Category: Bez kategorii 🍷💀 – 666
Mateusz Morawiecki – FILM DOKUMENTALNY [PARODIA]
Mateusz Morawiecki – FILM DOKUMENTALNY [PARODIA]
PiS=Konfederacja – Kobieta jest częścią dobytku mężczyzny. Są statusem wyższym od zwierząt
Jolanta Kwaśniewska: Za chwilę będziemy inwentarzem obok krów i kur
– Posłuchajcie, co mówi Konfederacja. Włosy na głowie się jeżą. Nie mogę uwierzyć, że o kobiecie mówi się jako o dobytku. Za chwilę będziemy inwentarzem obok krów i kur. I kobiety na nich chcą głosować… – powiedziała Jolanta Kwaśniewska w rozmowie z Patrycją Ceglińską-Włodarczyk.
PiS=Konfederacja – Kobieta jest częścią dobytku mężczyzny. Są statusem wyższym od zwierząt
Kobiety jako część dobytku, eliminacja kobiet z przestrzeni publicznej, "Arabia Saudyjska jest całkiem fajna", zakaz pomagania (!) jako jedna z zasad "elitarnej męskości" – takie postulaty można było usłyszeć na inauguracji Fundacji Patriarchat założonej – a jakże – przez… pic.twitter.com/NACslsSncG
— Krzysztof Łuksza (@krz_luksza) September 16, 2023
PiS=Konfederacja
U nich bicie w domu rodziny to normalka. Można bić dzieci, matki, zony. Ciekawe czy kochanki biją czy tylko je ruchają.
Politycy Konfederacji o prawach kobiet. “Chodzi o to, żeby nie głosowały”
Kobieta to nie partnerka, ale część dobytku mężczyzny – tak w gronie przedstawicieli Konfederacji dyskutuje się o prawach kobiet. Ma to luźne związki z rzeczywistością XXI wieku. Swoje wizje dorzuca Janusz Korwin-Mikke i robi się kłopotliwie, nawet zdaniem prawicowych polityków. Materiał magazynu “Polska i Świat”.
Na sali sami mężczyźni, ale mówią o kobietach. – Dyskusja dzisiaj jest, czy kobiety mogą zabijać swoje dzieci dla kaprysu – mówi Mateusz Curzydło z Fundacji Patriarchat podczas jej konwencji.
Podobną wizję kobiet prezentowali goście. – Dbamy o dobro należących do siebie kobiet, ale nie traktujemy ich jako partnerów, ale jako część dobytku – wskazuje prawicowy publicysta Ronald Lasecki.
Korwin-Mikke o kobietach
Nie zabrakło Janusza Korwin-Mikkego. Zapytany o prawa wyborcze kobiet, odpowiada: “Tu nie chodzi o to, żeby kobiet było mało. Chodzi o to, żeby nie głosowały, a jeżeli my mężczyźni nie chcemy kogoś wybrać, to już jest nasza sprawa”.
– Uważam, że wszyscy powinni mieć prawo głosowania. Niemniej jednak szanuję opinię pana prezesa, bo każdy ma prawo do wolności poglądów – mówi Wioletta Jachowicz-Wróblewska z Konfederacji. – Pan prezes jest bardzo odważny i śmiały w swoich poglądach, ale mamy ten komfort, że nie mamy dyscypliny partyjnej – dodaje.
Tych, którzy startują z jednej listy, dziennikarze pytali, czy też zgadzają się z takimi poglądami. – Oczywiście, że nie, bo są takie, na które mojej zgody nie ma, ale to nie jest jakiś duży problem, bo to nie jest temat kampanii wyborczej – twierdzi Michał Nieznański.
– Co pan chce, żeby kobiety robiły rewolucje? One nie są od tego – mówi podczas konwencji Fundacji Patriarchat Janusz Korwin-Mikke. – Czego my chcemy od nich? Trzeba po prostu nie dawać im decydować – wskazuje w innym momencie dyskusji. – Bo jak kobiety chcą coś osiągnąć, to biorą sobie faceta – dodaje.
Konserwatywna twarz Konfederacji
Dla Konfederacji takie wypowiedzi to może być problem. – Korwin-Mikke jest konsekwentny i dlatego został schowany – uważa politolog dr hab. Szymon Ossowski. – Dzisiejszy sukces Konfederacji to poglądy prorynkowe i mało państwa oraz niskie podatki. Na to idą ludzie, trochę młodych i młodych przedsiębiorców i oni nie interesują się polityką, i nie znają tej konserwatywnej twarzy Konfederacji – podkreśla.
Ale takie wypowiedzi bez problemu można znaleźć z wcześniejszych wystąpień Janusza Korwin-Mikkego. – Każdy, kto idzie z dziewczyną i chce, żeby stała się trochę łatwiejsza, to pije tyle samo, co ona, i wiadomo jakie są skutki – mówił. – Jeżeli kobieta mówi “nie”, to znaczy być może, a jeśli “być może”, to znaczy tak, a jak “tak”, to znaczy, że nie jest damą – stwierdził innym razem.
Polityk Konfederacji wskazywał równie, że “kobieta jest znacznie uciążliwszym pracownikiem, więc oni muszą płacić jej mniej, bo inaczej wolą wziąć mężczyznę”, a także, że “kobiety powinny zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne”. Są też takie odpowiedzi na pytania o gwałt, czy ciążę z gwałtu. – Gwałcone, co to znaczy gwałcone? Kobiety zawsze udają, że pewien opór stawiają, i to jest normalne – przekonywał.
Poparcie kobiet dla Konfederacji
– Nie ma takiego pudru, który by był w stanie poglądy Mikkego czy Brauna zapudrować – twierdzi specjalista od marketingu politycznego i wizerunku dr Mirosław Oczkoś.
Bo i sama Konfederacja jest za zakazem aborcji w przypadku gwałtu. – Nie zabilibyśmy chorego dziecka sześć miesięcy po urodzeniu i tak samo powinniśmy traktować dzieci, które jeszcze się nie urodziły – mówił Michał Wawer podczas “Czas decyzji: debata 2023” w TVN24.
Poparcie kobiet dla Konfederacji nadal dziwi samych zainteresowanych. – 28 procent kobiet do 30. chce głosować na Konfederację. To mnie zdumiało zupełnie – przyznaje Janusz Korwin-Mikke. Zdaniem polityka Konfederacji kobiety te znają jego poglądy, “ale chcą być traktowane jako kobiety i skończył się ten ruch feministek”.
“Zielona Granica” – Gdzie są dzieci z Michałowa!
“Zielona Granica” – Gdzie są dzieci z Michałowa!
Rok 2021
Grupa kilkunastu osób, prawdopodobnie Kurdów, z Syrii zatrzymani przez strażników granicznych w Szymkach. Wśród nich ośmioro dzieci. / Agencja Gazeta / Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Dzieci z Michałowa nie są jedynymi, które koczują w lasach w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak. Jak wynika z naszych informacji, w piątek udał się na granicę.

Wcześniej RPD wystąpił do Komendanta Głównego Straży Granicznej o informację dotyczącą sytuacji uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. – Rzecznik poprosił w szczególności o wyjaśnienia dotyczące opisywanych przez media przypadków cofania uchodźców z małymi dziećmi z terytorium Polski na terytorium Białorusi. W opinii Rzecznika procedura push-back, jeśli rzeczywiście jest stosowana, może zagrażać bezpieczeństwu małoletnich cudzoziemców – wyjaśnia biuro prasowe RPD w odpowiedzi na nasze pytania.
A procedura push-back jest stosowana wobec dzieci, co przyznaje biuro prasowe Straży Granicznej.

Pierwszą taką grupą miała być grupa dzieci, która wraz z rodzicami najpierw trafiła do placówki Straży Granicznej w Michałowie, a następnie została wywieziona w pobliże granicy.
Osoby te zostały przewiezione do Placówki SG w Michałowie w celu zweryfikowania ich stanu zdrowia oraz sprawdzenia warunków i celu ‘wjazdu’ na teren naszego kraju. Po przeprowadzonych czynnościach wobec tych osób zastosowano procedury z Rozporządzenia MSWiA z dnia 20 sierpnia 2021 roku
– komunikat Straży Granicznej.
– Praktyka Straży granicznej jest w tej chwili taka, że jeśli spotyka grupę cudzoziemców, dokonuje ich szybkiego przeglądu i rejestracji w placówce, po czym – zwykle po ciemku – wywozi ich z powrotem do lasu. Niekiedy robi to od razu po znalezieniu grupy cudzoziemców. Jeżeli ci ludzie mają telefony, mają je jeszcze naładowane i mają do nas numery to czasami udaje nam się z nimi podtrzymywać kontakt – mówi Karolina Czerwińska z Polskiego Forum Migracyjnego, które wchodzi w skład Grupy Granica – grupy aktywistów i aktywistek, którzy starają się pomagać osobom przebywającym w pobliżu granicy polsko-białoruskiej.
Wśród tych osób są dzieci – w różnym wieku i w różnym stanie zdrowia. Jak tłumaczy Czerwińska ich dokładna liczba jest niemożliwa do ustalenia ze względu na zakaz działań organizacji w rejonie strefy stanu wyjątkowego. – Z naszych szczątkowych i niepełnych informacji wynika, że np. wczoraj Straż Graniczna wywiozła z powrotem około 500 osób. Z tej grupy, według zgrubnych szacunków, 20-30 proc. stanowią dzieci w różnym wieku. Czasami bardzo małe, czasami niemowlęta. Mamy zdjęcia 1,5 rocznych dzieci, które już od wielu dni są w lesie, właściwie bez żadnej pomocy – mówi.
Stan ich zdrowia również pozostaje niepewny. Jak wynika z informacji TVN24 w tylko jednym szpitalu, w Sokółce w okresie 6.08-30.09 przebywało 58 cudzoziemców, w tym 19 dzieci. Główne problemy zdrowotne to zapalenia płuc, bóle brzucha, wymioty, hipotermia.
– Mamy z pewnością do czynienia z kryzysem humanitarnym. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że jesteśmy rozgrywani przez Łukaszenkę i że trwa jakiś zupełnie nieczytelny i niezrozumiały dla tych ludzi, którzy są na granicy konflikt między Polską czy, szerzej, Unią Europejską a Białorusią. Oni z całą pewnością nie byli przygotowani i nie umawiali się z nikim na przekraczanie granicy na takich zasadach. Widzimy to po tym jak są przygotowani, z jakimi malutkimi dziećmi, czasami chorymi, poruszają się po tym lesie. Dostaliśmy np. wiadomość od ojca, który ma dziecko chore, które nie jest w stanie już chodzić i ma wrażenie, że za chwilę umrze. – mówi Czerwińska.

