Aborcja – Protest po decyzji TK – 22.10.2020 Onet Wiadomości prowadził(a) transmisję na żywo. 6 godz. · Decyzja TK ws. aborcji wywołała falę protestów. Tłumy wyszły na ulicę

Klauzula sumienia zabrania informowania matki, o wadach płodu? - Wykop.pl

————-

Rodzice dziecka, którym prof. Chazan odmówił aborcji: Powinniśmy pokazać zdjęcie dziecka

18 czerwca 2015, 20:30Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agnieszka i Jacek, rodzice dziecka, którym prof. Chazan odmówił aborcji
Agnieszka i Jacek, rodzice dziecka, którym prof. Chazan odmówił aborcji / Dziennik Gazeta Prawna / Maksymilian Rigamonti
Powinniśmy pokazać zdjęcie naszego dziecka. Wodogłowie, brak części kości czaszki, w miejscu nosa dziura, rozszczepy kości policzkowej, wypłynięte oczy, brak powiek. Widok drastyczny. Ale może wtedy ludzie, którzy uważają, że prof. Bogdan Chazan uratował życie, zrozumieją, że tego życia nie można było ratować – mówią w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Agnieszka i Jacek, którym prof. Bogdan Chazan ponad rok temu odmówił przeprowadzenia aborcji.

Znowu się z nimi spotkałam. Prawie rok od porodu i śmierci ich dziecka, które, jak wypowiedziało się kilku biegłych profesorów i doktorów, nie miało szans na życie. Bo choć serce biło, to głowę wypełniała woda, a cienka warstwa tkanki mózgowej nie była przykryta kośćmi. Nie mogli pomóc nawet świetni specjaliści medycyny paliatywnej z hospicjum, do którego kierował panią Agnieszkę prof. Bogdan Chazan. Mózg po prostu gnił.

Po urodzeniu lekarze bali mi się je pokazać. Sami byli wstrząśnięci. A prof. Chazan przedłużył tylko jego agonię. Tak, powinniśmy pokazać to zdjęcie, ale bylibyśmy oskarżeni o obrażanie czyichś uczuć. Za to prof. Chazan może bezkarnie obrażać nasze uczucia, mówiąc, że chcieliśmy zabić własne dziecko. Wmawia opinii publicznej, że przerwanie ciąży ze wskazań medycznych to rozszarpywanie dziecka na kawałki. A “obrońcy życia” robią pikiety, wywieszają wystawy ze zdjęciami rozszarpanych płodów. Tak, takich zdrowych płodów, zdrowych dzieci, które jeszcze niedawno rozszarpywał prof. Chazan, który teraz swoje winy chce odkupić naszym kosztem. Naszym i naszego dziecka. Takich zdrowych płodów rozszarpywanych w podziemiu aborcyjnym, z którym ani prof. Chazan, ani nasze państwo nie walczy. A my wiemy, że przerwanie ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu to jest normalny, tylko przedwczesny poród. Okupiony bólem i cierpieniem, ale jednak normalny. I mając tę wiedzę, zdecydowaliśmy się na taki krok. My też jesteśmy katolikami i też jesteśmy przeciwni zabijaniu zdrowych płodów.

Cała rozmowa Magdaleny Rigamonti z Agnieszką i Jackiem >>>

 

Blog odważnej kobiety: 2018

ONETWARSZAWA

Protest po decyzji TK w sprawie aborcji. Tłum na Żoliborzu, policja użyła gazu i zablokowała dostęp do domu Kaczyńskiego

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego zaostrzająca przepisy aborcyjne wywołała falę oburzenia. W Warszawie miał miejsce duży protest. Manifestujący byli na Żoliborzu i próbowali dostać się przed dom Jarosława Kaczyńskiego, do którego dostęp zablokowała policja. Doszło do przepychanek. Funkcjonariusze użyli gazu.

W Australii urodziło się dziecko z dwoma twarzami | innemedium.pl

Manifestanci najpierw protestowali przed TK, a później przeszli przed siedzibę PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Uczestnicy marszu rozwiesili tam transparent, który został umieszczony na przodzie pochodu. Doszło również do niewielkich przepychanek z policją, która mimo tego, że manifestacja jest nielegalna, nie interweniowała.

Urodziła się dziewczynka z dwiema twarzami - WP Wiadomości

Uczestnicy protestu przed północą dotarli na Żoliborz w okolicę domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, gdzie zgromadziła się policja, blokując drogę. – Wszyscy mają maseczki. Nie widać ani jednej osoby z odsłoniętą twarzą – relacjonował dziennikarz Onetu Bartosz Rumieńczyk, który był na miejscu.

