Jarosław Kaczyński zniszczył Polskę ino wieniec do zniszczenia jeszcze się mu ostał.

 

DEWASTATOR POLSKI I WIEŃCA

Jarosław K. popełnił wykroczenie niszcząc cudzą własność.

Jarosław Kaczyński zniszczył Polskę ino wieniec do zniszczenia jeszcze się mu ostał.

Nerwowa atmosfera przy pomniku smoleńskim. Kaczyński rozbił tabliczkę z wieńca

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-miesiecznica-smolenska-kaczynski-zniszczyl-tabliczke-7384056

Dziadzio rozrabia 😉

Pochód MILIONA Polskich SERC!

„Przy korycie najlepiej jest”

Nic dobrego się nie dzieje
Świat zachodni z nas się śmieje

Gospodarka nam się wali
Polak miską ryżu się chwali

Na zachodzie wybałuszają oczyska
Polakom dają miesięczne igrzyska

Kaczor naiwniakom cuda wciska
Bo naiwni są ludziska

Morawiecki kłamstwami kołuje
Ciemnemu ludowi to pasuje

Kaczyński suwerena ma w dupie
Jeszcze sobie Polskę poskubie

Kobieta za 500+ wiele ryżu kupi
Pijanemu facetowi musi dać dupy

W szkołach klecha się panoszy
Czy dziewczynce rękę włoży?

Hej, Kaczyński gdzie te cuda?
Same kłamstwa i obłuda

Na kryzysie rząd nie traci
Bo za wszystko naród płaci

Premie sobie wypłacają
Rodzinki na stanowiska stawiając

Za judaszowe srebrniki głos kupują
Gruszki na wierzbie obiecując

Bo nie ważna dla PiS-u Polska jest
Przy korycie najlepiej jest

Wybory następne, emeryci zadowoleni będą
Czternastka będzie to i głosować na PiS będzie

Tak więc kochani przyzwyczajajcie się
Przecież Polska w miodzie i w mleku jest

Inflacja szaleć będzie
Polak za miskę ryżu zapierdalać nadal będziecie

Kukiz dopchał się do koryta
Kaczyńskiemu teraz dupę podmywa

Morawieccy, ziobryści, kaczyńscy, witki
Sobie radę dają – za kasę z podatników z rydzykiem się bawią…

Witek w sejmie się usadowiła
Opozycję do malutkich ludzików sprowadziła

Ale opozycja się obudziła…
I do mysiej norki Kaczyńskiego pogoniła

<Monika Janos>
http://oteatrzezycia.pl/

 

Pochód MILIONA Polskich SERC!

Kobieta z Walizką – legenda Bydgoszczy

 

„Kobietę z walizką vel Biała dama Bydgoszczy”
———-

Czy pamiętacie „Kobietę z walizką”? Kto z Was pamięta? A może ją spotkaliście snującą się po ulicach Bydgoszczy smutną i zamyśloną?
——–
“Kobieta z walizką” z Bydgoszczy przeszła do legendy.
.
Czy pamiętacie „Kobietę z walizką”? Zmarła w roku 2019. Prawie 20 lat „Kobieta z walizką” zwaną także „Białą damą Bydgoszczy” szykowała się do wyjazdu. Gdzie? Nikt nie wie. Lecz kiedy prosiła o parę groszy – nie mylić z żebraniem – mówiła że zbiera na bilet na pociąg. Prawdopodobnie uzbierała odpowiednia kwotę, ponieważ w roku 2019 wsiadła do pociągu ze swoją walizką elegancko jak zawsze ubrana w bucikach na obcasach i odjechała ku lepszemu światu.

„Biała dama” vel „Kobieta z walizką” symbol Bydgoszczy, nie żyje.
Śp. „Kobieta z walizką” była i jest nadal Ikoną Bydgoszczy. Kto wie, czy nie snuje się po zakamarkach uliczek bydgoskich z walizką jej towarzyszką w chwilach smutku… a czy radości? W jakiś sposób w swoim świecie na pewno była szczęśliwa. Jak by trafiła do Domu Opieki czy była szczęśliwa? Nie sądzę. Ona swój świat miała między Gdańską, Fosza, Nakielską i okoliczne uliczki. Czy przemierzała dalsze okolice Bydgoszczy, osiedla bydgoskie? Nie wiem. Ale sądzę, że chodziła w obrębie swojego wybranego terenu. Świadczy o tym to, że jeśli chodzi o mnie spotykałam ją najczęściej właśnie w okolicy ulicy Gdańskiej, Dworcowej, Fosza.

———————————–

Swego czasu (z dekadę wstecz) napisałam o niej przemyślenie na fb, lecz tyle mi fb pozablokował profili że nawet na którym.

Na poniższy filmik dzisiaj natrafiłam i postanowiłam Wam go dla wspomnienia o Bydgoszczy i o „Kobiecie z walizką vel Biała dama” wstawić. Poszukałam także w moim laptopku co o niej dekadę temu pisałam w przemyśleniach, tak więc zapraszam na małą wycieczkę po moich przemyśleniach o „Białej damie” z walizką a także do obejrzenia filmu o niej znalezionym w internecie.
— 🙂
Kiedy pisałam przemyślenia o kobiecie z walizką już nie mieszkałam w śródmieściu Bydgoszczy. Jednakże, kiedy musiałam przyjeżdżać do śródmieścia z Fordonu, a później z Błonia aby załatwiać sprawy widywałam „Kobietę z walizką” jeszcze w roku 2013. Napisałam wówczas poniższe przemyślenie.
😉

„Kobieta z walizką – Biała dama Bydgoszczy”
.

Kobieta z walizką – widuję ją za każdym razem kiedy jestem na Gdańskiej kierując się na Wały Jagielońskie. Schludnie ubrana, wysławiająca się z kulturą i wyglądającą na przejezdną, jednakże od lat dziewięćdziesiątych jest naszą bydgoską “atrakcją”. Czasem parę groszy jej dam, o dużo nie prosi – złotówkę, dwa. Parę razy miałam z nią sytuacje – kiedy jej parę groszy dawałam – jak spojrzała na mnie (miała brązowe oczy) i spytała czy jestem biskupem. Wiem, wiem że teraz uśmiechasz się do tego co napisałam, z czasem nawet zaczęłam zastanawiać się czy nie zbiera pieniędzy na pociąg aby pojechać do biskupa ze swojego świata.
.

Kim Ona jest?
.

Rozmyślałam o niej, kiedy natrafiłam na nią w internecie szukając rad na zakup jaka walizka jest najbardziej praktyczna i odporna na zawieruchy podróżne takie jak zgniecenia, rzucania czy też na ulewę jeśli złapie mnie w trakcie bycia w miejscu nieosłoniętym. Szukając walizki, Ona przyszła mi na myśl. Natrafiłam na artykuł o niej parę tygodni wstecz. Niedawno ją spotkałam.
.

Kobieta z walizką na pewno ma to głęboko… co o niej się pisze ale sam fakt uszanowania cudzej prywatności powinien być. Nie chodzi mi o sam fakt, że się o niej mówi, pisze ponieważ samo to, że inaczej się zachowuje, prowadzi niekonwencjonalny tryb życia zrobiło z niej Bydgoską “celebrantkę”. Można by rzec… osobą publiczną i w tej sytuacji jest w prawie dopuszczalne. Jednakże ona nie bawi się w celebrowanie, lecz to my włazimy często ludziom do ich życia tak jakbyśmy nie mieli własnego tylko dlatego ze zachowanie ich odbiega od utartych norm, czy tez “bo nam się nie podoba”. Jeżeli ktoś o niej pisze bierze za to kasę, a czy jej odpalił coś z tego? Nie sądzę.
.

A no, hipokrytka ze mnie, bo ja też piszę o niej przemyślenia teraz. Jednakże, jeżeli za pisanie o Niej dostałabym pieniądze… połowę bym jej oddała.
.
Smutne jest to, że często z osoby po przejściach, czy też odmiennej w stylu bycia robimy atrakcję. „Kobieta z walizką” wygląda na inteligentna, obeznaną w obyciu i widać że wykształcona jest. To się instynktownie czuje. Jednakże to też mylne może być, ponieważ wykształcony nie oznacza zaraz że jest inteligentny w dodatku bucem jest. A osoba mająca inteligencję w sobie choć niemająca wykształcenia bardziej kulturalniej się zachowa. “Kobieta z walizką” zawsze jest zadbana, lecz z ciężarem tragedii który momentami jej wysoką smukłą postawę przygarbi ku ziemi.
.
Czy jest chora psychicznie? Nie sądzę. Raczej zamknięta w swoim świecie uciekając od tego co ją spotkało. Wiele nie wiem o niej, jedynie to co o uszy mi się obiło. Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć jednakże słyszałam to, że straciła w wypadku męża i synka. Czy to prawda? Nie wiem. Jednakże jeżeli tak, to mało komu psychika nie siądzie. Wiem coś na ten temat i na tyle żeby wiedzieć (domyślać się z doświadczenia życiowego) że nie otrzymała odpowiedniego po tragedii wsparcia od rodziny, znajomych, przyjaciół – jeżeli takowi byli – (ale mogę się mylić, i po prostu odrzucając pomoc poszła w stronę swojego świata) … ja miałam więcej szczęścia mając w chwili załamania życzliwe osoby koło mnie. Bez nich prawdopodobnie, może także wałęsałabym się z walizką po Bydgoszczy zostając jej legendą, ikoną i może by napisano o mnie jako o kobiecie na czarno ubierającą się z walizką w jednej ręce a w drugiej piwo trzymającą.

Często, kiedy przechodziłam koło niej, czy też podchodząc parę groszy dając słyszałam jak ludzie mówią że to wariatka. A ja się pytam… jakim prawem ktoś jest upoważniony do tego, aby wypowiadać się na czyjaś temat nie znając jego i nie przeszedł przez życie w jego butach. To, że ktoś pyta czy jesteś biskupem nie czyni go wariatem.

Wielu z Was może (bo ja tak) często ma odczucie, że kogoś pierwszy raz widząc na oczy najchętniej od tej osoby byśmy uciekali jak najdalej, a i odwrotnie jest że są osoby na pierwszy rzut oka przesympatyczne i chętnie byśmy z nimi chcieli się zaprzyjaźnić. I co się dzieje? Tu odpowiedzcie sobie sami.

„Biała dama z Bydgoszczy„ nigdy się nie uśmiechała. Kiedy na mnie patrzyła jej smutek zmieszany był z czymś co trudno określić. Patrzyła na mnie jednocześnie gdzieś w dal. W momencie kiedy otrzymała ode mnie parę groszy szybko spuszczała wzrok szepcząc: – dziękuję – oddalając się szybkim krokiem tuptając obcasami po chodniku.

Jak pamiętam… „Kobieta z walizka” zawsze była elegancka, zamyślona, idąca “gdzieś” przez siebie i w myślach.

Są osoby które będąc „zamknięte w swoim świecie” nie pragną pomocy, a na siłę do Domu Opieki? „Kobieta z walizką” też zwaną przez wielu „Białą damą Bydgoszczy” w moim odczuciu się nie nadaje do obiektu zamkniętego. Bydgoszcz, miasto Bydgoszcz jest jej domem. Kto chce jej pomóc podejdzie i da parę groszy… a pozostali? Jeżeli nie chcą to chociaż niech nie przeszkadzają, nie dokuczają jej, nie wyzywają od świrniętych wariatek.. Z głębi serca jej współczuję, ale jeżeli jest szczęśliwa w “swoim” świecie, to nie ma co na sile jej uszczęśliwiać.

Obdarowując ją chociażby złotówką nie zbiedniejemy, a ona może sobie coś kupi do jedzenia, może na kawę pójdzie. Czy ma rentę, emeryturę? Z wyglądu za młoda aby być na emeryturze. Po Bydgoszczy krąży już co najmniej dekadę to też na pewno nie pracuje. Czy ma rentę. Nawet jeżeli ma jakieś pieniądze to czy ma do nich dostęp? Domyślać się można wszystkiego, jednakże nie mam prawa spekulować i nieprawidłowe myśli snuć ku rodzinie.

W moim odczuciu „Kobieta z walizką” nie nadaje się do Domu Opieki chyba że w ostateczności, kiedy już nie będzie miała siły przemierzać Bydgoszczy ze swoją przyjaciółką-walizką.

Smutna jest prawda, że ingerencja w cudze życie najczęściej polega na zamknięciu najlepiej do Domu Opieki i niech umrze. Jednakże dla „Kobiety z walizką” byłoby to więzienie. Nic nikomu nie zrobiła żeby Ją zamykać. Nie jest zagrożeniem. Tyle lat tak żyje krążąc po Bydgoszczy i jest szczęśliwa. Bydgoszcz to jej dom, jej świat… nie można uszczęśliwiać nikogo na siłę. Są ludzie którzy żyją w swoim świecie i są szczęśliwi, a wyrywając ich z tego świata umierają jak stare drzewo. Karzy na pewno zna, słyszał o przysłowiu “Starych drzew się nie przesadza”. Kobieta z walizką” nie jest staruszką ale swoje korzenie już zapuściła w wśród uliczek Bydgoszczy. Przenosząc ją do zamkniętego obiektu powoli umrze tak jak dobrze zakorzenione drzewo wyrwane i przesadzone do mniej dla niego korzystnych dla zdrowia warunków. Drzewo uwielbia czyste powietrze, wiatr który strzepuje mu kurz z liści, i słońce go ogrzewające i jeżeli urosło na tym miejscu na którym stoi widocznie mu jest dobrze.
.
Mam odczucie że „Kobieta z walizką” nie chce pomocy. Są ludzie którzy wolą wolność i czuć słońce, deszcz na skroniach i lubią jak ich wiaterek otula. Dajmy im żyć tak jak chcą, nie krzywdzą i nie są zagrożeniem dla otoczenia. Niech żyją tak jak chcą jeśli tym krzywdę nikomu nie robią, a i dla siebie nie są zagrożeniem… a pomóc zawsze można, choćby parę groszy dać.

“Kobieta z walizką” w moim odczuciu nie chodzi głodna – radzi sobie, na pewno kupi coś zawsze do jedzenia jeśli choćby złotówkę damy. Jest zadbana, i nienachalna. “Kobieta z walizką” już od wielu lat chodzi po Bydgoszczy tuptając obcasami. Niech sobie chodzi z walizką i niech będzie dowodem na to, że bydgoszczanie są tolerancyjni na osoby żyjące swoim torem, w swoim świecie. Są szczęśliwi w swoim świecie.