Jak informuje biuro prasowe Rzecznika Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak już wcześniej zwracał się do Komendanta Głównego SG i Komendanta Podlaskiego Oddziału SG o szczegółowe informacje o sytuacji na granicy państwa oraz o dane o liczbie i warunkach detencji administracyjnej dzieci cudzoziemców. – Z informacji przekazanych dotychczas przez SG wynika, że od początku roku w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców umieszczono łącznie 282 dzieci (w tym 48 małoletnich bez opieki). Straż Graniczna w celu zwiększenia możliwości recepcyjnych strzeżonych ośrodków dedykowanych rodzinom z dziećmi zaadoptowała na te potrzeby budynki ośrodków otwartych w Czerwonym Borze i Białej Podlaskiej, zaś w ośrodku w Kętrzynie ustawione zostały dodatkowe kontenery mieszkalne – informuje biuro prasowe i podkreśla, że „RPD monitoruje sytuację dzieci cudzoziemców, ponawiając apel o stosowanie detencji jedynie w sytuacji, gdy nie ma możliwości zastosowania wobec rodzin z dziećmi środków wolnościowych”.
– W ośrodkach dla cudzoziemców brakuje pomocy psychologicznej dla dzieci. Urząd ds. Cudzoziemców zapewnia ją wyłącznie dorosłym, a psychologowie dziecięcy to jest jednak nieco inna „branża”. Jako organizacja zajmująca się intensywnie dziećmi w procedurze uchodźczej i udzielaniem wsparcia psychologicznego staramy się pomagać na tyle, na ile pozwalają nam nasze finanse, którymi wspierają nas nasi partnerzy i grantodawcy. Ze strony instytucjonalnej np. Rzecznika Praw Dziecka w ośrodkach nie ma żadnej pomocy – opowiada Czerwińska
Komentując sytuację dzieci na granicy polsko-białoruskiej Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju podkreśla, że polskie władze nie wywiązują się z obowiązujących przepisów prawa. – Próbując wykorzystać stan wyjątkowy, a wcześniej bezprawne rozporządzenie, które miało na celu zawiesić działanie Konwencji Genewskiej dot. statusu uchodźców, dochodzi do sytuacji, w której rząd twierdzi, iż funkcjonariusze mają prawo łamać podstawowe gwarancje praw człowieka, takie jak zasada non-refoulement, a więc niezawracania do państwa niebezpiecznego dla osoby ubiegającej się o ochronę międzynarodową – tłumaczy Eliza Rutynowska.
Jakie przepisy obowiązują dzieci uchodźcze na naszym terytorium?
Prawniczka FOR wyjaśnia, że chodzi o art. 72 Konstytucji, zgodnie z którym „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”. Prawniczka podkreśla, że Konstytucja nie wskazuje, że ochrona dobra dziecka przysługuje jedynie dzieciom polskim. Obowiązek ten leży na państwie polskim wobec wszystkich dzieci znajdujących się na terenie polskiej jurysdykcji.
Zapytaliśmy również jakie przepisy i akta prawa międzynarodowego zostały złamane przez Polskę w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. Eliza Rutynowska wymienia następujące:
– art. 33 ust. 1 Konwencji Genewskiej dot. statusu uchodźców
– dyrektywa proceduralna 2013/32/UE, która zobowiązuje państwa UE do zapewnienia dostępu do odpowiednich procedur ubiegania się o status uchodźcy
– art. 22 Konwencji o prawach dziecka.
Szczególną uwagę warto zwrócić na Konwencję o prawach dziecka, art. 22 której wprost wskazuje, że:
Państwa-Strony podejmą właściwe kroki dla zapewnienia, aby dziecko, które ubiega się o status uchodźcy bądź jest uważane za uchodźcę w świetle odpowiednich przepisów prawa międzynarodowego lub wewnętrznego stosowanego postępowania, w przypadku gdy występuje samo lub towarzyszą mu rodzice bądź inna osoba, otrzymało odpowiednią ochronę i pomoc humanitarną przy korzystaniu z odpowiednich praw zawartych w niniejszej konwencji lub innych międzynarodowych aktach dotyczących praw człowieka oraz innych dokumentach w sprawach humanitarnych, których wspomniane Państwa są Stronami.

