR, tarcze uratowały setki tysięcy miejsc pracy. Ale dziś dla niektórych przedsiębiorców okazują się gwoździem do trumny.

Czas na Nowy Ład! – Demotywatory.pl

Coraz więcej małych i średnich firm skarży się, że Polski Fundusz Rozwoju każe im oddać pomoc z czasów pandemii. W wielu przypadkach – z trudnych do wyjaśnienia powodów – wsparcie okazało się tylko czasowe. Jeśli oddadzą pieniądze, których domaga się PFR, to już mogą ogłaszać upadłość – alarmuje Północna Izba Gospodarcza. Szansa na przetrwanie. „Lockdown przedłużono, terminy rozliczeń nie” Z ratunku w postaci tarczy z Polskiego Funduszu Rozwoju skorzystała m.in. jedna ze szczecińskich sieci gastronomicznych. Ich lokale mieszczą się głównie w centrach handlowych. Kiedy te zamknięto, właściciel firmy stanął przed wizją zwalniania pracowników i bankructwa. Mój klient dostał dofinansowanie z tarczy 2.0 dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

 

Polski Ład – Demotywatory.pl

Tyle, że kiedy rząd wprowadzał dofinansowanie PFR 2.0, przewidywał, że lockdown będzie trwał do końca marca. I pod tym kątem te przepisy zaprojektował. Ale lockdown się przedłużył, firmy mogły się otwierać dopiero pod koniec maja – opowiada Michał Wojtas, pełnomocnik jednej z sieci lokali gastronomicznych. ak podkreśla doradca podatkowy, chociaż przedsiębiorca działał racjonalnie, wpadł w pułapkę. Polski Fundusz Rozwoju nie zakomunikował wyraźnie i było to bardzo trudne do wyczytania z regulaminów, że pomimo, iż wydatkuje się środki zgodnie z przepisami w okresie kiedy jest się zamkniętym, to części tych pieniędzy rozliczyć nie będzie można, bo chociaż lockdown trwał do maja, okres rozliczeniowy był tylko do końca marca – tłumaczy Michał Wojtas. Efekt? Ratująca się dotacjami z tarczy 2.0 firma ma zwrócić do końca czerwca prawie 1,5 mln zł. To 80 proc. całej dotacji. Całoroczny zysk w dobrze prosperującym roku z czasów przed pandemią czy kryzysem.

Idzie drogą stary dziad, Niesie w worku Polski Ład, Spieprzaj, spieprzaj stary dziadu, My nie chcemy Twego ładu! – Demotywatory.pl

Przedsiębiorca nie zrobił nic złego, bo od początku pilnował, żeby wszystko było zgodnie z zasadami, żeby nikt nie mógł mu zarzucić, że źle rozlicza, że źle wydatkuje. Więc tym bardziej jest rozgoryczony. Dzisiaj przy inflacji i powszechnej drożyźnie firma jest w stanie tylko gonić koszty, wychodzić na zero, tu nie ma przestrzeni na to, żeby zapracować i móc to spłacić. Dotacja pozwoliła przetrwać sieci restauracji pandemię, ale teraz zwrot tych środków to widmo katastrofy – mówi pełnomocnik sieci lokali. Tarcze antykryzysowe. PFR żąda 29 miliardów zł zwrotu Firm w takiej sytuacji jak szczecińska sieć restauracji będzie z pewnością więcej.

Morawiecki miska ryżu polski nowy ład przeróbka - Paczaizm.pl

Z podsumowania programu tarcz finansowych Polskiego Funduszu Rozwoju z końca kwietnia wynika bowiem, że łączna kwota subwencji, która wróci do PFR, to 29,4 mld zł. Według PFR firmy, które muszą zwrócić środki, nie wydatkowały ich zgodnie z przeznaczeniem, zgodnie z terminami lub w rzeczywistości ich sytuacja nie była tak zła, jak deklarowana, stąd też umorzenie jest niższe niż przedsiębiorca mógłby się spodziewać. Mamy świadomość, że mogą występować nieprawidłowości, ale nie we wszystkich przypadkach wina przedsiębiorcy  jest tak oczywista – podkreśla Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Kurczak po morawiecku - Śmieszne zdjęcia,memy,gify,filmiki i demoty

 

Do Północnej Izby Gospodarczej trafiło już kilkanaście skarg od zachodniopomorskich przedsiębiorców, którzy nie są w stanie spłacić zobowiązań nałożonych przez PFR. To kwoty rzędu kilkuset tysięcy złotych, a często nawet powyżej miliona. Dla wielu firm zwrot wsparcia z PFR to faktyczne bankructwo. Przedsiębiorcy przetrwali dzięki tym pieniądzom koronawirusa, ale skąd mają wziąć środki, by teraz tą „pomoc” spłacić?