Kur widziałem różne schorzenia ale to jest... - Reinspired - Wykop.pl

Tłum stał przy ulicy Modrzejewskiej i skandował m.in. “wychodź śmiało, jest nas mało” oraz “będziesz siedział”. Zablokowana była także ul. Mickiewicza, gdzie znalazła się większość protestujących.

Czarnobyl – zona duchów - 990px.pl – fotoreportaże, galerie zdjęć, fotografia cyfrowa

Policja cały czas wzywała do rozejścia się, przypominając o trwającej epidemii. Tłum jednak nie słuchał. Uczestnicy marszu odśpiewali hymn. “Od początku dzisiejszej manifestacji policjanci informowali zgromadzonych o obowiązujących obostrzeniach. Gdy rozpoczął się przemarsz, dbaliśmy o bezpieczeństwo uczestników, wstrzymując ruch pojazdów, aby nie doszło do niebezpiecznych sytuacji” – zapewniała na Twitterze stołeczna policja.

Wiadomości ze świata » Archiwum bloga » W Iraku rodzi się więcej dzieci z deformacjami niż po Hiroszimie.. [+18]

Onet Wiadomości prowadził(a) transmisję na żywo.

Protest pod domem Jarosława Kaczyńskiego

Protest pod domem Jarosława Kaczyńskiego

Geplaatst door Onet Wiadomości op Donderdag 22 oktober 2020

———————–

#OnetOpinie – 22.10.2020
Onet Wiadomości prowadził(a) transmisję na żywo.

#OnetOpinie – 22.10.2020

Zapraszamy na #OnetOpinie! Gościem Elizy Michalik będzie posłanka Lewicy, Joanna Scheuring-Wielgus.

Geplaatst door Onet Wiadomości op Donderdag 22 oktober 2020

Protest po decyzji TK – 22.10.2020

Onet Wiadomości prowadził(a) transmisję na żywo.
6 godz.

Decyzja TK ws. aborcji wywołała falę protestów. Tłumy wyszły na ulicę

 

Protest po decyzji TK – 22.10.2020

Decyzja TK ws. aborcji wywołała falę protestów. Tłumy wyszły na ulicę

Geplaatst door Onet Wiadomości op Donderdag 22 oktober 2020

———————–

Macie rodzić zdeformowane dzieci, aby lekarze mieli na czym robić doświadczenia i bawić się zdeformowanym ciałem, a ksiądz aby zarabiał na pogrzebie… 

—————

Co to jest bezmózgowie?

Ta rzadka wada wrodzona jest dokładnie tak samo przerażająca, jak jego nazwa. Choć zdarza się to dość rzadko, to niektóre dzieci przychodzą na świat ze szczątkowo rozwiniętym mózgowiem lub zupełnie jego pozbawione.

Bezmózgowie, zwane fachowo anencefalią, to wada wrodzona o charakterze tak zwanej malformacji, czyli niewłaściwego rozwoju narządów w wyniku zaburzeń we wczesnej fazie życia płodu. Polega ona na niewykształceniu się mózgowia lub tylko częściowym jego rozwinięciu.

Zaburzenie to związane jest z cewą nerwową, czyli zalążkiem układu nerwowego, który tworzy się w pierwszych tygodniach życia płodu. Pierwotnie ma ona formę rynienki nerwowej, która pomiędzy drugim a czwartym tygodniem ciąży powinna się zamknąć. Wówczas tworzy się cewa nerwowa, która następnie przekształca się w mózgowie i rdzeń kręgowy.

Jeśli koniec głowowy cewy nerwowej nie został domknięty, nie może rozwinąć się mózgowie. Zachodzi wtedy jeden z dwóch rodzajów bezmózgowia. W sytuacji bezmózgowia całkowitego nie wykształcają się pierwotne pęcherzyki mózgowe, a także kostna pokrywa czaszki (brak czaszki nazywamy akranią). Jeśli do tego dojdzie, płód nie ma żadnej szansy samodzielnego przeżycia i urodzi się martwy.

W przypadku bezmózgowia częściowego niektóre pęcherzyki mózgowe mogą zdołać się wykształcić, na przykład wzrokowe. Nie wykształci się jednak duża część mózgu i móżdżku, czaszka ani skóra głowy. Szczątkowe mózgowie jest wówczas odsłonięte. Wada może wykształcić się do około 7. miesiąca ciąży. Płód z bezmózgowiem częściowym może przeżyć aż do rozwiązania ciąży, ale niestety, na pewno nie będzie takiemu dziecku dane długie życie. Jest to wada letalna, czyli nieodwracalna i nieuleczalna. Dziecko nią dotknięte poza organizmem matki może żyć od kilku minut do góra kilku dni.
Medycyna zanotowała jednakże wyjątkowy przypadek brazylijskiej dziewczynki Marii de Jesus Ferreira, która przeżyła z tą wadą aż 2 lata.

Dziecko z bezmózgowiem częściowym z reguły jest całkowicie nieświadome, głuche i ślepe, a także nie odczuwa bólu, choć zdarza się, że dzieci z bezmózgowiem częściowym przez jakiś czas oddychają samodzielnie i reagują na dotyk i dźwięki, a także odruchowo próbują chwytać przedmioty. Funkcje życiowe, jakie przejawia dziecko zależy od części mózgu, które miały możliwość się wykształcić. Twarz dziecka przybiera „żabi” kształt–oczy są wytrzeszczone, a niekiedy wręcz luźno trzymają się w oczodołach.

                 źródło: https://commons.wikimedia.org

Bezmózgowie zdarza się średnio w 1 na 1000 ciąż. Oczywiście, dzieci z tym zaburzeniem rodzą się żywe bardzo rzadko–1 na 10 tysięcy urodzeń. Co ciekawe, populacje niektórych krajów są narażone na wystąpienie bezmózgowia bardziej, niż inne. Najwięcej płodów z tą wadą notuje się w Wielkiej Brytanii, Turcji, Chinach i Meksyku. W Polsce wskaźnik występowania anencefalii wynosi 0,75 na 1000 urodzeń.  Według danych Instytutu Matki i Dziecka, Polska jest wśród krajów o najwyższej umieralności dzieci z tą wadą. Przychodzi ich w naszym kraju na świat około 700 rocznie.

Dokładne przyczyny występowania anencefalii nie są znane. Być może odpowiadają za nie czynniki genetyczne lub środowiskowe. Wśród jego możliwych „winowajców” wymienia się mutację genu MTHFR, który zawiera instrukcje do wytworzenia białka, przetwarzającego kwas foliowy.

Właśnie niedobór kwasu foliowego uważa się za jeden z najważniejszych czynników ryzyka wystąpienia bezmózgowia. Aby je zminimalizować, kobiety w ciąży powinny w jak największym stopniu wzbogacać swoją dietę o jego źródła. Zaleca się nawet przyjmowanie zwiększonych dawek kwasu foliowego już na 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę.

Kwas foliowy występuje w zielonych warzywach „liściastych”, takich jak szpinak, sałata, kapusta, kalafior, brukselka, szparagi i brokuły. Zaleca się jednak również suplementację, czyli przyjmowanie tabletek z około 0,4 mg kwasu foliowego. Brzemienna kobieta powinna również zadbać o obecność w swojej diecie cynku. Cynk znajdziemy m.in. w ciemnym pieczywie, kaszy gryczanych, grochu i fasoli (suchych), serze i owocach morza.

Za istotny czynnik ryzyka, który może prowadzić do wystąpienia anencefalii u płodu, uważa się również przegrzanie organizmu kobiety na samym początku ciąży. Dlatego kobiety, które starają się o dziecko powinny unikać solariów, saun, jacuzzi i innych miejsc, w których mogą mieć styczność z wysokimi temperaturami. Nawet przebyta gorączka może zaszkodzić płodowi.

Także problemy zdrowotne, przez które przechodzi ciężarna kobieta mogą być jednym z czynników ryzyka wystąpienia bezmózgowia. Otyłość kobiety, cukrzyca bądź przyjmowanie leków przeciwpadaczkowych mogą sprzyjać pojawieniu się tej wady u płodu. Jeśli kobieta urodziła wcześniej dziecko z anencefalią, to ryzyko wystąpienia zaburzenia w kolejnych ciążach zwiększa się o 2-4%.

Bezmózgowie u płodu można wykryć w trakcie badania USG już podczas 12. tygodnia ciąży. O wystąpieniu tej wady u płodu może świadczyć również zwiększone stężenie alfa-fetoproteiny we krwi ciężarnej matki. Alfa-fetoproteina, czyli białko płodowe, wydzielane przez komórki wątroby płodu jest markerem, czyli wskaźnikiem stanów patologicznych ciąży.

​Na Zachodzie rodzice dzieci z bezmózgowiem często podejmują decyzję o przekazaniu organów zmarłego dziecka na potrzeby transplantologii. W Polsce jest to niemożliwe–pobrać narządy od zmarłego dawcy można jedynie w sytuacji stwierdzenia śmierci mózgu, czego oczywiście nie można orzec w przypadku bezmózgowia.

Bezmózgowie to zaburzenie nieuleczalne i przerażające dla rodziców dzieci. Myśl, że dziecku w brzuchu matki w żaden sposób nie można pomóc, a także, że jeśli zdoła narodzić się żywe, będzie silnie zdeformowane i umrze po kilku minutach jest trudna do przyjęcia i może wywołać traumę. Pary, które dowiedzą się o tym, że ich dziecko jest dotknięte tą wadą, powinny zostać objęte opieką psychologa.

Maciej Koprowicz

Social media:

Grzegorz Braun: Ostrzegam komendanta policji! Kaczyński zna prawdę o pandemii || Tomasz Sommer

 


———————————————

Z filmu – “Kod zniewolenia”

Jak stworzyć udaną pandemię:

1.

Znajdź chorobę, która każdego roku dotyka miliony ludzi na całym świecie.

2.

Przypisz objawy tej choroby do nowej pandemii, aby ludzie z tym, co zawsze uważali za coś nowego.

3.

Spraw, aby ludzie uwierzyli, że rozprzestrzeniają epidemię, nawet jeśli nie chorują.

4.

Uwolnij histerię w społeczeństwie korzystającym z mediów. Informuj w kółko o liczbie potwierdzonych infekcji i zgonów.

5.

Pokaż ludziom coś, co jest związane z pandemią, na przykład maski na twarz.

6.

Zastraszaj ludzi wysokimi karami i restrykcjami za nieprzestrzeganie poleceń władz.

7.

Przekonaj ludzi, że przestrzegając ograniczeń, zachowują się odpowiedzialnie i troszczą się o innych.

8.

Wykorzystaj znane osobistości, aby potwierdzić epidemię. Od czasu do czasu celebryta powinien publicznie ogłosić, że został zarażony.

9.

Zniszcz relacje międzyludzkie. Pozwól ludziom traktować siebie jako potencjalne źródło zagrożenia.

10.

Uzależnić dostęp do podstawowych dóbr (zakupy, dojazd komunikacją miejską, dostęp do lekarza) od ograniczenia.

11.

Opracuj „testy”, które wykrywają „chorobę” niezależnie od jakichkolwiek objawów lub ich braku.

12.

Przekonaj osoby, które nie mają objawów, że są bezobjawowe.

13.

Podkreślaj, że nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z czymś takim, więc każdy musi cały czas czuć się zagrożony i nikt nie jest bezpieczny.

14.

Spraw, by ludzie uwierzyli, że ich jedynym ratunkiem będzie szczepionka.

Social media:

Biały szum w strusim kraju (Opinia)

 
JACEK ŻAKOWSKI , 9 października 2020

Biały szum w strusim kraju (Opinia)

Jarosław Kaczyński / fot. Andrzej Hulimka, FORUM

Nie dajcie się uśpić ani ogłupić. Nie dajcie się wkręcić w przelotne legislacyjne ptaszki i w falujące polityczne gwiazdki. Niech was nie rozproszą chmurki, kwiatki, rekonstrukcje, destrukcje. Twardo patrzcie władzy na ręce i w oczy. Uważnie obserwujcie, co robi, zamiast słuchać, co mówi i szepce do uszu dziennikarzom, żeby nas zająć “przeciekami”.

To może być zbieg okoliczności, że w dniach, kiedy liczba potwierdzonych zakażeń skoczyła o rząd wielkości, prezydent wyłączył grzejący się tygodniami generator szumu i po niekończących się koalicyjnych dąsach wręczył nominacje członkom nowego/starego rządu.

Ale to nie musi być przypadkowy zbieg okoliczności. To może być metoda.

Kalendarz nie-kroków

Do katastrofy zdrowotnej szliśmy kilka miesięcy. Dzień po dniu i krok po kroku. A właściwie nie-krok po nie-kroku. Dzień bezczynności władzy po dniu bezczynności władzy. Bez trudu dałoby się napisać kalendarium całej tej ciągnącej się od pół roku bezczynności, której większość z nas nie zauważała. Bo bardziej rzuca się w oczy jakakolwiek czynność niż bezczynność.

Bez większego trudu dałoby się teraz odtworzyć kalendarz wielomiesięcznej bezprzykładnej bezczynności władzy.

Kiedy nie rozpoczęto doszkalania białego personelu, żeby był w stanie zapewnić obsługę dodatkowo kupionych respiratorów, które będą niebawem potrzebne?

