USA. Nastolatek skazany na dożywocie po szkolnej strzelaninie

 

7 argumentów za dostępem do broni palnej – KrytykaPolityczna.pl

USA. Nastolatek skazany na dożywocie po szkolnej strzelaninie

W ubiegłorocznej strzelaninie w szkole w Kolorado zginął jeden uczeń, a ośmiu innych zostało rannych. Nastolatek, który przyznał się do strzelaniny, został skazany na dożywocie oraz dodatkowe 38 lat.

Bron - najlepsze znaleziska i wpisy o #bron w Wykop.pl - od ...

17-latek urodził się jako kobieta – jest transpłciowy. Powiedział, że strzelanina miała być zemstą na kolegach ze szkoły, którzy nękali go z tego powodu.

Cdn… mojej myśli… nastąpi…

What Dessert Should You Eat Today Based on Your Movie Preferences ...

Trzynastki, czternastki, niższe podatki, podwójna waloryzacja emerytur – na takie ułatwienia i dodatki mogą liczyć polscy księża.

Polacy domagają się opodatkowania księży i Kościoła

Najnowszy sondaż wskazuje jednoznacznie - Polacy chcą opodatkować Kościoły

Trzynastki, czternastki, niższe podatki, podwójna waloryzacja emerytur – na takie ułatwienia i dodatki mogą liczyć polscy księża. Polacy w najnowszym badaniu zdecydowali, że mają tego dość i duchowni powinni normalnie rozliczać się ze skarbówką.

Starsi duchowni mogą liczyć na wiele podatkowych ułatwień oraz szereg dodatków. Księża emeryci swoje świadczenia dostają z Funduszu Kościelnego, ale też – jak miliony polskich emerytów – z ZUS. Ten pierwszy rodzaj emerytur wypłacany jest proboszczom od 75. roku życia (to ich wiek emerytalny),

…drugi po ukończeniu 65 lat.

Tarczyński był nikim. Utrzymanek 7 lat starszej kobiety

Tarczyński był nikim.

Znajomi posła Tarczyńskiego:

“BYŁ NIKIM. Agnieszka szybko mu zaimponowała”…

Jak relacjonuje “Newsweek”, “Aga ’72” to “nie tylko jego partnerka, ale i sponsorka”.

Znajomi posła Tarczyńskiego: "BYŁ NIKIM. Agnieszka szybko mu zaimponowała"...

Utrzymanek 7 lat starszej kobiety

To właśnie on zasłynął wyzwaniem byłego prezydenta Lecha Wałęsy “na solo”, zdjęciami w futrze z jenota oraz obszernymi relacjami z egzotycznych wycieczek, składającymi się niezmiennie ze zdjęć kolorowych drinków na tle zachodu słońca, bungalowu na palach oraz biletów lotniczych w klasie biznes. Ostatnio relacja została wzbogacona o wizerunek damskich piersi, konkretnie należących do partnerki Dominika, którą on sam przedstawił swoim fanom jako Agę’72 i pokazał, jak zdejmuje ona stanik.

Odbyło się to w basenie pięciogwiazdkowego hotelu Jumeirah w Baku, kontrolowanego przed rodzinę prezydenta Azerbejdżanu. Na szczęście Tarczyński, który w Sejmie pełni rolę przewodniczącego polsko-azerbejdżańskiej grupy parlamentarnej, przyjmując zaproszenie na wakacje nie dopatrzył się żadnego konfliktu interesów.

Jak ujawnia Newsweek, nie ma zresztą specjalnie innego wyjścia.

To właśnie Adze’72 zawdzięcza swoją karierę i luksusy.

Przeprowadzając się do Kielc, Tarczyński był nikim – wspomina dziennikarz kieleckiej gazety. Nikt go tu nie znał i on nie znał nikogo. Agnieszka jest kobietą sukcesu i szybko zaimponowała młodszemu o siedem lat Dominikowi. 

Agnieszka Migoń, znana kielecka bizneswoman, sfinansowała ponad połowę kosztów kampanii parlamentarnej Tarczyńskiego.

Pozwala mu także jeździć jej samochodem i zabiera na luksusowe wycieczki.

To nie tylko partnerka parlamentarzysty PiS-u, lecz także jego sponsorka – pisze tygodnik. Gdy w 2014 roku Tarczyński kandyduje do Sejmiku Świętokrzyskiego, Migoń wpłaca na kampanię PiS 5 tysięcy złotych. A gdy rok później walczy o mandat posła, przelewa kolejne 40 tysięcy. Z faktur, znajdujących się w Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że kampania parlamentarna Tarczyńskiego kosztowała ok. 65 tysięcy złotych, co oznacza, że datek od Migoń wystarczył na pokrycie 60 proc. wydatków. Sam kandydat nie przekazał w tym czasie na fundusz wyborczy PiS ani złotówki. Za to zlecił partnerce kilka drobnych usług, na przykład zakup 40 kilogramów krówek, druk gazetki czy oklejenie samochodów.

Migoń od lat współorganizuje Świętokrzyski Bal Filantropów. To coroczna impreza charytatywna, na której pojawia się kielecka elita biznesu – pisze gazeta. Na dostępnym w internecie filmie z imprezy można zobaczyć, jak Tarczyński, już jako poseł partii rządzącej, licytuje na aukcji damską torebkę za 1,1 tysiąca złotych i przy gościach wręcza ją Migoń. Po imprezie organizatorzy zastanawiali się, co zrobić z tą licytacją, bo Tarczyński w ciągu kilku tygodni po balu nie wpłacił pieniędzy. I być może nie wpłacił ich do dziś.

Co ciekawe, Tarczyński wylicytował dla swojej partnerki torebkę, którą ona sama przyniosła na licytację.

Tarczyński kręcił się kilka lat temu, jako ówczesny współpracownik śp. Przemysława Gosiewskiego.

Pamiętam, że zjawił się kiedyś w Warszawie w towarzystwie Migoń – wspomina informator Newsweekaza jakiś czas spotkałem go w telewizyjnej stołówce z inną śliczną dziewczyną. Przedstawił ją jako żonę.

Na szczęście Adze’72 to chyba nie przeszkadza.

Okazuje się, że Tarczyński nie mówi o dziadku całej prawdy, a o niektórych sprawach kłamie lub nieświadomie wprowadza w błąd. Poseł zamieszcza w internecie tylko wybrane dokumenty IPN – te mające pokazać jego dziadka ze strony, która spodoba się jego wyborcom. Inne rzeczy ukrywa lub pomija milczeniem.

IPN i Yad Vashem

Jak sprawdziła w 2018 roku Wirtualna Polska, Yad Vashem, izraelski Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu, nic nie wiedział o tym, by dziadek Dominika Tarczyńskiego uratował 120 Żydów (albo inną ich liczbę). Nie byłby to rekord – socjalistyczna działaczka społeczna Irena Sendler (notabene szykanowana przez Narodowe Siły Zbrojne za lewicowe poglądy) uratowała życie ok. 2,5 tysiącom żydowskich dzieci (dokładna liczba nigdy nie została ustalona).

Jednak czy ocalenie życia 120 ludziom przez Józefa Albińskiego mogłoby pozostać niezauważone? Skąd polityk PiS wziął te informacje o przeszłości dziadka? Poseł twierdzi, że to sobie wyliczył. – Ustaliłem to na podstawie rozmów z ludźmi z jego oddziału – twierdzi Tarczyński. W teczce IPN nie ma jednak po tym śladu. Są za to ślady wskazujące na coś zupełnie innego.

 

cdn…

“pachniesz poziomkami”

nsfw #gif #kobiety #sex Wygląda jak pyszna... - Fix - Wykop.pl

„pachniesz poziomkami”

pachniesz poziomkami, zapach ten doprowadza mnie do szału
myślę ciągle o tobie, jesteś o smaku poziomek
przykucam, spijam soczki z mozołem

płomienie z krateru tryskają, odetchnąć im nie daję
języczkiem sięgam środka… pościel mokra niech zostanie…
…z deszczowych soczków kochanych

z piersi niesione prądem erupcji fala krzyku rozchodzi się
niech się tysiące doznań wspólnie naraz wzbudzi
czuję drżenie, gorąc twego ciała

w ciszy zaczynasz wolno się uspakajać
mając w sobie wilgoć przytulasz się
zasypiasz syta w ramionach mych

pachniesz poziomkami, zapach ten doprowadza mnie do szału
myślę ciągle o tobie, jesteś o smaku poziomek
przykucam, spijam soczki z mozołem 

 

TOMASZ PIĄTEK UJAWNIA – Niebezpieczne kremlowskie powiązania Mariana Banasia, szefa NIK i właściciela burdel-kamienicy.

ARBINFO Logo

Tomasz Piątek ujawnia:

Niebezpieczne kremlowskie powiązania Mariana Banasia, szefa NIK i właściciela burdel-kamienicy.

TOMASZ PIĄTEK UJAWNIA

Morawiecki i jego tajemnice

Autor: Tomasz Piątek

Gdy wkroczył na główną scenę polskiej polityki, większość komentatorów dała wyraz swemu zaskoczeniu. Kojarzony z zapleczem merytorycznym Platformy Obywatelskiej i wpływowym w tej formacji Janem Krzysztofem Bieleckim bankowiec stał się z dnia na dzień jedną z twarzy przejmującego władzę obozu Prawa i Sprawiedliwości. Szybko okazało się, że Mateusz Morawiecki nie jest jedynie dodatkiem do tej ekipy. Obdarzony szczególnym zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego umiejętnie poszerzał zakres swych uprawnień wicepremiera. Z czasem zastąpił Beatę Szydło na stanowisku prezesa rady ministrów. Rządowa propaganda lansuje wersję, według której Morawiecki miałby być fachowcem, doświadczonym graczem gospodarczym z chlubną kartą w życiorysie z lat 80, kiedy to stał u boku ojca jako bojownik antykomunistycznego podziemia.

Tomasz Piątek zadaje sobie i nam pytanie – czy to cała prawda o obecnym premierze?

Wielomiesięczna praca w archiwach (także IPN), jak również rozmowy z ludźmi, którzy znali Mateusza Morawieckiego na różnych etapach jego życia, a także skrupulatna analiza jego działalności oraz powiązań towarzyskich, politycznych i biznesowych – wszystko to daje inny obraz, niż ten, który znamy z rządowych czy prorządowych mediów.

Mateusz Morawiecki ma swoje tajemnice, Tomasz Piątek odkrywa wiele z nich.

Wikariusz wysyłał małoletnim niestosowne wiadomości. Prokuratura umorzyła dochodzenie w jego sprawie.

Watykan wytacza proces księdzu z Polski. Prokuratura z Tucholi umorzyła sprawę

Wikariusz wysyłał małoletnim niestosowne wiadomości. Prokuratura umorzyła dochodzenie w jego sprawie.

Sprawa wyszła na jaw pod koniec marca ubiegłego roku. Wikary z Sępólna Krajeńskiego, nagle zniknął z parafii, a przyczyną miały być niestosowne wiadomości, które wysyłał do małoletnich chłopców.

 

Chłopcy oraz ich rodzice przyznali, że ksiądz wysyłał takie wiadomości. Miał to robić przez różne komunikatory. Większość z nich dotyczyła spraw intymnych m.in. związków, czy mają dziewczynę, czy uprawiają seks i oglądają filmy pornograficzne itp. Miały się także pojawić propozycje masażu oraz prośby o zdjęcia.

Ksiądz przyznał się do winy. Tłumaczył, że jego zachowanie wynikało z “troski o doprowadzenie do spowiedzi i pomocy w przeżywaniu młodym ludziom seksualności”.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Tucholi. Ta jednak umorzyła sprawę w październiku ubiegłego roku. Nie dopatrzono się w zachowaniu księdza niczego niestosownego.

 

 

Sejm. Ostre spięcie między Ryszardem Terleckim z Pawłem Zalewskim

Sejm. Ostre spięcie między Ryszardem Terleckim z Pawłem Zalewskim

W środę w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim z PiS a posłem PO Pawłem Zalewskim. Poszło o ocenę zakończonego we wtorek szczytu Unii Europejskiej.

W środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki przedstawił informację w sprawie zakończonego we wtorek szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Podczas debaty skrytykował go z mównicy poseł Platformy Obywatelskiej Pawła Zalewski.

– Dlaczego pan wprowadza Polaków w błąd, mówiąc o jakimś udziale Rady Europejskiej w tym systemie, gdy on nie będzie miał miejsca. To niestety, panie premierze, jest takie samo kłamstwo – powiedział Zalewski. Dodał jeszcze, że jest to takie samo kłamstwo jak informacja z 2007 r. ówczesnej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi w sprawie sukcesu dyplomatycznego prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas negocjacji dotyczących Traktatu Europejskiego.

Ta ostatnia ocena nie spodobała się siedzącemu w ławach poselskich wicemarszałkowi Ryszardowi Terleckiemu z PiS.

– Puknij się w czoło – powiedział do Pawła Zalewskiego.

Poseł PO zareagował na te słowa, prosząc o interwencję prowadzącą obrady wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Gosiewską.

– Pani marszałek! Pani zechce zareagować na to, co powiedział marszałek Terlecki? Słowo “Puknij się w czoło” jest absolutnie niegodne!

Ale marszałek Gosiewska odesłała Zalewskiego do sejmowej komisji etyki, mówiąc, że to ona jest właściwa do zajęcia się takimi sprawami.

 -Minimum przyzwoitości na tej sali! – dodał jeszcze poseł PO, idąc w stronę ław poselskich. – Nie jesteśmy na “ty” – powiedział jeszcze pod adresem Ryszarda Terleckiego.

Do tego incydentu odniósł się również kolejny poseł na mównicy sejmowej poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

– Jakie zasady tu obowiązują? – pytał retorycznie marszałek Gosiewską – Kiedyś obowiązywały tu zasady kultury osobistej – podsumował Dariusz Joński.

Kara dla Jarosława Kaczyńskiego? Przekładane posiedzenie.

Kara dla Jarosława Kaczyńskiego? Przekładane posiedzenie.

 

Komisja etyki poselskiej miała się zająć wnioskami o ukaranie m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Elżbiety Witek, Ryszarda Terleckiego, Joanny Lichockiej i Jacka Żalka. Na razie nie jest to możliwe, ponieważ marszałek Sejmu odwołuje posiedzenia. – Zaczynam podejrzewać, że boi się tego, iż ukarani zostaną czołowi politycy PiS, w tym ona sama – mówi nam Monika Falej, szefowa komisji etyki. PiS odrzuca te zarzuty.

Posiedzenie komisji etyki, którą posłowie nazywają sejmowym sądem, było zaplanowane na 21 lipca. Jej szefowa otrzymała jednak decyzję marszałek Sejmu Elżbiety Witek, że posiedzenie zostaje odwołane i odbędzie się w innym terminie. – Oficjalnie rzekomo chodzi o zagrożenie z powodu koronawirusa, ale brzmi to co najmniej dziwnie, ponieważ nasza komisja liczy cztery osoby i bez trudu znajdziemy w Sejmie salę, w której usiądziemy w bezpiecznej odległości. Poza tym, na sali plenarnej posłowie siedzą dużo bliżej, a inne, bardziej liczne komisje pracują normalnie – mówi nam posłanka Lewicy Monika Falej.

I dodaje, że ostatnie merytoryczne posiedzenie komisji etyki odbyło się w marcu. Pozostałe dotyczyły m.in. składu komisji. – Zaczynam podejrzewać, że pani marszałek boi się tego, iż czołowi politycy jej partii, w tym ona sama, zostaną ukarani.

Na rozpatrzenie czekają m.in. wnioski w sprawie ukarania Jarosława Kaczyńskiego, Elżbiety Witek, Ryszarda Terleckiego, Jacka Żalka i Joanny Lichockiej. W tym ostatnim przypadku chodzi o słynny gest posłanki PiS. W czasie posiedzenia na sali plenarnej pokazała środkowy palec.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial