






















Miał być węgiel, a nie ma. Jeszcze w maju wicepremier Jacek Sasin zapewniał, że węgla nie zabraknie.

Gdzie jest TEN węgiel? Gdzie te statki pełne ekogroszku? I co z dostawami z polskich kopalni, których miało starczyć jeszcze przez 200 lat? Dlaczego składy nie chcą sprzedawać węgla po ustalonej przez rząd cenie? I czym są „inne, dodatkowe uwarunkowania, jeszcze inne elementy systemu”, które mają wedle Morawieckiego węgiel wyczarować? Czyżby chodziło o 3 tysiące złotych, który to dodatek dla gospodarstw domowych ogłosiła w nocy… Polska Agencja Prasowa?
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych miała zakupić zapasy węgla za kwotę ok. 3 mld zł. Zainteresowane ministerstwa nie są w stanie dowiedzieć się, czy taki zakup został dokonany, a agencja ma zasłaniać się tajemnicą.

“Gdy brakowało maseczek, to Agencja Rezerw Materiałowych miała magazyny pełne węgla. A gdy brakuje węgla, to Agencja Rezerw ma magazyny pełne maseczek”. – Tak żartuje się w Internecie








Jarosław Kaczyński uzyskuje lojalność pisowców, przez to, że daje im nadania do tego, aby kradli. Dzisiaj bez określonych apanaży dla poszczególnych posłów, senatorów, ministrów PiS by się dawno rozpadł. Bo oni tylko i wyłącznie dlatego są razem, że razem mogą kraść. Taka jest prawda.
Jak wiadomo, złodziejem jest ta osoba, która kradnie cudzą rzecz. W staropolszczyźnie złodziej to był ten, który robi zło. Dzisiaj to słowo oczywiście kojarzy się bardzo negatywnie, pejoratywnie i bez wątpienia użyte wobec osoby bądź podmiotu, narusza czyjeś dobra osobiste, może stanowić element zniewagi czy też zniesławienia. Jednakże w każdej sprawie o charakterze karnym dotyczącym zniesławienia czy zniewag bądź cywilnej dotyczących dóbr osobistych, można bronić się przed zarzutem złamania prawa, jeżeli się udowodni, że twierdzenie, które się głosi, jest prawdziwe.
W moim przekonaniu tak! I to zarówno w charakterze szerszym, ogólniejszym, gdy mówimy o tym, że PiS ukradł organy funkcjonujące niezależnie w państwie prawa takie jak: Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, Sąd Najwyższy.
Wiemy, że przejęcie tych organów nastąpiło ze złamaniem Konstytucji – to jest można powiedzieć najwyższa forma kradzieży, dlatego, że złamanie umowy społecznej, która obowiązuje nas wszystkich, umowy, która stanowi fundament naszego państwa, to jest sytuacja, w której można powiedzieć, że mamy do czynienia z mega złodziejami. Albowiem chyba czymś łagodniejszym, czymś mniej groźnym, jest okradanie nawet ze środków finansowych, niż okradanie nas wszystkich z niezależnych instytucji, które nas mają bronić, mają nas reprezentować i są fundamentem tego, że funkcjonujemy jako normalne państwo demokratyczne prawa, a nie jako zbiór osób, które funkcjonują z na zasadzie „kto jest silniejszy”.
A więc w takim znaczeniu ogólnym, wydaje mi się, że można powiedzieć, że PiS to złodzieje, ponieważ okradli nas z instytucji, które w każdym państwie są niezwykle potrzebne.
Natomiast obecnie, po ostatnich dniach, ostatnich tygodniach, możemy mówić również że PiS to złodzieje w sensu stricto, w sensu concreto. Mamy do czynienia bowiem z informacjami, które wskazują na to, że Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński, zbudowali system funkcjonowania państwa, w oparciu o pewnego rodzaju przywileje dla członków PiS-u.
Jarosław Kaczyński uzyskuje lojalność pisowców, przez to, że daje im nadania do tego, aby kradli. Tak było w starożytności, kiedy dawano jakąś prowincję do zarządzania, nie płacono gubernatorowi prowincji (mowa o starożytnym Rzymie), jakiś specjalnych apanaży, ale pozwalano mu okradać ludność. W pewien sposób dzisiaj robi to Jarosław Kaczyński. Nadaje poszczególnym ministrom, poszczególnym grupom w pisie, określone „księstwa feudalne”: ministerstwa, spółki skarbu państwa.
Oni się kłócą, żrą się o to, kto ma mieć jakiego prezesa i ogólna zgoda jest na to, że w tej spółce – w tym ministerstwie, możesz zatrudniać kogo chcesz, na pensjach jakie sobie wymyślisz.
Możesz zatrudniać swojego fryzjera, ciotkę fryzjera, szwagierkę ciotki fryzjera i nie przejmować się tym, że nie mają żadnej kompetencji do wykonywania tej władzy, którą im powierzasz, nie mają żadnego doświadczenia w zajmowaniu się sprawami majątkowymi danych podmiotów. Ważne jest, żeby byli lojalni, żeby się trzymali partii, żeby wpłacali na tą partię. Tego typu system jest systemem zorganizowanej kradzieży, tj. system nepotyzmu, który, można powiedzieć został podniesiony przez PiS do rangi ustrojowej. To jest sposób funkcjonowania naszego państwa.
Dzisiaj bez określonych apanaży dla poszczególnych posłów, senatorów, ministrów PiS by się dawno rozpadł. Bo oni tylko i wyłącznie dlatego są razem, że razem mogą kraść. Taka jest prawda.
Za: https://thefad.pl/aktualnosci/pis-zlodzieje/







„A ty szaraczku cicho siedź”
Smutne dzieje dla Polaków nastały
Sami są sobie winni
Że durnych polityków sobie wybrali
Durni politycy stoją na Polski czele
Bezkarnie okradają Polaków i Polskę
Tak się zmieniają dzieje
Duda maruda tylko podpisuje
Co mu prezesina nakazuje…
I wcale się z tym nie kryje
Bardzo uwielbia się chwalić ile to się uczy
Przy okazji jak świnia się utuczył
I na następne podwyżki do swej pensji liczy
PiS oskarża, krytykujE poprzednią ekipę
Nic sami nie robiąc oskarżając o wszystko innych
Tusk winien, PO winne – jakże jest to dziecinne
PiS okrada ciężko pracujące osoby
Kradną i swoich na wysokopłatne stołki wsadzają
I ze sumieniem swoim się zgadzają
Nie ma Polska szczęścia do rządzących
Kto na stołek zasiądzie do siebie ciągnie
Aby jak dla siebie jak najwięcej mieć
A ty szaraczku cicho siedź
To i ochłap z pańskiego stołu dostaniesz też
I ty o tym wiesz dlatego cicho siedzisz też
Tak to jest nie tylko w Polskim świecie
Że grube ryby obżerają się
Płotka musi byle co jeść


— Władza mówi, że im się to należy niejako z automatu. Z automatu to tej władzy należą się sprawiedliwe procesy przed niezależnymi sądami. Za to, że okradają każdego dnia polskie rodziny — powiedział na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.



— Są tacy, którzy twierdzą, że pisowska władza co prawda kradnie, ale się dzieli. Jak kradnie, to już wszyscy wiemy. Zobaczmy, jak dzieli się z ludźmi — powiedział Donald Tusk na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
— Tu mam w ręku 2 tys. zł. Tyle podwyżki ma dostać pan prezydent. Niewiele mniej pan premier, ministrowie, pani marszałek. I to w czasie, kiedy drożyzna zżera ludziom oszczędności, kiedy wielu Polaków nie wie, czy przeżyje od pierwszego do pierwszego — dodał.
Tusk przypomniał także, ile wynoszą podwyżki dla nauczycieli. — Nauczyciel mianowany na pensji zasadniczej dostanie w tym samym czasie 152 zł. Oni, ta władza, mówi, że im się to należy niejako z automatu. Z automatu to jej władzy należy się wyrok wyborców — stwierdził.
Były premier dodał także, że “z automatu to tej władzy należą się sprawiedliwe procesy przed niezależnymi sądami”. — Za to, że okradają każdego dnia polskie rodziny. Z pieniędzy, z węgla, z cukru, z ciepłej wody, z nadziei i marzeń o własnym mieszkaniu, z poczucia bezpieczeństwa. I ten wyrok zapadnie szybciej niż myślicie — podsumował Tusk.
Na wzrost płac dla urzędników, uposażeń i diet dla posłów w 2023 r. przekazane zostanie 27,6 mln zł. – Finalne rozwiązania dotyczące wynagrodzeń osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe mają zostać przyjęte w najbliższym czasie – stwierdził resort finansów w rozmowie z “Faktem”.

W trakcie ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska mówiła, jakie zmiany mają zostać wprowadzone w projekcie budżetu kancelarii na 2023 r.
W planie są wydatki w wysokości prawie 714 mln zł. Kaczmarska wyjaśniła, że wydatki związane ze zmianą kadencji Sejmu to 42,5 mln zł. Jeśli chodzi o wzrost płac dla urzędników, uposażeń i diet dla posłów to jest koszt w wysokości 27,6 mln zł — informuje TVN24 Biznes.