Miała matka syna, a syn miał harem, czyli pierwsze wrażenia z anime sezonu wiosna 2017 | Lemurilla

Polski Fundusz Rozwoju musi być świadomy, że jak ktoś popadł w tarapaty finansowe w czasie pandemii, to wychodzenie na prostą zajmie tym firmom lata. Trudno wyobrazić sobie przedsiębiorstwo, które teraz bez straty wyciąga z konta milion złotych. Wiele firm walczy o przetrwanie, a PFR serwuje im sytuację bez wyjścia – mówi Hanna Mojsiuk. „Nie nazywajmy tego tarczą, ale pożyczką” Adwokat Grażyna Wódkiewicz z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski zwraca uwagę na słowo „tarcza”.

Morawiecki Ryz GIF - Morawiecki Ryz Pis - Discover & Share GIFs

Przedsiębiorcy wpadli w pułapkę niejasnych przepisów. Wszyscy mówili o tarczy, o pomocy. Nigdzie nie jest napisane, że to jest pożyczka i trzeba to zwrócić. Czy kiedykolwiek słyszeliśmy o tym, że będzie to pomoc zwrotna? Nigdzie.

Gotowanie ryżu - ChoZoba.pl - śmieszne obrazki, gify, filmy, zdjęcia, memy, laski.

A algorytm zwrotu jest tak skonstruowany, że ta dotacja zawsze jest do zwrotu. Miała być pomoc, a jest gospodarcza pułapka – mówi w rozmowie z Interią mec. Grażyna Wódkiewicz. Szczecińska adwokat reprezentuje dużą sieć restauracji. Jej właściciel skorzystał z pierwszej tarczy i, jak mówi, została ona rozliczona zgodnie z założeniami pomocy. Mylące było też to, że najpierw było to faktycznie wsparcie bezzwrotne, jeżeli przedsiębiorca nie zwolnił pracowników. Przy drugiej tarczy restauratorzy także nie zwolnili nikogo, więc byli przekonani, że historia się powtórzy. A tu nagle dochodzimy do szczegółów, patrzymy jaki był przychód, że ta dotacja go zwiększała i trzeba dotację zwracać. Absurd. I to bardzo krzywdzący. Bo to nie są pieniądze, które firma odłożyła czy z nich żyła. Oni wydali te pieniądze na koszty prowadzenia działalności. To jest do sprawdzenia, więc dlaczego mają je teraz oddać? – pyta mec. Wódkiewicz.

Jej klient ma dziś do zwrotu także ponad milion zł.

 

10 GIF-ów pokazujących codzienność czytelnika Komórkomanii [cz. 2] | Komórkomania.plPrzedsiębiorcy próbowali znaleźć zrozumienie dla swojej sytuacji w Polskim Funduszu Rozwoju. Bezskutecznie. Pisaliśmy do PFR-u, opisaliśmy sytuację, że przedłużenie lockdownu to nie nasza wina. PFR albo nie odbiera korespondencji, albo odpowiada jak komornik: „Wszystko zgodnie z regulaminem, trzeba zapłacić”. W ogóle nie zainteresowali się merytorycznie tematem. Jeszcze w styczniu sam prezes funduszu zapowiadał, że ci którzy się nie rozliczą w ogóle, mogą zapukać do PFR i fundusz im rozłoży to na raty. A dzisiaj jest sytuacja taka, że my pukamy, a oni mówią:  „Regulamin”. My mówimy: „Ale sytuacja nadzwyczajna”. Oni: „Regulamin”. My mówimy: „Ale to nie nasza wina”. A oni: „Regulamin”.

Jak w zabawie w pomidora – mówi doradca podatkowy Michał Wojtas.dół jak chuj - Home | Facebook „Bardziej opłacało się liczyć na siebie i ryzykować niż ufać rządowi” Przedsiębiorcy mają prawa dociekać sprawiedliwości przed sądem, ale większość wolałaby tego uniknąć. Powody są proste. Sprawy będą ciągnąć się latami, a zobowiązania trzeba płacić.

Doodie - Kupa.pl - Centrum rozrywki

Nad wieloma firmami wisi więc znowu widmo upadłości.

 

 

 

Social media: