Kuriozalne wystąpienie Kaczyńskiego. Aż trudno uwierzyć
Raczej nie tego Polska spodziewała się po zaplanowanym na wtorek oświadczeniu medialnym Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS, zamiast zabrać głos na temat katastrofy ekologicznej Odry, wypowiedział się na temat lokalnych wyborów samorządowych w Rudzie Śląskiej i wsparciu dla kandydata z ramienia PiS. W sieci zawrzało.
Podczas konferencji w siedzibie PiS prezes Kaczyński poinformował, że w przedterminowych wyborach na prezydenta Rudy Śląskiej zgłosił się poseł Marek Wesoły.
– Marek Wesoły kandyduje z własnego komitetu, ale to nie ogranicza tego poparcia W pełni popieramy Marka Wesołego. Dwukrotnie już kandydował na prezydenta Rudy Śląskiej – za drugim razem był w drugiej turze. Wierzymy, że tym razem odniesie sukces, bo jest człowiekiem, który może zrobić wiele dobrego dla miasta – przyznał prezes PiS.
– Popieramy go i w życzę mu wszystkiego dobrego, w tym momencie – przede wszystkim powodzenia w tych wyborach – zakończył Kaczyński.
Przedterminowe wybory na prezydenta Rudy Śląskiej
12 komitetów wyborczych zarejestrowano w związku z przedterminowymi wyborami na prezydenta Rudy Śląskiej, koniecznymi w związku ze śmiercią dotychczasowej prezydent Grażyny Dziedzic – wynika z danych katowickiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
Wybory odbędą się 11 września. Aby w nich wystartować, kandydaci muszą jednak do 17 sierpnia zebrać po 3 tys. podpisów mieszkańców miasta.
Kandydaci przedstawiają już swoje programy – we wtorek kandydat komitetu Polska Liberalna! Strajk Przedsiębiorców Maciej Mol zapowiedział podwyższenie wynagrodzeń pracowników Urzędu Miasta Ruda Śląska, z kolei w poniedziałek startujący z własnego komitetu poseł PiS Marek Wesoły zaprezentował koncepcję nowego centrum Rudy Śląskiej – przestrzeni rekreacyjno-handlowo-usługowej na dawnych terenach kopalni Pokój.
Wiadomo już, że o schedę po zmarłej prezydent Dziedzic będzie się ubiegać jej dwóch zastępców – Krzysztof Mejer i Michał Pierończyk. Obaj byli wiceprezydenci liczą na poparcie KO. Szef śląskiej PO poseł Wojciech Saługa poinformował, że opozycja wystawi w Rudzie jednego kandydata i zapewne będzie to ktoś z obozu prezydent Grażyny Dziedzic.
Pierończyk podkreśla, że jest rodowitym rudzianinem, znającym miasto “od podszewki” w odróżnieniu od Mejera, który jest z pochodzenia Kaszubą, ale od ponad 30 lat mieszka i pracuje na Śląsku. Mejer podkreśla, że szyld partyjny w wyborach samorządowych nie jest konieczny: “Najbardziej zależy mi na poparciu mieszkańców, ale wiadomo, że im więcej środowisk uda się zgromadzić wokół siebie, tym skuteczniej można rządzić” – wskazuje.