Pisząc ten temat, nie miałam zamiaru wgłębiać się w jej prywatne życie. Ot, przyszła mi refleksja o niej kiedy na temat walizek szukałam. Ale też, bynajmniej dzięki temu co napisałam spojrzymy inaczej na nią, niż na dziwadło, widmo wałęsające się po Bydgoszczy.

Jak myślę o „Białej damie z Bydgoszczy” (mnie to chyba by nazywano „Czarna z piwem 🙂 „ to nawet w głębi duszy troszkę Jej zazdroszczę. cokolwiek by się jej nie powiedziało, ona i tak najwyraźniej ma “swój świat” i nie pojmuje, czy też z ograniczeniem pojmuje co się dzieje na zewnątrz. Mam nadzieję że to szczęśliwy świat, bez ludzkich demonów.

Wieli określa ją że jest psychiczna, chora umysłowo i zastanawiam się co znaczy chory psychicznie? Że co?… że nie żyje tak jak większość, odstępuje od reszty? A może to my dla niej może jesteśmy dziwni, niepasujący do jej świata dlatego stara się być sama, ograniczając z ludźmi kontakt do minimum potrzeby.

Wielu z nas boi się inności, często agresywnie reagujemy tylko dlatego, że ktoś odstępuje od stereotypu. Ona dla siebie jest normalna. Myślę, że np. mnie wielu też uważa za nienormalną, bo lubię na czarno chodzić ubrana, czaszkę przy pasku mam, a wielu nie lubi takich jak ja. Jest po prostu sobą. A czy to wina choroby, że tak się zachowuje? Każdą odmienność nazywamy chorobą. Nie wychodziłaby z domu, to sąsiedzi też by uważali ją za nienormalną.

Myślę że wielu z Nas chciało by mieć “swój świat” w którym czułby się wolny, bez zmartwień, zobowiązań, chorób, bólu i zdala od chaosu dnia codziennego.

Ludzie ze “swoim światem” są często uznawani za nienormalnych, a ona ma to porostu gdzieś ponieważ to do niej bardziej ludzie się dostosowują niż ona do nich. Wbrew pozorom, kiedy ją spotkasz to ona dyktuje regułę gry i to ona rozdaje kartę. Bez jej pozwolenia nie naruszysz jej przestrzeni. Tak więc to ona ma nad nami przewagę pod kątem psychologicznym.

O ile byśmy byli szczęśliwsi, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Ludzie niezbyt dobrze patrzą na osoby które odbiegają od tz. normalności, normy i patrzą na nich nieprzychylnie. Każdy ma jakąś wadę widoczną, ukrytą. Czy osoby z ukrytą wadą są lepsi od tych z widoczną?
.

“Każdy ma jakąś wadę”

Życie – ono jest dla wszystkich, z jedną różnicą
Każdy żyje inaczej – ze szczęściem, bez niego

Więc człecze drogi kochaj zwierzęta
kamienie, kwiaty, kraje dalekie

Ludzi co mają ciało kalekie
Tych którzy dążą w mękach do celu

Wiatr w oczy im wieje mroźne zawieje
Silni w słabości swojej się nie poddają

Uśmiech goryczy na ustach mają
Kiedy człek zdrowy szyderczo z nich kpi

Robaczywa dusza wymyka się – z kaleki drwi
Przed takimi zamykam drzwi

Pamiętaj człowiecze któryś jest zdrów
Nie kpij z kaleki bo fatum będzie zły

Życie zakręty ostre ma
Ty dziś jesteś zdrów, jutro bez ręki jest

Na jednej nodze kuśtyk, kuśtyk, kuśtyk
Życie dało ci w nosa pstryk

Mrok i twoje oczy może zasłonić
O białej lasce będziesz swawolić…

Słuch też stracić możesz
Nie będziesz słyszał krówek w oborze

Więc szanuj człeka chorowitego
Jak siebie samego

Nienawiścią nigdy nie plam swojej duszy
Nie wiesz co jutro spotkać cię może

Odnoś się do inwalidów w pokorze
To ci w życiu pomoże

Drwiąc z nich nie zasługujesz
Na szczęście dane ci przez naturę

Natura rachunki wyrównuje
Zło przez ciebie zrobione ci nie daruje

Dobro czynione podwójnie powraca
Zło czynione potrójnie nieszczęście ci zada

Natura sprawiedliwość daje
Człowiek często od sprawiedliwości odstaje

Śmierć – nie wybiera, z jedną różnicą
Każdy umiera inaczej – z bólem, bez niego

Pamiętaj człowieku, jeśli drwisz, naśmiewasz się z osoby niepełnosprawnej czy też słabszej od ciebie, z osoby która nie ma możliwości sama się bronić szczęścia na pewno nie zaznasz zbytniego, bo zło powraca z podwójną siłą do tego od kogo wychodzi.

Pamiętaj, może los w sprawiedliwości nie jest ruchliwy, ale rachunek za życie podwójnie bierze. Przeliczy ci jak za prąd, podwójną stawkę za krzywdę naliczy, wówczas umrzesz w całkowitej pogardy ciszy. Każdy w końcu odwróci się od ciebie, za swoje zachowanie na pewno nie znajdziesz się w niebie. Do piekła to ja cię nie wpuszczę, nie potrzeba tam takich jak ty, co z ludzi słabszych od siebie drwi.

Postaw czoła od siebie silniejszemu. Nie, tego nie uczynisz boś tchórzliwą istotą jest. Słabego do ziemi przygnieciesz, psychikę mu zgniatasz, lecz od silniejszego uciekasz, bo tak naprawdę to słaba jest z ciebie człeczyna zasługująca na pogardę.

Tylko w mordzie jesteś silniejsz/a, myślisz że to twoje Ego powiększa. A tak naprawdę jest z ciebie mały człowieczek, co chowa się za brutalnym zachowaniem, udając kogoś bardziej silniejszego.

Ludzie niezbyt przychylnie patrzą na osoby, które odbiegają od tz. normalności, a jeśli patrzą nieprzychylnie, to czy są normalni? Co to znaczy normalny człowiek?

“Normalność w nienormalności”

Normalność normalna, normalność inna
Inność inna, inność normalna
Jak wpisać się w życie aby pasować wszędzie

Być bardziej innym czy bardziej normalnym?
Normalność inna czy inność normalna
Dla mnie bez różnicy bo żyję dla siebie

Życie w normalności jest inne
Czy życie w inności jest normalne?
Nikt nie da ci odpowiedzi kolego

Wmawia nam się że musimy znormalnieć
Zmienić, dopasować się, a jak nie…
Ze środowiska wykluczają cię

Dziś inność jest bardziej normalna
A normalność inna
Ludzie do inności przekonują się

Ja jestem sobą – może dla jednych nienormalna
Może dla mnie inni są nienormalni
Oni dla siebie są normalni

Po co się zastanawiać nad normalnością
On nienormalny, ona nienormalna
On inny, ona inna

Czy życie normalne, przyroda normalna jest?
Stworzyła gatunek ludzki na zgubę swą
Bez inności też smutne życie jest

Jakby nie patrzeć przyroda toleruje nas
Dlatego kochajmy się, niech żyje normalność
Niech żyje nienormalność

Jesteś nienormalny w oczach co zwą się normalni
Bądź nienormalny w normalności swej
Miej opinię ludzi o sobie gdzieś…

Żyjemy po normalnemu czy po innemu?
Rzeczywistość dla każdego inna jest
Pilnuj swojego… precz od mojego życia kolego

Może ten nienormalny w oczach innych jest bardziej normalny od tych, co widzą w nim nienormalność. Mamy różne upodobania, i kiedy przyglądam się ogółowi… tak zwanych „normalnych” ludzi czasem siebie się pytam czy moje zachowanie jest normalne? A może to ci tak zwani „normalni” są nienormalni? Bo cóż to znaczy normalność?… kto mi to powie?

Ten prawdziwie żyje, kto czyni zupełnie co innego niż ogół sugeruje.

Na siłę starają się nas dostosować do większości. Z tłumu się wyróżniasz, to budzisz różne uczucia: – oburzenie, śmiech, wstręt, lęk, strach, przerażenie.

Czy tylko niewyróżnianie się z tłumu ma sens życia? Otóż nie! Często to osoby krytykujące stoją przy większości ponieważ same nie chcą, boją się z tłumu wyróżniać. Boją się być sobą, boją się wyśmiania, odrzucenia. Prędzej przyłączą się do tłumu ludzi linczujących kogoś niż samemu chcące być zlinczowane za swoją osobowość, za swoje zdanie.

Kogoś za coś się lubi, kogoś z niewiadomych przyczyn od początku nie cierpi. Czujemy do kogoś niechęć… ponieważ odbiega od normy „normalnego” człowieka. U mnie zapala się czerwone światełko, jeśli ktoś jest zbyt za bardzo miły do mnie, lub na wstępie nie znając mnie próbuje mnie ustawiać po kątach.

Kogoś się lubi, lub nie… nie koniecznie za coś, ale od tak z niewiadomego powodu. Jak kogoś nie lubię, to się z nim nie zadaję i tyle. Nie lubię agresorów bez powodu, co dla popisu szpanują i innych za śmiecia mają, chociaż bliżej to jemu do odpadka. Warto dać do zrozumienia osobom które próbują nami rządzić, ustawiać na swoje widzimisię, ciągle wymagające od nas czegoś, a same nic nie wnoszące by zrozumiały wreszcie, że naszego lęku już nie ma… pojęliśmy że osoby próbujące narzucać swoje „ja” tak naprawdę tylko posiadają głupotę teoretyczną, praktyczną i salonową.

Bądźcie sobą i nie ważne kto o Was co mówi, nie ważne jakie opinie stawia. Tym kim jesteśmy nasze czyny ujawnią. Tylko osoby co o nasze osiągnięcia zazdrosne są brużdżą, zaśmiecają, bąki śmierdzące puszczają. Nikt ich nie kocha, nie lubi bo fałszywi są. Mają spaczone sumienie, robiąc krzywdę cieszą się w ciele.
Patrzą w lustro nie widząc krzywego oblicza swojego. Jeśli w porę się nie ockną, nie naprawią krzywd które wyrządzili, wyrządzają będą szli dalej swoją ścieżką wredności. Jeśli w porę się nie opamiętają to w samotności nawet pies ich nie oleje. Jesteśmy tym, co sobą przedstawiamy w zachowaniu, w obyciu i jaki stosunek do innych mamy, a także jak traktujemy zwierzęta.

Na całym świecie są chamy, złodzieje, kłótliwcy, cwaniacy. Są też dobrzy, porządni ludzie. Jednakże najczęściej porządnymi to my jesteśmy, a obcy źli. To ci obcy źle robią kiedy coś ukradną, my czy nasi dobrzy znajomi jesteśmy zaradni.

Oceniając innych nie znając osobiście wystawiamy sobie świadectwo. Fachowo to się nazywa obłuda. Czyjeś wady i uchybienia widzimy swoich zaś nie, bo ogólnie ludzie nie są tolerancyjni i boja się wszystkiego co jest trochę inne.

Ludzie boją się tego czego nie rozumieją, ponieważ to co jest inne odbiega od ich ustalonych norm. Smutne to ale prawdziwe. Smutne jest to, że społeczeństwo łaskawiej patrzy na pedofil, gwałcicieli i morderców niż na ludzi homoseksualnych a właściwie stawiają w tej samej grupie w kategorii chorych psychicznie ludzi.

Ludzie boją się tego co inne, co choć trochę odbiega od przyjętego stereotypu. Jednakże nie zawsze ten lęk wiąże się z tym, że sami tak postrzegają pewne sprawy, często jest to strach – “co ludzie powiedzą” czyli środowisko zewnętrzne. Ktoś może akceptować homoseksualizm, ale nie wyraża się o tym publicznie z obawy przed „linczem”.

Każdy ma swoje wady, ukryte czy widoczne.

Każdy ma swoje wady, ukryte czy widoczne zewnętrzne czy wewnętrzne. Istota ludzka nie jest jednostką doskonałą. Jednak wady charakteru bywają sto razy potworniejsze niż wady fizyczne.

Zdrowy człowiek ma wielu znajomych, a kiedy sprawności nie ma wielu się odsuwa. Ja to po części rozumiem. Nie powinniśmy mieć o to żalu. Ja sama przez moje zachowanie, niechęć do spotykania się z kimkolwiek po wypadku, doprowadziłam do ograniczenia w spotkaniach towarzyskich. Fakt faktem, że i dlatego, ponieważ nie lubię ludzi (człowieka tak). Ale, no właśnie jest ale… Ci wytrwali pozostali rozumując moje zachowanie. Nie narzucali się ze swoją obecnością, ale czuwali w każdej chwili będąc gotowym by przyjść, pocieszyć, posiedzieć w milczeniu. I za to im dziękuję.

Są osoby które są zdrowe, piękne a jednak to pozory… mają chorą zrobaczywiałą duszę. Mają chorą duszę która nie jest chora dlatego że inni cierpią, ale dlatego że cieszy się cierpieniem innych. Każdy ma jakąś wadę… widoczną, ukrytą. Czy osoby z ukrytą wadą, są lepsi od tych z widoczną?

„Pełnosprawny z niepełnosprawną duszą”

Masz dwie ręce -nie podasz wody
Masz dwie ręce – nie podasz komuś kto upadł

Masz dwie nogi – nie chce ci się wyjść z domu
Masz dwie nogi – przejdziesz obojętnie

Mając zdrowe oczy – nie widzisz krzywdy czynionej
Mając zdrowe oczy – odwracasz udając że nie widzisz

Masz dobry słuch – nie słyszysz wołania o pomoc
Masz dobry słuch – nie słyszysz dziecka maltretowanego

Masz usta piękne – uśmiech na nich krzywy
Masz usta piękne – wypływa z nich szambo

Masz swoje serce – lecz twarde jak kamień
Masz swoje serce – nic go nie zmiękczy

Masz ciało zdrowe lecz duszę kaleką
Z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego

Ci, co widzą czyjeś wady i uchybienia a swoich zaś nie – ogólnie ludzie nie są tolerancyjni i boją się wszystkiego, co jest trochę inne – są to osoby obłudne. A może boją się przyznać do tego, że coś im się podoba? Boją się aby nie zostać odepchniętym przez swoje środowisko, rodzinę. Na pewno tacy ludzie nie są sobą, i potrafią w zależności od sytuacji zakładać odpowiednie maski. Ciężko ich rozszyfrować. Rozpoznać jakie intencje mają. Ukrywać swoje prawdziwe oblicze nauczyli się do perfekcji.

Często staramy się być inni niż jesteśmy naprawdę. Maskę zakładamy lepszego człowieka, jeśli to nam jest potrzebne w dopięciu celu.

Ludzie wydający się sympatyczni okazują się źli, złośliwi. Czy są tacy w rzeczywistości? Czy to maska ich chcąc wyżyć się na innych za swoje nieszczęście, pecha lub że im ktoś dokopał.

„Kobieta z walizką” jest interesującą na swój sposób. Ilu z tych osób co ją spotkały próbowało porozmawiać, usiąść i po prostu pomilczeć choćby przez chwile jak z kimś bardzo bliskim a jednak zupełnie obcym. Ja nie miałam takiej odwagi, a może nawet nie odwagi ale potrzeby. Jednakże aby kogoś krytykować za jego zachowanie też trzeba znać źródło jego.

Podejrzewam, że na pewno dużo ludzi obojętnie mijających ją na ulicy dyskutowało nad ubezwłasnowolnieniem. Niektórych drażnią takie osoby, Są do nich wręcz agresywni tylko dlatego że zachowują się inaczej.

Zastanawiam się czy zbieranie na bilet na pociąg bo ją okradli nie ma podłoża zakodowanej traumy. W jej umyśle może zakodowała się jakaś sytuacja traumatyczna do której nieświadomie wraca. Nie uważam jej za naciągaczkę, oszustkę. Staram się ją zrozumieć, co rzadko mi się zdarza by nad człowiekiem myśleć, mając swoje problemy i wolę zwierzęta wspomóc.

Do „Kobiety z walizką” zawsze podchodzę ze zrozumieniem – chyba, że mnie zbluzga to wówczas, mogę stwierdzić jaka jest. W tej chwili uważam ją za spokojną, miłą panią która jest “Ikoną” miasta Bydgoszczy, a jak będziemy ją traktować o nas będzie świadczyć.

Nie sztuką jest kogoś oczernić wyśmiać czy snuć insynuacje. Sztuką jest postawić siebie w takiej sytuacji, próbować zrozumieć i chociaż w maleńkim stopniu pomóc człowiekowi (jeżeli na to zasługuje).

Tajemnicza Kobieta kiedyś zapewne żyła jak każdy z nas… chodziła do szkoły pracowała, miała szczęśliwą rodzinę. Może dramatyczne sytuacje które przeżyła przez X swoich lat zmieniło ją do tego stopnia że wolała zamknąć się w swoim świecie.

Niestety Polska jest krajem która boi się ludzi innych od samych siebie. Nietolerancja jest zakałą ludzkości, trucizną dla mózgu, ale jeśli spotkałoby to kogoś z naszych rodzin, przyjaciół chcielibyśmy żeby ludzie traktowali go normalnie. Wiec dlaczego ją wielu ludzi traktuje jak odmieńca?

Mam nadzieję że to co napisałam o „Kobiecie z walizką” i moje przemyślenia o niej pomoże w zrozumieniu zachowania “Kobiety z walizką” i spowoduje, że nie będzie czuła się odtrącana snując się po Bydgoskich uliczkach.

Wiele o “Kobiecie z walizką” jest w internecie, nawet dowcip jednego pana który żartuje sobie z niej, że i tu cyt: – „Podobno 666 lat temu to jej kroki wyznaczyły ówczesne granice miasta” – co świadczy tylko o jego niezbyt dobrym charakterze.

Każdy kto ją spotkał, ma różne o niej zdanie. Na całe szczęście większość pozytywne i uważam, że czym więcej o “Kobiecie z walizką” będziemy wiedzieć skończą się głupie żarty na jej temat.

„Tajemnicza kobieta z walizką” – tak niektórzy o niej też mówią. Może i to dobrze że ma tę otoczkę tajemniczości. Nie o to chodzi by w czyjeś życie z buciorami się pchać i nikt by tego nie chciał.

„Kobieta z walizką” jest obdzierana z prywatności. Jest naruszana jej prywatność, ponieważ jest fotografowana, śledzona i żarty z niej sobie stroją.

Jak zachowujemy się do bliźniego świadczy to o nas. A los za nasze zachowanie fatum policzy podwójnie i z powrotem do nas powróci według powiedzenia Flory Edwards:

,,Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas.”

„Kobiety z walizką vel Białą damę” już nie spotkacie, a wielu z Was nawet nie wiedziało, nie wie że już nie żyje tak jak ja dopóty dopóki nie natrafiłam na przedstawiany poniżej filmik o niej. Niech śpi w spokoju.

Jak kupić polską wizę – Grodzki w orędziu o wizach – Co by tu jeszcze SPIEPRZYĆ Panowie z PiS-u

Jak kupić polską WIZĘ  😉 –małpa.GIF artucha_szatkowski - cda.pl Smutne że Polska stała się pośmiewiskiem 🙁

Instrukcja dla polityków PiS.

PiS rozesłało do polityków tej partii “przekaz dnia”, czyli instrukcję, co mają w mówić w mediach o aferze wizowej.

20+ memów - gif najlepsze śmieszne memy i demotywatory facebook - gif

“Powtarzamy: Tusk = Inwazja Nielegalnych Migrantów. Ofensywnie i krótko ucinamy temat wiz i mówimy o Lampedusie, o relokacji migrantów przez UE: o Tusku, który groził Polsce konsekwencjami za nieprzyjmowanie migrantów”

W aferze wizowej, która wyszła na jaw we wrześniu, okazało się, że polskie wizy można było kupić na czarnym rynku na całym świecie.▷ Śmieszne obrazki: obrazki ruchome, animowane gify i animacje - 100% DARMO!

 

Fakt, że do MSZ weszło CBA, wiceminister Wawrzyk został zdymisjonowany i nie ma go już na listach wyborczych, kolejni urzędnicy zostali zatrzymani, a placówki podległe MSZ będą sprawdzane, dowodzi, że sprawa musi być poważna i nie dałoby się jej już ukryć (w przeciwnym razie PiS szedłby w zaparte, jak to robił w wielu sprawach do tej pory).

Afera korupcyjno-wizowa jest dowodem na to, jak PiS-owska mafia rozłożyła Państwo Polskie na łopatki.20+ memów - gif najlepsze śmieszne memy i demotywatory facebook - gif

Działanie psiorów ma katastrofalny wpływ na reputację Polski za granicą (16-17 września informacje o aferze wizowej pojawiły się m.in. w „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Deutsche Welle”, „Die Welt”, Agencji Reutera, „Politico”)

PiS sprowadziło Polskę na dno bagna korupcji.

Afera wizowa pokazuje też, jaką porażką jest – o czym pisałam wielokrotnie w OKO.press – brak strategicznego dokumentu o nazwie polityka migracyjna. Brak jakichkolwiek zaplanowanych liczb, założeń, celów, których realizację można potem sprawdzić, kontrolować. Od momentu, gdy pisaliśmy o tym po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, nic się nie zmieniło. Polityki migracyjnej nie ma

Według Michała Koboski z Polski 2050 afera z wizami spowodować może negatywne konsekwencje i mogą odczuć to inne państwa Unii Europejskiej.

– Bo jeśli ktoś kupił Polską wizę,Gify Dodaj gazu! - Wykopaliska z internetu. Memy, śmieszne Gify, Demotywatory. I pełne humoru Obrazki i Żarty
to de facto dostał się do Unii Europejskiej.

 

 

Szkoda że PiS-owcy nie mają włączonego myślenia 🙁BESTY.pl - Obudź się

Szef MSZ: nie ma żadnej afery wizowej. To kaskada nieprawd i pomówień

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau

Minister Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau ocenił, że wszelkie ostatnie oskarżenia, które pojawiają się w przestrzeni medialnej dotyczące tzw. sprawy wiz są nieprawdziwe. – To kaskada nieprawd, pomówień i zwykłych kłamstw – powiedział szef polskiej dyplomacji.