Kiedy nie zaczęto przygotowania szpitali do instalacji tych respiratorów?

Kiedy nie uruchomiono tworzenia systemu na bieżąco informującego załóg karetek o dostępnych covidowych łóżkach i respiratorach?

Kiedy nie złożono dodatkowych zamówień na odczynniki do testów na COVID i szczepionki na grypę?

Kiedy nie ogłoszono kolejności dostępu do szczepionek na grypę, żeby dostali je potrzebujący, a nie tylko obrotni?

Kiedy nie zaczęto przygotowywać szkół do nauki hybrydowej?

Kiedy nie wprowadzono systemu taniego testowania na grypę, by zmniejszyć liczbę koniecznych drogich testów na COVID?

Kiedy nie opracowano systemu wspierania osób na kwarantannie oraz izolacji?

Kiedy nie wysłano wsparcia do Sanepidu, żeby był w stanie przynajmniej informować tych, którzy mieli kontakt z zakażonymi?

Kiedy nie podjęto decyzji o wysłaniu obrony terytorialnej na pomoc służbie zdrowia i policji kontrolującej przestrzeganie izolacji oraz kwarantanny?

Kiedy zdecydowano, by nie zapewniać nawet ewidentnie chorym medycznego transportu do szpitala i zmuszać ich do korzystania z komunikacji publicznej?

Biały szum, jak hipnoza

Dlaczego takie kalendarium jest nam teraz potrzebne? Żeby zobaczyć, co wtedy robili, czym się interesowali, czym zawracali nam głowę ludzie, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo – także sanitarne.

Czyli faktycznie Jarosław Kaczyński, formalnie Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki i Łukasz Szumowski, a organizacyjnie Jarosław Pinkas (jako Główny Inspektor Sanitarny) i Adam Niedzielski (jako szef NFZ, a później minister zdrowia).

Dlaczego prezes nie miał rękawiczek? Dlaczego stał z boku? Czy prezydent powinien zdjąć rękawiczki na powitanie? To zdominowało dyskusję publiczną po zaprzysiężeniu. Naprawdę to był najważniejszy temat?

Dlaczego prezes nie miał rękawiczek? Dlaczego stał z boku? Czy prezydent powinien zdjąć rękawiczki na powitanie? To zdominowało dyskusję publiczną po zaprzysiężeniu. Naprawdę to był najważniejszy temat?

Autor: Jacek Domiński

ŹRÓDŁO: EAST NEWS

Warto sobie ze skali bezczynności tych osób zdać sprawę, bo w ostatnich miesiącach stało się w Polsce coś bezprzykładnego. Góra lodowa jesiennej pandemii zbliżała się nieuchronnie, a cały kraj zajmował się wszystkim, tylko nie zmianą kursu i przygotowywaniem się do tego zderzenia, które się właśnie zaczyna.

Czy Polacy są aż tak strusim narodem? Czy Polska to strusi kraj?

Nie wiem, czy jesteśmy strusiami, ale jesteśmy przez tę władzę wkręcani jak dzieci. Spindoktorzy PiS-u puszczają nam “biały szum” i usypiają nas, jak niesforne bachory, a my nie umiemy się przed tym obronić. Zamiast upominać się o własne bezpieczeństwo, zmuszać władzę, by robiła to, co do niej należy, żebyśmy mogli przeżyć.

Jeśli państwo nie wiecie, co to jest “biały szum”, bez trudu znajdziecie go w sieci. Taki beztreściowy, nieswoisty, monotonny hałas na początku niektórych z nas drażni, a potem zdecydowaną większość znieczula, odcina od innych bodźców i usypia. Wielu rodziców puszcza go wieczorem małym dzieciom, żeby grzecznie spały.

Spindoktorzy populistycznych rządów (jednym z pierwszych był spindoktor Putina, Gleb Pawłowski) wymyślili, że jeżeli działaniu takiego ciągłego, absurdalnego, ale emocjonującego, niby-informacyjnego szumu podda się społeczeństwo, to można je znieczulić na informacje z realnego świata i uniknąć niewygodnych pytań albo żądań.

Biały szum działa, jak hipnoza. Tych, którzy mu ulegną, pozwala wodzić za nos, bo ich uwaga zajęta jest absorbowaniem szumu, z którego nic nie wynika. Absurdalne dźwięki się nakładają na siebie i przestają znaczyć, tworząc monotonne tło.

Teraz przypomnijcie sobie, jak pracowicie ta władza tworzyła “biały szum”, jakimi wyssanymi z paluchów bzdurami przez ostatnie miesiące zawracała nam głowę, jakie niestworzone historie nam opowiadała, żeby nas odrealnić i uśpić, żebyśmy hipnotycznie drzemali, czekając na zderzenie z jesienną epidemią.

Wiele osób zachodziło w głowę, po co Jarosławowi Kaczyńskiemu był spektakl z “rekonstrukcją”. Kiedy się okazało, że faktycznie żadnej rekonstrukcji nie było, to pytanie stało się jeszcze ciekawsze. Praktycznie nic z niej nie wynikło poza tygodniami szumiących “przecieków”.

Nowe porozumienie Zjednoczonej Prawicy, a potem rekonstrukcja rządu, która w praktyce żadną rekonstrukcja nie była. Ale był szum i o to chodziło

Nowe porozumienie Zjednoczonej Prawicy, a potem rekonstrukcja rządu, która w praktyce żadną rekonstrukcja nie była. Ale był szum i o to chodziło

Autor: Andrzej Iwańczuk

ŹRÓDŁO: EAST NEWS

Krucjata przeciw LGBT (które jest prawicowym potworem z Loch Ness) też od początku wyglądała bardzo podejrzanie, bo nie była nikomu do niczego potrzebna. I nic z niej nie wynikło poza wzmożeniem ambasador Mosbacher, ośmieszeniem Polski zagranicą i jednostajnym szumieniem polskich mediów.

Ustawa o ochronie zwierząt – podobnie. Kaczyński chował ją w szufladzie przez lata, więc mógł poczekać przynajmniej dopóki nie wyjaśni się sprawa pandemii. Nie jest jeszcze pewne, co z niej może wyniknąć, bo sprawy chyba wymknęły się spod kontroli, ale generatorek szumienia sprawdził się całkiem-całkiem. Przynajmniej jak na temat dla PiS tak odlotowy.

Przemysław Czarnek to też niezły “generatorek”. Jako minister nie jest nikomu do niczego potrzebny. Nic nie zrobi, bo nic nie potrafi poza gadaniem nienawistnych andronów. Gdyby się sam nie zaraził i gdyby nie był podejrzany o zakażenie całego oddziału w szpitalu, mógłby jednak fantastycznie dzień w dzień generować błogosławione szumy, opowiadając kolejne głupoty o gejach, kobietach, dzieciach, lewicy, Ukraińcach itd itp.

Lepiej się zderzyć z pandemią niż z Prezesem

Nie wszystkich to szumienie całkowicie uśpiło. Czasem jakiś ekspert przebił się przez biały szum do jakiegoś medium z ostrzeżeniem o nadpływającej jesiennej pandemicznej górze. Ale nawet jeśli to się jakiemuś ekspertowi, politykowi czy publicyście udało, mało kto go tratował poważnie. Bo większość polskich umysłów była skutecznie uśpiona i zaczadzona pisowskim “białym szumem”.

Kto przez ostatnie miesiące mówił o pandemii, ten słyszał “o czym ty gadasz, kiedy Ziobro mówi, że rząd się już wali”, albo “…kiedy bronimy Polski przed LGBT”, albo “…kiedy niebinarnych biją”, albo “…kiedy PiS rujnuje rolnictwo”, albo “…gdy polskie krowy cierpią, by nakarmić Arabów i Żydów” itd.

To nawet nie był bal na Titanicu. To był wrestling przy sterach Titanica. Bal to jest zabawa z udziałem ogółu. A tu był tylko monotonny spektakl pozbawiony znaczenia, ale blokujący uwagę i myślenie. Jak wenezuelski czy turecki serial, przy którym się fantastycznie usypia.

Usnęliśmy i teraz mamy skutki.

Pozostaje pytanie, dlaczego PiS wolał tak się męczyć przy generowaniu szumu, niż przygotować Polskę na jesienną falę. Odpowiedzi jest kilka.

Po pierwsze, przygotowanie kraju na epidemię wymaga kompetencji, a PiS ma żelazną zasadę, że rządzić mają nie ci, którzy coś wiedzą i umieją, lecz ci, którzy lojalnie wykonujący polecenia Prezesa.

"Przemysław Czarnek to też niezły „generatorek szumu”. Jako minister nie jest nikomu do niczego potrzebny. Nic nie zrobi, bo nic nie potrafi poza gadaniem nienawistnych andronów"

“Przemysław Czarnek to też niezły „generatorek szumu”. Jako minister nie jest nikomu do niczego potrzebny. Nic nie zrobi, bo nic nie potrafi poza gadaniem nienawistnych andronów”

Autor: Bartłomiej Wójtowicz

ŹRÓDŁO: EAST NEWS

Prezes o epidemiach nie ma zielonego pojęcia. Zatrudnianie ekspertów w grę nie wchodzi, bo co by było, gdyby się nie zgodzili z Prezesem?

Skutki było dobrze widać, gdy Prezes nie zaakceptował zakazu wstępu na cmentarze i noszenia rękawiczek w Pałacu Prezydenckim. Gdy jest się politykiem PiS, lepiej się zderzyć z pandemią niż z prezesem.

A Prezes zawsze robi, co mu się podoba i na to nikt w PiS nie poradzi.

Po drugie, podobnie jak populistyczni tradycjonaliści w innych krajach, PiS ma problem z przyjmowaniem do wiadomości nowych zjawisk (np. pandemii, ocieplenia, emancypacji kobiet i mniejszości seksualnych). Zwłaszcza gdyby wymagały zmiany wcześniejszych planów. A przygotowanie Polski na pandemię wymagało nie tylko przesunięcia wyborów, ale też przesunięcia pieniędzy i energii władzy w obszary, które ją mało obchodzą. Podobnie Trump wolał zajmować się murem, a Johnson Brexitem, niż walczyć z pandemią.

Po trzecie, populiści (nie tylko prawicowi) wierzą, że zawsze dadzą radę, więc do niczego (też na żadne ryzyka) specjalnie się nie przygotowują. Jak jest problem, to robią, co im przyjdzie do głowy (np. zamykają las), a jak im nie wychodzi, to pokazują jakiegoś winnego i urządzają jazdę.

Trump rutynowo jedzie na Chińczyków, Johnson na Brukselę, Kaczyński na Tuska, PO i Niemców. Teraz będzie podobnie – Niemcy będą winni, że nie mamy testów, Amerykanie, że brakuje lekarstw, Tusk, że brakuje lekarzy i pielęgniarek, a samorządy, że ludzie się zakażają i szkoły nie dają rady.

Za zaniedbania zapłacimy wszyscy

Oczywiście zwykłe poczucie bezkarności też ma tu znaczenie. Po co marnować wakacje i męczyć się nad planami na jesień, gdy utrzymanie stołków od tego nie zależy, bo wyborcy głosują na swoich, a Prezes daje posady wedle lojalności, nie wedle sprawności działania?

Ta władza zdaje się bardzo głęboko wierzyć, że w polityce decyduje PR i wszystko można zagadać, przykryć innym tematem, unieważnić szumem, a real ma małe znaczenie. Dotychczas to się sprawdzało. PiS zdobył drugą kadencję, choć rozwalił sądy, służbę zdrowia, oświatę, system emerytalny, prokuraturę, kulturę – nie mówiąc o budżecie i obrazie Polski za granicą. Wszystko to uszło tej władzy na sucho.

Ale wszystko się kończy. Bezkarność władzy też.

Teraz za bezczynność pisowskich funkcjonariuszy zapłacimy wszyscy. Czyli oni sami także.

Biały szum także ich uśpił, jak usypia rodziców usypiających dzieci.

Może dla Prezesa i jego kolegów nie zabraknie testów, lekarstw, ani respiratorów, ale kolejki karetek i chorych umierających nim dostaną pomoc, przynajmniej niektórych wybudzą z hipnozy.

Biały szum mógł przykryć 20 zgonów dziennie. Dwustu nie przykryje.

Social media:

Rekonstrukcja rządu to temat zastępczy aby ukryć nikczemności PiS-u- …matki pozwalają gwałcić – tradycyjna polska rodzina?…

Rekonstrukcja rządu to temat zastępczy aby ukryć nikczemności PiS-u- …matki pozwalają gwałcić – tradycyjna polska rodzina?…

Andrzej Duda ułaskawił pedofila!!! - Obrazek - Obrazkowo - najlepsze obrazki, demotywatory, motywatory, memy, gify i takie tam.

Mieszane związki nie trwają krócej czy dłużnej od jednopłciowych. Z tym ze jednopłciowe rozchodzą się nie dlatego ze mają wspólne dzieci. Związki mieszane nie rozchodzą się z powodu dzieci. Kobiety w związkach mieszanych często są zdane na mężczyzn bo… taka tradycja. Mężczyzna nic lepszego nie w nosi do związku, a nawet wnosi poniżenie, i robienie z kobiety służąca.

⚠️ Kogo ułaskawił Andrzej Duda⁉️ O... - Marcin Krawczyk - Partia Zieloni | Facebook

W związku miedzy kobietami jest mniej uzależniania jednej od drugiej. Mężczyźni często kiedy kobieta nie chce uprawiać z nim seksu… seksują się z innymi, a jego żona pierze, gotuje mu aby tylko nie odszedł bo co ludzie powiedzą. Poza tym, to nie zależy od orientacji kto z kim i w jakim układzie dłużej jest, a od człowieka i od tego jak mocno ich uczucie trzyma.

Witryna baru środowiska LGBT zniszczona. " Ile farby potrzeba, aby ukryć fakt, że Andrzej Duda ułaskawił pedofila?"

W małżeństwach często moralnym fałszem wieje… W domu toksyczny, czy też kłótliwy związek a przed światem?… przed światem udają że jest ok.

I cyk ułaskawienie przecież nikt się nie dowie o boże kurna Andrzej Duda ułaskawił pedofila - Paczaizm.pl

Nie daj facetowi pociupciać, zachorujesz to odejdzie… A co mężczyzna lepszego posiada? No, ma penisa i co? Szkoda że machając nim tylko o sobie myśli… 

Kobieta “posiada”coś lepszego, co powoduje bycie z nią, i nie ma ochoty się odchodzić od niej. Ale to tylko kobieta kobietę w tym temacie zrozumie. Mężczyzna będzie posuwał kobietę nawet jak połowica jest chora, jak nie… to chadza do innej. A ona schorowana myśli że tak musi być, lub udaje że nie widzi tego. Często kiedy żona chora maż i ojciec dobiera się do córki. Mało tego… matki pozwalają gwałcić córki oby tylko pan i władca nie odszedł do innej. 

Długo kryty przez Kościół, teraz wyszła na jaw jego mroczny strona a środowiska związane z PiS razem z TVP… próbowały temat pedofilii księdza Jankowskiego nadal przemilczeć.

“Wiadomości” TVP (nazywane potocznie “Propaganda” TVP) miesiącami milczały na ten temat do czasu aż zaczęto usuwać jego pomnik w Gdańsku.

 

—————————–

Czy to prawda?

Dlaczego nikt nie reaguje na tego m-ema?

Poznań. Ojciec usypiał syna tabletkami i brutalnie gwałcił. Sąd nie zaostrzył wyroku

Sąd nie zaostrzył wyroku w bulwersującej sprawie ojca, który za pomocą tabletek usypiał 8-letniego syna, a następnie go gwałcił. Dziecko było wykorzystywane także przez dwóch znajomych jego rodzica.

O sprawie tej pisze m.in. “Gazeta Wyborcza“. W środę 4 lutego Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji dotyczący sprawy ojca gwałconego dziecka oraz jednego z jego znajomych. Proces drugiego znajomego ma zostać powtórzony. Uzasadnienie, tak jak cały proces, było niejawne.

Ojciec usypiał tabletkami swojego syna, a następnie go gwałcił. Sąd nie zaostrzył wyroku w tej sprawie

W ubiegłym roku ojciec 8-latka oraz dwóch jego znajomych zostali skazani za wielokrotne gwałty na chłopcu. Sprawcy pokazywali dziecku także materiały pornograficzne. Ojciec dziecka został skazany na 15 lat pozbawienia wolności – jest to maksymalna kara przewidziana za gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Od wyroku odwołała się jednak prokuratura argumentując, że sąd nie powinien łączyć przestępstw, ale zsumować kary za gwałt, onanizowanie się przy dwóch dziewczynkach i naruszenie nietykalności policjanta, co dałoby wyrok 20 lat więzienia.

Chłopiec mieszkał pod Dopiewem w województwie wielkopolskim. Gdy miał 6 lat pracownicy socjalni zauważyli, że jest agresywny. W wieku 8 lat przyłapano go na symulowaniu stosunku z innym uczniem. Sprawą zajęła się wtedy prokuratura, jednak z braku dowodów chłopiec umieszczony został w pogotowiu rodzinnym (matka dziecka nadużywała alkoholu). U chłopca następnie rozpoznano syndrom stresu pourazowego.

Sprawa wyszła na jaw dzięki pracy byłego policjanta Krzysztofa Matusiaka, który zyskał zaufanie dziecka i nagrał jego zeznania. Jak się okazało 8-latek był usypiany tabletkami, a potem wielokrotnie gwałcony ze szczególnym okrucieństwem przez ojca i dwóch jego znajomych. Chłopiec miał wtedy 7-8 lat. Od dwóch lat pokrzywdzony przebywa w specjalnym ośrodku terapeutycznym.

Social media:
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial