Co należy się liżydupom (nikt nie ma tak czystej dupy jak prezes) i rządowi PiS-U
——————————–
——————————–







Pomoc od rządu PiS
w czasie kryzysu gospodarczego

———————————–

————————-




———————————–

Pakiet składa się z karty do głosowania z wydrukowaną pieczęcią, oświadczenia o oddaniu głosu oraz instrukcji, koperty zwrotnej i małej koperty na kartę do głosowania.

Stanisław Żółtek, kandydat na prezydenta RP, pokazał na konferencji prasowej w środę wieczorem pakiet wyborczy, który jego sztab wyborczy otrzymał od pracownika firmy, zajmującej się jego pakowaniem.
– To wcale nie Poczta Polska, ale podkrakowska firma od marketingu bezpośredniego. Ten człowiek dostarczył nam ją w poczuciu obywatelskiego obowiązku, gdy zobaczył, że karta do głosowania nie ma żadnych zabezpieczeń – powiedział Norbert Czarnek, szef sztabu wyborczego Żółtka.
Źółtek zwrócił uwagę, że karta do głosowania nie jest w żaden sposób zabezpieczona. Nie ma oryginalnego stempla, nie ma też żadnych innych zabezpieczeń w postaci np. znaku wodnego czy hologramu.
Można go w całości skopiować na dowolnej kolorowej drukarce i kopia będzie nie do rozróżnienia z oryginałem. Z kopertami też nie będzie problemu, bo są typowe i można je kupić w każdym punkcie pocztowym – mówi Norbert Czarnek, szef sztabu wyborczego Żółtka.
– Kategorycznie sprzeciwiam się takim „standardom” wyborczym. Ważna historyczna odpowiedzialność winna przyświecać polskim politykom. Polska nie jest zabawką, ale dumnym, ponad 1000-letnim państwem o wspaniałych tradycjach i historii – powiedział w trakcie konferencji Stanisław Żółtek.
– Jest to tylko jeden, jaskrawy przykład zagrożenia płynącego z przyjęcia takiego modelu wyborczego, realizowanego w zbędnym pośpiechu i chaosie, przypominającego obłęd. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się narazić życie i zdrowie Polaków po to, by w dobie pandemii koronawirusa utrzymać w swoich rękach fotel Prezydenta RP. Funduje przy tym Polsce wybory podatne na oszustwa, niedemokratyczne, pozbawione nawet pozorów tajności – powiedział Żółtek.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który jest również odpowiedzialny za przygotowanie wyborów korespondencyjnych ,twierdzi że karty są drukowane przez państwową Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.
Dziennikarze Onetu dotarli do informacji, z których wynika, że karty do głosowania w wyborach prezydenckich wcale nie są drukowane przez państwo. Zamówienie trafiło do prywatnej spółki Samindruk z Brodnicy, która jest zaś kontrolowana przez berlińską firmę Gather Druck und Vertrieb GmbH.
Warto zaznaczyć, że Żółtek twierdzi, że pakiet otrzymał od pracownika firmy, która miała zajmować się procesem przygotowywania pakietów wyborczych do ostatecznej wysyłki. Nazwy firmy jednak nie zdradził.

– Jeszcze w czwartek lub w poniedziałek zawiadomimy prokuraturę i ABW w sprawie wycieku pakietu wyborczego, który ma być dostarczany obywatelom przed wyborami prezydenckimi – zapowiedział lider PO Borys Budka. – To jest kompletna farsa z wyborów – ocenił.
– Konsekwencją dzisiejszych doniesień będą z pewnością dalsze kroki prawne, w tym doniesienie do prokuratury i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To wszystko, co dzieje się wokół wyborów pokazuje, że ta formuła i ten chaos wprowadzony przez obecnie rządzących nie daje absolutnie żadnej, ale to żadnej – nawet minimalnej – pewności, że te karty wyborcze już nie krążą pomiędzy wyborcami – powiedział Budka na konferencji prasowej w Sejmie.
– Ta sprawa jest kolejnym przykładem, że wybory w maju – obojętnie w jakiej formule – nie mogą się odbyć. Bo to nie będzie nawet usługa pocztowa, to niedługo będzie usługa kserograficzna, gdzie każdy będzie mógł sobie dodrukować kartę wyborczą, wrobić w to sąsiada, wpisać PESEL kolegi, którego znajdzie w internecie. To, co proponują rządzący, to jest kompletna farsa z wyborów – dodał Budka.




Chodzą na pocztę i diabli wiedzą gdzie jeszcze…
Argumentacja wielu ludzi jest tak głupa że aż żenująca…
Mam propozycję dla tych, którzy twierdza że jak się chodzi do sklepu, to i można na wybory.


Polityk wskazuje na powody. – Pierwszy jest oczywisty i czujemy go każdy z nas. To problem bezpieczeństwa. Nie ma dzisiaj niestety żadnego powodu, abyśmy mogli zaufać tak w 100 proc. rządzącym, kiedy mówią że coś jest bezpieczne, a coś niebezpieczne – wymienia Donald Tusk.

