













Program PiS -u na rok 2023.




















nic się nie dzieje. #satyra #odra #katastrofaekologiczna #rtęć #mezytylen #państwozgównaipatyków #tylkopis #gios #okoń #leszcz #boleń #szczupak #sandacz pic.twitter.com/VKuIt636sQ
— smutne historie spisane na kacu i tanim papierze (@SmutneHistorie) August 12, 2022
Ogromne ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni trafiły między 29 lipca a 10 sierpnia do Odry w Głogowie ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego KGHM.

Ogromne ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni trafiły między 29 lipca a 10 sierpnia do Odry w Głogowie ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego @kghm_sa. KGHM miał decyzję wodnoprawną, ale nikt z @WodyPolskie nie poprosił o wstrzymanie zrzutu!Kontrola poselska. pic.twitter.com/F8bcqcWZQK
— Piotr Borys (@piotr_borys) August 17, 2022
W lipcu 2022 zrzut prowadzony był przez 8 dni i w tym czasie zrzucono około 12 proc. wolumenu zrzuconego w lipcu 2021.
Zrzuty dobowe średnio wynosiły 32 proc. dopuszczalnych pozwoleniem wielkości. W sierpniu 2022 r. zrzut prowadzony był do 10 dnia miesiąca i w tym czasie zrzucono około 38 proc. wolumenu zrzuconego w analogicznym okresie 2021 roku.

Zrzuty dobowe wynosiły w tym okresie średnio 66 proc. dopuszczalnych pozwoleniem – tłumaczy w odpowiedzi na pytania money.pl spółka KGHM.

Od początku byli świadkowie silnego chemicznego zapachu – poparzone ręce, rozpadające się rękawice. Teraz starają się odwrócić uwagę na regulaminowe zrzuty KGHM, które zgodnie z artykułem były niższe niż zeszłoroczna norma. Opinia publiczna szuka prawdy, a nie zastępczego winnego.



CZY ALGI ZŁOTE ŻYJĄ W SŁODKIEJ WODZIE? 



![]()































W Senacie w czwartek odbyło się posiedzenie komisji ds. klimatu, która dyskutowała o katastrofie ekologicznej na Odrze. Na obradach nie stawił się nikt z przedstawicieli rządu. Powodem ma być wpis przewodniczącego komisji Stanisława Gawłowskiego. Senator PO napisał dzień wcześniej, że “PiS-owska swołocz nie zamieciecie katastrofy ekologicznej na Odrze pod dywan”.
Na Dolnym Śląsku nadal trwa akcja usuwania skutków zanieczyszczenia Odry. Strażacy z pomocą żołnierzy WOT usuwają z wody martwe ryby. W sobotę największa ich liczba – 350 kg – zebrana została na zalewie Bajkał pod Wrocławiem.



Gawłowski na Twitterze wymienił polityków, którzy – jego zdaniem – odpowiadają za obecną sytuację na jednej z najdłuższych polskich rzek. Wspomniał o premierze, minister klimatu i środowiska oraz ministrze i wiceministrze infrastruktury.
“PiS krzyczy: Polacy nic się nie stało!! Tylko Odra martwa. Morawiecki, Moskwa, Adamczyk, Ozdoba, Gróbarczyk i inna PiS-owska swołocz nie zamieciecie katastrofy ekologicznej na Odrze pod dywan. Wszystko wyjaśnimy” – napisał senator PO.

Wpis spowodował, że na posiedzeniu senackiej komisji nie pojawił się nikt nie tylko z resortu infrastruktury czy klimatu i środowiska. Zabrakło również zaproszonego przedstawiciela MSWiA.
– Wnioski z tej nieobecności pozostawiam państwu. Jest to absolutne lekceważenie takiego organu państwa jakim jest Senat RP, i jest niezgodne z konstytucją, która nakłada obowiązek współdziałania wszystkich organów państwa – powiedziała na początku posiedzenia wiceprzewodnicząca komisji ds. klimatu senator Magdalena Kochan (PO).

Resort klimatu skierował do Senatu pismo, w którym tłumaczył powód nieobecności swoich przedstawicieli na obradach komisji. W dokumencie napisano, że ma ona związek ze “skandalicznym” wpisem senatora PO.

Do sprawy odniósł się też sam Gawłowski. W wystąpieniu w Senacie powiedział, że jego wpis to “cytat” z wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej z PiS. – Jeżeli to rząd obraża to trudno, nie rozumiem tego – dodał.

Nieobecność przedstawicieli rządu wcześniej na Twitterze zapowiadał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

“Może taki język i sposób dyskusji przyjęty jest w środowisku pana Gawłowskiego, ale niech w nim pozostanie. Nie schodzimy do tego poziomu. Prawo i Sprawiedliwość nie weźmie udziału w tak prowadzonej przez niego ‘debacie'” – napisał.



Pierwsze sygnały o śniętych rybach w Odrze pojawiły się pod koniec lipca. Znaleziono je na dolnośląskim odcinku rzeki w okolicach Oławy. Na początku sierpnia Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu stwierdził, że w wodzie występuje substancja toksyczna, która jest szkodliwa dla organizmów wodnych. Wrocławski WIOŚ zawiadomił prokuraturę o przestępstwie.

W kolejnych dniach zanieczyszczenie dotarło na lubuski odcinek Odry. Polskę obiegły zdjęcia śniętych ryb wyrzucanych na brzeg. 10 sierpnia Wody Polskie informowały, że z rzeki wyłowiono pięć ton śniętych ryb, następnego dnia była to już liczba dwukrotnie większa. Mieszkańcy terenów nadodrzańskich informują też, że widzieli w rzece martwe bobry.
Pierwsze sygnały o śniętych rybach w Odrze pojawiły się pod koniec lipca. Znaleziono je na dolnośląskim odcinku rzeki w okolicach Oławy. Na początku sierpnia Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu stwierdził, że w wodzie występuje substancja toksyczna, która jest szkodliwa dla organizmów wodnych. Wrocławski WIOŚ zawiadomił prokuraturę o przestępstwie.

W kolejnych dniach zanieczyszczenie dotarło na lubuski odcinek Odry. Polskę obiegły zdjęcia śniętych ryb wyrzucanych na brzeg. 10 sierpnia Wody Polskie informowały, że z rzeki wyłowiono pięć ton śniętych ryb, następnego dnia była to już liczba dwukrotnie większa. Mieszkańcy terenów nadodrzańskich informują też, że widzieli w rzece martwe bobry.
Do 12 sierpnia skażenie wystąpiło również na zachodniopomorskim odcinku rzeki. Tego dnia rozesłano też pierwsze alerty RCB do mieszkańców.
Tak rządzi Polską mafia. Obrażają się na Senat i społeczeństwo. Ludzi mają w tyle. Dorabiają się fortun, na matactwach. Biednemu ludowi, zalecają zbieranie chrustu, jagód i grzybów w lasach.