Jakie więc czynności i kroki powinny być podjęte, aby uregulować sytuację na granicy polsko-białoruskiej? Prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że w pierwszej kolejności w sposób kategoryczny powinno dojść do wstrzymania jakichkolwiek “wywózek” i zawracania osób, w tym dzieci w kierunku Białorusi.
– W następnej kolejności państwo polskie winno procedować wnioski o ochronę międzynarodową, przy czym nie może dochodzić do sytuacji odmowy przyjęcia wniosku przez strażnika granicznego, bowiem jest to ustawowy obowiązek. Decyzja co do pozostania w Polsce wraz z ewentualnym przyznaniem statusu uchodźcy należy do szefa USC – wyjaśnia Eliza Rutynowska.
– Fundujemy tym dzieciom traumę na całe życie. W momencie kiedy te dzieci dotrą do jakiegoś bezpiecznego miejsca i zajmie się nimi psycholog, będzie borykał się z czymś co nazywamy posttraumatycznymi zaburzeniami rozwojowymymi. Suma różnych czynników, które wpłynęły tak stresogennie na dzieci, że ich rozwój zaczyna się stopować. I bardzo często mózg dzieci, które mają takie traumatyczne przeżycia, wchodzi w taki tryb przetrwania, zabezpieczenia swojego istnienia i stabilności psychicznej, która pozwala przetrwać, ale nie pozwala się w żaden sposób się rozwijać. Jeżeli natychmiast nie zastopujemy tego, co się dzieje na granicy i nie pomożemy tym dzieciom, to będą one borykały się z tym do końca swojego życia. I nie jestem pewna, czy nawet jeśli im pomożemy, to czy nasza praca pozwoli im wrócić do normalnego życia – podsumowuje Czerwińska.
—————————————-
Dzieci z Michałowa uwięzione w lesie. Jedna z dziewczynek ma ranną nogę
Reporter TVN24 połączył się z grupą ludzi uwięzionych w pasie między Polską a Białorusią. Są w niej również dzieci, które pod koniec września zatrzymała polska Straż Graniczna, a potem wywiozła na Białoruś. Według relacji przebywającego z nimi mężczyzny, jedna z dziewczynek ma ranną nogę, na której pojawiły się pęcherze.

“Zielona Granica“
Agnieszka Holand
Pamiętacie MAŁE DZIEWCZYNKI do lasu wywiezione?
Wielu co szczeka na ten film nie widziało co na granicy się działo bo tylko TVP – PiS oglądają.
Nie widzieliście z was połowę pisowców co się działo bo TVP-PiS nie pokazywało. Co pisiorki… prawda boli? Słychać wycie? Znakomicie.!
Morawiecki zakazał filmowania – Rząd PiS CORAZ BEZCZELNIEJSZY
Morawiecki zakazał filmowania – Rząd PiS CORAZ BEZCZELNIEJSZY
Morawieckiemu nie spodobało się pytanie od aktywisty. “Niech pan nie nagrywa”
Podczas spotkania Mateusza Morawieckiego z wyborcami w Otwocku premier dostał pytanie od jednego z młodych aktywistów. Gdy szef rządu zorientował się, że jest nagrywany, od razu zareagował.
🚨 PILNE: Na wiecu w #Otwock doszło do konfrontacji pomiędzy aktywistą z inicjatywy @wschod_, a @MorawieckiM. Aktywista Marcin Dziubak zapytał o nadmiarowe zyski Orlenu i bezczynność rządu #PiS. Premier ostro: "Nie nagrywaj tego!" 🔥
[INFORMACJA PRASOWA: https://t.co/UOQDkZ3GS4] pic.twitter.com/PUg31mL3m4
— WSCHÓD (@wschod_) September 20, 2023
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z wyborcami w podwarszawskim Otwocku. Po swoim przemówieniu został zaczepiony przez aktywistów z inicjatywy Wschód.

– Ja mam pytanie jako młody wyborca. Czy jak dojdziecie do władzy, to zostanie wprowadzony podatek windfall tax (tzw. podatek od nadmiarowych zysków – red.) dla Orlenu. To 35 mld zł, które mogłyby trafić do budżetu – zapytał premiera Marcin Dziubak.
Jeden z ochroniarzy zapytał innego aktywisty, czy robi zdjęcie. Ten odpowiedział, że tak, aczkolwiek wygląda na to, że ochroniarz zauważył, iż w rzeczywistości nagrywa film.
– Niech pan nie nagrywa – powiedział Morawiecki.

Aktywiści przekonują, że rządy PiS “pozbawiają nas szansy na sprawiedliwą transformację, godne prace i życie”, a “odpowiedzialny lider nie bałby się polemiki z dwudziestoparoletnim obywatelem”.