——————————

————————–


——————————-



Z ustaleń “Rzeczpospolitej” wynika, że w środę 22 kwietnia Poczta Polska otrzymała dane z rejestru PESEL za zgodą ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego. Jak podaje dziennik, zostały one wydane przez Departament Zarządzania Systemami Ministerstwa Cyfryzacji na mocy art. 99 tzw. ustawy dotyczącej zapobieganiu i zwalczaniu koronawirusa, która weszła w życie 18 kwietnia 2020 roku.
W rejestrze PESEL znajdują się m.in. wrażliwe informacje dotyczące adresów zamieszkania, dat urodzin, stanu cywilnego, urodzeń dzieci, rozwodów i danych małżonków. Jak podaje “Rz”, resort cyfryzacji potwierdził przekazanie danych Poczcie Polskiej. Ma ona usunąć je wraz z kopiami zaraz po wykorzystaniu ich do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych.
To oznacza, że Poczta nie potrzebuje już tych danych z samorządów, co budziło sprzeciw władz lokalnych w wielu miejscowościach
– czytamy w “Rzeczpospolitej”.
Polsat News zwraca uwagę, że choć Poczta Polska dzięki przekazaniu jej bazy PESEL ma już spisy obywateli, to wciąż brakuje jej niektórych danych potrzebnych do sporządzenia rejestru wyborców. Chodzi m.in. o dane osób, które chcą głosować nie tam, gdzie są na stałe zameldowane, a tam, gdzie obecnie pracują czy studiują. Takie dane są póki co w posiadaniu samorządów.
—————————
————————————

————————-
Wielka afera w Poczcie Polskiej, to obecnie najbardziej skrywana tajemnica państwa PiS.
System jest dziurawy jak durszlak, na skutek przejęcia kodów wewn. Poczty ukradziono ok. 20 mln
Więcej w interwencji do premiera⬇️#MiałoNieWyjść #PocztaJakDurszlak pic.twitter.com/4skZGRZEuF— Krzysztof Brejza – Biuro Senatorskie (@KrzysztofBrejza) April 27, 2020
Krzysztof Brejza uważa, że Poczta Polska została okradziona na gigantyczną sumę pieniędzy. Polityk poinformował, że w ostatnim czasie otrzymał doniesienia ws. popełnienia przestępstwa, na skutek którego narodowy operator pocztowy stracił blisko 20 mln zł. Kradzieży dokonać miała “siatka osób z woj. łódzkiego”.
– Wielka afera w Poczcie Polskiej to obecnie najbardziej skrywana tajemnica państwa PiS. System jest dziurawy jak durszlak, na skutek przejęcia kodów wewnętrznych Poczty ukradziono ok. 20 mln zł. Więcej w interwencji do premiera – napisał na Twitterze senator Krzysztof Brejza, publikując także zdjęcie pisma, jakie wysłał w tej sprawie do Mateusza Morawieckiego.
———————————————————–
W udostępnionym dokumencie polityk KO zwraca się do premiera Morawieckiego z pięcioma pytaniami. Pyta m.in., czy Poczta Polska rzeczywiście padła ofiarą przestępców, którzy skradli 20 mln zł. Senator prosi też o wyjaśnienia dotyczące tego, czy wszczęto jakiekolwiek śledztwo w sprawie przejęcia kodów do systemu wewnętrznego Poczty Polskiej.
W ostatnim pytaniu skierowanym do prezesa Rady Ministrów Brejza zarzuca rządowi i prokuraturze ukrywanie „afery”, do której miało dojść przed kilkoma dniami. Sugeruje też, że ukrywanie sprawy kradzieży jest celowe, ponieważ jej potwierdzenie działałoby na niekorzyść PiS w świetle nadchodzących wyborów korespondencyjnych 10 maja








Zbigniew Stonoga
——————————

———————

———————————-
https://joemonster.org/filmy/103463
—————————
—————————-
——————–



————————-

———————————



————————

———————————–

—————————-

———————-

—————————

——————————


Rządzący chcą zrobić z wyborów usługę pocztową. Bez żadnej podstawy prawnej wymuszają od samorządówców podanie danych osobowych mieszkańców. Dążą do wyborów łamiąc pod drodze prawo i wszelkie zasady. A przede wszystkim, robią to z narażeniem życia i bezpieczeństwa Polaków. #OniWyboryMyŻycie
Geplaatst door Małgorzata Kidawa-Błońska op Zaterdag 25 april 2020
Twój wybór…
“Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Andrzej Duda nie powinien mieć problemów ze staraniem się o reelekcję w nadchodzących wyborach prezydenckich. Na wszelki wypadek obecny rezydent pałacu na Krakowskim Przedmieściu postanowił zadbać o zapasowe lokum, gdyby w maju powinęła mu się jednak noga.”
Dziwne z kredytami… TYLE ZARABIAJĄC PO CO BRAĆ KREDYT