













Kto zaniedbał swoje obowiązki. Śnięte ryby zaczęły pokazywać się już od lutego 2022 r. – ODRA.
Zatruta Odra – zobacz na mapie, jak wygląda sytuacja
W maju i lipcu w Kanale Gliwickim zauważono zanieczyszczenia, ale WIOŚ w Katowicach zapewnia, że nie miały one związku z zatruciem wody w Odrze. Pierwsze martwe ryby na Odrze w Oławie znaleziono na początku lipca. Teraz z rzeki wyławiane są już tony śniętych ryb. Są też doniesienia o umierających ptakach i bobrach.

Jeszcze 10 sierpnia rządowy WIOŚ rozsyłał komunikaty, że nic strasznego się nie dzieje.

Fala skażonej wody minęła Wrocław, przepłynęła przez woj. lubuskie, w piątek 12 sierpnia dotarła do Szczecina. Za zatrucie rzeki odpowiada prawdopodobnie mezytylen, niemieckie media podają informację, że w Odrze stwierdzono także “niewiarygodnie wysoki” poziom rtęci.
W wielu miejscach wędkarze i wolontariusze pomagają w usuwaniu skutków katastrofy. Dopiero w piątek 12 sierpnia mieszkańcy dostali spóźnione alerty na komórki od wojewody. “Nie kąp się, nie używaj wody z Odry”.

Wszystkie teksty reporterów “Wyborczej” o tej katastrofie ekologicznej znajdziesz tutaj: Zatruta Odra.
![]()
![Mnóstwo śniętych ryb na przystani w Gryfinie [ZDJĘCIA] - igryfino.pl](https://static.igryfino.pl/data/articles/s4_mnostwo_snietych_ryb_na_przystani_w_gryfinie_zdjecia_1613938151_39848.jpg)


















![Ryby wytrute w kowalewskich gliniankach[ZDJĘCIA] | wielkopolskie Nasze Miasto](https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/bb/ab/55a4d3c01ccd0_o_medium.jpg)



Tony śniętych ryb w Odrze. Czemu nie ma alarmistycznych konferencji rządu? Ekspert o oportunizmie władzy



W czwartek Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu. Wcześniej w związku z badaniem przyczyn masowego śnięcia ryb w Odrze w okolicach Wrocławia wykryto w próbkach ten związek.
Pierwsze informacje pojawiły się już 26.07 na wysokości miejscowości Lipki. Z każdym dniem dziwna przypadłość zaczęła dopadać ryby na coraz to dalszych odcinkach rzeki.

Politycy opozycji i aktywiści alarmują, że rząd biernie przygląda się skażeniu jednej z największych rzek w Polsce. – Najbardziej zaskakujące jest to, że czas mija. Pierwsze sygnały o tym, że z Odrą dzieje się coś niepokojącego, zaczęły się pojawiać pod koniec lipca. Mamy już niemalże połowę sierpnia i nadal nie wiemy, co się z Odrą stało – mówił w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u Marek Józefiak z Greenpeace Polska.

A obecnie zanieczyszczonych są setki kilometrów rzeki. – Pierwsze śnięte ryby zaczęły się pojawiać koło Oławy. To jest jeszcze przed Wrocławiem, w województwie opolskim. A teraz już mówimy o tym, że to samo dzieje się setki kilometrów dalej – podkreślił rozmówca Piotra Maślaka.

Józefiak ocenił, że rządowi nie zależy na ochronie środowiska. Interesuje się tym tematem – jak podkreślił – tylko wtedy, gdy przynosi to doraźne korzyści polityczne i pozwala uderzyć w opozycję. – To, co mnie uderza to oportunizm władzy. Gdy coś złego się dzieje w mieście rządzonym przez opozycję, to po godzinie mamy konferencję prasową i wszystkich świętych na miejscu. A tutaj tygodniami sytuacja się utrzymuje i nadal nie wiadomo, co się wydarzyło – powiedział.

Przypomnijmy, że po awarii oczyszczalni ścieków “Czajka” w Warszawie w 2019 r., w wyniku której doszło do zrzucenia zanieczyszczeń do Wisły, rząd interweniował natychmiast. Już następnego dnia premier Mateusz Morawiecki powołał sztab kryzysowy w Kancelarii Premiera. Zwołano także posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego w Płocku z udziałem ministra zdrowia, wojewody, oraz służb podległych, zajmujących się stanem wody i ewentualnymi zagrożeniami. Obyły się także liczne konferencje prasowe m.in. z udziałem ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Politycy PiS i rządowe media brutalnie uderzały przy tym w prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, któremu zarzucano niedopełnienie obowiązków. PiS uruchomił nawet “licznik ścieków” wpadających do Wisły. Sprawę skierowano też do prokuratury.

Największa katastrofa ekologiczna od lat. “Czajka to przy tym nic”

Zdjęcia i nagrania zanieczyszczonej Odry wywołały burzę w mediach społecznościowych. Bezczynność zarzucają rządowi także politycy opozycji i inni aktywiści.

“Już tydzień temu domagałam się działań ws. katastrofy ekologicznej na Odrze od organów ochrony przyrody, Państwowego Gospodarstwa Wodnego i rządu. Do dziś nie dostałam żadnej odpowiedzi na moje pisma. Rząd Zjednoczonej Prawicy od blisko 2 tygodni biernie patrzy jak Odra umiera i nic z tym nie robi” – napisała na Twitterze posłanka Zielonych Małgorzata Tracz.

“Dlaczego @WodyPolskie przez TYDZIEŃ milczały o największej katastrofie ekologicznej od lat?? W #Odra umierają nie tylko ryby ale też bobry! #Czajka to przy tym nic. Zaraz padną czaple, bieliki…Konieczna jest dymisja prezesa i śledztwo ws. haniebnych zaniedbań @MorawieckiM” – podkreślił aktywista Miasto jest Nasze Jan Mencwel.