Inicjatywa przekonuje także, że premier odpowiedział im, iż “pieniądze trafiły do budżetu, ale w inny sposób”, a zyskami zajęto się i je “rozdysponowano”.

Na spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z sympatykami w podwarszawskim Otwocku pojawili się również młodzi aktywiści z inicjatywy Wschód. Grupa stara się docierać do młodych Polaków, aby skłonić ich do udziału w wyborach. Jak sami o sobie piszą, “walczą o Polskę, która jest fajniejszym krajem do życia dla wszystkich”.
Najbardziej żenująca afera PiS – Zalewska okradła biednych i uciekła do Brukseli – PCK
Afera PCK. Zginęły ubrania i 46 ton żywności
Najbardziej żenująca afera PiS – Zalewska okradła biednych i uciekła do Brukseli – PCK

Oskarżeni o okradanie kontenerów PCK mieli wpłacać na kampanię Anny Zalewskiej
Anna Zalewska udaje, że jej ta sprawa nie dotyczy, a oskarżeni to jej ludzie!

Kampanię wyborczą Anny Zalewskiej, byłej minister edukacji narodowej, obecnie europosłanki PiS, mieli w 2015 roku przynajmniej trzykrotnie wesprzeć ludzie oskarżeni o okradanie kontenerów Polskiego Czerwonego Krzyża.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu ustaliła, że zarządzający dolnośląskim oddziałem Czerwonego Krzyża ówcześni politycy i działacze PiS wyprowadzili z niego ponad trzy miliony złotych. Pieniądze z instytucji miały być wyprowadzane między innymi poprzez okradanie kontenerów i sprzedawanie odzieży w zaprzyjaźnionych firmach i lumpeksach, a w sprawę zaangażowana miała być fundacja Supra założona przez byłego polityka Prawa i Sprawiedliwości oraz sieć spółek zarejestrowanych na szeregowych pracowników Polskiego Czerwonego Krzyża.

O aferze PCK szeroko pisały kilka lat temu media, także międzynarodowe. Akt oskarżenia wobec zarządzających dolnośląskim oddziałem PCK byłych polityków PiS liczy 196 stron.
Kampania wyborcza byłej już minister edukacji i europosłanki PiS Anny Zalewskiej była współfinansowana z pieniędzy, które lokalni działacze PiS ukradli z Polskiego Czerwonego Krzyża.
Prokuratorzy bali się badać jej wątek w śledztwie, ale dowody w sprawie są tak mocne, że cała plejada działaczy PiS siedzi na ławie oskarżonych!

O wyczynach współpracowników Zalewskiej rozpisywały się największe media na świecie, łącznie z „New York Times” i „Washington Post”.

Czerwony Krzyż to organizacja znana wszędzie. I wiele osób oraz instytucji wpłaca na nią pieniądze.

PCK okradany był na trzy sposoby:
1.
-z kontenerów, do których ludzie oddawali odzież dla potrzebujących, pracownicy i kierownictwo PCK ją wyciągali i sprzedawali w zaprzyjaźnionych firmach i lumpeksach. Były poseł PiS i wieloletni szef wrocławskich struktur tej partii Piotr B. miał zarobić na tym procederze 126 tys. zł.
2.
-wyciągano pieniądze na założoną przez ówczesnego prezesa dolnośląskiego PCK (także działacza PiS) Rafała Holanowskiego fundację Supra.
3.
-poprzez sieć zarejestrowanych na szeregowych pracowników PCK spółek, których zakładanie nakazywał im dyrektor oddziału Jerzy G., wówczas radny dolnośląskiego sejmiku z klubu PiS i jeden z najbliższych współpracowników Anny Zalewskiej, dziś eurodeputowanej, a w latach 2015–2019 minister edukacji w rządzie PiS.
Lista zarzutów dla zarządzających dolnośląskim oddziałem PCK członków PiS liczy aż 196 stron. Chodzi w sumie o niemal 3 mln zł!

Mózg operacji, czyli wspomniany Jerzy G. (od 20 lat Zalewska rekomendowała go w wielu miejscach) został już wcześniej skazany za udział w wyprowadzeniu z nie- istniejącej już Południowo-Zachodniej SKOK aż 168 mln zł.

Sprawą okradania PCK zajmuje się Wysoki Sąd, ale śledczy skutecznie unikali zajęcia się wątkiem przeznaczenia części ukradzionych pieniędzy na kampanię wyborczą PiS!
![]()
Łukasz Apołenis, szef PiS w powiecie świdnickim, a przez lata asystent byłej już minister edukacji, przyznał, że Zalewska wiedziała, od kogo pochodzą wpłacane na jej kampanię pieniądze. Lokalne media opisywały, jak prokuratorzy robili wszystko, by się tym wątkiem nie zajmować.

Europosłanka Zalewska chciała ścigać dziennikarzy z art. 212 kk za łączenie jej z aferą w PCK. Śledztwo w tej sprawie zostało przez prokuratorów z Jeleniej Góry umorzone „wobec stwierdzenia, że czyn jest ścigany z oskarżenia prywatnego, a brak jest uzasadnionego interesu społecznego w objęciu go ściganiem z urzędu”. Wcześniej Zalewska w podobnej sprawie pozwała Grzegorza Schetynę. Przegrała.

Morawiecki ostrzegł jak wielkim zagrożeniem jest powrót rządów PiS do władzy
Ale wazeliniarz🤦 pic.twitter.com/qfnFJlI9dI
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 20, 2023
Morawiecki raz powiedział prawdę 😉
Ostrzegł jak wielkim zagrożeniem jest powrót rządów PiS do władzy – prawda zawsze wyjdzie 😉
Mateusz Morawiecki wrócił do drużyny swojego byłego szefa Donalda Tuska? Zafundował opozycji gotowy spot. https://t.co/KhIxCFJgQl
— Jacek Nizinkiewicz (@JNizinkiewicz) September 20, 2023

TAK pIs TRAKTUJE KOBIETY
KINGA GAJEWSKA POSŁANKA KO ARESZTOWANIA PRZEZ POLICJĘ!
Ojciec Kaczyńskich ostrzegał!!!
“Boże chroń Polskę przed moimi synami”

– dlaczego bracia Kaczyńscy nie wspominali nigdy o ojcu?

O ojcu Jarosława i Lecha Kaczyńskich dziś wiadomo przede wszystkim to, że zmarł 17 kwietnia 2005 r. O jego pamięć nigdy nie zadbała najbliższa rodzina. Nie chciała zadbać.

Jadwiga (MATKA Kaczyńskiego) zapraszała koleżanki z Instytutu Badań Literackich na służbowe prywatki do mieszkania na warszawskim Żoliborzu.

Matka Kaczyńskiego dawała do zrozumienia koleżankom że ojciec braci Kaczyńskich a jej współożnik nie był to ten rycerz na białym koniu, na którego czekała całe życie, ale raczej przypadkowe małżeństwo – wspomina jedna z przyjaciółek. – W tej rodzinie zawsze więcej mówiło się o siostrze Jadzi, Marii, i o jej mężu, czyli wujku Stanisławie Miedzy-Tomaszewskim, niż o Rajmundzie (przyp. ojciec).

“Boże, uchroń Polskę przed moimi synami” – mówił ojciec braci Kaczyńskich
Czy Kaczyński chce być królem Polski?![Imagify o prawie wszystkim [Zakończone] - Jarosław Kaczyński - Wattpad](https://img.wattpad.com/9a4012df86fd75d180b59825d8a10f7641d135d5/68747470733a2f2f73332e616d617a6f6e6177732e636f6d2f776174747061642d6d656469612d736572766963652f53746f7279496d6167652f6c6b784151504433315550586a413d3d2d35392e313465663061623737393766646337313934393632323233363036312e676966)
Pierwsza, ostatnia rodzina

![]()