Szef MSZ: nie ma żadnej afery wizowej. To kaskada nieprawd i pomówień - Wiadomości - polskieradio24.pl

Handel polskimi wizami kwitł od dawna. Każdy, kto chciał, mógł wjechać do naszego kraju

minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau był wielokrotnie informowany o wydawaniu polskich wiz obcokrajowcom za wysoką opłatą pobieraną przez pośredników.

Po wpisaniu hasztagów "poland visa" i "poland permit" pojawiają się filmy, na których mieszkańcy Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki instruują siebie nawzajem, jak można szybko i łatwo dostać się do Polski.

Handel polskimi wizami miał kwitnąć od dawna. Na razie nie wiadomo, jak ogromna ma być skala tego procederu, ale po wpisaniu hasztagów “poland visa” i “poland permit” pojawiają się filmy, na których mieszkańcy Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki instruują siebie nawzajem, jak można szybko i łatwo dostać się do Polski.

Afera wizowa. Pełno filmów instruktażowych w internecie

Jak pokazują użytkownicy, w mediach społecznościowych jest cały przekrój filmów np.: 3 kroki do uzyskania wizy w Polsce.

Aby znaleźć się w naszym kraju imigranci z Indii, tylko za wpisanie na listę oczekujących płacili/płacą ok. 2,6 tys. złotych.

Afera wizowa. Ilu imigrantów mogło dostać się do Polski?

W czwartkowy poranek 31 sierpnia do MSZ weszło CBA z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Jeszcze tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował wiceministra MSZ Piotra Wawrzyka, a w komunikacie napisano, że powodem tej decyzji był “brak satysfakcjonującej współpracy”.

Andrzej Byrt komentuje dla "Faktu" skutki tzw. afery wizowej.

Po tym, jak media nagłośniły sprawę, zainteresowali się nią posłowie opozycji. Jak zarzucają, w wyniku procederu wydawania wiz za łapówkę, do naszego kraju i dalej do Europy lub USA mogły dostać się miliony niesprawdzonych imigrantów.BESTY.pl - byle do piątku...

 

Do Polski poprzez nielegalny system wydawania wiz mogło przybyć nawet kilkaset tysięcy migrantów z Afryki i Azji. Wielu z nich pojechało dalej na zachód. Celem była dla nich UE i strefa Schengen.

Mieszkańcy Afryki i Azji mogli kupować wizy do Polski za ok. 5 tys. dol. Według doniesień medialnych, działania CBA mają dotyczyć aż 350 tys. wiz dla migrantów z 20 państw. Badany jest tryb ich wydawania.

Afera wizowa. Andrzej Byrt: Niemcy zaczęli przekazywać nam połapanych imigrantów

— Imigranci, którzy dostali te “lewe” wizy w wyniku afery wizowej i pojechali z Polski do Niemiec, zostaną odesłani do Polski. To już się dzieje. Niemcy zaczęli przekazywać nam połapanych imigrantów, którzy w Niemczech nie powinni byli się znaleźć, ponieważ albo uciekli z naszych ośrodków azylowych, albo przedostali się przez Polskę do Niemiec, pomimo że takiego celu przyjazdu do Unii nie zgłaszali, gdy do Polski pod różnymi pretekstami przyjeżdżali —

YouTube - "Fizyka Kółko"

Samobójstwo czy ustawka? PiS szoruje po dnie – Afera wizowa w tle

Kliknij GIFs - Get the best GIF on GIPHY

na Jest humorek;D - Zszywka.plPolitycy PiS i ich urzędnicy zostali oskarżeni o sprzedawanie wiz osobom z Azji i Afryki. Sprawę wyjaśnia CBA. To pokazuje stan zepsucia państwa i jego instytucji.

 

 

PiS=Konfederacja – Kobieta jest częścią dobytku mężczyzny. Są statusem wyższym od zwierząt

PATRYCJA CEGLIŃSKA-WŁODARCZYK

Wczoraj, 21-09-2023 15:30

Jolanta Kwaśniewska: Za chwilę będziemy inwentarzem obok krów i kur

– Posłuchajcie, co mówi Konfederacja. Włosy na głowie się jeżą. Nie mogę uwierzyć, że o kobiecie mówi się jako o dobytku. Za chwilę będziemy inwentarzem obok krów i kur. I kobiety na nich chcą głosować… – powiedziała Jolanta Kwaśniewska w rozmowie z Patrycją Ceglińską-Włodarczyk.

PiS=Konfederacja – Kobieta jest częścią dobytku mężczyzny. Są statusem wyższym od zwierząt

PiS=Konfederacja

U nich bicie w domu rodziny to normalka. Można bić dzieci, matki, zony. Ciekawe czy kochanki biją czy tylko je ruchają. 

Politycy Konfederacji o prawach kobiet. “Chodzi o to, żeby nie głosowały”

Kobieta to nie partnerka, ale część dobytku mężczyzny – tak w gronie przedstawicieli Konfederacji dyskutuje się o prawach kobiet. Ma to luźne związki z rzeczywistością XXI wieku. Swoje wizje dorzuca Janusz Korwin-Mikke i robi się kłopotliwie, nawet zdaniem prawicowych polityków. Materiał magazynu “Polska i Świat”.

Na sali sami mężczyźni, ale mówią o kobietach. – Dyskusja dzisiaj jest, czy kobiety mogą zabijać swoje dzieci dla kaprysu – mówi Mateusz Curzydło z Fundacji Patriarchat podczas jej konwencji.

Podobną wizję kobiet prezentowali goście. – Dbamy o dobro należących do siebie kobiet, ale nie traktujemy ich jako partnerów, ale jako część dobytku – wskazuje prawicowy publicysta Ronald Lasecki.

Korwin-Mikke o kobietach

Nie zabrakło Janusza Korwin-Mikkego. Zapytany o prawa wyborcze kobiet, odpowiada: “Tu nie chodzi o to, żeby kobiet było mało. Chodzi o to, żeby nie głosowały, a jeżeli my mężczyźni nie chcemy kogoś wybrać, to już jest nasza sprawa”.

– Uważam, że wszyscy powinni mieć prawo głosowania. Niemniej jednak szanuję opinię pana prezesa, bo każdy ma prawo do wolności poglądów – mówi Wioletta Jachowicz-Wróblewska z Konfederacji. – Pan prezes jest bardzo odważny i śmiały w swoich poglądach, ale mamy ten komfort, że nie mamy dyscypliny partyjnej – dodaje.

Tych, którzy startują z jednej listy, dziennikarze pytali, czy też zgadzają się z takimi poglądami. – Oczywiście, że nie, bo są takie, na które mojej zgody nie ma, ale to nie jest jakiś duży problem, bo to nie jest temat kampanii wyborczej – twierdzi Michał Nieznański.

– Co pan chce, żeby kobiety robiły rewolucje? One nie są od tego – mówi podczas konwencji Fundacji Patriarchat Janusz Korwin-Mikke. – Czego my chcemy od nich? Trzeba po prostu nie dawać im decydować – wskazuje w innym momencie dyskusji. – Bo jak kobiety chcą coś osiągnąć, to biorą sobie faceta – dodaje.