Swoim głośnym wystąpieniem o zwrocie nagród i konieczności zaciskania pasa prezes Jarosław Kaczyński nieświadomie wypuścił dżina z butelki. Jego wystąpienie poddawane jest teraz skrupulatnej analizie na okoliczność tego, kto nagrody będzie musiał zwracać, a kto nie? Czy będą w tym względzie równi i równiejsi? Jak wiadomo że równiejsi to ci co z PisU A RESZTE NA NICH ZAPIERDALAJĄ 😉






kaj zęby, płacz i płać 😉 Duda KAZAŁ ZACISNĄĆ ZĘBY! – Dobra rada dudy 😉

Pewne prawidłowości dla formowania się osobowości patologicznego kłamcy możemy odnaleźć w jego środowisku rodzinnym, dzieciństwie czy okresie dojrzewania. Wielu spośród 19 analizowanych, mentalnie zdrowych, patologicznych kłamców miało kontakt z pewnymi dewiacjami społecznymi występującymi w najbliższej rodzinie. W rodzinach tych występowały:
• choroba psychiczna – 6 przypadków;
• jedno lub dwoje rodziców było uzależnionych od alkoholu – 6 przypadków;
• rodzic kryminalista albo prowadzący niezwykle rozwiązły tryb życia – 4 przypadki;
• samobójstwo rodzica – 1 przypadek;
• ekstremalnie neurotyczny rodzic 1 przypadek;
• rodzic chory na syfilis – 2 przypadki;
• rodzic chory na epilepsję – 1 przypadek;
(Przypadki nie sumują się do 19, bo niektóre zjawiska współwystępują).
W badaniach wykazano ponad wszelką wątpliwość, że cecha, jaką jest patologiczne kłamanie, nie jest dziedziczona. Wiadomo natomiast, że taka tendencja kształtuje się we wczesnej młodości. Jeżeli w okresie formowania się osobowości zostanie podtrzymana tendencja do prawdomówności, to nie rozwinie się już nigdy patologiczny kłamca. Badania wykazały ponadto, że kobiety mają większą tendencję do rozmijania się z prawdą niż mężczyźni; łatwiej im to przychodzi.
Środowisko patologicznego kłamcy trudno także nazwać harmonijnym. Oto wyniki analizy:
• dobre warunki w domu rodzinnym – 5 przypadków;
• bieda w domu – 2 przypadki;
• bardzo niskie wykształcenie rodziców- 2 przypadki;
• niemoralność w życiu domowym – 6 przypadków;
• brak opieki i kontroli rodzicielskiej lub jej znaczne deficyty – 6 przypadków;
• trudne warunki domowe – 1 przypadek.

Wczesne doświadczenia emocjonalne patologicznych kłamców były szokujące. Ośmiu na 19 badanych miało bardzo wczesne doświadczenia seksualne. Pięć osób znajdowało się pod znaczącym wpływem złych dorosłych. Pięciu z 19 patologicznych kłamców (tylko tam, gdzie udało się zdobyć wystarczające dane) mieszkało w domu z osobą, którą można uznać za chronicznego krętacza. Psychiczne “zakażenie” tendencją do kłamania wydaje się bardziej niż prawdopodobne, szczególnie w czasie, gdy kształtuje się osobowość. Prawdopodobnie tendencja taka występuje jedynie wtedy, gdy istnieje jakaś predyspozycja do niestabilności. Inną przyczyną takiego “zakażenia” może być brak fizycznej i psychicznej stabilności w okresie dojrzewania.
W wielu badanych przypadkach okazało się, że pewne dewiacje w życiu seksualnym wysoko korelują z tendencją do patologicznego kłamstwa. Może to wynikać z konfliktów wewnętrznych, bowiem spora liczba spośród analizowanych osób zaczęła kłamać od czasu, kiedy przydarzyło im się jakieś doświadczenie o głębokim kontekście emocjonalnym. Te doświadczenia i emocje zostały wyparte. Może to świadczyć o tym, że wyparte zdarzenia odgrywają znaczącą, jeśli nie kluczową rolę, w genezie patologicznego kłamstwa. Takie zdarzenia miały nierzadko charakter seksualny.
Charakterystyka patologicznego kłamstwa pokazuje, że wyrasta ono z tendencji, która może z łatwością wyrażać się w innych formach. Częste są np. oszustwa, czasami kradzieże, ucieczki z domu (łącznie z przyjmowaniem innej tożsamości). Należy jednak podkreślić, że omawiane przypadki nie mają nic wspólnego z psychopatią. Badane osoby, jeśli pominąć skłonności do patologicznych kłamstw, były osobami najzupełniej zdrowymi psychicznie.


