Strategia PiS
– a Polacy ciągle dają się wkręcać.

———————–

———————–



Przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zostali przesłuchani w charakterze świadków w sprawie akcji charytatywnej którą organizowała Beata Kempa pod patronatem rządu.Plecaki szkolne które miały trafić do dzieci w Syrii, trafiły najpierw na strych, a gdy to wyszło na jaw został przez Kempę zawiezione do jednej z parafii rzymskokatolickich.
Ośrodek zawiadomił prokuraturę w Sycowie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Kempę i księży którzy z nią współpracowali.
„Nie byłam organizatorem zbiórki. Zwrócono się do mnie o objęcie akcji patronatem”
— czytamy w oświadczeniu przesłanym portalowi wPolityce.pl przez Beatę Kempę, europosłankę Prawa i Sprawiedliwości.
Wcześniej Beata Kempa zapowiedziała wytoczenie procesu Gazecie Sycowskiej, która oskarżyła ją o przetrzymywanie w Polsce pomocy przeznaczonej dla syryjskich dzieci.
O czekających ponad rok na transport plecakach pamiętały nauczycielki-wolontariuszki, które koordynowały zbiórkę. Przypomniały pani poseł, że należało je zawieźć do Aleppo. Zmianie uległ jednak plan minister Kempy i prawdopodobnie plecaki zostaną przekazane potrzebującym dzieciom w naszym regionie.
— czytamy na portalu dolnoslaskie.naszemiasto.pl w artykule „Dlaczego dary sycowian nie trafiły do dzieci w Aleppo?”.
Wobec kłamliwego artykułu Gazety Sycowskiej, powielanego przez inne portale oświadczam, że sprawę kieruje do Sądu o naruszenie dóbr osobistych i pomówienie
— pisała na Twitterze europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.
„Nie ja byłam organizatorem zbiórki, lecz jedna ze szkół. Do mnie zwrócono się o objęcie akcji patronatem, co też zrobiłam. Podczas rekolekcji wielkopostnych zainteresowałam się osobiście tematem i uroczyście przekazaliśmy plecaki na ręce Szefa Fundacji Ojca Werenfrida. Po czym na mój koszt przetransportowaliśmy je do siedziby Fundacji w Warszawie. Z tego co wiem, są one sukcesywnie przewożone przez Liban do Syrii – co nie jest łatwe dlatego, że granica jest szczelna, szczególnie dla pomocy rzeczowej”.
Inicjatorem i organizatorem zbiórki tornistrów dla dzieci z Aleppo był ksiądz Adam Mikulski – dementuje. – To on wyszedł z taką propozycją, a my jako szkoła jedynie udostępniliśmy – na jego prośbę – jedną z klas nad salą gimnastyczną w celu zmagazynowania zebranych tornistrów. To były bardzo ładne plecaki, wysokiej jakości, koszt takiego plecaka to przynajmniej 150 zł. Wyposażenie ich było również bardzo bogate, zatem dzieci i ich rodzice naprawdę się postarali
Ksiądz oświadczył:
„Mieszkańcy Sycowa ufundowali plecaki wraz ze szkolnymi akcesoriami dla dzieci z ogarniętego działaniami wojennymi Aleppo w Syrii. W mediach pojawiły się nieprawdziwe informacje, jakoby plecaki nie zostały przekazane potrzebującym i niszczeją w magazynie (a zostały? – przyp. Red.). – Nic takiego nie ma miejsca. Pragniemy podać do wiadomości, że 80 plecaków z wyposażeniem, które zostały ofiarowane przez mieszkańców Sycowa, zostało odtransportowanych przez firmę FairCargo na zlecenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie Polska do portu, skąd wypłyną do Bejrutu, by drogą lądową dotrzeć do syryjskich uczniów”.
Był nawet pomysł, że w przekazaniu darów do transportu będą uczestniczyć uczniowie. Po zbiórce nastały wakacje i większość zaangażowanych w akcję nie była uchwytna. A tuż po zbiórce pani poseł Beata Kempa z jakichś przyczyn nie mogła zająć się transportem – tak informował ksiądz Adam. Potem nadszedł wrzesień – i to był kolejny wyznaczony do transportu termin. Jednak i wtedy los nie sprzyjał darom sycowian. Okazało się, że z dnia na dzień ksiądz Adam dostał powołanie na probostwo w Zdziechowicach. Dyrektor Anna Nowicka i wicedyrektor Anna Szura miały z nim jeszcze wtedy kontakt, jednak coraz słabszy.
Kiedy przypominały, że akcję trzeba zakończyć i wydać tornistry do transportu, tłumaczył, że ma przejściowe problemy w parafii, w co już panie dyrektorki nie wnikały. Niestety, potem ich kontakt z księdzem urwał się całkiem.
informuje Anna Szura. Na początku tego roku działająca w wolontariacie nauczycielka z trójki Joanna Nowak postanowiła przypomnieć w biurze poselskim, że w szkole czekają dary sycowskich dzieci dla Aleppo. Uczyniła to, jednak udało się
Co stało się z tymi pięcioma plecakami? Czy dołączyły one do tych, które w porcie czekają na transport do Bejrutu? Anna Szura nie wie. Od marca do 13 czerwca plecaki nadal czekały w sali przy Alei nad Wałem….
Pisze Mama:
„Jestem mega zdenerwowana, bo sama kupowałam plecak i przybory dla klasy mojej córki. Myślałam, że to fajna akcja, czuję się oszukana tak jak moje dzieci. Nie mam problemu, żeby teraz plecaki trafiły do biednych dzieciaków z naszej okolicy, ale nie taki był zamysł całej akcji. Plecak był pełen przyborów szkolnych, kredek, farb, flamastrów, bloków, zeszytów… wszystkiego, co przyda się nawet dzieciom w Syrii i wywoła uśmiech na ich buzi (…)”

Ktoś inny komentuje:
„Pamiętam dokładnie, że szkoły miały zebrać plecaki, a Pani Minister do spraw uchodźców miała je dostarczyć do Aleppo. Wiadomo chyba, że dzieci nie wyślą tego pocztą. Latają za nasza kasę gdzie się da, a transportu do Aleppo nie można zorganizować. Mogli je przekazać Czerwonemu Krzyżowi, Janinie Ochojskiej lub innej organizacji, która dostarczyłaby plecaki. Szok! Jak dzieci mają brać udział w takich akcjach po takim czymś?”.
Dyrektor dwójki Edyta Ptak zauważyła, iż inicjator tej szczytnej akcji – ksiądz dr Adam Mikulski – poinformował, że transportem do Aleppo zajmie się pani minister Beata Kempa.
Przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożyli do prokuratury zawiadomienie w sprawie akcji charytatywnej, której patronowała Beata Kempa. Chodzi o zbiórkę plecaków szkolnych dla dzieci z Syrii. Jak ujawniły lokalne media, przybory miesiącami leżały w Sycowie, zamiast trafić do dzieci w Syrii.Kiedy Beata Kempa dowiedziała się, że sprawą zainteresowały się media, plecaki przewiozła do jednego z kościołów. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.Jak poinformował we wtorek Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, sprawa “znikających plecaków” Kempy będzie miała swój ciąg dalszy w sądzie. “Sąd uznał, że wbrew stanowisku prokuratury – mamy prawo działać w tej sprawie” – napisał na Twitterze OMZiK.Zdaniem OMZiK wszystko wskazuje na to, że część darów została rozkradziona w magazynach w Sycowie. A plecaki zamiast do dzieci w Syrii, trafiły do osób związanych z parafią. “Podkreślamy, że odpowiedzialność za całą akcję ponosi Beata Kempa, która publicznie ją firmowała” – napisał OMZiK.
Pochwaliła się na Twitterze –

Miało być na chwilę, na jeden projekt, a wyszło prawie 5 lat
Kończąc swoją przygodę z administracją dziekuję przełożonym i współpracownikom za wspaniały, intensywny czas
Miałam do Was ogromne szczęście
Bo ja mam to w dupie, ale w są osoby które to drażni… obraza PANI ICH UCZUCIA.
Szumowski pozwolił znajomym i rodzinie zarobić pieniądze dzięki związkach z nim Czy to prawda? –
Od wtorku ruszają wielkie zwolnienia grupowe w rzeszowskim oddziale Pratt&Whitney.
Zwolnienia są konsekwencją 80-procentowego spadku zapotrzebowania na świecie na nowe samoloty, więc także na nasze produkty i usługi remontowe…. no to co z lotniskiem nowym?
Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, a więc jednej z największych inwestycji rządu PiS, zmusi ludzi do oddania gruntów państwu. Wywłaszczenia mają być jednak ostatecznością. Większość ma być wykupywana.
Ustawa przygotowywana w związku z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego ma znacząco przyspieszyć realizację inwestycji. Zwiększy uczestnictwo społeczności lokalnej – zapewnił na konferencji prasowej Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Z punktu widzenia mieszkańców z terenów, gdzie będzie zlokalizowana inwestycja, najważniejszą niewiadomą jest sposób, w jaki będą zmuszeni oddać swoje grunty. Mikołaj Wild starał się uspokajać, że blisko 90 proc. terenów ma być odkupiona.
To nie pierwszy pracodawca z tej branży, który zmuszony jest do zwolnień grupowych w Polsce.
Jesteś żydem?… to do gazu marsz!!! Raz, dwa, trzy … maszerujesz żydzie, geju … no i ty ateisto…!!!
Uważam, że zakochał się w mężczyźnie, i ta miłość została odrzucona… dlatego taką miał nienawiść do homoseksualistów… a tym bardziej … żydów… ponieważ zakochał się w mężczyźnie-żydzie!!!.
Jeśli ktoś moją tę mysi weźmie jako swoją… – nie spotkałam się z tą teorią – od 1930 do 202o – podam do sądu jako kradzież myśli intelektualnej.
Inaczej będzie to podlegało pod artykuł JAKO KRADZIEŻ CUDZYCH MYŚLI – czyli…


———————-

1.
MOŻE c.d.n. Czyli…
Znikające plecaki Kempy. Sąd uznał, że sprawa będzie toczyć się dalej
“Znikające plecaki” Beaty Kempy. Sąd zajmie się sprawą