Konserwatywna twarz Konfederacji

Dla Konfederacji takie wypowiedzi to może być problem. – Korwin-Mikke jest konsekwentny i dlatego został schowany – uważa politolog dr hab. Szymon Ossowski. – Dzisiejszy sukces Konfederacji to poglądy prorynkowe i mało państwa oraz niskie podatki. Na to idą ludzie, trochę młodych i młodych przedsiębiorców i oni nie interesują się polityką, i nie znają tej konserwatywnej twarzy Konfederacji – podkreśla.

Ale takie wypowiedzi bez problemu można znaleźć z wcześniejszych wystąpień Janusza Korwin-Mikkego. – Każdy, kto idzie z dziewczyną i chce, żeby stała się trochę łatwiejsza, to pije tyle samo, co ona, i wiadomo jakie są skutki – mówił. – Jeżeli kobieta mówi “nie”, to znaczy być może, a jeśli “być może”, to znaczy tak, a jak “tak”, to znaczy, że nie jest damą – stwierdził innym razem.

Polityk Konfederacji wskazywał równie, że “kobieta jest znacznie uciążliwszym pracownikiem, więc oni muszą płacić jej mniej, bo inaczej wolą wziąć mężczyznę”, a także, że “kobiety powinny zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne”. Są też takie odpowiedzi na pytania o gwałt, czy ciążę z gwałtu. – Gwałcone, co to znaczy gwałcone? Kobiety zawsze udają, że pewien opór stawiają, i to jest normalne – przekonywał.

Poparcie kobiet dla Konfederacji

– Nie ma takiego pudru, który by był w stanie poglądy Mikkego czy Brauna zapudrować – twierdzi specjalista od marketingu politycznego i wizerunku dr Mirosław Oczkoś.

Bo i sama Konfederacja jest za zakazem aborcji w przypadku gwałtu. – Nie zabilibyśmy chorego dziecka sześć miesięcy po urodzeniu i tak samo powinniśmy traktować dzieci, które jeszcze się nie urodziły – mówił  Michał Wawer podczas “Czas decyzji: debata 2023” w TVN24.

Poparcie kobiet dla Konfederacji nadal dziwi samych zainteresowanych. – 28 procent kobiet do 30. chce głosować na Konfederację. To mnie zdumiało zupełnie – przyznaje Janusz Korwin-Mikke. Zdaniem polityka Konfederacji kobiety te znają jego poglądy, “ale chcą być traktowane jako kobiety i skończył się ten ruch feministek”.

 

“Zielona Granica” – Gdzie są dzieci z Michałowa!

“Zielona Granica” – Gdzie są dzieci z Michałowa!

Rok 2021

1 października 2021, 14:50[aktualizacja 1 października 2021, 17:41]

Grupa kilkunastu osób, prawdopodobnie Kurdów, z Syrii zatrzymani przez strażników granicznych w Szymkach. Wśród nich ośmioro dzieci.

Grupa kilkunastu osób, prawdopodobnie Kurdów, z Syrii zatrzymani przez strażników granicznych w Szymkach. Wśród nich ośmioro dzieci. / Agencja Gazeta Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Około 20-30 proc. osób zatrzymywanych na granicy z Białorusią i wywożonych przez Straż Graniczną stanowią dzieci. Jaka jest ich sytuacja, a co stanowi prawo?

Dzieci z Michałowa nie są jedynymi, które koczują w lasach w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak. Jak wynika z naszych informacji, w piątek udał się na granicę.

Michałów. Migranci i ich dzieci odesłani na granicę z Białorusią. "Potworna krzywda, niehumanitarne"

Wcześniej RPD wystąpił do Komendanta Głównego Straży Granicznej o informację dotyczącą sytuacji uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. – Rzecznik poprosił w szczególności o wyjaśnienia dotyczące opisywanych przez media przypadków cofania uchodźców z małymi dziećmi z terytorium Polski na terytorium Białorusi. W opinii Rzecznika procedura push-back, jeśli rzeczywiście jest stosowana, może zagrażać bezpieczeństwu małoletnich cudzoziemców – wyjaśnia biuro prasowe RPD w odpowiedzi na nasze pytania.

A procedura push-back jest stosowana wobec dzieci, co przyznaje biuro prasowe Straży Granicznej.

Protest przed strażą graniczną w Zielonej Górze. "Gdzie są dzieci z Michałowa?!"

Pierwszą taką grupą miała być grupa dzieci, która wraz z rodzicami najpierw trafiła do placówki Straży Granicznej w Michałowie, a następnie została wywieziona w pobliże granicy.

Osoby te zostały przewiezione do Placówki SG w Michałowie w celu zweryfikowania ich stanu zdrowia oraz sprawdzenia warunków i celu ‘wjazdu’ na teren naszego kraju. Po przeprowadzonych czynnościach wobec tych osób zastosowano procedury z Rozporządzenia MSWiA z dnia 20 sierpnia 2021 roku

– komunikat Straży Granicznej.

– Praktyka Straży granicznej jest w tej chwili taka, że jeśli spotyka grupę cudzoziemców, dokonuje ich szybkiego przeglądu i rejestracji w placówce, po czym – zwykle po ciemku – wywozi ich z powrotem do lasu. Niekiedy robi to od razu po znalezieniu grupy cudzoziemców. Jeżeli ci ludzie mają telefony, mają je jeszcze naładowane i mają do nas numery to czasami udaje nam się z nimi podtrzymywać kontakt – mówi Karolina Czerwińska z Polskiego Forum Migracyjnego, które wchodzi w skład Grupy Granica – grupy aktywistów i aktywistek, którzy starają się pomagać osobom przebywającym w pobliżu granicy polsko-białoruskiej.

Dzieci z Michałowa

Wśród tych osób są dzieci – w różnym wieku i w różnym stanie zdrowia. Jak tłumaczy Czerwińska ich dokładna liczba jest niemożliwa do ustalenia ze względu na zakaz działań organizacji w rejonie strefy stanu wyjątkowego. – Z naszych szczątkowych i niepełnych informacji wynika, że np. wczoraj Straż Graniczna wywiozła z powrotem około 500 osób. Z tej grupy, według zgrubnych szacunków, 20-30 proc. stanowią dzieci w różnym wieku. Czasami bardzo małe, czasami niemowlęta. Mamy zdjęcia 1,5 rocznych dzieci, które już od wielu dni są w lesie, właściwie bez żadnej pomocy – mówi.

Stan ich zdrowia również pozostaje niepewny. Jak wynika z informacji TVN24 w tylko jednym szpitalu, w Sokółce w okresie 6.08-30.09 przebywało 58 cudzoziemców, w tym 19 dzieci. Główne problemy zdrowotne to zapalenia płuc, bóle brzucha, wymioty, hipotermia.

– Mamy z pewnością do czynienia z kryzysem humanitarnym. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że jesteśmy rozgrywani przez Łukaszenkę i że trwa jakiś zupełnie nieczytelny i niezrozumiały dla tych ludzi, którzy są na granicy konflikt między Polską czy, szerzej, Unią Europejską a Białorusią. Oni z całą pewnością nie byli przygotowani i nie umawiali się z nikim na przekraczanie granicy na takich zasadach. Widzimy to po tym jak są przygotowani, z jakimi malutkimi dziećmi, czasami chorymi, poruszają się po tym lesie. Dostaliśmy np. wiadomość od ojca, który ma dziecko chore, które nie jest w stanie już chodzić i ma wrażenie, że za chwilę umrze. – mówi Czerwińska.

W Michałowie powstaje punkt dla potrzebujących. Także dla migrantów | naTemat.pl

Jak informuje biuro prasowe Rzecznika Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak już wcześniej zwracał się do Komendanta Głównego SG i Komendanta Podlaskiego Oddziału SG o szczegółowe informacje o sytuacji na granicy państwa oraz o dane o liczbie i warunkach detencji administracyjnej dzieci cudzoziemców. – Z informacji przekazanych dotychczas przez SG wynika, że od początku roku w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców umieszczono łącznie 282 dzieci (w tym 48 małoletnich bez opieki). Straż Graniczna w celu zwiększenia możliwości recepcyjnych strzeżonych ośrodków dedykowanych rodzinom z dziećmi zaadoptowała na te potrzeby budynki ośrodków otwartych w Czerwonym Borze i Białej Podlaskiej, zaś w ośrodku w Kętrzynie ustawione zostały dodatkowe kontenery mieszkalne – informuje biuro prasowe i podkreśla, że „RPD monitoruje sytuację dzieci cudzoziemców, ponawiając apel o stosowanie detencji jedynie w sytuacji, gdy nie ma możliwości zastosowania wobec rodzin z dziećmi środków wolnościowych”.

Ile dzieci trafi jeszcze do lasu? Chaos i stan wyjątkowy na granicy - Noizz

– W ośrodkach dla cudzoziemców brakuje pomocy psychologicznej dla dzieci. Urząd ds. Cudzoziemców zapewnia ją wyłącznie dorosłym, a psychologowie dziecięcy to jest jednak nieco inna „branża”. Jako organizacja zajmująca się intensywnie dziećmi w procedurze uchodźczej i udzielaniem wsparcia psychologicznego staramy się pomagać na tyle, na ile pozwalają nam nasze finanse, którymi wspierają nas nasi partnerzy i grantodawcy. Ze strony instytucjonalnej np. Rzecznika Praw Dziecka w ośrodkach nie ma żadnej pomocy – opowiada Czerwińska

Komentując sytuację dzieci na granicy polsko-białoruskiej Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju podkreśla, że polskie władze nie wywiązują się z obowiązujących przepisów prawa. – Próbując wykorzystać stan wyjątkowy, a wcześniej bezprawne rozporządzenie, które miało na celu zawiesić działanie Konwencji Genewskiej dot. statusu uchodźców, dochodzi do sytuacji, w której rząd twierdzi, iż funkcjonariusze mają prawo łamać podstawowe gwarancje praw człowieka, takie jak zasada non-refoulement, a więc niezawracania do państwa niebezpiecznego dla osoby ubiegającej się o ochronę międzynarodową – tłumaczy Eliza Rutynowska.

Dzieci z Michałowa głodują na granicy. To już pewne. Rozmawialiśmy z członkami tej grupy - WP Wiadomości

Jakie przepisy obowiązują dzieci uchodźcze na naszym terytorium?

Prawniczka FOR wyjaśnia, że chodzi o art. 72 Konstytucji, zgodnie z którym „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”. Prawniczka podkreśla, że Konstytucja nie wskazuje, że ochrona dobra dziecka przysługuje jedynie dzieciom polskim. Obowiązek ten leży na państwie polskim wobec wszystkich dzieci znajdujących się na terenie polskiej jurysdykcji.

Zapytaliśmy również jakie przepisy i akta prawa międzynarodowego zostały złamane przez Polskę w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. Eliza Rutynowska wymienia następujące:

– art. 33 ust. 1 Konwencji Genewskiej dot. statusu uchodźców

– dyrektywa proceduralna 2013/32/UE, która zobowiązuje państwa UE do zapewnienia dostępu do odpowiednich procedur ubiegania się o status uchodźcy

– art. 22 Konwencji o prawach dziecka.

Szczególną uwagę warto zwrócić na Konwencję o prawach dziecka, art. 22 której wprost wskazuje, że:

Państwa-Strony podejmą właściwe kroki dla zapewnienia, aby dziecko, które ubiega się o status uchodźcy bądź jest uważane za uchodźcę w świetle odpowiednich przepisów prawa międzynarodowego lub wewnętrznego stosowanego postępowania, w przypadku gdy występuje samo lub towarzyszą mu rodzice bądź inna osoba, otrzymało odpowiednią ochronę i pomoc humanitarną przy korzystaniu z odpowiednich praw zawartych w niniejszej konwencji lub innych międzynarodowych aktach dotyczących praw człowieka oraz innych dokumentach w sprawach humanitarnych, których wspomniane Państwa są Stronami.

Dzieci z Michałowa na najnowszym nagraniu z granicy? Wciąż koczują

Jakie więc czynności i kroki powinny być podjęte, aby uregulować sytuację na granicy polsko-białoruskiej? Prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że w pierwszej kolejności w sposób kategoryczny powinno dojść do wstrzymania jakichkolwiek “wywózek” i zawracania osób, w tym dzieci w kierunku Białorusi.

– W następnej kolejności państwo polskie winno procedować wnioski o ochronę międzynarodową, przy czym nie może dochodzić do sytuacji odmowy przyjęcia wniosku przez strażnika granicznego, bowiem jest to ustawowy obowiązek. Decyzja co do pozostania w Polsce wraz z ewentualnym przyznaniem statusu uchodźcy należy do szefa USC – wyjaśnia Eliza Rutynowska.

– Fundujemy tym dzieciom traumę na całe życie. W momencie kiedy te dzieci dotrą do jakiegoś bezpiecznego miejsca i zajmie się nimi psycholog, będzie borykał się z czymś co nazywamy posttraumatycznymi zaburzeniami rozwojowymymi. Suma różnych czynników, które wpłynęły tak stresogennie na dzieci, że ich rozwój zaczyna się stopować. I bardzo często mózg dzieci, które mają takie traumatyczne przeżycia, wchodzi w taki tryb przetrwania, zabezpieczenia swojego istnienia i stabilności psychicznej, która pozwala przetrwać, ale nie pozwala się w żaden sposób się rozwijać. Jeżeli natychmiast nie zastopujemy tego, co się dzieje na granicy i nie pomożemy tym dzieciom, to będą one borykały się z tym do końca swojego życia. I nie jestem pewna, czy nawet jeśli im pomożemy, to czy nasza praca pozwoli im wrócić do normalnego życia – podsumowuje Czerwińska.

—————————————-

Granica: Dzieci z Michałowa uwięzione w lesie. Jedna z dziewczynek ma ranną nogę

Dzieci z Michałowa uwięzione w lesie. Jedna z dziewczynek ma ranną nogę

13 października 2021, 12:16

 

Reporter TVN24 połączył się z grupą ludzi uwięzionych w pasie między Polską a Białorusią. Są w niej również dzieci, które pod koniec września zatrzymała polska Straż Graniczna, a potem wywiozła na Białoruś. Według relacji przebywającego z nimi mężczyzny, jedna z dziewczynek ma ranną nogę, na której pojawiły się pęcherze.

Wykarczowany pas graniczny to nie las – Demotywatory.pl

 

 

 

 

Zielona Granica

Agnieszka Holand

Pamiętacie MAŁE DZIEWCZYNKI do lasu wywiezione?

Wielu co szczeka na ten film nie widziało co na granicy się działo bo tylko TVP – PiS oglądają.

Nie widzieliście z was połowę pisowców co się działo bo TVP-PiS nie pokazywało. Co pisiorki… prawda boli? Słychać wycie? Znakomicie.!

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial